Transcription
[Muzyka] Problematyka winy i kary. Omów zagadnienie na podstawie mitologii, część pierwsza, Grecja Jana Parandowskiego. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.
Problematyka winy i kary, a więc odpowiedzialności człowieka za swoje działania, jest tematem pojawiającym się w najdawniejszych tekstach kultury, między innymi w Biblii, w której czytamy o spaleniu grzesznych miast Sodomy i Gomory, czy o pierwszych ludziach wypędzonych z raju za złamanie bożego zakazu. W świecie Starego Testamentu każde zło zasługiwało na potępienie i karę. Nie mogło pozostać niedostrzeżone ani zrelatywizowane. Było wyraźnie wskazane i napiętnowane z całą surowością. Ta zasada, gdzie jest wina, jest i kara, stała się podstawą moralnego porządku świata.
Takie samo przesłanie odczytujemy w mitologii, część pierwsza, Grecja Jana Parandowskiego. W lekturze tej znajdujemy wiele przypadków, gdy za wyrządzone bogom lub ludziom zło sprawcy zostają ukarani. Za próbę uniknięcia swojego losu śmierci ukarany został Syzyf, który już zawsze wtaczać będzie kamień na szczyt góry. Za oszukanie Zeusa i bunt, kierujący się miłością do ludzi, Prometeusz, któremu przykutemu do skał orzeł wyżerać będzie wątrobę.
Ale najbardziej dramatycznym przykładem może być historia okrutnego Tantala, króla Lidii. Ten bezczelny władca, mając poczucie bezkarności, był synem Zeusa, plotkował, podkradał bogom ambrozję i rozpowiadał ludziom o sekrecie nieśmiertelności. Postanowił nawet sprawdzić, czy rzeczywiście bogowie przewyższają ludzi swoją wszechwiedzą. W tym celu zaprosił ich na ucztę, na której podał jako danie główne upieczone ciało swojego syna, którego w tym celu zamordował. Następnie ciekawie patrzył, czy goście się zorientują. Oczywiście bogowie z obrzydzeniem odmówili spożycia pieczeni. Wyjątkiem była tęskniąca za córką bogini Demeter, która w roztargnieniu nadgryzła podaną jej łopatkę. Ostatecznie Pelops został wskrzeszony, a brakujący kawałek łopatki zastąpiono kością słoniową.
Tantal natomiast poniósł karę za dokonaną zbrodnię. Okrutny król został zesłany do Tartaru, najgłębszego i najciemniejszego miejsca w Hadesie. Tam skazano go na wieczne męki, których pamiątką jest związek frazologiczny męki Tantala. Król oprócz wiecznego głodu i niekończącego się pragnienia miał cierpieć również z powodu strachu, który nigdy nie minie. Okrucieństwo czynu Tantala znalazło zatem odzwierciedlenie w wymierzonej karze.
Także w literaturze późniejszych epok odnajdujemy przykłady kary, która jest konsekwencją ludzkiego postępowania. Czasem kara ta jest nieodwołalna. Takie ludowe poczucie sprawiedliwości prezentują teksty romantyczne. Takie z widmem złego pana, opisanym w drugiej części Dziadów Adama Mickiewicza, który, jak czytamy w tekście, nie był człowiekiem ni razu. Za skatowanie chłopca, który ukradł mu z sadu ledwie kilka jabłek, za nieudzielenie pomocy wdowie z małym dzieckiem. Sam cierpi teraz głód i pragnienie. I będzie tak, dopóki ktoś z jego poddanych go nie nakarmi i nie napoi. Nie jest to jednak możliwe. Choć uczestnicy obrzędu Dziadów rzucają w stronę widma okruchy, wszystko wyjadają drapieżne ptaki. To one, symbolizując dawnych poddanych właściciela wioski, za brak jego litości wymierzają sprawiedliwość, którą jest brak miłosierdzia i skazują go na nieustanne konanie. Na próżno widmo pragnie piekła. Jego ciało ciągle umiera. Jego dusza snuje się po świecie. Szuka cienia i widzi ślady dawnego, do ostatniego życia. Przypomina to męki Tantala, który stoi w wodzie po szyję, ale nie może się napić. Widzi nad sobą gałęzie drzew owocowych, ale nie może ich zerwać.
Zatem przykłady opisane zarówno w mitologii Jana Parandowskiego, jak i w romantycznych Dziadach, część druga Adama Mickiewicza, wyraźnie ukazują, że winny nie ujdzie sprawiedliwości. Wierność tej zasadzie buduje w ludziach poczucie bezpieczeństwa i pewność, że warto w życiu postępować właściwie, tak by można było ze spokojem patrzeć w lustro. Jednak współczesny świat ma tendencję do pomniejszania ludzkiej winy, do znajdywania okoliczności łagodzących. Choć czasem to słuszne, jednocześnie zbyt często mamy poczucie jawnej niesprawiedliwości. W przypadku obu bohaterów kara spotyka ich dopiero w wieczności. Pozostaje więc mieć nadzieję na ten ostateczny wymiar sprawiedliwości.
[Muzyka] [Aplauz] [Muzyka]