📱

Get Our Mobile App

Take your business learning on the go!

Download on the App StoreGet it on Google Play

Giełda w Ogniu. Nadzieja na horyzoncie

Marcin Tuszkiewicz | Mądre Inwestycje | Squaber52:01

Transcription

Witam serdecznie. Marcin Tuszkiewicz z tej strony. Witam na naszym cotygodniowym spotkaniu o 7:00 rano. Mam nadzieję, dziękuję wam serdecznie w imieniu swoim i całego zespołu za oddane głosy na Squabera jako najlepszą aplikację rynku 2000 roku. To jest druga statuetka, którą od was otrzymaliśmy. Bardzo serdecznie wam dziękujemy. Mam nadzieję, że przez rok zrobimy tyle fajnych rzeczy, że za rok znowu do nas ona popłynie dzięki waszym głosom.

Oczywiście dzisiejsze spotkanie, kurczę, ze względu na to, że jestem w fotelu, nie będzie mnie widać, więc mam nadzieję, że wystarczą wam wykresy, bo o nich w sumie tutaj głównie jest mowa. Ja tylko też przypomnę, że mądre inwestycje, czyli na Spotifyu możecie znaleźć też odcinki, które publikujemy na YouTubie o 18:30, a jutro o godzinie 7:00 dla osób, które dopiero zaczynają, więc nie dla was, ale możecie pokierować tam, nie wiem, swoją żonę, jak chcecie, żeby się zaczęła uczyć inwestować, albo dzieci, które chciałyby, że chcielibyście, żeby zaczęły się wokół giełdy poruszać, bo będziemy nadawali o 7:00 rano w niedzielę taki podcast, który jest zupełnie innego rodzaju właśnie w ramach mądrych inwestycji. Ten projekt, który mi gdzieś od półtora roku w głowie siedzi, zaczyna nabierać kształtów, więc gorąco was zapraszam na Spotifyu, ale także oczywiście na YouTubie. Tyle tylko, że będzie nowy YouTube, ale tym będę was jeszcze zapraszał.

Przechodząc już do analiz, no to co się działo wczoraj, to jest przychodzi już ludzkie pojęcie, bo w ciągu zaledwie kilkudziesięciu, powiedzmy minut, no bo dobra, dwóch, trzech godzin, zmieniła się zupełnie narracja, jeżeli chodzi o Donalda Trumpa. I to niefortunnie, że tak powiem, narracja, która wymusiła w wielu przypadkach zamknięcie, zamknięcie pozycji nawet na stratach, jeżeli chodzi o właśnie wystawców opcji, a z drugiej strony, a później zostało to wszystko aftermarket wyciągnięte, więc zupełnie inaczej niż ja się jeszcze spodziewałem kilka dni temu, nawet dzisiaj rano. Ja zakładałem, że raczej do końca sesji będziemy stali w jakimś tam miejscu, a później po zamknięciu będzie uwolnienie, że tak powiem, pozycji. Tutaj nastąpiło to zupełnie inaczej. Trump najpierw, a pojawiały się informacje o tym, że więcej amerykańskich żołnierzy będzie płynęło do Cieśniny Ormuz, po czym później, aha, jeszcze później się pojawiła informacja, że nie będzie chciał wstrzymania ognia, po czym później się okazało, dokładnie półtorej godziny później, że jednak no gdzieś tam będziemy zwalniać tą wojnę. Tak, w sensie to już jakby już wszystko zrobiliśmy, co mieliśmy zrobić. Już w sumie nie mamy z kim walczyć. A i tak naprawdę to jest moment, w którym można by było zacząć zmniejszać zaangażowanie. Oczywiście to są tylko słowa, nie wiadomo dokąd to poniesie, ale zobaczcie, jak ten rynek jest rozgrywany. Dlatego jest też niezwykle trudny i dlatego też trzeba reagować na to, co się dzieje. Ja przypomnę, organizuję swoje warsztaty handel swingowy już za tydzień w sobotę, więc po live'ie będziemy mieli yyy taką kilkugodzinną sesję, pierwsze, pierwsze spotkanie handlu swingowego, gdzie przedstawię wiele takich rzeczy, nazwijmy to, no teoretycznych, ale po to, żeby później można było już mówić o rynku. Więc 28 marca o godzinie, więc gorąco was też zapraszam. Macie podpięty. Generalnie Trump wskazuje na to, że jest na tyle blisko już zamknięcie, skończenie osiągania swoich celów, które zostały gdzieś tam postawione, które nie znamy tak naprawdę, ale gdzieś tam zostały tutaj wymienione, że chciałby zmniejszyć zaangażowanie na Bliskim Wschodzie. Zobaczymy z czym się obudzimy po weekendzie. Natomiast zdecydowanie zostało to odebrane bardzo pozytywnie, bo to wygaszenie działań militarnych mogłoby yyy naprawdę odciążyć, że tak rynki. Od słuchania na ten temat, ale to, co się już wydarzyło, niestety się nie oddarzy. Nie, nie da się tego cofnąć. To znaczy przez ostatnie prawie już trzy tygodnie, no już teraz trzy tygodnie nie wypływają statki przez cieśninę Ormuz, więc fizycznie będzie niedobór przez kolejne, nawet jakby wszystko nagle ruszyło, to przez trzy tygodnie będzie problem. A zanim gdzieś tam się to wszystko odbuduje, tak? Zanim dopłyną do portów, zanim to wszystko gdzieś tam zmieni, więc to już się wydarzyło. Plus ataki zniszczyły infrastrukturę, trzeba ją odbudować. Plus mieliśmy też problemy w samym Iranie. Pojawiła mi się gdzieś na Twitterze jeszcze jakaś informacja, że Trump zezwolił Iranowi na eksport ropy, ale nie jestem w stanie tego w żaden sposób zweryfikować, więc tylko tak podaję jako informację tam zauważoną, ale ogólnie można powiedzieć, że Trump jakby bardzo szybko zmienia zdanie. To jest oczywiste, ale bardziej chodzi o to, że jego słowa dalej mają znaczenie, a dalej ludzie na to przywiązują ogromną uwagę. No i teraz pytanie, co się wydarzy przez weekend? Czytając Al Jazeerę, jedna rzecz mi wpadła w oko. Prezydent Kolumbii Gustavo Petro jest objęty śledztwem w USA w sprawie powiązań z narkotykami. No być może Trump musi przestać w Iranie coś robić, żeby można było teraz w Kolumbii coś zadziałać. Ciężko to jest powiedzieć. Jest bardzo dużo takiej dezinformacji, ale przede wszystkim wojna cały czas trwa. Nic się nie zmieniło. Ataki Izraela są cały czas. Co więcej, pojawiła się informacja, że Iran wystrzelił rakiety balistyczne w kierunku wyspy, oddalonej wyspy amerykańsko-brytyjskiej, oddalonej o 4000 km albo mil morskich, to już nie ma większego znaczenia, bo bardziej chodzi o tą dużą odległość, co też pokazuje, że cały czas mają tego typu zasoby. No i to się niewiele, że tak powiem, zmieniło. A więc podsumowując, tak naprawdę trzeba podsumować ostatni dzień, bo to cały tydzień to jest ciężko. W każdym razie cały czas yyy ropa jest wysoko, cały czas energia jest droga. Natomiast Trump gdzieś wskazuje na to, że yyy, że sytuacja będzie wygaszana. Zobaczymy jak będzie pod koniec. Yyy, na razie chyba przez noc się nie wydarzyło nic nadzwyczajnego. Jednocześnie yyy cały czas Izrael jest zaangażowany w wiele różnych działań, nie tylko Iran, bo Liban, jeszcze Hezbollah, te wszystkie rzeczy. Jest to cały czas gdzieś wpływa oczywiście na na rynki finansowe. Cały czas pojawiają się właśnie przechwycenia. To to jest cały czas po prostu trwa.

Więc przechodzimy sobie teraz do kalendarza makroekonomicznego, żeby zobaczyć, co nas ciekawego, czy coś się ciekawego wydarzyło, a i co nas ciekawego może spotkać w tym tygodniu. Na wykresach będzie więcej widać. Przede wszystkim Rezerwa Banku Australii podwyższyła stopy procentowe zgodnie z oczekiwaniami. Pozostałe banki centralne pozostawiły stopy bez zmian, ale Bank Japonii był bardzo jastrzębi. Bank Szwajcarii zapowiedział interwencję na rynku walutowym, żeby frank się nie umacniał. Yyy, więc Fed, wskazując na to, co się dzieje, powiedział, że inflacja będzie yyy prawdopodobnie podniesiona ze względu na to, co się dzieje w cieśninie Ormuz, w sensie, ale jednocześnie za cały czas jest przestrzeń do obniżek stóp procentowych. Ja myślę, że jakby się pojawiła teraz obniżka stóp procentowych, to by raczej było ratowanie gospodarki. Fed jednocześnie pokazał, że rynek pracy w USA no nie jest jakoś szczególnie silny. Jeżeli chodzi o inflację PPI, cały czas ona nie odpuszcza, 0,7% zamiast 0,3. To jest naprawdę bardzo duży wzrost. Bank Kanady niewiele zmienił. No i też podobnie Europejski Bank Centralny czy tutaj Bank Anglii. Tutaj zmiany nie było. Warto jednak zauważyć zmianę, jeżeli chodzi o tutaj polityków Banku Anglii i jednocześnie EBC, który jakby chyba najmniej, że tak powiem, miał wpływ aktualnie na notowania. Natomiast no Bank Japonii właśnie był o tyle ciekawe, że zapowiedział, że znaczy, znaczy zostawił taką interwencję de facto słowną, czyli że jest potencjał do podwyżek stóp procentowych. Pomimo tego, że oczywiście inflacja, która teraz gdzieś tam w ramach Japonii może uderzać w Japonię, jest wywołana szokami cenowymi, energetycznymi, a nie popytem. Więc podwyższanie stóp procentowych byłoby uderzeniem pewnego rodzaju w w konsumenta. Tyle tylko, że ta stopa procentowa jest cały czas żenująco niska. To jest 0,7%, więc tutaj bardziej jest to cały czas normowanie polityki pieniężnej aniżeli jakiś znaczący odwrót. Tak było w zeszłym tygodniu. Więc banki centralne dostarczyły w sumie tak naprawdę trochę więcej zmienności niż się spodziewałem, ale nie zmieniły jakby swojej polityki. Bardziej jest ta stanowisko takie "wait and see" z nastawieniem jastrzębim w Banku Japonii, z nastawieniem gołębi w Banku Szwajcarii i w Banku Stanów Zjednoczonych. W tym tygodniu natomiast będziemy mieli PMI z różnych krajów europejskich. To jest oczywiście ważna informacja. One powinny wyjść słabo. No bo dlaczego menadżerowie produkcyjni powinni się cieszyć, kiedy mają problemy z energią na przykład? Więc tutaj zobaczymy, jak te PMI będą wyglądały. Podobnie z amerykańskiej gospodarki. To są dane zazwyczaj wyprzedzające, więc one decydują o tym, jak postrzegana jest ta gospodarka przez yyy, znaczy przez sumie menadżerów, ale to bardziej chodzi o tą przyszłość tam sześciomiesięczną, jeżeli chodzi o zatrudnienia, wzrost cen, tego typu rzeczy, więc to jest bardzo ważne. No i inflacja z Australii może dać nam wskazówkę, co będzie robił Bank Australii w przyszłości. Jeżeli dalej będzie stopa inflacji rosła, no to Bank Reserve Bank Australia będzie chciał podnosić stopy procentowe. Zauważcie, że ta inflacja CPI, ja wiem, że to nie jest doskonały miernik, no ale taki mamy, ona jest cały czas podwyższona wszędzie. No w Wielkiej Brytanii mamy 3%. No to nie jest cel inflacyjny w Banku Anglii, podobnie w Australii, więc tutaj cały czas ta inflacja nie odpuszcza. Moim zdaniem na Bliskim Wschodzie, no podtrzymuje ją. Jak nawet nie podwija, nie podbija, no to pod tą ścieżkę. No i to w sumie tyle, jeżeli chodzi o takie istotne dane w przyszłym tygodniu poza najważniejszymi, czyli tym, co się dzieje oczywiście na Bliskim Wschodzie.

No i teraz patrząc na to, co się wydarzyło na indeksach, bo od tego warto zacząć. NZDAK, jeżeli byśmy patrzyli na NZDA, może tak zrobimy, wezmę wam jeszcze otworzę wykres. Jakby nie bez aftermarketu, to tutaj mamy zamknięcie dnia poniżej poziomu 20, znaczy poniżej tych dołków, bo to cena jest trudna, ale poniżej dołków z 21 listopada, poniżej dołka z 10 października. Tutaj jest to jest to wykres. Jest to wykres, który pokazuje, że mamy wybicie ważnych poziomów na wykresie. Tak, cena zamknęła się nisko y na tych wsparciach. Tutaj też mamy lekkie pociągnięcie, ale ten dołek teraz jest jeszcze gdzieś tam testowany. Rynek odbił jakby od tego wsparcia, bo bo wtedy pojawił się ten na S&P 500 jesteśmy trochę niżej też na tym rynku kasowym, bo w sumie a chciałem wam przede wszystkim pokazać, że ten rynek kasowy on się zachował bardzo słabo, tak? Czyli zamknięcie dnia jest poniżej tych wsparć na S&P 500 najważniejsze, tak? 6500 punktów. Mówiliśmy sobie w zeszłym tygodniu, że 6600 to był silny strajk, a później było 6450, jeżeli chodzi o realizację opcji. No i tutaj część się zrealizowała na plusie, tak jakby Trump miał tych opcji bardzo dużo, bo docisnął jeszcze kolanem do końca sesji, a później odpuścił po zamknięciu, tak, po rozliczeniu kontraktów, więc też za krajowo jakieś akcje bym powiedział. W każdym razie mamy zaatakowane poziomy, które wcześniej były bardzo mocno bronione. No i teraz wracając, wracając do do do indeksów, to tutaj jeżeli chodzi o ten rynek, który był także aftermarket, no to to zostało bardzo ładnie podciągnięte. Czyli tutaj na wykresie czterogodzinowym na NZDKu było w sumie od dołka od 2000 23700 rynek podbił aż do 24000. Na razie to jest opór, no bo była wcześniej bariera, która wielokrotnie była testowana. Tutaj się niewiele zmieniło jakby z tej z tego zakresu, że wybiliśmy wsparcie i na razie po prostu jest korekta. Ja to traktuję jako na razie kontynuację spadków, naruszenie ważnych wsparć, które były bronione, czyli tutaj 24150, 24000. Mówiłem wam to wielokrotnie i na razie to podtrzymuję, że dla mnie to otwiera przestrzeń najpierw do poziomu 23400, a później do poziomu 20, więc nie za bardzo mam powód, żeby zmienić to zdanie. Wręcz przeciwnie, na razie mam powód, żeby to kontynuować. Podbicie było w piątek po zamknięciu sesji ze względu na to, że Trump coś tam zatweetował. Pytanie, co się faktycznie będzie działo przez weekend i jak się po weekendzie. Perspektywy tygodniowej to też nie wygląda dobrze, bo ukrywając całe analizy, zostawiając sam wykres, no to to ewidentnie rynek nie jest w stanie iść wyżej, bo zobaczcie, że każda świeczka tygodniowa ma ekstremum niżej, więc no ewidentnie to podaż tutaj próbuje przejąć kontrolę, więc dopiero musimy zobaczyć wybicie jakichś oporów, żeby można było powiedzieć, że tutaj popyt znowu wraca do łask. Wciąż korekta jest płaska względem tego, co się wydarzyło. Wciąż mamy dużo przestrzeni tak naprawdę, nawet jeżeli chcielibyśmy potraktować to jako korektę. Więc na razie o bessie nawet nie za bardzo myślę, tak, tylko na razie myślę o tym, żeby po prostu ten rynek skończył korekty. No i na S&P 500 tutaj mamy troszeczkę mocniejsze zejście poniżej tych dołków właśnie z listopada i października. Podbicie jest też solidne, natomiast no podbicie jest tylko do poziomów oporu, więc po weekendzie zobaczymy. Dużo myślę, że jest takich oczekiwań, że teraz w końcu Trump faktycznie już się wycofa, już tam nic się nie działo, ale nie wydaje mi się, żeby to było możliwe, dlatego że Iran cały czas atakuje. Więc tutaj jeżeli dla No chyba, że Trump powie, że zrobili co chcieli zrobić i to, że tam coś jakaś rakietka sobie leci, to ma znaczenia, to wtedy może się z tego wycofają. No jest taki trochę cch, że tak powiem, Iran versus Trump, bo jakkolwiek można powiedzieć, że faktycznie Trump czy Izrael i USA dominują, chodzi o tą przestrzeń powietrzną, o rakiety, przechwytują te rzeczy i tak dalej, no to jednak wojna trwa. Więc cały czas ceny energii będą decydowały o tym, co. Zaraz sobie do nich przejdziemy. Kontynuując rynki, zostało pokonane inaczej naruszone znowu i rynek to próbuje wyciągać te ostateczne, czyli te dołki tutaj właśnie z tych poziomów, ale poziom teraz oporu jest na 6600 punktów. Dopiero wyjście powyżej 6630 dawałoby jakąś przestrzeń, że wracamy może do łask. Na razie jestem dalej na spadki. Przypomnę, taki najważniejszy poziom to było 6100 bodajże, tak? Poprzednie szczyty 6100, 6000 z hakiem. Wall Street tutaj z kolei też Dow Jones zniżkuje. Ostatnio potwierdzony szczyt jest na 46260. To by był bardzo ładny sygnał do wzrostów, jeżeli to zostało wybite i utworzyłby się układ na odwrócenie trendu według metody szczytu. Więc jeżeli miałbym szukać najładniejszego sygnału do zakończenia bieżącej korekty, to uważam, że da go Dow Jones, bo Dow Jones tak się ułożył w swoich notowaniach, że stworzył właśnie przestrzeń z metody szczytów do bardzo ładnego sygnału. On powinien ten sygnał wzmocnić w tygodniu, jeżeli miałby się pojawić, to ja bym oczekiwał, chciał, żeby to wyglądało mniej więcej w ten sposób i wtedy można by było w tym rejonie mniej więcej szukać okazji do longa. I jeżeli takie coś zobaczycie, to znowu będzie to wskazówka, że warto spróbować, warto zaryzykować z longiem, bo być może rynek zaczyna faktycznie wierzyć w to, że to jest koniec. Więc i wtedy mamy ograniczone ryzyko, jest układ techniczny, jest to wszystko gdzieś tam w rejonie wsparć, więc ma to sens i być może to będzie wskazówka dla innych indeksów, że również złapały wsparcie. Natomiast jeżeli takiego układu nie zobaczymy, no to wtedy kontynuować spadki, takie jest założenie bazowe, no to powinniśmy iść teraz 45000, później 4400. Ja tutaj wam zaznaczyłem taki zasięg tych 16%. To jest tak zasięg docelowy. Jeżeli nie będzie odwrócenia po drodze trendu, no to celujemy w tamte poziomy. No i Russel tutaj też tutaj wam zaznaczyłem zakres 20%, żeby właśnie odnieść się trochę do tego tytularnego, czy bessa, czy korekta. Jesteśmy w połowie drogi. To jest 10% korekty. To nie jest nic nadzwyczajnego. Na razie, jeżeli by się wojna, nie wiem, skończyła, Trump wycofał wojnę, to bardzo szybko wrócimy do wzrostów. Natomiast jeżeli to będzie kontynuowane dalej, to ten impakt będzie coraz to większy. Dlatego też coraz głębiej się to będzie poruszało. No i tutaj, które są dość interesujące, to jest poziom 2400 dolarów, yyy 2400 punktów y na Raselu. I tutaj na razie rynek próbuje to tam bronić. Biorąc pod uwagę co się wydarzyło na NZDAQu i S&P Jonesa, największą uwagę, jeżeli chodzi o jakiś potencjalny sygnał do odwrócenia trendu, patrzę na Dow Jonesie, a jeżeli chodzi o kontynuację, to na razie wszystkie indeksy podtrzymują trend spadkowy, w tym Russel. Tutaj była próba naruszania tego poziomu oporu na 2500 dolarów punktów, to się udało. Teraz traktujcie poziom taki 2517 jako istotny. Okiem ciekawego komentarza, do którego powinienem się odnieść, zanim przejdę dalej. Mam nadzieję, że z głosem jest wszystko okej. Być może w sali S4. W każdym razie zaraz zobaczycie. O tak. Sala S4. Ja powiedziałem S3. Bardzo przepraszam. W sali S4 widzimy się o 10:00. Dla osób, które są w Kawsach, serdecznie zapraszam. No i wracamy sobie do analizy.

Jeżeli chodzi o, jeżeli chodzi o niemiecki, no tutaj mamy totalną panikę, że tak powiem. Rynek zamknął się wcześniej, więc też nie zdążył zareagować na tweeta Trumpa, ale zwróćcie uwagę, że tutaj mamy pokonanie poziomu 900, tak zdecydowaną świecą, że no trudno powiedzieć, żeby to miało zaraz odwrócić, nie? Więc jesteśmy gdzieś w rejonach kolejnego wsparcia. TESKA była, więc rynek się tam zatrzymał. Kolejne jest w rejonie 21300. Na razie tutaj sobie rysowaliśmy w zeszłym tygodniu, że jakby rynek wybił powyżej 23800, przetestował, to byłaby szansa na longa. No nie było tego. Tak, rynek to zareagował w drugą stronę. Teraz ten sam schemat można by było przesunąć sobie tutaj. Jeżeli rynkowi udałoby się pokonać tę barierę, czyli lokalny ten początek zjazdu 23180, później go przetestować, od drugiej strony można by było myśleć o longach na Daxie. A na FTSE 100 też rynek zamknął się dość wcześnie, ale zobaczcie, że doszedł do wsparcia tutaj w okolicach 9700. To było bardzo ciekawe miejsce wskazane. Yyy i też overbalance z takiego wysokiego zakresu, bo to jest ta korekta, która była w kwietniu. Więc zbliżamy się do takiego poziomu, który może być już interesujący za chwilkę do tego, żeby też na FTSE odreagować. Na francuskim CAC 40 doszliśmy 600. Tutaj najmniej jakby mam takie czucie rynku, więc też nie będę może jakoś za bardzo. Yyy, natomiast yyy poziom, na który warto zwracać uwagę, to jest 7887. Jego wybicie, podobnie jak na niemieckim Daxie, dawałoby kurs do odwrócenia trendu. A na razie jakieś wsparcie, zobaczymy po weekendzie, czy będzie luka i mocny zjazd czy odreagowanie. Indeks chiński tutaj mało ostatnio robi, ale Nikkei. A jeżeli chodzi o japoński indeks, tutaj na wykresie czterogodzinowym jesteśmy po raz drugi na dołku, który był marca. Wciąż jeszcze do 20% kawałek nam został. Natomiast no ta korekta jest dość duża, tak? Bo tutaj jeżeli chodzi o indeks w ogóle azjatycki indeks, no to one spadły bardzo mocno właśnie na uzależnienie ropy także z Bliskiego Wschodu. Więc korekta jest 15%. Ten zakres 20% korekty to jest magiczny wskaźnik, który często się mówi, granica bessy. Ja tam do tego aż takiej wagi nie przywiązuję. No ale widać, że jest przestrzeń i jest to jeszcze wsparcie w okolicach listopada, więc na razie wygląda to słabo. Znowu cena energii będzie decydowała o ruchu, bo tak jak jeszcze w Stanach Zjednoczonych ta cena energii ma trend mniejszy wpływ względem źródeł, więc mogą się w jakimś tam stopniu uniezależnić. No tak. Tutaj jeżeli chodzi o Japonię, no to oni niestety tą energię importują. Jeżeli ona będzie droga, no to Japonia koszty. No i bardzo, bardzo negatywnie. Dlatego też w przypadku indeksu Nikkei mocną uwagę zwracamy na c. Poziomem, na który warto zwracać teraz uwagę, jest szczyt z piątku, który który jakby zapoczątkował tą falę wyprzedaży. Odwrócenie tej fali wyprzedaży byłoby sygnałem do wzrostów. No i też podejrzewam, że już wtedy dążylibyśmy do realizacji podwójnego dna z celami pewnie w okolicach luki na 58000 punktów. Więc tutaj ten zasięg też zły. Więc ten tydzień znowu może przynieść takie odwrócenie, poprawę sentymentu. Zwłaszcza, że jak popatrzycie jeszcze na taki obrazek S&P 500 napływ, czy inaczej wolumen, bo to ciężko powiedzieć, po prostu obrót na ETFie, on oczywiście był związany także z kontraktami, czyli wygasanie kontraktów wpływa oczywiście na ten wolumen. A natomiast tutaj wskazano, że zwykle na tych dołkach w ostatnim czasie ten wolumen, to nie jest odkrywcze, tylko bardziej chodzi o skalę tego wolumenu, że ona znowu jest bardzo wysoka. A i to jest jako taki pokazany powód, dla którego S&P 500 mógł zrobić swój dołek. No okej, mógł zrobić swój dołek, ale natomiast pokazuję wam, że jeżeli za miesiąc spojrzymy na wykres i powiemy sobie: "Ciekawe, czemu wzrosło", to ktoś będzie przytaczał ten wykres. Mówił: "A nie mówiłem, tutaj był duży obrót i musiało się to tak skończyć, że to będzie dołek". Musiało, nie musiało, tego bym tak nie przyjął, ale warto zwrócić uwagę na to, że ten obrót jest i jeżeli ten obrót zostanie wykorzystany do kupowania, czyli zostaną wybite opory te krótkoterminowe, o których mówimy, faktycznie może to jest ten moment do tego, żeby zakończyć. Ale mi się ten wykres totalnie nie podoba. Zwróćcie uwagę, jak on jest zaokrąglony, to powinno przyspieszać jakby. Ja wiem, że to jest taka zdarta płyta, o której ja już mówię wam to od tylu tygodni i tak dalej, nie? Yyy, natomiast powiem tak, ja jakby z natury rzeczy patrzę na rynek jakby oczami trochę tradera, takiej osoby, która patrzy na wykres od 20 prawie lat. Dla mnie jakby to, co się dzieje teraz na wykresie, jest takim takim gotowaniem żaby. Przez ostatnie cztery, pięć tygodni, czyli jeszcze przed wojną, mieliśmy takie obsuwanie się na S&P 500 i podbicie. Obsuwanie się i podbicie, obsuwanie się i takiej sytuacji bardzo często rynek w pewnym momencie zaczyna przyspieszać w dół i wszystkie te osoby, które kupowały, licząc na to, że będzie kontynuacja trendu, budzą się z tak dużym minusem, że bardzo trudno im sprzedać te akcje bardzo szybko. I tam na przykład, nie wiem, liczyli na stratę minus 5%, a jest minus 15, nie? Bo odpuścili początek, byli minus 5, a nagle rynek zrobił w dwie sesje minus 10. No i później zaczyna się problem, który powoduje, że te osoby są ugotowane, trzymają dalej, rynek przyspiesza i później się pojawia taka sesja, w której na przykład już nie mamy minus 10, tylko się minus 15, tylko się robi minus 25. Te osoby stwierdzają: "Ojej, to już jest bessa, to już jest koniec życia". Więc sprzedają wtedy, kiedy się robi faktycznie ta fala taka wyprzedaży. To był kwiecień na przykład, nie? Czyli to dokładnie jakby to, co się wydarzyło w kwietniu 2020, w kwietniu 2025, to był, znaczy może nie aż tak to wyglądało jak teraz, tylko chodzi mi bardziej o skalę, że też jakby gdzieś tutaj kupujemy, kupujemy, bo luty. Dobrze, dobrze, co ja mówię w lutym. No a później kwiecień przyspieszeniem, więc tutaj mieliśmy takie podbicie jeszcze jakieś lokalne, taka fałszywka. Później mocne odejście, jeszcze kupujemy, dobra, bo to jest trzeba kupować na ATH, nie wybijamy wsparcia, jeszcze pułapka na jakieś tam byki, nazwijmy to krótkoterminowo. Jeszcze ktoś kupuje i później nagle na samym dołku trzeba stwierdzić: "Ojej, dobra, to już ma tam duży zakres, trzeba z tego uciec". Kurczę, patrząc na ten wykres, no nie umiem powiedzieć nic innego niż podobny schemat, ale zobaczymy. Po to mamy opory, których wybicie daje nam sygnał do wzrostów, żebyśmy nie trzymali się swojego zakorzenionego scenariusza, tylko umieli z tego odwrócić się w dobrą stronę, bo mamy wtedy sensowny stop loss.

I teraz myślę, że ceny energii są na tyle kluczowe, że o nich musimy powiedzieć. Ropa Brent zamknęła się w okolicach 109. Tutaj dużo zależy oczywiście od tego, czy patrzymy na Brent, czy patrzymy na WTI. Natomiast zamknięcie jest bardzo wysokie, bo pamiętajcie, że zamknięcie nie ma aftermarketu, tak? Czyli wtedy, kiedy jeszcze Trump postował, że tam "boots on the ground" i w ogóle idziemy i będzie, nie będzie w ogóle zawieszenia ognia w ogóle do końca, będziemy ich niszczyć, no to mieliśmy wzrosty cen ropy. 112 dolarów za baryłkę ropy Brent, 98 za baryłkę ropy WTI. Natomiast no i gaz troszeczkę staniał ten amerykański. Natomiast jeżeli chodzi o TTF, no tutaj mieliśmy korektę, natomiast ostatecznie i tak są bardzo wysoko, bo to jest 60 € za megawathzin. Rośnie też węgiel, wszystko tak naprawdę już zaczyna drożeć, nie? Więc z tych energetycznych surowców i tak się zamknęliśmy. No teraz po weekendzie, jeżeli się nic nie zmieni, pozostanie ten tweet, który był ostatni Trumpa, no to powinna być korekta na ropie niżej. No i tutaj jeżeli chodzi o Brent, takim poziomem, na który warto zwrócić uwagę, jest poziom mniej więcej 98, czyli tutaj ten dołek. Z punktu widzenia swingowego ma znaczenie oczywiście ta rozstrzał jest tak ogromny, że no trudno z tego może tradingowo skorzystać. Na niższym interwale 30-minutowym widać, że ten zjazd był bardzo głęboki, on zaczął się odbudowywać i teraz myślę, że sygnałem do yyy jakimś takim układem, który można by było wykorzystać, to idealnie by było, jakby rynek fajne wsparcie, szedł poniżej tego wsparcia, przetestował je od drugiej strony. No i wtedy można by było próbować tak, żeby zmniejszać stop lossy, nie? Czyli wykorzystać ewentualnie odwrócenie trendu. To coś takiego tu, kiedy rynek by ponownie testował ten poziom, ten poziom, ale od drugiej strony. No ale na razie trend wzrostowy trwa, chyba że po weekendzie się odwróci. Gaz naturalny czy gaz ziemny? Stoimy sobie w konsolidacji powyżej 3 dolarów. To jest trudny rynek, bo generalnie powinniśmy zmierzać do korekty, czyli jakby do niższych cen ze względu na sezonowość. No ale mamy wojnę na Bliskim Wschodzie, gaz jakby mniej tam jest produkowany, więc ma to też wpływ oczywiście gaz amerykański. Więc jakby się zakończyła wojna w Iranie, to gaz powinien w USA stanieć i pomimo tego, że ta wojna trwa, nie drożeje, więc po prostu. Więc najważniejsze to ceny gazu w Europie, ceny ropy Brent i WTI. Jeżeli one będą drożały, to giełdy będą pod dużą presją. Natomiast to, co się dzieje na metalach, jest mocno zastanawiające, dlatego że metale pokazują ucieczkę do płynności. To, co się wydarzyło na miedzi w zeszłym tygodniu, dla mnie osobiście jest bardzo negatywne, bo zobaczcie, że na miedzi mieliśmy, znaczy w zeszłym tygodniu mówię, no nawet zamknęli się, tak? A natomiast właśnie te przetestowanie, tak, tutaj wybicie poniżej 12500, zrobienie tego ruchu w dół, próba podbicia, znowu cofka, wskazuje ucieczkę kapitału z aktywów, które związane są ze wzrostem gospodarczym. To jest bardzo niebezpieczne, ponieważ wydaje się, że rynek akceptuje to, że wpływ yyy wojny w Iranie będzie jednak długoterminowy. Takie są pierwsze strzały. To się oczywiście zawsze może odwrócić, ale na razie wydaje się, że takie jest rozgrywanie i to jest chyba największy czynnik, który powoduje, że ja mniej słucham Trumpa w tej chwili, w sensie tego, co on sobie tam mówi, tylko bardziej patrzę właśnie w kierunku pogłębienia tych spadków, bo no z tych rynków jeszcze złota czy srebra, dajmy na to, można było się wycofywać w myśl tego, że realizujemy ogromne zyski, ale w przypadku miedzi, aluminium czy innych metali zaczynamy ignorować to, że są niedobory produkcji. Ale to nie jest tak, że jesteśmy ślepo, po prostu to ignorujemy ślepo, tylko bardziej, że po prostu popyt będzie mniejszy, bo będzie mniejszy rozwój gospodarczy. No bo skoro ceny energii wzrosną, firmy będą miały drożej, będą mniej inwestowały, ludzie będą mieli mniej wydawali i tak dalej, i tak dalej, to ostatecznie wpłynie negatywnie na wzrost gospodarczy, na popyt wewnętrzny, na inwestycje. I to wydaje się, że w zeszłym tygodniu był ten najważniejszy czynnik, który został przez rynek pokazany. Czyli właśnie metale pokazały, że rynek boi się recesji. Na razie w nagłówkach tego nie przeczytacie. Na razie wydaje się, że tylko rynki zaczęły to oceniać. Więc na razie niestety to jest bardzo negatywna rzecz. Yyy, szczyt w okolicach 12350 na razie nie jest ostatnim potwierdzonym szczytem, więc trudno powiedzieć, żeby jego wybicie było zmianą trendu, ale dla mnie jest to ważny poziom, dlatego że on zapoczątkował yyy spadki w piątek, gdzie rynek początkowo był dość taki optymistyczny, nie? Na zasadzie, że okej, może się uda z tego podbić i pójść wyżej. Więc wyjście powyżej 12300, ja bym traktował jako impuls do ewentualnego powrotu ponad poziom 12500, a powrót ponad 12500 byłby unormowaniem sytuacji. Rozegrać to będzie ciężko. Tutaj już day trading wchodzi w grę. Na razie swing jest spadkowy, więc ja traktuję trochę miedź bardziej jako sygnalizator sentymentu niż aktualnie można handlować, bo po prostu rozstrzał jest bardzo duży i ktoś z was potrafi na tym zarobić, to nie potrzebuje mnie słuchać w zakresie. Jeżeli chodzi natomiast o srebro, to tutaj jakby spadki wyrażają tych 67 dolarów. Dla mnie niewiele zmienia w sensie takim, że tu jest 67, czy tu jest 55, czy tu jest 60, to jakby niewiele zmienia, ale wsparcie w jakby takie odczuciu, co się dzieje na rynku srebra, natomiast takim wsparciem, które faktycznie jest na wykresie widoczne, to jest dopiero 54 $. Więc tutaj naprawdę jest trochę przestrzeni tego, żeby srebro spadało. Podobnie jest w przypadku jak miedzi. Wyjście powyżej 740 dawałoby impuls do unormowania sytuacji w srebrze, utrzymania konsolidacji w rejonie między 67-90. Inaczej mówiąc, dopóki rynek jest poniżej 74, to oczekuję dalszego spadku. A jakby było to wybicie w górę i do dalszego spadku nawet do tych 54 dolarów. Natomiast wyjście w górę powyżej 74 utrzymuje konsolidację i otwiera cel do 90 na srebrze. Na złocie podobnie. Tutaj nawet mamy pogłębienie spadku. Widać, że kapitał szuka płynności, ucieka, znaczy nie ucieka, tylko właśnie realizuje zyski na złocie po to, żeby albo pokryć straty na akcjach, albo je zacząć kupować, bo też tak może być. Więc jeżeli wyprowadzamy pieniądze ze złota, być może kupujemy akcje amerykańskie. Zobaczymy za tydzień, za dwa będziemy mieli na to odpowiedź. A day tradingowo zwracamy uwagę na poziomy, które powiedziałem. No i tutaj podobnie jak w przypadku srebra czy miedzi, wybicie powyżej 4700 będzie sygnałem do nawet odwrócenia trendu spadkowego na wzrostowy, więc tym bardziej warto na ten poziom zwracać uwagę. W takim czasie jaki jest teraz, bardzo trudno się obracać, tak w sensie takim dawać prognozy na trzy tygodnie, cztery tygodnie w przód. Skupiamy się na tym tygodniu i dopiero jak się sytuacja wyklaruje, będziemy mogli na szerzej spojrzeć.

Towary rolne. No to są oczywiście rzeczy, które są, to może za chwilkę do nich dojdziemy, bo one są powiązane z energią. Teraz Bitcoin, polski złoty i polska giełda. Bitcoin tutaj od 17 marca zrobił znowu wejście z powrotem w konsolidację. Aktualne zachowanie pokazuje, że na razie rynek wierzy w to, że Trump będzie dążył do końca wojny, bo mam zatrzymanie 20 marca. W sumie niewiele się wydarzyło. Giełdy spadały, Bitcoin stał, więc giełdy ewidentnie były pod presją kosztów, natomiast Bitcoin sobie radził lepiej. No i mamy te dołki coraz to wyżej. Tutaj też można wyznaczyć na wykresie czterogodzinowym linię trendu. Rynek próbuje utrzymać się jakby w tej tendencji i wrócić znowu na wzrosty. Kluczowe będzie teraz, bo skoro rynek już raz to spróbował zrobić, czyli wybić poziom 73000, 4000, się to nie udało. Teraz bardzo ważne będzie, co się wydarzy, jeżeli w ogóle tam dojdziemy, ale co się wydarzy w tym rejonie. Jeżeli będzie wyjście w górę, to ja już zakładam, że będzie udane. Tak naprawdę to już powinno być udane, ale no nie było. Więc takie jest moje założenie. I teraz te strefy, gdzie jesteśmy, 2000, 74000, to wszystko to jest taka strefa walki, strefa równowagi. W to rynek wchodząc będzie miał problem pokonać. Yyy, jeżeli nie macie pozycji, to nie ma sensu jej teraz zawierać, bo miejsce, w którym będziemy się znajdować. Dopiero wyjście powyżej 74 otwiera drogę do dalszych wzrostów lub spadek poniżej linii trendu, poniżej dołków na 69000 powinno otworzyć nam drogę do dolnego ograniczenia w rejonach 63, ale wtedy prawdopodobnie mieli kolejną falę mocnej na giełdach, bo Bitcoin w dół idzie razem, a w górę znaczy w sensie próbuje być silniejszy niż giełdy USA.

Patrząc na może najpierw jeszcze polskiego złotego, to tutaj mieliśmy lekkie umocnienie się PLN względem wielu walut, bo tak naprawdę na australijskim mieliśmy umocnienie, na kanadyjskim taką konsolidację, to nie jest duża zmiana, to jest bardziej przestrzeń, przestój, przepraszam, niż jakieś duże umocnienie. Natomiast względem dolara był tak, tak naprawdę niewiele się zmieniło, bo mieliśmy podbicie, później cofkę, znowu podbicie, cofkę, ale tak długo, póki jesteśmy powyżej poziomu 364, to jesteśmy w ruchu wzrostowym, czyli dolar cały czas jest silny. W przypadku euro do polskiego złotego tutaj trochę bardziej mnie to niepokoi, bo tak jak dolar zyskuje na fali wojny, tak w przypadku euro, no to jest euro jest w złej sytuacji, bo płacimy za to, nie ma powodu, żeby euro było drogie w tym zakresie, natomiast my taniejemy względem euro. To jest niebezpieczne. Wyjście powyżej 430 będzie niestety informacją, że polski złoty ma kolejną falę osłabiania. A na razie jest okej. Na razie sobie stoimy, więc wyjście powyżej 430 jest niebezpiecznym sygnałem. Otworzy drogę do większych spadków także na WIG 20. Na Franku do polskiego złotego mieliśmy chwilę zatrzymania ze względu właśnie na zapowiedź banku Szwajcarii, że będzie interweniować, jeżeli frank się będzie dalej umacniał, więc mieliśmy zejście po decyzji SNB. Natomiast teraz znowu rynek próbuje gdzieś tam podbić.

Tak naprawdę zwykle czterogodzinnego. Można by było tutaj szukać jakiegoś, gdzie spadek poniżej, czy próba spadku poniżej 468, była sygnałem do spadków, ale to zostało wyciągnięte. Więc wyjście powyżej to będzie sygnał znowu do wzrostów na franku, na franku szwajcarskim do polskiego. Warto zwracać na ten poziom uwagę, to on będzie stymulować nas do znowu osłabiania pln-a.

No i funt tutaj. A mamy też w piątek um, natomiast rynek próbował, próbował tutaj rosnąć 4,97. Nie udało się w zeszłym tygodniu, ale tak długo, póki jesteśmy wyżej 4,89, to ten ruch wzrostowy trwa.

Reasumując, polski złoty, no jakby jest trochę po trzasku, tak? No bo importujemy energię, więc dla nas to jest zła informacja. Na razie rynek nie kupujemy z powrotem tego na WIG-u 20. Mieliśmy rozliczenie kontraktów przy dość dużych obrotach. Zatrzymaliśmy się w rejonie 3. Jest to jeszcze okresowa średnia krocząca, więc cały czas rynek może jeszcze gdzieś tutaj coś odwrócić. Przypominam, najważniejszy poziom, który mnie interesuje, to jest 70. Była próba wybicia, nieudana.

E, no tutaj cały czas też Orlen próbuje podtrzymać dobrą passę na WIG-u 20. Jeżeli chodzi o mWIG-u 40, tutaj mieliśmy pewną kapitulację. Rynek też zszedł poniżej poziomu 8, więc potwierdził trend spadkowy. Zszedł poniżej średnich kroczących i jednocześnie stworzył nam OPS na poziomie 8700. Więc teraz wybicie powyżej 8700 będzie sygnałem z trzech różnych strategii do wejścia na longa. Więc warto ten poziom mieć obserwowany. Na razie dotarliśmy do wsparcia, które było wcześniej jeszcze tam wyrysowane. Kolejne mamy w rejonie 8000 punktów. Na razie trwamy w trendzie spadkowym.

No i na sWIG-u 80 też pokonaliśmy barierę wsparć. Tutaj też się obsuwamy niżej, ponieważ domykamy teraz poziomy w rejonie 29600. To kolejne wsparcia mamy 29, a później 28 000. I na razie niestety trzeba też ta korekta się zaczęła. Ona nie była długa. To jest teraz mamy 7%, ale jest jednak to kontynuowane na południe.

Reasumując, polskie indeksy globalnie nie wyglądają dobrze. Pamiętajmy, że one się o 17:00, wtedy kiedy było pod presją. A więc duże otwarcie rynku w poniedziałek. M tutaj też dużo się dzieje wokół sejfu, wokół KPO, wokół pieniędzy z Unii Europejskiej, certyfikatów CO2 i innych mechanizmów, miałyby wspierać polską gospodarkę, ale rynek to początkowo wykorzystał na mWIG-u 40. 20er mocno wzrosły. JSW rośnie. O JSW był odcinek właśnie w czwartek o 18:00, więc was gorąco zachęcam. Tutaj przypomnę, na Spotifyu też możecie oglądać, natomiast na YouTubie również. Dlaczego JSW, pomimo tragicznej sytuacji, drożeje? Tam sobie rozkładamy na pierwsze co się dzieje wokół spółki, bo w końcu wybiliśmy z konsolidacji, więc chyba skończy męczyć.

Więc podsumowując, no nie wygląda to dobrze. Tak, to nie jest wykres, który wygląda dobrze. Na razie pogłębiamy tą korektę. Wygląda tak, jakbyśmy chcieli zaatakować węzeł tego wybicia w górę. A jak przebijemy poziom 28700, no wyglądało dużo, dużo gorzej i bardziej tak, jak to było w październiku 1 i później przeciągnęło do września, października 22. Tak, bo te korekty do tej pory były bardzo, bardzo krótkie, więc na razie presja podażowa jest utrzymana. Zwracamy uwagę na poziomy oporu. W tym przypadku 720 daje nam normalizuje.

Zerknę sobie znowu na wasze komentarze, bo działa na jednym monitorze jest bardzo ciężko. Jeżeli chodzi o o mnie na kawce, to zapraszam na godzinę 10:00 na wykład. Godzina sala S4. E delikatnie urywa głos. Kurczę. Wiecie, ja korzystam z takiego mikrofonu, który mam. Mam nadzieję, że to tutaj walczymy z warunkami. Nagrywam w hotelu. W mam nadzieję, że w ogóle jest internet jest wystarczająco dobry. Dobra, idziemy dalej.

Jeżeli chodzi o towary rolne, tutaj mamy przede wszystkim bawełna zrobiła co miała zrobić. Długo, długo nic. Później mamy jeden strzał i jesteśmy z powrotem na górnym ograniczeniu konsolidacji. No oczywiście tutaj mówiliśmy sobie o tym długo. Teraz jest ciekawe to, że rynek nie wybił tej konsolidacji. Tworzymy nam dołek i to może być bardzo ładny układ. Jeżeli się w ogóle będzie przeciągała ta sytuacja, to jeżeli byłaby sytuacja tutaj gdzieś zacząłby robić takie coś i wybiłby z powrotem poziom tam 60 dolarów, to wtedy stop loss poniżej dołka byłby bardzo dobrą okazją długoterminową. Przez długi termin rozumiem tygodnie. Takie pozycje. Kolejny cel to jest 74, później 79. Dlatego, że z układów z konsolidacji właśnie rynek potrafi wybijać na różne sposoby. Ja też te sposoby omawiam na handowym. Natomiast jednym z nich jest właśnie coś atakujemy poziom górny, robimy małą korektę przed nim. Nie ma sensu zabezpieczania się na dolnym ograniczeniu konsolidacji. Można zabezpieczać się na tym jakby zaatakowaniu przed. Więc tutaj polecam to waszej uwadze. Może być to ciekawy setup na trochę dłużej.

Kukurydza kontynuuje swójowy pomalutku, ale nie ma jakiegoś mega rozpędzenia się. Więcej się wydarzyło na kawie. Kawa ruszyła na północ. Mówiliśmy sobie o tym w zeszłym tygodniu. Tam się nam tworzy taka filiżanka z uszkiem. To było 10 marca, więc nawet tam tak to wyglądało. Później rynek trochę pokonsolidował, więc w sumie nie wydarzyło, ale zawsze w takich wszystkich układach, które mamy zaokrąglone dołki, kluczowe jest to, co się wydarzy na tych szczytach, czyli mamy jeden szczyt tutaj, jak go zaznaczę, tak, mamy ten szczyt, mamy ten szczyt, to stanowi nam barierę. Tutaj się nie udało, ale tutaj się w końcu udało. Więc mamy odwrócenie tej tendencji. Powinniśmy atakować poziom 320, a później 340. Aktualnym stop loss-em powinien być poziom 20.

Na kakao, bo skoro jesteśmy już w tym momencie, mieliśmy dość spore cofnięcie, bo 3%. Cały czas uważam, że kakao ma przed sobą jeszcze trochę ruchu, bo technicznie wygląda. I teraz sygnałem do wyjścia z kakao na w górę byłoby wyjście wyżej linii trendu takiej sposób ze stop loss-em poniżej dołków na 150. No jak wszystkie towary rolne będą drożały, kakao też powinno na tej fali zyskać. Poziom 4000, a później 4000 nawet 900 byłyby interesujące. Yyy, średnie prognozy na 2026 rok zakładały 4500 dolarów, więc biorąc pod uwagę jak nisko zeszliśmy, no jest szansa unormowania tej pozycji właśnie docierając do tych 4000. Tutaj pod tym względem wygląda interesująco.

Cukier mocno rośnie. Tutaj ten wzrost w całym tygodniu był naprawdę solidny. No i na razie zakładałbym korekty podobnej wielkości, czyli teraz retest poziomu 1000 518, później dalszy ruch wzrostowy. Na razie tak by trzeba było do tego podchodzić, więc rejon rejon tego wcześniejszego zatrzymania byłby ewentualnie czekać na korektę.

Pszenica. Tu mamy aż, aż dziwne, że stabilizowanie tej sytuacji. Wydaje się, że towary rolne cały czas trochę nie doceniają tego, że Bliski Wschód jest ważny. To oczywiście ja nie dyskredytuję tego, że ktoś tam tego nie widzi, bo na pewno to jest widoczne, oczywiste wręcz. Natomiast pewnie założenie jest takie, że te zbiory będą po prostu duże, takie jak były wcześniej. Natomiast wrażliwość rynku będzie bardzo mocna na wszelkie dystraktory pogodowe. Tak, jeżeli się pojawią jakieś problemy z powodziami w miejscach, w których pszenica się produkuje, to wtedy powinno być to mocno, mocno wrażliwe. No bo jest trudniej, tak? Jest drożej ogólnie, więc jeżeli będzie dystraktor, powinien podnieść nam.

Soja tutaj załamała nam impulsie, że wybiliśmy poziom 1180. Ten poziom został wybity, przetestowany, więc soja dała pierwszy sygnał do tego, że w ogóle załamała trend, pierwszy towar rolny, który pokazuje, że będzie rosło w nieszczoność. Ciekawe tutaj. No na razie należy do tego podejść w taki sposób, że skoro zostało to załamane, to powinna się wydarzyć korekta podobnej wielkości jak wcześniej. To by było w sumie interesujące, czyli to co się wydarzyło tu, jakby rynek zrobił od góry, to tworzy nam tak poziom w rejonie 1114. To by mogło być interesujące do tego, żeby mniej więcej w tym rejonie szukać znowu okazji na soi.

Nam waluty i tutaj na dolarze do jena mamy ładne zanegowanie trendu wzrostowego. Natomiast przypomnę tutaj Bank Japonii, że tak powiem słownie interweniował poprzez będzie podwyższał stopy. Później mamy podbicie. Według metody szczytów Iden jest okazja na szorta, więc jeżeli ma się kończyć wojna, jeżeli ma się kończyć wzrost cen energii, no to to może faktycznie bardzo dobry, bardzo dobry setup do tego, żeby może skorzystać z jakiegoś szorta. Więc zwracam waszą uwagę rozważyć, czy to jest coś, co chce się rozgrywać. Yyy, natomiast no Bank Japonii w tym rejonie interweniował wielokrotnie, więc yyy tutaj jest na to przestrzeń. Stop loss jest bardzo wąski, na potencjał jest spory, bo jeżeli nawet weźmiemy pod uwagę równość odcinków, to mamy poziom 156,90, a później niżej 156 17.

Australijski dolar ma pewne problemy, bo jednak surowce potaniały, tak? W sensie metale przede wszystkim. Natomiast jeszcze nie wybiliśmy wsparć. Kanał jest pierwszym wsparciem. Spadek poniżej 0,70 będzie wskazówką, że chyba tutaj należy poszukać jakiś niższych poziomów. Skończy się ten bieżący na Australijczyku.

Natomiast na Kanadyjczyk USD CAD. A tutaj oczywiście ropa powinna nas stymulować najbardziej, a mimo tego i tak Kanadyjczyk względem dolara nie chce się utrzymać. Czasami trzeba popatrzeć też na crossy walutowe, na przykład euro do Kanadyjczyka czy euro do Australijczyka, bo wtedy macie ekspozycję na dwie waluty, które związane są z na przykład surowcem, ale po dwóch stronach barykady. A no ale tutaj względem dolara jest to, że dolar po prostu tak.

No i właśnie frank szwajcarski tutaj pomimo tego, że bank Szwajcarii mówi o tym, że będzie interweniował, to i tak to odreagowanie jest bardzo mizerne. Mamy zatrzymanie na dolnym ograniczeniu wcześniejszej konsolidacji. Sygnałem do spadków na USD CAD będzie zejście poniżej 0,70 40. Nie, ten poziom można traktować jako sygnał do odwrócenia powrotu do spadków. Byłbym ostrożny przede wszystkim ze na to, co powiedział Bank Szwajcarii. A oni mają teraz tą swobodę i tak zawsze było, że bank Szwajcarii chce osłabiać swoją walutę, więc to jest możliwe do robienia przez pewien czas. Robili to przez wiele miesięcy z Eurofraniem. Ostatecznie oczywiście ten kurs został puszczony dlatego, że tam są koszty utrzymywania tych pozycji, obsługi tego wszystkiego, ale poprzez słopy byli w stanie zamrozić franka. Przypomnę, to jest tam 2015 rok, taki czarny poniedziałek to był 15, kiedy uwolniono kurs eurofranka. No i wtedy wszy dużo ludzi gdzieś tam potraciło, bo zakładano, że to jest taka strategia no-brainer, w której po prostu na poziomie 112 się kupowało, no i zarabiało się tam 100 pipsów. No okazało się, że tak totalnie no-brainerem to to nie jest. Natomiast na razie jeszcze nie mamy konkretnych kroków, tylko zapowiedź ewentualnie przez bank Szwajcarii takich działań.

No eurofrank wtedy to wam powiem jak to tydzień dawno temu, a nie ma euro do dolara. Tutaj z kolei utrzymaliśmy się na dolnym ograniczeniu, ale zwracajcie uwagę na to, gdzie jesteśmy. Czyli zrobiła się ładna korekta prosta, dotarliśmy do oporu na 115 90. Teraz jeżeli dolar miałby się dalej umacniać, to można by było szukać jakieś okazji na zasadzie podbicia tego poziomu. Jakby to drugi raz odrzuciło, no to wtedy szukać szorta na eurodolarze i na umocara. Natomiast jeżeli ma być poprawa sentymentu, jeżeli ma być koniec wojny i jeżeli mamy zakończyć wzrosty cen energii, to euro będzie beneficjentem. Czyli wybijemy poziom 11, kierujemy się w stronę poziomu około 1,750. W tym tygodniu może się to rozgrywać, więc kluczowe z technicznego punktu widzenia będzie 116. Wybite w górę, przetestowane od drugiej strony daje okazję na longa. Przetestowane od dołu niewybite daje okazję na shorta. Wcześniej ciężko się pozycjonować, bo to jest taka loteria trochę.

No i jednocześnie kluczowe będzie jak się zachowa wtedy ropa. To dla ropy i dla gazu to bardzo, bardzo istotne.

Przypomnę, że partnerem naszego dzisiejszego odcinka jest Forex.com. Platforma, na której możecie inwestować na wielu instrumentach, także na akcjach amerykańskich, na przykład na tych największych spółkach amerykańskich 24 godziny na dobę. Na 100 spółkach amerykańskich możecie handlować z wydłużonymi godzinami. Czyli nawet to jak wczoraj Trump coś powiedział czy mówił o godzinie 22:00, gdzie już rynki były zamknięte czy na 21:00 z hakiem, to mogliście na tym jeszcze zarabiać dzięki właśnie wydłużonym sesjom na CFD. Tylko pamiętajcie, że rynek CFD to jest rynek lewarowany. Jest to trudniejsza forma, gdzie musicie zarządzać kapitałem. Dlatego się lepiej tego najpierw nauczyć, a dopiero później wykorzystywać platformę. W ramach Forex.com, jeżeli zarejestrujecie się z linku, który znajduje się w opisie tego materiału, otrzymacie ebook, który został przez nas stworzony w zespole dotyczący rynku walutowego. Więc jeżeli chcecie poznać ten rynek, zrozumieć jak działają waluty, umieć się po tym rynku poruszać i jednocześnie otrzymać strategię, którą można tam wykorzystywać, to zarejestrujcie się, otrzymacie takiego ebooka w prezencie od nas.

To tyle z mojej strony. Ja oczywiście was serdecznie zapraszam także do Squabera Premium. Możecie wam taki link. Możecie dołączyć na 90 dni i przetestować naszą aplikację, najlepszą aplikację rynku, dlatego że też otrzymaliśmy taką statuetkę dzięki waszym głosom podczas Invest wczoraj. Bardzo serdecznie wam jeszcze raz dziękujemy.

No a życzę teraz udanej soboty z wszystkimi osobami, które są na Kawsach. A że jesteś A więc zapraszam was gorąco oczywiście też na spotkanie na żywo. Godzina 10:00 w sali S4 na KWAgego dobrego w sali S4 tak jak wykorzystać AI do analizy spółek godzina 10:00 do 10:40. Wszystkiego dobrego. Trzymajcie się zdrowo.