📱

Get Our Mobile App

Take your business learning on the go!

Download on the App StoreGet it on Google Play

Motyw cierpienia niezawinionego. Pytania jawne, odc. 1.

fraszka korepetycje5:54

Transcription

[Muzyka]

Pytanie pierwsze z serii pytań jawnych. Motyw cierpienia niezawinionego. Omów zagadnienie na podstawie znanych ci fragmentów księgi Hioba. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.

Przeżywanie cierpienia jest niezwykle trudnym doświadczeniem dla człowieka. Trudnym, a przecież wpisanym w ludzkie życie. Spotykają nas bowiem choroby, umierają nasi bliscy, wybuchają wojny. Naturalne jest pojawiające się pytanie, czy są one jakąś karą, czy zasłużyliśmy na te trudne doświadczenia, a może jest to cierpienie niezawinione?

Gdy szukamy odpowiedzi na pytanie o przyczynyę cierpienia, odnajdujemy ją między innymi w greckich mitach, na przykład w micie o Syzyfie czy o Prometeuszu. Tam cierpienie nie ma końca i jest karą za popełnione zło, próbę przechytrzenia bogów. Syzyf, chcący za wszelką cenę uniknąć swojego losu, śmierci, bezustannie musi wtaczać na górę wielki głas. Prometeusz, który całe swe życie i działania poświęcił człowiekowi, ale zbuntował się przeciw Zeusowi, przekuty został do skałazu, a orzeł wyszarpuje jego wciąż odrastającą wątrobę. Ich b i trud nie mają końca, są wieczne.

Cierpienie jako kara ukazane zostało również księdze rodzaju. Jest efektem grzechu Adama i Ewy. Za nieposłuszeństwo wobec Boga zostali wypędzeni z Edenu. Kobieta odtąd będzie cierpieć bóle rodzenia, a mężczyzna w pocie czoła będzie zdobywał pożywienie. Tak będzie już zawsze. Niemal każdy starotestamentowy bohater potwierdzać będzie tę ideę. Cierpienie jest karą za grzech człowieka.

Co jednak wówczas, gdy ból dotyka osoby niewinnej. Właśnie taką postacią był Hiob, tytułowy bohater biblijnej księgi. To on udziela ludzkości niebywałej lekcji. Wobec dotykającego go cierpienia przyjmuje postawę pokornej akceptacji. Hi przyjmuje cierpienie z rąk Boga, choć wie, że jest ono niezawinione i nie potrafi wyjaśnić jego przyczyny.

Już pierwsze słowa księgi Hioba przedstawiają nam głównego bohatera. jako osobę sprawiedliwą, prawą, bogobojną i unikającą zła. Określono go najwybitniejszym człowiekiem spośród ludzi Wschodu. Dbał o składanie przebłagalnych ofiar za siebie i swoich synów. Dopłniał zatem wszystkich przepisów określonych przez żydowskie prawo.

Bóg, aby przekonać szatana o lojalności Hioba i jego głębokiej wierze, pozwala, by szatan odebrał mu wszystko, co ten posiada. Dlatego pożar zniszczył cały jego dobytek. Dzieci umarły pod gruzami. Zbójcy napadli na jego wielbłądy, a owce pochłonął ogień. Jednak mimo utraty całego majątku i śmierci dzieci, Hiop zachowuje się wzorcowo. W pokorze rozdziera swoje szaty. Oddaje pokłon Bogu. Nie złorzeczy, ale błogosławi. Dał Pan i zabrał Pan.

Szatan jest jednak przekonany, że człowiek najbardziej ceni swoje własne życie. Dlatego w drugiej rozmowie z Bogiem prosi o możliwość zesłania na Hioba choroby i dzieje się tak, że Hiob zapada na trąd. Pamiętajmy, że to wyjątkowo dotkliwa choroba, której doświadcza się ogromnego bólu fizycznego z powodu gnicia organizmu, ale również bólu psychicznego, gdyż zmusza ona do zupełnej izolacji. Chory jest świadomy, że wzbudza od razu u wszystkich i stanowi dla nich zagrożenie. Ale po raz drugi zawstydza nas postawa bogobojnego Żyda, który mówi: "Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy?"

Nawet przyjaciele radzą Hiobowi uznać swoją winę, choćby teraz czuł się niewinny. Twierdzą bowiem, że cierpienie jest wynikiem grzechów, które na pewno popełnił. Ich słowa ranią Hioba, bo atakują wszystko, w co ten wierzy. Ale Hiob posiada niewzruszoną pewność swojej prawości. powtarza, że ufa Bogu. Chociaż jego słowa są pełne bólu, wyrażają wielki smutek i pytał o sens takiego cierpienia, ani na moment nie przestaje uznawać boskiej wszechmocy.

Wreszcie Bóg odpowiada swojemu słudze, ukazując jednocześnie, że umysł człowieka nie jest w stanie ogarnąć boskiej mądrości i boskich zamiarów. Chwali również postawę Hioba, który składa przebłagalne ofiary za swoich przyjaciół, choć ci nie okazali się empatyczni wobec niego ani ufni wobec Boga. Wynagradza mu również cierpienie, którego doznał. Pomnaża jego majątek, rodzą mu się nowe dzieci, dożywa szczęśliwej starości.

Zatem cierpienie ukazane jest księdze Hioba jako element boskiego planu wobec człowieka, niewinnego człowieka. nie jest karą za złe postępowanie, ale jest wpisane nawet w los sprawiedliwych jako sprawdzian wierności wobec Boga. Człowiek powinien więc nauczyć się je w pokorze akceptować.

Przedstawiona przeze mnie postawa biblijnego Hioba jest przesycona heroizmem. Naturalna jest przecież nie akceptacja, ale bunt przeciw temu, co bolesne i trudne. Warto zawsze pamiętać, że choć często nie mamy wpływu na nasz los, istotne jest, by nawet w najtrudniejszym momencie nie popadać w rozpacz. Lekarstwem na nią była dla Hioba ufność. Skoro Bóg ją docenił, może los doceni naszą nadzieję.

[Muzyka]