📱

Get Our Mobile App

Take your business learning on the go!

Download on the App StoreGet it on Google Play

Pytania jawne 11. Motyw tańca śmierci

fraszka korepetycje6:05

Transcription

[muzyka] Motyw tańca śmierci. Omów zagadnienie na podstawie znanych ci fragmentów rozmowy mistrza Polikarpa ze śmiercią. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.

Taniec kojarzy nam się z radością, swobodą i zabawą, ale w literaturze i innych tekstach kultury pełni często odmienne funkcje. Może być obrazem kondycji społeczeństwa lub wyrazem kultywowania bądź łamania tradycji. W średniowieczu natomiast pojawia się jako motyw śmierci. Dans Makabr to taneczny korowód, w którym kościotrup, czyli ucieleśniona śmierć pląsa z ludźmi wszystkich stanów, niezależnie od ich statusu majątkowego czy społecznego. Ma uświadamiać, że śmierć jest nieunikniona i wszyscy są wobec niej równi.

Ta swoista demokratyzacja śmierci, która przez ludzi niższych stanów mogła być odbierana jako przejaw sprawiedliwości, jednocześnie była jednym ze sposobów realizowania tematyki wanitatywnej i przypominała hasło mementomori, czyli pamiętaj o śmierci. Taniec śmierci pojawia się w kulturze od X wieku w dialogu śmierci z człowiekiem. Upowszechnia się w wieku XIV i XV, choć chętnie powracano do tego motywu również w baroku. Warto przeanalizować, czy średniowieczne przesłanie związane z dan makabr jest aktualne również dla współczesnego odbiorcy.

Średniowiecznym literackim przedstawieniem Dans Makabr jest dialog moralizatorski, rozmowa mistrza Polikarpa ze śmiercią. W utworze tym mędrzec Polikarp prosi Boga, by mógł poznać oblicze śmierci. Pojawia mu się ona pod postacią rozkładającej się kobiety z kosą, nagiej i chudej, bez końca nosa i warg. Zgrzyta zębami, przewraca oczami, jest szkaradna. Trzeba przyznać, że nie budzi trwogi, ale raczej śmiech. Takie makabryczne i groteskowe, bo zestawiające tragizm z komediowością, powagę z trywialnością, ukazanie śmierci ma służyć oswojeniu tego trudnego tematu.

Tylko kostucha i straszna i śmieszna zarazem może pozwolić sobie na drwienie z ludzi niezależnie od ich pozycji społecznej. Przestrzega więc, że przyjdzie po każdego, po papieża, żebraka, filozofa, chłopa, po oszukującego karczmarza i po rozpustne kobiety i po niesprawiedliwych sędziów. Wspominając rozmaite stany i zawody, wylicza przy okazji typowe dla nich wady. Dlatego rozmowę można uznać za pierwszą satyrę społeczną. Jedynymi, którzy nie muszą bać się śmierci, są pobożni. Tym otworzy drogę do nieba. Zatem w średniowiecznym dialogu wyraźnie widać typowe dla Dans Makabr zrównanie wszystkich wobec doświadczenia śmierci. Spotkanie z nią jest też okazją do refleksji nad życiem w kontekście wiary. Tylko osoby pobożne nie muszą się śmierci bać.

Współczesnym nawiązaniem do anonimowej średniowiecznej rozmowy mistrza Polikarpa ze śmiercią jest utwór Mirona Białoszewskiego "Wywiad". Już w tytule widzimy zmianę. Rozmowa zakłada równy głos jej uczestników, choć wiemy, że tak nie jest. Wywiad akcentuje natomiast, że jedna ze stron zadaje pytania drugiej, co w kontekście śmierci sugeruje, że człowiek zostaje przez nią przepytany i jest na z góry straconej pozycji. Mistrz Miron, bohater utworu Białoszewskiego, autoironicznie noszący jego imię, wpuszcza do swojego mieszkania nieznaną mu osobę, przekonany, że jest to dziennikarka.

Śmierć nie ma zatem typowego dla średniowiecznego jej wyobrażenia wyglądu. Nie jest kobietą ani kościotrupem z kosą. Nie jest też apokaliptycznym jeźdźcem. Wypytuje mistrza Mirona, zadając pytania krótkie i lakoniczne, na przykład "dobrze tu panu?", ale w gruncie rzeczy dotykające istoty życia, relacji międzyludzkich czy definicji szczęścia. Mistrz, dowiedziawszy się zresztą w zabawny sposób z kim rozmawia, okazuje zaskoczenie. Jest zatkany, cedzi przez sztuczne zęby. Śmierć okazuje się być karą za życie, nie za grzechy. Zatem skoro każdy jest winny, każdy zostanie przez nią ukarany. Nie da się jej uniknąć. Przesłanie obu tekstów jest więc takie samo.

Ponadto w finale utworu Białoszewskiego z kieszeni nieżyjącego już mistrza wypada kartka z napisem: "Nie każcie mi już niczym więcej być. Nareszcie spokój". Bohater pośmiertnie wyraża więc ulgę. Wreszcie może być sobą. Ta absurdalna śmierć w tekście Białoszewskiego, choć jest karą, paradoksalnie okazuje się być wybawieniem człowieka od męki życia. Utwór dziwnie czyni więc refleksję nad śmiercią, raczej refleksją nad życiem człowieka. Nie wprowadza perspektywy religijności. Zaznacza, że jest ona doświadczeniem indywidualnym, niezbiorowym. W tej samej natomiast funkcji oswojenia tematu wykorzystana została kategoria groteski.

Chociaż zatem motyw Dance Maabr był szczególnie popularny w średniowieczu, aktualny pozostaje jego przesłanie również w tekstach współczesnych. Każdy z nas spotka się ze śmiercią i choć nie wiemy kiedy ani jak, warto być na to gotowym, czyli żyć tak, by zgodnie z tekstem średniowiecznym zasłużyć na życie wieczne, a zgodnie z tekstem współczesnym być sobą już teraz.