📱

Get Our Mobile App

Take your business learning on the go!

Download on the App StoreGet it on Google Play

Duplikacja w marketingu sieciowym #1: Dlaczego Twoja struktura Cię nie słucha?

Emin Akdogan15:43

Transcription

Wyobraź sobie, że prowadzisz małą restaurację. Twoje dania są przepyszne. Klienci zachwyceni, ale pracujesz po 16 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu. Dlaczego? Bo myślisz, że nikt nie przygotuje tych potraw tak dobrze jak ty. Nie wiesz co? Możliwe, że masz rację, ale nigdy nie zbudujesz sieci restauracji, jeśli nie stworzysz standardów pracy, które ktoś inny będzie mógł powtórzyć.

Dokładnie tak samo dzieje się w marketingu sieciowym. Wielu liderów pracuje jak szalonych, a ich struktury wcale nie rosną, bo nie potrafią stworzyć czegoś, co można łatwo powielić. Spotykam takich liderów na szkoleniach i widzę ich frustracje. Są co prawda ambitni i zaangażowani, ale mimo to ich struktury nie rosną tak szybko, jak powinny.

Czy czujesz, że to może dotyczyć również ciebie, że pracujesz więcej niż twój zespół, że gdyby nie twój osobisty wysiłek, wszystko by się zatrzymało? Jeśli tak, dzisiejszy odcinek jest właśnie dla ciebie.

Cześć, z tej strony Emil Mcdogan. W ciągu 12 lat pracy w marketingu sieciowym zauważyłem, że jedno słowo odróżnia tych, którzy osiągnęli prawdziwy sukces, od tych, którzy wiecznie się frustrują. To słowo to duplikacja. Dziś pokażę ci, dlaczego twoja struktura jest twoim lustrzanym odbiciem, jak pracować, by twoje działania było można łatwo powielić, oraz jakie błędy najczęściej popełniamy, komplikując prosty biznes. A dodatkowo, jak stworzyć system, który będzie działał nawet bez twojego udziału?

Pamiętam moment, gdy sam to zrozumiałem. Przez długi czas byłem liderem, który ciągał swoją strukturę siłą własnej osobowości i zaangażowania. No i efekty były co prawda, ale kompletnie nieadekwatne do włożonego wysiłku. Dopiero gdy zacząłem upraszczać swoje działania i tworzyć powtarzalny system, moja struktura zaczęła rosnąć w tempie, jakiego wcześniej nie doświadczyłem. [muzyka]

Jeśli zatem czujesz, że pracujesz za dużo, a twoja struktura nie rośnie tak szybko, jak powinna, to dzisiejsze szkolenie jest właśnie dla ciebie.

Zacznijmy zatem od podstawowego pytania: Czym właściwie jest duplikacja? Duplikacja to nic innego jak powielanie działań, kopiowanie procesu. [muzyka] To jest zdolność do tworzenia takiego modelu pracy, który każdy może zrozumieć i przyjąć oraz zastosować. I uwaga: nie chodzi o kopiowanie ciebie jako człowieka, jako lidera, twojej osobowości czy charakteru. Chodzi o powielanie konkretnych strategii działań.

Dla przykładu, mam takiego znajomego, genialny mówca, charyzmatyczny lider. Potrafi zaczarować salę pełną ludzi w ciągu kilku minut. Ma świetne wyniki osobiste, ale, no, jego struktura ledwo rośnie. Dlaczego? Bo nikt nie jest w stanie skopiować jego charyzmy i naturalnego talentu do przemawiania. Ludzie co prawda próbują go naśladować, no ale, niestety, bez sukcesu, ponieważ oni zaczynają udawać kogoś, kim nie są. A wcale to nie o to chodzi w duplikacji.

Choć marketing sieciowy wydaje się prostą branżą, zaobserwowałem, że wielu ludzi niepotrzebnie ją komplikuje. To naturalny odruch. Chcemy pokazać, że jesteśmy wyjątkowi, kreatywni, że mamy własne podejście. Problem w tym, że im bardziej jesteśmy wyjątkowi, tym trudniej kopiować nasze kroki, które wykonujemy.

Widziałem liderów, którzy narzekali, że w ich zespole nie ma ludzi zaangażowanych tak jak oni, podczas gdy sami tworzyli tak skomplikowane modele pracy, że nikt nie był w stanie ich powtórzyć. To tak jakbyś podał komuś przepis na ciasto z 40 składnikami i dziwił się, że nikt nie jest w stanie go upiec, bo do tego jeszcze są cztery różne techniki, co trzeba zrobić w odpowiedniej temperaturze, wilgotności, zmierzeniem tego wszystkiego. To nie tak powinien wyglądać prosty model do kopiowania.

Podstawowy model działania w marketingu sieciowym jest prosty i banalny. Spójrz: firmy wypłacają prowizję od obrotu. No i to jest fundament. W praktyce, co to oznacza? Że wystarczy, że ty i twoje gospodarstwo domowe używacie produktów firmy, z którą współpracujesz. To jest po pierwsze. Po drugie, polecasz te produkty innym gospodarstwom domowym i rodzinom, i one robią dokładnie to samo. Tak, używają tych produktów. To tak jakbyśmy zmienili miejsce dotychczasowych zakupów na miejsce firmy, z którą współpracujesz. No i krok trzeci to jest powtarzalność schematów. Każde nowe gospodarstwo domowe to kolejny klient zmieniający sklep. I to tyle. To jest właśnie duplikacja, prosty, powielany model działania.

A teraz spójrz na najbardziej udane biznesy w historii marketingu sieciowego. Wszystkie opierały się na banalnie prostym modelu, który każdy mógł powtórzyć. Nie było tam miejsca na skomplikowane strategie czy wyjątkowe talenty. Był prosty system, który każdy, nawet początkujący, mógł zrozumieć i zastosować.

Obserwuję to od lat. Ludzie wchodzą do marketingu sieciowego zafascynowani jego prostotą, po czym sami zaczynają wszystko komplikować. Zamiast trzymać się sprawdzonego modelu, tworzą własne teorie i filozofie. I tutaj przypomina mi się wiele różnych historii, w których ludzie, poznając koło, które się kręci, które działa, zaczynają wymyślać nowe koło systemu od nowa. Skoro jest koło okrągłe, które się kręci, względem którego inni liderzy zrobili wyniki, to po co wymyślać koła kwadratowe, prostokątne, w deltoid, w trapez? Po co? Po co to wszystko robić? Przecież to szkoda czasu. Tak.

Żadna firma nie płaci za tworzenie systemów, za tworzenie materiałów. Każda firma płaci za obrót. I teraz to komplikowanie tego wszystkiego, nie każdy jest też wytrwały, żeby wytrwać, udoskonalić to, powoduje, że wielu ludzi przepala swój potencjał, przepala swoją energię, nie mając rezultatów. A przypomnę to jeszcze raz: każda firma płaci przecież za obrót.

No dobra, to teraz pokażę ci pięć typowych przypadków, jak ludzie sami komplikują sobie duplikację.

Pierwszym elementem są fanatycy rozwoju osobistego. Znam wielu takich liderów, którzy traktują marketing sieciowy wyłącznie jako formę samorozwoju. Cała ich energia idzie w czytanie książek, szkolenia, motywacyjne nagrania, a nie w realne działania. Oni uczestniczą w każdym możliwym webinarze, kupują wszystkie kursy, a jednocześnie nie prowadzą regularnych rozmów biznesowych. Mam takiego znajomego, który zna wszystkie teorie, wszystkie modele, ale gdy pytam go o liczbę rozmów biznesowych w ostatnim tygodniu, milczy, bo w jego świecie samo czytanie o działaniu jest już działaniem. Co jest paradoksem? Rozwój osobisty jest oczywiście ważny, ale jeśli twoi ludzie widzą, że zamiast konkretnych działań spędzasz całe dnie na czytaniu książek, to zgadnij co robią. Oni też będą to robić. Ostatecznie bardziej rozwijasz siebie niż swój zespół. Ostatecznie tworzycie kółko czytelnicze, a nie strukturę, która robi obroty.

Drugimi osobami są słupy social mediowe. To kolejny przypadek, który często spotykam. Osoby zafascynowane ideą budowania przez social media zmieniają swoje profile w tablice ogłoszeń, non stop posty, grafiki i hasła, ale totalny brak autentyczności i realnej komunikacji z ludźmi, nie? Jaki jest problem? Osoby co prawda budują zasięgi, ale nie budują relacji i nie ma tam z tego konkretnego efektu w strukturze. Co więcej, [muzyka] ich zespół zaczyna ich kopiować: wszyscy publikują, nikt nie rozmawia. Efekt: dużo szumu, mało rezultatu.

Trzecia grupa to twórcy wiecznych materiałów i strategii opartych o automatyzację. Może znacie takie osoby? Tworzą PDFy, prezentacje, schematy, instrukcje, jak zrobić, żeby ludzie sami z siebie działali, ale oni nigdy nie wychodzą do ludzi, nigdy z nimi nie rozmawiają. Zamiast testować to wszystko w praktyce, oni wiecznie to przygotowują. Przygotowują to do startu, ale tego startu nie ma. I miałem kiedyś takiego partnera. Przez 6 miesięcy tworzył idealny system rekrutacji. Projektował prezentacje, pisał skrypty rozmów, tworzył instrukcje krok po kroku. Gdy w końcu pokazał mi swoje dzieło, no, było to imponujące. 120 stronicowy podręcznik, który był tak skomplikowany, że nikt, łącznie z nim samym, nie był w stanie go zastosować w praktyce. Ich praca nie jest skalowalna w zespole, bo nic nie jest wdrażane. Spędzają miesiące na tworzeniu idealnego systemu, który nigdy nie zostaje wykorzystany, a ich zespół czeka na gotowe rozwiązania, które nigdy nie nadchodzą. Finalnie nie mają ludzie rezultatów, a więc przestają działać.

Czwartą grupą osób to kreatorzy marketingu bez marketingu. Starają się nie mówić wprost, czym się zajmują. Budują wokół tematu aurę tajemnicy, idei, projektu, platformy. Zamiast powiedzieć: „pracuję w marketingu sieciowym”, mówią o projekcie rozwojowym, o platformie konsumenckim czy modelu konsumpcji przyszłości. Jedna z osób, którą poznałem kiedyś, opowiadała mi, że przez trzy miesiące zapraszała ludzi na spotkania, opisując swój biznes jako innowacyjny system przepływu wartości w społeczeństwie sieciowym. Brzmiało imponujące, prawda? Ale kiedy ludzie przychodzili na spotkanie i odkrywali, że chodzi o marketing sieciowy, czuli się oszukani. I wiecie, jaki był efekt? Ludzie byli zdezorientowani, a wejście do faktycznego modelu biznesowego stało się dla nich totalną barierą. Co gorsza, ich zespół zaczynał kopiować działania właśnie tej osoby, ten niejasny język, tworząc coraz większy dystans do prostego, skutecznego modelu. Finał finału był taki, że nikt nie miał rezultatu [muzyka], i entuzjazm do działania opadł.

Piątą grupą są liderzy nieduplikowalni. Może to jest najsmutniejszy taki przypadek, ponieważ oni mają wyniki, są skuteczni, ale działają po swojemu. Działają praktycznie w pojedynkę. Przyciągają osoby, ale nie są w stanie z nimi zrobić rezultatów, bo ludzie nie są w stanie powtórzyć tej ich wspaniałości. Często ci liderzy bazują na takiej swojej unikalności, osobowości, talentach czy doświadczeniu. I znam taką jedną liderkę, która ma fenomenalne wyniki osobiste. Jej obroty są naprawdę, naprawdę imponujące, ale osiąga je dzięki swojej niebywołej takiej charyzmie i umiejętnościach sprzedażowym, który rozwiła przez 15 lat w pracy w korporacji, a jej zespół próbuje ją naśladować, no i niestety ponosi porażkę, bo nie mają jej doświadczenia, jej pewności siebie, jej umiejętności. Narzekają, że wszystko robią sami, ale nie tworzą systemu, który można kopiować. Ich sukces jest ich własny, ale nigdy nie staje się sukcesem zespołu. To jak mistrz cukiernictwa, który potrafi robić najlepsze torty na świecie, ale nie umie nikogo nauczyć tego, w jaki sposób to robić.

No dobra, teraz gdy już wiemy, co może pójść nie tak, porozmawiajmy o tym, dlaczego duplikacja jest kluczem do sukcesu w marketingu sieciowym.

Pierwszym elementem jest skalowanie biznesu. Duplikacja nie daje efektów, ona pozwala je mnożyć. To właśnie dlatego marketing sieciowy może być tak potężny. Wyobraź sobie taki przykład: jesteś ty i angażujesz cztery osoby do działania, które wykonują dokładnie te same proste kroki co ty. I pracujecie sobie takim tempem tygodniowym przez cały rok. Finalnie, w ciągu jednego roku, jesteście w stanie zrobić tyle rezultatów, co ty w pojedynkę w 5 lat pracy indywidualnej. Czyli w jeden rok pracy grupowej oszczędzasz 4 lata. I to jest właśnie ta dźwignia. Lub w ciągu jednego roku po prostu robisz pięć razy więcej, aniżeli pracując w pojedynkę.

Kolejnym elementem jest prostota, czyli skuteczność. Duplikacja działa tylko wtedy, gdy jest prosta. To jedna z fundamentalnych zasad, które odkryłem po latach pracy. Jeśli ludzie nie wiedzą co robić, nie zrobią z tym nic. Im prostsze kroki, tym większa szansa, że będą powtarzalne. Proste równa się duplikowalne. Skomplikowane równa się nieduplikowalne. Pomyśl o tym jak o instrukcji składania mebli z IKEA. Jeśli jest prosta i jasna, złożysz mebel bez problemu. Jeśli jest skomplikowana i niejasna, prawdopodobnie poddasz się lub popełnisz błędy, albo zajmie ci to dużo, dużo, dużo więcej czasu. Nie ma wyjątków. Od reguły, każde skomplikowane modele działania zmniejszają szansę na jego powielenie.

Teraz czas na trzeci element, czyli stabilność struktury. Zauważyłem z doświadczenia, że struktury oparte na takich osobach właśnie nieduplikowalnych, wyjątkowych w tym, co one robią, bardzo skutecznych, ale nieduplikowalnych, nie do końca są stabilne. Bo zauważyłem, że te osoby, kiedy działają, podpalają inne osoby do działania. Te osoby, będąc w cieniu tych takich gwiazd, tak, które działają, próbują coś, jakkolwiek je dogonić, próbują coś robić, ale kiedy tylko ten lider struktury, ta gwiazda przestaje działać, zmienia priorytety, skupia się na czymś innym, to zaangażowane osoby z jej zespołu przestają być totalnie niezdarne, niekompetentne, niesamodzielne, po prostu przestają działać. Tak jakby ktoś wyjął im baterię po prostu z tyłu pleców, i to jest bardzo duże zagrożenie. Widziałem takie struktury, które potrafiły robić obroty nawet z rzędu 100 000 zł obrotu miesięcznego, i nagle ta osoba po prostu przestawała działać, i te obroty potrafiły spadać na 10, maksymalnie 15 000 procentowo. Zobaczmy, jaki to jest spadek. I teraz zobacz, że zupełnie inaczej struktura by funkcjonowała, gdyby ona była oparta na tym, że cała pracowałaby zgodnie z modelem skutecznych kroków, które byłyby proste, które każda osoba byłaby w stanie otworzyć. Nie byłoby takiego wtedy zagrożenia, że jeśli ten działający, nieduplikowalny lider nagle, nie wiem, zajmuje się czymś innym, to ta struktura nie funkcjonuje tak, jak powinna.

Kolejnym jakże ważnym elementem jest motywacja i wiara. Ludzie bardzo potrzebują wiary w sukces. Gdy widzą, że inni robią te same kroki i osiągają efekty, sami zyskują motywację, wiarę i przekonanie, że to działa. Widzą, że sukces jest osiągalny, bo zależy nie od talentu czy charyzmy, ale od powtarzania konkretnego procesu. To jest jak przepis na ciasto. Gdy widzisz, że ktoś, używając tego samego przepisu, upych pyszne ciasto, wiesz, że ty też możesz to zrobić. Ta wiara jest kluczowa dla długoterminowego zaangażowania osób.

W tej części naszego spotkania poznaliśmy fundamentalną prawdę o marketingu sieciowym, czyli o duplikacji, która jest kluczem do sukcesu. Zobaczyliśmy, jak często sami komplikujemy sobie życie, próbując być wyjątkowi i wymyślając od początku koło na nowo, zamiast być po prostu skutecznymi. Omówiliśmy sobie pięć typowych przypadków osób, które sabotują swój sukces, tworząc nieduplikowalne motele działania. Myślę, że zrozumieliśmy też, dlaczego duplikacja jest tak ważna. Dzięki niej możesz skalować biznes, zwiększać skuteczność i budować stabilne struktury, które poprzez wykonywanie prostych kroków, które wykonują wszyscy, mega mocno wzmacniają motywację całego zespołu. Pamiętaj, że w marketingu tak naprawdę chodzi o to, żeby wiele ludzi robiło niewiele.

W drugiej części naszego szkolenia przejdziemy do konkretów. Omówimy najczęstsze błędy duplikacji i pokażemy, jak wygląda idealny model duplikacji w marketingu sieciowym. Chcę ci przedstawić też konkretny przykład skutecznej duplikacji z liczbami i wynikami. Zatem, jeśli chcesz uwolnić prawdziwy potencjał swojej struktury i przestać być jednoosobową orkiestrą w swoim biznesie, koniecznie obejrzyj drugą część tego odcinka. Do zobaczenia.