Transcription
Zaczynamy. W takim razie witam wszystkich bardzo serdecznie na takim startowym spotkaniu naszego programu 90-dniowego, gdzie dzisiaj poznamy najważniejsze rzeczy związane z planem marketingowym. Zaplanujemy pierwsze kroki, awanse, więc na pewno dowiecie się, co należy zrobić, jak wykorzystać maksymalnie ten czas, który jest przed nami, żeby ta praca była efektywna, przyjemna, ale przede wszystkim dawała też świetne rezultaty.
I słuchajcie, dzisiaj mamy fantastycznych prowadzących, Sylwię i Sebastiana Marek. Słuchajcie, to są osoby, które przede wszystkim mają ogromne doświadczenie, które przynieśli też z pracy w korporacji. I powiem wam, o tyle to są ciekawe doświadczenia, ponieważ można dzięki nim przygotować odpowiednie systemy pracy, odpowiednie również procedury, jeżeli chodzi o wdrażanie pewnych rzeczy, przygotowanie również pewnego harmonogramu, jeżeli chodzi o działania. To są niezwykle ważne rzeczy, jeżeli chodzi o planowanie.
Wiecie, w różnych firmach są tak zwane KPI, czyli pewne kluczowe wskaźniki efektywności. I tak samo w naszym biznesie należy patrzeć na pewne kluczowe wskaźniki efektywności, jeżeli podchodzimy do tego biznesowo, a więc chcemy awansować na kolejną pozycję w planie, chcemy zrobić pozycję kierownika, chcemy zrobić pozycję menedżera. Mamy w perspektywie na przykład pozycję dyrektorską, którą chcielibyśmy osiągnąć, więc na pewno warto dzisiaj wziąć sobie coś do notowania, przygotować sobie plan działania, poświęcić ten tą najbliższą godzinę, żeby faktycznie dobrze się przygotować, zrozumieć też nowe rzeczy, które są w planie marketingowym i wystartować na naprawdę wielką skalę.
Dodam jeszcze tylko jedną ważną rzecz, że Sylwia i Sebastian to zwycięzcy wielu konkursów w naszej firmie, przede wszystkim konkursów rekomendacyjnych. Są absolutnymi rekordzistami tutaj, jeżeli chodzi o pozyskiwanie nowych partnerów, zarówno pracując online, jak też i pracując offline, bo są w tej chwili już osobami, które potrafią zarówno działać bardzo dobrze z wykorzystaniem mediów społecznościowych internetu, ale też z wykorzystaniem metod klasycznych, czyli takich prezentacji w restauracjach, albo ale też przy pomocy naszego urządzenia do skanowania twarzy, gdzie też całą masę klientów partnerów byli w stanie pozyskać. Więc myślę, że ta wiedza będzie bardzo cenna. Jest to wiedza przede wszystkim od praktyków. Jest to wiedza od osób, które każdego dnia robią to, o czym mówią i to, że wygrali w wielu konkursach również w naszych, w konkursie, który ja przygotowywałem, gdzie też lataliśmy razem helikopterem nad Bieszczadami, więc dostajemy tutaj dzisiaj wiedzę od osób, które wiedzą o czym mówią i przede wszystkim takich rad warto słuchać. Zawsze powtarzam, że nie ma nic gorszego niż tania rada i nie ma nic droższego niż rada otrzymana od kogoś, kto przeszedł drogę tą tę, którą ty chcesz przejść. Więc radź się tych, którzy sobie radzą i tak właśnie będzie dzisiaj.
Sylwia, daj znać proszę, czy się słyszymy. Halo, halo, halo, halo. Tak, słyszymy się. Mam nadzieję, że z naszej strony wszystko w porządku. Tak jest. Świetnie. Więc myślę, że możemy, słuchajcie, startować. Możemy zaczynać. Nagranie mamy włączone, więc szykuje się naprawdę fantastyczny wieczór. Oddaję wam głos.
Dziękujemy bardzo. Dziękujemy za takie powitanie. Przede wszystkim bardzo serdecznie chcę pogratulować tutaj wszystkim zebranym na tym Zoomie i nowym osobom, które się świeżo zdecydowały na współpracę. Wiem, że trochę takich osób mamy, ale też osobom, które właśnie podjęły decyzję, że zaczynają zaczynają właśnie teraz swoje działania, bo często mówi się, że decyzje podejmuje się czasem dwa razy, niektórzy i trzy. Sebastian troszeczkę opowie na ten temat. Najpierw kiedy się zapisujemy do DuoLife, a potem kiedy podejmujemy tą decyzję, że to jest ten moment i teraz właśnie zaczynamy. Proszę napiszcie na czacie kto jest nowy, kto właśnie zaczyna. To jedyneczkę, a dwójeczkę. Taka osoba, która już jakiś czas jest, ale właśnie podjęła decyzję, że to jest ten moment i chce zacząć od nowa. Napiszcie, żebyśmy wiedzieli jaką tutaj mamy skalę, z kim będziemy rozmawiać. Mamy dwójeczki. Dwójeczki. Jedyneczki też są. Mam nadzieję, że jedyneczki też są, bo chcę powitać nowe osoby, przywitać z nimi. Jest jedyneczka, są dwójeczki, są jedyneczki. Jedyneczki, dwójeczki. Super, fantastycznie. Wszyscy jesteśmy na tym Zoomie zebrani, bo właśnie zaczynamy projekt 90, kolejne jedyneczki. Cieszę się bardzo, że jesteście.
Dzisiaj opowiemy wam troszeczkę, jak my zaczynaliśmy, tak? Bo my też byliśmy właśnie taką jedyneczką i kiedy zaczynaliśmy, mieliśmy jedną osobę w zespole. Ja miałam siebie, tylko i wyłącznie siebie. Nie było Sebastiana, kiedy ja zaczynałam. Teoretycznie był tak na dwóch etatach. Również w niedzielę go nie było, bo był agentem nieruchomości i był kierownikiem sklepu, więc wstawał o 4:30, pół godziny pracował teoretycznie w networku i potem jechał na etat do pracy. Nie było go cały dzień i w zasadzie często nawet nie przychodził zjeść, tylko jechał na drugi etat właśnie do tych nieruchomości, spotykać się z klientami, robić zdjęcia. Niedzielę poświęcał na pozyskiwanie nowych nieruchomości, robienie nagrań, zdjęć. Także ja byłam tak naprawdę całymi dniami sama. Ale dlaczego tutaj zaczęłam? Zaczęłam dlatego, że my mamy siódemkę dzieci w domu, tak? Dla tych osób, które nas nie znają. Chcę, żebyście wiedzieli, że każda osoba tutaj może zacząć, bo Paweł mówi, że jesteśmy laureatami różnych konkursów, tak? Ale kiedy tutaj zaczynałam, to nie używałam Facebooka, tak? A zaczynałam z dwójką małych dzieci, bliźniaków przy piersi, tak sama w domu, łącznie z siódemką dzieci. Byłam bardzo pedantyczna i nie wiedziałam do czego ręce włożyć i nie miałam czasu, nie miałam czasu odebrać telefonu od koleżanki, kiedy dzwoniła, no bo miałam inne priorytety. Wiecie, czasu tak naprawdę nie ma nikt. Napiszcie tutaj, nadajcie jedyneczkę na czacie, kto nie ma czasu, kto jest cały czas zajęty.
[Muzyka]
No wszyscy zajęci. Wszyscy zajęci. No właśnie o to chodzi. Ja też nie miałam czasu. Tak to to wygląda tak, że my go nie mamy, bo mamy swoje priorytety i każdy z nas czymś ten czas po prostu wypełnia.
I stało się tak, że wiecie, my borykaliśmy się długo z bezdechami, tak? W domu siódemka dzieci, urodziłam bliźniaki, wcześniaki, byłam regionalnym kierownikiem personalnym, ale nasze bliźniaki miały bezdechy i kilka razy ratowaliśmy im życie. I był moment, w którym Sebastian wychodził do pracy, chwycił za klamkę i włączył się monitor oddechu. Myślał, że ja wyjęłam dziecko z łóżeczka, ale po chwili usłyszał mój krzyk. On był w sekundę na górze, przywrócił dziecku oddech, oddał mi syna na ręce i pojechał do pracy. Tak po prostu do pracy, bo miał w tym dniu inwentaryzację i wiedział, że go zwolnią. I to był taki moment, w którym ja zostałam sama z dziećmi w domu. Musiałam wzywać lekarza, musiałam wyprawić innych do szkoły. Musiałam sprawdzić, czy potem bezdechłab w główce dziecka jest wszystko w porządku. Tak, to był moment, w którym powiedziałam, że coś jest chyba nie tak, że system zabiera nam życie, że przecież to życie dziecka w tej chwili jest najważniejsze, a nie inwentaryzacja w tym sklepie. A Sebastian bezradnie mówił: "No ale muszę jechać, bo mnie zwolnią i za co będziemy żyć." Tak. I ja nie chciałam tak żyć. To był taki moment. Aha. Ja wiedziałam, że ja coś muszę z tym zrobić. Zaczęłam się zastanawiać, co ja mam zrobić, bo ja nie pójdę do pracy, bo nad łóżeczkiem dziecka wisiała instrukcja, jak przywrócić dziecku oddech. Tak, ja wiedziałam, że to ja muszę być w tym domu i nikt inny, że ja bym oszalała, gdybym wyszła do tej pracy. Więc zaczęłam myśleć, że otworzę swoją działalność, że coś zacznę robić, ale wiem, że jestem zaangażowaną osobą. Wiem, że poświęciłabym się niesamowicie i ta działalność zjadłaby mi życie. A też no potrzebne były finanse, tak, których ja wtedy nie miałam. To nie był dobry moment w ogóle na żadne inwestowanie po walce o życie dzieci. Tak, nie mieliśmy po prostu pieniędzy, żebym wtedy inwestowała w jakiekolwiek działalności i ta działalność zwróciłaby się po nie wiadomo ilu latach, jeżeli w ogóle by się zwróciła. A też nie miałam tego czasu, tak, żeby poświęcić ten czas, żeby budować jakąś swoją działalność.
No więc zaczęłam się rozglądać za jakąś pracą online z takim ciężkim sercem. Wiedziałam, że to już koniec mojej kariery w korporacji. Myślałam, że już nigdy nic lepszego mnie w życiu nie spotka. No i widziałam kobiety, które są na placu zabaw, dzieci się bawią, a one pracują na telefonie i pomyślałam sobie, że to by było coś dla mnie. Fajnie to wygląda, no może spróbuję, ale wtedy myślałam, że będę dorabiać. Nie wierzyłam, że w taki sposób można zarabiać. Obejrzałam prezentację biznesu, w której byli współzałożyciele. Przyszedł Sebastian do domu, mówię: "Wiesz co, zobacz, no ja w takie rzeczy nie wierzę, no ale może spróbuję". Mówię, tam trzeba kupić produkt, a co jak ten produkt w ogóle nie przyjdzie? Na Łukasza Godynia, a Łukasz Godyń, łysy i w ogóle taki łobuz mi wyglądał i ja mówię, to to jest jakaś ściema, jacyś cwaniacy, nie? I mówię i mówię, no ale co mam do stracenia? No nie wiem, czy te produkty przyjdą. Potrzebuję 500 zł, którego nie miałam wtedy. No ale mówię, ja chcę spróbować teraz już nie. Jak podjęłam decyzję, to ja muszę spróbować te 500 zł musimy wyciągnąć z pod ziemi. No więc wyciągnęliśmy je z pod ziemi, zarejestrowałam się, no i z nikim się nie spotkałam, nie, bo nie chciałam być do niczego namawiana. Produkty. Ola Boga przyszły. Uf, tak jednak firma istnieje i wszystko jest okej. Tak, zaczęłam sobie działać, zaczęłam oglądać szkolenia bardzo intensywnie. Sebastian kupił mi taką przepaskę na rękę wtedy. Wkładałam do niej telefon. Wiecie, jak ktoś uprawia sport, to jest, a ja po prostu sprzątałam dom i słuchałam szkoleń wtedy. Tak. I wstawałam sobie codziennie o 5:00, bo nie potrafiłam wstawić relacji, nie potrafiłam zmienić koloru czcionki na relacji, a z nikim nie miałam kontaktu, wstydziłam się kogokolwiek zapytać. Na wszystkich czatach się po prostu nie odzywałam. Tak. No ale potem zaczęłam pracować. Też wtedy pamiętam z taką dziewczyną i z chłopakiem zaczęłam robić zoomy trójkowe. Oni mi pomogli w pierwszym miesiącu pracy, bo robili ze mną dużo tych zoomów trójkowych. Ja zaczęłam umawiać ludzi po prostu na te zoomy i i oni tak jakieś dwa tygodnie czepali ze mną te zoomy. Potem już nie mieli siły, bo to było takie no po sześć, siedem, osiem dziennie zoomów. Słuchajcie, zaczęłam umawiać spotkania, zrobiłam listę kontaktów. Tak, byłam mamą, która jedna ciąża, jedno macierzyńskie, druga ciąża, tak już potem bliźniacza właśnie macierzyńskie, więc ja nie żyłam towarzysko. Pamiętam, że sprawdziłam całego mojego Facebooka, wypisałam wszystkich, kogo znałam, otwarłam telefon, stworzyłam listę kontaktów i nie chciałam pisać do znajomych. No ale widziałam ludzi, którzy podróżują, tak, którzy żyją sobie, pracują sobie, robią network, podróżują i z tego się jakby utrzymują. Tak. No więc pomyślałam sobie, że kurczę, jeżeli oni mogą, no to ja nie jestem jakaś upośledzona, to ja też mogę. Tak i mówię: "A licho, niech sobie każdy myśli, co o mnie chce. Ja mam swoje priorytety. Ja chcę zostać z tymi dziećmi w domu i zrobię to, co to, co każdy uważa za słuszny i każdy lider mówi: "Przeróbmy listę kontaktów". Tak. I wtedy zaczęłam przerabiać tą listę kontaktów. Masa spotkań dziennie. To były zoomy z dziećmi na kolanach, z dziećmi na rękach na stojąco. Tak. Potem już sama zaczęłam robić prezentacje. Julka była malutka, Julka miała roczek, bliźniacy byli maleńcy. Julkę trzeba było wysadzić w trakcie prezentacji na nocnik. Nie, nie było siły. Nie wiem. To jest coś, wiecie, to było taki moment, w którym ja miałam taką wielką chęć zrobienia czegoś, a przy tym wszystkim odżyłam. Nagle czułam się jakbym zaczęła bardzo mocno żyć towarzysko, będąc dziećmi w domu. Słuchajcie, otoczyłam się mnóstwem pozytywnych ludzi. To było jakby takie okno na świat dla mnie.
Ale w ogóle jak do tego doszło, bo do tego doszło tak, że pewnego dnia Sebastian, jeszcze zanim się zarejestrowałam do DuoLife, to był też taki moment, który postawił kropkę nad i. No bo jako mama dbałam o dom. Dbałam o wszystkich. Byłam bardzo pedantyczna. Ja się uczyłam do szkoły, żeby nauczyć dzieci. Tak. I pewnego dnia mówię Sebastianowi, że nie wiem co ja będę robić i pójdę może klatka obok na angielski, no bo no bo nie wiem, co będę dalej robić w życiu i trzeba by było może odświeżyć ten angielski. A Sebastian powiedział: "Nie ma szans raz w tygodniu godziny, nie ma szans. Nie pogodzimy tego, bo on ma takie i takie zajęcia". I to jest jakbym dostała w twarz. Powiedziałam: "O nie, jednej godziny w tygodniu nie ma dla mnie". No i wtedy zaczęłam robić ten network. Tak. Ja się bardzo mocno zaczęłam angażować. Potem kiedy tylko Sebastian miał wolne, kiedy przychodził jakikolwiek weekend i mogłam Sebastiana wysłać z dziećmi na spacer, to on po prostu wychodził na ten spacer i był wielki bunt. No bo ja zamykałam się w pokoju i powiedziałam, że trzy godziny pracuję. Tak. I ja mnóstwo rozmów prowadziłam wtedy, mnóstwo spotkań umawiałam, także trochę się pokłóciliśmy. Trochę bardzo. Sebastian zrozumiał, że ja nie odpuszczę. Były momenty, w których Sebastian to traktował jak nie wiem, no moja kobieta zna jakieś tam zajęcie, nie? A ja to traktowałam na serio. Ja chciałam zacząć z tego zarabiać, bo na początku myślałam, że będę zarabiać, potem zobaczyłam ludzi, którzy zarabiają naprawdę fajne pieniądze i zobaczyłam w tym szansę, że ja bym mogła tak żyć. Tak więc powiedziałam, że ja zrobię wszystko na milion procent, żeby spróbować tak żyć. Że jeżeli ja nie zrobię tego na milion procent, to ja zmarnuję swój czas, a ja nie mam czasu marnować swojego czasu. Tak.
Hmm, no więc zaangażowana pewnego dnia powiedziałam Sebastianowi, on szykuje kanapki, a ja już miałam dość kłótni o tą moją pracę i powiedziałam, że ja wychodzę do pracy na 8 godzin. A Sebastian właśnie szykował se kanapki do pracy, żeby wyjść. No i trzasnęłam drzwiami, zwiałam po prostu i poszłam do galerii sobie pracować. No i po tym po tym czasie już miałam spokój. Nie wiem do dzisiaj, co Sebastian zrobił, ale faktycznie się uspokoił. Tak. I ja zaczęłam sobie w spokoju pracować. Zrozumiał, że ja już po prostu nie odpuszczę. Ale był też taki moment, w którym Sebastian powiedział kiedyś, że on widzi, że ja jestem szczęśliwa, że ja odżyłam po prostu. I o dołączył też Sebastian w pierwszym momencie dołączył. Sebastian się rejestrował jakby trzy razy. Może powiesz, pierwszy był najbardziej ciekawy. Tak, bo widzieliśmy, że tutaj jest trochę dwójeczek, czyli tych osób, które gdzieś tam być może to jest wasza kolejna decyzja, żeby tutaj się zaangażować. I tak jak Sylwia powiedziała, no często mamy właśnie te dwie decyzje, te dwie daty dołączenia tak naprawdę. U mnie nawet były trzy, słuchajcie. Więc nawet jeżeli to jest wasza trzecia czy też czwarta decyzja o o podjęciu tutaj działania czy też o dołączeniu, to tym się nie przejmujcie, bo no nigdy nie wiecie, kiedy ta decyzja będzie odpowiednia, bo no moja się wydawała, że druga będzie ta odpowiednia, a tak naprawdę okazuje się, że ta trzecia dopiero była ta ostateczna. I wiecie, pierwsza decyzja to było wtedy, kiedy faktycznie się zarejestrowałem. To było gdzieś około dwóch tygodni od momentu, kiedy Sylwia zaczęła tutaj działać. I w momencie kiedy to był taki mój impuls, kiedy Sylwia powiedziała, że na wyjazd menadżerski pojedzie, no że są wycieczki i tak dalej, no że lubi przebywać, wiecie, z inteligentnymi osobami, no to sobie pojedzie na wycieczkę, nie? No to wiecie, jak to facet, ego i te sprawy się włączyły wtedy męskie. Ja mówię: "No nie, nie, no to słuchaj, ja się już rejestruję". Nie, no i założyłem konto. No i to była moja pierwsza decyzja, ale no ona się w sumie powiązała z tym, że założyłem konto, nie? I i tyle. No i tak sobie gdzieś tam można powiedzieć coś robiłem, coś nie robiłem trochę, gdzieś tam już pomagałem Silwii powoli w czymś. No ale tutaj przyszedł moment właśnie, kiedy kiedy mnie zwolniono, kiedy tak naprawdę z dnia na dzień dostałem wypowiedzenie z mojej pracy właśnie po takim zaangażowaniu, którym Sylwia powiedziała, gdzie ratując moje dziecko wsiadłem do samochodu i pojechałem 20 km do pracy. Po takim zaangażowaniu po prostu z dnia na dzień dostałem wypowiedzenie i nikt się wtedy mnie nie zapytał, czy mam co włożyć do lodówki, czy mam za co utrzymać całą rodzinę, dzieci i tak dalej. No i wtedy Sylwia zapytała mnie, czy szukamy dalej etatu kolejnego dla mnie. Czy angażujemy się tutaj już na 100%. No i rozwijamy dalej tylko wyłącznie DuoLife. Wtedy najlepsze było to w sumie, słuchajcie, że w dniu, kiedy ja zostałem wypowiedziany z kierownika sklepu, zrobiłem kierownika w DuoLife. To był etap, kiedy ja w tym dniu właśnie zrobiłem kierownika zespołu tutaj. No i ja oczywiście powiedziałem Sylwii, no okej, no to angażujemy się tutaj także nie, nie ma opcji, nie wracam już na etat, nie chcę tego znowu przeżyć, idę w DuoLife na 100%. To była moja druga decyzja, słuchajcie. I wtedy wydawało mi się, że to będzie ta decyzja podjęta na 100% i ja już tutaj wiecie rozwalę system, będę wiecie prezydentem, nie? Tak było po południu. Tak było po południu w dniu zwolnienia. No ale rzeczywistość mnie szybko zweryfikowała, bo wiecie, trochę mnie fantazja poniosła może. No i musiałem się zresetować po 16 latach pracy na etacie. No a że lubię spać, no to kolejnego dnia spałem do 12:00. Kolejnego dnia też do 12:00. No i tak kilka dni minęło, słuchajcie. No i spałem do tego 12:00, 13:00 myśląc, że będę pracował i będą efekty. No ale w pewnym momencie Sylwia można powiedzieć sprowadziła mnie na ziemię, przyszła i mówi: "Sebastian, ale my tutaj o 12:00 po południu biznesu nie zbudujemy". No ja wtedy, słuchajcie, sobie uświadomiłem, że no faktycznie, no tak wiecie, więcej się też zacząłem przyglądać osobom na wysokich pozycjach, tak założycielom gdzieś tam rozmawialiśmy, tak były okresy, gdzie jeszcze potem byliśmy gdzieś na wyjazdach. No i patrzę, kurczę, dyrektorzy wstają o 7:00, nie? Paweł tutaj w skalach już w koszulach. Jedni biegają, inni medytują rano, wiecie. Ja mówię, no to nie, no faktycznie trzeba wstawać rano, nie? No i to, słuchajcie, wtedy była dopiero moja trzecia decyzja, kiedy faktycznie zrozumiałem, że no jeżeli chcę się tutaj zaangażować, to muszę coś poświęcić, czyli muszę podjąć tą faktyczną decyzję i muszę coś poświęcić. Pomimo tego, że lubiłem spać i tak dalej i tak dalej, muszę się bardziej w to zaangażować i poświęcić coś, co co było dla mnie wygodne. No i tak naprawdę ta trzecia decyzja dopiero zmieniła wszystko. Dopiero zmieniła wszystko. Więc nawet jeżeli jesteś tutaj na tym Zoomie i i to jest twoja kolejna decyzja, trzecia, czwarta, piąta, to się nie poddawaj, tylko no musisz naprawdę podjąć tą prawdziwą decyzję, bo może być może wcześniejsze to było takie trochę naciągane jak w moim przypadku. Być może się po prostu oszukiwałeś, no bo no ja dzisiaj mówię szczerze i ja wiem, że się dwa razy oszukiwałem tak z moimi decyzjami. No ale jak wiem, że jakbym nie wytrwał, to tej trzeciej decyzji by nie było, nie? I nie byłbym już w tym miejscu, w którym jestem, nie doświadczyłbym tego, co doświadczyłem.
Ja zawsze mówię, że ten biznes nie jest trudny, tylko trudne jest to, że my musimy mieć dwie kompetencje tak naprawdę: dyscyplinę i wytrwałość, bo pamiętam jak po dwóch i pół tygodniach tej pracy siadłam w salonie, Sebastian siedział, był wieczór i tak strasznie zaczęłam płakać. Tak strasznie zaczęłam płakać, bo wszyscy mi odmawiali. Ja tego nie rozumiałam, dlaczego mi wszyscy odmawiają, że tyle pracy wykonuję, ja coś robię źle, że ja się do tego nie nadaję. I to był moment, w którym prawie się poddałam, ale wytarłam łzy i tak popatrzyłam na Sebastiana. No ale jeżeli ja się teraz poddam, to oszukam sama siebie, że ja muszę dać sobie pół roku. Bo pamiętam, jak pracowałam na etacie i przenosiłam kierowników między działami i jak brałam kogoś z hardu, z przemysłówki i dawałam kogoś na warzywniak, to zawsze był bunt. Nikt nie chciał iść, nikt nie chciał zmienić działu. No to ja wtedy mówiłam tym kierownikom: "Słuchaj, ja cię dam tylko na pół roku, nie spodoba ci się, to ja cię dam z powrotem". No i słuchajcie, po pół roku nikt nie chciał wracać na poprzednie miejsce. Rozumiecie? To jest taka pewna strefa komfortu. Zaczynamy robić coś nowego, to jest niewygodne, to jest dziwne. Network był dla mnie dziwny. Taka praca, nie praca, nie do końca wiedziałam o co chodzi, a trzeba być samemu sobie szefem. I miałam też takie momenty, w których cholernie mi się nie chciało, tak, ale leżałam w łóżku, brałam ten telefon do ręki i myślę sobie, muszę zapoczątkować 20 rozmów. Nienawidzę początkować rozmów, nienawidzę robić followupów. Słuchajcie, nie i myślę sobie, muszę zapoczątkować 20 rozmów, tak mi się nie chce, może sobie odpuszczę dzisiaj, a za chwilę sobie tak piszę: "No dobra, ale jak ja odpuszczę, to ja będę musiała iść na ten etat, będę musiała tam wrócić". I mówiłam: "Nie, kuźwa, zapoczątkuję 30 rozmów". Czyli początkowałam 30. Słuchajcie, to była dla mnie największa motywacja i teraz trzeba się właśnie zastanowić. Trzeba podjąć tą decyzję, czego my chcemy albo czego my nie chcemy. I tutaj będę mówić takie różne rzeczy, które chciałabym, żebyście zapisali. Zapisali sobie w zeszytach. Czego nie chcę. To są wasze zadania domowe. Tak. I to powinno was bardziej motywować niż to, czego czego chcecie. Bo wiecie, czasami właśnie ten strach, lęk przed czymś, czego się boimy, czego nie chcemy, będzie nas motywował do działania. I ja właśnie kiedyś pamiętam, że z Sylwią rozmawiałem i jeszcze wtedy pracując na etacie i powiedziałem właśnie Sylwii: "Wiesz Sylwia, ja w sumie już nie chcę jeść tych śniadań tak cały czas sam o tej 9:00". Wiecie, Sylwia wtedy o 9:00 już nie spała, oczywiście, bo pracowała sobie w łóżku, ale leżała w łóżku, wiecie, kurczę, leżała w łóżku, ja do niej dzwonię na przerwę, już połowa etatu, 9:00, 10:00, no ja sobie kanapkę jem, śniadanie sam gdzieś tam na stołówce i tak dalej. Ja wtedy powiedziałem też Sylwii, że ja tak właśnie nie chcę żyć, nie, że ja chcę tych śniadań z rodziną, z dziećmi i tak dalej. Nie chcę, żeby mnie coś ominęło w życiu. I to, czego ja nie chciałem, mnie zmotywowało bardziej do działania. Więc to jest bardzo ważny punkt, żebyście sobie to zapisali. Wypiszcie sobie wszystko. Czasem może możecie określić, co chcecie i za chwilę po drugiej stronie wypisać przeciwieństwa, czego nie chcecie. Ale mi na przykład dużo łatwiej jest powiedzieć, czego ja nie chcę. Nie chcę, żeby brakowało mi pieniędzy dla dzieci. Tak. Nie chcę odmawiać czegoś dzieciom. Dzisiaj rozmawiałam też z trójką liderów, tak? I też tak wyciągałam od nich, czego oni chcą, dlaczego oni robią projekt 90. I dochodziliśmy daleko, daleko do takich momentów właśnie dlaczego i po co. I wy też napiszcie sobie, czego nie chcecie i i to, czego nie chcecie, to jest wasze dlaczego tutaj dzisiaj jesteście, dlaczego podejmujecie decyzję, że chcecie robić ten projekt.
I wiecie, trzeba być bardzo wyczulonym i bardzo uważnym też na siebie, bo zobaczcie, my w pewnym momencie doszliśmy tutaj do fajnych zarobków, fajnej pozycji i tak dalej, ale są różne momenty w biznesie. Czasem idzie w dół, czasem idzie w górę i tak dalej. Jak osiągasz pewien dochód i potem on ci troszeczkę spadnie, tak, troszeczkę, bo on dalej jest świetny, tak, to w pewnym momencie zaczynasz narzekać, przestajesz coś doceniać, tak? Nie widzisz rzeczy, które się dzieją dookoła ciebie, nie widzisz szans, nie widzisz okazji. Bardzo łatwo można wpaść w takie w takie narzekanie, nie? Uważajcie na to. Bardzo na to uważajcie i starajcie się zawsze widzieć swoją szansę, swoją okazję, bo jadę kiedyś z Sebastianem, miałam zły dzień, jedziemy swoim najnowszym pół roku temu odebranym BMW prosto z salonu z firmy nienawidzonym twoim. No bo ja miałam Mercedesa, a on wymienił na BMW. Nie, no, ale dobra, to są problemy, słuchajcie. No. No, nagle takie problemy mamy, nie? No problemy. Nawet się kłóciliśmy o to, słuchajcie. Nie, no i jadę sobie tym BMW tak i obok jedzie facet na rowerze kurier, taką wielką skrzynią i to nie był elektryk i on pedałuje tym rowerem i ja się tak patrzę na niego i mówię: "Ja pierdzielę, Sebastian, ja strasznie przepraszam, ja już nigdy nie będę narzekać, ja nigdy nie będę mówiła, że mi jest źle. Jest zajebiście, kocham nasze życie. Życie jest cudownie. Mamy zajebistą pracę. Jedziemy cudownym samochodem, bo jak sobie pomyślałam, jak ten kurier ma ciężko. On naprawdę miał ciężko, tak? I jeszcze zielony listek miał z tyłu naklejony, że jest eko. Nie, może dopiero zaczynał." To nie jest śmieszne. To to było straszne, bo sobie pomyślałam, za jaką stawkę pracują ci ludzie. Tak. A co my jesteśmy w stanie tutaj zrobić, siedząc na telefonie i klikając sobie na nim i jeszcze mówimy, że nam źle, że nam ciężko, że nam nie idzie. Tak i ja też płakałam po dwóch i pół tygodniach, że nam nie idzie. Dlaczego? Bo zabrakło mi wtedy tej kompetencji, tej wytrwałości. Tak, że tu trzeba trzeba być samemu sobie szefem, trzeba codziennie robić to samo. Trzeba po prostu zaufać liderom. To jest nudne w pewnym momencie. Robisz codziennie to samo i na początku nawet jeszcze nie widzisz tych efektów i zaczynasz się denerwować. Przychodzą do mnie ludzie, którzy napisali do pięciu osób i mówią: "Wszyscy mnie odmówili". Ja mówię: "Jakby pięć osób dziennie, jak ja bym napisała i chociaż jedna by nie odmówiła, to ja bym kuźwa do setek pisała, nie? Ja bym była prezydentem już w DuoLife". Tak, dlatego uzbrojcie się w cierpliwość i teraz zaufajcie. Przez najbliższe dni dostaniecie pakiet szkoleń. Od dzisiaj będziemy wam mówić, co robić. Dajcie sobie pół roku. Wchodzimy w projekt 90, czyli nabieramy rozpędu. Paweł wczoraj pokazywał, to jest jak ten samolot. Musimy wejść na najwyższe obroty. Tak, po to, żeby się podnieść do góry, nabrać rozpędu i potem będziemy to stabilizować. Ale efekty często przychodzą jeszcze po projekcie 90 i my takie momentum mieliśmy. Tak.
I wiecie co, ja też jestem takiego zdania, tak uważam i często też to powtarzam, że nic nie dzieje się bez przyczyny. I wiecie, jak tak zaczniecie sobie wypisywać rzeczy, które się zaczynają zmieniać, czy też które no w planie marketingowym, produkty i tak dalej, to te kropki zaczynają się strasznie łączyć, słuchajcie, bo zaczął się nasz projekt 90, nagle pierwszy raz w firmie jest nowy system z nowym planem marketingowym już na te w te nowości produktowe z Poletniką Krakowską. Więc dziwnym przypadkiem zaczynają się te kropki bardzo mocno łączyć, więc ja uważam, że jesteśmy naprawdę w dobrym momencie i że powinniśmy właśnie to wszystko wykorzystać, bo sam projekt 90 to już jest petarda. A patrząc na te zmiany, które wchodzą i też wam za chwilę pokażemy, jak to wykorzystać, jak to przeliczać, jakie mogą być już tutaj zarobki po pierwszym, drugim, trzecim miesiącu pracy, no to warto to wykorzystać. Sebastian, to nie jest przypadek. Ja to wizualizowałam w grudniu, pamiętasz? Ja mówiłam, że 2026 to będzie petarda, że my rozwalimy system, że wszyscy pójdziemy mega do góry, tak? I i potem Paweł mówi: "Zrobię projekt". Tak? I zaczęły się te wszystkie rzeczy dziać. To dlatego, że ja to wizualizowałam po prostu. Rozumiesz? Jak dobrze. Także to jest. Jestem sprawcą. No dobrze, ale trzeba wizualizować. Stwórzcie sobie mapy marzeń, wizualizujcie i marzcie. Nie bójcie się marzyć, bo ja tutaj w networku zobaczyłam, że naprawdę można marzyć. Im dłużej byłam, coraz bardziej zaczynałam rozumieć ten biznes. Aczkolwiek przez pierwsze pół roku w ogóle go nie rozumiałam, tak, ale go robiłam, uczyłam się, powiedziałam sobie: "Dam sobie te pół roku i że wytrwam". I zobaczyłam, że coraz więcej drzwi zaczyna mi się otwierać. Zaczęłam marzyć, a wcześniej myślałam, że wiele rzeczy jest po prostu nie dla mnie.
I teraz znowu zadanie domowe. Zapiszcie sobie. Trzeba sobie ustalić cel. Tak jak już ustalicie sobie, czego nie chcecie, to musimy przejść do konkretnych działań i każdy z was musi ustalić sobie cel. I dobrze, żebyście sobie ustalili, jaką pozycję chcecie tutaj osiągnąć i jakie zarobki chcecie osiągnąć. Tylko zróbcie tak, żeby to było realne na te 90 dni. Nie można zaplanować sobie, że dzisiaj zaczynacie i za trzy miesiące chcecie zarabiać 20 000. Będziecie zarabiać 20 000, ale musicie dać sobie na to czas. I musicie dać sobie na to dużo pracy i dużo wytrwałości. Tak, to mnie rozprasza, jak to naciskasz. Sebastian, no już tylko sobie otuję. To jeszcze nie teraz. Wiem, wiem. Okej. Także zastanówcie się, jaką chcecie zrobić pozycję. My pokażemy wam dzisiaj takie pierwsze pozycje. Zaplanujemy z wami pierwszą pozycję, bo jakąkolwiek nie chcecie zrobić. Ja pamiętam, że jak ja zaczynałam, to ja powiedziałam: "Chcę zrobić menadżera regionalnego, bo wtedy nie będę musiała wrócić na etat", bo taki był mój cel. Tak? I popatrzyłam sobie na te słupki z planu marketingowego, popatrzyłam, ile menadżer regionalny mniej więcej zarabia i wiedziałam, że to ma być moja pozycja. Nieważne kiedy ją osiągnę, ja kiedyś ją muszę osiągnąć, ale wiedziałam. Ja jestem zwolennikiem tych małych kroków. Nie mogę zaplanować pozycji menadżera regionalnego, jeżeli dzisiaj nie wiedziałam jeszcze, czym się będę zajmować. Tak, więc zaplanowałam tą pierwszą pozycję, tą najniższą pozycję, którą trzeba zrobić, a potem kolejną, kolejną, kolejną i wydrukowałam sobie plan kompensacyjny. Dziś się zmienił, dziś wszedł nowy. Więc co ja zrobiłam? Ak wolnościach, słuchajcie, skoro wszedł nowy, to ja znowu go wydrukowałam i ja oczywiście dzisiaj go już przestudiowałam. Ci, co pracują ze mną, to wiedzą, że jestem odczytana, wszystko wiem, czytam maile. W ogóle Paweł ze mnie śmieje, że kto Sylwia czyta te maile? No ja czytam, ja wszystko zaznaczam, bo ja się interesuję swoim biznesem. To jest super biznes, bo ktoś go za mnie tworzy. Mamy dział marketingowy, mamy ktoś to wszystko tworzy. Ja sobie tylko drukuję te karteczki, pozaznaczam sobie, co mnie interesuje, do czego ja mam dążyć, nad czym mam popracować ze swoimi partnerami i w taki plan kompensacyjny każdy z was, jeżeli traktujecie ten biznes poważnie, wydrukować, przeczytać i skupić się na pierwszej pozycji, którą mamy do osiągnięcia. Tak, żebyście wszystko wiedzieli, bo pamiętajcie, że lider wam czasem może powiedzieć nawet coś źle, bo on się może pomylić, tak? Ale to nie on odpowiada za wasz biznes, to wy odpowiadacie za swój biznes. I lider może wam pomagać, ale on nie jest odpowiedzialny za to, co się dzieje w waszym biznesie, tylko wy jesteście odpowiedzialni.
Oprócz tego, że zaplanujecie sobie cel, że zaplanujecie sobie zarobki, zaplanujecie sobie może też swój rozwój, nad czym chcielibyście popracować. Co może macie do przełamania? Bo wielu z was przychodzi i właśnie ma coś takiego, że no i ja to miałam tak, przyszłam jako regionalny kierownik personalny i sobie myślę, będę robić taką pracę, nie pracę, może ktoś będzie się ze mnie śmiał, dokuczał. Ja miałam to do przepracowania, słuchajcie, tylko w końcu powiedziałam: "E tam, Norbert Janeczek mówi, e tam, najlepiej powiedzieć". No i okazuje się, że nic się nie dzieje. Bardzo ważny punkt, słuchajcie, bo często ludzie, którzy mają nawet potencjał i widzimy ten potencjał w tych osobach, ale jest jakaś jedna rzecz, jakiś jeden element, który blokuje tą osobę gdzieś coś wiecie w głowie, być może w otoczeniu, coś co blokuje. No ta osoba, słuchajcie, no po prostu nie pójdzie. Nie pójdzie. Może mieć super kontakty, może robić mega super spotkania, ale jeżeli tu w głowie, w tym mentalu będzie jakaś blokada, nie pójdzie dalej. Słuchajcie, to jest bardzo ważny punkt, żeby znaleźć tą blokadę, to co was blokuje i po prostu zacząć nad tym pracować. I ja bym polecał po prostu rzucać się na głęboką wodę i mówić: "E tam", jak to Norbert Janczek mówi, jak się potem okazało, nikt się mną nie interesuje. Wcale nikogo to nie obchodzi, co ja robię. Wszyscy interesują się sobą, nie tobą. Tak. I tego też się nauczyłam tu w networku, że nawet jak chwilowo ci się wydaje, że ludzie się tobą interesują i żyją jakimiś sensacjami, to nie. Oni są naprawdę zajęci sobą. Oni też nie mają czasu, tak? Chwilowo się zatrzymają i w ogóle dalej o tobie nie myślą, tak? Myślą o sobie, o swoich sprawach.
I teraz zapiszcie sobie dalej kolejne punkty, tak? Czyli zaplanujcie sobie, zastanówcie się nad tym. Teraz będzie czas, żeby do jutra usiąść sobie, do jutra, do wieczora, do kolejnego Zooma, żeby właśnie zaplanować cel, zarobki, co mamy do przepracowania i zapisujemy pytania: "Z czego zrezygnuję i co jestem w stanie poświęcić, bo ja trochę myślałam, że więcej sobie popracuję na początku, nie? Trochę byłam ambitna, myślałam, że więcej pracy zrobię, ale okazało się, że no nie, nie wszystko się da zrobić". Tak. Musiałam przeorganizować swój czas. Musiałam przeorganizować czas mojej rodziny. Nagle wszyscy się musieli zaangażować w sprzątanie. Tak, nagle nie ja musiałam.
Wszystko robić w domu. Także ktoś mi musiał pomóc, bo ja musiałam też znaleźć czas na tę pracę. Tak więc wszystko przeorganizowałam, zrezygnowałam z wielu rzeczy i przestałam być pedantyczna przede wszystkim. Tak, czasem mam bałagan. Na przykład dzisiaj nie jest idealnie w domu, bo do wczoraj do północy siedzieliśmy, zamykaliśmy okres rozliczeniowy. Dzisiaj pracuję nad wszystkimi nowościami, a posprzątam sobie jutro po prostu. Tak czy tam pojutrze.
Nie, są pewne momenty. Nauczyłam się, że życie to są szanse i okazje. I ja nie przesypiam już okazji, bo zaczęłam skupiać się na rzeczach, które doprowadzają mnie do czegoś. To z tego, że ja bym wczoraj posprzątała dom, jeżeli ja nie spiłabym awansów z kilkoma osobami, jeżeli nie zamknęlibyśmy dobrze okresu rozliczeniowego. Nie, to są momenty, w których nie wolno zasnąć, tak? To są momenty, które do czegoś mnie doprowadzają. Buduję swój biznes, bo chcę w jakiś sposób gdzieś tam żyć, nie? Więc muszę dopilnować pewnych rzeczy, bo to jest dla mnie priorytet. I nawet jak właśnie Sebastian pracował na etacie, ja też zaczynałam tutaj na macierzyńskim na etacie, to ja wiedziałam, że żeby nie wrócić na ten etat, no to muszę to już traktować jak mój główny biznes. Tak? I praktycznie każdy tutaj pracuje na etacie zaczynając i trzeba to gdzieś wpleść, żeby móc kiedyś zacząć żyć tak, jak my chcemy.
Tak więc okej, z czego zrezygnuję, co jestem w stanie poświęcić i przede wszystkim po co robisz projekt 90? Zwizualizuj sobie to. Po co robisz? Co zrobisz z pieniędzmi, które zarobisz? Pokażemy wam za chwilę ile możecie zarobić w pierwszym miesiącu pracy. Co ty zrobisz z tymi pieniędzmi? I to, co zrobisz, nie wiem, narysuj, wypisz, wydrukuj zdjęcie i na ścianę. Codziennie rano budzisz się i patrzysz na to. Ty musisz o tym pamiętać, bo lider może cię motywować, ale ja na przykład jestem liderem, który nie motywuje nigdy. Tak, bo motywację my musimy znaleźć w sobie, nie? Ona działa tylko na chwilę. My musimy po prostu sami wiedzieć, po co my to robimy i musimy podejść do tego jak dorośli, dojrzale, wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje. Podejmujemy decyzję, powiedzieliśmy "a", to powiedzmy też "z".
Tak więc po co robię ten projekt i co zrobię z tymi pieniędzmi. I teraz jak będzie wyglądało te 90 dni, bo te 90 dni zmieniło kiedyś nasze życie w ten sposób, że dziś utrzymujemy się z tego biznesu, że dziś nie wróciliśmy już na etat i utrzymujemy dziewięcioosobową rodzinę tylko i wyłącznie z tego biznesu. Byliśmy bardzo zmęczeni na koniec 90 dni. Bardzo. Kiedyś odwiedzili nas Sebastiana rodzice, tak, w projekcie 90. Słuchajcie, niezapowiedzianie. No i wiecie, no mieliśmy swój cel, chcieliśmy go osiągnąć po prostu, więc poczekali chwilę, zrobimy im kawę, powiedzieliśmy, żeby grzeczni, ładnie usiedli w salonie i poczekali na nas. Jakoś nie obrazili jakoś tam specjalnie, nie byli tam wiecie, troszkę poruszeni, że jak to, przecież rodzice przyjechali w odwiedziny, a my się nimi nie zajmujemy. Zajęliśmy się z nimi w odpowiednim czasie i tyle. Na jakieś godzinę na 10 minut jasno, bo poszłam, wiecie. No to jest to, że nikt nie traktował naszej pracy poważnie. Wszyscy uważali, że my siedzimy w domu i nic nie robimy. Sebastian w momencie, kiedy już się utrzymywaliśmy z tego biznesu, usłyszał od rodziców, że roboty by się chwycił, nie? Jak powiedział, że papier ksero kosztował 40 zł w czasie kupidu. Tak, także no będziecie słyszeć różne rzeczy.
Słuchajcie i teraz tak, co zrobię, jak będzie wyglądało te 90 dni. Jeżeli ktoś z was będzie chciał wykorzystywać media społecznościowe, to jest czas na pierwszy post. Tak, ale pierwszy post, w którym nie piszemy, czym się zajmujemy, tylko taki zaciekawiający, że zaczynam coś nowego, bo komentarze, lajki, ludzie są ciekawi, oni niekoniecznie będą z wami za chwilę współpracować, tak? Ale komentarze, lajki, wpiszecie sobie tych ludzi po prostu na listę kontaktów. Tak, to będą pierwsze osoby na waszej liście kontaktów. Trzeba stworzyć taki post zaciekawiający. Spytajcie lidera, jak to zrobić. Może lider wam pokaże swój post. Ja też zrobiłam taki pierwszy post, że zaczynam coś nowego. Obserwuj mnie. Tak, coś tam rozwinęłam, napisałam. Napiszcie sobie, jakie działania podejmiecie i szczególnie dla tych osób, które zaczynały tutaj i pisały, że są dwójeczki, to czego zrobisz więcej? Bo jeżeli zaczynasz projekt 90 i początkowałaś na przykład 10 rozmów dziennie, to w projekcie zapoczątkuj 20 rozmów dziennie. Po prostu rób to, czego się nauczyłaś do tej pory, ale rób tego po prostu więcej. Zaplanuj więcej czasu. Tak.
Słyszeliście o konkursie Pawła? Słuchajcie, a przypomnę, już nie pamiętam na którym Zoomie, ale Monika Mnik, nie wiem czy jest z nami czy nie, może potwierdzi na czacie. Ja dobrze usłyszałem, że Monika poczyna 100 rozmów. Nie pamiętam czy to było dziennie czy w tygodniu, ale chyba dziennie. To wiecie, no także jak chcecie wygrać w projekcie, a i wiecie, tutaj nagrody będą na pewno super, no to Monika poczyna ich 100. Tygodniowo 100. No to to tak jak my, my dokładamy. My poczynamy 20 dziennie plus życzenia urodzinowe i z nich też poczynamy rozmowy. No więc tak, no to macie odniesienie, taką samą średnią, ale coś ostatnio te statystyki lecą lepiej ode mnie, kuźwa. Na taką samą ilość. Zobacz. No dobra, to pożartowaliśmy. Okej, czyli jakie działania podejmie? Jeżeli dopiero zaczynasz, tak? I nie wiesz jakie podjąć działania, nie przejmuj się, tak? Ty sobie rozpisz to, o czym wcześniej mówiliśmy, bo jakie działania? To właśnie też dowiesz się jutro, pojutrze, krok po kroku cię tutaj poprowadzimy, tak? Ale napisz sobie plan dnia. Jeżeli ty już jesteś tu długo, no to w tym planie dnia już wiesz, co zawrzeć. Natomiast jeżeli dopiero zaczynasz, to ty po prostu zaplanuj czas na tę pracę, bo jeżeli go nie zaplanujesz, nigdy nie będziesz mieć na niej czasu, bo zawsze będziesz mówić: "Bo dzieci, bo dziecko chore, bo pranie, bo sprzątanie". Tak.
Ja zachęcam was, słuchajcie, do tego, żeby rozpisać, bo duża część osób w ogóle nie zdaje sobie sprawy, jak ten dzień wygląda. Ja zawsze to też powtarzam nowym osobom, które dołączają, żeby rozpisały sobie dzień praktycznie co do minuty, że właśnie wstają o 7:00 czy tam o 6:00, toaleta 30 minut, zaprowadzenie dziecka, wszystkie szczegóły, które wykonujecie w danym dniu, bo to wam pomoże też znaleźć taki czas na pracę i przede wszystkim wyeliminować czasojadacze. Nie wiem, telefon do koleżanki, który trwa godzinę, serial w telewizji, Netflix wieczorem, to są wszystko czasojadacze, które nie dają nam pieniędzy, nie? Jak wy tego nie rozpiszecie, to często ludzie sobie nie zdają w ogóle sprawy, jak ten dzień nam mija. Dokładnie. Więc skupiamy się na zadanie domowe oprócz tych pytań, które tu wcześniej zadaliśmy na plan, plan dnia. Tak, ale słuchajcie, do jutra czas mamy tylko do jutra. Jutro lecimy z kolejnym tematem. Tak, to jest projekt 90. Nie robimy zadań przez tydzień. Zresztą, no w szkole nawet tak się nie da, nie? Córka jak przyjdzie dzisiaj do domu, to dzisiaj musi zrobić zadanie, tak? I i na jutro już musi je rano mieć, nie? A my tu mamy dobę, tu mamy więcej niż w szkole.
Słuchajcie, trzeba się tak wbić trochę w rolę szefa, nie? Czyli tak jakbyście, jakby to była wasza działalność, zatrudniacie pracownika i rozpisujecie mu, co trzeba zrobić. No i to nam idzie świetnie, nie? Jak jesteście tu jakiś czas, to świetnie wiecie, co zdelegować, co polecić i tak dalej, nie? Więc rozpiszcie dokładnie tak, jak wyobraźcie sobie, że zatrudniliście pracownika i niech on zadzwoni do 20 osób, niech zrobi to, to i to i to. No ale na drugi dzień musicie się wcielić w rolę pracownika, wziąć tę kartkę i ładnie wykonać to, co napisaliście, bo to, co napiszecie, to przynosi faktycznie rezultaty. Jeżeli jesteś nową osobą, no to przypominam, nie martw się, że nie wiesz, planujesz teraz tylko swój czas. To, o czym mówił Sebastian, bo jutro pokażemy ci kolejne kroki. Tak.
I teraz posłuchajcie, jak zaczniecie, to chciałabym, żebyście pamiętali, bo będą odmowy. To jest normalne, że ludzie wam będą odmawiać. To jest normalne, że niektórzy wam będą dokuczać, bo idziecie inną drogą. Niektórzy nazwą was głupcem, ale zastanówcie się, jaką jesteście w stanie cenę zapłacić za to, o czym mówiliśmy na samym początku, za to, czego nie chcecie. Jeżeli wyeliminujecie ze swojego życia to, czego nie chcecie, bo pamiętajcie, że życie jest tylko wasze i nikt życia za was nie przeżyje. Nikt waszych butów nie ubierze. I to są wasze decyzje, tylko i wyłącznie wasze decyzje, bo doradców będziecie mieli wielu, ale poproście kogoś, żeby zapłacił ratę waszego kredytu. No nikt nie zapłaci, więc jakim prawem może wam ktoś doradzać? Bo dziś ludzie wam będą dokuczać, kiedy zaczynacie, tak? Ale jak osiągniecie jakąś pozycję, wyjedziecie Mercedesem, pojedziecie na wczasy, pojedziecie na jacht, bo zajmiecie tutaj fajne miejsce, tak? Bo mamy świetne programy motywacyjne i to się też dzieje. Ja, mama siódemki dzieci, dwa razy na jachcie byłam tak z Duo Life, także coś niesamowitego, rzeczy, których bym nigdy nie przeżyła. I nagle, jak ludzie zobaczą, że wy takich rzeczy doświadczacie i nawet za to nie płacicie, bo okazuje się, że są rzeczy, za które nie trzeba płacić, tak? No to nagle wszyscy chcą, tylko już wy niekoniecznie będziecie z każdym chcieli. Musicie to po prostu wytrwać. Podejmijcie decyzję. To jest wasze życie. I Seba lubi takie hasło, jak ten koń z Homonto. Tak. Tak. No tam nie z Homonto, tylko z klapkami na to. I idziecie po prostu po swoje.
I zanim Sebastian zacznie wam pokazywać te wyliczenia, ważne rzeczy, to słuchajcie, to wy musicie chodzić do lidera. Jeżeli coś wam nie pasuje, chcecie je troszeczkę spróbować innej metody pracy, bo tych metod pracy jest mnóstwo. Ja jestem tutaj 5 lat i do dzisiaj uczę się wielu metod pracy, to wy musicie iść do lidera, bo ten lider nie będzie chodził za wami. Lider będzie pracował z osobą, która sama szuka lidera, która sama się odzywa do lidera, która sama szuka rozwiązań, tak, zaangażowaną osobą, więc więc to jest właśnie bardzo ważne, żebyście też wy komunikowali się z liderem, tak? I teraz właśnie jest ten moment, w którym pokażemy wam, jak zrobić, nad jaką pozycją my się będziemy teraz z wami skupiać. Tak, słuchajcie i udostępnię sobie tylko tutaj ekran. To jest i dla nowych osób, i dla osób, które są. Jeżeli ktoś jest już tutaj dłużej, tak, a jeszcze nie zrobił tej pozycji, no to no to co, pomija tę osobę? Szybki start tylko pomija, prawda? Za szybki start. Reszta dotyczy każdego. Więc chcemy wam teraz też pokazać, przypomnieć kilka takich ważnych elementów, które też się zmieniły, czy też dla nowych osób, żebyście zrozumieli troszeczkę.
Przede wszystkim okres rozliczeniowy, czyli okres, w którym jesteśmy rozliczani. Czyli w to jest okres, kiedy zbieramy punkty, kiedy działamy, robimy tutaj obrót punktowy. Jest liczony nie od pierwszego do końca miesiąca, jak to na przykład gdzieś tam na etatach bywało, tylko my okres rozliczeniowy mamy od 16 do 15 kolejnego miesiąca. Czyli tak jak dzisiaj jest 16 września, to jest pierwszy dzień okresu rozliczeniowego i wynagrodzenie za ten okres mamy po 15 dniach, tak? Czyli zawsze na 30 kolejnego miesiąca mamy rozliczaną wypłatę, tak? I ona jest naliczona na wirtualny portfel. Słuchajcie, także to jest taki nasz obowiązujący okres, kiedy nam się te rozliczenia naliczają.
Kolejna rzecz tutaj to są punkty w okresie. Tak naprawdę punkty, które są z naszej z naszego obrotu, czy za polecenie produktu, czy za rekomendacje są też ważne do 15. Czyli tak jak widzicie tutaj na tym slajdzie, możemy dzisiaj złożyć zamówienie na 500 punktów. No i ono będzie ważne przez te 30 dni, tam 29, bo zależności też jak te miesiące tam się składają, ale do 15 generalnie, tak? Czy do 15, ale jeżeli na przykład zamówienie zrobimy nie dzisiaj, a na przykład 20, no to tak jak widzicie, ono też będzie trwało do 15, tak? Czyli to jest jakby nasz kluczowy tutaj element teraz, że te punkty będą żyły do 15. Dlatego my też dzisiaj składamy jak największe zamówienia, tak? Czyli dalej trzymamy się tego 16, bo jest pierwszy dzień okresu rozliczeniowego, bo jak to mówią, jak zaczniemy okres rozliczeniowy, tak go też skończymy. Jak my dzisiaj będziemy mieli na biurach obrót punktowy i wszystkie osoby w naszym zespole zrobią aktywność, zrobią sprzedaż i tak dalej, to my już dzisiaj czy też jutro będziemy wiedzieć, na czym stoimy, tak? Jaką mamy pozycję, ile nam ewentualnie będzie brakowało do kolejnej pozycji i tak dalej. Więc to jest bardzo ważne, żeby tego 16 tutaj faktycznie z całymi zespołami się zaangażować i po prostu zrobić sobie te te aktywności. I tu będzie nam fajnie system podpowiadał, bo jak 16 wszyscy zrobią swoją aktywność własną, to może być sprzedaż, to może być klient preferowany, to może być zakup własny, tak, to wszystko wchodzi w aktywność własną. To jak 16 to wszyscy zrobią, wszyscy, którzy już są w środku, to 17 będziecie wchodzić na biuro. Teraz jak system uruchomią 22, to zobaczycie, że system będzie wam sam podpowiadał, gdzie wam czego brakuje do awansu, więc będzie po prostu dużo prościej. Tak, będziecie łatwiej kontrolować swój biznes i nie będziecie widzieć zer na biurze, tylko już będziecie widzieć, jak i za co nalicza się wam wynagrodzenie. Dlatego liderzy często wam będą przypominać o tym, że słuchajcie, jest 16, jednoczymy się, jesteśmy zespołem, róbmy to wszyscy razem. Tak, oni nie będą wam przypominać tego, że, bo nie wiem, bo są złośliwi, czy są niegrzeczni, tak? Czy żebyście nie wiem, zrobili swoją aktywność, bo to jest obowiązkowe. Nie, nie jest obowiązkowe. Nikt się na was nie obrazi, jeżeli tego nie zrobicie, tylko będzie to dla waszego dobra. Bo była sytuacja, kiedy pewien chłopak nie zrobił swojej aktywności własnej przez cały miesiąc i lider mu po prostu nie przypomniał. Tak, oczywiście odpowiedzialność moim zdaniem jest tego chłopaka, ale była straszna awantura. Dlaczego mu nikt nie powiedział, bo jemu się tam nie naliczyło. No trochę pieniędzy mu się nie naliczyło, słuchajcie. No i był bardzo rozgoryczony, że nikt mu nie przypomniał. Od tego czasu po prostu liderzy przypominają o tym, więc też żebyście to dobrze odbierali. Dzisiaj na przykład jak ktoś robi swoją aktywność za 600 punktów, to nas też bardzo mocno firma wspiera, odbiera kolagen za 1 zł. Tak, więc to też jest fajna okazja. Zgadza się.
Kolejna rzecz, słuchajcie, to struktura rabatowa. Może ja tak troszkę przeskoczę. A tu jest dobra. Struktura rabatowa będzie rozłożona na pięć poziomów. Pierwszy 4, 4, 3, 3 i 2. Tylko to jest struktura rabatowa po rekomendacji, czyli każda osoba z waszej rekomendacji będzie w strukturze rabatowej umieszczona bezpośrednio pod wami. Czyli z każdej osoby, którą wy zarejestrujecie, czy to będzie klient, czy to będzie osoba do pracy, na minimum 250 punktów, oczywiście tak, to jest jakby minimalne, będzie tutaj wpisana pod waszą pierwszą linię. I teraz firma ma też taki fajny system kompresji. Co to oznacza? No bo możecie się zastanawiać, no bo przecież jak mamy duże struktury, czy nawet czy jeszcze większe, Paweł, no to przecież on ma więcej tych w głębokość tych linii niż tylko pięć, tak? Czyli de facto, no można powiedzieć, że z tej szóstej, siódmej, ósmej linii już nikt nie zarabia z tych procentów, tak? Ale właśnie kompresja powoduje to, że w momencie kiedy osoba w naszej strukturze w tym danym okresie do czynieniowym, czyli między 16 a 15, nie złoży zamówienia na minimum 250 punktów, czy też nie zrobi jakiejś sprzedaży, to nie jest rozliczana. Tak, czyli ten ten ta ten procent z tej rabatowej tutaj nie naliczy się tej osobie, tylko osobie powyżej. Czyli tak naprawdę można powiedzieć, że cała ta struktura podnosi się do góry, czyli jakby biorą udział w rozliczeniu struktury rabatowej osoby tylko aktywne. Czyli nawet jeżeli ty masz tutaj osoby na 10 poziomie i ta osoba na 10 poziomie zrobi ci zamówienie, a na ósmym, siódmym, szóstym, piątym, czwartym poziomie nikt, to ta 10 się podnosi jako twoja, powiedzmy, druga. I tak prosto mówiąc, jeżeli ty jesteś taką osobą, która nie zrobi swojej aktywności własnej, to nie naliczę ci struktura kariery, struktura rabatowa, tylko dostanie to osoba nad tobą, a ty chcesz, żebyś to ty dostał, więc dlatego pilnujemy swojej aktywności własnej, nie? Dokładnie.
Tak jak powiedziałem, nic nie dzieje się bez powodu i nie ma przypadków, bo przy zmianie planu marketingowego firma zmieniła również plan, program motywacyjny Szybki Start i on bardzo dobrze nam się tutaj wkomponuje w nasz projekt 90, bo jak widzicie, mamy też tutaj 90 dni na kierownika. To jest wizualizacja, więc jeżeli ktoś się zastanawia może, jaki tutaj cel sobie wybrać, to może akurat to go też jeszcze zmotywuje, bo jak widzicie, do zgarnięcia dodatkowo jest prawie 4000. To jest tylko dodatkowy bonus. To jest tylko dodatkowy bonus. Czyli jeżeli przy założeniu takim, że osiągasz te wszystkie pozycje w tym danym okresie od rejestracji, to zgarniasz 4000. Tak? I to jest, słuchajcie, może być wasz plan na 90 dni. Tak więc to też jest ważne do rozważenia, dodatkową premią poza normalną wypłatą z Duo, którą tutaj macie. Co byście zrobili? Możecie pisać na czacie, co byście zrobili.
Kolejny element, który też bardzo fajnie nas tutaj chroni i też to też fajny jest pod kątem firmy, że coś takiego stworzyła, to są okresy karencji. Czyli w momencie kiedy osiągniesz daną pozycję, to w kolejnym okresie jesteś jakby rozliczany dalej z tej pozycji, pomimo tego, że możesz nie zrobić tego obrotu punktowego, czyli ten okres karencji chroni cię. I jak widzicie, im wyższa ta pozycja, tym ten okres karencji jest większy. Od dyrektora międzynarodowego jest nawet to już rok, czyli 12 miesięcy, więc jest to naprawdę super. Bonus udziałowy mamy 5,5% do podziału według rekomendacji. Jeden udział, jeżeli osiągniesz pozycję, czyli powtórzysz, czy też zrobisz nową pozycję w danym okresie rozliczeniowym. No i kolejne udziały podzielone poprzez liczbę rekomendacji. W sumie do zgarnięcia, słuchajcie, mamy sześć udziałów. Tak, to jest to. No i aktywna rekomendacja. Ten program już też osoby, które są z nami dłużej, znacie. Dla nowych osób. Słuchajcie, to jest tak, że jeżeli zarekomendujecie w danym okresie minimum trzy osoby, czyli minimum trzy osoby się z waszego linku zarejestrują w danym okresie, za każdą z tych osób dostajecie 50 zł. To jest jakby dodatkowy bonus też poza tym. Tak, czyli za trzy osoby macie 150 punktów. Za 500 punktów to jest 100 zł, czyli macie 300. W momencie kiedy wprowadzicie pięć osób, dodatkowo do tych pieniędzy po 50 zł za osobę dostajecie 250 punktów. Czyli jak widzicie, wprowadzicie pięć osób na 250 punktów, to macie dodatkowo ekstra 500 zł. Tak? Czyli to jest dodatkowe jeszcze bonus dla was.
I teraz słuchajcie, zobaczymy, co tutaj napisaliście w czacie. Czy mogę pokazać poprzedni slajd? Nie wiem, czy o ten wam chodziło, czy też nie o ten. To sobie zobaczycie zaraz na wiertarkę. O, za 4000. Ja bym się marzyła taka wiertarka. Agnieszka za 4000. Agnieszka z wiertarką będziesz robić. Ty to masz ma. Ale ty jaki, popatrz, jaka normalnie kopeta. No, o marzyłabym taka, bo nic w domu mężom kupuję. Ostatnio z wkrętarką facet był i tak Sebastianowi promuje w sklepie wkrętarkę. Ja tak patrzę na niego i mówię: "Nie, nie, mój mąż tego nie umie używać" i już koniec promocji. Tutaj Sandra pyta, czy punkty są równe złotówce. Tak, jeżeli chodzi o rozliczenie tutaj, to rozliczenie finansowe, to to jest jakby złotówka, tak? Czyli jeżeli tutaj widzicie 150 punktów premiowych, to jest 150 zł. Dlatego jest tak rozwiązany, ponieważ ten plan jest jakby międzynarodowy na na inne kraje, więc też tutaj to jest tak to rozliczone. Jeden udział przyjmuje. No nie wiemy tego jeszcze, tak? I jeżeli chodzi o te premie udziałowe, nigdy tego nie będziemy wiedzieć też, no bo to jest zależne od tego, jaki obrót firma wygeneruje, tak? Bo to jest globalny obrót punktowy firmy, ale firma robiła jakby tam swoje wyliczenia i analizy. Przyjmujemy, że to jest około 200 zł, tak? Czyli na ten moment przyjmujemy, że ten udział będzie około 200 zł. Czyli jak sobie zsumujecie razy 6, no to z udziałowych tych premii możecie zarobić 1000 zł. Słuchajcie, ale zaczynamy projekt 90. Im mocniej będziemy pracować, im większy obrót będziemy liczyć, tym większy będzie obrót, tym większy będzie ten jeden udział. Więc wiecie, musimy się przyłożyć do pracy. Im większy obrót firmy, bo jesteśmy tak jakby udziałowcami w tym momencie, tak? Im większy obrót firmy, tym większe udziały dostajemy my z globalnego obrotu firmy. Także życzmy wszystkim strukturom jak najlepiej, niech im się powodzi, osiągnięcia jak najwyższych pozycji, bo udziały wtedy i my zarabiamy większe. Dokładnie.
I słuchajcie, dajcie jedyneczkę na czacie, czy chcecie zobaczyć, ile można zarobić w pierwszym miesiącu. Czy jeżeli jesteś nową osobą i zacząłeś teraz, dzisiaj, wczoraj, dwa dni temu, trzy dni temu dzisiaj nie zacząłeś, bo dzisiaj nie można rejestrować, więc wczoraj pewnie, to daj. O, jesteście. Dobra, to ja już wam, słuchajcie, udostępnię tutaj moją moją pomoc. Dobra, powinniście widzieć teraz mój ekran. Dajcie znać, czy widać, ale powinniście widzieć, także myślę, że jest okej. Dobra.
I słuchajcie, ja wam teraz rozpiszę, jak może wasz zarobek wyglądać w pierwszych 30 dniach od dołączenia. Słuchajcie, to to jest praktycznie dla każdego, nawet tylko osoby, które już są dłużej, nie otrzymują szybkiego startu. Tak, dokładnie. I teraz tak, pierwszym punktem to jest zarobek z marży, czyli za wprowadzenie nowej osoby czy za sprzedaż zarabiamy marżę. Ona jest od 15 do 30%, tak? W zależności od tego, w jakich cenach sprzedajecie. Przyjmujemy, że rejestrujemy tutaj osoby na 250 punktów i rekomendujemy ich 10. To będą wyliczenia, czyli rekomendujemy 10 osób w jednym miesiącu w okresie rozliczeniowym i one się rejestrują na 250 punktów. Taka marża jest w granicach 100 zł, czyli za wprowadzenie jednej osoby na 250 punktów marża jest około 100 zł, bo czasami to jest 80 zł, czasami 120. Czyli mamy, słuchajcie, 10 osób razy 100 daje nam, przepraszam, czekajcie, mi się tutaj coś policzyć ci to Sebastian nie, bo mi się tutaj 1000, tak? Czyli mamy 1000.
Drugim elementem to jest udział, czyli to jest ta premia udziałowa rekomendacyjna i tutaj mamy do zgarnięcia sześć, bo tam mamy powyżej dziewięciu osób, to mamy pięć plus za powtórzenie, czyli mamy sześć udziałów, czyli mamy 6 razy, przyjmijmy, że to będzie te 200 zł, prawda? Czyli tutaj mamy nie rozwiązuj, czyli mamy 1200.
Trzecim elementem, trzecią składową tak naprawdę naszej wypłaty jest aktywna rekomendacja. Tak. I przyjmując, że zarekomendowaliśmy 10 osób, to za każdą z tych osób dostajemy po 50 zł i za każde pięć osób 250 ekstra. Czyli mamy dwa bonusy ekstra, czyli mamy 500 plus 10 po 50 to mamy 500. 500, czyli mamy 500, czyli mamy 1000, tak? Czyli tu mamy 10 x 50 plus 500 plus 500, czyli mamy 1000. Okej.
Czwartym elementem i to jest ten element właśnie, który tak naprawdę tylko może ominąć osoby, które już są dłużej z nami, ale te, które jeszcze dołączyły teraz, mają te 30 dni, no to was jakby to nie omija. Zakładamy, że 10 osób po D po 250 punktów daje nam obrót 2500 punktów obrotu i własna aktywność na 500 to mamy 3000 punktów. A za 3000 punktów awansujemy na MLZ, czyli młodszy lider zespołu. AK moją aktywność na 500 w tym momencie po to, żeby wziąć udział w aktywnej rekomendacji i wziąć udział w szybkim starcie, bo w dodatkowych programach wtedy musi być aktywność miesięczna własna na 500. Ale pamiętajcie, to może być wasz zakup, może być klient preferowany i sprzedaż z waszego sklepu, nie? Dokładnie. Tak, czyli zakładamy, że robimy MLZA do tych 30 dni, czyli w pierwszym miesiącu swojej pracy robimy tego MLZ, bo zarekomendowaliśmy 10 osób. Lidera grupy zrobiliśmy do 15 dni, bo to jest też wymóg pierwszy i te premie nam się kumulują też. Pamiętajcie, to jest bardzo ważne, że premie za szybki start się kumulują. Czyli jeżeli zrobimy lidera zespołu jeszcze do 60 dni, to nam dobije się kolejna premia. Ale zakładamy tego MLZ, mamy 450 zł.
I piąty element to jest struktura rabatowa, czyli to są te procenty do piątego poziomu, które wam pokazywałem. Zakładając, że wprowadziliśmy te 10 osób, co mamy obrotu 2500, taki mamy obrót punktowy razy 4%. Tak, no bo 4%, bo te wszystkie osoby będą umieszczone na naszej pierwszej linii, czyli z nich będziemy mieli 4% i to mamy 100 zł.
I teraz sobie to zsumujemy. To słuchajcie, jest pięć składowych, które jesteśmy w stanie zarobić nie tylko jako nowo osoba rejestrująca się, ale też, która była z nami dłużej. Tak. I suma to mamy 3750 zł i dla nowo osoby, która robi awans. Jeżeli byśmy mieli nie zrobić tego awansu do tych 30 dni, czy jeżeli byliście zarejestrowani już, to odejmujemy te 450 zł, to mamy 3300. Co byście zrobili z taką dodatką? Myślę, że na taką nawet te 3300 na tę wiertarkę by dość spoko wystarczyło. I słuchajcie, to jest pozycja MLZ. Dlaczego skupiamy się na tej pozycji? Słuchajcie, bo to jest tylko 3000 punktów. My robiliśmy wcześniej lidera zespołu w starym planie marketingowym na 8000 punktów również w miesiąc z wieloma osobami, więc my tak naprawdę na razie omawiamy tylko tę jedną pozycję. O, Rita odłożyłaby na wakacje. No, Rita, to bierzemy cię do roboty. Ale myśmy to już zrobili. Rita, Rita w starym planie marketingowym zrobiła lidera zespołu w pierwsze 30 dni, więc widzicie, tam było 8000 punktów do zrobienia. My się tutaj skupiamy na 3000 punktów i jeżeli zrobicie tę pozycję na przykład po dwóch tygodniach, po trzech tygodniach czy po miesiącu, to potem najlepiej umówić się na spotkanie ze swoim liderem takie po awansie i wtedy ustalić ten drugi awans, bo my też wyliczyliśmy, że jeżeli byście zrobili lidera zespołu, to jest tylko 5000 punktów, my to robiliśmy wielokrotnie na 8000 punktów z ludźmi. No to lidera zespołu robiący miesiąc tam było ponad 6000, jako 6500, nie? Tak. I to robiliśmy wyliczenie na 18 osobach. Czyli jeżeli byśmy zarekomendowali 18 osób też na 250 punktów, to tam kwota wyszła niecałe 6000, 55800 bodajże. Taki byłby zarobek przy tylu rekomendacjach ze wszystkimi premiami, które które były. Co wy na to? Napiszcie, co zrobilibyście z taką dodatkową gotówką po jednym miesiącu pracy. Rita, no to już wiemy, co zrobiła. Czy ma? Ja to se zdjęcie teraz zrobię screen. [śmiech] Napiszcie. Ale wiadomo, żeby to zrobić, to trzeba mieć plan, trzeba się wziąć do pracy. I tutaj już wcześniej omawialiśmy ten plan, tak? I w kolejnych dniach pokażemy wam, co robić dalej, bo najprostszym sposobem jest lista kontaktów i jutro odbędzie się spotkanie, na którym pokażemy wam, jak budować taką listę kontaktów, a pojutrze jak pracować dalej z taką listą kontaktów. O, Dorota pisze, że idą święta, będzie bogaty gwiazdor. Aneta mówi o wakacjach. Zobaczcie, to jest do zrealizowania, ale teraz przez ten tydzień, krok po kroku wam będziemy pokazywać dokładnie, co trzeba zrobić. To po prostu trzeba zrobić, nie? I to jest na wyciągnięcie ręki. Tylko musimy się teraz bardzo mocno skupić.
Okej, słuchajcie, wracając do takich, nie wiem czy do tej części chciałbyś coś dodać, bo już będziesz kończyć. E, słuchajcie, mamy zmiany systemu, tak jak wiemy. Dzisiaj jest 16, dziś jeszcze działa wirtualny portfel. Możecie opłacać zamówienia z wirtualnego portfela. Nie możemy dzisiaj nikogo zarejestrować już, tak, ale opłacamy zamówienia z wirtualnego portfela i mamy ten kolagen za 1 zł tylko dzisiaj przy zamówieniu za 600 punktów. Tak, dzisiaj jest 16. Składamy wszyscy sobie zamówienia i 17, 18 można składać zamówienia, ale nie będzie można wykorzystać wirtualnego portfela. Już m co jest tutaj też ważne, te zamówienia muszą być opłacone. Jeżeli jakieś zamówienie do 18 nie będzie opłacone, ono zostanie anulowane. Jeżeli mamy jakieś zamówienia z 15, opłaćcie je sobie do jutra, bo pamiętajmy, że zamówienia między okresami rozliczeniowymi wchodzą w przeliczanie tylko w przeliczaniu nocnym, więc nie wiem, jak to będzie w systemie. Na wszelki wypadek z 15 opłaćmy do jutra z kolejnych dni, żeby były do 18 po prostu opłacone. Tak. No i pamiętajmy jutro Zoom z listą kontaktów.
Okej, z naszej strony tyle. Może włączcie kamerki, zrobimy sobie też zdjęcia, słuchajcie, bo też fajnie, jeżeli te kamerki tutaj macie włączone, bo wiecie, to też fajnie, jeżeli czujemy taką energię z wami, że was widzimy, widzimy jak reagujecie. Ktoś się cieszy, kto może się smuci, więc też fajnie, bo wiecie, my też czasami potrzebujemy tej energii właśnie od was, żeby żeby tutaj opowiadać różne rzeczy, więc fajnie. Widzę, że wow, kurczę, się zaskoczyłem teraz. Wow, to żeście mnie zaskoczyli normalnie. Dobra, robimy zdjęcia. Słuchajcie, strony zrób. Wszystkie strony zrobię, bo dzisiaj naprawdę super nadzwyczaj widzę bardzo ładnie, fajnie. Bardzo się cieszę. Dużo tych kamerek jest włączonych, więc fajnie. Myślę, że w projekcie powinniśmy właśnie sobie o to dbać, bo to jest bardzo ważny element. Myślę, że dla każdego prowadzącego, jaki by tutaj kolejny nie był, to będzie ważna ważny element, żeby po prostu te kamerki były włączone. Oddajemy głos tutaj do studia, bo widzę, że Paweł tutaj też z nami jeszcze jest.
Tak, jestem. Moi drodzy, masa wartościowej wiedzy, ogromnych inspiracji, które dostaliśmy tutaj od Sylwii i od Sebastiana. Oczywiście okraszone prywatnymi historiami. A więc to, co jest najważniejsze, bo wiadomo, że najlepiej uczymy się poprzez konkretne przykłady, a nie tylko, wiecie, jakieś teoretyczne wywody. Tutaj w naszym zespole, jak wiecie, mamy samych praktyków, więc dzisiaj myślę, że wieczór pełen inspiracji, pełen notatek, nowych planów, dobrej energii. Słuchajcie, zapraszamy was też jutro właśnie na listę kontaktów. Myślę, że tutaj też dostaniecie unikalną wiedzę, za którą myślę, że w wielu zespołach ludzie byliby, chcieliby być na takich szkoleniach, ale nie mają po prostu dostępu do tak fantastycznych specjalistów, jakich mamy tutaj. I to mówię z pełnym z całą pewnością, dlatego, że no jutro będzie to prowadziła osoba. Słuchajcie, dowiecie się pewnie rano, nie będę może zdradzał jeszcze tego dzisiaj. Nie wiem czy, ale ale powiem wam, że naprawdę będzie to mega konkret, więc warto sobie na jutro też ten czas zarezerwować z tego względu, że no będziecie uczyć się od ludzi, którzy są najlepsi z najlepszych w tej dziedzinie i robią na każdego dnia to, o czym mówią. Życzę wszystkim powodzenia. Dziękuję za dzisiejsze spotkanie.
Słuchajcie, też już chcę wam, wczoraj mówiliśmy o naszej platformie, ja ją cały czas tu jeszcze szlifuję. E, mamy też będziemy mieć Shape Coda w naszej platformie dla uczestników już z filmami, z materiałami. Dzisiaj wszystko powstawiałem, także naprawdę szykuje się dobry czas. Myślę, że miesiąc też się fajnie zaczyna. Pamiętajmy jeszcze dzisiaj, jak ktoś jeszcze nie zrobił w waszych zespołach aktywności, żeby przypomnieć. Już Sylwia, Sebastian o tym mówili, ale ważna sprawa, bo później systemu wiecie, nie będzie, nie będzie można z portfeli korzystać, więc żeby później się nie okazało, że ktoś sobie przysnął, zapomniał, a chciałby mieć produkt już teraz. Wszystkiego dobrego, powodzenia. Działamy razem. Jeżeli macie jakieś wyzwania, pytania, to pamiętajcie, że też jesteśmy do dyspozycji dla wszystkich uczestników programu 90-dniowego i do zobaczenia jutro. Wszystkiego dobrego. Cześć.