Transcription
Small Talk w Corpo. Przedstawiam wam poradnik przetrwanie dla ludzi, którzy przyszli tutaj tylko po wypłatę. Odcinek pierwszy. Jak przetrwać przypadkową rozmowę z kimś ważnym.
Dzisiaj zaczynamy czteroczęściowy poradnik smalltoków w corpo, czyli umiejętności rozmawiania z ludźmi, z którymi nie chcesz rozmawiać. W miejscach, w których chcesz sobie dolać tylko kawy, wyjść z windy albo spokojnie umyć ręce po sikaniu bez omawiania strategii firmy.
Small talk w corpo to nie jest rozmowa. To trochę taki taniec gotowy. Niby nic się nie dzieje, ale każdy coś ocenia. Ton głosu, zaangażowanie, to czy jesteś team playayerem, czy tylko resourceem, który chce zjeść jogurt w socjalnym.
Sytuacja pierwsza. Szef zagaduje cię w kuchni. Najważniejsze, nigdy nie mów prawdy. Prawda w kuchni jest dla ludzi, którzy mają okres wypowiedzenia. Kiedy szef pyta: "I jak tam?", nie mówisz: "Słabo, mam 47 maili, jeden projekt płonie, a ja przyszedłem tu tylko po kawę, żeby nie zasnąć na stojąco". Zamiast tego mówisz: "Super, dużo się dzieje, ale właśnie to lubię najbardziej. Dynamiczne środowisko, szybkie decyzje, dużo przestrzeni do rozwoju". To jest dokładnie to, co szef chce usłyszeć.
Sytuacja druga. Spotykasz prezesa w windzie. To jest najwyższy poziom smalltoku. Masz 12 sekund, zero tlenu i człowieka, który nie zna twojego imienia, ale ma wpływ na twoją podwyżkę. Nie zaczynasz od: "Dzień dobry, co tam w zarządzie?", nie pytasz: "Jak wyniki?" i nie żartujesz, ale: "Się jedzie, co?". Mówisz coś bezpiecznego, lepiej o pogodzie, ale w wersji korporacyjnej. Na przykład: "Dzisiaj jest świetny dzień na dowożenie tematów" albo "Pogoda mocno wspiera produktywność". Pamiętaj, aby w trakcie uśmiechać się tak, jakbyś właśnie wygrał przetarg, a nie zastanawiał się, czy nacisnąłeś dobre piętro.
Sytuacja trzecia. Ważna osoba pyta: "Co u ciebie w projekcie?". To jest pułapka. Projekt może być w takim stanie, że gdyby miał nogi, to już by leciał na terapię. Więc mówisz: "Jesteśmy w intensywnej fazie porządkowania kluczowych zależności". Czyli nic nie działa, ale nazwałeś to procesem. Albo bardziej ambitnie: "Mamy kilka wyzwań, ale traktujemy je jako szansę na lepsze zmapowanie priorytetów". To w skrócie oznacza, że ktoś coś zjebał, ale jeszcze nie wiemy kogo można tym bezpiecznie obwinić.
I to jest lekcja pierwsza. W Corpos Small Talk polega na tym, żeby nie powiedzieć nic konkretnego, ale tak, żeby wszyscy poczuli, że jesteś bardzo zajęty, bardzo pozytywny i mentalnie już prawie w zarządzie.
W następnej części przejdziemy na wyższy poziom. Co odpowiedzieć na spotkaniu, gdy każą ci powiedzieć kilka słów o sobie? Yeah.