📱

Get Our Mobile App

Take your business learning on the go!

Download on the App StoreGet it on Google Play

Jak Naturalnie Podnieść Testosteron? Dieta To 70% Sukcesu, Ale...

Adrian Rosicki15:54

Transcription

Cześć, czołem! Próba mikrofonu. Głos testosteronu w Twoim domu. W tym nagraniu przejdziemy sobie przez pewne zagadnienie, o którym dużo ostatnio myślałem. Oczywiście będziemy mówić tutaj w kategoriach diety, treningu, suplementacji, rutyn, środowiska, innych rzeczy. I to wszystko oczywiście w odniesieniu do naturalnej optymalizacji poziomu testosteronu.

I będę to wszystko wyjaśniać na przykładzie pewnych mechanizmów. No bo jak się wyjaśnia coś za pomocą pewnych mechanizmów, to zawsze to jakoś tak łatwiej wpada do głowy, jest lepiej przyswajalne, ponieważ są to pewne analogie, które lepiej oddziaływują na nasz umysł i skojarzenia, prawda? Więc przez to wszystko będziemy sobie przechodzić. I mówiąc o mechanizmie, mam tutaj głównie na myśli mechanizm zębatkowy, czyli taki, który po prostu występuje sobie w zegarze, tak? Mechanizm znany nam od chyba już wieków, bodajże.

Więc tak jak widzicie tutaj w pod nagłówku, dieta to 70% sukcesu. Ale jeśli postrzegamy dietę jako taką dużą zębatkę w całym mechanizmie i weźmiemy pod uwagę to, że istnieją przy tym mechanizmie, przy tej zębatce również inne, mniejsze zębatki, to może się okazać to, że jeśli te mniejsze zębatki, które na pierwszy rzut oka wydają się być mniej ważne, nieprawidłowo działają, to to będzie wpływać na resztę zębatek, nawet na tą dużą zębatkę, jaką jest dieta. Ostatecznie będzie to wpływać na działanie całego mechanizmu.

I z tego punktu widzenia, jeśli jesteśmy skupieni bardzo mocno na diecie, jak to robią często dietetycy, którzy mówią, że rozwiążemy wszystkie swoje problemy samą dietą, to nie jest do końca prawda. Więc jeśli skupiamy się tylko na tym i zaniedbujemy inne dziedziny swojego życia, no to te zaniedbania będą powodować to, że dieta nie będzie dobrze spełniać swojej funkcji, czyli nie będziemy wyciągać z niej rzeczywistych korzyści, a przynajmniej nie w takim stopniu, w jakim moglibyśmy to robić, gdybyśmy nie dokonali tych zaniedbań, prawda?

I rzeczywiście, dieta to jest nawet te 70% sukcesu. Jednakże, tak jak wyżej wspomniałem, nie gwarantuje to, że 70% naszego zdrowia, witalności i tak dalej będzie już zoptymalizowane, ponieważ to zawsze jest związek pomiędzy rutyną, stresem psychicznym, środowiskiem, rutyną jeszcze raz, rywalizacją, wygrywaniem, czyli ogólnym stylem życia i podejściem do swojego stylu życia, a takimi rzeczami jak dobór produktów, proporcje makro, podaż składników odżywczych, odporność, profil witaminowy, profil mineralny i tak dalej, i tak dalej. Więc tutaj nie możemy się wybiórczo skupiać na tym i oczekiwać, że to wszystko, co robimy w związku z naszą dietą, rozwiąże nasze problemy, ponieważ to po prostu nie jest prawda. To jest taka, można powiedzieć, dychotomia myślenia.

Przejdźmy sobie w takim razie do tego mechanizmu zębatkowego, który ja mam dokładnie na myśli i opisałem go w sposób graficzny, aby było to proste i przyjazne dla przyswojenia. Więc każda zębatka ma wpływ na działanie mechanizmu. Tak jak już wcześniej wspomniałem, jeśli jedna zębatka nie działa prawidłowo, to cały mechanizm zawodzi. Nie oznacza to, że sypie się i przestaje działać, tylko po prostu nie działa w takim stopniu, w jakim powinien, czyli powiedzmy, zacina się.

Więc weźmy pod uwagę to, że każda zębatka ma swoją rolę, a gdy wszystkie współpracują ze sobą płynnie, no to ten, w cudzysłowie, zegar działa perfekcyjnie. Jednak wystarczy, że jedna zębatka zacznie się właśnie zacinać i to będzie sprawiać, że cały mechanizm przestanie funkcjonować prawidłowo. I dieta jest właśnie tą ogromną zębatką, ale bez wsparcia pozostałych elementów nie pomoże nam to osiągnąć pełnej wydajności naszego testosteronowego mechanizmu, tak?

I z tego powodu ten film, chcę w tym filmie właśnie przekazać to, żeby nie skupiać się tylko na maksymalizacji jednej dziedziny życia, ponieważ to będzie doprowadzać do kompensacji innych. Skupiamy się za bardzo na jednym, no to powodujemy, że istnieją, zaczynają istnieć luki w innych dziedzinach życia, a jak są te luki, to trzeba je w różny sposób skompensować i te kompensacje odbywają się na różnych poziomach. Tak jak już wiele razy wspominałem, jeśli ktoś zaniedbuje sen, no to następnego dnia musi sięgnąć po energetyki, które najczęściej w perspektywie długoterminowej prowadzą do takiego błędnego koła.

Więc w odniesieniu do tego mechanizmu zębatkowego, jak już tutaj objaśniłem, tą dużą zębatką, trochę większą niż reszta, jest po prostu dieta, która zapewnia te 70% sukcesu, jeśli chodzi o pracę nad swoim testosteronem. Tylko jeśli pod tą dietą występuje jeszcze balans mineralny, spoczynkowe tempo metabolizmu, konwersja cholesterolu, no to musimy trochę szerzej spojrzeć na dietę niż w kategoriach odpowiednia podaż kalorii i rozkład makroskładników. Gdzie oczywiście rozkład makroskładników też jest bardzo ważny, aby miał to, aby on był dobrze skomponowany w udziale procentowym, ale są rzeczy tak naprawdę, które wydają się być jeszcze ważniejsze z punktu widzenia produkcji testosteronu.

Czyli mam tutaj na myśli generalnie ten balans mineralny, czyli stosunek miedzi do cynku do żelaza i proporcje między tymi minerałami, a także proporcje między fosforem i wapniem, a także proporcje między sodem, potasem i magnezem. To wszystko będzie wpływać na produkcję testosteronu, gdzie produkcja testosteronu jest oczywiście pewnym rezultatem tego całego balansu mineralnego. Ale możemy tutaj przypuszczać, że jeśli przy tym dysbalansie produkcja testosteronu nie zachodzi prawidłowo, no to co musi się dziać z układami, nie tylko tymi rozrodczymi? Więc ten balans mineralny ma znaczenie tak naprawdę w różnych innych aspektach, nie tylko w kontekście produkcji hormonów płciowych, ale jeśli widać to tutaj odzwierciedlenie na poziomie testosteronu, no to możemy przypuszczać, że jest to co najmniej ważne.

Stosunkowo wiele rzeczy, których nawet nie zdążymy dzisiaj mówić, bo nie o tym jest to nagranie, ale nie zawsze niski poziom cholesterolu jest wyznacznikiem tego, że konwersja cholesterolu przebiega prawidłowo, ponieważ cholesterol może być niski z wielu powodów. Jakim najczęstszym powodem, który występuje zwłaszcza u kobiet, jest po prostu głodzenie się, cholesterol przy diecie niskokalorycznej czy dietach wegańskich. No to to nie jest wysoka konwersja cholesterolu, tylko najprawdopodobniej skutek tych przyczyn, które właśnie opisałem. Cholesterol może być też niższy w przypadku, kiedy wątroba ma problem z dużą ekspozycją na toksyny, przez co zatrzymuje ten cholesterol w sobie, nie uwalniając go do krwi obiegu.

Więc ostatecznie, w przypadku lipidów, jest do końca tak, że to wszystko, co widzimy w badaniach z krwi, to to jest to, co jest. Tak? Czyli badanie z krwi odzwierciedlają, odzwierciedlają to, co w tej chwili krąży we krwi. Ale to stężenie może się zmieniać z uwagi właśnie na ekspozycje na różne toksyny, czy to środowiskowe, czy to dostarczone wraz z pożywieniem, czy może nawet kosmetykami. Ale to zawsze nie jest takie oczywiste.

Więc z tego powodu chciałbym tutaj położyć taki mały nacisk na to, żeby nie zawsze tutaj gonić za tymi cyferkami, aby ten cholesterol się zgadzał, tylko szukać tego kontekstu między tym, skąd wynika ten niski lub wysoki poziom cholesterolu, bo nie chodzi tutaj o dzienne spożycie cholesterolu, tylko o zupełnie głębsze aspekty. Podobnie jak za wysokim poziomem cukru we krwi nie stoi spożywanie zbyt dużej ilości cukru, tak za wysokim poziomem cholesterolu nie stoi zbyt duże spożywanie cholesterolu, tak? Zbyt dużej ilości w tym sensie. Więc to nie jest temat czarno-biały i pewne rzeczy są tutaj trochę mało oczywiste.

I wszystko się sprowadza do zdolności do przekształcania tych substancji, cholesterolu i glukozy, tak? Substancji typu właśnie glukoza i cholesterol. Ale to, co ja mam na myśli, to to, czy jesteśmy w stanie utlenić tą glukozę, pozyskać z niej energię i to, czy jesteśmy w stanie przekształcić cholesterol w hormony płciowe, ogólnie w hormony steroidowe.

Więc idąc dalej, ta konwersja cholesterolu i balans mineralny też będzie warunkowany przez coś takiego jak spoczynkowe tempo metabolizmu, czyli wszystkie procesy przemiany materii, w skład których wchodzi oczywiście dystrybucja tych minerałów, zużywanie zasobów i konwersja cholesterolu. Więc jeśli mówimy o diecie, to nie możemy mówić, raczej nie możemy nie mówić o spoczynkowym metabolizmie i nie możemy nie mówić o konwersji cholesterolu. Okej.

Idąc dalej, mamy też tutaj takie mniejsze zębatki, jak trening, aktywność fizyczna, gdzie właściwy trening tutaj też spełnia swoją kluczową rolę. No w zależności od tego, jaki stosunek, stosunek stymulacji do zmęczenia będzie mieć ten trening, to będzie generować albo zbyt małą stymulację, czyli zbyt mały bodziec do wzrostu i do zwiększania syntezy testosteronu, i będzie generować zbyt duże zmęczenie. Chcemy mieć taki stosunek stymulacji do zmęczenia, który będzie generować duży bodziec i małe zmęczenie.

Więc oczywiście są na rynku trenerzy, którzy potrafią skonstruować takie plany treningowe i programy treningowe, które będą dobrze spełniać swoją funkcję, ale to jest moim zdaniem ułamek całej puli tych trenerów. Oczywiście taka tendencja jest w każdej branży, więc tutaj to nie jest najazd na nikogo, tylko chodzi o to, że plan, według którego teraz działasz, to czy on generuje wystarczająco dużo stymulacji, co powinno się objawiać między innymi dobrym samopoczuciem na następny dzień czy zaraz po treningu i nie generuje zbyt dużego zmęczenia w perspektywie tygodni, miesięcy, bo jeśli to zmęczenie gromadzi się w czasie w taki sposób, że na ten trening przechodzimy bez chęci, wiem, że będzie mordęga.

Idąc dalej, takie tematy jak okołodobowe rytuały, czy sen, czy nasze rutyny też są bardzo ważne z punktu widzenia nie tylko syntezy testosteronu i naturalnej optymalizacji poziomu testosteronu, ale też z punktu widzenia takiego ogólnego stanu zdrowia i naszego dobrego samopoczucia. Więc jeśli mamy rutyny, które po prostu lubimy, to będą promować dobre samopoczucie i dać ukryć, że ktoś czuje się dobrze, to to samo będzie promować zdrowie i to działa zawsze w dwie strony i tutaj wszędzie można dopatrywać się tego dwukierunkowego związku.

Więc jeśli masz jakieś rutyny, przy których czujesz się bardzo źle, to najprawdopodobniej będziesz musiał je zmienić. I oczywiście do pewnych rzeczy trzeba się zmuszać i wyrobić sobie dyscyplinę wobec tych nawyków, ale to powinno dziać się tylko i wyłącznie na początku, ponieważ dyscyplina jest tym, co pomoże ci wypracować nowe nawyki, ale jeśli masz je utrzymać do końca życia, to to musi być to, co lubisz. I akurat przyjemne rutyny nie tylko produkują testosteron, ale też ogólnie zwiększają zwykłe, bardzo przyjemne.

Tak więc tutaj nie bazujemy na jakichś fałszywych świadectwach, że regeneracja przykładowo musi być jakąś totalną mordęgą, czyli tarzaniem się w lodzie i śniegu przez godzinę dziennie, tylko to może być coś dużo bardziej przyjemnego, co ułatwia nam życie. I to są takie aspekty, które poruszyłem, trochę takie środowiskowe, związane też z żywieniem, z treningiem, z takimi rutynami okołodobowymi. Ale to też nie wyklucza tego, że to, co przeżywamy w swoim umyśle, to nie będzie miało wydźwięku i odzwierciedlenia na poziom testosteronu.

I mam tutaj na myśli też typ pracy, stres psychiczny, czy takie stresory też środowiskowe, ale nie mówię tutaj o środowisku pracy, czyli twoim biurze, tylko mam na myśli ciemność, zimno, głód, czyli takie stresory. I jeśli mamy dużą ekspozycję na pole elektromagnetyczne, nie mamy dostępu do światła i jesteśmy eksponowani często na ciemność, a do tego praca, którą wykonujemy, nas nie zadowala, a do tego mamy jakieś problemy w związku, czy nie wiem, pies nam umarł, to to wszystko nie będzie promować wysokiego poziomu testosteronu.

No bo to wszystko wprowadza nas w stan głębokiego stresu. Jak możecie się domyślać, nasz organizm postrzega stres jako stan nieoptymalny do reprodukcji. No bo kto normalny robi dzieci wtedy, kiedy jest duże zagrożenie? No tak, z logicznego punktu widzenia, nie jest to zbyt dobry moment, kiedy na przykład jesteś atakowany przez dzikie zwierzęta, czy nie masz jedzenia pod dostatkiem, aby robić dzieci, no prawda? I nasz organizm to doskonale rozumie, dlatego androgeny są obniżane w obliczu chronicznego stresu.

Dlatego, jeśli ktoś ma, jeśli ty masz problem z płodnością, to niekoniecznie musi to być związane z tym, że masz dysfunkcję jąder czy coś podobnego, tylko to może być po prostu związane z wysokim poziomem stresu, który jest już na poziomie przewlekłym. Więc to ma dla Ciebie sens? Zostaw mi jakiekolwiek info w komentarzu na temat tego wszystkiego, co o tym myślisz. Czy ta analogia na poziomie mechanizmu zębatkowego ma dla Ciebie sens? Czy to, że dieta to 70% sukcesu, to jest coś, co już widziałeś? Zakładam, że tak. Ale czy to, że jeśli inne zębatki nie działają prawidłowo, to że dieta nie działa, i to jest coś, co wiedziałeś? To też możesz dać mi o tym znać.

Oke, żebyśmy się nie pogubili, jeśli wszystko jest jasne, bądź niejasne, proszę dajcie mi znać w komentarzu. Jeśli macie jakieś uwagi czy kontrargumenty względem tego wszystkiego, to też dajcie mi znać. Jeśli chcecie zacząć optymalizować swój poziom testosteronu całkowicie naturalnie, w oparciu o sprawdzone metody i program i moje procedury, to umów się na rozmowę z moim zespołem, który znajdziesz, gdzie link znajdziesz pod pod tym nagraniem i sprawdź, czy w ogóle ja i mój zespół możemy Ci w jakikolwiek sposób pomóc. Udane dzionka i do usłyszenia!