Transcription
Partnerem kanału jest Kuchnia Wikinga, największy dostawca dań gotowych w całej Polsce.
Cześć i czołem. To jest format, o który bardzo często prosicie. Mamy nową dawkę pytań, zatem odpowiedzi na pytania Kuby Mauricza, a prowadzi dyskusję Dominik Kwiatkowski.
Cześć. Jedna bardzo ważna kwestia na początek tego odcinka. Wszystkie pytania, które pojawią się w dzisiejszym odcinku, to są dokładnie te pytania, które zadaliście pod ostatnim Q&A. Więc jeżeli macie jakiekolwiek pytanie do Kuby i chcielibyście mu je zadać, zadajcie je bardzo proszę pod tym odcinkiem. wybierzemy je o ile będą na tyle interesujące i będą dobrze opisane.
I przechodzimy od razu do pierwszego tematu, do pytania od hejtera. Ja bardzo lubię, kiedy hejterzy podpisują się z imienia i nazwiska i ten akurat to zrobił, czyli Per City H9y6M zapytał, zapytał się ciebie, a właściwie zarzucił ci tak. Dużo pewności siebie, mało dyscypliny naukowej. W tym filmie obok sensownych ogólników padają też tezy sprzeczne z wytycznymi albo podane bez solidnych dowodów. Najsłabsze są fragmenty OIG jako prostym teście na alergię, zonulinie jako odpowiedzi na prawie wszystko i wielomiesięcznej probiotykoterapii u dzieci przedstawionej jako coś oczywistego. Do tego w środku porad zdrowotnych wchodzi na hal na sprzedaż suplementów własnych, więc trudno traktować ten materiał jako rzetelną edukację, a nie marketing podczyty autorytetem. To nie jest film dla kogoś, kto szuka wiedzy klinicznej, tylko dla kogoś, kto umie oddzielić retorykę od faktów. Panie Jakubie, co pan na to?
Chcesz do tego frytki? Wiesz co? Tak, mi się też bardzo podoba, jak ktoś podchodzi rzetelnie do tematu i z imienia i nazwiska ci zarzuca coś, jak tam Perseidon, czy jak on tam był?
Per H9Y6M.
Dobra, to zrób pan własny kanał na YouTubie. Pokaż, że jesteś kozak. Bądź mega merytoryczny, miej przetrawioną wiedzę. Empiryka, czyli nauka poparta z doświadczeniem. Dowieź przez 20 lat tyle przypadków, które ja dowiodłem i dowiozłem i potem możemy sobie pogadać. Tak szczerze, jeżeli ktoś ci zarzuca takie ogólniki, bo to ja bym powiedział, że są ogólniki, no bo ja nie mówię w każdym materiale, że zonulina jest odpowiedzią na wszystko, no nie, ale zonulina jest sprawdzonym markerem dotyczącym zwiększonej przypuszczalności bariery jelita cienkiego. I uważam, że takie informacje w internecie jak najbardziej wzbogacają świadomość, bo dalej widzi się nawet rolki na TikToku, czy na Instagramie, czy na innych mediach, gdzie pielęgniarka, czy lekarka i tak dalej mówi o teście z buraka, że jak wypijesz buraka i będziesz sikał potem na taki rdzawy kolor, no to masz przepuszczalne jelito, no nie? No to może dotyczyć chociażby dyspepsji, tak? kiedy nie masz odpowiedniego dokwaszenia tych enzymów, które w łądku mamy. No i wtedy nie trafisz z samej betaniny, barwnika. Więc myślę, że omawianie zonuliny jako marker przypuszczalności bariery jak najbardziej fajny argument. Kwestia połączenia zonuliny z chorobami autoimmunologicznymi takimi jak Hashimoto, zespół Shigrena i tak dalej, a topowe zapalenie skóry. Fajna sprawa. Co on tam jeszcze zarzucał?
IG jako prosty test na alegrę, na alergię.
No tak jest przysiewowo. Zanim komuś zrobimy test Alexa za 1500 z albo zanim zlecimy komuś y panel alergii skórnych, wziewnych czy pokarmowych, to nie robimy panelu po 120 czy 150 zł per sztuka. Nie robimy 1500 zł na leksę, tylko robimy test na IG całkowite. Oczywiście to nie jest test doskonały i to też tłumaczę w tych wszystkich materiałach, które robimy pod kątem diagnostyki, że nie ma badania, które cechuje się 100% czułością. Nawet jeżeli badanie ma 86-92% czułości, to i tak znaczy, że jest ono bardzo, bardzo dobre. I dla przysiewowego elementu warto jest sprawdzić, czy ktoś ma IG 1216, czyli raczej z dużą dozą prawdopodobieństwa nie ma alergii. Kontra wyniki 90, 100, 300, 700, gdzie wtedy wiesz, że okej, na coś jest alergia, teraz sprawdźmy na co. Więc myślę, że chłop powinien ogarnąć sobie czytanie ze zrozumieniem albo słuchanie ze zrozumieniem, a przede wszystkim wyjąć ten kij, który gdzieś tam ma w tyłku.
Jeszcze była kwestia wielomiesięcznej probiotykoterapii u dzieci przedstawianej jako coś oczywistego.
Gamoniu, nie wiem czy mówię, że to jest oczywiste, natomiast mówię o tym, że y nawet o tym ostatnio prowadziłem dosyć ciekawą rozmowę, że sam czas życia płodowego przedstawia się naprawdę różnie. jest czasami waginoza bakteryjna, czyli ten udział mikrobiomów w środowisku pochwy jest taki sobie, bo mamy poza pałeczkami do derline, czyli pałeczkami, które stymulują wydzielanie kwasu mlekowego, mamy też drożdże, mamy bakterie potencjalnie patologiczne. Jeżeli dziecko wychodzi tymi drogami rodnymi na świat, no to to co wyliże tak naprawdę z tych dróg rodnych matki, to jest pierwsza wstępna probiotykoterapia. Potem dotyczy to kwestii karmienia mlekiem naturalnym kontra mleka modyfikowanego, więc to też jest dosyć istotne i dzieci są z różnymi dolegliwościami. Czasami bywa i tak, że zarażą cię w szpitalu, już przyjmujesz na dzień dobry antybiotyk. Antybiotyki przyjęte w pierwszych latach życia stanowią istotną podstawę do tego, aby stworzyć właśnie te podstawy w probiotykoterapii. Nie byle jakim produktem, nie byle czym, dlatego że mikrobiom zdrowych dzieci składa się w około 90% z bifi do bakteriów. Profesor Heine się tutaj chociażby kłania. Generalnie powiem ci tak, mam wrażenie, że jak to się mówi, y, głupiego nie przekonasz, a mądrego nie musisz. I jeżeli ktoś ci zarzuca taki farmazon, że o, tu dużo pewności siebie, tak, mi pewności siebie nie brakuje. A wiesz czym to jest spowodowane? Tym, że przez 20 lat dowożę rezultaty.
Więc chyba oddzieliliśmy tutaj retorykę od faktów i przechodzimy dalej.
Joanna Franczyk 2609 napisała: "Tak, jak podnieść libido u kobiet przed i w czasie menopauzy? Jakie suplementy i dieta? Nie mogę jeść warzyw liściastych, jabłek i gruszek, laktozy, glutenu? Nie jestem uczolona, tylko nie toleruję. dużo ćwiczę."
Okej, to teraz tak ciekawe czy te zaburzenia, bo tutaj dieta FOD odmawap mi się mocno kłania, tak? Czyli te rzeczy fermentujące powodują dyskomfort, więc dlatego są pewnie wyrzucone. To też może być związane z tym wiekiem menopauzalnym czy perimenopauzalnym, dlatego że jeżeli nie domaga nam tarczyca, nie domagają nam jajniki, no to mogą się pojawić kłopoty dotykające naszych jelit. Mmm, co do samej menopauzy, co do samego libido. No umówmy się, to jest spowodowane tym, że u takich kobiet LH, tak, poziom hormonu lutyizującego jest bardzo często wysoki, typu powiedzmy 50 i to pokazuje, że po prostu no już wygasa ta zdolność jajników do wytwarzania odpowiedniej puli estradiolu. Niski estradiol też jest spowodowany tym, że jelito jest, że jelibido jest wbite w podłogę. Także tutaj bym powiedział, że trzeba zadbać o to, aby zapewnić pewne bioidentyczne wsparcie. I bardzo fajnie się tutaj sprawdza red clover, czyli ekstrakt z czerwonej koniczyny. Bardzo fajny produkt, tak samo jak niepokalanek mnisi Vitex Agnus Castus czy też just berst, bo tak najczęściej jest to nazywane. I tutaj chyba po raz kolejny wchodzimy w ten temat, że duża część suplementów diety powinna być standardaryzowana, czyli nie po prostu, że zmielona, wysuszona roślina i proszę bardzo, tylko my chcemy mieć pewność tego, jaki jest to ekstrakt. 10 do1, standardyzacja na 10, 20 czy 30% składników aktywnych. Bardzo dobrym wsparciem dla kobiet w okresie menopauzy jest też niska dawka DHEA, dehydroepioneronu 10 czy też 25 mg. potrafi naprawdę bardzo fajnie z tej przymiany obwodowej wykombinować odpowiednie hormony. No ale też nie ukrywajmy, spokój w pracy, spokój w domu, czyli minimalizowanie tych czynników stresowych fajna sprawa i myślę, że dla tego wsparcia też komfortu jelitowego, maślan, sodu, tak, kwas masłowy w dobrej dawce też powinien wiele zrobić. Tyle.
Okej, przechodzimy do kolejnego pytania od Sycylijczyka 87. Czy dieta low carp, czyli ograniczająca węglowodany w połączeniu z postem przerywanym 16 na8 działa prozdrowotnie na organizm?
Jeżeli organizm tego wymaga, to tak. Czyli umówmy się, dieta 16 na8 to prawdopodobnie jest właśnie śniadanie o godzinie 10:00, obiad o godzinie 14:00 i kolacja o 18:00, co tłumaczy te 8 godzin spożywania posiłków, a potem mamy od 18:00 do 10:00 rano kolejnego dnia post, czyli pijemy sobie wodę, ale no nie podjadamy, nie podgryzamy.
16 godzin postu, 8 godzin okna żywieniowego.
Dokładnie tak. I teraz pytanie o ten low cararp. Jeżeli jest to też opcja nadwagi, insulinoporności i chęci zwalenia tego balastu z siebie, ale jest w zasadzie taki udział początkowy tej aktywności fizycznej, to super. Jeżeli jest to osoba, która planuje powiedzmy taki wysiłek na poziomie amatorskiego czy wyczynu, no to tutaj już nie wiem, czy ten lowcarb by wchodził. Czyli tak jak w wielu materiałach publikowaliśmy na YouTubie, diety lowarp są przeznaczone dla osób pokoju corpo, czyli ktoś nie ma albo w ogóle aktywności fizycznej, albo jest ona znikoma, czyli jest to spacerek, kardio, nordic walking, jogging i tak dalej. Natomiast kiedy pojawia się crossfit, sporty walki, trening siłowy, trening w sportach dróżnowych, czyli te aktywne glikolityczne formy, to wtedy trzeba już pomyśleć o wyższym udziale węglowodanów. Z tym, że low carp to jest tak naprawdę poniżej 30% realizacji energii z węglowodanów, czyli z diety 2000 kkalorii masz powiedzmy około 700 kkalorii z węglowodanów, czyli dwie paczki ryżu. Uważam, że w takim wariancie na dwóch paczkach ryżu czy innego ekwiwalentu jesteśmy w stanie normalnie funkcjonować. Natomiast jeżeli ktoś low carba identyfikuje już jako dietę keto, no to w tym przypadku podrasowałbym trochę ten poziom węglowodanów do góry.
Idziemy dalej. Dariusz Fridel, pozdrawiamy bardzo serdecznie. Znamy gościa. Cześć panowie. Nie udało mi się znaleźć porad dotyczących problemów z tarczycą, niedoczynność wraz z chorobą Hashimoto i niedowagą. Z takim właśnie problemem mierzy się moja żona. Stosujemy leki jej przepisane. Wszystkie suplementy mamy ograniczone. Węglowodany to minimum. Ograniczany ograniczamy nabiał, to akurat tylko żona. No i waga 45 kg przy wzroście 168. Wiek żony 65 lat. Czy można to poprawić?
Niestety nie można. Tutaj chyba Darek, musisz się za nową żoną rozejrzeć. Ale to to jakby ten wątek humorystyczny mamy za sobą. Kuba, co tutaj możemy Darkowi poradzić?
No to jest, nie ukrywam miły problem, dlatego że osoby borykające się z chorobą Hashimoto najczęściej idą w drugą stronę, czyli pojawia się insulinoporność, pojawiają się obrzęki, pojawia się naderna masa ciała i brak możliwości zachowania szczupłej sylwetki, więc fajnie byłoby, gdyby taki problem dotyczył większości osób. Natomiast myślę, że warto by też było, żeby żona sprawdziła sobie przeciwciała antytrap. No bo skoro ma chorobę Hashimoto, a jak wiemy choroby autoimmunologiczne lubią chodzić ze sobą parami, to fajnie byłoby zobaczyć czy przypadkiem nie rozwija też właśnie choroby Gravesa Basedowa i po to potrzebujemy te przeciwciała Antytrap, bo być może ona pod kątem objawów nie ma wszystkich rzeczy związanych z Gravesem, czyli nie ma jakiejś nadmiernej pootliwości, bezsenności, takiego ognistego temperamentu i wyłupiastych gałek ocznych, tylko bardziej chodzi o tą niedoczynność w obrazie, czyli właśnie TSH, FT3, FT4. Tutaj mamy pewne zaburzenie, ale no nie ma tych wyłupastych gałek ocznych, więc na pewno zobaczmy, czy przypadkiem pewne cechy nadczynności nie predysponują jej do tego, że ma niską masę ciała. A jeżeli tu będzie w porządku, to po prostu dbamy o gęstość energetyczną posiłków, czyli jemy po prostu trochę więcej węglowodanów, trochę więcej tłuszczów, czyli oliwa, awokado, masło, orzechy omega3 i tak dalej, i tak dalej, albo też węglowodany w formie owoców, bulf, trzeba więcej jeść. No i wtedy jak ten surplus kaloryczny się pojawi, to jest okej. A trening siłowy, żeby tutaj nie było tylko tak, że że zaraz Darek stwierdzi, że dobra, to będziesz jadła pączka jednego więcej, więc więc przytyjesz.
Tylko może tutaj ewentualnie treningu siłowego, żeby tutaj też chronić przed sarkopenią. No 65 lat, no to to już
Sarkopenią i osteoporozą, bo jednak w takim wieku, no to już jest to dosyć realne ryzyko. Natomiast warto jest powiedzieć, że to nie musi oznaczać koniecznie treningu z jakąś tam 40 kg sztangą, no bo tyle że ona waży, nie? Ale dołożyć sobie nawet jakieś hantelki 3 kil, 5 kg i tak dalej. porobić wykroki chodzone, porobić jakiś przysiad. Wszystkie ćwiczenia, które obciążają nas osiowo, czyli z góry na dół, jak winda idziemy, są w stanie zadbać o odpowiednią gęstość kości. Ale myślę też, że tutaj jakiś ogarnięty, naprawdę ogarnięty słowo klucz trener personalny by się przydał, który taką kinezont profilaktykę wprowadzi, czyli trening dostosowany do możliwości osób w wieku seniorskim.
Idziemy dalej. Kolejne pytanie. Beata W9262. Fajny odcinek. Dwa pytania na następne. Pierwsze pytanie o znaczenie chleba w diecie. Ostatnio dużo na YouTube jest nagrań zalecających odstawienie chleba. Czy są słuszne? Jeżeli nie, to na co zwracać uwagę przy zakupie chleba? Jak z jedzeniem chleba przy Hashimoto?
Na większość tych pytań chyba odpowiedziałeś w ogóle w osobnym odcinku na temat na temat chleba, ale gdybyś mógł pokrótce na to pierwsze pytanie odpowiedzieć i później dorzucę drugie.
To teraz tak. Polacy jedzą bardzo dużo pieczywa. Bułki, chleby, hałki, produkty półcukiernicze na potęgę. Dlatego być może takie materiały mają miejsce, że odstaw chleb, chleb jest niedobry, szkodliwy i tak dalej. Z drugiej strony zobaczmy sobie zestawienie dwóch posiłków, czyli masz owsiankę powiedzmy z bakaliami, z owocami, z orzechami i tak dalej, z białkiem serwatkowym. Zobacz jaki jest to bardzo sycący posiłek. Ile dajesz składników odżywczych, ile masz błonnika, witaminy E, nawet w płatkach owsianych. Nie wspominając już o tym dodatku białka serwatkowego czy owocach i antyoksydantach. A jak to wygląda w przypadku takiej klasycznej kanapki, gdzie jest to kanapka z pasztetem, czy z żółtym serem, czy z polędwicą sopocką, y pomidorem, majonezem, niepotrzebne skreślić. Więc masz bardzo małą porcję, dużo kalorii, małą sytość i to są jak najbardziej sensowne argumenty, które doprowadzają cię do tego, że być może z tego chleba warto jest zrezygnować. Natomiast czy chleb per se sam jest zły? Myślę, że niekoniecznie. Natomiast jakie pieczywo bym wybierał? Na pewno bym nie szedł do sklepów z owadem albo sklepów z literą L i brał tego wszystkiego, co jest tam niby jako świeże pieczywo, bo umówmy się, tam jest głębokie mrożenie, potem piec konwekcyjne i i wyrzucamy to jako świeże chrupiące pieczywko. Lepiej jest odwiedzić dobrą jakąś piekarnię, która jest z dużą tradycją, w której tak chleb kosztuje nie 5 zł, tylko pewnie 11, 15, 17, ale tam możesz na przykład znaleźć chleb owsiany, chleb orkiszowy, jakiś chleb siedem ziaren, czyli coś co jest jakby dłużej nawet przydatne do spożycia, a nie jest już taką suchą cegłówką pod wieczór. Co też pokazuje, że trochę inaczej ta technologia powstała. M i tyle chyba coś jesz
Jeszcze kwestia chleba przy Hashimoto.
A okej, jeżeli mamy Hashimoto, to tutaj raczej bym ostrożnie popatrzył pod kątem pszenicy. Pamiętajmy, że pszenica sama w sobie być może nie jest konieczna do odstawienia dla każdego człowieka, ale no jak wiecie pewnie po materiałach, które publikuje pszenica to też wafelki właśnie mafinki, ciastka do różdżówki i tak dalej. Więc im mniej mamy tej pszenicy w żywieniu, tym lepiej. Z drugiej strony, jeżeli ktoś ma Hashimoto, to jest szansa, że ma też celiaki albo inną chorobę autoimmunologiczną. A jednak jakbyśmy przestudiowali wyniki badań, to okazuje się jednak, że pszenica no zaburza dosyć mocno tą odporność. To nie jest też farmazon, że czy to w zaburzeniach ze spektrum autyzmu, czy w zaburzeniach neuroimmunologicznych, w zaburzeniach autoimmunologicznych mamy właśnie ten protokół 3B. Dieta bez pszenicy, bez cukru, bez tłuszczów trans w różnych wariantach.
A nie wydaje ci się trochę tak, że to demonizowanie chleba wynika z tego, że teraz dużo tych kanałów takich ketoświrów po prostu się utworzyło i teraz wszyscy starają się w internecie nam powiedzieć, że chleb to jest węglowodan, to jest cukier. Tak jakby kasza orkiszowa to jest węglowodan, cukier. Y kasza gryczana to jest węglowodan cukier i powinieneś tego po prostu unikać jak ognia.
No może też tak jest. Natomiast wydaje mi się, że dużo więcej byłoby tych materiałów, które mówią o tym, że nie jedz chleba, a zamiast niego zjedz X y Z, zjedz jajka na śniadanie, zjedz owsiankę, zjedz gryczankę, zjedz zupę i tak dalej. Yyy, jeżeli ktoś wychodzi z założenia, że wszystko to, co zawiera węglowodany skrobiowe, czyli i bulwy i zboża, to cukier, no to tutaj jakby status kwo się już nie zgadza i myślę, że możemy postawić tu kropkę.
Okej, obiecałem dwa pytania, więc drugie jest takie: jakie kasze jeść, a jak je omijać i dlaczego?
To ominąłbym na pewno kaszę cuskus, no bo to jest pszenica. Usunąłbym kaszę manną, bo to jest pszenica i pomimo faktu, że to jest tak bardzo smaczne, puszyste i można sobie z tego jakieś zapiekanki zrobić i tak dalej, to jednak wartość odżywcza jest tutaj znikoma. Mamy dużo węglowodanów, mało bnika, mamy duży stopień smakowitości, co pozwala zjeść tego dużo więcej. Więc jeżeli omijamy takie kasze jak manna czy y kuskus, to zdecydowanie lepszym wyborem byłaby kasza gryczana, kasza jaglana, amarantus, komosa ryżowa. Jest tego naprawdę sporo. Nawet gdyby ktoś wybrał kaszę perłową, spoko. Chociaż jeżeli mamy dietę niskofodmapową, to tutaj z kaszy perłowej jednak bym zrezygnował.
Ale dlaczego?
No bo to jest jednak jedno z tych zbóż, które zawiera więcej leken, które bardziej wpływa na wzdęcia.
Okej. A twoja ulubiona kasza?
Gryczana. gryczana. Tak jest. To do gulaszu wołowego. Znam to, znam to.
Jakub, kolejne pytanie od Mordzi 7258.
Mordzie.
Cierpię na wzjg i ćwiczę kalistenikę w ogrodzie. Ciężko mi jednak dobrać jedzenie tak, żeby na stałe pozbyć się krwawień z odbytu. Jaką dietę i suplementy polecasz?
To teraz tak. Wzjg to jest wrzó dziejące zapalenie jelita grubego. Niefajna jednostka chorobowa autoimmunologiczna z rodziny IBD, czyli nieswoiste stany zapalne jelit. E, boli mnie jedna rzecz, że bardzo często jak idziesz do gastroenterologa, to mówiąc o takich produktach jak na przykład probiotyki, maślan sodu i tak dalej, generalnie dłubanie, skąd panie doktorze, u mnie w wieku 20, 30 lat taka choroba autoimmunologiczna, słyszysz, że a proszę tam nie dać się nabić w butelkę na te suplementy, na dietę i tak dalej, no bo tak to jest, to jest nieuleczalne i tyle. Czyli mamy sterydy, które wygłuszają odpowiedź układu odpornościowego, co jest spoko w momencie, gdy kogoś zaatakuje alergia i jakoś trzeba funkcjonować, ale nie jest to spoko w momencie, gdy kiedy mówisz komuś, że to jest nieuleczalne i po prostu stawiasz kotarkę, układ odpornościowy nie widzi, co się dzieje i to by było na tyle. M salazynki, tak? Czyli sulfalazyna to jest też takie wsparcie w momencie, gdy masz zaostrzenie i wtedy ci lekarz powie, że jak jest zaostrzenie, to steryd, sulfalazyna i dieta eliminacyjna, a jak jest okres remisji to w dupca i wszystko co nie ucieka na drzewo i jest super. No trochę nie halo. Dla bardzo wielu osób świetnie działa protokół właśnie 3zyb. Bez pszenicy, bez cukrów rafinowanych, bez tłuszczów trans i bardzo często rozszerzony o 4 bez, czyli bez mleka i jego produktów. Jak odstawisz z bólem serca masło, ale może nie do końca, bo masło zawiera tłuszcze, więc tutaj jeszcze byłoby całkiem nieźle. Natomiast wszystkie te kefiry, jogurty, sery i tak dalej, tam gdzie mamy w dużej ilości białka mleka, w tym białko herbatkowe, to jest taki też minus trochę, jeżeli chodzi o regenerację po treningu kalistenicznym, ale warto jest to wszystko sobie odstawić,
Bo rozumiem to nasila te objawy wz.
No tak, generalnie pszenica, cukry, tłuszcze trans to jest bardzo prozapalna mieszanka, która bardzo często nawet wynika jako trzy w jednym. Zobacz, jesz mafinkę, pączka, drożdżówkę, wafelki i tak dalej, to masz po prostu wszystkie te trzy rzeczy na raz. mało efektu odżywczego, za to duża deregulacja układu odpornościowego, duża stymulacja stanu zapalnego. M jeżeli byśmy to zastąpili właśnie przez bulwy, tak takie jak ziemniaki, bataty, właśnie kasze, które przed chwilą omówiliśmy, to byłoby naprawdę fajnie. No ale nie zapominajmy, że jednak trzeba dać też białko jako budulec, więc mięsa, ryby, jaja, podroby, owoce morza i tak dalej, mile widziany udział. Jest naprawdę z czego budować tę dietę. M, natomiast jeżeli chodzi o suplementację to przede wszystkim dałbym szczep LP299V, dlatego że on o 40% lepiej przyswaja żelazo. To jest po pierwsze. Po drugie łagodzi objawy IBS i tak naprawdę będzie też łagodził całą śluzówkę przewodu pokarmowego, co w IBD jest też bardzo istotne. On świetnie komunikuje się z muą, tak, czyli z tym śluzem, który w naszym przewodzie pokarmowym występuje. A ponadto może też wpływać ograniczająco na przeciwciała klasy IGE. Więc jeżeli u naszego pana od kalisteniki poza chorobami IBD są też alergie, nie wiem czy on wie, jakby hejter nasunął tutaj odpowiedź, że IGE jest bez sensu badać, ale no myślę, że to jest jak najbardziej sens, więc postępujmy zgodnie z metodologią. M to super, ale poza sambi IBS czy też szczypem LP299V warto jest uwzględnić maślan sodu. Więc tutaj konkretna konkretna dawka w chorobach klasy IBD to już wchodzi na gramy. Naprawdę bez grama, bez półtora gama maślanów to w ogóle nie podchodźmy. Więc taki best butyik do śniadania, do obiadu, do kolacji naprawdę super pomysł. I też na wieczór dałbym konkretny preparat wieloszczepowy. Tutaj może być uent bestotic. To jest naprawdę też dobry pomysł, bo jest tam szczep LG zawarty, który ma za zadanie też zapewnić tonizację układu odpornościowego. M ale są też takie preparaty jak mutaflor, preparat, który raczej w Polsce jest trudny do odnalezienia, ale z Niemiec można go sobie ściągnąć i preparat pod nazwą VSLH, czyli krzyżyk 3 lub Vivomix, więc to są takie formy, które można zbadać. natomiast maślany i preparaty probiotyczne obowiązkowo
Sami znamy gastroenterologów, którzy przecież bardzo dobrze znają się na temat probiotykoterapii. Dlaczego wśród gastroenterologów i ogólnie lekarzy jest tak, że są ci, którzy jakby zgodnie też z literą nauki polecają pewne preparaty, a są tacy, którzy mówią: "Nie, nie, to jest ściema i bzdury na resorach".
Chodzi tutaj o pewne takie wyjście ze schematu, czyli co ICD11, czyli ten międzynarodowy system klasyfikacji chorób każe robić kontra co ktoś chce zrobić, no bo zależy mu na poprawie komfortu i zdrowia pacjenta. Profesor Oracz kłania się, jeżeli chodzi o właśnie nawet sam IBS, nie IBD, tylko IBS i to, że można to szybko wyciągnąć z wywiadu i zmiana żywienia, czyli dieta wodmap, probiotyk LP299V. Dziękuję, do widzenia. Już pacjent ma dużo lepiej. Jak poskładaś ludzówkę, no to będzie super. Yyy, natomiast są niektórzy tacy, którzy ci powiedzą: "Nie, dieta nie ma znaczenia, co pan gada, jakieś chorby autoimmunologiczne, czy to jest nieuleczalne? Elo, sulfalazyna, steryt i siema. Tacy są i tacy będą. Dlatego trzeba szukać dobrych specjalistów". No słuchaj, jak robisz remont kafelków w domu, to też nie bierzesz pierwszego lepszego chłopa, który ci wejdzie jeszcze, weź pociągnie fajkę, powie: "Ale ktoś tu panu". Wiadomo, tylko idziesz do jednego, drugiego, trzeciego i stwierdzisz, że najlepiej gada ci się z tym i że wycena była nie za niska, nie za wysoka, a w sam raz. No i cześć, lecimy z tematem. Trudno. No zawsze są źli. dobrzy i fenomenalni specjaliści i gastroenterologia nie jest od tego wolna.
Dobrze, idziemy do kolejnego pytania od Jacka B5802. Moje pytanie, jak w sposób naturalny dieta suplementy obniżyć poziom kwasu moczowego z poziomu 7 pamiątki po nadmiarze alco nie spożywam od ponad 2ó i pó roku, ale nadmiar pozostał.
Przede wszystkim podaż płynów, to jest najważniejsze, bo kwas moczowy to są te kryształy, które trudno rozpuszczają się w wodzie, ale jednak się rozpuszczają. Więc tutaj podaż 35 ml płynów na każdy kilogram masy ciała obowiązek. W praktyce oznacza to wydojenie co najmniej półtoralitrowej butelki wody plus właśnie warzywa, owoce, kaszę i tak dalej. Tak ogólnie wilgotne potrawy, czyli zupy smoothie i tak dalej. Co jeszcze? M kwestia dotycząca suplementacji. Bardzo dobrze radzi sobie z kwasem oczowym niacyna, czyli witamina B3. Najczęściej większych dawkach typu 100 250 mg, więc prawdopodobnie będzie to związane z flashingiem. Zawsze o tym się mówi, zawsze się o tym pisze w zaleceniach. Nawet są informacje na opakowaniu suplementu diety, że taki element szczypania, swędzenia, pieczenia skóry, czerwony odcień i tak dalej, takie uczucie uderzenia gorąca, to nie jest żaden szok anafilaktyczny, to nie jest powód, żeby jechać na sor, to nie jest alergia, tylko to jest efekt dotyczący tego rozprzężenia światła naczyń krwionośnych i tak ma być, więc nie bójmy się tego. Natomiast witamina B3iacyna ma bardzo fajny wpływ na obniżenie kwasu moczowego i zaraz za tym możemy umieścić sobie rezerveratrol, czyli ekstrakt ze skórek winogron albo ekstrakt z rdestu japońskiego. M i tutaj też bardzo szybko ten kwas moczowy sobie ucieka m no więc to by było chyba na tyle natomiast klasyka gatunku alkohol odstawiamy i faktycznie jeżeli pojawił się problem zrozumiałem przynajmniej między wierszami że w przyszłości był problem było tego za dużo no to najważniejsze jest to żeby ten alkohol po prostu odstawiać
Znaczy tutaj wiesz 2 i pó roku zobacz jest odstawiony a mimo wszystko Kwas mo smoczowy na poziomie 7.
O, wątroba swoje została pewnie przez te lata.
No dobrze, idziemy, idziemy dalej do kolejnego pytania. Co może pan polecić na duży natłok myśli w ciągu dnia? Nadmierne przejmowanie się błahymi sprawami oraz regularne koszmary w nocy? Szukam czegoś na uspokojenie głowy. Próbowałem aszwagandy, ale nie pomogła.
No myślę, że aszwaganda tutaj mogła nawet bardziej namieszać z tego powodu, że to jest produkt, który miesza troszeczkę w Gabie i w receptorach dla kwasu gammaminam masasłowego, czyli Gaby. I wiele osób mówi, że po aswagandzie może spali głęboko, ale mieli tak odjechane sny albo właśnie takie surrealistyczne koszmary, więc tutaj raczej bym odchodził od tego. Same koszmary, sama taka gonitwa myśli na tłuk myśli jest najczęściej związana z nadaktywnością naszego płata czołowego mózgu. Bardzo fajnie pomaga większa dawka eltaniny, czyli 200 do 400 mg teaniny z zielonej herbaty. Super sprawa. W połączeniu z magnezem w formie treonianu. Treonian magnezu w takiej dawce powiedzmy 100 mg jonu przed spaniem i 50 mg apigenaniny. Ale jest też to wszystko, znaczy wszystko bardzo fajne wsparcie możemy też odnaleźć w jednym produkcie jakim jest Sleep Power, który obecnie jest tutaj z tej strony u mnie. Yyy, sleep power zawiera etas, czyli sproszkowany ekstrakt złotygi szparaga lekarskiego, który został potraktowany enzymami. Dzięki temu stymulujemy białka szuku cieplnego HSP70. Ietas jako jeden z naprawdę niewielu składników surowców na świecie ma aż 300 badań klinicznych potwierdzających jego funkcjonowanie. I do tych benefitów możemy zaliczyć po pierwsze lepszą jakość snu, która była mierzona nawet w analizach aktygraficznych, po drugie redukcję koszmarów i po trzecie zdecydowanie lepsze kontrolowanie poziomu kortyzolu. Ale to nie jest też tak, że zdrowe samopoczucie masz w pigułce. Czyli tutaj powiedzieliśmy sobie o tym, co działa, co nie działa, co warto jest tutaj sprawdzić. Z drugiej strony jednak no praca ze sobą, praca z psychoterapeutą, z psychologiem jest mile widziana, bo wiesz, mi jest łatwo powiedzieć: "Nie przejmuj się tym na co nie masz wpływu". Nie no, ale są tacy i są tacy.
Są też różne sytuacje życiowe, na które nie mamy
Tak no czasem czasem mówisz sobie, że walić to, ale no jednak ktoś cię upokorzył, ktoś cię zranił i tak dalej. Ktoś po prostu potraktował cię nie fair. I mówimy tak, że dobra, nas to nie obchodzi, ale nie obchodzi nas to w trakcie dnia. A jak robi się cicho w nocy i zamykasz oczy, to znowu ci się ten film załącza i załącza i załącza. Więc naprawdę zdaję sobie sprawę z tego, że czasami wymaga to po prostu pewnego przepracowania. Yyy,
Ale wiesz na co jeszcze możemy mieć wpływ, jeżeli chodzi też o koszmary i poprawę snu i tego i go twee myśli? Na przykład nie jedzmy może pizzy na noc,
Albo dwóch, albo jakiejś takiej michy makaronu karbonary. No bo to nie pomoże na pewno w zaśnięciu i nie zdziwię się jak ta pizza z karbonarą po prostu nas będą wśnie gonić i będą chcieli nas, chciały nas po prostu udusić. Jeszcze nie naświetlajmy się sztucznym światem niebieskim, czyli poczytajmy książkę, zróbmy coś dla siebie fajnego i i spoko. E, też jakiś czas temu ktoś mi polecał jakąś metodę i tutaj nie wiem czy nie przesadzę z tym ETF EF hm, uwalnianie emocji. W każdym razie jakbyście wpisali pewnie uwalnianie emocji ETF, ESF, to pewnie Google gdzieś tam was już jakoś skieruje. Fajna sprawa. To jest taka troszeczkę medytacja połączona z wizualizacją pewnych rzeczy, że siedzisz sobie wiadomo, medytacja, oddech i tak dalej, spokój i potem wyobrażasz sobie, że trzymasz pudełko i te wszystkie rzeczy związane z brakiem akceptacji, odrzuceniem, jakieś złe emocje wkładasz sobie do tego pudełka, nazywasz je, mówisz o tych emocjach, a potem sobie wyobrażasz jak to się spala. Całkiem spoko sprawa. Jeżeli komuś to pomoże, to można jak najbardziej wypróbować.
Jakub dietetyk, Jakub psycholog, mężczy, człowiek człowiek renesansu. Kolejne pytanie od Majerowskiego. Brzmi następująco. Panie Jakubie, jak to jest z tymi wędlinami? Jeść czy nie jeść? Co z azotynem sodu? Ogólnie nie jem, natomiast kilka razy w roku się zdarza i zastanawiam się, czy to wpłynie bardzo niekorzystnie na moje zdrowie.
Jeżeli kilka razy w roku jemy wędliny, to absolutnie nie ma to żadnego wpływu na nasze zdrowie. Pamiętajmy, że to co robimy na co dzień jako nasz nawyk żywieniowy buduje nasze zdrowie bądź je podkopuje. Ponadto możemy wybrać wędliny, które mają bardzo krótki skład bez azotanów, azotynów i tak dalej i tego nie brakuje na rynku. M nie świrowałbym też za bardzo z tymi pomysłami, które gdzieś tam w internecie jest, że wpisali wędliny w tę samą kategorię co jakieś inne kancerogenne rzeczy typu palenie papierosów. Jeżeli ktoś by zjadał codziennie salceson, parówki, kiełbasy i tak dalej i na tym budował swoją dietę, to okej, no to nie jest specjalnie najlepszy pomysł. Natomiast dobra wędlinka jeszcze swojska w ogóle na Wielkanoc czy na Boże Narodzenie absolutnie nie ma czym się katować.
A jeżeli chodzi o ten azotyn sodu, to jakby jak tutaj się na to zapatrujesz?
No byłoby fajnie, gdyby tego nie było. Pamiętajmy, że producenci yyy surowego mięsa na przykład mają totalnie zakaz możliwości dodawania azotanów i azotynów i myślę, że taki sanepit to by w dwi minuty zawinął podmiot, gdyby coś takiego wyszło. E, z kolei w kontekście produktów gotowych albo podsuszonych kiełbas, czasami mamy do czynienia z tymi azotanami czy azotynami, ale no też znajdziemy produkty, które są od tego wolne i nie dałbym się tutaj nabrać na te różne mieszanki, te testery jakieś, które teraz w internecie występują i ktoś to wkłada, nie wiem, w wodę, w buraka, czy czy w jakieś surowe mięso i pokazuje się poziom 700 razy ponad normę. Bzdura. z tego powodu, że te miesz te maszynki nie mogą tak naprawdę zliczyć po prostu samych azotanów i azotynów, tylko wliczają w to wszystko też pozostałe jony, tak jak fosforany, których akurat w produktach spożywczych nie brakuje. No więc a czasami jest nawet tak, że ten azotan robi ci wydolność i to jest na przykład taki koronny przykład w formie buraka. To, że te wszystkie jedzenia buraków czy picie soku z buraka podwyższa wydolność, zawdzięczamy właśnie azotanom. Więc jakbyś w buraka czy sok z buraka w taką maszynkę wrzucił, to chyba by wybuchła albo zaczęła dymić.
Wiesz co, jeszcze zadam ci takie pytanie trochę podchwytliwe. Czy wolałbyś, żeby osoba jadła, nie wiem, kanapkę z dobrej jakości wędliną, tak? Nie wiem, powiedzmy 20 g białka, 2 g tłuszczu, bo takie są też wędliny, nawet nie wiem, szynki, szynka konserwowa na przykład, tak ma pewnej firmy, którą można kupić w dyskoncie, czy raczej owsiankę typu instant, taką skubeczkę.
Problem polega na tym, że tej owsianki nie zalewamy chyba zwykłą letnią wodą, tylko pewnie wrzątkiem, nie? żeby to spęczniało, żeby te wiązania glikozydowe jakoś się tam porozwalały, żeby ten kleik się zaciągnął, no to wtedy trochę lipa, nie? Chyba, że mamy owsiankę typu instant, którą kupujemy, ale potem przesypujemy do szklanki szklanej, to byłoby okej.
I dalej uważasz, że taka owsianka jest lepsza niż dobrej jakości pieczywo z po prostu z węliną, która dostarczy ci dużo białka?
Jeżeli jeżeli mamy dobry chleb i dobrą wędlinę i tak dalej, to zdecydowanie jest to bardziej odżywczy posiłek niż kupa owsa pewnie z leofilizowaną maliną i
Trochę od tej odżywki białkowej, tak? No dobrze, przechodzimy do kolejnego pytania. Tych pytań w ogóle było dużo, ale wybrałem jedno, bo dotyczy tego samego. Kawa z szejkiem białkowym. A jak to się ma do tego, że kawa blokuje enzymy odpowiedzialne za trawienie białka?
Tak, za trawienie białka w formie zwierzęcej albo ogólnie takiej naturalnej. Czyli mówimy tutaj o produkcie takim jak właśnie mięso, ryby, jaja, owoce morza, nie wiem, tofu, y, czy pozostałe produkty, a nie białko serwetkowe, które jest już tak naprawdę mieszanką aminokwasów, więc to jest już produkt, który jakby już został strawiony i on już przechodzi dalej sobie do jelita cienkiego, więc tutaj kawa w niczym absolutnie nie przeszkadza.
A taką kawkę z szejkiem białkowym, powiedz mi przed treningiem, dobrze, dobrze jest sobie dziabnąć, czy, czy raczej już po posiłku,
Po śniadaniu? Jak ty w ogóle stosujesz? Zależy, jak ktoś chce zbudować. Jeżeli ktoś ma taką tendencję do tego, żeby robić trening prawie że nadszo, ale jednak mówi: „No, coś by się przydało, jakieś aminokwasy dla ochrony mięśni, coś na pobudzenie, nie lubię przedtreningówek w proszku, w kapsułkach”, to zaparzamy sobie taką kawkę, najlepiej jako jakieś espresso czy coś innego takiego, wiesz, skondensowanego. Robimy sobie tego shajka z białka na wodzie, na mleku, na mleku kokosowym, co tam chcemy, i jak kawa się przestudzi, łączymy to, wybełtamy. Czyli taki smak raczej waniliowy albo karmel bym... No, raczej truskawka z kawą to to nie do końca. Wybełtamy to wszystko i mamy bardzo fajny posiłek, który zawiera białko, mniej lub więcej tłuszczu, w zależności do tego, co my tam podrzucimy. No i mamy kofeinkę, więc spoko sprawa.
Marzena Boczek 84 pyta: „Nawracający jęczmień na oku przy lekkim powiewie wiatru. Co zrobić, jak zapobiec oprócz unikania przewiewów?”
Hm, powiedziałbym, że tutaj jakaś infekcja niedoleczona jest. Nie jestem okulistą, natomiast wiem, że jęczmień jest takim problemem, który nawraca i wbrew temu, co się mówi, no nie wiem, czy pocieranie złotą obrączką coś tam pomaga, ale sprawdziłbym tutaj przede wszystkim chusteczki do higienizacji brzegu oka. To są takie chusteczki chyba blefa i przez pH blepcha. Można je nabyć w aptece i to jest naprawdę bardzo fajna opcja, ale też poszukałbym, na przykład diagnostycznie, sprawdziłbym ASO, czyli antystreptolizynę. No bo tak naprawdę zobaczmy, że śluzówka, tak, czy ten nawet film ochronny oka, no jest produkowany w pewnej części przez gruczoły łyzowe, ale też przez gruczoły Mayboma czy też gruczoły tarczkowe, które mamy na brzegu powieki. Tutaj fajnie byłoby też zrobić taki eksperyment. Ja teraz może nie wiem, jak to wyjdzie, ale jak zamykamy oko i tutaj tuż przy powierzchni szukamy, to sprawdźmy, czy mamy taką grókę albo nawet weźmy sobie tak po prostu tą powiekę na końcu i postarajmy się znaleźć jakieś takie zgrubienia. Bardzo często pod wpływem ucisku, masażu (wiadomo, delikatnie, tak, nie, że na hama chcemy coś zgnieść) plus ciepło, możemy tutaj to wszystko rozpracować. Więc ja bym radził nawet zaparzyć sobie taki rumianek i ciepły, nie gorący, taki kompres po prostu położyć sobie na oko. Jak już się tego ciepła doda i trochę się to schłodzi, to potem sobie właśnie tą powiekę pomasujmy. Możemy nawet spróbować troszeczkę wycisnąć. Generalnie, jak trafimy na ogarniętego okulistę, który będzie wiedział, czym są gruczoły Maybom, a grczoły tarczkowe, i będzie wiedział w ogóle, że ta suchość oka bardzo często nie wynika z deficytu grczołów fuzowych, tylko tego, że właśnie grczoły Mayboma są zapchane, to ma taką jakby specjalną alapensetę (coś takiego, to jest takie zaoblone) i to właśnie można też sobie powyciskać. I czasami wręcz taki glut, trochę jak taki pryszcz, wągier wystrzeli, i wtedy no to się odblokuje i jest wtedy milutko.
Okej. Nick kolejnego użytkownika ci się bardzo spodoba, bo to jest behemot 6890, nawiązując do twojego klimatu muzycznego. Pytanie do kolejnego Q&A: W jaki sposób połączyć post przerywany 16 na8 z zalecaną ilością białka przy treningu siłowym? Ważąc 86 kg, powinienem zjadać około 160 g białka dziennie. To jest praktycznie niemożliwe do wykonania, stosując jednocześnie post przerywany. Nie jest praktycznie możliwe zjeść więcej niż trzy posiłki, a i to jest trudne, podczas gdy w każdym z posiłków powinno być około 50 60 g białka. Nie wiem, czy to jest takie, takie skomplikowane, no bo po to też mamy suplementy diety w postaci chyba odżywki białkowej, gdzie w takim jednym szejku, nawet do posiłku, załatwiamy sprawę. No bo możemy 50 g białka dostarczyć po prostu nadprogramowo, czyli w tych trzech posiłkach, tak? Zmniejszamy sobie liczbę protein, tak? I podbijamy to sobie odżywką. 120, 130 g z jajka, z mięsa, ryby, twarowo... Nikt ci nie każe twarogu chyba jeść jak kostki. Tak, dokładnie. Więc myślę, że trochę przekombinowane. Ewentualnie, y podzieliłbym to w ten sposób, że zrobiłbym taką fluktuację protein, czyli w dni nietreningowe, okej, trzy posiłki po 50, po 60 g białka per posiłek, i to jest do zrobienia absolutnie bez problemu. Natomiast jeżeli chodzi o ten dzień treningowy, to dałbym tutaj czwarty posiłek, czyli dałbym jakby śniadanie, obiad, kolację i pewnie przed kolacją posiłek potreningowy, tak? Czyli powiedzmy jakieś właśnie białko serwatkowe z białkiem, białko serwatkowe z owsianką albo masglinera, i wtedy masz też tą pulę protein trochę wyższą, czyli 150 w dni nietreningowe i 180 w dni treningowe – żaden problem.
Jedno odkrycie też ode mnie ostatniego czasu w tym niemieckim dyskoncie jest, słuchaj: pierś z kurczaka, ale mielona, i ona ma tylko 2 g tłuszczu. 400 g jest na opakowanko i bez problemu ona wjeżdża, że tak powiem, na jeden posiłek. Także tutaj też polecam w te z tego produktu skorzystać, no bo naprawdę ułatwia dostarczenie tych protein po prostu z z jednego y posiłku.
I kolejne pytanie od Anny Rakowskiej 5189: „Witam serdecznie. Mój obecny partner w wyniku wypadku wiele lat temu stracił śledzione, w wyniku czego jest nieustannie na antybiotyku. Czy jest szansa na odbudowanie flory jelitowej?” Tak. Ta pani napisała, że jej mąż po utracie śledziony jest cały czas permanentnie na antybiotyku.
Dlaczego?
Nosę. No, ja też nosę.
Yyy, dobra, teraz tak. Wiele osób żyje bez śledziony, naprawdę. I śledziona bardzo często pęka w sportach kontaktowych, w sportach walki, w ragby, futbolu amerykańskim i tak dalej. Co ciekawe, śledziona ma bardzo duże możliwości, i czasami jak po latach robisz, powiedzmy, tomografię komputerową, to nagle okazuje się, że masz takich 5, 6, 10 mini śledzionych e w twojej jamie brzusznej. Natomiast dlaczego chłop jest cały czas na antybiotyku? Absolutnie nie mam pojęcia. Ja bym naprawdę zasięgnął porady innego lekarza. Chyba że czegoś nie wiemy, coś nie zostało tutaj wstrzelone. No bo stała antybiotykoterapia to jest totalny nokaut dla mikrobiomu. Trzeba by też mieć 365 dni w roku probiotykoterapię. Tylko po co? Żeby działać osłonowo. Powiem ci szczerze, jestem zastrzony. Wiesz, to jest tak jakby, jakbyś chciał po w Hiroshimie natychmiast po spuszczeniu bomby atomowej naź tam ludzi i jakby żeby żeby ci ludzie tam byli, nie? Tak. I za miesiąc puścić znowu bombę, nie? Także tutaj jest bardzo, bardzo ta kwestia skomplikowana, ale powiedz mi, czy jest jakakolwiek sytuacja, w której do twojej głowy dochodzi, że ten ta antybiotykoterapia powinna być, no, nieustannie do końca życia podawana? Nie, nie mam pojęcia, o co chodzi, naprawdę. No także, panie Aniu, no, ewentualnie zapraszamy do kolejnego Q&A, które już w nie w najbliższym czasie ja postaram się też pani Nick zapamiętać, żeby ewentualnie po prostu żebyśmy mogli odpowiedzieć na to pytanie. Troszeczkę więcej informacji by nam się przydało na temat stanu męża.
Partnerem kanału jest Kuchnia Wikinga, największy dostawca dań gotowych w całej Polsce. To by chyba było na tyle. Dziękujemy wam za ten odcinek. Tak jak wspomniałem na początku, jeżeli macie jakiekolwiek pytania do Jakuba, zadajcie je proszę w komentarzu. Im szybciej to zrobicie, tym lepiej i tym większa szansa na to, że po prostu wasze pytanie wpadnie do kolejnego odcinka. My wam za dzisiaj dziękujemy. Do zobaczenia niebawem. Hej!
[Muzyka]