📱

Get Our Mobile App

Take your business learning on the go!

Download on the App StoreGet it on Google Play

Akademia Dobrych Praktyk WANS (17.04.2026)

Wschodnioeuropejska Akademia Nauk Stosowanych57:24

Transcription

[muzyka] Szanowni studenci Wschodniojskiej Akademii Nauk Stosowanych, witamy bardzo aktywnie, a zarazem bardzo serdecznie na kolejnym spotkaniu w ramach e-akademii dobrych praktyk naszej uczelni. Drodzy państwo, dziś kolejny wybitny gość, zgodnie z intencją, że zapraszamy osoby, które dzielą się praktyką, więc temat nie jest przypadkowy. Dowiecie się, jak prowadzić i skalować swój biznes, jak można powiedzieć, zainspirować swój zespół do tego, żeby osiągać bardzo praktyczne, ciekawe rzeczy. Ale zanim przedstawię eksperta i temat, pozwolicie, drodzy państwo, że zaczniemy od wiadomości naszych WSowych.

Drodzy państwo, zaczynamy od wiadomości kluczowej, bo zgodnie z waszymi życzeniami zaprosiliśmy do współpracy catering, czyli pogotowie dietetyczne. Więc już jutro zapraszamy w godzinach 11:30-13:00 w naszym klubie studenckim C40. Będzie można przyjść i po prostu nabyć coś, co będzie rzeczywiście na pewno dawać wam dobrej energii na całe zajęcia. Także zapraszamy. Jutro można powiedzieć, będziecie mogli przetestować. Natomiast ja, ja wiem, że tutaj jakość na pewno będzie zachowana, więc każdy, kto chciałby spróbować, zapraszamy. Klub studencki C40, pogotowie dietetyczne już dziś zaprasza, drodzy państwo.

I kolejna bardzo ważna informacja. Kontynuujemy cykl "Kto czyta, nie błądzi". Przypomnę, nawiązujemy tutaj do tego, żeby rok 2026 uczynić rokiem czytania. Bardzo dobrze widzimy, coraz więcej osób używa AI do tego, żeby przyspieszać pewne procesy. Natomiast żeby nie było atrofii poznawczych mózgu, jak to mówią profesjonaliści, warto cały czas trenować swój mózg w sposób naturalny, a nie ma nic piękniejszego niż trening mózgu poprzez czytanie książek. I teraz kolejna książka, którą proponujemy, drodzy państwo: "Nikt nie rodzi się wybitnym menedżerem". Drodzy państwo, ta książka, bardzo trudne nazwisko Juli zao, czyli czytając po polsku, jak będziecie wpisywać sobie i sprawdzać w Google'u, Julies zo. Książka z wydawnictwa MT Business. To, co jest bardzo ważne, te książki są dostępne w naszej bibliotece, czyli jutro, jak przyjdziecie na zajęcia, będziecie mieć wolną przerwę, zapraszamy. Oczywiście są przygotowane egzemplarze tutaj dla was tej książki. "Nikt nie rodzi się wybitnym menedżerem". Więc jeżeli ktoś z was teraz, drodzy studenci, jest na ścieżce zmiany, ma nową rolę, nowe wyzwania, jeżeli chce się dowiedzieć, jak przetrwać ten trudny etap związany chociażby z awansem, no to w tej książce znajdziecie bardzo pragmatyczną wiedzę. Ja tylko dodam, że współpracujemy i te książki, które mamy w bibliotece, są w ramach projektu wspólnie realizowanego z wydawnictwem The BSniness. Te osoby, które chciałyby zakupić sobie taką książkę, jest taka możliwość. Jest wtedy 35% rabatu. Oczywiście wchodzimy na stronę internetową wydawnictwa MT Biz Busiziness i tam podajemy kod rabatowy Akademia VANS. Otrzymujecie wtedy 35% rabatu. Oczywiście to tylko dla studentów VANS.

Drodzy państwo, bardzo ważna informacja i bardzo ważna data. 12 maja, drodzy studenci, drodzy pracownicy, mamy tak zwany dzień festiwalowy, czyli w tym roku rusza 22. Podlaski Festiwal Nauki i Sztuki. Jest to święto nauki i sztuki, czyli wszystkie uczelnie z naszego Podlasia łączą siły, uczelnie i park technologiczny po to, żeby zaprezentować wszystko to, co mają najlepsze. Także drodzy państwo, zapraszamy. Zapiszcie w kalendarzu 12 maja. Mamy fantastyczne wykłady, konkursy, również wystawy. Szczegóły są na stronie internetowej i Facebooku naszej uczelni.

No i drodzy państwo, bardzo ważny komunikat. Tutaj delikatnie zawieszę głos, zastosuję pauzę retoryczną, zbuduję napięcie, ponieważ jest to bardzo ważny plebiscyt, drodzy państwo. Orły VANS, czyli głosujemy na najlepszych wykładowców naszej uczelni. Oprócz wykładowców z różnymi kategoriami, będziemy głosować na najbardziej aktywnego studenta, czyli takiego ambasadora naszej uczelni, ale też aktywnego pracownika administracyjnego. Czy jeżeli uważacie, że ktoś wspiera was szczególnie bardzo, oczywiście wszyscy wspierają, ale jeżeli ktoś uważa, że jest osoba, która rzeczywiście robi to bardzo, bardzo profesjonalnie, że bardziej nie można, można zagłosować w trakcie. Ja będę wyświetlał link. Oczywiście szczegóły też są i na Facebooku, na naszych socialach i na naszej stronie internetowej. Bardzo ważna rzecz, głosowanie, czyli etap pierwszy trwa do końca tego tygodnia. W tej chwili etap pierwszy polega na tym, żeby po prostu wskazać waszych faworytów, kogo chcecie, żeby brali udział w głównym głosowaniu. Kolejny etap będzie taki, że wybierzemy po cztery osoby z poszczególnych kategorii. Wy te osoby będziecie widzieć i wtedy już będziecie wybierać w konkretnych kategoriach konkretne osoby. Także drodzy państwo, odsyłam na naszą stronę internetową, odsyłam na nasze sociale, tam odnajdźcie Orły VANS. Jeżeli macie swoich, a wierzę, że macie swoich ulubionych wykładowców, po prostu zagłosujcie. Etap pierwszy to jest wybór do poszczególnych kategorii. Etap drugi to będzie już głosowanie na te osoby, które wcześniej zostały wybrane.

Bardzo ważna rzecz. W trakcie kiedy będzie gala akademicka, tak wieńcząca tutaj studia, w tej chwili studenci już się mocno przygotowują do gali akademickiej, która odbędzie się 8 maja. W trakcie tej gali oczywiście Orły, takie piękne Orły, jak tu widzicie, z takimi skrzydłami, zostaną wręczone zarówno naszym wykładowcom, jak i studentowi, jednemu studentowi czy studentce, bądź też pracownikowi właśnie kadry administracyjnej. Więc w tej chwili, jeżeli macie ochotę, to tak jak powiedziałem, odsyłamy. W ramach naszego dzisiejszego spotkania też postaram się wam wyświetlić link, żebyście mogli po prostu łatwiej znaleźć te informacje.

Bardzo ważna rzecz, bo z nami też są studenci z chili, pięknie położonej filii wełku naszej uczelni. Drodzy państwo, 10 kwietnia odbył się konkurs dla szkół średnich "Młody Menadżer". Na tym konkursie pojawiło się ponad 100 młodych osób, które wcieliły się w rolę liderów zmian. Gratulujemy oczywiście zwycięzcom. Fantastyczna idea, fantastyczny konkurs.

Jak na każdej akademii, drodzy państwo, polecamy państwu w ramach kulturalnego takiego wątku, nabycia perspektywy. Zapraszamy was 30 maja do Opery i Filharmonii Podlaskiej, naszego rubiejskiego centrum sztuki, na koncert "Pilnujmy Marzeń". Koncert o kobietach i dla kobiet z okazji Dnia Matki. Także drodzy państwo, osoby zainteresowane odsyłamy na stronę internetową Opery i Filharmonii. Tam znajdziecie szczegóły. Zapiszcie sobie termin 30 maja 2026 roku.

Bardzo ważna rzecz. Drodzy państwo. Jak wiecie, nasza uczelnia bardzo mocno sportem stoi, chociażby dlatego, że już mamy kierunek wychowanie fizyczne i tutaj nasi studenci bardzo ambitnie wzięli udział w Akademickich Mistrzostwach Polski w siatkówce. 9-11 kwietnia nasza ekipa zajęła zaszczytne ósme miejsce. Gratulujemy, bo rzeczywiście poziom był bardzo wysoki, a tak jak powiedziałem, były to Akademickie Mistrzostwa Polski, więc gratulujemy tutaj zaangażowania, bo rzeczywiście wymagało to dużo zacięcia, dużo walki, drodzy państwo.

No i bardzo ważna informacja, drodzy państwo. Zapraszamy na szkolenie, które wyczula na potrzeby innych, zwłaszcza osób z niepełnosprawnościami. Dzięki kilku godzinom będzie można łatwiej zrozumieć, czym borykają się i jak się odnajdują i co możemy zrobić, żeby wesprzeć takie osoby. Drodzy państwo, to szkolenie jest skierowane szczególnie, uwaga, do studentów aktywnie działających w kołach naukowych, ale też w samorządzie. Zgłoszenie wysyłamy mailem i tutaj delikatnie zwolnię ton: bon@wans.edu.pl, bądź można kontaktować się z naszym biurem do spraw wsparcia osób z niepełnosprawnościami, pokój 219. Tam jest pani Magda Lewicka, która wesprze. Czyli jeszcze raz zapraszamy na szkolenie, która wyczula, wyczula na potrzeby, zwłaszcza osób z niepełnosprawnościami. Wysyłamy komunikat: bon@avans.edu.pl. Jeszcze raz przypominam, jest to szkolenie dopasowane do studentów, szczególnie szkół naukowych czy samorządu. Ważna informacja jeszcze techniczna: terminy będą ustalone zgodnie z waszymi potrzebami, czyli pewnie inaczej będzie dla studentów dziennych, inaczej dla studentów zaocznych.

No i drodzy państwo, przechodzimy do naszego prelegenta. W imieniu pana rektora bardzo dziękuję tutaj, panie prezesie, za przyjęcie zaproszenia. Drodzy państwo, gościmy dzisiaj pana prezesa Marcina Deptę, prezesa zarządu i dyrektora handlowego firmy Strictus spółka z o.o. Temat nie jest przypadkowy, a zarazem bardzo wymagający. Jak znaleźć swoją niszę? Strategia budowania przewagi rynkowej poprzez niewielki zespół. Jak to państwo oddajemy głos. Jeszcze raz, panie prezesie, dziękujemy bardzo za przyjęcie zaproszenia.

Dzień dobry państwu. Bardzo się cieszę, że mogę przed państwem wystąpić. Moje zaproszenie, moje prezentacje podzieliłem na dwie części. Jedna będzie taka pozaiczna o tym, kim jestem, jak powstała moja firma. Natomiast drugą część prezentacji przygotowali moi współpracownicy. Jeżeli ktoś dotrwa do drugiej części, nie zawiedzie się.

Ja nazywam się Marcin Depta. Jestem absolwentem Politechniki Białostockiej i też kończyłem studia podyplomowe zarządzania. Zaczynałem jako pracownik dużej hurtowni elektrycznej jako magazyn. Na początku na studiach na czwartym roku 1/4 etatu, potem na piątym roku już połowa etatu. Bardzo szybko zostałem przeniesiony do działu sprzedaży. A w dniu, kiedy przyniosłem dyplom ukończenia studiów magisterskich podyplomowych, zostałem przeniesiony do działu zamówień, a następnie do działu marketingu. Zajmowałem się wszystkim w firmie, co jest związane z papierologią, czyli kosztorysami, kontaktem z klientami, eksportem. Uczestniczyłem we wszystkich szkoleniach i konferencjach, na które udało mi się zapisać. Na początku lat 2000 telefony komórkowe to nie było coś powszechnego. Internet dopiero oczkowy kontaktów swoich i kontaktów z klientami trzeba było szukać w książkach telefonicznych. Wiedzę się pozyskiwało studiując katalogi, czasopisma branżowe, właśnie biorąc udział w szkoleniach. W międzyczasie awansowałem na kierownika, a później na dyrektora, ale cały czas przyświecała mi jedna idea: aby się rozwijać i pracować na własne nazwisko. W prawnym czasie przyszedł czas zmiany, założyłem rodzinę i to był taki mój impuls, żeby stworzyć coś swojego. Dostrzegłem też niszę w naszej części krajów w branży nowoczesnych technologii komunikacyjnych, czyli po polsku telekomunikacji, teletechnice, energetyce czy ostatnio energetyce odnawialnej. Oczywiście obawiałem się, czy dam radę konkurować z dużymi koncernami, z dużymi firmami. Jako firma miałem mieć wielki budżet na początek, więc to była taka trochę odważna decyzja, ale chęć sprawdzenia się była silniejsza od moich obaw. Po prostu wierzyłem, że mi się to uda, bo trzeba być niepoprawnym optymistą, żeby założyć firmę. Dostałem również wsparcie od żony, która zgodziła się zająć się dla mnie tym, co było najtrudniejsze, czyli sprawami administracyjno-finansowymi. I cóż, postawiłem na marketing bezpośredni oraz public relations. W moim przypadku reklama nie byłaby najlepszym rozwiązaniem, bo wtedy to było radio, prasa, a social media jeszcze tak nie były rozpowszechnione. Trzeba było więcej czasu i zaangażowania, aby dotrzeć do klientów i dostawców. Na biurku miałem taki wielki kołowrotek z wizytówkami, które teraz do niczego się nie przydają. Kurz się już w szafie. Określiłem też oczywiście charakter firmy, czyli handel hurtowy inwestycyjny, ale taki z silnym doradztwem technicznym, ponieważ postawiłem na wiedzę techniczną, która była moim największym atutem. Prawidłowo oceniłem grupę docelową, do której chcę uderzyć, czyli to byli instalatorzy, integratorzy, projektanci, inwestorzy, zakłady produkcyjne. Nie interesował mnie handel detaliczny, dlatego że to wymagałoby dużego zaangażowania typu właśnie pracownicy, sala sprzedaży, duży magazyn. To na początek to dużo wyzwań by było, ale wybrałem sobie wyznaczyłem takie jakby obszary działalności, w których chcę działać i jaki chcę mieć potwory klientów. Od początku jakby dążyłem do tego, bo firma była oparta na trzech filarach, czyli wizja taka techniczna, mocne, stabilne finanse i szybkość dostępności towarów. Każdego dnia też rzetelnie informowałem klientów o czasie realizacji, bo wiedziałem, że fachowość to trzeba połączyć z terminowością. Po dwóch miesiącach pracy największym problemem okazała się dla mnie administracja, przygotowywanie dokumentacji do księgowych. Postanowiłem więc poprosić moją żonę, która na szczęście przed urlopem macierzyńskim prowadziła duże biuro. Innym też problemem było to, że klienci obawiali się, że nie udźwignę technicznie, finansowo, logistycznie takich, no takich poważnych tematów. Więc część tematów trafiało do takich dużych firm w myśl takiego stereotypu, że im większy, może więcej. Najwięcej właśnie czasu zajął mi obalenie tego stereotypu i to, żeby klienci nam po prostu zaufali, żeby dowiedzieli się, że my damy radę zrealizować każde, każde najtrudniejsze zadanie. Pierwszą osobę zatrudniłem po czterech miesiącach, następną po dwóch latach. No początki nie zawsze bywają łatwe. Obecnie jest nas 11 osób, więc załoga jest taka nieliczna, ale jak na takie nasze warunki podlaskie, myślę, że optymalna na chwilę obecną. Oczywiście dobrze jest znaleźć źródła dofinansowania, więc myśmy dostali dofinansowanie na stworzenie stanowisk pracy i samochód na zakup samochodu dostawczego z urzędu pracy. Wyposażyliśmy biuro w biuro i magazyn w takie podstawowe rzeczy jak biurka, fotele, kupiliśmy serwer, drukarkę, komputery, oprogramowanie. Później też korzystaliśmy oczywiście z dofinansowań unijnych. Korzystamy obecnie z ofert szkoleniowych. Mamy flotę własną samochodów, profesjonalny sprzęt w magazynie i logistyce. Całą nadwyżkę oczywiście inwestujemy w zakup towarów handlowych, bo wiemy, że klienci polscy coś zawsze chcą wszystko natychmiast, a najlepiej na wczoraj. Teraz wiem, że decyzję o założeniu firmy mogłem podjąć kilka lat wcześniej, ale tak po ludzku paraliżował mnie strach. Chciałem mieć już, chociaż miałem takie już dosyć spore doświadczenie, bo pracowałem 11 lat. Ja wiem, że studenci może myślą inaczej, ale ja wiem, że ważne jest wykształcenie i ciągle zdobywanie nowych umiejętności. Nigdy nie wiadomo, kiedy taka wiedza się przyda, taka uczelniana też. Teraz może państwo studenci uważacie, że niektóre przedmioty nie są takie ważne, że jedne są ważniejsze, drugie nie, ale własnego, coś, że każda wiedza się może przydać. Ja akurat studiowałem na wydziale elektrycznym naszej Politechniki Białostockiej, ale miałem też zajęcia, nie wiem tylko po co, wtedy w tamtych czasach na wydziale mechanicznym z materiałoznawstwa i miernictwa nieelektrycznego. Ostatnio okazało się, że ta wiedza przydała mi się do zrealizowania bardzo, bardzo dużego kontraktu farmy fotowoltaicznej na Motorwiu. Kurs agenta celnego, który zrobiłem 25 lat temu, też mocno mi się przydał przy tworzeniu dokumentów przewozowych, a potem wypełnianiu statystyk w intrastacie po zrealizowaniu tematu.

Firma Strictus ma system nieskomplikowany zarządzania. Taka nasza struktura jest transparentna. No bo przy takim małym organizmie to nie jest jakby jakiś inny, inna, nie ma innej potrzeby. Ja jestem jedynym dyrektorem. Logistyką, działem handlowym zarządzają kierownicy. Za kadry, płace, windykację, obieg dokumentów, KSEF oczywiście na czele odpowiada moja żona, ona ma samodzielne stanowisko. No B2B mamy przypisanego informatyka, a księgowość, BHP, doradztwo prawne zlecamy na zewnątrz. U nas wszyscy pracownicy mają skończone technikum, studia techniczne. No akurat dosyć takie ważne dla nas było.

W dzisiejszym świecie gigantyczny wpływ ma sytuacja geopolityczna. Jak wszyscy państwo wiecie, co się dzieje i nawet za wschodnią granicą i w tej chwili na Bliskim Wschodzie. Ceny surowców do produkcji, jak miedź, aluminium, stal, włókna światłowodowe, tworzywa sztuczne, paliwo ciągle się wahają. Więc dlatego codziennie sprawdzamy kursy walut, kursy miedzi, kursy ropy, ponieważ ma to dla nas ogromne znaczenie. 10 lat temu tworząc ofertę, mogliśmy powiedzieć, że jest ważna trzy miesiące. Dzisiaj jeden dzień. Dostarczamy takie wiązki mikro-rur do światłowodów. One podrożały w ciągu ostatnich sześciu tygodni o 45%. Są produkowane z takiego czystego HDPE, a cena tego surowca jest w 100% uzależniona od ceny ropy. Obserwujemy też światowe trendy rozwoju, jak najszybciej, gdzie z trzeba, gdy zajdzie taka potrzeba, się przebranżowić. Takim dobrym przykładem było, gdy rynek mieszkaniowy załamał w Polsce, natomiast nastąpił szybki rozwój branży energii odnawialnej. Mamy też bazę wycen do przetargów i monitorujemy ich realizację. Uczestniczymy we wszystkich szkoleniach, konferencjach, targach branżowych, zdobywając nowe kontakty, certyfikaty i oczywiście wyróżnienia. Jest to o tyle ważne, że technika bardzo szybko się rozwija, szczególnie w ostatnim pięcioleciu. Pandemia spowodowała, że na początku był spadek, a teraz jest niesamowity wzrost jakby nowych technologii. To, co było aktualne przez ostatnie 10 lat, zmieniło się diametralnie, co najmniej 50% w ciągu roku. Żeby zdobyć konkurencję, przewagę nad konkurencją, po prostu musimy pierwsi zdobyć taką wiedzą.

Teraz będę chciał przejść do drugiej jakby etapu mojej prezentacji. Przedstawię styl naszej pracy, hasła, które towarzyszą anegdoty, przemyślenia. Tą część prezentacji stworzyliśmy w Strictus jako zespół cały, nie tylko ja, sam osobiście. To jest moje hasło, które najbardziej lubię opowiadać naszym pracownikom, których zatrudniamy, żeby nie być trybikiem, ale architektem. Chodzi o to, żeby nie budować. Chodzi o to, że u nas się nie buduje, a się buduje, ale nie kręci się w maszynie. Większość firm oferuje ci miejsce w gotowej maszynie. Możesz się kręcić tak jak każda instrukcja, ale my działamy inaczej. Strictus nie szukamy wykonawców, wykonawców, ale budowniczych. Co to oznacza w praktyce? My nie dostajemy zadania, nie dajemy zadania do odhaczania. Dostajesz u nas problem do rozwiązania i przestrzeń, by zaprojektować to rozwiązanie po swojemu. Natomiast w takim zespole jak u nas, każdy pracownik, każdy pracownik ci pomoże, odpowie, nakieruje. U nas po prostu każdy zobaczy, że praca nadaje kształt całej firmie. Określiłem to, że trybik to jest sprzedawca, który czyta numery katalogowe systemu, a architekt to jest taki doradca, który rozumie, co od jego doboru, co zależy od jego doboru, czyli na przykład nie wiem, bezpieczeństwo danych biurowców urzędu marszałkowskiego, stabilność sieci w szpitalu, USK, który realizowaliśmy, albo na przykład zasilanie olbrzymiej piły w tartaku w Czarnej Białostockiej sprzed dwóch lat. W branży okablowania, to czym się zajmujemy, łatwo być takim trybikiem, kolejnym pośrednikiem, przerzucaczem takiego kabla z magazynu do klienta. My postaraliśmy się być architektami infrastruktury. Kiedy zakładałem tę firmę, nie chciałem po prostu handlować kablami. Chciałem tak budować systemy, które dają energię i łączność. I to samo tłumaczyłem po kolei wszystkim pracownikom. U nas nauczysz się, u nas nie nauczysz się kręcić w biurowej maszynie. Nauczysz się, jak projektować, wyceniać, dobierać rozwiązania, które są fundamentem nowoczesnego świata. Od naszej kompetencji właśnie zależy, czy czyjaś wizja inteligentnego domu, jakaś serwerownia, monitoring, czy przyłącze światłowodowe w fabryce będzie prawidłowo działać. Możesz być trybikiem w korporacji albo optymalizować tabelki, albo możesz być architektem w mojej firmie, albo pojechać na koniec i pojechać na koniec roku na przykład pod nową galerię handlową, biogazownię, farmę fotowoltaiczną, widząc, że to dzięki fachowości w tym miejscu monitoring działa 4 godziny bez prądu, internet ma prędkość 5G, a telefon satelitarny czeka w pogotowiu. I to jest właśnie budowanie według mnie, a nie kręcenie się w maszynie.

Drugim takim ważnym aspektem jest pytanie "dlaczego?". Dla nas jest ważne, żeby każdy pytał "dlaczego?", bo każdy punkt widzenia w takiej organizacji jest po prostu ważny. U nas w dużych firmach jest po prostu procedura: co i jak zgodnie z procedurą. A u nas wszyscy pracownicy właśnie mówią "dlaczego?". Często robimy w kilka osób tak zwaną burzę mózgów i to w każdej sferze, czy to logistyka, czy w kortach realizacji, czy w płatnościach, a nawet w równomiernym rozłożeniu po prostu pracy w naszej firmie. Tu nie chodzi o to, żeby wykonywać polecenia, tylko takich chodzi tylko o to, żeby po prostu, żeby każdy miał cel do działania. Takim dobrym przykładem jest to, że nie sprzedajemy czegoś, bo jest najdroższe. Dlatego na przykład, bo spełnia konkretne warunki w tej danej konstrukcji albo w danym zastosowaniu, na przykład nie wiem, w kanalizacji ciekawej albo na przykład w podwieszeniu słupa jakieś rozwiązanie. W świecie okablowania infrastruktury właśnie każdy szczegół techniczny ma swoją przyczynę. Działamy tak samo. Nie szukamy rąk do pracy, ale po prostu szukamy głów, które chcą wiedzieć, po co robimy. I co jest jeszcze ważne, jesteśmy małym zespołem, więc nie stać nas na ignorowanie dobrych pomysłów. Tu każde zdanie po prostu jest mile widziane. Ono jest po prostu niezbędne. Pytamy opinię każdego, bo wiemy, że świeże spojrzenie na stare problemy to jest właśnie nasza największa przewaga nad rynkowymi gigantami. Taki bardzo prosty przykład państwu przedstawię. W pandemii, jak gdy się zaczęła pandemia, wszyscy chcieli mieć łącza światłowodowe do domu z internetowe. Naszymi klientami właśnie są wszyscy lokalni operatorzy. Aby tak skrócić czas montażu w mieszkaniu, żeby po prostu nikt nikogo nie zarażał, wymyśliliśmy, że gniazdko, które nie zakończone w domu, będzie od razu z kablem i po prostu tylko monter ten gniazdko montował, a całą resztę robił już w szafie i tam spawał ten światłowód po prostu, żeby jak najmniej spędzać czasu u klienta.

Koledzy bardzo mnie prosili, żebym powiedział, co to jest supermoc. U nas w firmie każdy ma swoją supermoc. Chodzi o to, że nisza to nie jest ograniczenie, bo my działamy w takiej jakby niszy. Nasza to nasza supermoc jest nasza specjalizacja w konkretnej dziedzinie daje nam unikalną wartość na rynku. Gdy klient jakiś wykonawca generalny buduje jakiś szpital za miliony złotych, nie szuka kogoś, kto sprzedaje po prostu wszystko. Wykonawca szuka kogoś, kogoś właśnie, kto o systemach wie więcej niż producent nawet. I także my czerpiemy z tego zyski, bo wiemy, jak połączyć te systemy ze sobą. Ostatnio właśnie realizowaliśmy taką farmę fotowoltaiczną, naprawdę bardzo dużą, gdzie dostarczyliśmy system monitoringu, alarmowy i co taką nowość, system sensoryczny. Systemy łączą się ze sobą w celu podniesienia bezpieczeństwa. Teraz mamy taki czas, gdzie energia lub jej brak też jest bronią i to też trzeba o tym pamiętać, że poziom bezpieczeństwa musi mocno wzrastać w takich miejscach krytycznych. System sensoryczny w tej instalacji wykrywa, że coś się po prostu zbliża do płotu w określonych wymiarach, bo wiadomo, że kot jest mały, człowiek jest duży. Kamera wtedy się obraca w tamtą stronę. System alarmowy ostrzega inza przez megafon, a to jednocześnie informuje obsługę o tym, a obsługa może nawet uruchomić drony rozpoznawcze.

To następnym takim podpunktem chciałem powiedzieć o tym, że u nas w firmie skracamy dystans i przyspieszamy naukę. Chodzi o to, że "biurko w biurko z ekspertami" to nie tylko slogan, ale nasz model pracy. Wierzymy, że najlepszym uniwersytetem praktycznym to bycie w naszym centrum zespołu. U nas mentor nie jest ktoś z Teamsów, a nasz kolega siedzący obok, który codziennie mierzy się z naszą pracą. Tak. Dlatego w zespole nawet 20-kilkulatkowie i 50-latkowie pracują. Mieliśmy też kolegę, który jest na emeryturze, ale swoją wiedzą nas po prostu porażał. Po prostu wiedział, że jest u nas niezbędny. Szkoda, że Jurek poszedł na emeryturę. Ale kolejną taką rzeczą, o której chciałem powiedzieć o benefitach. U nas kawa to standard, nie nagroda. Jeżeli jakaś firma chwali się darmową kawą, kartami wstępu na siłowni, nie wiem, tablicą do rzutek, nie wiem, stołami do pingponga i to jest powód do tego, żeby warto tam pracować, to ta firma nie ma nic do zaoferowania sensownego w kwestii rozwoju. U nas kawa po prostu jest, bo to paliwo do pracy, a nie karta przetargowa do zatrudnienia. Stół czekał nas w magazynie. Mamy swój magazyn oczywiście i tam chłopaki rozgrywają turnieje, ale w gronie swoich kolegów. A najczęściej, jak mecz wyświetlamy na takiej białej ścianie magazynu. Relacje, realne relacje u nas w firmie oznaczają, że jest to, że jestem dla nich, nie jestem dla nich panem zza szklanej, tylko gościem, z którym rozmawiają, tak? Rozwiązują wszystkie problemy. Chłopaki prosili, żebym koniecznie ten slajd państwu puścił.

Pytania o wpływ. Kto z was boi się, że w pierwszej pracy przez pół roku będzie robił tylko tabelki we do szuflady, których nikt nigdy nie przeczyta? U nas zrobisz to rano, po południu może już działać u klienta. Teraz może taki przykład. My jesteśmy małym, zwinnym zespołem. Przez to skracamy dystans. Jeśli rano znajdziesz rozwiązanie na brakujący element systemu klienta, to nie piszesz o tym po prostu raportu. Dzwonisz do dostawcy, dzwonisz do niego, dogadujesz cenę, a po południu ten towar wyjeżdża z magazynu. Po prostu widać swojej pracy tego efekt pracy widzimy tego samego dnia. Taki prosty przykład przedstawiłem. Klient potrzebował takich specyficznych rur na wczoraj, bo budowa mogła stanąć, a najmłodszy, stary kolega namierzył je w Nakle, zorganizował szybki transport i wieczorem wysłał do klienta za Wrocławiem. Budowę tu prowadzili Portugalczycy i byli zaskoczeni szybkością działania. 7:00 rano kierowca już był na budowie. Kolega nie zrobił tym prezentacji parę słów. Po prostu on po prostu sprawił, że wielka inwestycja ruszyła dalej.

Teraz pytania o wpływ ścieżki, o wybór ścieżki. Wolicie być 500. osobą w zespole od jednej tabelki czy piątą osobą w zespole, która tworzy cały proces od zera? My jesteśmy małą firmą, która jakby jest taką niezłą szkołą przetrwania i kreatywności, której nie da wam żadna procedura. I teraz tak, 500. osoba to znaczy, że jak nie przyjdziesz do pracy, to tylko system kadrowy to zobaczy. A piąta osoba w zespole oznacza, że od twojej kreatywności zależy, czy jutro domkniemy kontakt, czy kontrakt, czy nie. To tak chodzi o tak zwany bezpieczny cień. Znaczy, takiego nie ma. Nie ma czegoś tak "bezpieczny cień". Jest po prostu gra o wynik. Tu się też u nas w firmie nikt nie chowa za żadną procedurą, tylko po prostu nasza firma to taka trochę szkoła przetrwania, gdzie trzeba się uczyć odpowiedzialności za swoje decyzje, ale w takim ścisku i takim szybkim tempie pracy, no wartość rynkowa nasza rośnie najszybciej. Taka forma pracy uczy, jak budować biznes. Mogę powiedzieć z dumą, że w ciągu ostatnich 16 lat tylko jedna osoba odeszła z naszego zespołu. I jeszcze w tym slajdzie jeszcze pytania o relacje. Czy wolicie pracować tam, gdzie szef kojarzy wam się z numerem ID, czy tam, gdzie wie, że wczoraj mieliście problemy z dziećmi? To jest właśnie styczność naszej firmy. Jesteśmy ludźmi, nie zespołami, nie zasobami ludzkimi w HR-ze. To właśnie jest realna siła naszej firmy. Nie, nie nazywamy się zespołami ludzkimi, bo ludzie nie są, bo pracownicy to nie jest zasób do zużycia. Po prostu pracownicy to ludzie. Taka elastyczność pozwala nam pracować z sensem, bez sztucznego spania się tam, gdzie życie pisze własne scenariusze. U nas lojalność działa w firmie w obie strony. Wielkiej takiej korporacji nieobecność to po prostu ticket taki, tak zwany w systemie HR, który musi się zgadzać z limitem urlopowym. A u nas to rozmowa. Tylko spędzamy z sobą 1/3 dnia. Wiemy wszyscy, że mamy życie poza pracą, że jest rodzina, dzieci, pasje oraz gorsze od niej. Na empatii niepotrzebna jest nam procedura.

A to jest slajd, który koledzy prosili, żebym koniecznie państwu pokazał. Porównanie dnia w korporacji. U nas w korporacji są trzy spotkania, na spotkaniach 40 nieprzeczytanych maili, raport do kogoś, kogo nigdy nie spotkasz. A u nas to jest szybka kawa rano, decyzja w 15 minut, wdrożenie pomysłu przed obiadem i realny efekt wieczorem. Mieliśmy taki projekt, na pewno państwo znacie naszą elektrociepłownię albo kiedykolwiek jeździliście wokół niej na Słupowisku, takie szafki do telewizjiśmy wymyślili przerobienie szafek elektrycznych do właśnie na tej w tej elektrociepłowni zajęło nam 15 minut. Przykład to taki prosty przykład. W firmie nie tylko są sukcesy, są też porażki. I teraz to wydaje mi się najważniejszy slajd w prezentacji, bo nic tak nie skraca dystansu i nie buduje autentyczności, jak po prostu przyznanie się do błędu. Jeżeli ja się nie boję przyznać do błędu, to nie tracę też energii na jego ukrycie. Po prostu rozwiązujemy problem rano, a po południu temat jest zamknięty. To jest taka autentyczność. My po prostu budujemy biznes na faktach, a nie na udawaniu, że wszystko jest idealnie. Nie, nic nie zamiatamy pod dywan, bo tu się nikt nie boi po prostu o stałek w pracy. Taki prosty przykład państwu podam. Oczywiście to był mój błąd. Tak, my dostarczaliśmy takie szafki 19-calowe na farmę fotowoltaiczną. Dobrałem po prostu je o złej głębokości. Za szybko przeanalizowałem projekt. Źle porównałem to z kartami katalogowymi. Zamiana zajęła nam to trzy dni. Wszyscy pracownicy oczywiście o tym wiedzieli.

To jest slajd, który najbardziej podoba się moim dzieciom. Niewidzialne benefity w korporacjach może jest na przykład darmowa pizza, nie wiem, ale do wyjście do lekarza czy po prostu może ich błagać nawet. Benefity po prostu są niewidzialne, póki ich nie potrzebujesz. To jest właśnie moment, kiedy nie wiem, twoje dziecko budzi się z gorączką, a ty nie masz, a ty nie nikt nie musi pisać żadnego podania, żeby móc później. Wystarczy powiedzieć: "Będę za dwie godziny, muszę szybko jechać do lekarza" i tyle. A ja zawsze odpowiadam: "Jasne, zdrowia dzieciom życzę". Co jest jeszcze ważne, jak ktoś ma na przykład, nie wiem, umówioną wizytę lekarską, przyjdzie o 11:00 i odpracuje to, bo najważniejsze w firmie jest to, żeby rozliczyć się z efektów. Jeżeli ktoś chce zrobić coś zdalnie, to też nie jest absolutnie żaden problem.

Jeszcze taki slogan mamy w firmie, że "nisza to jest elitarność". Tutaj można odnieść się do takiego Dawida i Goliata. Taki Goliat to taka wielka firma, wielka korporacja. Oni mają wszystko, ale nie o niczym nie, ale o niczym nie wie wystarczająco dużo taka korporacja. Naszą taką procą, jaką miał Dawid, jest nisza. My wiemy wszystko o tym, co mamy w ofercie, o naszych kablach, rurach, studniach kablowych, aparaturze łączeniowej. Właśnie trafiamy, trafiamy dokładnie precyzyjnie tam, gdzie taki gigant nawet nie celują. My nie potrzebujemy zebrania zarządu, żeby podjąć natychmiastową decyzję. My po prostu już działamy.

To jest kolejny taki nasz hasło, motto przewodnie w naszym filmie: "Mały zespół, a globalny zasięg". My pracujemy w 11 osób, a możemy realnie wpływać to, co robią duzi producenci, którzy z nami współpracują. To takie nasze poczucie dumy, mogę tak powiedzieć. Nie wiem, czy kiedykolwiek państwo byliście na naszym stadionie w Białymstoku. Na naszym stadionie miejskim system taki do telewizji 4K. Jeżeli ktoś ogląda mecze w Canal+ na pewno wie, o czym mówię. My mamy taki system zamontowany na stałe. Myśmy go dobrali jako firma i zaproponowaliśmy inwestorowi poprzez wykonawcę. To była taka pierwsza instalacja w Polsce. Nikt tego wcześniej nie dokonał. Nawet relacjonowanie meczów na Stadionie Narodowym odbywało się w tamtym czasie. PR składanie takiej instalacji. A naszym Białymstoku jest, jeżeli ktoś państwa kiedykolwiek przyjrzy się murawie i wokół murawy jest taki jakby murek betonowy, tam są takie szafki właśnie, tam może się podłączyć w każdym momencie każda kamera, czyli nawet można kręcić koncerty, nagrywać z jakby z takiej perspektywy. To to ten slajd ostatni państwu pokazuje to taki nasz ekosystem, tak to nazwałem. Po prostu mimo że jesteśmy takim małym zespołem, gramy w, no, w superlidze, tak bym to nazwał. Tutaj przedstawiłem logotypy firm, z którymi współpracujemy. Te firmy nie tylko są z Polski, są firmy z Niemiec, z Hiszpanii, z Francji, Szwajcarii, Estonii, Słowenii i Stanów Zjednoczonych. Jeszcze Szwecji. Tak.

Chciałem jeszcze państwu powiedzieć, że mimo tego, że dużo opowiadam o tym, jaki jesteśmy, jaki jesteśmy dobrzy technicznie, no nie jesteśmy omnibusami. Korzystałem oczywiście z wiedzy naszych producentów, ale staram się zawsze modyfikować te ich produkty do do potrzeb klientów naszych lokalnie. Naszym też jest to, że liczy się spryt, a nie masa pracowników. Największy sukces, jaki poczułem w życiu, to kiedy zostałem zaproszony na prezentację na stadionie, a potem kibicowanie na meczu w Lidze Europy. Tam na tym w czasie tego meczu była taka luźna rozmowa i dyrektor jednej z firm korporacyjnych zatrudniających i jących w Polsce, jak sprawdziłem, 650 osób, żalił się, że nie może sobie poradzić z tak, jak to nazwał, małą firemką z Białegostoku. I sukces mój polegał na tym, duma, że dodał, że nie wie, jak oni zrobią to taka naprawdę satysfakcja i nagroda za ciężką pracę. Akurat mówił o kablowaniu światłowodowym na największej, nowej czasie farm na największej owych czasach farmie fotowoltaicznej. Ona jest tam w okolicach Brodnicy. My się z tego nie wstydzimy, że nie mówimy, że jesteśmy omnibusami. Nie, nie, nie musimy wiedzieć wszystkiego, bo ci właśnie duzi producenci wspierają nas. Kiedy pojawia się taki jakiś problem techniczny, nie zgadujemy, tylko sięgamy po wsparcie od ekspertów z tych fabryk, z którymi pracujemy od lat, a to uczy pokory i pokazuje, że w większej lidze gra się zespołowo. Klienci, nasi pracownicy mówią, że ucząc się, uczysz się tak naprawdę od całej branży.

Zakończenie. Chciałem państwu jeszcze powiedzieć, że własna firma to nie pomysł, ale wynik nagrodzonej, nagromadzonej wiedzy. Dlatego warto zainwestować w wiedzę, której nikt nie zabierze. Warto stworzyć miejsce, w którym to się robi, że to ma naprawdę realny ciężar i sens. A świat należy do tych, którzy mają odwagę być konkretnym. Ja uważam też, że własna firma to dojrzałość, a nie tylko odwaga. Własną firmę założyłem w momencie, gdy moja wiedza zaczęła ważyć więcej niż strach przed ryzykiem po prostu. I oczywiście wtedy, kiedy potrafi człowiek wziąć odpowiedzialność za błąd i zamienić go w lekcję. Myślę, że to bardzo ważne jest, żeby każdą porażkę próbować przekuć też w sukces. Chciałem państwu powiedzieć, że mogę pochwalić się namacalnymi realizacjami, kim mieliśmy. Nie wiem, czy na przykład na pewno państwo podróżujecie z samochodami. No to droga ekspresowa S8, S61, S17, S19, autostrada A12, drogi w województwie łomżyńskim, Łomża, która właśnie się kończy, Sokółka, Dobrowa, Białostocka, piękna prosta droga Białystok-Supraśl, czy na przykład nasza piękna trasa Niepodległości. Właśnie tam dostarczaliśmy tak zwany kanał technologiczny. Myślę, że takie slogany jak SSPW czy IDM państwu nic nie powiedzą, ale to są takie szkielety światłowodowe do transmisji danych po cały w całych województwach. To też myśmy realizowali w podlaskim zrealizowaliśmy 40 ponad procent, w mazowieckim 15%. Jeszcze z takich realizacji takich, które bym mógł państwu na pewno myślę, że coś mogliście usłyszeć na ten temat, to Biblioteka Narodowa w Warszawie, oczywiście wspomniany wcześniej stadion miejski, nasz urząd marszałkowski na Słonimskiej i budowa, która ciągnie się niestety bardzo długo, Teatr Dramatyczny, ale zapewniam państwa, że właśnie rusza drugi etap. W końcu będziemy mieli teatr działający mniej więcej za dwa, trzy lata. Niedawno skończyła się remont spodków. Też tam byliśmy, uczestniczyliśmy w tej realizacji. Wiecznie remontujący się szpital USA w Białymstoku. I taki projekt, z którego jestem ostatnio bardzo dumny, to jest taki projekt w ramach KPO. Nazywa się to ładnie "Cyfrowa Polska". A tu chodzi o to, że realizujemy.

dostawy wszędzie tam, gdzie w małych miejscowościach po prostu nie ma internetu. Oczywiście w energii odnawialnej różne farmy fotowoltaiczne, wiatrowe. I tu mogę powiedzieć z dumą, że nie tylko w Polsce, w Polsce, ale Litwa, Łotwa, Niemcy, Dania, ostatnio nawet Rumunia. Jesteśmy wsparciem dla zakładów przemysłowych typu Pepsico czy Chipsy Lace albo na przykład taka piekarnia Interuropal, która jest tam na trasie z Biegostoku do Warszawy. I ostatnim klientem o którym chciałem powiedzieć jest Wirtualna Polska. No mi się wydaje, że każdy na portal WP wchodził serwerowni, które budują często my dostarczamy tam rozwiązanie tych serwerowni. Bardzo dziękuję państwu, że znaleźliście chwilę, żeby mnie wysłuchać. Mam nadzieję, że kogokolwiek zainspirowałem. Mam nadzieję też, że kiedyś ktoś skorzysta z tego, co powiedziałem przed chwilą. Dziękuję bardzo.

>> Na pewno skorzysta. Ja też tutaj sobie cytaty zapisywałem. Szczególnie ten utkwił mi w głowie. Szukamy nie rąk, a głów do pracy. Rzeczywiścieutomaty.

>> Tak jak mówiłem, tak jak mówiłem, tą drugą część prezentacji robił cały zespół właśnie dlatego, żebyście państwo zrozumieli, że lider to nie znaczy, że robi coś sam, tylko znaczy, że robimy to wszyscy razem.

>> Jasne. Czyli ważna informacja. Sztuka delegowania to jest rzeczywiście bardzo wymagająca rzecz. Przechodzimy teraz do sesji pytań. Pytanie pierwsze. Ja tutaj też naszym studentom zadałem pytanie i zadaję cały czas prośba jest taka, żebyście też odpowiedzieli. Też ciekawy jestem. Pytanie z kategorii właśnie waszych nisz. Tak, czyli gdybyście mieli wskazać swoją niszę w jednym zdaniu, jak ona by brzmiała? My dzisiaj tutaj dzielimy się sekretami. Pan prezes powiedział tutaj o swoich sekretach zarządzania zespołem. Zaraz będziemy dopytywać o więcej. Pytanie do was, drodzy studenci, gdybyście mieli wskazać swoją niszę w jednym zdaniu, jak ona by brzmiała. A teraz pytanie, to jest takie pytanie do studentów, ale teraz panie prezesie, pytanie do do pana od studentów. Uwaga i też związany właśnie z z wystąpieniem. No właśnie, jak miałby pan wybrać dziś nisze, ale uwaga, przy założeniu, że startowałby pan od zera z budżetem 0 zł, co by to było już w trakcie wypowiedzi wybrzmiało, że w tej chwili przy tej wiedzy, którą pan prezes ma, no to tutaj, że tak powiem, ta to ryzyko błędu jest mniejsze. No ale tu zakładamy, że zaczyna pan od zera. Z budżetem zero. Rozumiem, że tutaj osoba, która zadaje pytanie nie zakładała, że wiedza też jest dużo mniejsza. Czyli rozumiem, że wiedza jest na tym poziomie, czyli bardzo wysokim.

>> Myślę, że w dzisiejszych czasach i w tej sytuacji jaką mamy, postawił bym na cyberbezpieczeństwo.

>> Okej. Jedno, jedna rzecz. Rzeczywiście temat dzisiaj bardzo potrzebny, tak? Dzisiaj w chwili we Ełku mamy specjalne takie targi wojskowości. Tak więc rzeczywiście temat cyberbezpieczeństwa wiemy, że w tej chwili jest szczególnie tu biorąc pod uwagę też nasze położenie geograficzne jest bardzo ważnym. I teraz kolejne pytanie z innej troszkę dziedziny, ale oczywiście jaką inspiracją jest dzisiejszy wykład. największym błędem małych zespołów jest i rozumiem, że ktoś

>> tak

>> najż największym

>> największym błędem moim zdaniem jest brak delegowania uprawki zdecydowanie dlatego, że w firmie każdy musi wiedzieć, że może podjąć decyzję mniejszą, większą, ale może samodzielnie popełnić błąd też. Natomiast jeżeli nie ma delegowania uprawnień, każdy czeka na decyzję szefa przełożonego, marnuje czas niepotrzebnie. Tak uważam.

>> Jasne. Tym bardziej, że często się mówi, że prezes ma być o tych decyzji strategicznych. No i zespół po coś jest. szczególnie jak takie u państwa firmy zatrudnia się nie ręce, a głowy do i serca, tak jak słyszymy tutaj a propos prezentacji. Więc to jest dopiero fantastyczna rzecz, kiedy pan prezes spełnia pragnienia pracowników, mówiąc: "Ten slajd chcieli zobaczyć, to ja go pokażę". Więc liczymy na to, że pracownicy są dzisiaj z nami gdzieś tam i oglądają, więc pozdrawiamy. No i gratulujemy oczywiście przełożonego. Kolejne pytanie, to pytanie będzie już trudniejsze. Jak skalować biznes nie tracąc swojej unikalności? Jak skalować biznes, tu widzieliśmy dużą liczbę klientów, tak więc to naturalne jest to, że jest taka metodyka skaling up, tak, do skalowania. Więc naturalne jest to, że im więcej się klientów ma, to czasami pojawiają się szanse linkowe, że chciałoby się poszerzyć. Jak pan prezes sądzi, jak skalować biznes nie tracąc unikalności?

>> Myślę, myślę, że po prostu trzeba najpierw dokładnie opracować listę klientów w tym sensie do jakich grupowych chcemy dotrzeć. Jeżeli ścisę ustalimy grupy docelowe, to komu chcemy świadczyć nasze usługi, produkty i tak dalej. Myślę, że jeżeli w którymś momencie tu się coś pojawi negatywnego, to w innej dziedzinie może się okazać, że ciut więcej nam zrasta. Tak mi się wydaje, że to jest kluczowe.

>> Troszkę to się łączy z tym, o czym pan prezes mówił, co często jest opisywane w podręcznikach skutecznych, tak zwanych złotych, skutecznych strategii. Nisza to elitarność, ale wątek tego Goliata i Dawida. Tak, rzeczywiście to jest bardzo ciekawa, bardzo ciekawy wątek, gdzie rzeczywiście nagle się okazuje, że tak naprawdę Dawid, państwo pewnie wiecie, zmienił strategię. To jest ciekawe. Czyli on sam zmienił strategię pokonania, czyli wpłynął na to, co się dzieje. Więc mając zupełnie inne narzędzia był kreatorem tej przyszłości. Natomiast Goliat był zbyt pewny siebie i swoich narzędzi, które miał, które oczywiście były tutaj można powiedzieć porażające, gdyby zasady były takie same, a Dawid tak jak tutaj u państwa w firmie sam był kasynem. Jeden z prezesów też, który u nas występował, mówił, że trzeba w życiu być kasynem. Tutaj piękny cytat. Nie bądź trybikiem, bądź architektem. To jest to. Więc wydaje mi się, że

>> to jest ulubiony cytat.

>> Tak, tak, tak. Więc wydaje mi się, że że tutaj ta jakby nisza, rozumiana jako elitarność to jest no ten wątek, który rzeczywiście jest dość istotny. Kolejne pytanie. Gdyby miał pan podjąć jedną decyzję biznesową, która najbardziej zwiększy przewagę konkurencyjną, ale ktoś sprytnie chce zapytać, co by to było, czyli rozumiem, że nie ma ograniczeń. The Sky is the limit. Jedna decyzja biznesowa, która najbardziej zwiększyłaby przewagę konkurencyjną. Co by to było?

>> Co by to było? W tej chwili bym postawił na stworzenie kancelarii tajnej. W dzisiejszych sytuacjach sytuacji geopolitycznej stworzyłbym kancelarię tajną i myślę, że to by powodowało, że mógłbym realizować tematy, które są kontrow.

>> Jeżeli można doprecyzować, bo nie wiem czy dobrze usłyszałem kancelarię tajną.

>> Tajną tak.

>> A jak można doprecyzować co się kryje pod tym pojęciem?

>> W kancelarii tajnej można opracowywać dokumentację dla służb mundą. W normalnej w normalnym biurze projektowym tego nie można zrobić. W kancelarii taki można. Bardzo ciekawe. Bardzo ciekawe. Czyli pytanie pytanie bardzo

>> po prostu dzisiejsze czasy wymuszają na nas zmianę w ogóle myślenia na temat na temat wielu rzeczy. Tak jak mówiłem, gdy widzimy farmę fotowoltaiczną, teraz widzimy, że brak energii to też jest forma wojny.

>> jak najbardziej jest to, ale znowu wracamy do tego bezpieczeństwa jako słowo, jako słowo klucz. I ostatnie pytanie, chyba takie troszkę podsumowujące też to, o czym dzisiaj mówiliśmy. Czy bardziej opłaca się być najlepszym czy innym niż wszyscy?

>> Bardzo trudne pytanie. Ja myślę, że trzeba wypośrodkować odpowiedź, dlatego że wyróżnienie się ma mnóstwo plusów, ale bycie najlepszym też jest nie jest bez znaczenia. Więc ja tu jakbym wypośrodkował trochę z tego, trochę z tego bym przyjął.

>> Czy jeszcze mamy jakieś pytanie? Tutaj zachęcamy oczywiście naszych studentów. Tutaj wcześniej zadaliśmy pytanie a propos waszych propozycji też a propos nisz. Czy czy czy takie propozycje macie? Jeszcze jedno pytanie, które zawsze zadajemy. W tej chwili jako uczelni jesteśmy w trakcie badania luki kompetencyjnej. To o czym dzisiaj troszkę wybrzmiało, że te czasy się zmieniają i zmieniają się narzędzia, ale jak się zmieniają narzędzia, zmieniają się kompetencje. Więc przy okazji też ja z kolei chciałbym dopytać, panie prezesie, a propos zespołu, którym pan teraz zarządza, jakie kompetencje teraz szczególnie zyskują na znaczeniu? Tak jak wiemy, jak porównamy to, co się działo przed pandemią i to co jest dzisiaj, wiemy, że AI zmienia zasady gry, wiemy, że technologia zmienia zasady gry. No właśnie pytanie do pana prezydenta też będzie dla nas pomocne na przyszłą radę programową, czyli jakie kompetencje pojawiają się, które są potrzebne, a być może jest luka kompetencyjna i uczelnie jeszcze bacznie powinny się tym zająć i być może w ramach jakiś mikro poświadczeń tak, zaproponować dodatkowe kursy.

>> Moim zdaniem w tej sytuacji jakiej mamy technologicznej szybkim rozwoju III myślę, że zdecydowanie takie miękkie kompetencje pomagają w biznesie. Zdecydowanie.

>> Czyli nie twarde fakty, czyli miękkie kompetencje, ale rozumiem, że, bo to też jest szerokie słowo, miękkie kompetencje rozumiane tutaj jako nie wiem, inteligencja emocjonalna, miękkie kompetencje, kwestia kooperac.

>> Dokładnie tak.

>> Okej. To dlatego o tym mówię, bo też w ramach tej ankiety, którą robimy w tej chwili rzeczywiście wątek to też jest ciekawe, nie, że komunikacja interpersonalna, ktoś powie od co to jest za kompetencja. Okazuje się, że właśnie przy pracy zespołowej to czym się pan prezes trochę podkreśla a propos komunikowanie tego, że ktoś idzie na urlop czy że ma trudną sytuację w domu, czyli jak tutaj zakomunikować, żeby powiedzieć tak jak pan prezes, tak tutaj zauważył, przyznać się do błędu albo przyznać się do czegoś trudnego, ale czuć się bezpiecznie i dalej chcieć podejmować wyzwania. To jest to jest ten wątek, który też jest bardzo istotny. Jako ciekawostkę powiem, że w ramach badań to też dla was studenci ważne ważny komunikat. Już widzimy, że wątek AI powoduje, że rzeczywiście trzeba też jakby nadążyć za tym, co się dzieje. I w tej chwili widzimy, że firmy mówią, że część osób wie, czym jest oczywiście AI, czyli wie czym jest prompt, ale już wyzwaniem jest wykorzystanie tego do automatyzacji procesów, czyli czym innym jest wykorzystanie AI do wymyślania samego w sobie, czyli kreacji, a wyższy level to jest umiejętność wykorzystania tego do automatyzacji. Ale o tym będziemy mówić na najbliższej radzie programowej, która będzie u nas w kolejnym miesiącu. Natomiast panie prezesie, jeszcze raz w imieniu pana rektora dziękuję bardzo za przyjęcie zaproszenia. Bardzo ciekawe tematy z innej beczki. Bardzo nam zależy na tym, żeby pokazywać naszym studentom właśnie tematy im bliskie. Główne hasło naszej uczelni, które my promujemy tak naprawdę to hasło naszym takim kompasem, według którego podejmujemy różne działania. To hasło to jest czas na twój awans i wydaje mi się, że to dzisiejszy temat jest bardzo fajną podpowiedzią, taką inspiracją, żeby poszukać swoich nisz, poszukać, być właścicielem swojej firmy. Tu z panem prezesem dzisiaj mówiliśmy, jak ważne jest to też, żeby no być kreatorem jednak swojej przyszłości, a nie trafić do fabryki, tak jak pięknie to wybrzmiało, i być osobą, która jest trybikiem, nie? Już wiemy, że w firmie strictus sensu stricte trybikiem byście nie byli, więc w przyszłości pewnie zapraszamy, jak będzie jakaś rekrutacja. Panie prezesie, powiedz, że nasi studenci będą mieć będą na pewno chętnie widziani na takich rekrutacjach.

>> Proszę sprawdzać stronę. Ja tylko na koniec chciałem podziękować swojemu całemu zespołowi za pomoc w stworzeniu dzisiejszej prezentacji.

>> Dziękujemy bardzo. Miło słyszeć. Miło słyszeć jak pan prezes docenia swoich pracowników. Badania naukowe wyraźnie mówią, że szacunek to jest ta kluczowa potrzeba, która jak jest zaspokojona u pracowników, to rzeczywiście jest to podstawa do tego, żeby w ogóle pracownicy chcieli kreować nowe pomysły. Tak. Dziękujemy bardzo. Gościem naszego wydarzenia był Marcin Depta, prezes zarządu i dyrektor handlowy, właściciel firmy handlowo-doradczej strictus. Dziękujemy bardzo drodzy studenci. Do zobaczenia jutro już nie mogę się doczekać kolejnej Akademii dobrych praktyk. Przypominamy jeszcze na koniec wybierzcie swoich super wykładowców. Na naszej stronie w socialach w trakcie wyświetlaliśmy są informacje. Przypominam jutro też będzie pyszny pyszny catering. Tylko tutaj przypomnę, drodzy państwo, współpraca z pogotowiem dietetycznym, więc od godziny 11:30 do 13:00 zapraszymy zapraszamy do naszego klubu studenckiego. Także pozdrawiamy jeszcze raz. Dziękujemy jeszcze raz panie.

>> Dziękuję. Dziękuję bardzo.

>> Pozdrawiamy.

>> Do zobaczenia.

>> [muzyka]