Transcription
Człowiek wobec niestałości świata. Omów zagadnienie na podstawie znanych ci fragmentów księgi Koheleta. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.
Wszyscy dostrzegamy niestałość otaczającego nas świata. Przemija młodość, uroda, pieniądze, sława. Wiemy, że o dzisiejszych gwiazdach internetu jutro nikt nie będzie pamiętał. Ta świadomość przemijania towarzyszyła też Żydom na przełomie II i I wieku przed Chrystusem, gdy spisano księgę Koheleta. Kochelet, czyli mędrzec, osoba przemawiająca na zgromadzeniu, stawia pytanie, jaka jest droga do prawdziwego szczęścia i wytrwale szuka na nie odpowiedzi. Jak refren, bo 38-krotnie powtarza zdanie: "marność nad marnościami, wszystko jest marnością". W tłumaczeniu Biblii ekumenicznej czytamy: "Ulotne, jakże ulotne. Wszystko jest takie ulotne."
Czytając tę księgę, warto zadać sobie pytanie, jaką postawę powinien przyjąć człowiek, który uświadomi sobie, że wszystko jest ulotne, przejściowe, jest i znika i nie da się niczego pochwycić. Jest jak para, jest marnością. Zdaniem Koheleta, człowiek, który jest świadomy przemijania, powinien mądrze korzystać z życia. Księga Kocheleta jest przykładem księgi dydaktycznej, mądrościowej, podobnie jak księga Hioba czy księga psalmów. Lekcje, których udziela nam przemawiający, są takie:
Po pierwsze, uświadomić sobie, że wszystko jest marnością. Kochale obserwuje, że wszystko ma swój czas, że jest czas rodzenia i umierania, śmiechu i płaczu. Żadne życiowe doświadczenie, ani to dobre, ani to złe, nie jest trwałe. Nie ma też nic nowego pod słońcem. To, co jest, kiedyś było i kiedyś będzie. Zdaniem Koheleta, poszukiwanie przez człowieka sensu życia w gromadzeniu majątku jest pogonią za wiatrem. Zostawimy to po śmierci komuś, kto nie włożył w to wysiłku i na to nie zasłużył. A samo bogacenie się jest tylko powodem troski. Nie warto też poświęcać życia na zdobycie sławy, bo ona przemija. Nie warto skupiać się na urodzie ani nawet na nadmiernym zdobywaniu wiedzy, ponieważ przysparza to tylko zmartwień i nigdy nie zaspokaja człowieka.
Po drugie, uświadomić sobie, że wszystko jest darem od Boga. Dlatego też zachęca, by korzystać z chwili, cieszyć się z samego faktu wykonywania pracy, zażywać radości w młodości, dotrzymywać danej przysięgi, mieć wiernego przyjaciela, bo lepiej jest dwóm niż jednemu. Nikomu nie życzyć źle. Jednym słowem: jeść, pić i weselić się, ale pamiętać o przyszłym sądzie Boga.
Kochelec zatem udziela nam precyzyjnych rad o tym, jak w obliczu marności świata, przemijalności takich wartości jak młodość, majątek czy sława, wykorzystać życie. Radzi, by skupić się na chwili, cieszyć każdym doświadczeniem, dzielić tę radość z innymi, a przede wszystkim zachowywać przykazania i ufać, bo nie wszystko od nas zależy.
Rozważany przez autora księgi Koheleta motyw Vanitas, marności świata, jest stale obecny w tekstach kultury na przestrzeni epok. Szczególnie upodobali go sobie twórcy barokowi. Malarze, zafascynowani tematem śmierci, malowali czaszki, gnijące owoce, klepsydry, zegary, instrumenty muzyczne, aby uświadomić widzowi, że życie jest tylko chwilą. Taką scenę utrwalił George de La Tour na jednym ze swych obrazów: "Maria Magdalena pokutująca". Przedstawia na nim kobietę z czaszką na kolanach, patrzącą w lustro – symbol poznania, oświecenia, w którym odbija się płonąca świeca, jej przemijające życie. Biało-czerwone ubranie kobiety symbolizuje jej niewinność i miłość. Na stoliku leży porzucona przez nią biżuteria, czyli bogactwo i próżność. Magdalena, którą widzimy, zna już prawdę o swoim istnieniu. Jej życie jest marnością.
Sądzę, że przypomniane tu rady Kocheleta nie straciły na swojej aktualności. Otaczają nas wartości, które są marnością. Jak wspomniałam we wstępie, Kochelet pytał o to, jak osiągnąć szczęście w obliczu przemijania. Świat, w którym żyjemy, niemal wymaga, byśmy czuli się szczęśliwi, ale jednocześnie podpowiada, że to szczęście osiągniemy dzięki spektakularnej karierze, dalekim podróżom czy pięknej nieruchomości. Efektem niemożności sprostania temu wymogowi są stany depresyjne. Lekarstwem zaś wydaje się być uzmysłowienie sobie słów o mądrym korzystaniu z życia, cieszeniu się małymi rzeczami, bliskością najbliższych, poświęcaniu się swojej pasji. Mieć mniej, ale żyć w zgodzie ze sobą.