📱

Get Our Mobile App

Take your business learning on the go!

Download on the App StoreGet it on Google Play

Donald Trump. Jak zaczarował Amerykę

ciekawehistorie52:57

Transcription

Czy uważasz, że trzeba mieć instynkt zabójcy, żeby odnieść sukces? Myślę, że świat składa się z ludzi. Z instynktem zabójcy. Lub bez instynktu zabójcy. I tymi, którzy się zazwyczaj wyróżniają. Są ludzie konkurencyjni, pełni zapału i z instynktem do zwycięstw.

Czy wyznajesz jakąś religię? Tak. Chodzi mi... Nie mam na myśli formalnej religii. Czy masz swoją filozofię, o to mi chodzi. Moją filozofią jest to, że wszystko musi mieć jakiś sens. Nie trafiliśmy tu tylko po to, żeby przeżyć 60, 70, 80, 90... 100 lat. Ile by to nie było... i zakończyć to wszystko z niczym. Po całej tej walce... Bo patrzę na życie do pewnego stopnia jak na walkę. Musi być coś więcej. To musi być pewnego rodzaju test, musi być coś później. Inaczej wszystko wydaje się być daremne.

Mimo swojego bogactwa, Nowy Jork może wkrótce zbankrutować. Po zachodzie słońca, gdy mija dzienny zgiełk, rodzi się nowe miasto. Średnio jeden policjant przypada na dwa tysiące pasażerów metra. Służby mają problem z podołaniem wyzwaniom. Ostatnio musieli stawiać czoła ponad dwustu poważnych przestępstw każdego tygodnia.

Mówią, że zbrodnia nie popłaca. To nieprawda. Popłaca. Nie mówcie mi, że nie popłaca. Bo popłaca. Zarobiłem sto dolarów w jeden dzień. Jakim cudem mam zarobić tyle w fabryce? W tych gównianych pracach, które oferują? Te gówniane prace! Myślą, że pójdziemy do nich tak jak nasi rodzice? Nie będziemy pracować w tych marnych pracach, dopóki nie dostaniemy dobrej roboty. Przestępczość zawsze będzie istniała.

To będzie coś spektakularnego. Coś, czego nie było w Nowym Jorku. Z windami na zewnątrz, atrium i największą salą balową w mieście. Czujemy, że to pięknie zagra, z potencjałem najlepszej części Nowego Jorku. I prawdopodobnie najważniejszą częścią Nowego Jorku. Grand Central area. To wszystko w połączeniu sprawi, że powstanie najlepszy hotel w kraju. Tak czujemy.

To, co najbardziej imponowało mi u Donalda, to chęć zainwestowania czasu i pieniędzy w miejscu, które wszyscy chcieli opuścić. Był bardzo młody. Myślę, że był w okolicach dwudziestki w tym czasie. Był bardzo pewny siebie. Miał w sobie coś zuchwałego. Zbudowałem to imperium i zrobiłem to sam. Nikt nie zrobił tego za mnie.

Wojna z Niemcami została wygrana. Miałem brata Freda, który był najprzystojniejszym facetem na świecie. Wszystko mu wychodziło. Świetna osobowość. Ja mam złą osobowość w porównaniu do niego. Mój tata był na początku faworytem po prostu dla tego, że był najstarszy. Był imiennikiem i oczywistym spadkobiercą. Był czuły... Był miły i hojny. Lubił spędzać czas z przyjaciółmi, którzy go uwielbiali.

Mój dziadek chciał "zabójcę". To był jego wymóg. Chciał "zabójcę". Nie wiem, dlaczego trzeba było być zabójcą, żeby pobierać czynsz w Queens i na Brooklynie. Lub żeby budować tam osiedla. Ale takie były jego wymagania. Niestety, mój ojciec nie był twardą osobą. Był tak naprawdę bardzo miłym, grzecznym, hojnym... Bardzo zabawnym... Bardzo utalentowanym człowiekiem. Mój dziadek traktował go strasznie, prawie bez szacunku. Szczególnie przy ludziach, którzy w przyszłości mieli być pracownikami mojego ojca.

Myślę, że najważniejsza rzecz, jaką trzeba wiedzieć o moim dziadku, to, że był po prostu socjopatą. Mówię to diagnostycznie, nie jako plotkę. Najłatwiej zrozumieć, kim byli moi dziadkowie, mówiąc, że mimo tego ogromnego bogactwa i szczęścia w paru aspektach, to były to dwie osoby, które miały piątkę dzieci. I dosłownie każde z ich dzieci zostało zniszczone jako człowiek.

Donald miał tę przewagę, że był siedem lat młodszy od mojego ojca. Więc widział na własne oczy, co mój dziadek uznawał za pomyłki mojego ojca. I Donald... wziął tę lekcję do serca i stał się... lub zrobił wszystko, co mógł, żeby stać się "zabójcą", twardym gościem. Osobą, która robiła wszystko, co mogła, żeby wygrać. Osobą, której nigdy nie można było zwrócić uwagi, która nigdy nie przyznawała się do błędu. I unikał bycia miłym, bo tego typu rzeczy w świecie mojego dziadka oznaczały niewybaczalną słabość.

Jak wspomniałam, mój ojciec był prawie osiem lat starszy. Donald już, gdy miał pięć lat, był nie do zniesienia. Mało osób dawało sobie z nim radę. Jego ulubionym hobby było męczenie młodszego brata Roba, który... Jeśli Donald miał wtedy powiedzmy sześć lat, to Rob miał cztery i pół. Moja babcia kończyła gotować obiad, dziadka jeszcze nie było. Donald sprawiał, że Rob krzyczał i płakał, i nikt nie mógł sobie z nim poradzić. Nie słuchał mojej babci, nawet gdy był mały. I w końcu, po tym jak moja babcia przyniosła ziemniaki i postawiła je na stole, mój ojciec podniósł miskę i wysypał ziemniaki na głowie Donalda. Rob przestał płakać. Donald nie rozumiał, co się stało. Nikt nigdy mi tak nie robił. Nie przestawali się śmiać, a on nie mógł dołączyć. I to jeden z powodów - ważny - dlaczego Donald nie umie z siebie żartować.

Najpewniej to było, gdy Donald był w szkole, gdy mój dziadek zaczął przenosić uwagę z mojego ojca na Donalda. Myślę, że to dlatego, że zaczęli budować więź i mój dziadek zaczął widzieć w nim syna, jakiego chciał.

Zaczynałem na Brooklynie. Mój ojciec dał mi małą pożyczkę, milion dolarów. Poszedłem na Manhattan i musiałem mu oddać, i to z procentem. Widziałem od początku, że nie pasuje do standardowego inwestora i że wszyscy ludzie, którzy musieli na to wyrazić zgodę, wszyscy, cała kolejka, będą mieć problem. Mówiąc brutalnie: "Kim do cholery jest Donald Trump?" I dlaczego zawieramy kontrakt na budynek, który może być wart sto milionów dolarów, z tym nieznanym, młodym człowiekiem.

Zajęło mi chwilę wytłumaczenie burmistrzowi, dlaczego przyszedłem, a on położył dłoń na ramieniu ojca Donalda i powiedział mi: "Cokolwiek pan Trump chce dostać w tym mieście, to dostanie to." Ojciec dał mi wiedzę. Nie dał mi wiele. Ludzie piszą o mnie książki. Dostałem to, dostałem tamto. Dostałem grosze! Najlepsza lokalizacja nieruchomości na świecie, to róg 5 Alei i 57 ulicy. To róg Tiffany'ego.

Trump zatrudnił Williama Kaszycki, którego podstawową działalnością było mycie okien. Kaszycki z kolei zatrudnił ludzi znanych jako "polska brygada", ponad dwustu nielegalnych imigrantów bez pozwolenia na pracę, którzy byli opłacani jedną trzecią stawki i pracowali w trudnych warunkach. Spali w budynku, nie mieli żadnego sprzętu ochronnego. Wszelkie prawa pracowników były zignorowane. Nie mieli masek, nie mieli rękawiczek. Wyrywali kable gołymi rękami, kable podłączone do prądu. Praca tam była dość niebezpieczna, dlatego, że wszystkie przewody ciepłownicze i konstrukcja była zabezpieczona azbestem.

Donald i ja byliśmy bardzo blisko podczas Trump Tower. Bardzo blisko. Był prawie jak mój mentor, jak starszy brat. Oczywiście w pracy ufałam sobie. W ogóle nie znał się na budowaniu. Zero. Potrafił być bardzo niemiły. Miał tam załogę, która dla niego pracowała i traktował ich strasznie. Poniżał ich przy nas. Wyczuwa słabość i ją wykorzystuje.

Wyborny, fantastyczny, niewiarygodny! Kuchnie były... Nigdy nie widziałem bardziej niechlujnie zainstalowanych i taniej zbudowanych szafek kuchennych. Wszyscy moi klienci je wyrzucili. To najlepszy sprzedawca, jakiego widziałam w życiu. Jest najlepszym agitatorem, jakiego widziałam. Mógłby sprzedać lód Eskimosom podczas najcięższej zimy. Naprawdę jest w tym mistrzem.

Podczas reklamowania apartamentów w Trump Tower, sprzedawał plotki do gazet, sugerujące, że książę Walii będzie kupował apartament, Sofia Loren będzie kupowała apartament. I czy nie byłoby pięknie zobaczyć Sofię w wannie, patrzącą na Central Park? Wiele pięknych historii. Ten budynek ma 58 pięter. Ale jeśli zapytacie pana Trumpa o jego wysokość, to powie, że ma 68 pięter. Pominął dziesięć pięter w numeracji. Bardziej ekscytujące jest mieszkanie na 55 piętrze niż na 45 piętrze. Ludzie ze straży pożarnej prawie oszaleli. Nie mogli znaleźć dziesięciu pięter. Tak wygląda sprzedaż. I Trump wie, jak to robić lepiej niż ktokolwiek.

Atrakcja numer jeden Nowego Jorku. Trump Tower. Największy prywatny budynek na świecie. Najlepiej sprzedający się budynek dekady. Najlepsze apartamenty na świecie. To niemal mistyczne, to jak pięknie to wyszło. Był odpowiedzią na potrzeby prasy. Prasa potrzebowała twarzy dla lat osiemdziesiątych. Symbolu. Łatwego wytłumaczenia ludziom tego, co dzieje się w kulturze.

Lubicie go? Lubicie go? On jest świadomym oszustem. Zrozumiał, jak to robię. To, jak jeżdżę po kraju i o co pytam ludzi na liście. I wymyślił, co musi zrobić, żeby mnie oszukać i dostać się na tę listę. I zrobił to doskonale. Jego majątek w tym roku był wart mniej niż 5 milionów dolarów. W ogóle nie powinien znaleźć się na liście Forbes. Bez dostania się na listę Forbes, Donald Trump nie byłby w stanie pożyczyć pieniędzy, które pożyczył, żeby zbudować swoje finansowe imperium. Pożyczał pieniądze w oparciu o mit swojego sukcesu.

Linie Trumpa wzniosły się w powietrze w typowym dla niego stylu. Spotkaniu dla prasy towarzyszyła atmosfera zabawy. Szampan i wytworne dania. Wszystko, żeby uczcić dziewiczy rejs nowego nabytku. Pasażerom spodobał się nowy wygląd. Wszystko, czego się dotknie, zamienia się w złoto. To jest model samolotu twoich linii lotniczych. Patrz na to, Don. To krok poza twoje największe wyobrażenia. Marzenie warte miliard dolarów staje się faktem.

Taj Mahal Donalda J. Trumpa. Ósmy cud świata. Czy to naprawdę niezbędne, żeby budować w takiej skali? Skala, Charlie, przyciąga ludzi. Bogactwo i wielkość. To sprawi, że Taj Mahal będzie najlepszym hotelem na świecie. Wydaje więcej na odsetki, niż może zarobić. Tak się nie da długo przetrwać. "Ile naprawdę wart jest Donald?" A co z tego nie jest prawdą?

Twoja postawa była niewłaściwa. Pytania, które zadawałeś ludziom z mojej organizacji, były niewłaściwe. Fałszywe i nie w porządku. Pytania z definicji nie mogą być niewłaściwe. To pytania. Myślę, że te pytania były tak zadane, że były stwierdzeniami. Stały się stwierdzeniami zamiast pytań. Myślę, że to złe dziennikarstwo. Przykład? To nie ma znaczenia. Nie sądzę, żeby twoi widzowie byli zainteresowani. I nie chciałbym cię zawstydzać. Nie sądzę, że byłbym zawstydzony. Porozmawiajmy o tym, o czym rozmawialiśmy wczoraj. Mówię o ludziach od finansów. Mówiłem o tym przez telefon. Powiedzieli... i to oni mówili, a nie ja. To "oni"? Co masz na myśli, mówiąc "oni"? To jedna, dwie osoby. A co z pozytywnymi ludźmi? Pięć lub sześć. Ale osoba, która powiedziała negatywne rzeczy. No i znowu. Znowu negatywne. Znowu negatywne. Wiesz co. Zrób sobie ten wywiad z kimś innym. Rozmawialiśmy o tym przez telefon? Zrób sobie ten wywiad z kimś innym. Naprawdę. Nie potrzebujesz tego. Zrób to z kimś innym. Poważnie, jesteś bardzo negatywnym gościem. I uważam, że to, co robisz, jest nie w porządku. Powodzenia. Przykro mi, że tak to odbierasz. To nic, o czym nie rozmawialiśmy przez telefon, Donald.

A w tym tygodniu otrzymał jeszcze jeden cios. Komisja kontroli finansowej kasyn z New Jersey ujawniła, że jego finansowe imperium jest warte mniej niż zapewniał rok temu. I gdyby został zmuszony do wyprzedaży majątku, twierdzą, że może to nie wystarczyć na wyjście z długów. W czerwcu Trump nie zapłacił raty inwestorom za kasyno Trump Castle w Atlantic City. Linie lotnicze, które kupił w zeszłym roku, nadal nie przynoszą zysku. Ogromna działka na Manhattanie leży odłogiem. Trump kupił ją sześć lat temu za 95 milionów dolarów. Nadal jest niezabudowana i nie ma na nią kupców. I co zrobił Donald? Napisał książkę. Oto, co zrobił. I nazwał ją: "Przetrwać na szczycie".

Na ścianach biura Trumpa wiszą okładki magazynów z lepszych czasów. Nie ma tu okładek z ostatnich miesięcy. A sam Trump nie był chętny rozmawiać z dziennikarzami. Ale w momencie, gdy nowa książka trafia do sklepów, dzisiaj jest dzień premiery, zgodził się ze mną porozmawiać. To dla niego bardzo ważne, żeby książka odniosła sukces. Nazwa twojej książki - "Przetrwać na szczycie". Jest wiele osób, które powiedziałyby... Przegrać na szczycie. Cóż, myślę, że to, co zrobiła prasa, to rozdmuchanie sytuacji do niewiarygodnych rozmiarów. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Mam nadzieję, że zwykli ludzie rozumieją, jak bardzo nieszczerą mamy prasę.

Jako przedstawicielka prasy, pozwól, że wyjaśnię, że to, co mówisz, nie jest prawdą. Piszesz w swojej książce: "Moi bankierzy i ja wypracowaliśmy wspaniałą umowę, która pozwoliła mi być silniejszym niż wcześniej. Te umowy to moje ogromne zwycięstwo i reszta świata też tak je odbierze." Bycie na granicy bankructwa. Bycie ratowanym przez banki. Czekaj. Poruszasz się po cienkim lodzie i prawie toniesz. To jest biznesmen, który powinien być podziwiany? Mówisz "na granicy bankructwa". Barbara, słuchasz tego, co... Rozmawiałam z twoimi bankierami. To dobrze. I co powiedzieli? To zależy, z którym rozmawiałaś... Masz praktycznie trzy miliardy długu. Masz długi do spłacenia. Masz ogromne pożyczki do oddania. Mówisz, że kraj jest w depresji. Dlaczego uważasz, że uda ci się je spłacić? W dodatku twoi bankierzy powiedzieli nam, że twoją jedyną szansą na przetrwanie jest sprzedanie tej nieruchomości, hotelu Plaza. Nie wiem, co powiedzieli bankierzy. Plaza ma ogromną wartość. Wcześniej mówili, że zapłaciłem za dużo. Teraz mówią, że to super deal. Nie, nie mówią tak. Twoi bankierzy dobrze ci życzą. Gdy rozmawiałam z nimi, powiedzieli: "Mamy nadzieję, że wyjdzie z tego." To, co ci mówię, to że przesadziłeś. Jak wyjdziesz z tego bałaganu, trwając na szczycie, gdy ceny spadają, a ty jesteś winny ogromne pieniądze? Czy sprzedasz Plazę? Sprzedasz linie lotnicze? Odpowiedź brzmi: bo mam wspaniały majątek i radzę sobie świetnie. Spójrz na linie lotnicze. Nie na tyle, by spłacić twoje długi. Inni mają długi większe od swojego majątku i mają bardzo słabe nieruchomości. Ja mam świetne. Powiedzmy, że sytuacja się nie poprawi i będziesz musiał sprzedać wszystko. A to możliwe. To możliwe. Masz tę pokolejową działkę, której nie możesz zabudować. Tylko leży. Masz wiele problemów. Powiedzmy, że sytuacja się nie poprawi. Czy to jest przetrwanie na szczycie? Czy zaczniesz wszystko od początku? Tak, myślę, że to przetrwanie na szczycie, Barbara. Jeśli gospodarka dalej będzie w kryzysie, a to możliwe, może się stać. Będę musiał sprzedać więcej majątku. Ale to są nieruchomości warte znacznie więcej niż mój dług. Niektórzy ludzie mówią: dlaczego on nie okaże trochę pokory? Po co mówić: "Przetrwać na szczycie"? To może oznaczać wiele rzeczy... Nigdy nie powiedziałeś, że popełniłeś błąd. "Cholera, mam kłopoty." Nigdy tak nie powiedziałeś. Robię błędy, każdy robi. Ludzie nie uważają, że okazujesz pokorę. Jestem raczej... będziesz zaskoczona... skromnym człowiekiem, kiedy chcę taki być. Kiedy jestem w odpowiednim otoczeniu. Zawsze trzymam gardę. Nie opuszczę jej dlatego, że zadajesz mi pytania. Znam cię i mam do ciebie duży szacunek. Ale nie opuszczę gardy, bo Barbara zadaje mi pytania. Mogę to zrozumieć.

Masz brata, z którym byłeś blisko, Roberta. Miałeś jeszcze jednego brata, Freda Juniora, który zmarł. Nie udało mu się w życiu. Czego się nauczyłeś z tego? To odnosi się do poprzedniego pytania. Freddy był świetnym gościem, miał wszystko. Był bardzo otwarty, zupełnie inny niż ja. I ze względu na otwartość wpadł w wiele kłopotów. I na koniec alkohol go zniszczył. To był horror. To właśnie zabrało jego życie. Alkohol. Twój brat był otwarty. Może zbyt wrażliwy. Pił. Czy to sprawiło, że stałeś się... zamknięty, nie okazujący niczego? Nauczyłem się sporo od Freda. Od siebie nauczyłem się, że nie chcę być otwarty. Nie chcę być bezbronny. Nauczyłem się też robić to, co chcę. Mówisz: poczekajcie pięć lat. Gdzie za pięć lat będzie Donald Trump? Nie wiem. Jest za dużo zmiennych. Żyjemy dzisiaj, pracujemy dzisiaj. Czy to "dzisiaj" jest ok? Jest ok. Nie jest wspaniałe. Mimo wszystkich kłopotów, jest coś rozbrajającego, jeśli chodzi o Donalda Trumpa. Posiada zarówno odwagę, jak i śmiałość. Można go lubić lub nie, ale na pewno jest oryginalny. Zdeterminowany by... przetrwać na szczycie. Wydaje się, że w ciągu dnia Ameryka zamieniła fascynację tym, co Trump ma, na to, co może stracić. Chciałbyś, żebyśmy zniknęli? Absolutnie. Pan i Pani Donald Trump. To Donald! O mój Boże! Jakieś 975 milionów było gwarantowane osobiście. To dość spora dziura. Kiedy jesteś tak głęboko na minusie, jesteś przykryty długiem i jesteś w nim tak głęboko, jest to bardzo ciężka sytuacja. Stanąłem przed możliwością utraty wszystkiego. Wróciłem do pracy. Skupiłem się. Skupiłem swoją mentalną energię. Całą energię. Robimy po prostu świetne interesy. Radzimy sobie lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. A więc to jest ogromna szansa dla ludzi i świetna spółka. Wróciłem do pracy. Skupiłem się. Skupiłem swoją mentalną energię. Całą energię. To szansa, żeby pracować u mnie za ogromną pensję. A co ważniejsze, nauczyć się wystarczająco, żeby pewnego dnia też zostać miliarderem. To jest wymarzona praca życia. Kto wygra? I kto przegra? I kto zostanie... moim uczniem.

Chcieliśmy, żeby program odniósł sukces. Musieliśmy więc sprawić, żeby wyglądał jak człowiek sukcesu. Taka była koncepcja show. Sprawiliśmy, że wyglądał na wielkiego biznesmena, gdy naprawdę był małym biznesmenem. To w dużej mierze była kreacja dla programu telewizyjnego, która bardzo dobrze nam wyszła. Ok, grupa, jestem dzisiaj bardzo zajęty, więc musimy to zrobić szybko. Dzisiaj się czołgam. Jutro będę tak. Za tydzień będę tak. A za kilka tygodni stanę tam tak. Jak on. Michael, pozwól, że cię zapytam? On ładnie dowala Stephanie. Mówi, jak bardzo jest zła. I ty mu przerywasz, mówiąc jakieś bzdury o niczym. Dlaczego mu nie pozwolisz? Ciebie nie atakuje. Czy możesz być głupszy? Panie Trump, ja... Pozwól, że zapytam. On dowala Stephanie. A ty chcesz, żeby przestał jej dowalać. Zaczynam myśleć, że może powinienem ciebie zwolnić. Co o tym myślisz? Panie Trump... Dlaczego mu przerwałeś? Michael? Zabija ją. Atakuje ją. Ona powinna być zwolniona według niego. A ty próbujesz mu przerwać wypowiedź. Panie Trump. Ja... Słuchaj. Uważasz, że jesteś taki jak ja? Różnica polega na tym, że ja ciężko pracuję. Jesteś leniwy. Sprawiasz tylko kłopoty. A teraz przerywasz im, gdy walczą o to, kto ma być zwolniony. Michael, Michael. Jesteś zwolniony. Mówisz o rzeczach, o których nie mam pojęcia. Mówisz mi o Feliksie Sater. Wiem, kim jest. Wiem o nim, wiem, kim jest. On ma połączenia z mafią. Jeszcze raz, John. Kiedy masz podpisany kontrakt, w tym kraju nie możesz go tak po prostu zerwać. Czasami podpisujemy umowę i okazuje się, że partner nie jest tak dobry, jak chcemy. Tak się dzieje. I swoją drogą, John, nie chcę tego robić, ale czeka na mnie duża grupa ludzi, więc muszę iść. Jeszcze jedno pytanie, proszę pana. Muszę wyjść. Dziękuję.

To nie był tak naprawdę Deutsche Bank. To były prywatne firmy. Te wszystkie podejrzane agencje. I Deutsche Bank zapłacił miliardy dolarów kar za robienie tego. Kto był właścicielem tych grup? Kto posiadał te konta w rajach podatkowych, które są nie do namierzenia? Kto umieszcza miliardy dolarów na kontach w rajach podatkowych? Rosyjscy oligarchowie. Sara. Chcę pozbyć się tego domu. To może spowodować zamieszanie... I co z tego? I co z tego? Wiesz co? Co z tego? Od pięciu lat... kupujemy wodę butelkowaną. Wszystko przez Trumpa budującego drogę nad źródłem. Mama ma 91 lat, ale jego to nie obchodzi. Jego obchodzą tylko Trumpowie. To jest woda z tego wiadra z zewnątrz. Używam tego do umycia się. W taki sposób myję się. Mam tu szmatkę i mydło i wycieram pianę. Potem się osuszam. I mam duży brodzik, w którym stoję, pod prysznicem, żeby dokładnie się umyć. Patrzcie na pana Forbes. W jakich obrzydliwych warunkach mieszka. I ludzie muszą na to patrzeć. Czy przezywanie pana Forbes, jego domu... Czy to panu pomaga? Widzisz, jestem po prostu bardzo szczerą osobą. Jego posiadłość jest tragicznie zarządzana. Przypomina slumsy. To obrzydliwe. Rozrzuca rzeczy po całej działce. Żyje jak świnia. Powiedziałem to. Jestem szczerym gościem i mówię otwarcie. I dlatego niektórzy ludzie mnie lubią, a inni nie. Myślę, że pomógłby samemu sobie, gdyby to posprzątał.

Dalej będziemy... bardzo twardzi. Wobec każdego, kto stoi nam na drodze. Mówi, że możliwe, że wystartuje w wyborach. Na co niektórzy podnoszą brwi, a inni przewracają oczami. Po pierwsze - czy można brać cię poważnie jako kandydata na prezydenta? Cóż, zbudowałem wspaniałą firmę. Wiem, że zbudowałem wielką firmę, z ogromnym majątkiem. Pokonałem wielu mądrych ludzi. I tego potrzebuje kraj. Wspaniała firma. Tak jak ta firma, powinien wyglądać nasz kraj. Donald Trump! Jest z nami dzisiaj... Oczywiście, wszyscy znamy twoje doświadczenie i referencje. Dla przykładu... Nie, poważnie. Dopiero co w odcinku reality show "The Apprentice" w restauracji, dania przygotowane przez męską grupę nie zaimponowały sędziom z "Omaha Steaks". Było dużo zrzucania winy, ale... Pan, panie Trump, szybko zauważył, że prawdziwym problemem był brak przywództwa. Więc nie obwinił pan ani Little Johna, ani Meat Loaf. Zwolnił pan Gary'ego Busey. To są takie decyzje, które nie pozwoliłyby mi spać po nocach. Ogłaszam swój oficjalny start na urząd Prezydenta USA. Amerykański sen... jest martwy. Potrzebujemy kogoś, kto dosłownie weźmie ten kraj i uczyni go znów wielkim. Znałem go z wcześniejszych lat, z Nowego Jorku. Natomiast, gdy wszedł w politykę w 2016 roku, kiedy nadal wydawało się niemożliwe, żeby wygrał, powiedziałem: "Ok, ok. Powiedz mi, dlaczego chcesz zostać prezydentem?" A on powiedział: "Żeby zostać najsławniejszą osobą na świecie."