📱

Get Our Mobile App

Take your business learning on the go!

Download on the App StoreGet it on Google Play

Czym karmisz swoje ciało

Olejkowy Projekt doTERRA24:50

Transcription

Dasz radę? Witajcie, kochani. Witaj, Aneta. Cześć.

Jesteśmy tutaj dzisiaj, żeby opowiedzieć wam o takim bardzo innowacyjnym produkcie, który Dotera teraz wypuściła tutaj na rynek europejski. W Stanach on już jest od roku. My mamy go teraz w Europie i chciałyśmy wam opowiedzieć o fenomenie właściwie tego produktu, dlatego że jest on, jest to produkt innowacyjny, nie ma takiego na rynku.

I dlaczego on, dlaczego nas zatrzymał? Dlaczego chcemy o tym opowiedzieć? Dlatego, że jest odpowiedzią na właściwie większość pytań i większość potrzeb, jakie ma człowiek we współczesnym świecie. Żyjemy w takim świecie, gdzie jest szybkie tempo. Jeśli chodzi o produkty odżywcze, naprawdę staramy się, szukamy, ale nie jest łatwo. Nie jest łatwo położyć na stole takie naprawdę odżywcze produkty i mieć pewność, że nasze ciało jest w 100% dobrze odżywione i może funkcjonować i regenerować się tak, jak ma w naturze, że nasz sen też jest właściwy i że procesy w naszych ciałach po prostu się odbywają właściwie.

Dlatego ten produkt, który Dotera teraz wypuściła, ja go pokażę, bo go mam ze sobą. To są takie saszetki i to nie jest suplement. To nie jest zwykły suplement, w którym są witaminy. Zaraz powiemy dlaczego. Ja właśnie jestem na etapie takiego smakowania tego i czucia z ciała. Jeszcze nie mogę jakby opowiedzieć, jak moje ciało reaguje, ale Aneta już może. Aneta ma już takie swoje odczucia. Anitko, powiedz, jak ty się czujesz. A ja zaraz opowiem właśnie dlaczego to nie jest zwykły suplement, że tutaj nie tylko witaminy i minerały. O co w tym chodzi?

No więc właśnie widzisz, ja poczułam bardzo dużo już. No ja fakt, że już biorę to, no, połowę miesiąca dosłownie, bo ja dostałam to na drugim, drugie dopiero tak naprawdę. Proszę, dopiero. Tak, dopiero. A już mam właśnie takie pierwsze bardzo fajne efekty i to znaczy pod takim względem, że zauważyłam pewne rzeczy. Przede wszystkim zauważyliśmy z moim mężem, że nie potrzebujemy tak często jeść. Po prostu my nie jesteśmy, bo my tak jak to weźmiemy, po prostu nie jesteśmy najnormalniej w świecie głodni.

To ja już różne rzeczy stosowałam i chyba pierwszy raz mam taki efekt, że jestem bardzo dużo nasycona. Jestem mocno tym zaskoczona, dlatego że to jest brane jedna saszetka. Tak, że jak ja czytałam i zobaczyłam, co tam, co tam jest zawarte, to aż naprawdę tak trudno jest uwierzyć, że w takiej małej saszetce, którą rozpuścimy sobie, ja akurat rozpuszczę pół litra wody, bo ja wolę takie delikatniejsze w smaku rzeczy i mniej słodkie, a tu jednak dużo tych rzeczy jest. To to takie dla mnie było trudne do uwierzenia, że to tak może zadziałać na mój organizm.

Ale mówię, ilość składników, która tu jest, jak zobaczyłam, mówię, jak ten organizm przyjmuje wszystko od razu. No ale teraz to rozumiem, bo właśnie ja widzę, że on jest tak dokarmiony każdego dnia, że jeżeli ja wezmę taką saszetkę rano, to ja bardzo długo dzisiaj wzięłam rano, jest godzina 12:13, ja nie wiem, kiedy ja będę głodna tak naprawdę. I złapałam się na tym, że mi się przypominało o godzinie 16:00, na przykład 15:00, że fajnie już by było coś zjeść, ale ja niekoniecznie jestem głodna, czyli organizm jak jest z energią, bo apetyt jakby jest inny niż był na co dzień. I to takie wołanie ciała.

Ja mam to doświadczenie, że właśnie jak zjem coś takiego bardzo węglowego, w ogóle z ryżem, to mam takie doświadczenie, że wow, że jak zjem ryż, to mi się po prostu chce spać. Spać i szybko, a i też szybko i szybko jestem głodna. Więc nawet jeśli ten ryż jest połączony z czymś świetnym, że mam kompozycję, że tam nie jest tylko węglowy ryż, że tam są też i tłuszcze i białka i tak dalej, to i tak pojawienie się ryżu mnie powoduje bardzo dużą senność. Jestem też ciekawa, jak z energią jest u ciebie w przypadku tutaj.

Wiesz co, jeśli chodzi o energię, ja generalnie miałam, jeśli chodzi u mnie o energię, to generalnie u mnie było dobrze, ale bywało, że świeżo po jedzeniu zrobiłam się na chwilę senna. To faktycznie nie mam teraz tego efektu tej senności. Gdzieś ona sobie poszła, ale ja też coraz mniej mi smakują niektóre wodany, między innymi ciasta, tak, które ja generalnie lubię. Nie jadłam ich nigdy często, ale teraz na przykład zrobiłam taki tort mniski na serek maskapona, ale bez dodatku nawet cukru i okazało się, że dodane są do tego tam truskawki, takie rzeczy, to w którymś momencie ja nie mogłam zjeść, wczoraj nie mogłam zjeść połowy kawałka, po prostu mi się zrobiło niedobrze, więc organizm sam odrzucił, że mi jest to niepotrzebne.

Pierwszy raz takie coś w życiu byłam, bo jeszcze czegoś takiego nie miałam, żeby ja generalnie tak, że popijane zawsze czarną kawą, ale generalnie lubiłam. Może nie każdego dnia nie byłam takim nałogowcem, jeśli chodzi o słodkinię, ale widzę, że ten organizm sam gdzieś odrzuca wizę węglowodną, bo czy to jest ten tort, tak, czy to są ciastka, czy to jest ryż właśnie, a wbrew pozorom ryż bardzo jest taki właśnie, no, w ogóle. Czyli jakby energię masz i jesteś też nasycona. Czujesz nasycenie po prostu z ciała, że nie potrzebujesz dojeść, nie potrzebujesz tak, a nawet jesz mniej niż jadłaś. Tak, mniej, bo nie mam takie po prostu, bo, bo tak to była, ja byłam po prostu po trzech godzinach najnormalniej się głodna, tak? No robiłam się głodna, a teraz tego głodu nie ma.

Mało tego, warto tutaj też dodać, że to nie jest jakieś wypełnianie, że my mamy teraz tak oszukany żołądek i tak i nie czujemy apetytu, a potem jak przestajemy na przykład jeść saszetki, to to wszystko wraca, nie? To jest na dokarmiony organizm, po prostu mitochondria nie wołają, am, dokładnie. Czyli to jest właśnie też o tym, że my jemy bardzo dużo, ale tak naprawdę jesteśmy niedożywieni. To co ja mówiłam o tym talerzu, że po prostu możesz... Ja ja mam tak, że ja bardzo potrzebuję wartościowego jedzenia i jeśli mam karmić moich bliskich, no to tutaj staram się, żeby tej żywności przetworzonej nie było, żeby te rzeczy były. Ja mam ogródek, ja mogę mieć naprawdę świeże warzywa i mam świadomość, że to nie wystarczy.

Żyjemy trochę inaczej niż nasi przodkowie. Tryb życia, poziom też właśnie tego, można powiedzieć, że niewyspania, stresu i prędkości i bodźców, których my dostajemy, tych przeszkadzaczy, tych zakłócaczy jest tak dużo, że człowiek totalnie jest już odcięty od swojego ciała, odczucia i tak naprawdę budzimy się w momencie, kiedy mamy jakiś stan zapalny albo ból. Więc żyjemy w takich bardzo czasach, kiedy trudno jest poczuć swoje ciało, nie? I to tempo jest takie duże i te saszetki, ten produkt jest odpowiedzią na to.

Dlaczego? Dlatego że tutaj mamy nie tylko witaminy i minerały, tutaj jest bardzo dużo innych też synergicznie ze sobą działających substancji. Czyli wszystko, co tutaj jest, współgra ze sobą, żeby organizm w organizmie to było odczytane i wchłonięte i żeby poszło w to miejsce, w które potrzebuje. Czyli mamy tak faktycznie witaminy i minerały. Mamy tutaj probiotyki. Mamy tutaj enzymy trawienne, adaptogeny, enzym Q10. Nie wiem, co my tu jeszcze mamy. Mamy zielonki, bo mamy tutaj spirulinę, mamy, mamy błonnik i co jest ważne, że to jest wszystko jest w postaci liposomalnej, czyli to są takie mikrocząsteczki, które zabezpieczają tą żywność przed, czyli te wartościowe produkty przed degradacją. Czyli my do organizmu dostarczamy produkt najwyższej jakości i dlatego to tak niesamowicie mocno działa.

Tak. I jeszcze jest tutaj właśnie fermentacja, jest przefermentowanie. Tak, to jest innowacja. Organizm nie musi tak tych procesów tutaj uruchamiać. Nie spożywasz na to energii. On dostaje gotowca, który jest po prostu rozprowadzany po każdej komórce naszego ciała. Każda komórka jest nakarmiona.

I ja przecież zaczęłam spaceryć i mówiłam, to teraz jak ja idę na spacer, był taki czas, że ja szłam, przechodziłam tą godzinę czy tam 40 minut i lubiłam sobie usiąść, a teraz mi szkoda jest usiąść, bo mi, ja się tak dobrze czuję, że ja, a ja naprawdę idę szybkim tempem. Mhm. Ja naprawdę idę szybkim tempem, więc te spacery w lesie są dla mnie teraz taką z taką lekkością ja robię. Tak, czyli jednak ta energia i wydajność ciała, zobacz, też się zmieniła, nie?

Fajnie sobie po prostu to też obserwować i patrząc na to, co tutaj jest, to tak naprawdę musielibyśmy korzystać z dużej ilości różnych suplementów, żeby sobie to skomponować i nie mamy pewności, czy biorąc te różne substancje, one razem ze sobą by grały. Chodzi o to, że tutaj mamy kompleks różnych właśnie tych substancji i składników, które ze sobą współgrają, czyli będziemy mieć aminokwasy, będziemy mieć enzymy, będziemy mieć błonnik, probiotyki, będziemy mieć minerały i wszystko jest w takiej kompozycji, która ze sobą dobrze się sprzęga i nasze ciało je doskonale czyta, czyli nawet dając sobie te wszystkie rzeczy osobno, jest różnie. A ta kompozycja daje nam właśnie ten efekt, że ciało, ta biochłanialność i to, jak ciało to sczyta, jest po prostu, no, nie ma czegoś takiego. Nie ma.

A jeszcze jest pięć olejków eterycznych, które powodują biodostępność, a one też działają na wsparcie wielopoziomowe naszego organizmu. Dokładnie. Jest też cytryna, która wesprze wątrobę. Oprócz tego w ogóle właśnie a propos tych wszystkich rzeczy, które odżywiają, mamy tutaj rzeczy, które też wspierają pracę naszych organów. I na przykład jest tutaj coś, nie, nie pamiętam już tego składnika, który wspiera naszą wątrobę w oczyszczaniu i oprócz tego są olejki, które też będą wspierać i trawienie, i oczyszczanie i wszystkie funkcje naszych układów, układu pokarmowego w takim prawidłowym funkcjonowaniu i wchłanianiu tych rzeczy, które są w saszetce.

Także można powiedzieć, że to jest taki, taka kompozycja dla współczesnego człowieka, żeby zaopiekować go na wielu poziomach, odżywić, ale też usprawnić i żeby ta energia, można powiedzieć dla współczesnego, zmęczonego człowieka, bo nie oszukujmy się, jesteśmy na przetrwaniu. Większość z nas czeka na weekend, że jakby te 5 dni w tygodniu to jest właśnie na tym przetrwaniu, na takich trybach szybkich, żeby dopiero w weekend odpocząć. Więc zatrzymuje nas często jakaś choroba. No bo my nie jesteśmy stworzeni do tego, żeby po prostu działać jak maszyna i regenerować się tylko w weekend. I ja nie mówię o tym, żeby w tygodniu nie pracować. To w ogóle nie o to chodzi. Chodzi po prostu o równowagę. Nasze ciało nie jest w stanie się zregenerować właśnie w takim trybie. I to jest też odpowiedź na to, żeby ta regeneracja się odbywała. Ona się może odbyć tylko wtedy, kiedy organizm jest wzmocniony, kiedy nie musi właśnie na te drobne tam uszkodzenia wydawać całą energię, tylko tutaj jest taki kompleks.

A do tego to jest też fajne, że to jest w zestawach. Można kupić sam ten produkt, ale jest w zestawach. Co ja na przykład sobie kupiłam dodatkowo z tymi saszetkami, tak, z probiotykiem, który jest dla dzieci i dla dorosłych i saszetkami, czyli kwasy omega, które tutaj wzmacnia nasz układ sercowo-naczyniowy i nie tylko, nasz mózg, wzrok, wzrok, tak? I to się, to jest fajne właśnie w tych omegach.

Tą saszetkę akurat, którą masz, to tam jest też oliwa z oliwek i a jeśli chodzi o kwasy omega, no to one są z tłuszczu z tych ryb głębinowych malutkich. One w ogóle tak, one są nietknięte, jeśli chodzi o metale ciężkie, więc i tam zanieczyszczenia różne. Także tutaj też w ogóle dla mnie marką mówiącą o czystości i o bezpieczeństwie jest Dotera. Natomiast właśnie te trany i różne oleje rybne to nie, jakby to nie jest łatwe, żeby uzyskać tak czysty produkt. Więc tutaj on jest czysty i jeszcze w tej saszetce jest olejek, prawda? On jest konserwantem. Cytryny, więc kompozycja, żeby po prostu dać sobie do sałatki bądź właśnie wycisnąć i, bo jest smaczny.

Słuchajcie, ja nie lubię za bardzo olejów samych, a ten mi smakuje. Więc jest naprawdę taki przyjemny i przede wszystkim nie ma takiego dziwnego zapachu. Wiecie, czasami zapach nas bardzo też odstęcza. Natomiast tutaj ten zapach też jest ładny, bo ta ten właśnie olejek z cytryny nie dość, że właśnie konserwuje naturalny sposób ten tą oliwę z oliwek, ale jeszcze właśnie nadaje fajnego takiego zapachu i nie ma tego problemu, żeby to spożyć czy dodając do jedzenia, czy czy po prostu wyciskając saszetki.

Natomiast co ważne, nie mrozimy tego, nie podgrzewamy żadnego z tych produktów. Tak, żadnego, żadnego z tych produktów właśnie nic z tym nie, nie wkładamy do lodówek, nie, nic nie, po prostu nie ma. Temperatura pokojowa jest temperaturą bardzo okej, co też jest fajne, że jak gdziekolwiek jedziemy, tak, więc nie ma problemu, żeby to nam się w jakiś sposób zepsuło, coś się z tym stało, to jest odpowiednio zabezpieczone w tych saszetkach. No wiadomo, nie zostawiamy w samochodzie, ale możemy wziąć w podróż, to jest też wygoda. Nie jest to kapsułkowane, więc też nie mamy tych różnych substancji, które będą jakby niepotrzebnie będziemy sobie wkładać do ciała.

Natomiast ja widzę tutaj taką kompozycję i takie filary zdrowia, które Dotera też skomponowała po prostu jakby w tych zestawach, bo mamy tak, że mózg potrzebuje tłuszczu, tłuszczu zwierzęcego. Mamy w czymś takim. Wiadomo, że jakby te kwasy omega nie są tylko dla mózgu, ale tak naprawdę patrząc na naszą dietę, patrząc na to, jakie mamy ryby, jakiej jakości, ile tego jemy, no to można powiedzieć, że tutaj są niedobory. Nasz mózg bardzo potrzebuje, żeby te wszystkie po prostu informacje, układy w mózgu działały. Przesył informacji, impulsy nerwowe potrzebują wody i tłuszczu. Więc mamy super produkt. On oczywiście wspiera też i kości i serce, ale takiej jakości tłuszczy nawet w tym świecie, gdzie po prostu jest moda na zero tłuszczu, co jest bardzo szkodliwą modą, to jest świetna odpowiedź na na zdrowie ciała.

I dla kogo to jest, czy to jest tylko dla kobiet po 40? No nie, nie, dla wszystkich. Dokładnie. Kobieta po 40 ma trochę inaczej. Myślę, że bardziej zwraca uwagę na to, bo się zaczynają jakieś zmiany w ciele i gdzieś tam coś woła i jest trudniej niż wcześniej i wtedy może właśnie my się budzimy i tak, o, coś to trzeba było zrobić, bo to jest bardziej do poczucia. Natomiast to nie jest tylko dla kobiet po 40. No nie.

I wiesz co, mi to się też podoba, że Dorottera też stworzyła zestaw, bo saszetki są dla, bo to są też wegańskie, tak, saszetki, ale stworzyła też zestaw, w którym mamy zamiast tych saszetek, które są na rybach, jest te nasze x omega wegańskie, więc są kwa omega normalnie trzy, które są też w wersji wegańskiej, więc weganie też tutaj mogą spokojnie się zaopatrzyć w to, co trzeba i czuć się zaopiekowani. Zaopiekowani wszyscy i weganie i wegetarianie i ci, co jedzą też mięso, ryby. To właśnie każdy ma inaczej. Natomiast do ter wychodzi z taką odpowiedzią i rozwiązaniem dla każdego.

W tych zestawach one są, mają tam różne kompozycje, natomiast właśnie zawsze jest ten miks odżywczy, kwasy omega i probiotyki. I te probiotyki właśnie są albo w saszetkach i tam jest mniej probiotyków, są bardzo smaczne i super dla dzieci. I jeśli chodzi w ogóle o probiotyki, no to to jest taki temat nie na to nagranie. Natomiast probiotyki bardzo są potrzebne i ważne jest, żeby one były przebadane. Te do tera oczywiście są przebadane, to możecie sobie sprawdzić, dlatego że oznaczenia producent ma obowiązek oznaczyć, jeśli one są nieprzebadane, no to po prostu pewnych nazw nie można wpisywać. Dotera mamy przebadane.

Co ci to daje, że one są przebadane? To to, że one przetrwają i dotrą do miejsca, gdzie mają dotrzeć. Są oczywiście w takiej formule właśnie też tego mikrokapsułowania, bez względu na to, czy to jest właśnie w saszetkach, czy w kapsułkach, że mamy też tam odżywkę dla tych bakterii probiotycznych, czyli mamy prebiotyki, postbiotyki i probiotyki. Dokładnie, to jest cała gama, naprawdę uważam, że weszliśmy w eterze w 20, tak, pierwszy wiek, ale tak naprawdę innowacyjnie, tak, i z taką odpowiedzią właśnie na to, jakie są potrzeby i świadomością tego, jak funkcjonuje nasze ciało i czym jest właściwie ta flora bakteryjna, że to nie są tylko jelita, że tak naprawdę większość zaburzeń w układzie nerwowym to też jest odpowiedź na to, że mamy zaburzoną mikroflorę.

Więc tak, w tych zestawach mamy odżywkę taką mikro-makroelementów plus całą gamę innych składników. Mamy kwasy omega i mamy probiotyki. I to są takie trzy filary, które bardzo, bardzo tutaj wspierają współczesnego człowieka w tym, żeby nie żyć na przetrwaniu, tylko żyć pewnie. Zapracowanego bardzo, który zobacz, jakie to jest łatwe. Jest jedna saszetka dziennie, jedna saszetka po jednej saszetce, więc to nawet osoby, które są bardzo zapracowane, bardzo tak zabiegane i nie mają na nic czasu, to spokojnie zdążą to po prostu.

Przez to, że dla mnie pewne rzeczy są ważne i lubię też znać przyczyny, skąd co się bierze, to właśnie jak obserwuję różne osoby, które proponują rozwiązania i suplementację, to widzę, jakie garści suplementów trzeba by było na przykład wziąć na jakiś czasokres, żeby przywrócić ciało do równowagi, gdzie nie mamy pewności, że jeden suplement z drugim się tam, wiecie, nie, że nie zrobimy sobie, bo to też są właśnie ta proporcje, bo tu są zachowane proporcje, których my sami, czyli nałasy, no trudno jest zachować te, no jak tutaj ja patrzę, ile mamy, tak sobie tylko tak parę wymienię, bo nie jestem w stanie tu teraz wszystkiego, ale jak ja widzę, że tu jest oprócz witaminy Ekamina, rybokławina, witamina C, A, B. Tak, witaminy z grupy B tutaj, tak, jod, żelazo, kwas pantenowy, tak, niacyna. No po prostu to jest taka gama wszelkich produktów.

Ale kompozycja jest taka, że każdy organizm czyta to dla siebie i skorzysta z tego, co on potrzebuje. Czyli nie ma tutaj zagrożenia, że czegoś jest za dużo, czegoś jest za mało. No właśnie, to jest ważne. Tak, czyli to czytanie naszego organizmu, tego produktu jest świetne i to też właśnie jest taka innowacja. A tych tych składników jest dużo i to nie jest właśnie tak, jakbyśmy sobie pomyśleli, że co za dużo to niezdrowo, bo tutaj akurat to jest tak, że to nasze ciało świetnie to czyta i bardzo dobrze na to reaguje i biodostępność jest świetna, więc organizm z tego korzysta. Nie musi właśnie tutaj być wykluczanie czegoś albo jakaś taka trudność, że jedno się wchłonęło, a drugie nie. Dokładnie. Więc to jest świetne i jest łatwe.

Myślę, że tyle. Ja miałam, wiesz, zawsze z czym problem. Tak właśnie, ja mówię, jak nawet, bo ja lubiłam te zielone koktajle sama robić, ale zawsze kupiłam coś i tak mówię, czy ten jarmurz na pewno jest dobry. Mimo że kupiłam niby już z takiego źródła, czy tam nie ma jakiś metali ciężkich. Mi zawsze to spęło, bo zielone warzywa mają to do siebie, że też bardzo absorbują te wszystkie metale ciężkie. Ja robiąc ten koktajl sobie tak, czy smut, jakbyśmy to nie nazwali, zawsze w tyle głowy: hm, czy to jest takiej jakości, jakiej powinno być, tak? Tutaj mamy pewność, że to są przebadane rzeczy, które zostały tutaj włożone, no właśnie, że to są najwyższej klasy, a poza tym trudne jest, słuchaj, jak ja patrzę, to są szparagówki, to jest tyle owoców i warzyw, no to przepraszam, jak masz kupić te owoce, warzywa i po kawałku wykrajać i zrobić koktajl, tak, nawet gdyby to był, wiesz, o co chodzi.

Po prostu nawet są takie, tak, mamy tutaj wsparcie po prostu jakby wielu aspektów, ale przede wszystkim mamy taką energię komórkową, odżywienie naszego ciała i to, co mówiła Aneta, że inaczej funkcjonuje. Nie ma tego, że po prostu nie wiem, rytmem dnia kieruje tutaj właśnie głód. No bo, no bo ciało, słuchajcie, z głodem jest tak, że jeśli mamy jakieś niedobory, to my fizycznie odczuwamy to jako głód, że czegoś byśmy, a tak naprawdę ciału czegoś brakuje, a my zjemy to, co po prostu mamy w domu. I to nie jest to, czego potrzebuje na przykład ciało. Nie zawsze, nie. To jest odpowiedź na ten głód. Więc on znowu za chwilę zawoła, bo tak, więc tutaj mamy takie zaopiekowanie, odżywienie i to jest też takie odżywienie komórkowe, gdzie tego wołania głodowego nie ma, dlatego że organizm dostał to, od czego potrzebował i dojadania też tutaj nie ma. Nie ma, nie?

Mamy to odżywienie komórkowe, mamy tą energię komórkową zaopiekowaną i też mamy, słuchajcie, odżywienie i też wsparcie trawienia, odporności, ale też już tutaj mózg inaczej funkcjonuje, więc mamy też wsparcie układu, koncentracja w ogóle. Tak, tak. Układ nerwowy. No to jest normal, a za tym idzie, bo idzie też tutaj oczyszczenie wątroby. Idzie za tym też wsparcie układu hormonalnego, czyli można powiedzieć, że mamy bardzo dużo odpowiedź na większość tematów i z układu nerwowego, tego naszego tej nerwowości i rozdrażnienia, to też idzie z powodu flory bakteryjnej, też idzie z powodu niedożywienia.

[Muzyka] Także no jest, jest coś niesamowitego. To jest faktycznie, to jest nowa jakość, nowa taka super żywność, bym powiedziała, bo to zęam do tego, żeby właśnie sobie spróbować na swoim ciele i poczuć, tak, bo, bo brzmi to świetnie, natomiast fajnie jest mieć swoje doświadczenie. Ja zachęcam i jeśli chodzi o całą kompozycję, bo mamy tutaj dużo niesmacznych rzeczy, to naprawdę dobrze smakuje. Zastakuj. Tak, ja właśnie zawsze miałam problem z zielonkami, żeby żeby powstał ten smak taki właściwy, czyli dobry. Także można by było tam łączyć z jakimś sokiem jabłkowym czy coś. Natomiast tutaj to wszystko w połączeniu z wodą dobrze smakuje. I też taka informacja, że zdrowienie dla ciała przychodzi w rozluźnieniu. Czyli jeśli my się napinamy, bo coś jest ohydne i nam nie smakuje, to tutaj to zdrowie, wiecie, też będzie trudniej. Natomiast to jest naprawdę niezły smak.

Ja myślę, że możemy na tym skończyć. Wszelkie opisy po prostu. Jeśli was to zawołało, jeśli poczułaś, że o, coś nie, poruszenie w ciele, to napisz, daj znać. Wszelkie tutaj szczegóły, informacje będą u nas na grupach. Tak, szczegółowe opisy po prostu damy i najnormalniej w świecie szczegółowe opisy każdemu z was podamy i no trudno by było tu wymienić. To są cztery strony, a cztery, ile tutaj rzeczy jest, więc jest dużo, naprawdę dużo.

Dziękuję bardzo, Patrycja. Dziękujemy wam.