Transcription
[muzyka] [muzyka] Dzień dobry.
>> Dzień dobry.
[muzyka] >> [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] >> Cześć wszystkim.
>> Cześć.
>> Cześć Staszku.
>> Cześć. Jesteśmy we Zdzieszowicach, 10 mieście w województwie opolskim, gdzie znajduje się firma Stando, czyli firma największego i aktualnie chyba jedynego producenta maszynek do golenia w Polsce.
>> Czieszowice są znane z największej koksowni w Europie produkującej koks >> oraz gaz koksowniczy i chemię dla przemysłu chemicznego w postaci tam jakichś półproduktów.
>> Super, super. Fajnie też wiedzieć. Staszek w ogóle ma ogromną wiedzę też historyczną. Spędziliśmy trochę czasu ze sobą. Tyle co ja się dowiedziałem o historii Polski, regionu, nowych nazw. To chyba przez całe życie tutaj się nie dowiedziałem, za co też serdecznie dzięki. Chciałem przeprowadzić ten wywiad tutaj ze Staszkiem, żeby pokazać wam historię, żeby Staszek mógł opowiedzieć o swojej firmie, o tej pasji, o swoich maszynkach, bo wydaje mi się, że jest trochę mało informacji na temat na temat stando i w Polsce, i w Europie i na świecie. A warto było, żeby dowiedzieć się jeszcze w tym w tym filmie zobaczycie przebitki z różnych z różnych miejsc, które w których maszynki są łącznie wykonywane. To jest cały duży proces technologiczny i zobaczycie, że to nie jest taka taka prosta sprawa. To nie jest to nie jest stodoła, w której się z iglakiem siedzi i się obrabia jakiś kawałek kawałek maszynki później papierkiem i tyle. To taki już żart środowiskowy. Zobaczycie jak to naprawdę wszystko wygląda. Mam sobie przygotowałem kilka pytań Staszku, jakbyś mógł tak pokrótce nam powiedzieć. Wydaje mi się, że to będzie bardzo interesujące. Na samym początku jak zaczęła się historia firmy? Co ciebie zainspirowało do produkcji maszynek do golenia w Polsce? No i skąd nazwa stando?
Historia moich firm w ogóle mojej działalności jakie kiedy zacząłem się bawić jakoś działalność gospodarczą sięgała początku lat 90 promo lat 89 90 wtedy zaczął się ten bum na taką drobną działalność i z przerwami w różnych branżach coś tam pracowałem koło 2015 czy 2016 roku trafiłem na forum brzytwa szukałem pędzla >> u nas odworzyli rozmana I kolega, który się golił tradycyjnie, mówi: "Nie można pędzla kupić, nie?" I kupił w Rossmanie. Nie. >> Stwierdziłem, dlaczego nie można i skierowało mnie na forum Żyd. Tam się zarejestrowałem w sumie chba kilka dni później, znaczy z takim stanym kolegą Pipsem to byliśmy wtedy. No więc jeżem to było jakaś połowa. >> Ja w sumie niewiele wcześniej tam się zarejestrowałem, >> ale ty już tam byłeś prawie moderatorem, ważną osobą tam. Bez przesady. Zakupy robiłeś grupowe. Ja taki świeżak tam stażu nie miałem i do zakupów grupowych trzeba było mieć staż jakiś, nie kilka miesięcy, ileś tam postów, ale udało mi się. Ty zamawiałaś głowice w magachie takie zwykłe za 4 dolary i udało mi się nie załapać, więc było fajnie było. To już jest historia niestety z mojego punktu widzenia, ale skupmy się na tobie, bo to tutaj forum na tym forum fajne rzeczy zacząłem się dowiadywać. wtedy jeszcze było to bardzo dobre forum, takie opiniodawcze, były recenzje, człowiek to czytał, odkrywał nowe mydła, >> jakieś nowe kosmetyki już, nie, jakieś tam y krem, który się tam nie nazywa Nivea, teraz jest lider, nie? I jakieś tam czy coś, tylko jakieś kosmetyki zachodnie. >> Nie było jeszcze dużo tych sklepów zachodnich dostępu do nich, ale ja pamiętam kupywaliście jakieś jedno mydło później na cztery, tak? i rozsyłanie to się poznawało świat zachodu, czyli taki PWEX2 nie >> wysyłka na spółę żeby taniej było żeby taniej było jakieś tam przewalutowanie bo jeszcze nie można było tak jak teraz płatności są każdy walutach >> no były czasy i była tam akcja że pojawiały się też pierwsze zachodnie maszynki takie stalowe, nie >> bardzo drogie to było wtedy poza zasięgiem większości ludzi może tam ciebie było stać kogoś tam nie jakie kto miał dobre zarobki czy coś i y jakieś takie możliwości ściągał maszynkę za 200 $arów czy coś wtedy pamiętam jak kupiłem maszynkę za 200 zł i jakoś to się zastanawiałem czy ja dobrze zrobiłem na tym >> blotka robił taką akcję z rączkami nie >> tak >> bardzo ładnie były zrobione były ektropolerowane z jakiejś firmy na Górnym Śląsku tam zmysłowi czy z Rudy Śląskim gdzieś załatwił No i dobrze. I były takie później komentarze. A szkoda, że nie da się głowicy. Mirek tam coś rozeznawał. Był taki chłopak z Gniezna Kondziu. On wtedy studiował. No zrobił mi rysunki jakieś takiej głowicy, >> bo ja nie miałem rysunków. Ja nie mam ani programów jakichś technicznych. Nie mam takiego talentu, żeby >> w jakimś programie technicznym zrobić, ale on mi zrobił fajnie z wymiarował rysunek. Miałem taką podstawę, bazę pytać się czy to można było. Zresztą Mirkowi też mówiłem, nie? >> No i takie były początki, takie zainteresowanie w ogóle tym, nie? >> To tak inspiracja taka super właśnie. A skąd nazwa Stando?
>> Był taki, >> bo ludzie pewnie ciekawi, żeby wiedzieli, żeby nie było jakiś historyjek, tylko prawda. Stando i autocysterna i Stachu Wozie też jest taka firma transportowa, to jest nazwisko.
>> Był taki User na brzytwie, nazywał się Attylla, miał taki nick Atyla.
>> On zasłynął na brzytwie zrobienie zakupu grupowego chyba Parkera, nie?
>> Mó jest chyba z Wachaza czy z kąś, nie? Tam już nieważne.
>> I on kiedyś do mnie jak pisał na jakimś tam Messengerze, to Stando coś tam, nie, tak zaczął mnie nazywać. Tu blisko są Czechy. Ja często jeżdżę w góry. Jeździłem kiedyś często też na narty tu Wiecosenniki.
>> No i na piwko na pewno >> też i na zakupy jakieś piwne. I mam kolegów czeskich, nie? I tak jak ci wczoraj opowiadałem, >> czym się różni piwo czeskie takie normalne od tych przemysłowych jakiś takich koncernowych, że knajpa, którym jest piwo, które prowarów powiecie jest pełn >> aż po korek. A knajpa, w której leje się na przykład jakiegoś piwo koncernowe, jakiś Staropramen czy nawet Złoty Barżan, który jest pod tym hackem, ona jest pusta.
>> No tak, >> nie? I tam jak żeśmy usiedli z Czechami, a mieliśmy kolegów, poznałem tą całą ekipę dzięki strażakowi z Ochotniczej Straży Pożarnej, który tam miał kontakty z czeskimi strażakami, hasiczami.
>> No to jak żeśmy już popili, bo tam się pije podrumiczka, piwo plus rumiczek, >> holba ryży, ryże, czyli ryże piwo z chor, czyli takie czerwone. No i było tak, że w knajpach czeskich to się tak jak po staremu kiedyś, nie, to się śpiewa, jest wesoło, >> można się pokusić o politykę, ale kłónia jest zawsze rzeczowa >> i na końcu kończy się piwem. Mogę ci opowiedzieć, ale już prywatnie jak Czesi się pokłócili, jak chcieli 1% podatku VAT, to było tak, że powiedzieli temu Miloszowi Barmanowi, że ty się tam nie gniewaj, ale jak się coś stanie, my ci to za wszystko zapłacimy.
>> Jak przeszło, że podatek VAT mają jest propozycja ponieść o 1%, zaczęli rzucać kuflami w ten telewizor, nie? Za chwilę była czapka czy kapeluś i zbierali, nawet ja się dołożyłem, zbierali, żeby ten Midosz odkupił ten 50 calowy telewizor i kuf.
>> Tak, tak. Kufa to tam wiadomo się tłuką na tym, nie?
>> Ale wracając do tego, nie, tam śpiewamy jakąś pieśń taką, która mogła być znana. Najpierw tłumaczył słowa i Stando Piway, nie? Ja się później dowiedziałem, że Stanisław >> to i na Słowacji i tak w czeskich tych rejonach wiejskich to jest Standa Stando czyli Staszek >> nie i tak zostało Standa nie m Stando mówię bardziej pasował bo ten zaczął Attylla i tak zostało nie Stand >> czyli Stando po prostu od imienia Stanisław i z bliskości Stanisław Czechaliwe a o tym transportowej firmie dowiedziałem się dużo później nie >> także że że on na pewno zaestrowany w innym, >> ale wiesz, akurat to tutaj na pewno inna działalność, inna inalności, więc to nie jest nie jest tego nasz Apple pewnie na świecie też jest wiele tak >> różnego rodzaju to od razu jak jesteśmy przy nazwach to też żeby była taka taka jasność maszynek yyy ja sam mam ponad 30 >> twoich maszynek pewnie tyle przynajmniej tyle modeli wypuściłeś. No i każda miała jakąś swoją nazwę. I skąd te nazwy?
Na początku jeszcze nie byłem pewny w jakim kierunku iść, dlatego były różne jakieś pazury, różne igle. Co tam jeszcze? Made Prime.
>> Prim pierwsza. Tak, bo je tak. Co tam jeszcze miałem? Dragon. Mhm. Ale potem pomyślałem tak, że popkultura, szczególnie Netflix, propaguje na przykład jakieś jakieś filmy robią stare na przykład i nas w szkołach też uczą mitologii greckiej czy rzymskiej, ja to pamiętam.
>> Musiałem znać tych wszystkich bogów greckich, rzymskich na piątkę na przykład, nie? A popkultura przez takie seriale wikingowie czy jakieś takie inne propaguje tych wikńskich bogów czy w sumie >> skardynawska kultura >> skardynawskich nie czyli z tych >> nawet w Marvelu Tora >> tak tak oglądałem jakiś ten nie że jest też nawrót slawik paganizm nie >> i y na przykład w krajach y tych germańskich niemieckojęzycznych czy wywodzących się w ogóle zzenia języków germańskich Popkultura propaguje jakieś takie właśnie miejscowe mitologie.
>> Dużo to widziałem w Niemczech, widziałem to też w Anglii jakieś takie odniesienia, jakieś druidzkie sprawy, czy bardziej w Szkocji tam też mają. No ale to już nieważne. Yyy ważne jest, że my jako Polacy, jako Słowianie yyy nie znamy własnego, własnego źródła, własnej kultury. Skąd się wzięło Baba Jagaga? Skąd się wzięły jakieś duchy, jakieś diabełki, biesy, >> nie? Kulturze naszej.
>> Jesteśmy w Wolinie, jest tam światowid jakiś. W Krakowie przy Wawelu jest kopia światowida czy czego ze zbrucza wyciągnięty i tam nawet zniczyć ktoś tam podpalać właśnie, którzy może bawią się raczej jakoś tak jest moda na jakieś takie No my też jesteśmy takim półzamkniętym środowiskiem nie >> ale to po prostu nasza kultura, czyli to kulturań tak i trzeba propagować to >> nawet jakiś Niemiec kiedyś kupił maszynkę >> i na budget budget of blade na tym forum coś tam tłumaczył, że jest nazwa właśnie Hols jakiegoś, że słowiańskiego boga i tego boga gdzieś tam sobie wygoglował, nie? My mamy bardzo mało świadectw o jako Słowianie zachodni o mitologii nas, Polaków czy plemion, które zamieszkiwały współczesną Polskę. Zostało to dość mocno zniszczone podczas reakcji pogańskiej, kiedy po Mieszku II bezkrólewie i w ogóle tam nastąpił powrót do pogaństwa i potem w ramach represji wszystkie ślady zostały zniszczone. Łącznie święte Gaje jakieś dębowe zostały po prostu wycięte i spalone, nie? Czyli podsumowując po prostu historia Polski, bo to jest nasza historia przed 966 rokiem takim >> rośnie rośnie ostatnio sami wszyscy obserwujemy i w polityce i w ogóle rośnie poczucie narodowe dumy z pochodzenia tego dumni >> negujemy ten taki pan europejizm nie że my nie chcemy się mieszać my chcemy na przykład w Unii Europejskiej czy w polityce chcemy być Polakami, nie?
>> Więc to jest jakby też taka nasza ostoja, nie? Ja nie będę propagował nazw Freja na przykład czy jakiś takich innych tor czy coś, nie?
>> Dlaczego ja mam propagować nordycką kulturę?
>> Dokładnie. Bardzo się z tym zgadzam. To żeby uciąć jakiekolwiek spekulacje, to nie chodzi o propagowanie pogaństwa, tylko po prostu w polskiej historii, która była obecna i i jest >> odwracając relacje, znając historię historię chrześcijaństwa, to chrześcijanie byli też tak traktowani przez te główne religie, głównych kapłanów, jak pogaństwo w pewnym okresie, bo byli dużą mniejszością, gdzieś tam musieli się chować przed >> dokładnie tak >> kapłanami jakiegoś Zeusa, nie? Super, wielkie dzięki. Dobra, yyy teraz y jakbyś mógł nam chwilę powiedzieć o całym procesie produkcji tych maszynek. Yyy, może byśmy zaczęli od tego, jak w ogóle wygląda proces zaprojektowania takiej nowej maszynki. Masz jakiś nowy pomysł, na co zwracasz uwagę? Czy przy wyborze kształtu głowicy, czy systemu na na żyletki, agresywność, jaka ma być, jaki balans, jak to się wszystko robi? Jestem ciekawy jak właśnie od czego zaczynałem. Myślę, że nawet nie wiedział od czego mam zacząć. Pewnie bym wziął i skopiował po prostu jakąś istniejącą maszynkę, bo to jest najprostsza rzecz i ewentualnie później twikował. Natomiast ja widząc jakie ty masz produkty, to to po prostu jest taka mnogość, że no te pomysły muszą jakoś ci przychodzić. Jak to wygląda właśnie jeżeli chodzi o ten projektowanie? Jak masz nie wiem czy też z materiałami jakie później będą.
Mnogość, mnogość wynika z kreatywności, z pomysłu. Jeżeli zaczynałem od pierwszych modeli, które kolega z Orkusza mi zrobił w plikach technicznych już do czytania przez urządzenia, to ja mu wysłałem po prostu maszynkę >> Mhm. najpopularniejszą na rynku, która bardzo dobrze goliła i każde ustępstwo w projekcie nawet już końcowym wykonania powodowało, że ona była albo mniej łagodna, albo bardziej łagodna, ale dalej by goliła.
>> Więc można tak zrobić. Można zaprojektować też na podstawie drugą maszynkę, jaką robiliśmy już, to już było na podstawie jakiś własnych przemyśleń, >> czyli tak tamte czapki robiliśmy te takie trójkątne czy jakieś takie wielokątne, to postanowiliśmy, że niech będzie okrągła, bo jeżeli cokolwiek unikatowego robimy, co mnie ostrzegli Słoweńcy, >> to będzie gdzieś tam podrabiane. Pamiętaj, że wszyscy wszystko widzą, nie? Nie tylko Chińczyk mnie podrobi, ale ja Chińczyka też mogę, bo mogę wziąć do ręki teraz jego maszynkę i skopiować, ale nie o to chodzi. y maszynka ma golić, ma golić mnie i ciebie >> i każdego innego. My akurat jesteśmy dość okrągli na twarzy, mamy inne rysy.
>> Są ludzie, >> nie da się tego ukryć. chodzi yyy są ludzie szczupli, naciągniętą skórą dzięki kontaktom już przez kupujących ze Stanów, nie? Na przykład dzwoni do mnie czy dzwoni i pisze do mnie starszy człowiek, który jest poza w po jakiejś operacji w szczepieniowej, on się mnie pyta, czy tej maszynce jest magnes. Nie, bo jakieś Chińczycy robią takie na magnesik, że łapie się żyletka. Nie, nie ma. A czy ta maszynka jest delikatna, czy ma tą ekspozycję neutralną albo ujemną, bo ma delikatną skórę po antybiotykach i dosłownie to jest taka folia jak na przykład na gumce stosowanej, żeby się zabezpieczyć, czyli takie, rozumiesz, bardzo delikatne, że dotkniesz i już się skręcze.
>> Ja mówię, to taka najłogodniejsza będzie ta, bo ja mam już opinię i sam mam też po sobie, bo ja każdą sam przegalam. Ja nie potrzebuję specjalistów od golenia, jeżeli sam, >> sam jesteś specjalistą.
>> Od 78 roku się golę z przerwami tradycyjnie.
>> Y przetwania jakiś jeden czy dwóch kolegów mogą ci tam też dać opinię, żebyś miał >> tak, no trzeba kogoś poprosić. Tak, to jest są ludzie z różnymi zarostami. No y typowym przykładem jest Mariusz, który mu zarost się kręci, wywija. Podobnie on tak na gardę, więc Mariusz może być takim testerem też nie.
>> Heniek z kanału borsukiem po mapie. Idealny tester. Ma twardy, gruby zarost. Jego zarostem można polerować maszynki, więc jak on się ogoli >> i stwierdzi, że dla niego jest łagodna, a na kogoś agresywną, powie popatrz, Hemenk mówi, jest łagodna. Mhm.
>> Ale skuteczność. No trudno mi dać jakiejś kobiecie czy osobie bez zarostu maszynkę >> i ona ma mnie oceniać czy ona goli. Jak ona taki myśli zarost >> zgoli byle czym. Nie, >> to by była jak reklama. Reklama maszynek tych >> producentów naszych, gdzie goni się pan z brodą. Tak, >> można to kremem do depilacji ogarnąć, nie trzeba [śmiech] kupować sobie maszynki.
>> Nie, to już nie o to chodzi. Był kiedyś taki kolega z Oławy.
>> Mhm.
>> Też miał straszny zarost. On próbował kanał zrobić. On był nawet u mnie. Pokazywałem mu. On wydawał mi się bardzo odważny. Mówi: "Ja się golę już trzy miesiące". I od razu wyskoczył na YouTubea z kanałem. No a goli się trzy miesiące. Nie umiał się w ogóle technikę mu tam z kolegą pokazaliśmy z tym Arturem z z Krząstawy. No ale y golił się, miał twardy zarost i na pewno by byłby dobrym modelem, dobrym testerem.
>> A wracając właśnie >> do ilości jeszcze nie, no to właśnie taka kreatywna szukanie jakiegoś idealnego modelu >> i później tak, że się okazało, że ona ma słabo jedzie, bo są jakieś problemy, no to trzeba poprawić, nie? Ja chciałem za twoją namową i dla uporządkowania w ogóle jakiegoś portofilio zrobić ofertę, gdzie jest 10 maszynek. W tej chwili mam gdzieś 10 w ofercie. Teraz mam trzy single age >> i cztery i sześć jest na żyletki, >> a 11 to jest ta regulowana, >> ale to jest na zamówienie. Ja muszę troszeczkę przy niej porobić jeszcze i to niestety >> to jest skomplikowane. Ja skomplikowan widziałeś wczoraj.
>> Tak widziałem z ilu części się składa. Zresztą sam mam taką jedną w domu, więc wiem jak ona jest skomplikowana.
>> No to jest na zamówienie. To jest dużo takiej roboty manualnej czasami yyy to też ci wczoraj pokazywałem, że yyy nie była w osi ta cała czapka z tym trzpieniem i z jednej strony tak jakby słabie goliło, nie?
>> Dużo, dużo, dużo jest czy odpadów produkcyjnych, czy testowych, czy wersji próbnych. A ja bym to chciał zapytać, bo właśnie widzę, mam w ręku dwie głowice.
>> O ile wiadomo, wykończenie jest trochę inne, to nawet materiały są chyba >> inne. Za chwilę pokażę. Tak, tu jest satynowana. Tutaj nawet inna czapka jest. To jest okrągła. Ale mówimy o płytkach, no takiej powiedzmy istotnej części, tak samo jak i czapka, ale też istotnej części, czyli o grzebieniu. To jest morana, a to jest morana.
>> No >> i i tego nie będzie tu widać, ale tak one się różnią trochę tutaj profilem. Tak, tu jest bardziej płaski. Tu mamy lekko zaokrąglony. Tu mamy zupełnie płaską dolną część. Tu mamy wgłębienie. I skąd właśnie te rzeczy się biorą? To, bo domyślam się, że jest to jakaś ewolucja, tak, po testach, po sprawdzeniach i to jest ewolucja tej maszynki, tym, żeby była ona lepsza.
Widzisz, wczoraj byliśmy w Jaworznie, to jest 100 km stąd, czyli godziny jechania.
>> Ja mam fajne połączenie, bo autostradą jestem na widziałeś?
>> Za chwilkę jeszcze o tym, o tym do tego przejdziemy.
>> Ja mieszkam blisko zjazdu, Mariusz blisko też zjazdu, nie? I możemy się albo spotkać tak i naznie mu coś pokazać. bo on jest bardzo dobrym mechanikiem, ale nie goli się >> i nie wie o co chodzi. Czasami się pyta, po co to m na przykład ze względów estetycznych, czy żeby to jakoś ładnie wyglądało. I teraz tak, y, miała być maszynka jakaś taka łagodniejsza, ale w skali 1 do 10 między 5 a s, nie? Czyli taki środek, nie?
>> I zrobił mi, ja mówię, ten kształt jest fajny, narysowałem mu kształt, mówię, tutaj daj duży promień, prawda? Mariusz zrobił model, wysłał mi model. Mhm. Komputerze zrobił, zmodelował to, wysłał model. Może być. Nie, zrób dwie. Zrobił dwie, wysyła mi, >> pakuje do paczkomatu, wysyła mi dwie. Teraz robi to mo jest taniej, szybciej. Na przykład z masiązu, nie ma jakieś odpady masiązu dostępne.
>> A zrobi mi ze stali dwie.
>> Y i ja wysłałem jedną do przekolenia komuś i sam sobie zostawiłem. Ja się przegoję. Kurde, nie pasuje. No on mówi, no taka tego okazuje się, że taka jakby tęa w działaniu.
>> Mhm.
>> Yyy, nieprzyjemna w odczuciach. Trzeba coś zmienić. I przestała mi się podobać, bo jeszcze mam jedną Mara.
>> Mhm.
>> To jest mara Morana. To są to jest to samo co Marzanna, bo źródło słów mówi na tym.
>> Były dwie bardzo podobne.
>> I mówię do Mariusza tak: "Spłaszcz czapkę", >> nie zrób te takie nacięcia. To znowu pytanie, a co to da? Nic nie da. To jest ozdobne.
>> Efekt wizualny.
>> Efekt wizualny. Inna płytka >> troszeczkę mówię mu podetnij bardziej safety bar.
>> Mhm.
>> Nie.
>> Tak.
>> Yyy, żeby było mniejsza krawędź styku, bo to ta krawędź idzie po twarzy. Nie czapką się golimy, jak niektórzy mówią, że czapka ich hamuje, nie golimy się, bo żyletka wtedy jest poza poza strefą golenia. tą krawędzią i to jest milimetr >> styku z twarzą plus ostrze, tak?
>> Nie. I żeby tu było idealnie, jak najmniejsza krawędź, no to trzeba było to troszeczkę przerobić. Zrobił tą, >> okazała się idealna i tych najwięcej w wersji polerowanej. Jeżeli na moim sklepie ktoś spojrzy, to ja mam w ofercie polerowanej i mam jednego takiego z tego >> klienta. On chyba z cztery albo pięć kupił, bo tam koledzy, no na komuś komuś w rodzinie na prezent. Także ona jest bardzo fajną maszynką i nawet na zachodzie jest tak dość ceniona. No mój główny rynek odbiorców to są Stany Zjednoczone.
>> Jasne. Czyli też jak ja bym wziął to to żeby tak to podkreślić i pokazać to, że jest jakaś maszynka zaprojektowana, wyprodukowany jest egzemplarz testowy, tak? Czyli pierwszy, który jest tu jest numer 00. To nie znaczy wcale, że to później wchodzi tak do produkcji. Ty jeszcze to testujesz i to może przejść po prostu ewolucja.
>> To jest koszt. żeby tak oczywiście >> tak jak widziałeś wczoraj taki śmietnik takie jakieś nieudane tego to tam jest koszt tam jest koszt materiału i czasu >> dokładnie >> bo ten kawałek stali może kosztować 2 zł nie wiem teraz kilo stali 30 zł cena złomu mamy kolegę w grupie tradycyjnej golenie który jest właścicielem czy tam pracownikiem dużego złomowiska to mi powiedział że takie rzeczy to są poza ceną nie >> i teraz tak Ale my kupujemy gotowy materiał, nie kupwa, kupuje Mariusz metrowe odcinki płaskownika czy tam kształtownika profilu kwadratowym, nie? I on to tnie na jakieś takie małe bloczki, to podpatrzył też pokazywał też swój warsztat i Madiu też podpatrywał, bo też gdzieś musi podpatrzeć, zobaczyć jaka jest organizacja pracy przynajmniej. No i ten i to jest dla niego wyrzucenie, ale ponieważ maszyna szła jakieś pół godziny, a w kosztorysach, jeżeli gdzieś się gdziekolwiek się zapytasz o kosztorys, to on ci nie podaje jakąś tam, że ten wyrób ci zrobi za 15 zł, tylko roboczogodzinę oblicza, nie? Jeżeli roboczogina w jego firmie księgowy mu tam wyliczył, że roboczogodzina, czyli to jest wszystko co się składa na produkcję, łącznie z wyposażeniem pracownika yyy kosztuje 100 zł, element y robi się pół godziny, czyli 50 zł >> za element, nie?
>> Czapkę na przykład. Na przykład w moim byłym zakładzie, w którym pracowałem przed pójściem na emeryturę, robocza godzina pracownika zatrudnionego na moim stanowisku kosztowała 500 zł.
>> Mhm.
>> Kolega, który mi robił te pierwsze rączki i za projekty mi narysował z Olkusza, wyceniał mi na przykład, że rączkę się robi w 15 minut i oblicza mi cenę rączki y właśnie według roboczej godziny, >> nie? No to standardowo produkcja. Wiesz co, tak jeszcze zadam takie w miarę szybkie pytania, a później chciałbym przejść do innego tematu. To jeszcze jeżeli chodzi o maszynki, jakie stosujecie materiały do produkcji maszynek m jakie są ich plusy i minusy w praktycznym użytkowaniu?
To znaczy najpierw była stal >> stal nierdzewna, >> nierdzewnaistyczna, czyli ta serii 300. Mariusz mój frezer do ja mu kierowałem żeby kupywał tą 316 bo jednak jest mniej alergiczna jest mnik równiej niż 304 to też się dowiedziałem jest Niemiec bo był alergik i na nikiel nie wiem czy pamiętacie kiedyś były takie mocno niklowe bransoletki i niektórzy suwali wysypkę >> jest właśnie od niklu >> i monet które są niby z niklu te współczesne monety akurat są tylko powlekane niklem Na przykład stalowe, ale te całe niklowe to nie jest czysty nikiel, tylko to jest >> bardzo >> stop. W którym stopie jest jakieś coś, co neutralizuje to złe czynniki czy złe >> składniki nika. No >> tak, że star 316. Tak, stal serii 300, 316 ją kazałem i taką musimy brać ze względu właśnie na te różne jakieś y obostrzenia i klientów.
>> Miedź.
>> Miedź >> Miedź był kiedyś do XIX wieku był zaliczany do metali szlachetnych. Miedź jest bardzo ceniona, popularna w krajach śródziemnomorskich Stanach i Stanach Zjednoczonych też. A jak już ładnie patynuje nawet na zielono, to oni się cieszą.
>> Tak.
>> I on sobie ją wyczyści. Mają dość duży rynek środków do miedzi i duże doświadczenia się >> populacyjne czy cywilizacyjne z miedzią, więc oni chcą >> brąz.
>> Brąz i po kolei. To może tak stal najbardziej, znaczy nie wiem czy najbardziej, ale wytrzymała. Raczej się nie odwarcia, >> nie do uszkodzenia jak spadnie.
>> Stal się takaistyczna. Ona się odbarwi. U mnie w pracy ludzie dostawali po premii, jeżeli składowali blachy tam ze stali kwasoodpornej i ze stali węglowej. Jak to złożysz na kupę. A Heniek kiedyś pokazywał na filmie jak zostawił żyletkę węglową, która rdzewieje i zostawia plamy na tym. Te plamy są do Ale jeżeli się dba to rozumiem, że to jest najmniej trudna w utrzymaniu maszynka.
>> Miedź miękka. Ładnie wygląda, ale szybko patynuje. Jak lubimą >> złoty kolor brąz zależy od gatunku brązu, bo brązu jest troszeczkę gatunków. Ja bym chciał dostać ten stop Nordic Gold, co jest w monetach. On to też jest rodzaj brązu, >> ale brąz jest ładny. Jest ciemny troszeczkę. y dwa rodzaje brązu kiedyś miałem, bo nie można było dostać kształtownika na rączki, pęta na rączki i kształtownika na głowice z tego samego brązu, więc miałem takie dwukolorowe, ale one były z brązu.
>> Silesia chyba taka marka była, [odchrząknięcie] taka nazwa tej maszynki i brąz. Tytan >> tytan. No i teraz tego tytanu warstwowego, ten ala Damaskus, Timaskus, >> to kolega Szczepan z Warszawy, ten który mi troszeczkę pomaga przy tych regulowanych, to Szczepan ma mi gdzieś tam ściągnąć ten ascols. On mi będzie robił rączki w swoim warsztacie. On zna się na obróbce, ma maszyny do tego, >> czyli coś zupełnie nowego na rynku, nie?
>> Tak, tak. Taka kolorowa będzie. A, a, yyy już po anodowaniu wyślę te bloczki materiału do Mariusza i Mariusz wyfrezuje głowic.
>> Jeszcze aluminium.
>> I aluminium. Aluminium też się sprzedaje. Dużo sprzedałem w Europie, dużo w Polsce. Niektórzy nie chcą się golić taką ciężką maszynką. To jest ponad 100 g. Ja jedną maszynką się goliłem, nie polską. Ręka mnie nadgarstki mnie bolą.
>> Mhm.
>> Więc niektórzy chcą lekkie maszynki. Miliony ludzi się wychowało na lekkich aluminiowych maszynkach w Ferru, nie na tych.
>> I niektórzy chcą lekkie i aluminium jest fajne, tylko że jest mechanicznie nie jest takie twarde. Więc ostrożnie z tym gwintem się wyry.
>> Ale podobnie, podobnie lekki jest tytan, tylko że zalotą aluminium jest po prostu po prostu też cena. jest dużo tańsze aluminium obrabi aluminium, ale jeżeli chodzi o jeżeli chodzi o cenę materiałów, to najdroższa jest miedź, y, brąz, stal i znaczy nie yyy mieź brąz, y aluminium.
>> No tytan w ogóle najdroższy, a stal jest najtańsza z tych wszystkich materiałów. Więc jeżeli ktoś powie, że aluminiowa powinna kosztować taniej, a m nie jest tańsze, aluminium jest droższe od stali. Okej, >> wystarczy to sprawdzić wszędzie, nie? Na skupie, nawet złomie jest ważniejsze.
>> Natomiast tutaj wiem, wiem też, że po prostu na cenę też oczywiście ma wpływ obróbka. Obróbka, koszt obróbki się różni z materiału. Aluminium też rysuje się od słonego nie >> no ale jest miękki.
>> Obróka. Na przykład cztery frezy Marius zużywa do >> głowicy, całej głowicy tytanowej. Fres taki kosztuje 100 120 zł. On stosuje te takie, które dostali, bo to specjalistyczny do tytanu trochę więcej płaci tam stwierdził, że to różnicy. Tak >> kosztowej jakoś nie ma różnicy, nie? Czyli te takie >> dostali dobre stosuje. Zresztą widziałeś je wczoraj?
>> Tak. A do głowicy stalowej on chyba zużywa jeden frz na pięć czy sześć głowic. Tak mi mówił i środem zużycia są takie jakby linie papilarne już po obróbce, nie? Takie takie prążki. Jest mi to ciężko wyczyścić przed satynowaniem, no ale muszę sobie zdawać z tym >> radę. No dobrze Staszku, teraz tak słyszeliśmy już tu kilka razy. Mariusz, Mariusz, ja wiem kim Mariusz jest. Ale tak, żeby tak z się spotkałeś już drugi raz.
>> Już drugi raz i jeszcze mam nadzieję, że nie ostatni. Wiem, że tak. Ustalmy to. Ty jesteś producentem tych maszynek, natomiast wiem też, że współpracujesz po prostu z firmami powiązanymi po to, żeby wykorzystać to, w czym one są najlepsze. Tak, ty jesteś w jednej dziedzinie najlepszy, Mariusz jest w innej dziedzinie najlepszy. Wiem, że jeszcze jest Paweł, który jest w jednej dziedzinie najlepszy. I tak po prostu przy tej współpracy powstają no świetne maszynki polskie. Jakbyś mógł opowiedzieć właśnie o o Mariuszu? Kto to jest Mariusz? Co robi? Jak robi?
Mariusz to jest osoba, którą poznałem koło lipsa 5 lat temu. To by był 2000 rok.
>> Mhm. W poszukiwaniu poszukiwałem wciąż wykonawcę, który mi będzie chciał robić maszynki i w ilości, którą ja będę chciał, a nie w ilości, którą muszę brać. Miałem spotkanie z panem, z przedstawicielem z firmy z Wrocławia. We Wrocławiu jest fajna firma, która też elektropoleruje i on mi zrobił od początku do końca serię taką po kilkadziesiąt sztuk dwóch modeli i trochę rączek, które były bardzo ładne, ale miałem uwagi, czasami miałem zwroty, bo nie było kątów, tylko te kąty dosłownie były wyślizgane, wylizane przez proces y technologiczny tego elektropolerowania. To jest jakiś roztwór kwasów czy coś plus prąd, nie? I tam to idzie.
>> Trzeba to przeczytać gdzieś na tym, bo ja akurat nie miałem tylko tego po prostu nie widziałem. Ale zrobili mi też model na samym początku i wysłali czy tak może być. Nie, nie wiem czy to będzie widać w kamerze to ślad po spawie. Oni po prostu nie wiedzieli jak zrobić ten trzpień z gwintem, więc go po prostu wspawali. Ktoś tam kiedyś z ich frezerów >> był starszy. i jemu wypadł jakiś tam, nie wiem, z luksa czy coś, ze starej maszynki, gdzie był po prostu wgrzewany.
>> Mówię: "Nie, absolutnie nie. No takie coś nie może być. Przecież to jest ślad po sprawie jak to ma wyglądać. To się frezuje z jednego kawałka metalu."
>> No dobra, zrobili mi. Nie, ale ja nie byłem zadowolony z tej sytuacji. Później covid wszedł, później on powiedział mi, że jak będę chciał zamówić dużo, 15, 500, to zapraszam, ale tak on się nie będzie bawił drobnie, nie? No i dalej szukałem. Przytrafił się Mariusz od różnych firm. Ci, którzy kiedykolwiek szukali wykonawcy na CNC zlecenia wiedzą, że odpisuje 100 000 firm, a zostaje jedna, >> która później też gdzieś tam ucieknie. Trafił się Mariusz, nie? I się pytał jakiej ilości. No mówię, no kilkadziesiąt sztuk powiedzmy na miesiąc, dwa różne modele, opcja rączki jakieś tego i stała współpraca, bo dla niego to było najważniejsze. zrobił pierwsze trzy sztuki. Przyjechał tu do mnie, rozmawialiśmy yyy na temat, ja mu pokazałem jakie maszynki wyglądają zachodnie, jakie to jest wykonanie timelessa polarowanego, inne jakieś takie super z tych drożzy, >> żeby wiedział na jakim rynku mam m ma będzie działał, nie? I jak się ma znaleźć. I widzisz, >> no to się bawię tą maszynką, którą chcę pokazać. I dobrze wziął jedną maszynkę jeszcze na wygląd jakieś ten zaczął robić. Zrobił następne trzy wysłał mi. Tak może być. Była też kwestia też napisów. Ja mówię: "Mariusz ja bym prosił, żeby ten napis gdzieś wyglądał na tym. Nie może być taki duży jak jakimś narzędziu, jakimś takim majzlu czy jakimś innym młotku, tylko musi być ładny, estetyczny, ładna czciaka. No znowu mi wysyła >> projekt na komputerze. Tak może być, nie?
>> Mhm.
>> Po co te numerowanie? Nie, błąd taki zrobiłem, że mogłem numerować wszystkie od łączne numery, a ja każdą serię, każdą markę numerowałem. No chciałem wiedzieć ile tego sprzedaję i chciałem wiedzieć też później dla takich jak ty czy jakiegoś kogoś, że jeżeli ma maszynkę numer 50 to tych maszynek >> było 50 >> ta maszynka to jest 50 >> po nazwie Mate nie >> 51 ty masz ale wiesz że to jest poniżej 100 ma jakiś numer nie ja jestem z czasów kiedy takie rzeczy numerowane i w małych ilościach były docenian >> ciągle są docenia >> tak i Mariusz w swoim warsztacie tam gdzie byliśmy wczoraj zaczął mi robić małe serie. No jak żeśmy się któryś raz spotkali z rzędu mówi tak, bo mówi ty mówiłeś, że jakieś ten czy jakieś masz problemy czy coś? Mówię nie, to nie są problemy. Ja szukam jeszcze opakowań, zastanawiam się w którym kierunku iść, nie? Jakieś modele nowe bym chciał wprowadzić. mówi, [parsknięcie] ale czy mi ty deklarujesz stałą współpracę? Bo zaczął mi mówić jakie są koszty.
Musi przygotować to, co wczoraj oglądałeś, te przyrządy do czapek.
>> Tak.
>> Musi przygotować narzędzia. Musi za chwilę pokażemy na filmie jak wygląda warsztat Mariusza. Jak więcej to się wszystko, żebyście też sobie zobaczyli jak wygląda ta produkcja w rzeczywistości. Ale przerwałem, >> no musi kupić materiał. Przecież on nie kupi kawałka pręta i zrobi mi jedną głowicę. To trzeba się przygotować. To są jego inwestycje.
>> Musi nakupić frezów, różnych frezów, więc musi też no mieć jakąś przyszłość. On jest dwuzzawodowiec. On tak jak ja pracując jeszcze w Koksowni byłem dwuzzawodowcem. Tak samo on. Więc on trzy dni w tym warsztacie spędza, trzy popołudnia.
>> Mhm. w tym czasie jest wyłączony z życia rodzinnego. Widziałeś jego syna i no i po pracy musi się zajmować czymś innym, a nie domem, nie? Ja mu powiedziałem tak, że tak jest to na przyszłość, nawet może być więcej sztuk.
>> No i był zadowolony i to była umowa ustna, nie musieliśmy spisywać jakieś umowy. Mamy obecnie umowę, że jest podmiotem powiązanym. doradziła mnie księgowa, która jest tutaj za drzwiami sąsiednim pokoju, >> żeby to było po prostu wygodniej ze względów prawno-podatkowych.
>> Tak. Ja to jeszcze tak dodam, to zobaczycie na filmie. Te koszty koszty Mariusza to też jest są te wszystkie odpady. To pudło z odpadami to są te koszty, ale z drugiej strony to jest jego zysk w postaci nauki, bo on już teraz ma na pewno dużo większą wiedzę niż miał ctery lata temu czy pięć jak zaczynał pierwsze maszynki produkować. nie trafia od niego, gwia nie wcale nie jest gotowa, jest nie obrobiona mechanicznie, nie jest ogradowana. One mają takie zadziory, to się nazywa grat fachowo w języku właśnie tych to każdyj frezerów >> i takie zadziory w zasadzie no mógłbyś się ogolić, ja ci to pokazywałem, nie? I wczoraj Mariuszowi mówiłem, zostaw mi taką do do golenia, to wziął pinnik iglak i ładnie to opiłował. Tak, ale mógłbyś się pokaleczyć. One trafiają do mnie, to muszę zeszlifować.
Mhm. Czy ja mam ten warsztat obróbki ręcznej, w którym dzisiaj byliśmy tam >> to za chwilę też tutaj pokażemy taką przebitkę.
>> On jest na wsi u mojej rodziny. Ja wynajmuję od nich >> i korzystam z ich gościnności. I na tym warsztacie obróbki ręcznej ja robię obróbkę ręczną. W tym jest albo polerowanie, jeżeli ty byś chciał wypolerowaną maszynkę, tu mam na półce na przykład kilka egzemplarzy i ja na przykład chętnie poleruję takie graniczne 50 albo setną. takie i czasami ktoś z kupujący się pyta czy jest możliwość. Mówię mu, że to ja to ręcznie robię i że tarcze, które tam już były stare, to wszystko trzeba, to są koszty moje, więc plus powiedzmy jakaś kwota, nie?
>> Wiadomo, oczywiście >> jest firma francuska Aler Down, można sobie zobaczyć na ich sklep i na przykład oni mają trzy rodzaje wykończenia. Jak kupujesz maszynkę, zamawiasz i czasami nie, jak ją zamówisz, to nie znaczy, że jutro już będzie wysłana. Ja miałem wysłane po sześciu tygodniach.
>> I teraz tak, masz maszynkę, masz cenę 200 € i tak od razu nie kupisz, bo jeszcze masz okienko selekcji i musisz wybrać wykończenie. Jest tak wykończenie satynowe wch 220 €. A 200 € jest wykończenie mechaniczne, czyli w bębnie jest tylko doczyszczona. jest ogradowana, doczyszczona bębna polerujących i wyszła. Czyli podstawowe 200 EUR satynowana 200 tam 10 czy 220, a polerowana 250 przykładowo albo i 300.
>> Pamiętasz z Blacklandem jakie były te, że na przykład on miał tam ślady te ten po frezie i też takie mechaniczne wykończenie i chyba taką lekką satynę gdzieś tam dawali. Blocken owszem, ja wam wypoleruje, ale plus 40 do$arów, nie?
>> No oczywiście, że tak. za wszystko pieniądze. Oczywiście tutaj też właśnie, żebyście wiedzieli, nie jest to żartobliwy w środowisku papierek, tylko zobaczcie jak wygląda warsztat wykończeniowy Staszka, gdzie on sam ręcznie te maszynki poleruje, ale też satynuje. Tak.
Mhm.
>> Tutaj zobaczycie też profesjonalny profesjonalny sprzęt do tego. Może półprofesjonalny, ale umówmy się, to nie jest to nie są trzy pilniki, dwa iglaki i papier do papier ścierny, tylko to są naprawdę urządzenia.
>> Kabiny takie do satynowania czy szkiełkowania są w wielu zakładach przemysłowych. yyy Kamil Skier, z którymi właśnie w początkowej fazie Kamil Miszczyk znany w środowisku dobrze >> ostrzy brzytwy, inżynier yyy kierownik yyy w zakładzie z grupy Iskra w Kielcach. Pokazał mi możliwość właśnie satynowania, szkiełkowania. Wysłał mi tabelę tych szkiełek. Ja już miałem sobie dobrać. wysłał mi maszynkę jak do głowice, którą wysatynował. Zobacz sobie Stachu, czy takie ci pasuje. To było takie. Z początku mi pasowało, one były takie bardzo szare, ale ja później już kupując ten ścierniwo y taką taki pyłek, że normalnie jest jak kurz, nie zastosowałem i się okazało, że trafiłem w dątkę, bo ten pyłek daje taki lekki połys, taki półmat, nie? I widziałaś tu te maszynki, te ostatnie i one właśnie dają wielki taki lekki pomysł z tym, że >> te czyściwo nie jest wieczne, są zabrudzenia, bo to jednak coś zdziera. W tym czyściwie nie mogę używać jego do zwykłej stali, bo potem pod ciśnieniem wtrącę pyłki opiłki tą, a ta jest miękka powierzchniowo, bo żeby była nie z zewnątrz na powierzchni są atomy chromu, niklu. Yyy, a w sumie między 316 a 304 jest taka różnica, że jest troszeczkę więcej molibdenów 316.
>> No ona też jest chirurgiczna, nie? Y i i yyy muszę uważać też na czystość. Więc co jakiś czas >>
Mhm.
>> nie wiem tam co z tą maszyną, jak w zasadzie już to widzęż po kolorze i po satynie. Muszę to wyrzucić.
>> No to >> to jest produkt odpadowy. To jest stczone szkło, więc ja to używam w ogródku. Tam na wsi mam kreszkowy ekspert. Nie pokazałem ci jakiegoś ogródka.
Mhm.
[parsknięcie]
>> Siostrzenica mi tam pozwoliła, a mają tam masę tych pomrowów, te ślimaki takie bez tego, nie?
>> I więc te szkło tam się nic nie dzieje z ziemią, nie? Ale jak obsypie dookoła ten ogródek, nie? Te ślimaki się pojawiają, żaden nie wejdzie.
>> To działa jak papier ścierny na ślimaka. Ja później widzę je tych ślimaków jest wytępiony. Nawet sąsiad skorzystał z tego.
>> Super.
>> No i wracając do tego setynowania właśnie szkiełkowania to nie tylko pomoc kolegi z z Kielc, ale też obserwacja. Firma Tatara ma ładną stronę swoją sprzedażową i tam w pewnym momencie pokazuje identyczne urządzenie dozkiełkowania jak moje. Ten kawałek siatki, ten pistolet >> jest identyczne >> prawie. Może >>
Mhm. Dobra. E, Mariusz, czy już o Mariuszu wiemy. To jest produkcja maszynek. Ty je wykańczasz, pudełka zamówienia, ale wiem, że też mamy nowe wkłady. Za chwilę też przebitka na filmie będzie. I to też kolejna firma powiązana. Kolega też praktycznie z pokoju o, >> sąsiad. No >> sąsiad. Ale ale też też jakaś nowa nowa taka forma, nowa jakość. Tak. Tak, tak. Wiesz co, pudełka >> miał na początku metalowe. >> Zamawiałem je z Niemiec. Ale z Niemiec zamawiałem niemieckie. >> One jechały do Warszawy za każde karton 50. Tam był koszt wysyłki dopisany. W Warszawie rozpakowanie, wypakowanie, zrobienie nadruków agencji reklamowej, takie podobne, co tu jest ten Paweł też kosztowało dodatkowy koszt i te pudełko nie zawsze było dostępne.
>> Pierwsze moje zamówienie takie do zagranicznego sklepu, do Hiszpanii, do Juszaving było zagrożone właśnie przez te pudełka. Zamówiłem. Pudełka w ciągu tych trzech tygodni miały dojść do mnie. Nie doszły. Pisze mi pani z tej firmy reklamowej: "Panie Stanisławie, nie mamy, będą trudno. I co teraz?" Nie.
Mhm.
>> Na szybko sobie przypomniałem o pierwszych moich próbach zrobieniem pudełka, tylko wtedy mnie absolutnie nie było stać. No >> wiadomo. St. >> To są duże środki. Ja ci mówiłem, że tobie wspominałem, że 7500 wtedy to jest bardzo dużo. To jest jakbym wyrzucił przez okno 7, bo to jest tylko opakowanie >> i te pierwsze pudełka >> y, które już później ostatecznie zamówiłem, to są te z małej firmy. Czy oni robią dużo opakowań? Sod Poznania.
Mhm.
>> Ja to pokazywałem kiedyś wam na cekę. Były dwa do wyboru i to już oglądałeś, nie? yyy w dotyku ci, którzy to już kupili, te maszynki z tymi pudełkami ostatecznymi, >> to jest naprawdę bardzo wysoka jakość i nie wstyd to nawet w Dubaju sprzedawać. Nie wsadzam do tego maszynkę >> właśnie tu jest to już polerowanie z tym takim lekkim połkiem, te satynowanie. Sadzam maszynkę. Jestem dystrybutorem tych żyletek Barbero z Czech Blades. Kupuję je bezpośrednio producenta, więc mogę je wsadzać. Tutaj też europejski produkt bliski nam kulturowo z Czech, >> nie jakieś takie pakistańskie >> żyd. Czekaj, nie chowajmy tego, bo właśnie chciałem, żebyś chwilę o tym nam powiedział. Zobaczcie. Stando Razor, zdjęcie maszynki. Tutaj mamy opis całe instrukcje. Mamy model, materiał, numer seryjny, data produkcji. Wszystko pięknie, ładnie, fajne karteczki, fajnie to wygląda.
>> Tutaj wspomniałem tutaj firę francuską Ard Durda. Oni do swojej maszynki mają takie kwadratowe pudełka, dają kartkę taką ze zdjęciem >> jakiegoś mapana czy coś, jakąś krótką historią i to jest uzupełnienie. Ta kartka jest nieco większa chyba od pudełka. musi być luzem.
>> Wiecie, że jestem posiadaczem chyba jedynego Talusa w Polsce. Zapłaciłem wtedy równowartość swojej emerytury prawie zem ze wszystkim. Ja go kupiłem m z próżności do kolekcji. Chciałem zobaczyć dlaczego te 800 €hm >> i chciałem się czegoś nauczyć.
>> Tak. I tam jest właśnie trzy rodzaje wykończenia w tym tedalosie, bo jest wykończenie maszynowe, jest lekka satotyna w połowie rączki i te końcówki są zapolerowane. Trochę wcześniej miałem taki model maszynki z rączką bardzo podobną do Tedalusa i ja tak zrobiłem te wykończenia właśnie te polerowane takie końcówki wnie nazywają na tą mokoszm >> że to jest yyy cedalus dla ubogich >> nie cedal 800 € to 150 € nie >> ale jakoś wcale chyba tak bardzo się nie różni bo ja widziałem obie rączki >> jakiś Włoch się pytał że to taka kopia jakby. Nie, bo mówię te dal formuły pierwsze, a ja mam zbieram takie pamiątki jakieś bibeloty historyczne. Mam armatę taką z czasów sienkiewiczowskich, nie?
>> I ona jest właśnie w kształcie tej prawie że rączki. Tam gdzie się ląd podpalało, to się gówi se przykręca, nie?
>> Na tym i zostawiłem te pudełka. W zasadzie jedyne było jakieś odejście, pudełko do tych regulowanych, ale ja nie jestem do końca do nich przekonany. Ty jesteś przekonany, ja musiał znaleźć producentahm >> y albo z kimś współpracować, kto w drewnie robi, bo to jest następna jakby dzialność, a jestem cały czas jeden, co >> tak >> żeby robić tak jak Sebastian. Sebastian sam sobie robi jakieś takie na brzytwy z jakieś palisand cichy producent brzytw. Tak, tak. Coś takiego to jest dodatkowy jakiś taki upiększający. A skoninon wiem, że ty byś chciał taki, ale mam kolegę, który dużo klienta dobrego, który dużo maszynek ma moich i on to wyrzuca.
Mhm.
>> Znaczy bez nie on tylko żona. A na co się >> już jest już jest po tygodniu >> jak nie ma miejsca to nie mam pudełka. No >> ale mówiliśmy też o te, mówiłeś o te dalusie i o tych wkładkach, które tam są opisowe, bo domyślam się, że chciałeś o tym paszporcie coś powiedzieć.
>> Tak, tak. Tam jest, tam jest taka książeczka typu paszport Polsatu, tylko że ładnie zrobiony, >> ładnie zszyty. No wygląda to produkcja taka technologia podobna jak produkcji paszportów, trochę różnych wkładek, takich bibelotów. Oczywiście to też nie jest potrzebne do niczego, bo to łatwiej zgubić. Na przykład chyba Mariuszowi Pieprowi. Nie pamiętam czy z tym paszportem wysłałem >> maszynkę czy mu dałem na zlocie miałbym w ogóle pojęcia jakbym ją używał gdzie to jest później nie? Czyli to są takie dodatky. Ja na przykład trzymam wszystkie pudełka i wszystkie karteczki i cenię to że je mam. W kwietniu tego roku postanowiłem wynająć biuro. Wracając parę dni wcześniej z targu w Poznaniu przyjechałą do mnie razem żeśmy jechali i do mnie do domu. Ja w domu miałem kartonozę w małym pokoju magazyn tego mojego towaru. Z kolegami z Krakowa je wracałem i oni weszli do mnie na jakieś takie przegląd nowej arianyek. Miałem trzy kartony wypakowane.
>> Zaczęli oglądać, zaczęli zbierać. yyy zamówienie jakieś musiałem zrobić dla nich, nie? I tak mnie nabłaganili, nawyciągali tych takich yyy oni pakują Wosi, opakowują, nie wiem będzie widać takie taśmy papierowe.
>> Ja to później recyklinguję, czyli dalej przetwarzam, żeby nie mieć jakichś odpadów, nie produkować odpadów, jeżeli to można wykorzystać do pakowania >> i oni mi tego nawyciągali, a później i moją kotkę szukałem, i sam siebie, i telewizora, nie? Tak jest.
>> I w poniedziałek ja tu byłem w biurach, wiedziałem, że to moje pomieszczenie jest jeszcze wolne. Rozmawiałem z Pawłem z tej agencji WUSA. Trafił się właściciel tego budynku. Panie Sebastianie, za ile czemu tak drogo? Powiedział mi cenę. na mnie odpowiadała. Wynająłem biuro przez dwa tygodnie tu się wprowadzałem dwa regały musiałem zrobić jeszcze.
>> Jak widzicie zresztą na początku widzieliście były były zdjęcia wchodziliśmy tu do biura jesteśmy. Ten wywiad przeprowadzamy właśnie w biurze Staszka tutaj dookoła jesteśmy.
>> Meble były już na wyposażeniu, więc jakiś koszt mi odpadł. Oczywiście tu był kolega RS w takiej hurtowni Ubira w Gdańsku. Czyli u mnie też musi być trochę kartonów takich bieżących. Na dole w takim dużym pomieszczeniu, gdzie Rafał tam fotografował, tam mam skład rączek i tam na przykład jak przyjadę z satynowania czy polerowania, to tam mam taki kącik, >> że te rączki muszę umyć, te maszynki muszę umyć. jest myjka ultradźwiękowa. Mam taki specjalny płyn do stali konserwujący, więc i tym płynem wytarte i do wtedy trafiają do pudełka. A wracając do tych wkładek pokazałem to po sąsiedzku Pawłowi.
>> Nie ma problemu.
>> Ale ja mówię: "Paweł, jak ja sprzedam dwie maszynkihm >> to ja bym chciał od razu pisać na bieżąco numery. Ja wiem, kiedy zostały one zrobione, kiedy do mnie trafiły z Jaworzna. Nie ma problemu. Cztery mi wchodzą na ark, to może No to dobra, mówię, no to jak mam więcej, to i tak cztery sobie zrobię. Dwie sprzedałem, dwie już jadą do kupującego, a dwie mam na zapas i rośnie mi tu półka i mam gotowe. I czasami w tej chwili już mam koło 50 w zapasie, więc mniej częściej jeżdżę na wieś do mojego warsztatu mechanicznego. Więcej tutaj już siedzę, bo tu mam i sprzedaż. Jestem troszeczkę związany, bo przyjeżdżając rano, ja od 9:00 zaczynam, przyjeżdżając rano, ja tu muszę zrobić zamówienia, zapakować, zrobić zlecenia do dla kurierów. Jedynie paczkomat widziałeś Orlenu mam koło bloku, więc nie muszę jechać na paczkomat na stację benzynową jak kiedyś, tylko idę do domu i wsadzam do tego. Najpierw przyjeżdża kurier Inpostu, zabiera, później kurier DPD zabiera te rzeczy i ja mogę na przykład iść na dół do tego warsztatu czystego, takiego montażowego i tam sobie coś robić. W tej chwili jeszcze mamy nieposortowane. Te rączki są moje. To muszę jakoś organizacyjnie zrobić, ale cały czas brakuje czasu. W zasadzie do domu przyjeżdżam taki normalny dzień, kiedy nie jadę tam do warsztatu mechanicznego, >> to do domu przychodzę 15:00 do 16:00 godziny. Jeżeli jadę na warsztat mechaniczny to tutaj jak już pozbywam się kurierów, to jest godzina 13:00, jadę tam na wieś, robię i tam po 15:00, 16:00 kończę. Później z samochodem do garażu, do sklepu coś wymyśleć po drodze też na obiadach, bo mam wczorajszy. No i tak dzień mija. Czyli praktycznie przyszedłeś na emeryturę, żeby na emeryturze znowu pracować [śmiech] po 8 godzin dziennie.
>> Ale ale tu w mojej okolicy wszyscy jakoś szukają jakiegoś zajęcia. Przeważnie mamy tutaj piękne tereny wędkarskie, więc przeważnie łowią ryby. Idą na ryby. On na emeryturze będzie sobie siedział na rybkach. Część gdzieś tam się dodatkowo zatrudnia na zasadzie tu jest Brico Mars kolega Brico rozwozi ten towar jakiś taki gabarytowy. Część coś dłubie, część się zapija, >> bo nie ma co robić. Na działkę, na działkę chodzą, część z nudów, a miał skonosi do alkoholu. No to no niestety, no takie są losy ludzkie. A część ma jakieś, ja byłem, miałem tą działalność tą obecną gdzieś tak yyy 2017, 18.
>> Ja na pudełkach mam 2017, ale jak ci pokazywałem, ja równie dobrze mogę zrobić 1989.
>> Tak jest. A 2017 dlatego, że już wtedy na forum brzytwa pokazywałam pierwsze projekty i te pierwsze moje rączki wchodziły.
Mhm.
>> Yyy na takiej zasadzie, że yyy trzeba jakoś sprawdzić, wypróbować rynek, wygaszacz, >> wypróbować rynek >> i uruchomić działalność.
Mhm. No ja wiem, że też pewnie byś sobie chętnie powiędkował, ale bardzo dobrze, że raczej się zająłeś maszynkami, bo dzięki temu możemy >> wszykowałem. Ja byłem kiedyś ważnym [parsknięcie] wędkarzem dla na zawodu mistrzostwo Polski. Mieliśmy tutaj klub wędkarski spinningowy. Jakieś osiągnięcia mam nawet na tym, ale >> ja wiem, ale lepiej, że się zająłeś maszynkami, bo dzięki temu możemy wszyscy się nimi cieszyć.
[westchnienie] Na sam koniec chciałbym się dowiedzieć, takie sobie pytanie zapisałem, czy ja część znam odpowiedź na to pytanie, ale fajnie jakbyś nam też to przybliżył. Po pierwsze, czy eksportujesz maszynki na rynki zagraniczne i jakie są największe bariery wejścia na takie rynki międzynarodowe?
>> Domu mam taką mapę, >> nie możesz, ty masz dużą alergię na koty. Jest tych alergenów w cholerę, >> ale nie no zdjęcia może ci wyślę, ale ten nie chciałbym za bardzo jej publikować też.
>> To jest taka mapa korkowa tylko przyklejona. Zresztą mam sklep na to widać, że tam było sprzedawane.
Mhm. najgęściej tych pinezek, tych plastikowych, tych kolorowych jest na w Ameryce Południowej, nie? cywilizowane części Kanady, czyli tam gdzie jest urbanizacja jeszcze >> i jest duże zasiedlenie, bo Kanada to głównie też Postkowia północy, ale to to Vancouver, ok, Montrealu, Toronto, Octawy, Kanada, całe Stany Zjednoczone. W zasadzie kiedyś sprawdzałem to w każdym stanie mam jakąś maszynkę, przynajmniej jedną nie mam na Hawajach. Od niedawna mam na alas rod jeszcze mnie zaproszą nawy do takiego miejscowości 1000 mieszkańców TED czy TOT >> znane jest z kopalni Złota dużej nie i zapraszł mnie tam chyba na łososie nie napisałem że fajna ciekawa droga wyprawa a ja już jestem w emeryturze nie >> tutaj >> no i trochę daleko. Ameryka Północna jest.
>> Tak jest.
>> Południowa >> nie ma. Nie południowej nie ma, >> nie ma jeszcze maszynki.
>> Afryka jest, bo jest ta regulowana tego gościa, który prowadzi tą stronę o maszynkach regulowanych. Ona wiał Łotwa dotarła do niego w >> i jest na wyspach Kanaryjskich, bo ktoś z wysp Kanadyjskich kupił. Czyli jest to jest Afryka, nie Europa cała, najmniejsze miejsce w Europie San Marino, >> bo oni mają włoskie adresy, ale poznałem po kodzie pojmiałem po tym.
>> Azja >> jest, w Azji mam dużo odbiorców.
>> Australia >> jest, >> czyli praktycznie tylko mówisz Ameryka Południowa cię czeka.
>> Az w Japonii rody są bardzo popularne. Nawet w Tajlandii mam jedną miedzianą, jedną z brązu.
>> Singapur, Indonezja. W Australii. No oni ma jakieś forum australijskie. Jak pisz słowo nie pazur tylko puzar, jakoś on przekręcił, >> wygoogluje się na pierwszych miejscach i tam jest, tam są chyba z dwie czy trzy polskie maszynki, a w sumie są cztery polskie, bo jest maszynka też Husaria, która była wyprodukowana w Polsce w niewielkiej ilości, ale jest i jest tam też recenzja tej maszynki.
>> Super. No dobra, myślę, że tak. Jeżeli będą jakieś pytania, to pod filmem dawajcie komentarze. Postaramy się do nich też, ja postaram się wrócić. Najwyżej Staszka, Staszka dopytam o niewielkie rzeczy. Wielkie dzięki.
>> Byłem tutaj u ciebie, obiecywałem od dawna >> i się w końcu pojawiłem. Wiem, że przekładałem to wiele razy, ale jestem. Bardzo mi się to podobało. Super dni poznałem naprawdę i fajnych ludzi i naprawdę ja się nie spodziewałem, że to ty jesteś trzecim gościem dopiero z branży takiej tych, która kiedyś na forum brzytwa pomijając, że pims, Heniek to jeszcze w domu byli. Henik już były filak, >> ale z ludzi, którzy y są związani z tymi grupami tradycyjnego grania czy sporami to jesteś trzeci, >> bo Szczepan, który bardzo ładne rzeczy robi w rzadkich metalach, robi jakieś pędzle u siebie tam w warsztacie w Warszawie, to mi tam pomaga. To był i na tym mechanicznym też tam był w maju. Niedawno mnie odwiedził Witek Nicowski, który swego czasu był też moderatorem na brzytwie.
>> To weekend tutaj u mnie spędził i Artur ten od piór z Wrocławia też przyjechał w niedzielę. Także i Witek był tam i spał gdzieś w tym samym hotelu co ty i też tutaj cały poniedziałek ze mną spędził. Naprawdę się nie nudził. Podaj karton, daj mi, podaj mi to tam w mydlach. On się gubił, bo ja tu wiem mniej więcej co jest na tych półkach w szafkach, >> więc ja to szybko zrobię, nie? A Witek niestety. No. No trzeba znaleźć, zasokalizować, nie?
>> Super. To jeszcze raz dzięki wielkie.
>> Dzięki bardzo.
>> Dzięki za wywiad. Byłoby naprawdę miło.