Transcription
Cześć, ja jestem Kuba, a to jest kanał, na którym możesz śledzić moje poczynania w walce z ekstremalną otyłością. Jeszcze jakiś czas temu ważyłem ponad 300 kg. Aktualnie ważę 183 kg i moja waga cały czas systematycznie spada.
W poprzednich materiałach opowiedziałem ci swoją historię o tym, jak tyłem, jak do tego doszło, jak wyglądało moje życie. Opowiedziałem ci także o tym, jak schudłem ponad 100 kg, co dokładnie robiłem, co jadłem, jak jadłem. ymm jaką aktywność w ciągu dnia miałem. Jeżeli nie widziałeś tych materiałów, możesz je obejrzeć na moim kanale. Linki do nich zostawiam również w komentarzu pod tym filmem.
W dzisiejszym nagraniu natomiast chciałem poruszyć temat yyy leków z grupy GLP1. Yyy, wiecie, tych magicznych, w cudzysłowie magicznych leków na odchudzanie, które robią taki szum na zachodzie, ale także od kilku lat są bardzo popularne w Polsce. To leki przede wszystkim kierowane dla cukrzyków, ale ich działanie wspiera również odchudzanie, pomaga również w otyłości, dlatego wiele osób po prostu sięga po nie.
Na wstępie chciałem zaznaczyć, że nie jest to porada medyczna. Ja nie jestem żadnym specjalistą, lekarzem, endokrynologiem. Yyy, to co powiem w tym materiale to jest tylko i wyłącznie moje zdanie, moja opinia yyy i moje doświadczenie również, które wyniosłem właśnie z używania tych leków, bo tak się składa, że w tamtym roku przez jakiś czas brałem małą dawkę tirzepatydu, czyli leku o nazwie Monaro, ale o tym powiem więcej za chwilkę.
Na wstępie jeszcze warto zaznaczyć, czym w ogóle są te leki. Tutaj wiecie, nie będę wam podawał regułek z internetu, nie będę używał jakichś trudnych słów. W totalnym uproszczeniu po prostu te leki działają w ten sposób. Do tego zostały przede wszystkim stworzone yyy żeby regulować poziom cukru we krwi, ale działają również w ten sposób, że spowalniają opróżnianie yyy żołądka, dzięki czemu dłużej po prostu jesteście syci. W praktyce to wygląda w ten sposób, że po prostu wasz apetyt, wasze takie zachcianki na słodkie chociażby, no mocno się wypłaszczają. macie dużo większą kontrolę nad jedzeniem i w konsekwencji czego po prostu chudniecie, bo dostarczacie mniej energii, mniej kalorii do organizmu.
Dobrze, to chyba tyle, jeżeli chodzi o sam wstęp. Słuchajcie, jak to wyglądało u mnie, bo powiedziałem, że przyjmowałem Tear Patyt przez jakiś czas brałem małą dawkę leku o nazwie Mandjuro, Monjaro, przepraszam. i jak to w ogóle od samego początku u mnie wyglądało, bo właśnie w tym materiale chciałbym się skupić przede wszystkim na tym właśnie jak to wyglądało u mnie i u paru moich znajomych osób, które równolegle ze mną też przyjmowały ten leg, z którymi codziennie miałem kontakt i wymienialiśmy się jakby doświadczeniami, spostrzeżeniami.
Także zaczynając jakby od mojej przygody, wszystko zaczęło się od badań w październiku 2024 roku. wtedy zrobiłem, wtedy w badaniach też wyszło, że mam już jakieś problemy z cukrzycą, między innymi problemy z cukrzycą i dostałem wtedy, słuchajcie, tabletki, totalnie podstawowe, tabletki standardowe tabletki, tak zwaną metforminę, które uważałem wtedy, że zrobiły bardzo dużo dobrego. W sensie ja wtedy przypisywałem, słuchajcie, metforminie całą sprawczość, bo wtedy w tamtym okresie, kiedy zacząłem brać metforminę wprowadziłem też dietę. I teraz z perspektywy czasu widzę, że dieta zrobiła wtedy lwią część tego efektu, który nastąpił. A efekt był taki, że miałem dużo większą kontrolę nad jedzeniem. Ja wtedy to nazywałem, że po prostu poczułem poczułem trzeźwość i faktycznie przypisywałem to etforminie. Miałem dużo większą kontrolę, dużo mniejszy apetyt. W ogóle wtedy moje, słuchajcie, moje takie zaburzenia tak naprawdę się bardzo wypłaszczyły.
Żebyście mieli skalę tych zaburzeń. Słuchajcie, ja calutki czas wtedy miałem ochotę na coś słodkiego. Ja byłem cały czas głodny. Ja non stop chodziłem głodny dosłownie i to wiecie, to przeszkadzało jak taki bolący ząb w tle. Cały czas coś tam was ćmi z tyłu głowy. Nie możecie się na niczym skupić. Y niby wykonujecie jakieś swoje obowiązki codzienne, ale ale gdzieś w tle cały czas jest ten ból zęba. W tym przypadku właśnie ta ochota na słodkie. Dochodziło, słuchajcie, do takich absurdów, że ja kładłem się zaczy, no szedłem spać w nocy, myślałem o słodkim, kładłem się spać, no cały czas to słodkie w głowie spałem, później śniłem o słodkim. Dosłownie śniło mi się, że jem słodycze. A w nocy wstając do toalety, idąc do toalety, słuchajcie, po drodze ja i tak w domu nic słodkiego nie trzymałem, ale żeby, żeby sobie troszkę ulgi zafundować, potrafiłem zjeść parę łyżeczek, słuchajcie, z cukierniczki. Rozumiecie? Tu nie chodziło o przyjemność nawet z tego cukru, tylko po prostu o ulgę. Także no to były absurdy.
I właśnie po tej metforminie, a właściwie po tym, jak zacząłem już potem wprowadzać dietę do swojego życia, czyli wiecie tak naprawdę wypłaszczyłem to poprzez mniejsze ładunki glikemiczne posiłków, jakie przyjmowałem, nie jadłem już tyle węglowodanów, zrezygnowałem z cukru, nie miałem takich wyrzutów po prostu cukru jak dawniej i przez to też organizm działał zupełnie inaczej. Przypisując to wszystko metforminie byłem zafascynowany zupełnie działaniem tego leku. Tak wtedy po prostu też myślałem.
I teraz słuchajcie w momencie kiedy to był październik 2024 w momencie kiedy wtedy szedłem dalej za ciosem jakby jeździłem dalej po lekarzach trzymałem dalej dietę i właściwie no dopiero się rozkręcałem w tym w tym wszystkim. Trafiłem jakoś chyba w listopadzie już do mojej no przemiłej pani endokrynolog, która wtedy powiedziała mi więcej na temat właśnie leków z grupy GLP1. I wtedy pomyślałem, kurczę, że te GLP1 to brzmi w sumie bardzo logicznie. No jeżeli mój organizm jest zepsuty, że jeżeli ta metformina mnie trochę naprawia, to tak naprawdę te GLP1, że to być może mnie naprawi, że w końcu będę miał taki organizm jak zdrowi ludzie. I wtedy pomyślałem, dobra, to może być dla mnie, spróbujmy, zobaczmy.
I tak naprawdę byłem już wtedy zdecydowany na na te GLP1, ale jeszcze skonsultowałem tą sprawę przy okazji właśnie omówienia swoich wyników, które zrobiłem wcześniej z moją doktor pierwszego kontaktu. y usłyszałem wtedy, że bym się wstrzymał, że ogólnie fajnie, dobry pomysł, że GT GLP1 to jest dla mnie super sprawa, że w moim przypadku będzie to no strzzał w dątkę, ale żeby się wstrzymać, bo jest zaraz koniec roku, że może wiecie po nowym roku będą jakieś refundacje, bo to są ogólnie drogie drogie leki, że może jakieś refundacje wejdą, może coś się zmieni. No jest na to mała szansa, bardzo mała szansa, ale ale lepiej dmuchać na zimne. Poza tym jestem teraz na tej Metforminie od niedawna, więc więc tam i tak jakieś widełki trzeba spełnić chba trzy miesiące leczenia na Metforminie, żeby się kwalifikować do jakieś tam refundacji. Coś tak wtedy było. No i słuchajcie, ja mówię: "Dobra, no to w takim razie i tak się nie pali, więc mogę poczekać".
Także finalnie zacząłem przyjmować GLP1, dokładnie Tar the Patyt, czyli Monjaro, jakoś w lutym marcu 2025. I słuchajcie, jak to wyglądało od samego początku u mnie. Ten lek czy działał? Tak, działał. Faktycznie te pierwsze parę miesięcy czułem no dużą kontrolę, mniejszy apetyt. Faktycznie no kontrolowałem strasznie te posiłki. Sam wybierałem co mogę jeść. Żadne chcice nie miały tutaj nic do do powiedzenia, żadne tam zachcianki po prostu. No totalna kontrola. Było okej. Ale słuchajcie, ale jakim kosztem? kosztem takim, że ja miałem bardzo, ale to bardzo duże skutki uboczne. W sensie no czułem się tragicznie, no czułem się bardzo źle. Miałem bóle brzucha, yyy pompowało mnie, nie wiem, takie gazy mnie pompowały, ja strasznie mi się odbijało, ale też czułem, słuchajcie, że w brzuchu no, że rośnie coś we mnie. Dosłownie rozpychały mnie takie gazy. No nigdy takiego uczucia nie miałem po niczym innym. To jest coś, jakbyście wypili naprawdę dużo, dużo wody mineralnej na raz i czujecie się tacy wzdęci. No to był bardzo podobny efekt. No i tak jak mówię, odbijało się przy tym, ale też dyskomfort rozpierał w ogóle wszystkie wnętrzności. Ja miałem straszne bóle po prawej stronie brzucha do tego stopnia, że w pewnym momencie pojechałem zrobić USG, słuchajcie, woreczka żółciowego, czy po prostu nie mam kamieni na woreczku, bo wiecie, przy dużym spadku wagi, przy dużym spadku tłuszczu właśnie, y często tworzą się kamienie właśnie na woreczku żółciowym. I co się okazało, słuchajcie, nie byłem w stanie zrobić USG, bo byłem za gruby po prostu. No mówiąc wprost, byłem no no zbyt tłuszczu, zbyt dużo tłuszczu było wokół wątroby, wokół woreczka żółciowego i nie było tak naprawdę nic widać. To USG udało się zrobić dopiero jakieś kilka miesięcy później, kiedy już faktycznie trochę jeszcze tej wagi ze mnie zeszło, a schodziło wiecie tak akurat od góry, od ramion właśnie w dół tak ta waga fajnie schodziła, że dużo, dużo bardzo chudłem właśnie od góry. I właśnie w tym obwodzie, powiedzmy, na wysokości, na wysokości woreczka żółciowego dużo straciłem. Także wtedy udało się po tych kilku miesiącach zrobić USG i słuchajcie, woreczek był pusty, nie było żadnych kamieni, czyli wszystkie te dolegliwości tak naprawdę powodowały powodowały przyjmowanie tego leku.
I dla porównania wiecie co, no te parę osób, które równolegle ze mną przyjmowało ten lek, paru tych moich znajomych tutaj dla porównania mój kolega, słuchajcie, nie miał żadnych skutków bocznych kompletnie. Rozmawialiśmy codziennie, konsultowaliśmy to przyjmowanie tego leku. On się czuł świetnie, nie miał najmniejszego w ogóle cienia żadnych żadnych powikłań, nic tam się nie działo. Natomiast moja koleżanka była gdzieś pomiędzy nami. Ona troszkę tam troszkę odczuwała te skutki i ten dyskomfort, ale nie był to taki poziom jak u mnie. No u mnie to wyglądało, wiecie, jak jakbym w sumie zafundował sobie jakbym sobie włączył jelitówkę tylko po to, żeby nie mieć apetytu trochę na tej zasadzie. No nie było to komfortowe na pewno, ale no dla dobra sprawy no ciągnąłem to i słuchajcie, ciągnąłem to te trzy miesiące właściwie chyba trwało ten ten fajny efekt, gdzie to działało dwa, trzy miesiące, a później kiedy kiedy poczułem, że ten tego efektu już nie ma, że już jak w sensie inaczej efekt efektu tego apetytu, bo skutki uboczne utrzymywały się cały czas, ale po dwóch albo trzech miesiącach skończył się efekt właśnie tego takiego wiecie wspierania, tego właśnie wsparcia w tym apetycie. Poczułem, że nie działa to tak jak na początku, że no wiecie, no, że właściwie wróciło to do normy, tak jak czułem się kiedyś i to był, słuchajcie, moment, w którym ja powinienem wtedy zwiększyć dawkę tak naprawdę, ale ja nie chciałem dawki zwiększać i to to wynikało tak naprawdę z kilku powodów. Po pierwsze ideologicznych, ale no tego nie chcę teraz rozwijać. poruszymy ten temat w innym materiale. Y, drugim powodem była cena, bo te leki są bardzo drogie. Ja wtedy płaciłem, słuchajcie, jakieś 600 zł chyba miesięcznie przeliczając to na miesiące, na pojedynczy miesiąc, na pojedynczy miesiąc. Ale dla porównania mój kolega, słuchajcie, który bierze ten lek do dzisiaj, on obecnie przy większej dawce, dużo większej niż niż wtedy, bo ja brałem wtedy piątkę, ale to jeszcze do tego nawiąże. On teraz obecnie przy przy dużo większej dawce płaci 2000 miesięcznie. Rozumiecie? To nie są małe pieniądze, więc no rozumiecie, tutaj jakby cena też robi problem. Kolejnym, trzecim powodem, no mimo wszystko słuchajcie jest to farmakologia. No tutaj jakby nie chcę też tego tematu rozwijać, no bo każdy ma tam swoje jakieś jakieś wnioski na ten temat, ale uważam, że jeżeli nie trzeba, jeżeli nie są to jakieś tam leki ratujące życie, no w tym przypadku mogą być. Tutaj się zgadza, ale jeżeli nie są to jakieś leki na nadciśnienie, wiecie, jakieśne choroby przewlekłe serca czy coś, no to może warto po prostu sobie czasem darować, rozumiecie? No to w końcu farmakologia, nie? Także ja nie chciałem tych leków, ja wiedziałem, że nie będę ich brał całe życie i ja nie chciałem tej dawki zwiększać. Bliżej mi było do odstawienia niż do zwiększenia tej dawki.
I teraz tak naprawdę co zrobiłem dalej? Miałem do wyboru albo albo zwiększyć dawkę, albo albo zejść z tego leku. I jaka decyzja padła? Podjęliśmy decyzję z moim lekarzem, że że no czym mamy tak jak jest dalej, bo słuchajcie, kluczowym było to, że badania były dobre. Badania glikemii miałem świetne, badania cukru naczo super. Hemoglobina glikowana była też bardzo dobra. No cukier ogólnie się zgadzał, bardzo się to ustabilizowało i też no myś myśleliśmy, że to może być za dużą sprawą właśnie tego tego leku. I tak naprawdę jeżeli wszystko działa i waga dalej spada i te wyniki są dobre, no to po co kombinować, po coś zmieniać, róbmy tak dalej. No i w ten sposób właśnie zostałem jakby z tym lekiem na kolejne kilka miesięcy. Coraz bardziej wtedy się utwierdzałem, wiecie, że że to nie działa już tak jak powinno i coraz bliżej mi było do odstawienia, ale te decyzje o odstawieniu podjąłem dopiero tak naprawdę, mówię po kilku miesiącach. W sumie ten lek brałem jakieś ponad pół roku, dobre pół roku, z siedem miesięcy na pewno. I dopiero jakoś chyba w październiku czy w listopadzie kupiłem jeszcze ostatniego pena i wtedy tak impulsywnie dość podjąłem decyzję, że właściwie to właściwie to schodzę z tego leku i już nie chcę nie chcę go brać. Wtedy też właśnie uzgodniłem z moją panią doktor, że przez kolejne dwa tygodnie po prostu przyjmę połowę dawki. Także z tego pena właściwie wykorzystałem jedną pełną dawkę, rozumiecie? I od tamtej pory nie biorę tego leku.
I słuchajcie, jakie są wnioski po tym wszystkim, bo co tak naprawdę się zmieniło? Czy czy jak się czuję dzisiaj względem względem tego tej końcówki brania tego leku, słuchajcie, nie zmieniło się nic. Nic się nie zmieniło, bo tak naprawdę ten lek już wtedy praktycznie nie działał. Czy no wiecie, ta dawka nie działała, bo tutaj właśnie w dawce jest klucz. O tym też powiem zaraz więcej. Mam parę anegdotek związanych z dawką, ale jeszcze tylko dokończę, że rozumiecie teraz w tym momencie ja czuję się w sumie bardzo podobnie nie przyjmując tego leku, jak wtedy na początku przyjmując małą dawkę tego leku. dlatego, że obecnie moja dieta jest zupełnie na wyższym poziomie niż była wtedy te rok temu i też treningi są na dużo wyższym poziomie, więc ja obecnie wiecie niskimi ładunkami posiłków, ty tym brakiem tych wyrzutów cukru w swoim organizmie plus jeszcze no dość obszernym treningiem w ciągu dnia robię taką robotę, że ja w tym momencie i tak nie jestem nie jestem głodny, nie mam tych zaburzeń, które miałem kiedyś, czyli jakby ten cukier, ta insulinooporność moja, Te problemy z cukrzycą zupełnie nie powodują tych zaburzeń, które właśnie mó o których mówiłem wam na początku, że potrafiłem jeść cukier z cukierniczki. Nadal bywam głodny wiecie. Znaczy z tym głodnym to wiecie jak to jest, no nie ma silnych w nocy jak sobie puścicie książula czy czy inne materiały o jedzeniu, jakieś street foody czy czy nie wiem rolki, będziecie przewijać jakieś jedzenia, jakieś przepisy, no to słuchajcie, no nie ma silnych. No każdy po prostu zrobi się głodny. Ale tutaj po prostu polecam z takich treści zrezygnować, bo jeżeli na przykład ja widzę po sobie, jeżeli nie oglądam takiego czegoś, jeżeli unikam po prostu jedzenia w internecie, to te 2500 kalorii i te moje posiłki, które mogliście widzieć w poprzednich materiałach, które w ostatnim filmiku publikowałem, no w zupełności mi to wystarczy. Ja w ogóle nie chodzę głodny i ja naprawdę czuję się dzisiaj bardzo podobnie jak w tych pierwszych miesiącach na GLP1, czyli mam dużą kontrolę na nad tym co jem i naprawdę nie czuję nie czuję większego głodu. Także bardzo się to wypłaszczyło i tutaj dieta, podkreślam dieta robi olbrzymią robotę i to jest dobra wiadomość dla was, że tak naprawdę dietą jest dietą i treningiem tak naprawdę jesteście w stanie totalnie wpłynąć jakby na swoją taką stabilność. No chyba to jest najlepsze słowo na taką stabilność właśnie w swojej na swojej drodze, na swojej diecie. W swojej diecie, przepraszam.
No i teraz jeszcze wracając do tej dawki klucz, bo też śmiałem się, że mam tutaj dwie fajne anegdotki. Yyy, słuchajcie, mój kolega, o którym wspominałem, y, w pewnym momencie, kiedy brał już dawkę 7,5, czyli, no ja brałem piątkę akurat przez przez cały ten okres, on już brał 7,5 i miał już jakiś tam staż y brania tego leku za sobą. Słuchajcie, ten Legi już no czuł, że nie działa tak jak na początku, czyli miał ten sam problem co ja, że po prostu nie czuł tego wsparcia, tego właśnie braku apetytu, który był na samym początku i w pewnym momencie stwierdził, że właściwie on to jedzie do chirurga bariatrycznego na konsultację. Myślał wtedy o operacji bariatrycznej zmniejszenia żołądka. I na konsultacji z jednym z najlepszych chirurgów bariatrycznych w Polsce w czasie rozmowy po prostu wyszło, że bierze przyjmuje Monaro i ten lekarz się go zapytał jaką dawkę bierze. No to kolega odpowiedział, że 7,5 7,5 mg. No to lekarz skwitował, że ale jak? No ale to kto pana prowadzi? 7,5 przy pana stażu, przy pana gabarytach. Przecież to jest śmiesznie, banalnie dawka w pana w pana przypadku. Y i wtedy lekarz się strasznie oburzył i powiedział, że te 12,5 czy 15 dawka to rozumie, ale ale nie 7,5. I wiecie, to oburzenie było zasadne tak naprawdę, bo ten mój kolega kilka miesięcy wcześniej sam sobie właściwie udowodnił, że że w dawce jest klucz, że ta dawka ma znaczenie, bo wylatywał na na wakacje. Słuchaj, słuchajcie, leciał na wakacje i przed wylotem zdublował dwie dawki tego leku na raz. W sensie wiecie t lek podaje się raz w tygodniu, aplikuje się go raz w tygodniu i przyjął go standardowo tam bodajże w poniedziałek, ale w środę przed wylotem stwierdził, że nie będzie brał ze sobą tego pena całego lekarstwa, bo to też trzeba trzymać w lodówce, tam są upały. No bał się, że po prostu źle to wpłynie na ten lek. Więc w środę po paru dniach od poprzedniej aplikacji zaaplikował sobie ten lek jeszcze raz na zaś, na na później. No czy to było rozsądne? Polemizowałbym, ale no ale tak zrobił. No i słuchajcie, doleciał na te wakacje, faktycznie doleciał tam na miejsce i no usiadł do kolacji i okazało się, że no że apetytu nie ma, że wiecie oczy by chciały, bo jest nowe miejsce, nowe środowisko, nowe smaki, fajnie popróbowałoby się, a tu jednak no jest duża lipa, bo no organizm odmawia wręcz brak apetytu, ale wręcz wstręt do jedzenia się pojawił i przez te kolejne dni na tych wakacjach, no chłopak miał duży problem po prostu z tym jedzeniem. Znaczy problem, nie problem, no może po prostu wiecie to środowisko to nie był najlepszy czas akurat na aż taki efekt. Także zderzył się po prostu mocno wtedy z rzeczywistością, że że ta zdublowana dawka bardzo no mocno zadziałała. I wiecie, akurat to był ten chłopak, który bardzo dobrze znosił skutki uboczne tego leku. w ogóle ich nie miał. Także może lepiej, bo gdybym ja przyjął taką zdublowaną dawkę, zakładam, żeby mnie rozsadziło, to już zupełnie nawet wolałbym tego nigdy nie testować. Ale tutaj faktycznie tak, dawka jest kluczowa. Dawka, dawka w tym przypadku, dobór dawki. No tak jak tak jak powiedział ten lekarz, ten właśnie chirurg bariatryczny, który ma z tym do czynienia też na na co dzień. No tutaj dawka robi główną robotę.
Słuchajcie, teraz przejdziemy do najważniejszego pytania tak naprawdę. Dla kogo uważam jest ten lek, a dla kogo nie? W sensie komu może pomóc, a dla kogo byłby to duży strzał w kolano, duży. Mogłoby to zrobić po prostu duży problem. Zaczniemy od tego, dla kogo nie jest ten lek. Uważam, moim zdaniem uważam, że ten lek nie jest na pewno dla osób, które nie chcą nic zmienić w swoim życiu. Osób, które nie mają zamiaru zmienić nawyków żywieniowych, nie mają zamiaru żadnego ruchu wprowadzić, wiecie, nie chcą po prostu robić nic, tylko oczekują, że lek zrobi dla nich całą robotę. Bo najgorsze w tym wszystkim jest to, że takie osoby mogłyby schudnąć, bo faktycznie wiecie, no siłą rzeczy będziecie mieć mniejszy apetyt, mniejsze łaknienie, no będziecie mniej jeść i i można wtedy schudnąć jakby tak mimowolnie, ale trzeba mieć na względzie to, że tak naprawdę nie będziecie do końca życia na tym leku. kiedyś z niego zejdziecie i tutaj może być duże zaskoczenie później tak jak łatwo wam przyszło wiecie utrata tam paru kilogramów tak bardzo łatwo mogą te kilogramy wrócić i to prawie zawsze wrócić ze zwojoną siłą ja w ten sposób no no przytyłem no ja ja w ten sposób się tak naprawdę załatwiłem no też chudłem wielokrotnie za każdym razem tyłem jeszcze więcej jeszcze więcej jeszcze więcej i tak no przez całe życie także wylądowałem w końcu w momencie kiedy miał ponad 300 kg i teraz od naprawdę myślę około dwóch lat, ponad półtorej roku, no ciężko muszę pracować, dawać z siebie wszystko, żeby żeby to naprawić.
Dla kogo natomiast ten lek jest? Chociaż tutaj też zaznaczam, że ja jestem zdania, że naprawdę można sobie poradzić bez tego i to zaznaczam od razu, że tutaj dieta plus trening plus wasze zaangażowanie jest w stanie zrobić wszystko i farmakologia może nie jest wam do niczego potrzebna. Jeżeli miałbym po prostu wskazać jakieś dobre zastosowanie tego leku, to tylko osobom, które chcą zmienić cokolwiek w swoim życiu. osobom, które chcą zmian, które mają zamiar wprowadzić nowe nawyki żywieniowe, które mają zamiar zacząć się ruszać osobom, które chcą wykorzystać ten lek przede wszystkim jako wsparcie, jako takie powiedzmy, jako pomoc w przejściu tego najgorszego okresu, jako takie jako taki support, a nie jako główną armatę. Rozumiecie? Główną armatą musicie być wy sami. To wy musicie chcieć, wy musicie się starać, zaangażować i troszkę w tym wszystkim poświęcić. Lek za was tej roboty nie zrobi. Dlatego ja odstawiając ten lek w tamtym roku, nie dość, że nie zacząłem tyć ponownie, to jeszcze od tamtego czasu no zrzuciłem właściwie drugie tyle co wcześniej i i w tym momencie jestem ponad dobrą setkę na minusie. Także, ale to tylko i wyłącznie za sprawą tego, że dalej trzymam dietę, dalej trzymam treningi, w sumie cały czas progresuję w tym w obu i jakby też tam moja dieta cały czas ewoluuje, jest jeszcze lepsza, treningi tak samo. Także tylko dzięki temu byłem w stanie tą wagę utrzymać, te utrzymać te spadki wagi.
Słuchajcie, to chyba tyle, jeżeli chodzi o mówienie tych leków. Tutaj chciałem jeszcze wspomnieć, że założyłem grupę wsparcia na Facebooku, grupę, w której chciałbym, że do której chciałbym, żebyście dołączyli, grupę, w której moglibyśmy razem się wspierać wzajemnie, bo wiecie uważam, że możecie wesprzeć nie tylko mnie, ale także siebie nawzajem, że jeżeli budujemy to community, fajnie mieć właśnie fajnie mieć miejsce, w którym wy też moglibyście opowiedzieć swoje historie, bo tutaj w komentarzach to często ginie, ale w miejscu, gdzie po prostu wy też moglibyście opowiedzieć o swoich problemach. Inni mogliby to skomentować i razem wspólnie moglibyśmy też jeszcze no rozumiecie o co chodzi. Grupa po prostu wsparcia to mówi wszystko. Także zostawiam link do grupy w opisie tego filmu. Proszę klikajcie, dołączajcie. Będę to zatwierdzał. Zbierajmy się w tym miejscu, wspierajmy się.
Także jeszcze jedna sprawa. Słuchajcie, jeżeli macie jakieś pytania i coś was ciekawi, chciałbym nagrać taki odcinek, w którym będę odpowiadał na wasze pytania, czyli takie typowe Q&A. Wiecie, wy zadajecie pytanie, ja w komentarzu i znajduję takie pytanie, odpowiadam na nie. Jeżeli będzie dużo tych pytań, to nawet może całą serię zrobimy. Może nawet kilka takich odcinków powstanie. Czyli wiecie, jeżeli macie jakieś pytanie, może być banalne, nie wiem, typu jak zakładałeś buty, kiedy ważyłeś 300 kg? albo coś bardziej ambitnego. M jak się czułem w określonych sytuacjach, na przykład w miejscach publicznych, gdzie na przykład nie było, gdzie na przykład nie miałem gdzie usiąść, bo wszystkie krzesełka były za małe, wiecie, to podłokietniki jakieś i tak dalej. Jeżeli macie takie pytania, takie rozkminy, zadawajcie je w komentarzach. Ja będę potem szukał takich komentarzy i zrobię po prostu materiał, w którym odpowiem na wasze pytania. Także zachęcam do tego. Bardzo dziękuję wam za obejrzenie tego materiału. Jeżeli macie jakieś też właśnie pytania odnośnie Mandjuro, Monjaro, przepraszam i i GLP1 również pytajcie. To też rozwinę w kolejnych materiałach. Bardzo wam dziękuję za obejrzenie dzisiejszego materiału. Dziękuję, że jesteście. Dziękuję za wasze wsparcie w komentarzach. Jesteście naprawdę wspaniali. To to na ty to tyle na dzisiaj. Widzimy się w kolejnym materiale. Na razie. Cześć. Yeah.