Transcription
Wszyscy są wyczerpani. I nikt nie mówi o tym, dlaczego. Tak naprawdę. Nie szczerze. Ponieważ prawdziwy powód nie ma nic wspólnego z niedostateczną ilością snu, nieodpowiednią dietą czy brakiem siły woli. Prawdziwy powód jest taki, że zbudowaliśmy społeczeństwo, które funkcjonuje dzięki ludzkiemu wyczerpaniu. A potem sprzedano nam ideę, że takie uczucie jest całkowicie normalne. To nie jest normalne. A dzisiaj pokażę wam dokładnie, co się dzieje i co możecie z tym faktycznie zrobić. Jeśli się nie znamy, jestem Seth. Jestem lekarzem SOR, byłym żołnierzem sił specjalnych, ojcem czwórki dzieci. Widzę to każdego dnia u moich pacjentów, u moich klientów, w komentarzach pod tym kanałem. I mam dość udawania, że to nie jest prawdziwy kryzys. Więc porozmawiajmy o tym, co tak naprawdę się dzieje.
Przeciętna osoba budzi się już w tyle. Praca wymaga od nich coraz więcej każdego roku, szef, klient lub termin, który nie obchodzi, co jeszcze dzieje się w ich życiu. Mają dzieci do obudzenia, nakarmienia i odwiezienia, rachunki, które wydają się rosnąć bez względu na to, co robią, telefon pełen powiadomień, zanim jeszcze wstaną z łóżka. A gdzieś w tle, wiadomości mówią im, że świat się rozpada, a jakiś influencer mówi im, że muszą wstać o 4:00 rano, wziąć zimny prysznic, medytować, przygotowywać posiłki, ćwiczyć oddech, zbudować dodatkowe źródło dochodu, bo inaczej zostaną w tyle. I do 9:00 rano są już wyczerpani.
I oto, o czym chcę, żebyście przez chwilę pomyśleli. Śpimy około 8 godzin. Pracujemy od 8 do 10 godzin, jeśli mamy szczęście. Pozostaje 6 do 8 godzin na wszystko inne, na rodzinę, na zdrowie, na zakupy, na relacje, na artykuły spożywcze, na faktyczne życie. 6 do 8 godzin, aby być rodzicem, małżonkiem, przyjacielem, człowiekiem z zainteresowaniami, radością i czymś, na co można czekać. Nawet nasze dzieci nie są oszczędzone. Spędzają 8 godzin w szkole i wracają do domu na kolejne 1 do 2 godzin pracy domowej. Stworzyliśmy społeczeństwo, w którym od dzieciństwa jesteśmy uczeni wierzyć, że produktywność jest celem. Celem życia. Że odpoczynek to słabość. Że jeśli chcemy czasu dla siebie lub dla rodziny, jesteśmy jakoś leniwi. To jest zepsuty system i sprawia, że wszyscy chorują.
Chcę coś jasno powiedzieć. Wierzę w ciężką pracę. Pracuję na pełny etat w UHR. Mam czwórkę dzieci. Prowadzę biznes. Nie siedzę tutaj i nie mówię wam, żebyście robili mniej. Mówię wam, że całkowicie zgubiliśmy sens tego, do czego ta cała praca miała służyć. Szczególnie w USA i krajach zachodnich, pracujemy, aby żyć. Nie żyjemy, aby pracować. I gdzieś po drodze te dwie rzeczy zostały całkowicie odwrócone. Rezultatem jest populacja, która jest chronicznie wyczerpana, chronicznie zestresowana, chronicznie niezdrowa i całkowicie przekonana, że tak właśnie powinno wyglądać życie. Że to jest normalne. Że wszyscy tak się czują, więc musi być w porządku. Ale to nie jest w porządku. A najgorsze jest to, że system nie chce, żebyście zwolnili, ponieważ wasze wyczerpanie jest opłacalne. Zmęczeni ludzie kupują gotowe jedzenie. Zmęczeni ludzie potrzebują więcej kawy, więcej napojów energetycznych, więcej leków na sen, więcej leków na koncentrację. Zmęczeni ludzie nie mają energii, aby kwestionować, czy cokolwiek z tego faktycznie działa. Po prostu idą dalej, bo nie widzą innej opcji. Po prostu próbują postawić jedną stopę przed drugą. Ale jest inna opcja.
Przyjrzyjmy się liczbom, bo to nie jest tylko uczucie. Same dane są dość druzgocące. Prawie połowa amerykańskich pracowników, 45%, zgłosiła, że czuje się wypalona. Nie okazjonalnie zestresowana, ale wypalona. Według Gallupa, prawie połowa amerykańskich i kanadyjskich pracowników mówi, że doświadcza stresu związanego z pracą każdego dnia. A to rośnie od ponad dekady. I oto, ile ten stres faktycznie nas kosztuje pod względem zdrowia. USA ma średnią długość życia wynoszącą 79 lat. Średnia w porównywalnych bogatych krajach to 82,7 roku. Umieramy prawie 4 lata wcześniej niż ludzie w krajach o podobnych gospodarkach. 4 lata, i to nie dlatego, że nie wydajemy pieniędzy na opiekę zdrowotną. Wydajemy prawie 15 000 dolarów na osobę rocznie na opiekę zdrowotną. Następny kraj wydaje około 10 000. Wydajemy o 50% więcej niż ktokolwiek inny i uzyskujemy gorsze wyniki. Pomyślcie o tym przez chwilę. Jesteśmy najbogatszym krajem na świecie, wydającym najwięcej na opiekę zdrowotną, a umieramy wcześniej niż większość naszych rówieśników.
Tymczasem spójrzmy, co inne kraje robią inaczej. Dania, jeden z najszczęśliwszych krajów na świecie, ma standardowy tydzień pracy wynoszący tylko 37 godzin. Tylko 1% duńskich pracowników regularnie pracuje bardzo długo w porównaniu do średnio 10% w krajach OECD. Mają 5 tygodni płatnego urlopu z mocy prawa, a ich wskaźniki satysfakcji z życia należą do najwyższych na świecie. Holandia ma najkrótszy średni czas pracy na świecie. Mniej niż pół procenta holenderskich pracowników regularnie pracuje bardzo długo. A zapytani o ocenę satysfakcji z życia w skali od 1 do 10, Holendrzy średnio uzyskują 7,4, podczas gdy średnia OECD wynosi 6,5. Amerykanie, mimo najwyższego średniego dochodu gospodarstwa domowego spośród wszystkich mierzonych krajów, odnotowali najniższy wskaźnik szczęścia wśród 10 najbogatszych narodów. Pozwólcie, że powtórzę. Najwyższy dochód, najniższe szczęście.
A nasze dzieci nie radzą sobie lepiej. W krajach takich jak Finlandia, która konsekwentnie zajmuje czołowe miejsca w rankingach edukacyjnych, uczniowie spędzają mniej godzin w szkole i mają znacznie mniej pracy domowej niż amerykańskie dzieci. Mimo to, osiągają lepsze wyniki akademickie niż amerykańscy uczniowie, ponieważ okazuje się, że odpoczynek, zabawa i faktyczna regeneracja nie są wrogiem wydajności. Są dla niej wymagane. Zbudowaliśmy społeczeństwo, które traktuje wyczerpanie jako odznakę honoru, a wyniki są widoczne w danych. Pracujemy się na śmierć, nazywając to ambicją i nazywając to produktywnością.
I spójrzcie, nie jestem tutaj, żeby mówić wam, żebyście pracowali mniej, mniej pragnęli lub obniżali swoje standardy. To nie o to chodzi. Chodzi o to, że nie możesz osiągnąć poziomu, na którym chcesz występować jako profesjonalista, jako rodzic, jako partner, jeśli twoje ciało i umysł pracują na pustym baku. Nie możesz dać tego, czego nie masz. A podstawą tego wszystkiego jest twoje zdrowie. Nie twój system produktywności, nie twoja poranna rutyna, nie twój zestaw suplementów, twoje faktyczne zdrowie fizyczne. Ponieważ kiedy to się rozpada, wszystko inne idzie z tym w parze.
Właśnie dlatego stworzyłem Wyzwanie Primal 60. To 60 dni powrotu do podstaw, do tego, co faktycznie działa: prawdziwe jedzenie, konsekwentny ruch, lepszy sen, prawdziwa regeneracja, a robisz to w społeczności ludzi, którzy pracują nad tym samym. Więc nie odkrywasz tego sam, a masz ludzi takich jak ty, którzy trzymają cię odpowiedzialnym, gdy życie staje na drodze. Bo stanie na drodze. Zawsze tak jest. Różnica między ludźmi, którzy osiągają wyniki, a tymi, którzy ich nie osiągają, nie jest motywacja. To struktura i odpowiedzialność. 60 dni, linki w opisie.
Teraz porozmawiajmy o tym, co faktycznie możesz zacząć robić już teraz. Chcę być jasny. Nie dam wam tutaj listy porad zdrowotnych. Już wiecie, że powinniście więcej spać i lepiej jeść. To nie jest problem. Problem jest znacznie głębszy. Prawdziwa praca, i to jest część, o której nikt nie mówi, polega na ustaleniu, jak faktycznie chcesz, żeby wyglądało twoje życie. Pozwólcie, że powtórzę. Ustalenie, jak faktycznie chcesz, żeby wyglądało twoje życie. Ponieważ większość ludzi jest wyczerpana, goniąc za wersją sukcesu, która została im narzucona przez ten sam system, który ich wypala. Pomyślcie o tym przez chwilę. Kto zdecydował, że praca 50 godzin tygodniowo oznacza, że jesteś ambitny, a praca 30 godzin oznacza, że jesteś leniwy? Kto zdecydował, że osoba odpowiadająca na e-maile o 22:00 jest bardziej zaangażowana niż osoba, która wyszła o 17:00, aby zjeść kolację z rodziną? Kto zdecydował, że odpoczynek jest czymś, na co zasługujesz po tym, jak byłeś wystarczająco produktywny, zamiast czymś, czego twoje ciało potrzebuje do funkcjonowania? Nie wy. System to zrobił i odziedziczyłeś to bez kwestionowania.
Więc pierwszą i najważniejszą rzeczą, którą możesz zrobić, jest usiąść i faktycznie zdefiniować, jak wygląda dobre życie dla ciebie. Nie dla twojego szefa, nie dla twoich rodziców, nie dla relacji na mediach społecznościowych, ale dla ciebie. Jak wygląda twój idealny dzień? Ile czasu chcesz spędzić z dziećmi, gdy są jeszcze na tyle młode, że chcą go z tobą spędzić? Co chcesz móc robić fizycznie w wieku 60 lat? Co faktycznie sprawia, że czujesz się żywy, w przeciwieństwie do tego, co sprawia, że czujesz się zajęty? Większość ludzi nigdy nie zadała sobie tych pytań na poważnie i dlatego, że tego nie zrobili, domyślnie przyjmują szablon narzucony im przez otaczającą kulturę. Pracuj więcej, kupuj więcej, osiągaj więcej, odpoczywaj później. Z wyjątkiem tego, że później nigdy nie nadchodzi. Hej, ale jeśli zaoszczędzisz wystarczająco dużo pieniędzy, możesz przejść na emeryturę w wieku 65 lat i nic nie robić, ale prawdopodobnie i tak umrzesz wcześniej. Więc spędzasz wszystkie swoje dobre lata, ciężko pracując przez kilka lat, kiedy twoje zdrowie już się rozpada.
Gdy już będziesz jasny co do tego, czego faktycznie chcesz, możesz zacząć projektować swój czas wokół tego, zamiast wokół wszystkich innych wymagań. A to oznacza ochronę czasu na regenerację w taki sam sposób, w jaki chronisz najważniejsze zobowiązania. Nie to, co zostaje po wszystkim innym, nie resztki na koniec dnia, kiedy jesteś zbyt zmęczony, aby cokolwiek zrobić. Faktyczny chroniony czas w kalendarzu, niepodlegający negocjacjom. Spacer rano, zanim zacznie się chaos, kolacja z rodziną bez telefonu na stole, sobota, która nie musi mieć listy rzeczy do zrobienia. Te rzeczy nie są luksusem. To rzeczy, które sprawiają, że reszta twojego życia jest zrównoważona. Bez nich po prostu jeszcze szybciej odliczasz czas.
Teraz ostatnia rzecz, i ta jest ważna. Masz pozwolenie, aby przestać. I mówię to poważnie. Masz pozwolenie, aby zdecydować, że obecne tempo życia nie jest akceptowalne. Masz pozwolenie, aby powiedzieć nie rzeczom, które cię wyczerpują, nie dodając nic do twojego życia. Masz pozwolenie, aby priorytetyzować swoje zdrowie i rodzinę, nie czując się winnym z tego powodu. Ponieważ oto prawda. Nikt na łożu śmierci nigdy nie żałował, że nie odpowiedział na więcej e-maili. Ale wiele osób żałowało, że nie było ich więcej, że nie byli bardziej obecni, że nie zadbali lepiej o siebie, aby mogli być fizycznie i psychicznie obecni dla ludzi, którzy ich potrzebowali.
Nie jesteś maszyną. Nie jesteś stworzony do pracy z pełną mocą w nieskończoność bez regeneracji. A wybór życia inaczej nie jest słabością. Jest to prawdopodobnie najbardziej kontrkulturowe i odważne, co możesz zrobić w społeczeństwie, które czerpie zyski z twojego wyczerpania. Spójrzcie, system się dla was nie zmieni. Nikt nie poklepie was po ramieniu i nie powie, że można zwolnić. E-maile będą nadal napływać. Wymagania będą się piętrzyć. Świat będzie nadal poruszał się w tym samym tempie, niezależnie od tego, czy będziesz wystarczająco zdrowy, aby się nim cieszyć, czy nie. Ta część zależy od ciebie. Ale wiem z pracy z tysiącami ludzi i z obserwacji, co chroniczne wyczerpanie faktycznie robi ludzkiemu ciału z bliska, na SORze i w moim własnym życiu. Ludzie, którzy to rozumieją, ci, którzy decydują, że ich zdrowie, ich czas i ich obecność faktycznie mają znaczenie, nie tylko czują się lepiej. Osiągają lepsze wyniki. Lepiej sprawdzają się w swojej pracy, dla swoich rodzin, dla siebie. Nie chodzi o robienie mniej, chodzi o robienie właściwych rzeczy i pozostawienie wystarczająco dużo w baku, aby faktycznie być obecnym dla życia, które tak ciężko budujesz.
Jeśli chcesz miejsca, od którego możesz zacząć, Wyzwanie Primal 60 zapewni ci strukturę, jedzenie, ruch i nawyki regeneracyjne oraz społeczność i odpowiedzialność. Wszystko w jednym miejscu, abyś nie próbował tego rozgryźć sam, gdy pracujesz na pustym baku. Link jest w opisie. To mój sposób, aby dotrzeć i pomóc jak największej liczbie ludzi. Pracujmy nad tym razem. Nie zapomnij subskrybować. Ruszaj dalej.