Transcription
Cześć wszystkim, Sam z Pound Precision. Dzisiejszy film będzie w całości poświęcony pełnemu kalibrowaniu i uzyskaniu idealnego cofnięcia barku w łusce po wystrzale. Ten film będzie wersją wideo mojego artykułu, który napisałem dla panelprecision.com, zatytułowanego "Pełne kalibrowanie dla niezawodnej precyzji". Jeśli lubisz oglądać tekst z obrazkami, wykresami i diagramami, koniecznie go sprawdź. Podam link bezpośrednio tutaj w opisie filmu.
Dzisiejszy film, który właśnie zapowiadam, ale większość materiału została nakręcona zeszłej jesieni, kiedy zacząłem projekt, po prostu nigdy go nie ukończyłem. Teraz mamy nowy karabin. To jest nowy karabin startowy Jake'a, komorowany na 260 Remington. Filmy z zeszłego roku dotyczą jego starego 260 Remington, więc ostrzegam z góry, że wiele liczb, które zobaczysz, może nie mieć sensu. Dlatego większość nowych rzeczy pominę i skupimy się na starych rzeczach, o ile mówię o liczbach. Przejdziemy przez wymiary i tym podobne. Liczby są względne, nie absolutne. Szukamy tylko liczby porównawczej. Próbujemy zmienić jeden wymiar na inny. Funkcja w karabinie jest inna. Poza tym wszystko jest takie samo.
Więc co to jest pełne kalibrowanie? Pełne kalibrowanie polega na wzięciu łuski po wystrzale, takiej jak ta, i zmniejszeniu jej wymiarów, tak aby ponownie komorowała w tej komorze, pasowała do komory bez wysiłku. Nie chcemy absolutnie żadnego oporu. Teraz mogę wziąć ten kawałek mosiądzu, to jest po prostu kawałek mosiądzu po wystrzale z karabinu Jake'a. Jest czysty, ale nic z nim nie zrobiliśmy i mogę go włożyć do komory i zamknąć na nim zamek. Będzie działać, wejdzie tam. Ale problem polega na tym, że jeśli cokolwiek się tam dostanie, kurz, brud, kawałek trawy, trochę sadzy, trochę wody, wiesz, po prostu wilgoć i wilgoć w powietrzu, możesz napotkać problemy.
Więc co robimy? Ustawiamy go z powrotem, cofamy bark, zmieniamy wymiar, robimy go trochę krótszym i zmniejszamy średnice u podstawy i na barku tutaj, aby zapewnić sobie trochę ubezpieczenia. Musisz skalibrować łuskę, musisz coś zrobić, ponieważ szyjka nie ma już odpowiedniego wymiaru, aby utrzymać pocisk. Musisz przepuścić ją przez jakiś rodzaj matrycy i ścisnąć szyjkę, aby utrzymać pocisk. Zamiast robić tylko kalibrowanie szyjki, wybieram pełne kalibrowanie. Kiedy pokażę wam niektóre liczby z karabinu Jake'a, zobaczycie, że to nie jest wielki problem. Wymaga to bardzo niewielkiego ruchu mosiądzu, aby zapewnić sobie dużo ubezpieczenia. Wróćmy do wymiarów Jake'a w jego nowym karabinie. Ale do tego czasu wprowadzę was w rozmowę o SAAMI i o tym, jak to się odnosi do całego tego biznesu kalibrowania.
Każdy nabój, który można kupić komercyjnie, kupić do niego komponenty, kupić karabin z półki lub cokolwiek innego, będzie miał jakieś standardowe wymiary. Będziesz miał minimalną i maksymalną specyfikację, a te są ustalane i przechowywane przez SAAMI, czyli Sporting Arms and Ammunition Manufacturers Institute. A to pozwala Remingtonowi na komorowanie karabinu i sprzedawanie go na półce jako 260 Remington, pozwala Lapua na produkcję mosiądzu 260 Remington, pozwala Hornady na produkcję własnej amunicji 260 Remington i pozwala Reddingowi na produkcję zestawu matryc kalibrujących do 260 Remington. I teoretycznie wszystkie powinny ze sobą współpracować i wszystkie powinny działać w ramach tych specyfikacji dla naboju.
Więc sposób, w jaki to się odnosi do całego tego projektu, jest taki, że kiedy kupujesz nowy kawałek mosiądzu, będzie on miał najmniejszy wymiar, jaki kiedykolwiek będzie miał. Więc kiedy zrobili ten kawałek mosiądzu, powinien on mieścić się w minimalnym zakresie specyfikacji dla komory 260 Remington. Kiedy robią rozwiertak do komory, chcą, zwłaszcza taka firma jak Remington, Savage, Winchester, ktokolwiek, chcą zapewnić, że niezależnie od tego, skąd weźmiesz amunicję lub mosiądz, będzie pasował do komory i będzie działał. Więc komora będzie trochę większa, będzie bliżej maksymalnego rozmiaru całkowitego wymiaru naboju. I mają różne specyfikacje dla komór, niż dla amunicji i mosiądzu i tym podobnych, ale są zaprojektowane tak, aby bezpiecznie ze sobą współpracować.
Pośrodku tego wszystkiego mamy matrycę kalibrującą. Więc jeśli przeładowujesz, chcesz móc skalibrować łuskę, aby wróciła do tej komory, utrzymała pocisk i wystrzeliła ponownie. Więc matryca kalibrująca będzie miała rozmiar, będzie produkowana tylko trochę mniejsza niż komora, z którą ma współpracować. Więc będziesz miał najmniejszy będzie nowy kawałek mosiądzu, największy będzie komora, a matryca kalibrująca będzie pomiędzy nimi. To w zasadzie wszystko.
Przejdźmy przez kilka terminów i definicji, abyśmy wszyscy byli na tej samej stronie. Pierwszą rzeczą, o której porozmawiamy, jest luz zamka. Tutaj nie ustawiamy naszego luzu zamka za pomocą matrycy kalibrującej ani kawałka mosiądzu. Luz zamka to coś, co zostało już ustawione, kiedy ktokolwiek komorował lufę, ustawił luz zamka. Więc to jest odległość między denkiem zamka, gdzie styka się z denkiem łuski, a przednią krawędzią wewnątrz komory lufy. To jest twój luz zamka. Jest ustawiony. Nie możesz nic zrobić, aby zmienić luz zamka, poza tym, że wrócisz i wytniesz go inaczej rozwiertakiem.
Więc kiedy faceci zaczynają mówić o luzie zamka, myślę, że mylą się, myśląc, że nabój ustawia luz zamka. Nie. To, co zrobimy, to sprawimy, że ten kawałek mosiądzu będzie działał w ramach naszego luzu zamka. Więc kiedy zaczniemy mówić o luzie zamka w odniesieniu do pełnego kalibrowania, a zwłaszcza cofnięcia barku, tak naprawdę chcemy powiedzieć, że cofniemy bark, cofniemy łuskę i skrócimy ją z powrotem, tak aby miała luz w ramach wymiarów luzu zamka naszej komory.
Kiedy mówimy o pełnym kalibrowaniu, wielu facetów lubi oddzielać pełne kalibrowanie od cofnięcia barku. Nie można tego naprawdę zrobić. Kiedy weźmiesz kawałek mosiądzu, który został wystrzelony w komorze, i włożysz go do matrycy kalibrującej, która ma nieco mniejszy wymiar niż ta komora, będziesz przesuwać trochę mosiądzu. Więc ten mosiądz, gdy wchodzi do matrycy, faktycznie zaczyna się wydłużać, ponieważ musi gdzieś iść, a nie po prostu ściska się sam w sobie. Więc wydłuża się trochę, i myślę, że wiele osób ma problemy z mosiądzem z tego powodu. Nie docierają do samego cofnięcia.
Jeśli włożyłbyś to do swojej matrycy i ustawił bez cofnięcia, a wszystko, co musiałbyś zrobić, to doprowadzić przednią krawędź tutaj, bark, aż do miejsca, gdzie lekko się kalibruje, faktycznie skończysz z dłuższą łuską niż na początku, kiedy mierzysz na linii danych na barku. Więc fizycznie nie wejdzie z powrotem do twojej broni w tym momencie. Więc musisz doprowadzić ten kawałek mosiądzu aż do swojej matrycy, tak aby bark stykał się z barkiem wewnątrz matrycy. A kiedy to się stanie, możesz zacząć uzyskiwać cofnięcie barku i pełne kalibrowanie aż do podstawy.
Jednym z największych obaw, które pojawiają się u facetów, którzy nie wiedzą, czy chcą pełnego kalibrowania, czy tylko kalibrowania szyjki, czy niczego w ogóle, czego nie możesz zrobić, musisz coś zrobić, aby ponownie wystrzelić łuskę. Największą obawą jest pęknięcie denka łuski. Wszyscy myślą, że będą mieli pęknięcie denka łuski, jeśli będziesz w pełni kalibrować swój mosiądz. Mogę wam powiedzieć z długiego, długiego, długiego doświadczenia, że pęknięcia denka łuski nie są czymś normalnym i nie powinny się zdarzać, gdy używasz rzeczy, które działają poprawnie i używasz procesu, który działa poprawnie.
Więc jeśli masz komorę, która ma prawidłowy luz zamka w ramach specyfikacji, wiesz, specyfikacji SAAMI dla naboju, nad którym pracujesz, jeśli kupisz kawałek mosiądzu lub użyjesz naboju, który ma kawałek mosiądzu, który jest prawidłowo wyprodukowany do pracy w komorze, z którą masz do czynienia, i cofnięcie barku jest wystarczające, aby zapewnić łatwe ładowanie do komory, nigdy nie będziesz miał pęknięcia denka łuski. To nie jest normalne. Strzelałem z kawałków mosiądzu ponad 20 razy, zanim cofnąłem bark na nich, za każdym razem pełne kalibrowanie całej łuski, i nigdy nie miałem pęknięcia denka łuski, nigdy nawet nie widziałem pęknięcia denka łuski. Więc to nie jest normalne. Pełne kalibrowanie samo w sobie, wykonane poprawnie, nie spowoduje pęknięcia denka łuski.
Więc jeśli chcesz pomyśleć o wymiarach, z którymi pracujemy, aby dać ci lepsze pojęcie, wezmę ten banknot dolarowy i zmierzę jego grubość moim suwmiarką. Mamy cztery i pół tysięcznych, więc 0,0045 to grubość banknotu dolarowego. Cofniemy bark, skompresujemy tę łuskę do tysięcznych, czyli mniej niż połowę grubości banknotu dolarowego. Więc dla perspektywy, tak naprawdę nie pracujemy z mosiądzem aż tak bardzo.
Dobra, chłopaki, jeśli spojrzycie na te trzy łuski, właśnie je przekroiłem za pomocą tarczy szlifierskiej dzisiaj rano, żeby pokazać, jak wyglądają w środku. Te trzy liczby na górze to grubości wymiarowe, czyli grubość mosiądzu zmierzona suwmiarką mikrometryczną tutaj na szyjce. To jest grubość mosiądzu. Możesz zobaczyć, że Remington ma 13 tysięcznych, Alpha 14 i pół, a Lapua 15. To tylko największa część wymiaru, jaką mogłem znaleźć. Wszystkie mają niewielkie różnice w grubościach, ale to jest mierzone w dziesiątych tysięcznych, więc nie martwię się zbytnio. Jeśli spojrzysz na to, oczywiście mosiądz Lapua jest najgrubszy, Remington jest najcieńszy.
Więc zaczniemy rozmawiać o wymiarach matryc i matrycach oraz o tym, jak działają, to będzie miało znaczenie. Ale najważniejszą rzeczą, którą chcę teraz pokazać, jest kontynuacja tematu pęknięcia denka łuski. I jeśli spojrzysz na wszystkie te łuski tutaj, możesz zobaczyć grubości, jak biegną w górę i stają się trochę grubsze tutaj, przy podstawie, a potem mają grubą główkę, a potem cienieją tutaj w obszarze szyjki barku. Tak powinna wyglądać łuska. Tak ma wyglądać łuska. Staje się trochę grubsza u góry i trochę cieńsza u dołu.
Część u góry ma pozostać twarda i w ogóle się nie zmieniać. Część u dołu ma pozostać stosunkowo plastyczna. Więc faceci mówiący o odpuszczaniu, właśnie to próbujesz zrobić. Próbujesz utrzymać tę dolną część łuski w pewnym stopniu plastyczną, aby miała wszystkie właściwości, których potrzebujemy w mosiężnej łusce, aby utrzymać pocisk, uwolnić pocisk, uszczelnić komorę i skalibrować ją, abyśmy mogli jej ponownie użyć. Ale jeśli spojrzysz na wszystkie te łuski, wszystkie zostały wystrzelone wielokrotnie i w pełni skalibrowane. Więc ten kawałek mosiądzu Remington został wystrzelony osiem razy w moim Savage LRP i cofnięty o 2-3 tysięczne za każdym razem w tej komorze i nadal działa. Nie ma żadnego przerzedzenia na mosiądzu.
Druga w kolejce to Alpha, która została wystrzelona, myślę, trzy lub cztery razy w moim 260 Comp Highfill i cofnięta o 2 tysięczne za każdym razem. Mosiądz Lapua lub łuska Lapua na końcu jest tą, którą miałem w moim karabinie startowym, i ta została wystrzelona siedem razy. Więc nie mam żadnych łusek wystrzelonych 20 razy, które zostały przekrojone, ale podejrzewam, że będą wyglądać właśnie tak.
Przejdźmy przez kilka narzędzi, których będę używał. Jeśli nie chcesz używać tych narzędzi, nic nie mogę dla ciebie zrobić, ponieważ jeśli nie możesz zmierzyć tego, o czym mówimy, nie możesz tego zastosować. Gorąco polecam zaopatrzenie się w suwmiarkę. Preferuję suwmiarki elektroniczne, ponieważ łatwo je zerować za pomocą komparatora, a następnie pracować z rzeczywistą liczbą, z którą masz do czynienia. Suwmiarka zegarowa zadziała, wiesz, ręczna suwmiarka, ale będziesz musiał trochę policzyć, ponieważ nie możesz jej wyzerować z zamontowanym komparatorem.
Te są przeznaczone do Toyo. To jest tylko sześciocalowy model. Mam go od 12 lat i nie miałem z nim żadnych problemów. Sięga do dziesiątych tysięcznych dla większości tego, co będziemy robić. Potrzebujesz tylko rozdzielczości do tysięcznych, czyli trzeciego miejsca po przecinku. Dziesiąte tysięczne użyjemy, ale nie jest to tak krytyczne.
Drugą rzeczą, której będziemy dużo używać, jest komparator. To jest wkładka komparatora, stalowy element. Jest od Sinclaira, pasuje do korpusu komparatora, a następnie zaciska się na szczęce mojej suwmiarki. Teraz mogę mierzyć między tym punktem a tym punktem. To wszystko, co muszę zrobić, to włączyć go i wyzerować. Teraz jest nowe zero od tutaj do tutaj, do przedniej krawędzi tego. Więc gdy się oddalam, utrzymuje to zero i wraca. To są dwa największe narzędzia, których używam do ustawiania matryc.
Więc komparator pozwala nam mierzyć łuskę w określonym punkcie, zamiast mierzyć od końca do końca. Szukamy wymiaru między denkiem a gdzieś na powierzchni barku, gdzie zaczyna się kąt opadać. Te komparatory są ukształtowane z tym samym kątem barku, co łuska, nad którą pracujesz. Więc komparator 260, komparator dla 260, to jest rozmiar 20 od Sinclaira dla 260. Prawdopodobnie zadziała dla 243 i wierzę, że wymiar wewnątrz jest wystarczająco duży, aby użyć go do 308. Więc wszystko, co ma taki sam wymiar barku lub kąt jak 260, prawdopodobnie zmieści się w tym komparatorze.
Więc nie jest to wielki problem, żeby mieć, wiesz, mam na myśli, jeśli komparator może dla ciebie konsekwentnie działać dla wielu różnych nabojów, to miej go. Ale ja wolę mieć komparator dla każdego kąta barku, nad którym pracuję. Ale tak czy inaczej, to po prostu pasuje tutaj, i teraz możemy mierzyć od tego barku do denka łuski i uzyskać naszą liczbę. Mamy jeden punkt pięć sześć dziewięć pięć. I pamiętam, że mówiłem o tysięcznych kontra dziesiątych tysięcznych. To, czym naprawdę się przejmujemy, jest trzecia cyfra po przecinku. To dziewięć. To, co chcę osiągnąć, to zrobić z tego siedem po tym, jak przepuszczę ten kawałek mosiądzu przez moją matrycę do pełnego kalibrowania. Ale tak właśnie to mierzymy. Wiemy, że wyszło z komory po wystrzale przy 1,5695. Kiedy skończę przepuszczać przez moją matrycę kalibrującą, chcę, aby ten wymiar wynosił 1,5675. A to daje mi 2 tysięczne luzu w ramach mojego luzu zamka mojego karabinu.
Mój luz zamka w tej komorze jest trochę inny niż w moim karabinie 260 Comp. To jest lufa, której mój syn używa do zawodów w tym roku. Są one komorowane na 260 Remington. Mogę włożyć moją skalibrowaną łuskę do jego komory, ale nie mogę włożyć jego skalibrowanej łuski do mojej komory, ponieważ mój luz zamka w moim karabinie jest dłuższy niż luz zamka w tym karabinie. Ale dzięki temu narzędziu dokładnie wiem, co mam i mogę ustawić matrycę, aby uzyskać dokładnie 2 tysięczne cofnięcia barku, co wystarczy, aby uzyskać dobre, niezawodne działanie z dowolnej komory.
Wielu facetów pyta, czy potrzebujesz specjalnej matrycy do produkcji specjalnej amunicji. Cóż, rodzaje amunicji, których używam, i rodzaje karabinów, z których strzelam, prawdopodobnie nie potrzebujesz niczego specjalnego. Używałem wielu różnych matryc przez lata, ale przez cały czas, kiedy strzelałem z precyzyjnych karabinów i długodystansowych rzeczy, używałem matryc Reddinga. I to nie znaczy, że inni producenci nie robią matryc, których możesz użyć. To po prostu oznacza, że ja ich nie używałem z żadnego konkretnego powodu, poza tym, że dokładnie wiem, co dostaję, kiedy dostaję matrycę Reddinga.
Najważniejszą rzeczą, na którą bym zwrócił uwagę w matrycy, jest to, że po pierwsze, musi ona skalibrować twój kawałek mosiądzu do odpowiednich wymiarów. Nie miałem problemów z żadnymi matrycami od żadnych producentów, którzy by tego nie robili. Myślę, że większość problemów, które mają faceci, wynika z nieprawidłowego wymiaru komory karabinu lub z tego, że nie rozumieją związku między matrycą a komorą, ani jak ją zmierzyć. Więc co do tego, jaką matrycę chcesz użyć, spróbuj, co masz, i zobacz, co uzyskasz. Najważniejszą rzeczą, którą bym polecił, jest to, że jeśli wykończenie jest trochę szorstkie, wypoleruj swoją matrycę, wiesz, spraw, aby była ładna i błyszcząca i gładka, aby uzyskać mniejszy opór podczas wciskania łuski.
Te dwie matryce to dwie matryce, których używam najczęściej. Z tych dwóch matryc, tej, której używam 90% czasu, jest matryca po prawej stronie. Jest to matryca Redding Type S Full Length Bushing Die. I co oni zrobili z tą matrycą, to, wiesz, mają pustą, która jest korpusem, i wycięli ją do korpusu i rozmiaru barku 260 Remington, ale zostawili tylko półkę w środku, która jest nadwymiarowa, więc pomieści tę tuleję. Tę tuleję, wiesz, możesz kupić w dowolnym rozmiarze, jaki chcesz. Są one dostępne w przyrostach co tysięczną. Więc jakikolwiek rozmiar szyjki chcesz, po prostu zamów tuleję. Mam filmy o tym, jak zdecydować, którą tuleję chcesz, więc kiedy będę mógł się tym zbytnio zająć, to jest tylko standardowa matryca Redding Full Length Sizing Die. I jest ona po prostu przycięta do, wiesz, minimalnego rozmiaru komory dla minimalnych matryc kalibrujących, rozmiar dla 260 Remington. I zrobili szyjkę wystarczająco małą, wymiary wystarczająco małe, aby działała z mosiądzem Remington i mosiądzem Lapua.
Więc możesz zobaczyć, jeśli sprawisz, że będzie działać dla mosiądzu Remington, to będzie skalibrować mosiądz Lapua znacznie, znacznie bardziej, niż to jest potrzebne. A sposób, w jaki kontrolują średnicę szyjki w matrycy do pełnego kalibrowania, polega na użyciu tego trzpienia rozszerzającego. Ten okrągły przycisk na końcu trzpienia, kiedy go wyciągasz, kiedy wpychasz łuskę do matrycy, będzie mocno ściskał szyjkę, a następnie, kiedy wyciągasz ją z matrycy, ten przycisk lub trzpień rozszerzający otworzy szyjkę do wymiaru, który ustalili dla tej łuski. Ogólnie rzecz biorąc, uzyskasz średnicę wewnętrzną szyjki o jeden do półtora tysięcznych mniejszą niż średnica pocisku, jeśli użyjesz trzpienia rozszerzającego.
W matrycy z tuleją możesz użyć trzpienia rozszerzającego lub nie. Możesz ustawić wymiar szyjki po prostu używając tulei. I robiłem to przez lata. Kiedy zacznę kalibrować, powiem ci, co robię inaczej teraz, po prostu ze względu na środowisko, w którym strzelam. Ale możesz albo użyć trzpienia rozszerzającego, albo nie używać trzpienia rozszerzającego z matrycą z tuleją. Ze standardową matrycą do pełnego kalibrowania musisz mieć trzpień rozszerzający na miejscu, chyba że wyślesz swoją matrycę i zostanie ona honowana do takiego samego wymiaru jak średnica szyjki twojego mosiądzu, którą chcesz. Ale nie znam nikogo, kto by to robił, ale to jest opcja.
Zdobądź dowolną matrycę, którą chcesz, o ile działa, działa. Nie sądzę, aby ta część procesu miała duże znaczenie pod względem precyzji, dokładności lub niezawodności.
Zanim przejdziemy do segmentu, który pokazuje, jak faktycznie kalibruję mosiądz, pomyślałem, że jeszcze raz poruszę temat utrzymywania wszystkiego w czystości i dobrym nasmarowaniu. Jeśli to zrobisz, cała ta sprawa staje się łatwiejsza. Więc utrzymuj mosiądz w czystości przed włożeniem go do matrycy. Upewnij się, że twoja matryca jest czysta. Wypoleruj wewnętrzny wymiar lub wewnętrzną powierzchnię matrycy, jeśli chcesz. Wiem, że to robiłem i to zrobiło dużą różnicę w wysiłku potrzebnym do przepuszczenia łuski przez matrycę, a także wypoleruj ten przycisk rozszerzający. Teraz, kiedy wróciłem do używania przycisku rozszerzającego w mojej matrycy. Możesz użyć czegokolwiek chcesz do smarowania, czegokolwiek chcesz do czyszczenia mosiądzu, nie obchodzi mnie to. Nadal używam tego samego, czego używam od prawie 20 lat. Więc mam te informacje na stronie internetowej w mojej liście narzędzi. Jest artykuł o tym, czego używam do narzędzi i mój przewodnik krok po kroku, jak przeładowuję, jak robię wszystko. Wszystko jest tam do obejrzenia. Ale tak czy inaczej, utrzymuj wszystko w czystości, utrzymuj wszystko dobrze nasmarowane, a wszystko to będzie działać znacznie lepiej.
[Muzyka]
Dobra, nasz mosiądz jest czysty, nasza matryca jest czysta. Naoliwiłem moje łuski. Używam Hornady One Shot. Działa naprawdę dobrze. Łatwo jest robić duże partie takie jak ta. Następną rzeczą, o której porozmawiamy, jest powrót do tematu luzu zamka. Użyję analogii, kiedy spojrzysz na te części, to jest uchwyt łuski. Wyobraź sobie tylko, że uchwyt łuski jest jak czoło zamka i nasz karabin. To jest koniec, który jest wspierany przez łuskę w denku. Gdyby to było w karabinie, byłoby to czoło zamka. I kiedy komorujesz to, wpychasz to do komory twojego karabinu. Nazwiemy matrycę komorą.
Więc jeśli pamiętasz, kiedy rozmawialiśmy o specyfikacjach SAAMI i wszystkim, matryca jest zaprojektowana tak, aby była trochę mniejsza niż komora dla danego naboju. Więc pozwala ci to na pobranie małego pomiaru z tej łuski, zmniejszenie jej rozmiaru, tak aby łatwo wsunęła się do komory naszego karabinu, kiedy będziemy strzelać. Więc zrobimy to, wkręcimy to do prasy i umieścimy nasz uchwyt łuski na miejscu, a następnie nasza łuska pójdzie tam, i po prostu przesuniemy tłok w górę do matrycy, aż uzyskamy odpowiedni pomiar, który daje nam cofnięcie barku. I pamiętasz, że musimy nawiązać kontakt. Łuska musi nawiązać kontakt z barkiem wewnątrz matrycy, aby uzyskać cofnięcie barku. I nawet jeśli dążysz do zerowego cofnięcia, innymi słowy, nie chcesz dodatkowego luzu, nadal musisz dotrzeć do tego punktu, aby zrekompensować wzrost łuski, gdy jest ona ściskana w tej matrycy.
Więc wydłuży się trochę, gdy łuska jest ściskana wewnątrz matrycy, przesunie się trochę do przodu, i nadal musisz dojść do tego barku i przynajmniej go dotknąć, aby twoja łuska mogła wrócić do twojego karabinu. Więc chcesz uzyskać co najmniej zerowe cofnięcie barku po przejściu przez matrycę do pełnego kalibrowania. Zalecam uzyskanie co najmniej dwóch tysięcznych cofnięcia. Wszystkie te łuski, które wam pokazałem, były skalibrowane na 2 tysięczne przez wiele strzałów. Nic nie zepsujesz, a na dodatek nie zepsujesz celności. Jeśli chłopaki oglądają moje filmy, widzą moje Instagram, wszystkie te rzeczy, wszystkie te zdjęcia grup i wszyscy strzelamy na długi dystans, wszystko to jest dokładnie tym, jak robiłem to od zawsze. Więc uzyskuję całkiem dobrą celność. Nie ma powodu, dla którego wy nie mielibyście.
Dobra, przejdźmy dalej. Mamy tam nasze czoło zamka. To jest nasza komora. I z odrobiną szczęścia nic się nie zmieniło, bo teraz się spieszę i chcę dokończyć ten mosiądz dla karabinu Jake'a. Więc to, co lubię robić, to zaczynam, kiedy ustawiam matrycę, zaczynam, opuszczam ją. Więc nie będę miał łuski. Podniosę tłok i po prostu wkręcę tę matrycę, aż dotknie. To mój punkt wyjścia. A potem cofnę się. Jeśli nie znam wymiarów mojej komory, nic nie wiem o tym karabinie ani o tej matrycy, cofnę się o około 1/8 obrotu i po prostu dokręcę pierścień blokujący palcami. A potem wezmę jedną łuskę i przepuszczę ją tam, i zmierzę mój bark, żeby zobaczyć, czy mam jakieś cofnięcie. Jeśli mam jakieś cofnięcie, cofnę się o kolejne 1/8 obrotu i ponownie przepuszczę łuskę.
Między tymi dwoma przejściami przez matrycę, ponownie naoliwię łuskę, ponieważ chcę, aby weszła do matrycy tak samo, jak za pierwszym razem. I zasadniczo będę tak robić, dopóki nie uzyskasz cofnięcia. Nie musisz używać nowej łuski za każdym razem. Możesz używać jednego kawałka mosiądzu przez cały czas. A potem z tym kawałkiem mosiądzu, kiedy będę pewien, że podoba mi się cofnięcie przy pierwszym kawałku, wyjmę go. To jest nadal za każdym razem, kiedy się poruszam, i po prostu dokręcam pierścień blokujący palcami. Wezmę inny kawałek, przepuszczę go tam, upewnię się, że jest dokręcony i zablokuję pierścień blokujący z łuską na miejscu. I zasadniczo to robi, to kwadratuje wszystko do tłoka. Kwadratuje nakrętkę blokującą do góry prasy z łuską w środku i wszystkim. A potem, kiedy skończę, sprawdzę więcej, tylko po to, żeby upewnić się, że nadal uzyskuję taką samą ilość cofnięcia. A potem po prostu będę z tym działać.
Mam nadzieję, że ten jest we właściwym miejscu. Pamiętaj, mówiłem ci, że mój karabin 260 Comp ma inny luz zamka niż 260 Jake'a. 260 Jake'a ma krótki luz zamka, więc mamy tylko około tysięcznej do półtora tysięcznej luzu między go-gauge a naszym czołem zamka. Więc nigdy więcej tego nie zrobię. Niektórzy faceci robią to tak, że biorą nowy kawałek mosiądzu, wkładają go do komory, i jest to prawie jak dopasowanie rękawiczki od razu, a potem nie musisz prawie nic robić, kiedy kalibrujesz i robisz wszystkie te rzeczy. Nie lubię tego robić. Utrudnia to komorowanie pierwszej rundy. Utrudnia to kalibrowanie po tym, jak wyjdą. Niektóre łuski trzeba doprowadzić aż do matrycy, aby uzyskać pewne działanie kalibrujące na podstawie łuski.
Tak czy inaczej, jest to krótki, bardzo krótki luz zamka. Więc muszę go doprowadzić do końca i faktycznie przekraczam wielu facetów, kiedy dochodzą do tego punktu, myślą, że skończyli z regulacją. Nie, wcale tak nie jest. Będzie trochę sprężystości w tej łusce, całkiem sporo sprężystości, faktycznie. Więc jeśli uderzysz w dół, nie zatrzymuj się, po prostu kontynuuj. A gdy łuska wchodzi do środka, będzie pchać. Faktycznie poczujesz bark, kiedy dotknie tej matrycy.
Dobra, przejdźmy do tej łuski. Zobaczmy, co uzyskamy. Faktycznie poczujesz to po pewnym czasie i zdobędziesz trochę doświadczenia. Poczujesz różnicę między po prostu kalibrowaniem kawałka mosiądzu a faktycznym dotarciem do kontaktu z barkiem z matrycą. I poczujesz, jak uderza w bark w matrycy i zaczyna się kompresować.
Dobra, mam 2 tysięczne cofnięcie barku, dokładnie tyle, ile chcę. Więc zasadniczo moje ostatnie ustawienie na tym z dokręconym pierścieniem blokującym, jak opisałem, i zdjąłem go, wyczyściłem, cokolwiek. Dopóki pozostaje na tej stacji, jest to prasa obrotowa, więc każda z nich będzie miała trochę różnicy, trochę tolerancji. Ale jeśli pozostawisz je w tym samym miejscu, zazwyczaj będzie dobrze z twoim ustawieniem matrycy.
Jeśli potrzebowałbym więcej luzu, innymi słowy, jeśli pozostałoby 1,5685 lub 1,5695, ponieważ nie uzyskałem cofnięcia, po prostu poluzowałbym to i obróciłbym to tylko bardzo lekko, a następnie dokręciłbym palcami ponownie. Przepuściłbym łuskę i sprawdziłbym to. Ponieważ kiedy już osiągniesz ten punkt kontaktu z barkiem i matrycą, nie potrzeba wiele, aby zacząć go cofać. Bardzo małe ilości. Więc mam na myśli, ledwo przesuwając tę matrycę zgodnie z ruchem wskazówek zegara bliżej uchwytu łuski, i chcesz często sprawdzać i chcesz utrzymać takie samo smarowanie na łusce przez cały czas.
Dobra, teraz, kiedy wiem, że jest dobrze, pozwól mi przepuścić kolejną. Pamiętaj, mówiłem ci, że coś robię teraz trochę inaczej. Kiedyś byłem wielkim zwolennikiem, nadal jestem wielkim zwolennikiem, nie używania trzpienia rozszerzającego w matrycy z tuleją, ponieważ nie jest on potrzebny. Jednak jeśli strzelasz nad betonowym najazdem, zwłaszcza jeśli jesteś na podwyższonej pozycji, jak strzelanie z barykady lub czegoś w tym stylu, a twój mosiądz spada trzy lub cztery stopy na ziemię, prosto na beton, skończysz z mnóstwem wgnieceń.
Więc kiedyś używałem tego trzpienia rozszerzającego. To jest tylko trzpień rozszerzający Sinclair z trzpieniem w środku. Jest zaprojektowany do wypychania szyjek, aby można było je obrabiać, aby uzyskać, wiesz, spójną grubość szyjki. Ale działa naprawdę dobrze, aby po prostu oczyścić wewnętrzny rozmiar szyjki. Więc jeśli miałem jedną wgniecioną łuskę i ją zobaczyłem, po prostu nałożyłem trochę smaru do środka i przepuściłem przez ten trzpień rozszerzający, wrzuciłem ją z resztą mosiądzu, a następnie po prostu przepuściłem przez moją matrycę z tuleją bez trzpienia rozszerzającego. I to działa dobrze. Ale zauważyłem, że mam mnóstwo mosiądzu, który został wgnieciony, więc zaczęło to być żmudne i kilka razy złapałem się na tym, że tego nie widzę.
Więc podjąłem decyzję o wyjęciu tego trzpienia rozszerzającego, wypolerowaniu go i pozostawieniu w matrycy. Sprawdziłem, myślę, że skalibrowałem 10, tak, skalibrowałem 10 tylko z tuleją, i skalibrowałem 10 z wypolerowanym trzpieniem rozszerzającym i wszystkim. A potem załadowałem wszystkie, wiesz, wszystkie 20 z nich, a potem przetestowałem obie metody. Jedna z trzpieniem rozszerzającym, jedna bez trzpienia rozszerzającego. Przetestowałem prędkość i celność, i nie było żadnej różnicy między nimi. Więc to nic nie zepsuje, jeśli utrzymasz wszystko dobrze nasmarowane.
Tuleja, która jest na miejscu, to tuleja 292. I przepuszczając ją z powrotem przez ten trzpień rozszerzający, utrzymuję moje szyjki 292. Więc nie dzieje się wiele, poza prostowaniem wnętrza tej szyjki, gdzie została lekko wgnieciona przy wylocie, gdy wracam przez ten trzpień rozszerzający. Więc teraz zrobię jeszcze kilka. Pomiar. Pamiętasz, mówiłem, że zawsze robię małą karteczkę samoprzylepną, na której zapisuję wszystkie moje wymiary. Wszystko, co zrobiłem, to wziąłem karteczkę samoprzylepną z ostatniego razu i przykleiłem ją tutaj, i wszystko się zgadza. Oczywiście nic się nie zmieniło.
Zanim pójdę dalej, porozmawiajmy szybko o Delta Magnum. Duża różnica między zwykłym nabojem z szyjką, jak 260, a 300 Win Mag, jak nabój z pasem, jest taka, jak one się opierają. Pamiętasz, mówiliśmy o luzie zamka, to jest różnica między tym, gdzie jest, przestrzeń, ilość luzu, przestrzeń, którą zajmuje między czołem zamka a wszystkim, co zatrzymuje ruch łuski do przodu. Więc w przypadku naboju z szyjką, to, co zatrzymuje ruch do przodu tej łuski, jest właśnie tam, na nachyleniu tego barku. Więc gdy wchodzi, uderza w komorę, tam się zatrzymuje. Więc nasz luz zamka to wymiar, dosłownie, wymiar od tego denka do miejsca, gdzie się zatrzymuje.
Magnum z pasem, luz zamka jest mierzony od przedniej krawędzi pasa. Od czoła zamka do przedniej krawędzi pasa, to jest twój luz zamka. Nie opierają się na barkach, kiedy są nowe. Więc to, co zrobimy z Magnum z pasem, co ja robię z Magnum z pasem, to ustawiamy luz zamka poprawnie. Wybierz mój 300 Win Mag, który był jednym z moich pierwszych projektów na tokarce. Ustawiliśmy luz zamka z trzema tysięcznymi luzu na go-gauge. Więc kiedy komoruję nowy kawałek mosiądzu, wystrzeliwam go, wypełnia komorę, a bark styka się z barkiem komory. Teraz ten mosiądz, ten kawałek mosiądzu, uformował się jak rękawiczka do mojej komory. Jest tam trzy tysięczne luzu. Więc kiedy wystrzeliłem i wysunął się, wrócił w tę stronę. Więc teraz, jeśli włożę go z powrotem do komory, przednia krawędź tego pasa nie styka się już z przednią krawędzią wnęki pasa wewnątrz komory. Teraz jest wspierany od denka łuski do barku.
Więc teraz, co zrobię, to zmierzę, tak jak robię te łuski 260, za pomocą komparatora, który pasuje do tego kąta barku, i ustawię moją matrycę 300 Win Mag, aby tylko lekko cofnąć bark o dwa tysięczne. A to zasadniczo da mi tysięczne luzu za pasem tutaj i utrzyma mój dwutysięczny luz przez pas tutaj lub przez denko łuski tutaj. Ma sens. Więc następnym razem, gdy wystrzelę i wcisnę to do komory, wypychacz, wyrzutnik sprężynowy będzie pchał tę łuskę, i to, co ją zatrzyma, co ograniczy ruch do przodu, będzie bark wewnątrz komory, zamiast pasa.
Magnum z pasem nie różnią się od nabojów z szyjką, o ile karabin ma prawidłowy luz zamka. Możesz ustawić to na dwa do dwóch tysięcznych cofnięcia na barku, zamiast na pasie jako indeks luzu zamka, lub tam, gdzie zatrzymuje się w komorze. Teraz bark faktycznie styka się, tak jak nabój z szyjką.
Następnym pytaniem byłoby, ile strzałów można oczekiwać od Magnum z pasem, zanim dojdzie do pęknięcia denka łuski. Nie mam pojęcia. Strzelałem z kawałka mosiądzu Gun Works, który recenzuję, 20 razy z mojego 300 Win Mag, wszystko w ciągu kilku dni. Za każdym razem, gdy strzelałem, cofałem go o dwa tysięczne, tak jak opisuję tutaj, i prowadziłem bardzo dobre notatki o tym, jak wymiary pozostawały takie same lub zmieniały się, gdy mosiądz twardniał podczas strzelania. Nie musiałem odpuszczać tego kawałka mosiądzu aż do jedenastego strzału. Pod koniec 20 strzałów wszystko było w porządku. Gniazda spłonek były ciasne, łuski nadal się cofały, nadal wchodziły do mojej komory, denko łuski nie pękło i nie odpadło, nie wybuchło, wszystko było w porządku. I to było z gorącym ładunkiem, który był na granicy ciśnienia.
Więc miałem inne Magnum z pasem, to samo z mosiądzem Winchester, mosiądzem Hornady i mosiądzem Weatherby. I strzelałem z nich, wiesz, osiem do 12 razy, nigdy nie miałem problemu. Więc nie ma nic inherentnie innego w przepuszczaniu Magnum z pasem przez matrycę, niż to, co właśnie wam pokazałem z moim mosiądzem 260.
Poruszę ponownie temat pęknięcia denka łuski. Nadal twierdzę, że to nie jest normalne. I wszystko, o czym kiedykolwiek słyszałem, było zawsze anegdotyczne. Innymi słowy, nawet innym ludziom nie zdarza się to zbyt często. Teraz, jedna rzecz, którą pamiętam, kiedy o tym myślę, to mój kumpel rozwija nabój i ktoś zrobił dla niego partię mosiądzu do wypróbowania. Uzyskał dwa lub trzy strzały, a potem nastąpiło gwałtowne pęknięcie denka łuski w komorze. Więc wziął inne kawałki mosiądzu, które zostały wystrzelone tyle samo razy, i obciął je, tak jak pokazałem na tym mosiądzu 260. A mosiądz był tak cienki, że wyglądał, jakby był cieńszy aż do główki, niż był przy barku. To nie jest w porządku. To był kiepski mosiądz. Inne razy, kiedy słyszałem o pęknięciach denka łuski, zawsze były, jak powiedziałem wcześniej, anegdotyczne. Więc widzisz to na Facebooku lub słyszysz o meczu, ale nigdy tak naprawdę tego nie widzisz. I wiesz, w większości przypadków, kiedy o tym słyszysz, zawsze jest to kiepski mosiądz, albo jeśli zapytasz faceta, jak bardzo cofnąłeś bark na tym, on nawet nie wie.
Więc powiem ci, z mojego doświadczenia i używania, używałem wszystkiego, od mosiądzu Remington w 260. Używałem tylko w 260, używałem mosiądzu Remington, ADG, Alpha i Lapua. I nigdy nie miałem problemu. Jeśli chodzi o Magnum z pasem, gdzie widziałem najwięcej rozciągania w łusce, i przy pierwszym strzale, używałem mosiądzu Weatherby, Winchester, Remington, Gun Works, ADG, myślę, że to wszystko. Ale mogło być więcej. I strzelałem z nich, wiesz, te, które pamiętam, strzelałem z tego mosiądzu Gun Works 20 razy zeszłej jesieni. Strzelałem z całego mojego mosiądzu Winchester przed tym przeglądem, wszystkie miały dziewięć strzałów, kiedy je wymieniłem i zacząłem używać Gun Works. I nie było żadnych awarii, zero awarii. Używałem mosiądzu Hornady w 300 Weatherby. Uzyskałem 12 strzałów z mosiądzu Weatherby. Nie pamiętam, myślę, że to było w 300 Weatherby. Oczywiście Remington był 7 Remington. Nigdy nie miałem pęknięcia denka łuski, nigdy, karabiny gazowe, karabiny zamkowe, nic.
Więc dam wam małą demonstrację, jak mogą wyglądać liczby, pokazując wam różnice wymiarowe między nowym mosiądzem, mosiądzem po wystrzale i skalibrowanym mosiądzem w karabinie Jake'a.
Dobra, chłopaki, to jest całkiem oczywiste. Tak jak mówiłem wcześniej, żaden z długości barku, czyli wymiar od denka łuski do tego komparatora, te liczby wcale nie wyglądają tak, jak pokazałem w filmie i w starej lufie Jake'a. Ale pamiętajcie, że oczywiście pracowaliśmy z inną lufą, miała bardzo krótki luz zamka i używałem innego wkładu komparatora. Więc wszystkie te rzeczy są porównawcze. Upewnij się, że używasz tych samych narzędzi i prowadzisz bardzo dobre notatki na temat wszystkiego. Ale tak czy inaczej, to całkiem dobry przykład. Mosiądz Alpha Munitions faktycznie był najdłuższym mosiądzem, jakiego kiedykolwiek używałem w komorze 260. Więc od razu nie rośnie tak bardzo, jak niektóre inne marki, których używałem.
Więc od nowego kawałka mosiądzu przy 1,571, urósł tylko o cztery tysięczne przy strzale, a potem tylko cofamy o 2 tysięczne. Więc ten kawałek mosiądzu jest całkiem rozpieszczony, nie będzie się dużo ruszał. Całkowita długość to po prostu całkowita długość, dosłownie od denka łuski do wylotu. To nie jest tak naprawdę dokładna liczba na nowym, mam na myśli, że jest, ale faktycznie przyciąłem go do 2,020 przed strzałem. Więc długość po strzale jest o cztery i pół tysięczne krótsza, a to dlatego, że mosiądz się porusza i, wiesz, formuje się w tę komorę, a potem, kiedy go skalibrujemy, wysuwa się z powrotem do 2,019.
Średnica podstawy to najgrubsza część przy obręczy łuski. To jest, wiesz, coś, na czym zdecydowanie chcesz uzyskać trochę działania kalibrującego, aby ułatwić komorowanie, zwłaszcza gdy masz wodę, kurz lub brud. Możesz zobaczyć, że urósł o dwa i pół tysięczne od nowego do po wystrzale, a potem cofnęliśmy go o jeden.
Średnice barku poniżej barku, gdzie łączą się szyjka i bark. To połączenie tam na dole, ostatnia duża średnica łuski. Nowa była 4,53, po wystrzale 4,555, a potem wcisnęliśmy ją z powrotem do matrycy do pierwotnej średnicy barku. To jest kolejna, która jest większa w mosiądzu Alpha niż w jakimkolwiek innym, którego używałem. Tak czy inaczej, nie sądzę, żeby to było złe. Myślę, że to dobrze, zwłaszcza dla długowieczności łuski.
Więc długie życie, wiesz, tak naprawdę nie, mam na myśli, spójrz na te liczby i jeśli pamiętasz, że ten banknot dolarowy ma grubość czterech i pół tysięcznych, spójrz na wymiary tam. Możesz zobaczyć, że nic się nie zmienia zbytnio, ale zdecydowanie ma to wpływ na to, jak łatwo ta łuska będzie komorować, jeśli masz na niej jakieś śmieci, wiesz, jakiekolwiek złe warunki.
Średnica zewnętrzna szyjki, wiesz, przeszliśmy na wybieranie tulei szyjkowych i wszystko. Jest tam podział. Nowy mosiądz był oczywiście za ciasny dla mojego gustu, więc przepuściłem go przez trzpień rozszerzający, aby doprowadzić go do 292, a potem wystrzeliliśmy, uzyskaliśmy 297 na łusce po wystrzale, a potem skalibrowaliśmy z powrotem do 92 za pomocą tulei 292 i fabrycznego trzpienia rozszerzającego na miejscu. Więc jeśli utrzymasz to wszystko ładnie wypolerowane, działa całkiem dobrze. A potem na dole jest matryca Redding Type S z tuleją, ta sama, której użyłem w filmie, tylko z trochę innym ustawieniem i na innej prasie i wszystkim z tuleją 292. Ale tak czy inaczej, oto podział tego, przez co przechodzi kawałek mosiądzu, gdy jest wystrzeliwany w 260 Remington Jake'a i kalibrowany w tej matrycy Redding.
Dobra, chłopaki, to w zasadzie wszystko. To nie jest wszystko, co wiem o pełnym kalibrowaniu. Jeśli chcesz bardziej szczegółowych informacji, polecam przeczytać ten artykuł. Znacznie łatwiej jest usiąść i napisać o tym, niż mówić, ponieważ nie pamiętam połowy rzeczy, które mogę wam mówić. Cały punkt polega na tym, aby zachować prostotę. Nie ma powodu, aby przesadnie myśleć o kalibrowaniu mosiądzu. Chcesz oczywiście, aby był niezawodny, chcesz, aby łuska wchodziła prosto do komory, tak jak pokazałem, abyś mógł wystrzelić nabój, i nie chcesz rezygnować z celności z tego powodu. I z mojego doświadczenia wynika, że nie zrezygnujecie z celności.
Dobrym przykładem tej grupy jest ta tutaj. Została wystrzelona z mojej nowej lufy 6.5 Creedmoor, która jest skalibrowanym mosiądzem, wykonanym dokładnie tak samo, jak właśnie pokazałem z 260 Jake'a. Jake wystrzelił grupy podobne do tej z tej lufy. Widzę, jak faceci cały czas mówią, że gonią za maksymalną celnością, kalibrując swój mosiądz, a co to jest maksymalna celność? Mam na myśli, jeśli możesz strzelać z ćwierć minutowej grupy w polowym karabinie, leżąc na dwójnogu i worku z tyłu, nie wiem, czego bym gonił.
Więc tak czy inaczej, to ten sam proces, którego używam do wszystkiego, od moich karabinów ekstremalnie dalekiego zasięgu, jak mój karabin snajperski w 338 Edge, aż po mój fabryczny karabin 300 Win Mag Seco i 300 Win Mag. Więc działa dla wszystkich. Pamiętaj tylko o luzie zamka, o związku między twoim nowym mosiądzem, mosiądzem po wystrzale, komorą i twoją matrycą kalibrującą. Zainwestuj w te narzędzia pomiarowe. Nie możesz tego zrobić bez nich. Nie możesz po prostu postępować zgodnie z instrukcjami matrycy, gdy ją dostajesz. Przychodzi w pudełku, wkręć ją, a potem, dopóki jest w komorze twojego karabinu, wszystko jest w porządku. Nie masz pojęcia, jak bardzo cofnąłeś łuskę. Więc po prostu zdobądź narzędzia, zainwestuj w narzędzia, a całkowicie to zrozumiesz, gdy zaczniesz je mierzyć.
Tak czy inaczej, koniecznie sprawdź ten artykuł. Jeśli potrzebujesz jakiejkolwiek innej pomocy z przeładowaniem, wszystkie drobne szczegóły mojego procesu są już w filmie. Chciałem tylko, aby wszystko dotyczyło kalibrowania. Więc tak czy inaczej, sprawdźcie to. Dzięki za oglądanie i do zobaczenia następnym razem.
[Aplauz]