Transcription
Szanowni państwo, witamy po przerwie. Zgromadziliśmy się na kolejnym panelu dyskusyjnym towarzyszącym naszej konferencji. Ten panel poświęcony będzie bezpieczeństwu żywnościowemu w kontekście przystąpienia nowych krajów do Unii Europejskiej. Rzeczywiście naszym podstawowym przedmiotem analizy jest Ukraina, ale też myślimy o kontekście rozszerzenia Unii Europejskiej takiego szerszego.
Tak analizując, analizując ten raport i poprzednią dyskusję, sobie myślałem o tym, że jednak bezpieczeństwo żywnościowe to będzie temat, który wokół którego będzie toczyła się rozmowa, niezależnie czy ona będzie merytoryczna czy niemerytoryczna. To jest taki temat, który bardzo mocno może być przyczynkiem do pewnych do rozgrzewania emocji i potencjalnych sporów pomiędzy krajami.
Przede wszystkim jest to, od rozpoczęcia wojny, temat dyskutowany w Unii Europejskiej. To jest jeden z fundamentów odporności Unii Europejskiej. Też w związku z tym proces akcesyjny zarówno Ukrainy jak i innych krajów wymaga danych, to znaczy współpracy służb statystycznych, pozyskiwania nowych źródeł informacji, a przede wszystkim rzetelnych źródeł danych i rzetelnych analiz. No i w związku z tym jest to potrzebne też po to, żeby w kontekście bezpieczeństwa mówić o kolejnym aspekcie, czyli nie tylko produkcji i handlu, ale też przede wszystkim o jakości, bo też wokół jakości spór jest toczony, a jeśli chodzi o informacje, które mogą nam zobrazować, to jest zupełnie inny wymiar niż obserwujemy w prasie. Tam rządzą emocje. Wśród naukowców jednak bazujemy na danych.
Wreszcie, wreszcie też mówimy o wymiarze społecznym i takim, jeśli chodzi o integrację pomiędzy integrację Europy z Ukrainą, czyli ten wymiar, który wykracza poza kwestie tylko i wyłącznie rolne, ponieważ tu mówimy też o bezpieczeństwie w kontekście bezpiecznej przyszłości Ukrainy. I tak zróżnicowane tematy poruszymy teraz podczas panelu, ponieważ mamy cztery prelegentki. Jestem bardzo szczęśliwy móc gościć cztery panie, trochę jako odbicie lustrzane poprzedniego panelu. I chciałbym powitać panią Hannę Strzelecką, która jest wicedyrektorem Głównego Urzędu Statystycznego do Spraw Statystyki Społecznej. To w kontekście właśnie danych.
Pani Małgorzata Waszewska, dyrektor biura rolnictwa ekologicznego i produktów regionalnych w Głównym Inspektoracie Jakości Handlowej Artykułów Rolnospożywczych. Dzień dobry.
Pani profesor Barbara Wiliczko, która reprezentuje nasz instytut, Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa Polskiej Akademii Nauk, ale też zasiada w różnych zespołach analitycznych, w tym w zespole analityków Senatu Rzeczpospolitej Polski.
A w online, czyli na ekranie, mamy naszą kolejną koleżankę z naszego... Bardzo proszę o wyciszenie mikrofonów. Mamy przyjemność gościć naszą współpracownicę z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa, panią profesor Oksanę Sakal, już przywoływaną tutaj za sprawą swoich badań. Jest też wiodącą ekspertką i naukowczynią w Instytucie Gospodarki Ziemią Narodowej Akademii Nauk Rolniczych Ukrainy. Więc serdecznie, serdecznie witam. Ja nazywam się Paweł Chmiński. Pozwolę sobie usiąść i zaczniemy od takiej kwestii, która wydaje mi się jest bardzo ważna z punktu widzenia jakby po pierwsze rozmów dotyczących kwestii bezpieczeństwa żywnościowego, czyli kwestie danych, kwestie jakby obrazu i naszej wiedzy nie tylko na podstawie tego raportu, ale też służby statystyki publicznej, ponieważ to jest fundamentalne, jeśli chodzi o jakość samego procesu integracji.
Polska w 2000, 2008 roku zaczęła przygotowania, które trwały do 2000, w 98 roku zaczęła przygotowania do członkostwa. Przez wiele lat statystyka musiała nadążyć z dobrym raportowaniem zmian i wyzwań, jeśli chodzi o polskie rolnictwo, tak żeby ten proces akcesyjny rzetelnie przygotować. I mam takie pytanie najpierw na bazie danych, na bazie danych GUS-u i Eurostatu. Jak jakby pani scharakteryzowała taki poziom samowystarczalności Polski, Ukrainy i też jakby uzupełniła ten obraz o relacje, czyli jeśli chodzi o wielkość gospodarstw, ale też wielkość ekonomiczną i wielkość gospodarstw fizyczną. Jak w państwa danych przedstawia się jakby ten obraz Polski i Ukrainy?
Dziękuję bardzo przede wszystkim za zaproszenie i za ciekawy raport, z którym mogliśmy się wszyscy zapoznać. Niewątpliwie dużo zostało już powiedziane w poprzedniej sesji. Tutaj skupiając się na informacjach dotyczących bezpieczeństwa żywnościowego, chciałam przytoczyć pewne informacje opracowywane przez międzynarodowe organizacje dostępne na takim portalu zrównoważonego rozwoju, gdzie jest całe mnóstwo wskaźników dotyczących agendy SDG 2030. I tam jest między innymi taki wskaźnik globalnego indeksu bezpieczeństwa żywnościowego, który jest takim indeksem kompleksowym obejmującym cztery obszary: dostępność, dostęp, wykorzystanie i stabilność. I według tego wskaźnika, Polska w ostatnim dziesięcioleciu poprawiała swoją sytuację z punktu widzenia bezpieczeństwa żywnościowego. Zajmujemy obecnie 21 miejsce na 113 państw objętych tym badaniem. W 2015 roku dla porównania mieliśmy miejsce 26. Wartość tego wskaźnika trudno powiedzieć, że coś państwu powie, ale przyjmuje teraz 75,5. Kiedy kraj, który jest liderem na 113 państw, jest to obecnie Finlandia, ten wskaźnik wynosi 82. Także brakuje nam, owszem, ale nie jest to nie wiadomo jaka przepaść. Natomiast gorzej stoi Ukraina. Ukraina zajmuje aż 71 miejsce i jest krajem o najgorszej pozycji z punktu widzenia Europy. No wiadomo, że są kraje, które mają jeszcze gorszą sytuację, aczkolwiek cieszymy się, że my jakąś mamy już sytuację stabilną, więc można powiedzieć, że nie mamy powodów do niepokoju, jeśli chodzi o takie bezpieczeństwo. Potwierdza to również to potwierdzają to również wyniki FAO mówiące o ludności, o odsetku osób niedożywionych w Polsce. Podobnie jak w Unii Europejskiej, ten wskaźnik wynosi poniżej 2,5%, podczas gdy na Ukrainie mamy 7%. Także można powiedzieć, że sytuacja z punktu widzenia bezpieczeństwa żywnościowego jest w Polsce lepsza niż na Ukrainie. I myśląc o integracji Ukrainy w Unii Europejskiej, można myśleć, że to jest również dla nich przestrzeń poprawienia warunków życia.
Z punktu widzenia też bezpieczeństwa żywnościowego możemy powiedzieć, że teraz jest dobrze, ale czy tak zawsze będzie. Aby tak było, jest istotne, aby nasze rolnictwo też nadążało za zmianami technologicznymi, również ze zmianami klimatycznymi, jak i różnymi zagrożeniami, które się mogą pojawić, w tym na przykład powódź w ubiegłym roku. Aby to się, aby można było nadążyć i mieć, że tak powiem, nie gorsze warunki życia, tylko lepsze, konieczne jest odpowiednie inwestowanie zarówno po stronie rządu, po prostu w rolnictwo, jak i w badania i rozwój. Niestety w tym zakresie tak różowo nie jest. Wskaźnik kształtowania się wydatków rządowych na rolnictwo oscyluje w granicach 0,4-0,6%, podczas gdy dopiero jak przyjmuje wartość powyżej 1, można powiedzieć, że rolnictwo jest punktem widzenia rządu. Są kraje, które mają dużo lepsze te wskaźniki. Na przykład Szwajcaria ma wskaźnik 3,2. Ukraina niestety wskaźnik ten ma na poziomie 0,01 do 0,03%. Także jest można powiedzieć bardzo źle, myśląc o tym, żeby dbając o stabilizację tego rolnictwa i tej gospodarki żywnościowej. Natomiast wskaźnik wydatków rządowych na badania i rozwój w Polsce to jest naprawdę można powiedzieć, że tylko spada i w rolnictwie oczywiście, więc to nie buduje dobrego tutaj wizerunku. W Polsce jest to 0,2 euro na jednego mieszkańca, podczas gdy Norwegia, która jest trzecia na tej liście 113 państw objętych tym globalnym wskaźnikiem bezpieczeństwa żywnościowego, zajmuje trzecie miejsce na świecie. Oni mają ten wskaźnik 44 euro na osobę. My mamy poniżej 1 euro. Więc to jest takie w przybliżeniu pokazanie tła.
Jeśli chodzi o gospodarstwa rolne i w ogóle analizowanie danych Polska versus Ukraina, niestety muszę przyznać, że nie jest to łatwe zadanie, ponieważ patrząc na to jakie informacje są dostarczane przez Ukrainę do Eurostatu, czyli tego urzędu unijnego, ponieważ wszystkie kraje, które chcą włączyć się do Unii Europejskiej są jakby zapraszane do dostarczenia tych informacji wcześniej, też do przygotowania się do potem właśnie spełnienia wymogów unijnych, bo to, że my dostarczamy pewne informacje, to też wynika z tego, że mamy regulacje unijne, które musimy realizować i niestety Ukraina nie dostarcza tych informacji wcale.
Dziękuję. Dziękuję bardzo. Wrócimy do tego, bo to jest niezwykle istotne, ale też jest to przedmiotem dyskusji w naszym zespole, jeśli chodzi o analizowanie wyzwań, jakie stoją przed Ukrainą na tej drodze do integracji. Natomiast jeśli chodzi o nakłady na badania i rozwój, nie mogę sobie nie umieścić skomentować tego, że jeśli się nazywamy 20 gospodarką świata, no to wtedy musimy się zastanowić na jakich podstawach mamy ten rozwój, czy jaka jest rola nauki w tym naszym gospodarczym skoku.
Natomiast pytanie jak to wygląda z punktu widzenia właśnie nawet chociażby i społecznego i obraz Ukrainy. Jakby bardzo dobrze obrazuje to, o czym mówiliśmy w poprzedniej sesji. To znaczy, że Ukraina wymaga dużego wsparcia jeśli chodzi o przystosowanie się do standardów. To też będzie właśnie wróciłem do tematu danych. Natomiast z mojej obserwacji powiem, że dochodzę do wniosku, że również w Polsce borykaliśmy się z problemami na tym pierwszym okresie przedakcesyjnym i w okresie tych pierwszych lat członkostwa, gdzie też musieliśmy dostosować wiele obszarów naszego życia.
Natomiast to też bardzo mocno, wracając do kwestii bezpieczeństwa, bardzo mocno wybrzmiewa kwestia bezpieczeństwa żywnościowego, ale w takim rozumieniu jakości żywności. I tutaj zwrócę się do pani Małgorzaty Waszewskiej, ponieważ zajmuje się pani właśnie zwalczaniem oszustw żywnościowych, weryfikacją jakości handlowej, też systemami jakości żywności. Więc tak jakby biorąc z punktu widzenia polskich doświadczeń, ale też uczestniczycie państwo bardzo mocno w procesie analizy, nawet współpracy z Ukrainą, jeśli chodzi o wsparcie tamtejszych służb. Czyli wiem, że też pani ma dobre doświadczenia w tym zakresie, więc chciałem się zapytać, że jak można byłoby, myśląc o Ukrainie, o Polsce, uplasować nasz system rolny na początku, czyli jakby w które kierunki produkcji albo jaki system produkcji żywności może nam zabezpieczyć bezpieczeństwo żywnościowe. A potem jak to wygląda z punktu widzenia Ukrainy?
Bardzo dziękuję za pytanie. Zacznę odpowiadać. Okej, cały czas się mnie pyta, czy wyłączyć. Bardzo dziękuję. Dziękuję za zaproszenie i za ciekawą dyskusję. Tak, wydaje mi się, że tak można powiedzieć, że czasami wybiera się prawnicze słowo roku, młodzieżowe słowo roku, a w naszym sektorze słowo bezpieczeństwo żywnościowe, sformułowanie może być słowem 2025 roku. Wydaje mi się, że dyskusje na ten temat, tak jak to było wspomniane, na rzetelnych danych lub na takich emocjonalnych informacjach w tym roku zdominowały szereg dyskusji w sektorze rolnym, w sektorze żywnościowym i bardzo dobrze. Ale bardzo dobrze jest, jeżeli właśnie opieramy się na rzeczywistości, a nie na sztucznych oczekiwaniach. To jest taka może w formie komentarza.
Z mojej strony mogę powiedzieć tak, ja reprezentuję Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolnospożywczych i w tych kwestiach związanych z wymianą handlową artykułów rolnospożywczych Polska-Ukraina, nasza inspekcja już od wielu lat odgrywa bardzo dużą rolę. No przede wszystkim zajmujemy się kontrolą graniczną i kontrolujemy zboża. Dopóki zboża były importowane bezpośrednio z Ukrainy do Polski, kontrolujemy zboża, artykuły rolnospożywcze. Więc w momencie, kiedy po wybuchu wojny bardzo nasilił się ten import bezpośredni do Polski, ponieważ były zablokowane inne kanały, oczywiście przystąpiliśmy do zwiększonej pracy. No to pierwsze miesiące to naprawdę były bardzo duże wyzwania, przede wszystkim logistyczne, nawet fizycznie nie było miejsca w niektórych na niektórych przejściach granicznych i wszystkie służby zaczęły mnóstwo spotkań, mnóstwo dostosowań i oczywiście też kontaktowaliśmy się z naszymi odpowiednikami także ze strony ukraińskiej, więc tutaj ta współpraca była. I ja wiem, że było dużo problemów, ale nie wszystko da się z dnia na dzień rozwiązać, ponieważ jak to było też wspomniane, no czasami jest tak, że reagujemy dzień po, ponieważ trudno też przewidzieć takie tragedie jak się wydarzyło w 2022 roku w lutym.
Co do jakości, co do jakości kontrolujemy tą jakość i zgodnie z przepisami na terytorium Unii Europejskiej nie może być wprowadzony żaden artykuł rolnospożywczy nie spełniający określonej jakości. Tylko, że ze słowem jakość jest taka kwestia, że jakość zawsze jakaś jest. To nie zawsze jest wysoka jakość. To może być średnia. To może być coś, co jest zadeklarowane też przez producenta. W Polsce działamy w obrębie tak zwanego prawa żywnościowego i paszowego Unii Europejskiej. Bardzo restrykcyjne jest szereg przepisów, wymogów, ale to zależy od kategorii produktu. Inna jest grupa owoców i warzyw, inna jest kwestia produktów pochodzenia zwierzęcego i inna jest na przykład w przypadku płodów rolnych takich jak ziarna zbóż.
Do czego chcę dążyć, bo te zboża były takim wielkim problemem, bo chodzi o ilość i chodzi o konkurencyjność. Natomiast też kontrole wyglądały tak, że w przepisach unijnych zboża nie mają szczególnych wymagań jakościowych, które determinują, że trzeba każdą próbkę zbadać laboratoryjnie. Takie troszkę już jakby koloryzuje. Dlatego tak się też określało, że to co producent zadeklarował, my to możemy weryfikować, czyli zgodnie z deklaracją producenta. Oczywiście w momencie, kiedy coś jest zapleśniałe, ma insekty żywe czy martwe, no to taki towar no przestaje w pewnym aspekcie być żywnością, więc też nie jest dopuszczany do obrotu.
I teraz tak, w momencie kiedy była kwestia tego nasilonego importu, no to zaczęły się też pojawiać kwestie medialne, że trzeba kontrolować, sprawdzać. No i siłą rzeczy to się działo i kontrolowaliśmy i sprawdzaliśmy. Nie tylko my oczywiście, nie tylko inspekcja jakości handlowej artykułów rolnospożywczych kontroluje granicę. Oczywiście jeszcze mamy PIORiN, Sanepid i weterynarię i kontrolowaliśmy te wszystkie kwestie i możemy też powiedzieć, że towarów, które nie spełniały wymagań nie było dużo, więc jakby trzeba zaprzeczyć temu, co medialnie też szło, że żywność z Ukrainy truje konsumentów. Ale to, co jest bardzo ważną rolą teraz obecnie naszej inspekcji jest to, że konsumenci nie mogą być wprowadzani w błąd. Więc ta żywność z Ukrainy, te surowce z Ukrainy nie mogą gdzieś na jakimś etapie łańcucha dostaw zmienić się w polskie, bo to jest oszukiwanie konsumenta. Bo konsument, mówimy, że chcemy budować marki. Ja dlatego się spytałam o tą kwestię, czy są krótkie łańcuchy dostaw i czy jest marka żywności ukraińskiej w świadomości ukraińskich konsumentów, bo to jest to, co chcemy my mieć u polskich konsumentów, którzy oczywiście to deklarują, ale wydaje się, że musimy to jeszcze bardziej wzmacniać, bo konsumenci deklarują, że kupują, chcą kupować jakościowo i płacić drożej, ale to czasami po deklaracji w momencie zakupu się zmienia jednak na żywność tańszą, nie? Niezależnie od pochodzenia. Więc jakby to zwiększenie tej punktowej jakości w odbiorze konsumentów musi być cały czas wzmacniane.
Dziękuję. Dobrze. Jeszcze chciałam się dopytać, a proszę powiedzieć, jakie są pani doświadczenia ze służbami ukraińskimi? Jest druga strona medalu, czyli państwo kontrolujecie, ale oczywiście nawet to, że pani wspomniała, że nie ma takich dużych uchybień, jeśli chodzi o jakość albo są jakieś sporadyczne, to to też może jakby świadczyć o tym, że ktoś pracuje po stronie ukraińskiej.
Tak, tak, przepraszam, zapomniałam do tego nawiązać, bo już pomyślałam, że za długo mówię. Tak, bardzo duża wymiana informacji i takich projektów, spotkań właśnie z państwami, które są teraz w tych przygotowaniach do akcesji, czyli to jest nie tylko Ukraina, ale także z Mołdawią, z Gruzją. I tak w tym roku ze strony, w tym i w zeszłym roku z inicjatywy Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi była organizowana tak zwana szkoła letnia, czyli takie spotkania polskich urzędników z urzędnikami z państw, które chcą aplikować do Unii i rozmawiamy tam na temat Unia Europejska to są nie tylko zasady produkcji, ale to jest przeogromna ilość przepisów prawa, dokumentów, przygotowań urzędników do tego, żeby mogli w miarę sprawnie i to, co jest nam zarzucane, czyli uczmy się na błędach z ograniczeniem zbędnej biurokracji i barier administracyjnych, zapewnić funkcjonowanie rolników i producentów już na Wspólnocie europejskiej, w Unii Europejskiej. I wymiana polegała na tym, że Polska przede wszystkim przedstawiamy jakieś. Ja miałam przyjemność prezentowania kwestii związanych z systemami jakości żywności, czyli rolnictwo ekologiczne oraz produkty posiadające oznaczenia geograficzne. To jest taki powiedzmy top of the top jakościowych logo, że tak powiem, które możemy znaleźć na niektórych produktach, czyli funkcjonowanie systemu kontroli. W jaki sposób nadzór państwowy musi być zapewniony, ten parasol weryfikacyjny, żeby na końcu ten producent i konsument był chroniony przed nieuczciwą konkurencją. Natomiast też jeszcze to było chyba z dwa lata temu projektów, w których uczestniczy Ukraina, to już było bezpośrednio związane z Ukrainą, tylko jest dużo i też brałam udział w takim bardzo intensywnym szkoleniu. Właśnie ja byłam odpowiedzialna za część dotyczącą rolnictwa ekologicznego, jak wyglądają nasze przepisy, jak skonstruować system kontroli, bo wtedy, to też było dedykowane do Ministerstwa Rolnictwa, bo wtedy powstawały ukraińskie przepisy dotyczące produkcji ekologicznej, taka ustawa krajowa i to bardzo sobie szeroko opowiadaliśmy, więc i naprawdę dyskusje były bardzo ciekawe. I to, co mi się bardzo podobało, było to, że czasami były trudne dyskusje, bo pytaliśmy się właśnie o błędy i jak nie powtarzać błędów albo co jeszcze u nas jest niedopracowane, żeby można było, bo umówmy się, przepisy nigdy nie są idealne, zawsze wymagają zmian. To też wynika ze zmieniającej się rzeczywistości.
Bardzo dziękuję, bo to jest tak, że współpraca jest konieczna, natomiast tutaj wiadomo, że kluczowe jest zapewnienie, że będzie ta kwestia uwarunkowań legislacyjnych i wymogów jakościowych będzie zbieżna w Ukrainie, w naszym kraju i w ogóle w Unii Europejskiej. No i ale to też jest przedmiotem dyskusji, też jakby różnej oceny rolników i cały czas jest to źródłem obaw rolników, jeśli chodzi o członkostwo Ukrainy w, jakby integrację rolnictwa Ukrainy z naszym unijnym. Więc mam pytanie do profesor Wiliczko. Jak można pogodzić te obawy rolników w Unii Europejskiej, jeśli chodzi o tą jakby konkurencyjność jakościową i cenową z tym, że należy wspierać rolnictwo ukraińskie? Czyli takie pytanie jeszcze w tym okresie, czy tak zwane te mechanizmy safeguard, czyli te limity, klauzule ochronne, czy będą miały tutaj znaczenie, czy to powinno być taki element stały okresu przedakcesyjnego, jak to wygląda z punktu widzenia polityki Unii Europejskiej, którą pani na bieżąco analizuje?
Bardzo dziękuję za pytanie. Pozwolę sobie zacząć od odpowiedzi na pytanie, które nie zostało zadane. [śmiech] Tak, chciałam dopowiedzieć wypowiedzi problemy, które były dyskutowane przez moje przedmówczynie przed tym, gdy pojawiło się hasło modne od czasu pandemii COVID-19, czyli bezpieczeństwo żywnościowe. Bardzo modnym w naszym kręgu badaczy był temat marnotrawstwa żywności. Marnotrawstwo żywności nie zginęło wraz z covidem. Ono nadal istnieje i to jest poważny problem całego świata, w tym Unii Europejskiej. I zanim właśnie przejdę do odpowiedzi na to pytanie zadane, to chciałam zwrócić uwagę na kwestię, która moim zdaniem gdzieś się zagubiła w dyskusjach unijnych na temat wspierania rolników, to podejście bardziej holistyczne, czyli do zrównoważonych systemów żywnościowych. One funkcjonują, jak wiemy, w licznych badaniach, w projektach unijnych. Natomiast w praktyce, chociażby patrząc na propozycje Komisji Europejskiej dotyczące wspólnej polityki rolnej po 2027 roku, tego tematu nie widać. Zapomniano też o temacie, który przewijał się kilka lat temu jako właśnie takie też jedno z tych modnych haseł, ale bardziej nie w polityce związanej z żywnością, a ogólnie w polityce związanej ze zdrowiem w Unii Europejskiej, czyli hasło One Health. One Health, czyli zdrowie ludzi, zwierząt i środowiska naturalnego. I myślę, że właśnie Unia Europejska, starając się zapewnić bezpieczeństwo ekonomiczne rolnikom, powinna popatrzeć na ten cały system bardziej holistycznie i zwrócić uwagę na to, czy nie wspieramy rolników kosztem konsumentów, czy to bezpieczeństwo publiczne globalnie jest zapewnione przez instrumenty wspólnej polityki rolnej, czy to, jak kierujemy wsparcie do rolnictwa, rzeczywiście sprzyja tej koncepcji jednego zdrowia. Bo czy rzeczywiście musimy nadal wspierać producentów tytoniu? To nie tylko szkodzi zdrowiu ludzi, ale także ma negatywne skutki środowiskowe dla zdrowia gleby. Więc pytanie, czy rzeczywiście warto utrzymywać produkcję tytoniu, chociażby. To są kwestie też tego, czy nie ma na poziomie Unii Europejskiej nadprodukcji jakiś konkretnych produktów, chociażby produktów zwierzęcych, czy nie ma nadprodukcji cukru, czy właśnie to, jak wspieramy rolnictwo, jest w interesie europejskiego konsumenta. Myślę, że te kwestie powinny być szerzej podjęte w ramach wspólnej polityki rolnej i wtedy też łatwiej było określić zasady wspierania rolnictwa, które by sprzyjały całej Unii Europejskiej i umożliwiały integrację z innymi producentami, w tym producentami takimi jak Ukraina.
Ukraina, jak już tutaj było powiedziane i w tej sesji, w poprzedniej, ma liczne ograniczenia, problemy. Natomiast dysponuje dużym potencjałem produkcyjnym i ten potencjał produkcyjny można dobrze wykorzystać, tylko właśnie trzeba mieć tą wizję globalną, która nie będzie się ograniczała do tego, czy wspieramy rolników francuskich, czy polskich kosztem ukraińskich, czy odwrotnie, czy jakkolwiek inaczej, czy producentów związanych z produkcją zwierzęcą, czy roślinną kosztem tych drugich.
Właśnie, przepraszam, jakby dopytam tak uściślając, no bo skoro mówimy i faktycznie to, co przed chwilą padło, pokazuje, że jest problem z tym ujęciem systemowym, a przede wszystkim takim pomysłem, jakby do którego punktu zmierzamy, a właściwie już teraz razem, czyli jak taki pomysł na europejskie rolnictwo. Profesor Kowalczyk mówił: europejski model rolnictwa, on jest cały czas podnoszony. Natomiast bardzo mocno odeszliśmy od jego takich pierwotnych założeń, bo bo to wszystko zostało jakby zmienione w różnych ustaleniach, a nawet czasami pod naporem różnego lobby. Więc mam pytanie o takie podejście strategiczne, czy są prowadzone, tak jak mamy i możemy się pochwalić tą tym wydarzeniem, ale wydarzeniami, przecież to jest jedna z cyklu wydarzeń, które dyskutuje sprawy ukraińskie w Polsce i tym możemy się pochwalić, czy taka dyskusja, analizy całościowe dla Unii Europejskiej oraz Ukrainy są prowadzone właśnie i czy właśnie w tym Komisja Europejska planuje studzić różne dyskusje albo odpowiadać na obawy rolników, czy jest podejście takie strategiczne i również analityczne, które pomoże nam właśnie zarządzać informacją, żeby w oparciu o dane rzetelnie prowadzić ten proces, a nie cały czas zastanawiać się, jak odpowiadać na burze medialne czy protesty?
Dotychczasową odpowiedzią Komisji, właśnie wyrażoną w tych propozycjach przedstawionych w lipcu, jest propozycja zwiększenia roli państw członkowskich w kształtowaniu systemu wsparcia przy jednoczesnym właśnie ograniczeniu, o którym była mowa poprzedniej sesji, czyli tym cappingu, kwoty maksymalnego wsparcia dochodowego rolnictwa. I właśnie tutaj w kwestiach tego dania większej samodzielności państwom członkowskim jest pytanie, które chyba jeszcze się nie pojawia w dyskusjach unijnych, chociaż tytuł tych narodowych planów, które mają być tworzone w ramach tego jednego funduszu wspierającego wiele innych obszarów, nie tylko rolnictwo, to wydaje się, że ze względu na ograniczenia czasowe, nowość tego systemu, tego funduszu, tych kwestii negocjacji nie tylko między Ministerstwem Rolnictwa i Rolnikami, ale także z innymi ministerstwami, może się okazać, że ten aspekt regionalny, który powinien być właśnie uwzględniony w polityce rolnej i w tworzeniu tych systemów żywnościowych, które będą bardziej zrównoważone, bardziej będą odpowiadały interesom ludzi, zwierząt i środowiska, nie zostanie uwzględniony w pełni z uwagi na te ograniczenia czasowe. Na pewno to jest dobry kierunek, żeby patrzeć bardziej na poziomie regionalnym. Oczywiście patrząc też z perspektywy narodowej i całej Unii Europejskiej, w tym także potencjału produkcyjnego, ale także ograniczeń związanych ze zdrowiem gleby czy z uwarunkowaniami w zakresie wody, które przecież są rosnącym problemem w całej zasadzie Unii Europejskiej. To wszystko powinno być tym elementem, który jest dobrze zmapowany, dobrze ustalony, żeby właśnie te zasoby były dobrze wykorzystane, żeby nie produkować na poziomie Unii Europejskiej warzyw tam, gdzie nie ma wody, czy nie zwiększać intensywności produkcji krów mlecznych tam, gdzie też tej wody brakuje, czy są inne ograniczenia, chociażby jakieś cenne przyrodniczo tereny. Także to wszystko powinno być elementem umowy społecznej, jak wspierać rolnictwo, ale w tej koncepcji takiego systemu żywnościowego, który będzie służył wszystkim też z punktu widzenia zdrowia.
Dziękuję. Dziękuję bardzo. To jest taka konkluzja. Miałem nadzieję, że wpadną tu takie raporty grube o Komisji Europejskiej, które dokładnie bezpośrednio adresują ten problem. Widać, że proces integracji jest postrzegany bardzo technokratycznie. To znaczy, zamykane są klastry, dyskusja jest bardzo techniczna, a jednak trudno znaleźć tutaj jakiś element fundamentalnego pytania o przyszłość Unii Europejskiej, nie tylko globalnie, ale właśnie też wewnętrznie. Ukraina jest tak blisko, że powinniśmy ją rozpatrywać jako element naszego wewnętrznego układu. No i to jest taka perspektywa europejska, ale mamy jeszcze perspektywę ukraińską. Mamy ze sobą zdalnie panią profesor Oksanę Sakal, która jak już wspomniałem, reprezentuje nasz instytut, ale też Instytut Zarządzania Gruntami Ukraińskiej Akademii Nauk Rolniczych. I chciałbym ją zapytać, ponieważ ten instytut zajmuje się bardzo poważnym problemem, jakby praw ludności. Mówiliśmy o tym dualnym charakterze sektora, gdzie jeżeli nie mówimy o agroholdingach, to mówimy o tych gospodarstwach, które zapewniają bezpieczeństwo żywnościowe, ale też są bardzo mocniej włączone w taką tkankę lokalną i od nich też mocno zależy, jak będzie wyglądał chociażby charakter wsi ukraińskiej. Więc to jest bardzo ważne i chciałem tu się zwrócić z pytaniem do Oksany Sakal, która poprosiła, żeby dać jej możliwość, żeby udzieliła odpowiedzi po angielsku. Dobrze rozumie polski, natomiast w angielskim lepiej operuje, więc mam nadzieję, że państwu nie będzie przeszkadzała ta forma. Też zadam pytanie po angielsku.
Nice to hear and to ask about the process of enlargement from your perspective, from the perspective of the expertise that you have and the expertise of your institute. How to address like the fundamental human rights of the Ukrainian citizens related to access to food, land, that will ensure that this enlargement process will be good not only for sectors for the economy, but especially for the Ukrainian citizens?
Tak mów po polsku, ale terminologicznie to trochę trudno. Bardzo przepraszam, że te benefit analysis on approach. First of all, this brings me to the point when we speak about EU integration of Ukraine, we especially about agriculture and rural development, and we often forget that in the center of all policies stands the human being, in other words, human rights, the rights to food, health, and safe access to environment and future generations, sustainable development about. And professor mentioned about water security, very important for Ukraine. I would say any transformation starts from the protection of human rights. And we speak about, unfortunately, to my knowledge, our research project, rebuild rural of Poland and Ukraine, based only on the size of land cultivated, but I would like to draw attention to different aspects. The land market itself. We remember about one of the main principles of the EU, it's free market access. Access to Ukraine due to the low purchasing power, for example, average price about 1000 euros per hectare, expensive price for young people at the same time. And the market works in such a direction in Ukraine during the war. Shows concentration of land distribution to grow. And of course, war violates almost all human rights. But today, we also in Ukraine, we also have a dual situation. Ukraine has a unique opportunity to integrate European principles and values, free market, for example, as I mentioned. And looking at agricultural policy, we see social and environmental responsibility as a shared duty of business and the state. As was mentioned today, the European Commission recently, about three weeks ago, published an assessment report on Ukraine. One take a critical view of the results in agriculture, but yet first steps have been taken. For example, no matter how we evaluate the state regarding statistics, the state statistic service of Ukraine has started with a new approach and a lot of data, new data. At the same time, we, Ukrainian farmers, use resources of farmers and rural development in practical terms. In the EU, and even more in Ukraine, small farmers, they have limited access to finance. We mentioned about today, infrastructure weakness, technological gap, limited social services, electricity challenges. Ukraine's electricity supply works if there are outages hours after hours in many rural areas, electricity is absent for six or eight hours. Gas ands are very expensive. How can small farmers feed? Lack of inequality. Having precise data on how many rural residents are below the poverty line, however, estimates show that in 2022, in 2023, the poverty rate in Ukraine increased and reached about 60%. Mal, according to different sources, from about 11 till 20 million Ukrainians may be living in poverty, but this number includes both urban and rural populations. So we don't know about rural populations exactly. Therefore, protecting human rights and ensuring food security becomes a task for us. Thank you. Thank you very much.
Oksana Sakal wspomniała kwestie danych, bo jednym z zidentyfikowanych i już zasygnalizowanych przez panią Hannę Strzelecką problemów jest kwestia dostępności do danych i wiarygodności źródeł, współpracy pomiędzy służbami statystycznymi, też jakby synchronizacji tych danych z danymi ogólnoeuropejskimi. Więc chciałem się zapytać tutaj o doświadczenia GUS-u w tym zakresie. Jak wygląda kwestia jakości danych w Ukrainie z perspektywy właśnie takich służb w Polsce?
Znaczy trzeba przyznać, że trudno nam ocenić jakość tych danych, bo póki co nie są dostępne te dane w bazach Eurostatu, ale prowadzimy współpracę z urzędem ukraińskim. Nasz pan prezes Marek Cierpiał Wolan, który pochodzi z Podkarpacia, żywo, blisko współpracował wcześniej też z Ukrainą i szczerze chce wspierać. Miał już kontakt z prezesem ukraińskiego urzędu i mieliśmy też takie spotkanie w sprawie ewentualnej współpracy przy projektach takich euroregionalnych, które są też prowadzone i jesteśmy gotowi wspomóc tutaj urząd ukraiński w przejściu tego procesu dostosowania do tych wszystkich przepisów statystycznych unijnych, bo my też przez to przechodziliśmy. Tak, to też nasze doświadczenie i też dzięki różnym wsparciom innych państw wcześniej, tych już powiedzmy starych państw członkowskich, my mogliśmy też włączyć się i obecnie spełniamy i dostarczamy te informacje. Niestety nie było spisu rolnego na Ukrainie na przykład, który byłby bardzo przydatny, tak? Ale wiemy, jak trudno jest teraz w ogóle robić badania, jakiekolwiek.
Tak. Także oczywiście. A proszę powiedzieć, czy obserwuje pani działania w Komisji Europejskiej, czy albo w Eurostacie, jakby które, czy jakby są przygotowania do tego, żeby jakby budować statystykę Ukrainy w taki sposób albo transformować tą statystykę jakby w tym kierunku, żeby była właśnie zgodna ze standardami Eurostatu, żeby była kompatybilna? Czy są te przygotowania, czy państwo bierzecie w tym udział?
Tak naprawdę Eurostat ma projekty specjalne dla państw kandydujących, takie które pozwalają na uczestniczenie w różnych też spotkaniach międzynarodowych z funduszy właśnie unijnych, żeby wspierać te państwa. Jak każde inne państwo kandydujące, są po prostu tak samo traktowani. Nie ma jakiegoś specjalnego programu tak dla Ukrainy. Mogą uczestniczyć i zabierać nawet głos w dyskusji, czego my nie mieliśmy, jak my kandydowaliśmy do Unii Europejskiej. Także pod tym względem tak, ale że akurat mi nie wiadomo, być może, że to jest na innym forum, prawda, na forum takich projektów typowo współpracy międzynarodowej jest prowadzone coś szczególnie dla Ukrainy. O tym nie wiadomo. Ale mogę zachęcić przy okazji, w przyszłym roku mamy organizujemy w Krakowie jako Główny Urząd Statystyczny ze współpracą z Międzynarodowym Instytutem Statystycznym, z Bankiem Światowym i FAO konferencję poświęconą rolnictwu. Światowa konferencja w Krakowie w 8-10 lipca przyszłego roku i tam planujemy zorganizować również z prezesem Urzędu Statystycznego Ukrainy też wspólną jakąś sesję, żeby też im dawać szansę, żeby oni też byli widoczni i też uczyli się, słuchając innych. Także zachęcam państwo też z nami organizują częściowo sesji. Tak, nasz instytut też jest zaangażowany w te przygotowania, też dlatego, że pracujemy z danymi i też z Głównym Urzędem Statystycznym bardzo ściśle.
Mam bardzo podobne pytanie do pani, jeśli chodzi właśnie o ten o jakby kwestie jakości żywności, ale też informacje i taką transparentność z punktu widzenia Ukrainy, czyli jakby czy wiemy wszystko albo wiemy wystarczająco dużo, żeby powiedzieć, że jakby ta współpraca i ten proces integracji będzie odbywał się przy takiej pełnej, pełnym dostępie do informacji albo wystarczającym, porównywalnym z tym, co musieliśmy my przygotować, jak zaczynaliśmy naszą akcesję.
Bardzo ciekawe pytanie muszę. Czy wiemy wszystko, czy wystarczająco? Okej, dobra. Dziękuję. Czy okej, doprecyzując, czy wystarczająco? Wydaje mi się, że tak. Przynajmniej musimy też zawsze na jakimś poziomie zaufania funkcjonować. Jeżeli będziemy zawsze doszukiwać się, że tutaj jest coś na pewno nie tak, to po pierwsze minie 10 lat i będziemy w tym samym miejscu. Rzeczy muszą iść do przodu. To, czego do końca...
nie wiemy albo nie jesteśmy pewni, możemy też wyrywkowo sprawdzić. Ale no wydaje mi się, ja jak miałam rozmowy z moimi, że tak powiem, odpowiednikami w administracji publicznej z Ukrainy, no to rozmawialiśmy otwarcie. No ale może tam też nie było za bardzo jakiś tajemnic, no bo była kwestia w jaki sposób skonstruować pewne przepisy, tak żeby nie wpaść w takie ogólne pułapki, w które ja tutaj mówię o rolnictwie ekologicznym, które jakby przepisy unijne zawierają, a później trudno pewne rzeczy egzekwować. Na przykład nazwy eko w nazwach firm. Takie coś omawialiśmy. Czy sklep może mieć nazwę eko? I tutaj jest nazwy firm nie powinny nawiązywać do ekologicznej metody produkcji, jeżeli nie produkują ekologicznie, ale też często i tam jest furtka i da się to w jakiś sposób jakby obejść. I na przykład na ten temat rozmawialiśmy, bo u nas jest prawo, prawo szczególnie takie, które może grozić sankcjami administracyjnymi w postaci kary finansowej. Oczywiście z każdej strony jest jakby interpretowane na korzyść danej strony. Jest to naturalne i na tym jest oparte generalnie prawo administracyjne, ale można w pewnym na już na etapie jego konstruowania można jakby doprecyzować pewne rzeczy. Prawo unijne jest pisane w sposób dosyć ogólny i później jest państwa członkowskie muszą jest "up to member states" tak zwane sformułowanie tego typu kwestie. Natomiast dlatego mówię, nasza współpraca była dobra, bez żadnych, że tak powiem, ukrywania pewnych rzeczy, no bo bo też nie było po co.
Natomiast jeżeli ja chciałam tak troszkę wrócić do takiej małej kwestii tej konkurencyjności i tej jakości w momencie, bo bardzo często podnosi się taką kwestię, że na Ukrainie można produkować w sposób, który nie jest dopuszczony już w Unii Europejskiej. Na przykład pewne pestycydy są dozwolone na Ukrainie, w Unii Europejskiej nie. I teraz wracając do kontekstu naszych kontroli na granicy, metoda produkcji, a końcowy produkt to troszkę inne rzeczy i my nie wiemy czy zabroniona substancja, nie mówię o ekologii, mówię o zwykłym rolnictwie, czy był stosowany na przykład chloropyifos, to jest substancja, z tego co wiem, zabroniona do stosowania na Ukrainie. Można i nie zawsze on w tym końcowym produkcie, w badaniach musi się pojawić, a nasze kontrole są na jakości produktu bądź na bezpieczeństwie produktów, ale nie weryfikujemy metody produkcji. Kiedy ta i to jest jakby przykład tej konkurencji obecnej, która jest nie do końca. To się skończy po akcesji, bo w momencie kiedy Ukraina wejdzie do Unii Europejskiej, no te środki raczej chyba, chyba, że będą jakieś okresy ochronne, że tak powiem, w drugą stronę wydłużające stosowanie, ale to wszystko się zmienia i wszystkie pewne argumenty będą jakby w innym momencie miały znaczenie, prawda? Czyli już po wejściu do Unii.
Nie wiem, tak szczerze mówiąc, to już ja wiem, że ja powinnam tutaj mówić, a ja mam pytanie z kolei. Jakie są szacunki planowania, kiedy może się wydarzyć pełna akcesja? W którym roku? I to jest bardzo dobrze, bo jakby to jest pytanie, które możemy zadać profesor Wieliczko, bo to jest takie pytanie, które jakby przede wszystkim jak długo będzie wyglądał ten czas dostosowawczy, jak to może nie ma daty, natomiast jakby oczekuje się pewne jakieś przedział czasowy. A druga rzecz, jakby wyglądał ten jakby model integracji, do którego dążymy, jak o jakim modelu się mówi, takiej pełnej integracji, czy to byłaby, czy to byłoby takie sekwencyjne podejście z jakimiś bardzo mocnymi okresami przejściowymi albo nie wręcz niepełną integracją, bo nawet się mówi o jakby podejściu odrębnym do do kwestii rolnictwa w tym pierwszym okresie.
Po pierwsze, wszystko zależy od tego, kiedy się skończy wojna, kiedy właśnie będzie można zacząć spokojnie zbierać dane statystyczne, uporządkować te wszystkie formalności w terenie, żeby wiedzieć czym Ukraina dysponuje i z jakim potencjałem faktycznie będzie wchodziła do Unii Europejskiej. W przypadku rolnictwa wiadomo, że te dane są niezbędne. Spis rolny z jednej strony, z drugiej strony uruchomienie systemu rachunkowości rolnej unijnego to też trwa i bez tego sobie nie wyobrażam, żeby Ukraina mogła przystąpić do Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o rolnictwo. System rachunkowości, ten FSDN, jak wiadomo, się właśnie teraz zmienia, więc to też jest takie dochodzenie do czegoś, co się rozwija i modyfikuje, więc to też jest kolejnym wyzwaniem dla Ukrainy. Trzeba też pamiętać, że do końca dzisiaj nie wiemy do jakiej wspólnej polityki rolnej Ukraina będzie wchodziła, więc też trudno przewidzieć jakie warunki, jakie okresy przejść, ewentualnie jakie kroki. Czy tak jak Polska i państwa, które wchodziły z Polską razem do Unii Europejskiej, mieliśmy te stopniowe dochodzenie do określonego poziomu płatności, tą "facing in". Myślę, że to jest rozwiązanie, które w przypadku Ukrainy jak najbardziej mogłoby być rozważane jako też taki sposób na uspokojenie nastrojów wśród rolników obecnych państw członkowskich Unii Europejskiej. To wszystko też zależy od tego właśnie, jaka w ogóle polityka Unii będzie, jeżeli chodzi o gospodarkę. Teraz widzimy właśnie to nastawienie na zwiększenie odporności Unii, na samowystarczalność Unii, na rozwój przemysłu. Takie delikatne, mniej lub bardziej, to też kwestia dyskusyjna, wycofywanie się z tych, z tego szybkiego, jak się do tej pory wydawało, przynajmniej niektórym, tempa dochodzenia do zero emisyjności w innych dziedzinach, w innych dziedzinach gospodarki. To też może wyznaczać uwarunkowania i punkt, do którego będzie musiała dążyć Ukraina, żeby spełnić wymogi unijnych regulacji i kryteriów nie tylko w rolnictwie, ale także w innych dziedzinach. Więc to będzie wyznaczało warunki. Myślę, że dużym hamulcowym tego procesu dochodzenia Ukrainy będzie właśnie Unia Europejska i reforma funkcjonowania wielu polityk. No te państwa członkowskie obecne z przerażeniem patrzą na te propozycje Komisji Europejskiej, jeżeli chodzi o ten jeden plan, który łączy tak wiele różnych funduszy Unii Europejskiej dotychczasowych, jako olbrzymie wezwanie. No Ukraina jako państwo, które jeszcze nie miało do czynienia z funduszami europejskimi na taką skalę, no będzie stała przed jeszcze większym wyzwaniem, biorąc pod uwagę też trudności administracji związane z wojną i okresem powojennym. Więc tym bardziej takie stopniowe wchodzenie, no to jest to będzie pierwszy kraj, który tuż po tak dramatycznych wydarzeniach wojennych będzie wchodził do Unii Europejskiej. To też będzie determinowało te kroki i po stronie Unii Europejskiej i po stronie Ukrainy. Jak wejść właśnie tak stopniowo, bez większych problemów i bez jakiegoś kryzysu po obu stronach właśnie w kwestii zaufania chociażby. Dziękuję.
Absolutnie. Jak przypomnę, już sygnalizowałem, że nasze nasz okres taki przystosowawczy w ogóle przed wejściem do Unii Europejskiej to było 7 lat takiego bardzo mocno kwestii dostosowawczych i negocjacyjnych. Jeszcze tutaj mamy zupełnie inne warunki, więc trochę odpowiadając na pytanie, jednak ta perspektywa jest dosyć długa. Ja zawsze mówię, że to nie chodzi o samo wejście Ukrainy, ale ten sam proces integracji, który jest najważniejszy z punktu widzenia nie tylko naszej kwestii bezpieczeństwa, ale też istotne z punktu widzenia przyszłości Ukrainy i możliwości odbudowy.
A mam bardzo szybkie pytanie i bardzo krótkie. To "short question" do Oksany, który też jest związany z tym, że jednak trzeba mieć dobre dane, żeby żeby jakby planować integrację albo wprowadzenie polityki unijnej też w Ukrainie. Mam pytanie właśnie o tą bazę statystyczne. "Worker a lot of time very it's closed during open data from this land cadast is closed during the war but land cadast is working so when we register some parcels we put this information into the cadast but unfortunately for today only 75% data about in Ukra in the very big issues for land market regulations first of all in the context of protection of human rights and human rights to land and of course when we talking about agriculture land in this case I have mentioned about not just about ester but about FSD in 2024 Ukraine government experent and region and this year have to be for five region regions another region so we are waiting for the results of this experiments and try to improve the situation received a new data and of course it have to be consist with land parcel identification system LP and we are working on this not".
Dziękuję bardzo. Państwo widzicie, tylko 25% ziemi jest umieszczonych w bazie. To znaczy, że Oksana też słusznie tak słusznie zauważyła, że o ile są próby budowania FSDN-u, czyli statystyki statystyki rolnej ekonomiczno-produkcyjnej, o tyle jakby sprawy są fundamentalne, jeśli chodzi o kwestie jakby takiej podstawowej statystyki i uporządkowania spraw też jeśli chodzi o własność. To też jest bardzo ważne z punktu widzenia społeczności i z punktu widzenia praw człowieka w Ukrainie. Dobrze, zamknęliśmy dwie tury pytań. Czas oddać głos sali. Czy są czy są pytania lub komentarze do tej części? Mamy dwa.
Dobrze, to może oddamy damy panu głos. Proszę bardzo. Władysławik. Jakiś czas temu nauką się zajmowałem na uniwersytecie, a później raczej instytucjami rolniczymi. Ale pytania nie będzie. Będzie uwaga, komentarz. No prosiłbym jednak jesteśmy w Akademii Nauk, więc o większą staranność przy używaniu przymiotników "żywności", "żywnościowe". Bezpieczeństwo żywności to zupełnie co innego niż bezpieczeństwo żywnościowe. A tutaj widziałem pewną dowolność. W tytule jest bezpieczeństwo żywnościowe. O tym było niewiele. To jest dostępność żywności. To jest ilość żywności. To jest zapewnienie żywności po dostępnej cenie i jeszcze zapewnienie, żeby była przyswajalna. Ale jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywności, no no to troszeczkę brakło tego spojrzenia, co faktycznie grozi nam w przypadku rozszerzenia. No było, że że pestycydy niektóre, ale jeśli chodzi o te badania, to troszkę nie ma takiej swobody, że że importujemy to, co producent zadeklaruje, bo przecież unijna taryfa celna zmusza i zobowiązuje i jest inna do zbóż wysokiej jakości, do pszenicy durum, do zboża. Inaczej jest materiał siewny, inaczej jest paszowy. A bo paszowy to może badać inspekcja weterynaryjna. Robi, nie robi, ale powinna. Nie było nic. A tutaj powinno być zboże techniczne, ewenement na skalę światową. Przecież czemu nic nie mówimy o zbożu technicznym? Nie ma w unijnej taryfie, ale polskie administracja w tamtym czasie wymyśliła coś takiego i jeszcze napisała, o ile wierzyć w prasie, że tego nie trzeba badać, więc że to wpłynęło, to zagraża bezpieczeństwu. Takie działania zagrażają bezpieczeństwu. No i mówię, precyzji więcej, co żywnościowe, a co żywności bezpieczne.
Rozumiem. Dobre. No niestety. To jest tak, oczywiście. Natomiast jakby w zarówno raport jak i dyskusja dotyka wielu kwestii, no bo mówimy tutaj o właśnie bezpieczeństwo żywnościowy żywnościowym, który pan przytoczył i o tym dyskutujemy jako jedną chociażby z punktów widzenia interesów Ukrainy i przyszłości odbudowy Ukrainy. Są kwestie fundamentalne, a drugie to są te związane, które z tematami, które są najbardziej emocjonujące w dyskusjach łącznie z rolnikami. Oddam na chwilę głos.
Tak, ja krótko się odniosę. Przepraszam, jeżeli nie wybrzmiało to odpowiednio dobrze. Bezpieczeństwo żywnościowe. Tak, bezpieczeństwo żywności jest to kwestia zdrowia, czyli nie inspekcji jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Dlatego odnosiłam się do kwestii jakości parametrów jakościowych zbóż wynikających z przepisów unijnych. I teraz tak, pasza to weterynaria, jeżeli jest zbożem. Inspekcja jakości handlowej kontroluje zboża, ale przepisy nie nakreślają. Na przykład nie ma przepisu, że pobieramy próbkę do badań określając zawartość białka, ponieważ nie ma takich parametrów wynikających z przepisów unijnych, ale taki parametr może być wpisany w deklarację producenta. Stąd było to, że badamy na deklarację producenta. I teraz tak, sanepid na pestycydy, czyli jest tak zwany MRL, NDP, czyli maksymalny poziom pozostałości, najwyższy poziom pozostałości. Jaki jest dopuszczalny?
Tak, najwyższy dopuszczalny poziom pozostałości, czyli ile pestycydu może być w produkcie, żeby jednak on mógł trafić na rynek. To może badać sanepid w zbożach i jednak też są różne produkty. Są zboża, są owoce, są warzywa i i tak dalej. I co do zasady może trafia się w zbożach pozostałości pestycydów, ale analiza że tak powiem całej prowadzona przez Unię Europejską wykazuje, że jednak zboża są niższym obarczone niższym ryzykiem przekroczenia pozostałości pestycydów niż na przykład owoce, no których jest dużo. A kontrole graniczne Unii, które odbywają się na granicy z Unią Europejską, przede wszystkim bazują na analizie ryzyka bezpieczeństwa żywności, czyli tego, żebyśmy jedli produkty takie, które nam nie szkodzą. Tak. I na przykład dlatego kontrole weterynaryjne są na granicy robione, bo nie możemy wpuścić na przykład mięsa z listiozą czy tam jakimś innym przypadkiem, ale na przykład zboża już mogą być w głębi kraju robione, ponieważ nawet jeżeli będzie coś nie tak, to się raczej cofnie, a nie trzeba już pilnować. Oczywiście, że się robi na granicy, bo jest wygodniej dla importera i dla eksportera w przypadku, jeżeli trzeba cofać, bo to też są pieniądze, logistyka, ale tak to są na innym poziomie analizy ryzyka wystąpienia zagrożeń dla konsumentów.
Dobrze, bardzo dziękuję. Dyskusja toczy się na kanwie raportu "Podzielone plony", więc kwestie bezpieczeństwa żywnościowego są tutaj fundamentalne. Jakby raport też dotyka kwestii bezpieczeństwa żywności, ale w dużo mniejszym stopniu. To jest specjalistyczne. Oddaję głos panu profesorowi Kowalczykowi.
Okej. Krótko. Dziękuję. To znaczy rzeczywiście no tutaj mój przedmówca miał rację, że trochę rzeczywiście być może za słabo wybrzmiało to, jeżeli chodzi, aczkolwiek tam specjalnie tak wielu pomyłek to nie było tutaj u państwa wypowiedzi pomiędzy bezpieczeństwo żywności a żywnościowym. No musimy pamiętać, że przynajmniej na dzień dzisiejszy to bezpieczeństwo żywnościowe składa się z czterech elementów. Tak. Ono najpierw się składało z dwóch, czyli dostępności fizycznej, dostępności ekonomicznej, potem FAO dołączyło dwa kolejne, czyli to co się po angielsku nazywa "utilities", czyli dobrostan, znaczy wartość odżywcza diety, jakość diety i bezpieczeństwo żywności w części. No i wreszcie "stability", tak? Czyli stabilność systemów. Tak więc jeżeli teraz byśmy się chcieli odnieść do tego tematu, to ja bym zaryzykował takie twierdzenie, że po przystąpieniu Ukrainy do Unii Europejskiej bezpieczeństwo żywnościowe wzrośnie w Unii Europejskiej. Dlaczego? Bo jeżeli napłynie tak wielki strumień żywności, a jest to jest to prawdopodobne, no to w tym momencie ten drugi, pierwsze kryterium, czyli dostępność fizyczna absolutnie się poprawi. Tak. Nie wiem czy państwo mieliście okazję to sprawdzać. Kiedy Ukraina miała najwyższy poziom bezpieczeństwa żywnościowego w 22 roku, jak wojna była. Dlaczego? Bo granice były zablokowane i ta żywność, która miała wypłynąć została w kraju i natychmiast okazało się, że wszystko jest na rynku krajowym. Tak więc z tego punktu widzenia, przy czym no trzeba mieć świadomość, że to może być krótko i crossowe, tak, że w dłuższym okresie no to już ważniejszy w tym momencie będzie ten wymiar czwarty, czyli stabilność, tak? Czyli stabilność systemu, a ta się może wahać z uwagi na to, że no jak widzimy u dużych producentów tak jak Ukraina zbóż, czy Rosja czy Argentyna czy inne kraje, no to z roku na rok te zbiory potrafią się wahać o 50 milionów ton. Więc ten strumień Rosja raz jest na rynku z kilkudziesięcioma milionami ton zboża, a raz kupuje na tym rynku, więc no niestety, ale być może takie ryzyko także jest. Nieźle chodzi o Ukrainę przy tym przy tym dużym tym. Natomiast no z drugiej strony pan profesor tutaj pokazywał plony tak na Ukrainie i w innych krajach tym w Polsce, tak? No ktoś może powiedzieć tak, jeżeli tam są same czarnoziemy, a plony mają niższe niż w Polsce, czy już nie mówiąc we Francji czy w Niemczech, no to dlaczego? No dlatego, że to jest rolnictwo bardzo ekstensywne. Tak więc to jest ten plon się uzyskuje dzięki no minimalnemu poziomowi nawożenia mineralnego. Tam o organicznym tam w ogóle nie ma co mówić w agroholdingach, tak? No i oczywiście pewnie tam trochę tych środków ochrony roślin jest, ale też nie tyle co na przykład w Holandii, tak? Czy swoją drogą Polska też jak się na tej mapie popatrzy to całkiem wysoko jesteśmy tutaj w tych czołówce tych krajów, które używają środki ochrony roślin.
No właśnie. Więc tak, więc to jest tak, że no przy rolnictwie ekologicznym to właśnie mogą być tego typu bardzo wysokie wahania, które będą wpływały wtedy na poziom bezpieczeństwa w wymiarze no podaży żywności, czyli w tym wymiarze fizycznym. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo. Pan. Jeszcze tak krótko. Ja też, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo. Krzysztof Janiak, Centrum Doradztwa Rolniczego w Linowie. Kwestia bezpieczeństwa żywnościowego, czyli to co jest głównym tematem od strony bardziej może właśnie dostępności żywności, stabilizacji, bo ciekawy aspekt tutaj wybrzmiał, bo mówimy o Unii Europejskiej, tak? czyli przystąpienie nowych krajów, ale do Unii. Czyli nie relacje bilateralne, tylko unijne. W kontekście wypowiedzi pani profesor Wieliczko, która też wspomniała o tym "One Health" badaniu, bardzo ciekawie zabrzmiało, że właśnie produkujmy pomidory tam, gdzie jest woda, a z kolei nie wiem zboża tam, gdzie to jest bardziej efektywne. No to jest ciekawe, bo właśnie traktujemy rynek unijny jako całość. Czyli teraz trzeba by powiedzieć niektórym rolnikom czy wielu rolnikom chociażby, nie wiem w Polsce czy czy w Holandii, no nie pakujcie tylu tych pestycydów, tylko produkujmy pomidory czy ziemniaki właśnie nie wiem Hiszpania, tak? i na całą Unię Europejską, bo tam jest tańsze, efektywniejsze, zdrowsze. Więc podzielmy ten rynek europejski między te segmenty, jak to się właśnie ma do bezpieczeństwa, bo z punktu widzenia "One Health" ekonomicznej efektywności ma to sens, ale nie wiem czy to właśnie w tą stronę pójdzie. Poza tym bezpieczeństwo żywnościowe, no to tak jak pan profesor powiedział, zamykamy granicę, była pandemia i wtedy co? Produkty nie przejeżdżają nawet z Hiszpanii do Polski czy z Polski do Portugalii do Francji. Więc to jest wielowymiarowe i niezwykle ciężkie. No ale to wybrzmiało wypowiedzi pani profesor, więc pewnie jakieś takie głosy się pojawiają, jakieś tendencje są. I jedno króciutkie bardzo pytanie, bo zastanowił mnie ten wskaźnik, o którym pani Hanna wspomniała, inwestycji w polskie rolnictwo, który jest tak szalenie niski. Ja przepraszam za swoją ignorancję, bo go za bardzo nie znam tego wskaźnika, ale właśnie czy czy to pani, bo pani mówiła o wydatkach rządowych, tak, publicznych, czy w to są włączone wydatki unijne, czy fundusze unijne też, czy nie, czy to jest nie wiem jakieś wydatki tylko krajowe, bo my mówimy, że polskie rolnictwo jest przecież szalenie przeinwestowane, masa tych traktorów, masa sprzętu, modernizacja na wysokim poziomie, a tu nagle się okazuje, że mimo wpompowania takich miliardów w modernizację gospodarstw i nie tylko. Ten wskaźnik jest szalenie niski.
To były to był wskaźnik nakładów na badania, prawda?
Nie, nie, nie. Pierwszy było, mówiłem o inwestycjach w rolnictwo, to był pierwszy.
Dobrze, dobrze, to proszę, proszę zachować to, to pytanie. Zbierzemy jeszcze. Mamy dwie i pewnie zamkniemy. Pani profesor Halamska, proszę bardzo.
Ja bardzo krótko w jednej sprawie, ale na początek to jednak powiem, że mówimy nie o bezpieczeństwie żywnościowym, tylko cały czas o bezpieczeństwie żywności. Trzymajmy się nomenklatury zrozumiałej dla wszystkich. A pytanie mam do pana prezesa Brodziaka, żeby zejść z hymnu do prostej powieści, który jego, nie wiem jak to nazwać, struktury produkcyjne ma pan prezes w Danii, ma pan prezes w Polsce i w Ukrainie. Jak byliśmy 2 lata, trzy lata temu, to dowiedziałam się, że niektóre produkty mają certyfikat i są dopuszczane na rynek amerykański czy z wszystkich gospodarstw, a w szczególności z Ukrainy. [śmiech] Ja mam pytanie do pani Hanny Strzeleckiej. Ja ja nie słyszałam początku wypowiedzi, więc przy tym przy tych wydatkach na rolnictwo chciałabym zapytać, czy uwzględniają państwo odszkodowania, które wypłacamy za epizotię oraz czy wszystkie wydatki publiczne na walkę z epizotiami w Polsce. Z informacji, które podało Ministerstwo Rolnictwa za okres 2020-2024, jeżeli chodzi o wydatki na produkcję zwierzęcą w Polsce. To było około 17 miliardów złotych przy uwzględnieniu i środków unijnych, środków krajowych. Więc chciałam zapytać, czy robią państwo takie obliczenia i zgłosić postulat, ale też pytanie, bo my się od samego właściwie początku, od momentu, kiedy był tworzony plan strategiczny na ten okres teraz w UPR-u, ale też wcześniej nie możemy doprosić, żeby była wprowadzona statystyka dla liczenia żywności ekologicznej, zakupu żywności ekologicznej w Polsce, chociażby na wzór statystyki duńskiej. Nie, nie, nie ma zupełnie odpowiedzi. Nie wiem, nie wiem dlaczego. Więc tutaj takie, takie pytanie zgłaszam. Chciałam bardzo pani profesor Wieliczko podziękować za głos, dlatego że to jest właśnie podejście holistyczne do bezpieczeństwa żywnościowego, w którym nie liczy się tylko ile jest żywności na rynku, a nie z pewnością nie kierunek intensyfikacji tej produkcji z uwagi właśnie chociażby na marnowanie żywności, ale liczy się to w jakim stanie mamy zasoby naturalne, jak jesteśmy przygotowani do kryzysu klimatycznego, żebyśmy mogli stwierdzić, czy rzeczywiście mamy bezpieczeństwo, żywnościowe. I mam teraz pytanie, nie wiem czy do pani czy akurat do pani profesor Sakal o stan gleb w tej chwili w Ukrainie. Nie tylko pod kątem tego, czy to są jakby jaka jest klasyfikacja bonitacyjna, ale również tego, czy na przykład gleba nie powinna zostać rekultywowana z uwagi na użycie broni i na przykład szklanych obudowań do komunikacji dronowej, tam gdzie światłowody są prowadzone, tak? Czyli mamy takie specjalne specjalne osłonki, bardzo cienkie, szklane, które później pozostają po prostu w glebie. Nawet ptaki sobie z tych drucików, tak, z tych pozostałości po prostu tego używają do budowania gniazd. Jeszcze tylko jedna uwaga, bo tak było, że nie ma tego aspektu zrównoważenia obecnie w reformie wspólnej polityki rolnej. On z pewnością jest mniejszy. To w ogóle nie ma jakby dyskusji. Natomiast w drugiej odsłonie tego trzeciego pakietu uproszeń omnibusów WPR-u Komisja Europejska wprost przyznała, że rolnictwo ekologiczne jest tym, które ma największy potencjał zrównoważenia produkcji w gospodarstwach rolnych. Ja się aż zastanawiam tak patrząc na to jakie mogą być scenariusze dla Ukrainy, biorąc pod uwagę, że tam nie ma tej takiej konieczności stosowania tak dużo tych zewnętrznych środków produkcji rolnej, jak chociażby nawozy sztuczne. Dlaczego na przykład nie jest rysowany tego typu scenariusz bardzo wyraźnie i dlaczego w ogóle mówiąc o jakości żywności nie mówimy o czymś, co jest ewidentne, tak, dlatego, że są naukowe badania potwierdzające wyższą jakość żywności ekologicznej w stosunku przynajmniej w stosunku do niektórych produktów tego, co jest produkowane przez rolnictwo konwencjonalne. A był wybrzmiało już dzisiaj w dyskusji, że nie chodzi tylko o w tej konkurencyjności, nie chodzi tylko o ilość, ale z pewnością o jakość. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję. Zanim udzielę głosu, oddam najpierw głos naszemu gościowi Grzegorzowi.
Dziękuję za pytanie, pani profesor dotyczące tych produktów, tych produktów i certyfikacji. Najpierw wyjaśnię i sprecyzuję, że jeżeli chodzi o produkcję, to to prowadzimy ją w Polsce i w Ukrainie. W Danii nie mamy jako "good value" produkcji poza farmerami, którzy mają swoje własne gospodarstwo i są akcjonariuszami naszej spółki. W Ukrainie nie mamy pełnego łańcucha, czyli kończymy na żywym zwierzęciu, które sprzedajemy do lokalnych ubojni na przedpólstwo, więc nie możemy mówić o eksporcie naszego produktu. A w przypadku Polski, gdzie mamy cały łańcuch i kończymy rzeczywiście produktem przetworzonym i mamy zatwierdzenie do eksportu na rynek amerykański z całej z całego zakresu produkcji i to jest w oparciu o standard globalny się nazywa Global Gap, gdzie spełnia się wymogi podstawowe tak naprawdę, jeżeli chodzi o produkcję rolną i przetwórstwo, ale jako ciekawostkę jako jedyna firma w Polsce mamy certyfikat sprzedaży wieprzowiny z podwyższonego standardu dobrostanu do Kalifornii, która ma swoje indywidualne wymogi i wymaga na przykład większej powierzchni dla loch w końcach wyproszeniowych. To jako ciekawostka.
Dziękuję. Tak, może Strzelecka. Proszę.
Dziękuję za pytanie o ten wskaźnik. To był wskaźnik dotyczący wydatków rządowych, czyli nie ujmuje wydatków też ze środków unijnych. Natomiast co do konkretnego pytania, czy są ujmowane te odszkodowania, to teraz nie odpowiem, ale będziemy w kontakcie, przekażę wizytówkę, to przy okazji doprecyzujemy to zapotrzebowanie na te informacje o zakupach żywności ekologicznej. Chciałabym o tym porozmawiać. Oczywiście jesteśmy otwarci na rozmowę. Dziękuję.
Dziękuję bardzo. Czy pani Małgorzata? Ja chyba się tylko nie odniosłem do zboża technicznego wcześniej. Zapomniałam, przepraszam. No było to, ale to też żeby być precyzyjnym to nie wymyśliły inspekcje, że jest kategoria zboże techniczne. Nie ma takiej, nie istniało. Ale jest tak, że są ramy i granice prawa, ale one obowiązują tylko urzędy i dla przedsiębiorców co nie jest zabronione, to jest dozwolone. Takim tym skrótem można podejść, dlatego to był pomysł po prostu na obejście kolejki, żeby nie być kontrolowanym. Nie ma zboża technicznego. Teraz jeszcze cały czas, że tak powiem, zboża nie ma, ale na przykład pojawiają się próby oleje techniczne też. Jeżeli takie coś w taki sposób zostanie wprowadzone, to nigdy przenigdy nie może być żywnością, bo będzie to oszustwo żywnościowe, zafałszowanie i i tak dalej. Współpracujemy tutaj szczegółów nawet nie podam, bo aż tak bezpośrednio nie uczestniczę w tym, ale bardzo mamy ścisłą współpracę z KAS-em w tym zakresie. Najpierw wszystko jest zgłaszane do do KAS-u, czyli do celników i tam jak są jakieś kody CN i z opisem technicznym i tak jest to wyjaśniane z nami. A po drugie projektowana zmiana ustawy w zakresie działalności naszej inspekcji też pewne te kwestie uwzględnia, żebyśmy mogli jeszcze dokontrolować te partie, co do których nie jesteśmy też pewni. Tu już nie będę wchodzić w szczegóły, ale że tak powiem, bo tego jeszcze nie ma, ale będziemy jeszcze to zacieśniać w razie potrzeby po prostu.
Dobrze, bardzo dziękuję. Barbara Wieliczko, co produkować i gdzie w Europie? Na pewno ciężko będzie ustalić to rzeczywiście chociażby ze względu na to, że no nie chcemy ograniczać wolności gospodarczej, a osoby, które pamiętają stanie w kolejce po mięso czy po pomarańcze też tego na pewno by nie chciały. Ale oglądając posiedzenia komisji sejmowej rolnictwa i rozwoju wsi, widzę, że rolnicy częściej mówią, że oni by chcieli wiedzieć co mają produkować, bo borykają się z tym problemem, że jednego roku coś jest drogie i poszukiwane przez odbiorców, a następnego roku, gdy wszyscy już to produkują, to cena dramatycznie spada. A wiadomo, że w polityce rolnej praktycznie nie ma interwencji rynkowych, więc to problem co produkować jest coraz większy, ale moim zdaniem tutaj rozwiązaniem nie jest gospodarka centralnie planowana, a kontrakty z przetwórstwem, zamówienia publiczne, żeby rolnik w perspektywie kilku lat wiedział, że to co wyprodukuje znajdzie nabywcę. Wracając do kwestii podniesionych tutaj a propos ekologicznego rolnictwa i tego kierunku dla Ukrainy, to z jednej strony rzeczywiście widziałam badania pokazujące, że te tereny, które były przedmiotem działań wojennych, no są bardzo zanieczyszczone przez te wszystkie pozostałości broni, więc tam na pewno potrzebne będą jakieś działania związane z rekultywacją gleby i jakieś specjalne programy w tym zakresie. Natomiast rolnictwo ekologiczne na pewno jest szansą dla Ukrainy. Przy czym pytanie otwarte zapewne, to może profesor Sakal będzie mogła coś więcej powiedzieć na ten temat. Kwestia czy wystarczająco będzie rąk do pracy, żeby w tym rolnictwie, które jest bardziej pracochłonne znaleźć zatrudnienie. [śmiech]
Ale one kosztują, więc to jest też ten.
No właśnie. Tak, zgadza się absolutnie. Ostatnie słowo profesor Sakal. Jeżeli nie wiem, czy potrzebujesz, żebym przetłumaczył pytanie, czy chodziło o.
Nie, dziękuję. Rozumiem, rozumiem. "much for according according quality of Ukrainian land I have mentioned that before the war about 25% of Ukrainian agriculture land was degradated but you know about the huge unfortunately huge impact of war military activity on the quality of land but you have to understand this impact is different in space so for example in western another impact level of impact so yes need to how many parcel of how many hectares of land have to But it's very it's huge amount of land amount of money for that we need. So in Ukraine we have strategy for the mining of the territory but we have to understand it's it's very expensive activities and we know that our holdings have enough money for this but compare with small farmers and farmers average sites unfortunately they have no money for this so we have to think how we can protect of land and of how to our strategy in agriculture and protect the quality of food and bezpieczeństwo żywnościowe."
Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Stawiamy tu kropkę. Pani profesor Oksana Sakal. Dziękujemy bardzo. Pani Hanna Strzelecka. Dziękuję bardzo. Barbara Wieliczko i pani Małgorzata Waszewska. Bardzo dziękuję za ten panel.
Oddaję głos Sławkowi Galwkiemu. [aplauz]
Szanowni państwo, bardzo dziękuję za obecność, ale to jeszcze nie koniec. Za chwileczkę wszystkich państwa zaprosimy na obiad i wszyscy państwo byliście ważeni wchodząc i każdy obywatel musi wyjść nieco cięższy z tej konferencji. Cięższy, bo zdobył dodatkową wiedzę. Może jakieś się pootwierały szufladki, o których mówiliśmy, ale cięższy przede wszystkim o publikację, tak słusznie. No i trzeci element, każdy musi zjeść obiad. Bez tego nie ma szansy, żeby wyjść z budynku. Ochrona jest ostrzeżona. Kto nie zje, nie ma szansy opuścić. Tak trochę tytułem żartu. A chciałbym państwu podziękować, zanim oddam jeszcze na chwilę moderatorom poszczególnych paneli głos, żeby w trzech zdaniach podsumowali swoje panele, chciałbym bardzo podziękować wszystkim, zarówno występującym, jak i moderatorom za to, jak i osobom z sali zadającym pytanie czy włączającym się w dyskusję, że ta dyskusja jest żywa, że my ciągle chyba mamy głód tej dyskusji, że ciągle za mało wiemy, zarówno o integracji, potencjalnej integracji Ukrainy z Unią Europejską, czy też o bezpieczeństwie żywności, żywnościowym, w zależności jak przyjmiemy i jaką jaki zakres zagadnień. Cieszę się, że pokazywaliśmy w trakcie naszej wypowiedzi, że ważne są liczby. Ważne są liczby, nie emocje, może też w jakimś stopniu one są istotne, ale te liczby i te rzetelne analizy, które mam nadzieję pokazywaliśmy zarówno w raporcie, jak i w naszych rozmowach pokazują, że przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej to nie jest jakiś golem, którego należy się bać. To jest zjawisko, które prędzej czy później nastąpi i my musimy być krok wcześniej. Musimy być przygotowani na te sytuację. Za chwileczkę poproszę panią doktor Paulinę Sobisiak Pęzkę o podsumowanie pierwszego panelu i pana profesora Pawła Chmielińskiego o podsumowanie drugiego panelu. Ale jeszcze jedna rzecz. O 15:15 tuż po obiedzie jeszcze na tej sali będzie takie krótkie seminarium Zakładu Ekonomii Wsi, zakładu, którym mam przyjemność kierować, o projekcie, który realizujemy, który się nazywa dość tajemniczo Salt 2. I bardzo zapraszam państwa, żeby wysłuchać naszych prelegentów. Oskara Szczygła, Alenę Harbiankową. Chyba, chyba teraz akurat Alena wyszła. Czy Alek się połączy? Alex Iwa Krakał. To jest projekt związany już nie z Ukrainą, a z Białorusią, czyli jesteśmy dalej na tej ścianie wschodniej i będziemy mówić o tym projekcie krótko, co zrealizowaliśmy, jakie wyniki uzyskaliśmy i jakie efekty. A teraz bym poprosił panią doktor Paulinę Sobiesiak Pęzko o trzy zdania podsumowania i profesora Pawła Chmielińskiego również o trzy zdania.
No dobrze, to mam trzy zdania. Proszę państwa, trudno mi podsumować pierwszy panel, nie odnosząc się do drugiego. W tym pierwszym też raport był taki, on się koncentrował na tej perspektywie ekonomicznej, handlowej przede wszystkim. A ta druga dyskusja uzupełniła nam ten wątek o inne głosy właśnie. Głos społeczny, głos, kwestie związane ze środowiskiem, kwestie związane ze zmianą klimatu, które też będzie wpływała na na polskie, na ukraińskie, w ogóle na rolnictwa europejskie i światowe. I to też jest taki pomysł na kolejne badania, bo wydaje mi się, że jeżeli mamy rzeczywiście projektować ścieżki integracji i Ukrainy z Unią Europejską, ale też myśleć w tym kontekście o rozwoju polskiego rolnictwa, to o tych wszystkich aspektach musimy musimy pamiętać. Więc liczby, tak, ale też chodzi o to, żeby właśnie zastanawiać się nad tym, jak te zmiany wpłyną wpłyną na kondycję rolników w Polsce i w Ukrainie. w jaki sposób przełożą się na stabilność ekosystemów, od których zależy jakość i produkcja żywności i jak będzie wyglądała ta produkcja w cieplejszym świecie. Każdy wzrost temperatury o 1 stopień oznacza mniej więcej spadek plonów o 10%. I Ukraina i Polska też będą tych konsekwencji doświadczać. Także z tym państwa chcę zostawić właśnie z tą perspektywą znacznie szerszego myślenia o przyszłości rolnictwa i sektora rolno-spożywczego poza ekonomią. Dziękuję.
Dziękuję bardzo. Absolutnie się zgadzam. No to jest wydarzenie, które jest, które jest jakby ma charakter diagnostyczny, tak podobnie jak raport. Teraz kwestię tego, że jakby zarysowały się problem z podejściem strategicznym, czyli takim, który gdzieś określał punkt w czasie, do którego możemy wspólnie dążyć i uważam, że to jest jedna z elementów, które powinny jakby nam towarzyszyć, kiedy opuścimy dzisiejszą salę i będziemy myśleć o kolejnych krokach, które powinny towarzyszyć przygotowaniu takiego raportu. Widzimy, że jest Ukraina stoi przed bardzo skomplikowanym procesem, bo z jednej strony jest jakby proces integracji trwa, zamyka się klastry, dyskutuje się na temat poszczególnych elementów w tym procesie. Natomiast na samym końcu widzimy, że że jednak to wszystko zależy od instytucji, od jakości danych, czyli takiego twardego, fundamentalnego zbudowania jakby podstaw tego tego. Tak samo jak mówimy o właśnie bezpieczeństwie żywnościowym, bo o tym mówimy, ale też jakby duży wydźwięk i dużo dyskusji jest na temat bezpieczeństwa żywności, chociaż to nie jest problem Ukrainy, to jest problem, który jest bardzo żywo dyskutowany na bieżąco w Unii Europejskiej. Są kraje, które mają z tym z tym problem, więc to jest to jest też fundamentalna sprawa, która jakby wykracza poza tylko relacje Ukraina, Unia Europejska. No to jest kwestia właśnie jakości instytucji, żeby żeby bezpieczeństwo żywności mieć mieć pod kontrolą dobrą. I najważniejsze to to, że zarówno ten dzisiejsze wydarzenie, ten raport pokazuje, że przede wszystkim fundamentalną kwestią jest współpraca. Współpraca, która jest zbudowana oddolnie, to znaczy w na bazie wymiany informacji, danych i doświadczeń przez naukowców, ale też z taką nadzieją, że wyniki takich spotkań i rekomendacje będą przekładane na pewne podejście właśnie strategiczne, zarówno w Polsce, w Ukrainie, jak i w Unii Europejskiej. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo. Szanowni państwo, jeszcze chciałem zwrócić na jedną rzecz uwagę. Pewnie zauważyliście, ale takiej równości, takiego "equality" na konferencji chyba nigdy jeszcze nie było. Cztery panelistki, czterech panelistów, jedna moderatorka, jeden moderator, jedna dyrektorka, jeden prezes. Dokładnie. Równa liczba panelistek jak i panelistów, więc chyba w dobrym kierunku idziemy. Ja jeszcze raz bym chciał wszystkim podziękować, przede wszystkim pani doktor Paulinie Sobieszak Pęzko za prowadzenie pierwszego panelu, panu doktorowi Pawłowi Chmielińskiemu, profesorowi Pawłowi Chmielińskiemu, za prowadzenie drugiego panelu. W pierwszym panelu chciałbym podziękować Grzegorzowi Brodziakowi za wystąpienie, Wawrzyńcowi Czubakowi i Witalijowi Krupinowi za wystąpienie. W drugim panelu bardzo dziękuję pani profesor Barbarze Wieliczko za wystąpienie, pani profesor Oksanie Sakal, za wystąpienie, pani dyrektor Hannie Strzeleckiej i pani Małgorzacie pani dyrektor Małgorzacie Waszewskiej. Bardzo wszystkim dziękuję. Zapraszam na obiad. [muzyka] [muzyka]