Transcription
Tam, gdzie nie ma produktu, mamy do czynienia z piramidą finansową. Opinia jest, jaka jest? Uważam, że bardzo słuszna. Ludzie, którzy pokazują na pokaz te swoje samochody, te swoje bogactwa, no dla mnie to jest płytkie i głupie.
Ale uczą tak ludzi, to jest straszne, bo ja też nie chciałam tego robić. Nie było to zgodne ze mną.
"Jak wygląda, na czym polega ten twój system?"
"Dlaczego 95% osób nie zarabia?" I wiele osób mówi: "Bądź w tych 5%". A ja mówię: "Nie, odwróćmy to. Niech 95% zarabia, nauczmy tych ludzi".
"Ja jestem dowodem na jeżera. Od kompletnego zera. Biznes do sześciocyfrowych kwot."
Dzień dobry państwu. Z tej strony Zieliński Jerzy. A dzisiaj moim gościem Kinga Ryś.
Dzień dobry.
Dzień dobry. Ale wleciałaś [śmiech] od razu. Od razu, nie ma tutaj bez większego wstępu. Kurczę, aż mnie zatkało. Jak mam zareagować? Nie żartuję. Ekspertka Beauty, dla wielu znana z Instagrama, osoba, która specjalizuje się w network marketingu. I upraszczając, bo dla mnie to pojęcie na samym początku było takie, kojarzyłem je zupełnie z czymś innym, ale potem zaczęliśmy dochodzić do tego, że network marketing to inaczej marketing sieciowy, a jeszcze inaczej po prostu MLMy. Ten MLM, który niestety cieszy się różną opinią i wbrew tym negatywnym opiniom jest bardzo duża rzesza ludzi, którzy aktywnie w tym uczestniczą. I dzisiaj chciałbym cię, że tak powiem, trochę przemaglować, mówiąc kolokwialnie, jak w tym marketingu sieciowym, w tym MLMI tak faktycznie rzeczywistość wygląda, bo ja ze swojej perspektywy wiem, że niektórzy robią tam naprawdę kokosy, a niektórzy, że tak powiem, są na samym, tak to nazwę, końcu łańcucha pokarmowego, nie odnosząc jakichś spektakularnych sukcesów. No i to, że ty jesteś taką osobą, która właśnie pomaga takim osobom jakby wyskoczyć do góry i odnosić sukcesy, no jest dla mnie fajnym takim miejscem do zebrania. Jesteś po prostu odpowiednią osobą, która udzieli mi odpowiedzi na te pytania i myślę, że wiele osób też tak będzie właśnie ciebie odbierało. Jeszcze raz cześć.
Cieszę się, że mogę tu być i o tym opowiedzieć. Właśnie a propos tego, to ten MLM to tak jak w każdej innej branży moim zdaniem. No jest jakaś grupa ludzi, która zbiera kokosy na jakimkolwiek biznesie. No jest grupa ludzi, która nie zrobi tego. Tak to jakby tutaj bym branży z tym nie łączyła, ale rzeczywiście, no według moich danych, milion osób pracuje w tym modelu w Polsce.
Okej.
Zarabia może 5%. No i tu się nasuwa pytanie, dlaczego? No powiem szczerze, nie, ja też jestem tą osobą, która jest w tej grupie, co zarabia te kokosy.
Okej.
No ale nie było tak na początku, czyli jakby w skrócie mówiąc, w ogóle jak to się wszystko potoczyło, że że ja zajmuję się teraz tym tym, co robię?
Właśnie, powiedz może od twojej perspektywy, czym się zajmujesz, komu ty jesteś w stanie pomóc, bo to też będzie taką fajną wskazówką dla osób, które nas oglądają. Ja tworzę program mentoringowo-szkoleniowy oparty o nauki sprzedaży, zrozumienia sprzedaży i marketingu dla branży MLM, czyli jakby moją grupą docelową są networkerzy, którzy nie znaleźli może sposobu na na to, żeby zarabiać pieniądze od razu, nie potrafią sprzedawać, chcą się tego nauczyć albo no wpadli trochę w sidła systemu rekrutować, masowo rekrutować, a nie co z tego, że mają setki ludzi w strukturze zapisanych, jak te osoby, jak im nie sprzedają i one też nie sprzedają, więc nie zarabiają. Tak, czyli ja w skrócie mówiąc pomagam osobom w networku zarabiać więcej w etyczny sposób, moim moją autorską metodą, inną niż znają do tej pory, która jest duplikowalna, jest skuteczna, sprawdzona na mnie i wielu, wielu ludziach.
Powiem ci, z tak sobie z racji też, że jestem w biznesie, przypominają mi się rozmowy z mozymi znajomymi, którzy bardzo hejtowali MLM, że to jest po prostu scam, że jakieś tam produkty, piramidy finansowe, że tych produktów nigdy nikt nie widział i tak dalej. Natomiast też znam osobiście osoby, które odnosiły w tym sukcesy. Co więcej, i widzę też między być może są to pewnego rodzaju techniki nawet budowania siebie, swojej pewności siebie, swojej autoprezentacji. Ale w moim znajomym takim Patryku, który mocno działał, nie będziemy lokować firmy, ewentualnie jeżeli ty będziesz chciała jakoś tam zalokować to to śmiało, ale ta firma, która tam jeżdżą takimi wypasionymi Mercedesami i mają takie tam znaczki z tyłu podoklejane, to on odnosił sukcesy i zawsze mi to imponowało. Fakt faktem, to było wiele, wiele lat temu i próbował mnie też zwerbować, bo ja tak powiem ze swojej strony, ja uważam, że sprzedawać potrafię i nawet jestem w tym dobry, ale nie w takim modelu jak wasz. Dlaczego? Dlatego, że tutaj ten network, o którym powiedziałaś, wymaga takiej komunikacji, że idziemy do kogoś i kogoś jakby, żeby nie użyć złego słowa, no ale wiesz, zagadujemy i musimy zainteresować, żeby on jakby skusić go do tego zakupu lub do przystąpienia jako zrekrutowana osoba do do dalszego, że tak powiem, budowania tego schematu. Kurczę, aż się zakręciłem. Powtórzę to zdanie.
No i to jest ten stary system. To jest właśnie ten stary system i ludzie.
Dobra, to to nie będziemy tego wycinać. To to [śmiech] zrobię z siebie głupka.
Tak, opinia jest, jaka jest. Uważam, że bardzo słuszna.
Okej.
Ludzie, którzy pokazują na pokaz te swoje samochody, te swoje bogactwa. No dla mnie to jest płytkie i głupie i ja mi to na przykład nie imponuje i ja bym się na to nie złapała, bo jakby może inaczej, jak ktoś ma pieniądze i dobrze ten biznes rozumie i go robi, to on się nie obnosi moim zdaniem.
Ale uczą tak ludzi, to jest straszne, że uczą ludzi: "Pokazuj luksus, w ogóle luksusowe życie, załóż garnitur, powiedz, że jesteś teraz business woman, na eventach się motywujmy". I to ma przyciągnąć ludzi. I i odpowiadając na drugi twój wątek, że tutaj trzeba wyjść do ludzi, proponować produkt czy biznes i tak dalej. Tak i to było w tym jakby w tym starym systemie lub który nadal funkcjonuje, ale nie w moim. No bo ja też nie chciałam tego robić i ja ciebie rozumiem. Ja też nie chciałam chodzić do ludzi i jak czuć się jak akwizytor, który ma jakieś właśnie produkty, kosmetyki czy coś i teraz kup ode mnie.
Mhm.
To ci na pewno pomoże. Tak. Yyy, nie było to zgodne ze mną, więc co tu zrobić, żeby oni sami przyszli?
I to jest to.
No to dawaj. [śmiech] To wiesz co, nie będziemy lali wody. Jak wygląda, na czym polega ten twój system?
Zawsze lubię oprzeć się o dwa takie przykłady. E, załóżmy, mamy Anię. Ania, która do której idziemy z biznesem, tak? Czyli sprzedajemy jej szansę biznesową. No i mówimy: "A, żebyś ty mogła ten biznes z nami robić, zarobisz tutaj super pieniądze, tak? Dołącz do mojego zespołu, no to zainwestuj w biznes, tak? Czyli kup produkty, zainwestuj w ten biznes i używaj ich, żebyś ty w ten produkt wierzyła. No i potem idź i to sprzedawaj, nie wiem, rekrutuj". Tylko Ania dostaje i tutaj taka dygresja. Ania dostaje, co ma robić, ale nie dostaje, jak to robić. Zazwyczaj tak jest i tu jest problem. No i dobra. Ania sobie inwestuje w biznes kilkaset, kilka tysięcy złotych, zależy jaki network. No i co dalej? No i próbuje sprzedawać. Jej się to nie udaje. Jak się udaje, super, ale to jest jedna na 30 osób, która się wyłoni, natomiast to zresztą ludzi. Yyy, no i jakby nie uda jej się, to zostaje w poczuciu: "Nie nadaję się do tego, nie nadaję się do biznesu, nie umiem sprzedawać". Jakby zostaję po kontakcie z tobą, czuję się gorzej niż przed. No i to ja nie chcę, żeby tak ludzie się przy mnie czuli. A ta sama Ania, do której byśmy poszli, może nie tyle poszli, co spowodowali, że że Ania chce kupić u nas produkty, no to Ania kupuje te produkty, żeby pomóc sobie z urodą, zdrowiem, co tam ktoś sprzedaje.
Czyli nadal jest ten element wiary w produkt.
Musi być.
Tego nie sprzedamy, jak nie wierzymy w to, ale odwracamy kolejność. Tak, czyli Ania kupuje produkty, żeby miała problemy ze skórą i nie ma problemów ze skórą. Nie chce ich mieć. Chce się czuć piękna, młoda, atrakcyjna i tak dalej. Te produkty w ogóle w większości tych firm to są dobre produkty. To są to jakby to są dobre produkty, nie? Więc nie możemy im umniejszać ani firmom. Tu chodzi o ludzi.
Okej.
O tym tak. Teraz się skupmy na modelu, chociaż ja potem chciałbym się ciebie zapytać. Może wymienimy kilka właśnie takich modeli MLMowych czy tych struktur, powiedzmy, które specjalizują, bo mi się to kojarzy, nie wiem, z Avonem, z FM i takimi, ale wiem, że to dotyczy przeróżnych produktów, nie? Nie wiem, czy Thermomiksy nie są w ten sposób sprzedawane, nie? Zero jakieś takie, bo to można masa, masa firm, ale zresztą zobacz, IKEA też już afiliację wprowadziła. Dużo marek takich dużych płaci za rekomendacje. Tak, prowadzisz mi klienta, to dostaniesz coś. No to to jest podobny model. Nie mówimy tutaj o jakiś są piramidy typu jakieś tam trejdowanie czy coś, to o tym nawet.
Tu nawet bym nie wchodziła w ten obszar.
Tak, tak, tak. Bo to jest taki nowoczesny, taki bym powiedział network, nie? No tam, gdzie nie ma produktu, mamy do czynienia z piramidą finansową. Tam, gdzie jest produkt, jest to sprzedaż bezpośrednia.
I firma płaci tobie za za sprzedaż. Jak pomożesz komuś sprzedawać, firma płaci tobie prowizję. No i teraz, czy miałbyś coś przeciwko, żeby firma mi zapłaciła, nie wiem, 5-10% za to, że ty nauczę cię sprzedawać i ty będziesz sprzedawał? Nie, no to jest dlatego mi ten model akurat nie przeszkadza i i dlatego ja może poza tymi jakimiś takimi skrajnymi tam wiesz sytuacjami, gdzie się słyszało, że ludzie poinwestowali kasę w te produkty, a potem nigdy ich nie sprzedali.
Tak jest.
No ale to w tym przypadku to jest ryzyko tych ludzi, którzy wchodzą w to, nie? To nie jest wina kogoś tam wyżej. Chyba, że mówimy o jakimś słabym produkcie, który był faktycznie.
Zaraz ci powiem, rozwinę ci ten wątek, bo to jest duży problem i to bym chciała zatrzymać. Dlatego też to, co ja robię, to też jest taką misją, żeby powstrzymać takie działania. To nie jest dobre po prostu.
Wiadomo, każdy decyduje za siebie, jest dorosły, no ale jednak skąd ta duplikacja idzie.
Mhm.
Wracajmy, wróćmy do Ani. Ania inwestuje w siebie i wtedy jak Ania jest zadowoloną klientką, mówi: "Wow, to działa, ja chcę to polecać dalej". No to mówimy: "Ania, no to ja ci pokażę, może chcesz odzyskać inwestycję?". I teraz Ania, nawet jak jej się nie uda, to Ania nie zostaje z poczuciem: "Nie nadaję się" czy czy z taką gorszością o sobie, tylko mówi: "Okej, no to nie dla mnie", ale nadal jest szczęśliwa, bo ma produkty, które kocha. I to jest ta różnica. Nic więcej. Tylko o to chodzi, żeby ludzie przestali sprzedawać szansę biznesową byle komu, każdemu, nie mając sprawdzonej duplikacji na to, żeby oni zarabiali od razu, tylko dają: "No masz tu, masz tutaj firmę, masz tu produkty, idź to sprzedaj". Tak to wygląda, niestety.
Mhm.
No, więc ja wiedziałam, że ja jakby doświadczyłam niektórych z tych rzeczy. Też nie szło mi na początku. Pierwsze pół roku byłam tak sfrustrowana, a bardzo chciałam, bo ja całe życie jestem w branży beauty, pracowałam jako fryzjerka, zainteresowałam się modelem też przez produkt, ale miałam swoje problemy w pracy, typu wiesz, nie chciałam, chciałam odejść ze strategii zarabiania pieniędzy, zamieniając czas na pieniądze. To już to już mnie denerwowało, bo miałam, mam trójkę dzieci i tak dalej. Nie chciałam być blisko z nimi, więc zainteresowałam się tym modelem właśnie dlatego, żeby móc pracować dalej w beauty, ale niekoniecznie rękami.
O.
No i jakby widziałam wizję, widziałam tą dźwignię, złapałam to, że że tutaj można z czasem doprowadzić do tego przychodu powracającego, nie? Że nie musisz sam. No ale na początku nie wiedziałam jak się za to zabrać, więc zaczęłam się uczyć, zaczęłam się dowiadywać o co tu chodzi, aż wreszcie i byłam gotowa się poddać, bo poszłam do wszystkich w rodzinie, już nikt nie chciał ze mną rozmawiać, już czułam się jak taki spamer po prostu, więc stwierdziłam, że ja muszę coś zrobić, bo.
Jeżeli ja będę budowała zespół i one będą się czuły tak samo jak ja, no to to jakoś tego nie widzę. Muszę spowodować jakoś inaczej, znaleźć coś, żeby one zarobiły lekko, z przyjemnością, z łatwością. No, więc ja kto szuka, ten znajdzie i kto pyta, ten dostaje odpowiedzi. Ja zaczęłam po prostu szukać i dostałam różnego rodzaju wsparcie, poszłam na mentoring, zainwestowałam siebie w różne szkolenia i te wszystkie puzelki sobie do kupy ułożyłam. Poszłam to testować na sobie i odkryłam sposób, że budując na tej drugiej Ani, tak, czyli wiesz, weszłam mocno w media społecznościowe, zaczęłam robić tak marketing, który powoduje, że ludzie sami zaczęli się do mnie zgłaszać, żeby kupić. No i jak oni się sami, jak oni sami przyszli, to ta sprzedaż jest w zupełnie innej pozycji.
Niż ty wychodzisz, że masz super ofertę czy produkt.
Oni sami, a co to jest? A jak to działa? No, więc ja zaczęłam tego bardzo dużo sprzedawać. Bardzo.
Ale to cały czas jakby tym produktem, że tak powiem, handlujesz, oferujesz go. No to powiedz, co to jest, bo to może też właśnie kogoś zainspiruje do tego, że mi się w ogóle wydaje, że kobiet yyy kobiet czy mężczyzn chcących podjąć się takiej, nazwijmy to tak, jak powiedziałaś, okazji biznesowej, chociaż zabrzmiało to trochę [śmiech] mlmowo, natomiast wiesz, no nawet przyjmując, że chcą sobie dorobić, bo to przecież można potraktować jako sposób na dorobienie, można też to potraktować jako sposób na biznes, tak jak u ciebie w danym momencie działa. Co to jest za produkt? Bo wydaje mi się, że właśnie tak jak ty się wyspecjalizowałaś w beauty, wyszłaś z tego beauty, to taki produkt tobie dużo łatwiej i bardziej autentycznie sprzedawać, nie? Niż jakbyś miała teraz, nie wiem, coś oferować tam od czapy.
To prawda. I osoby, które wchodzą z jakieś korporacji etatów, to po pierwsze, no muszą mindset zmienić z etatowca na przedsiębiorcę. To jest ta robota, którą trzeba zrobić. Natomiast jeżeli chcą sprzedawać coś z beauty, a większość tych produktów to jest jednak albo suplementy, albo kosmetyki, no to potrzebują się po prostu wyspecjalizować w tej kategorii. No jakbyś ty teraz, jak ja bym zmieniła branżę na dziennikarstwo, no to od razu bym nie była świetna. Najpierw trzeba być w czymś słabym, żeby móc być w czymś dobrym i pewnie bym potrzebowała się nauczyć, wczytać, potrenować, poćwiczyć i tak dalej. Ja tu nawet miałem prostszą yyy jeszcze, że tak powiem w głowie wizję tego yyy tak trochę umniejszając mężczyznom, ale kobiety będą dużo bardziej autentyczne sprzedając kosmetyki, nie? Czy mogąc przedstawić innej kobiecie na przykład to, że to faktycznie działa w jakiś sposób, nie? I nie wiemy o jakich kosmetykach mówimy cały czas.
Tak. No.
Ale to to miałem na myśli. Natomiast tu faceci w ogóle w networku kiedyś jeszcze tam z 15, 20 lat temu to byli praktycznie sami faceci. Oni to robili biznesowo, im to szło pięknie, na rynki to wprowadzali, no i oni na suplementach, tak? Czyli zdrowie. Ostatnio jak byłam na takim właśnie evencie i był Charlie Peterson, który Amerykanin wyglądający jak po prostu goryl, jemu wszystkie mięśnie było widać i i po prostu buduje ten biznes na suplementach, zarobił tam swoje miliony. No to ja sobie myślę, wow, naprawdę ogromny wielki facet. W życiu byś nie powiedział, że on jest. A przecież firma, z którą my współpracujemy, ja jestem akurat w Nuskin, no to jest kategoria beauty wellness, tak? Sprzedajemy, to nie są tylko kosmetyki, bo tam ja przede wszystkim technologię do skóry, więc i też uważam, że łatwiej sprzedaje się twarz niż suplementy czy ciało, odchudzanie. Można.
Widziałam na własne oczy, jak dziewczyny robiły skoki kwantowe na tym. No ale rzeczywiście tak to jest moje przekonanie, że na twarzy jakby bardziej zależy kobietom, zwłaszcza, nie? Czyli łatwiej tym marketingiem dotrzeć do klientek.
No a potem one sobie i tak sięgają po różne uzupełnienia, bo to właśnie zawsze jest kwestia holistyki, nie? No ale wracając, takich ludzi sfrustrowanych tym, że uderzają głową w ścianę i im to nie idzie i doświadczają wręcz mobingu, to jest temat, o którym ja chcę mówić, bo nie chcę nikogo krytykować, tak? Ale ja te informacje mam od ludzi. I dlaczego te osoby szukają pomocy? No bo to nie jest kwestia branży, modelu ani produktu, nigdy. Produkt działa, firma działa, biznes działa. Jeżeli by nie działało, to by te firmy się pozawijały. Tak. Nuskin na przykładzie akurat ma jest 40 lat. No to wiesz, nie przetrwałby, gdyby to nie działało. Jest to naukowe i tak dalej, ale jest masa świetnych marek. Mary Kay, jeszcze starsza, bo to jest tam 60 chyba parę lat ma Mary Kay. Forever. Melaluka, jakieś już teraz tego jest 60 000 na rynku, tak? Natomiast powiedzmy, każda z nich ma świetne produkty. No ale niestety w różny, ja pracuję z różnymi networkerami, z różnych firm przychodzą uczyć się ode mnie sprzedaży i tego jakby mojego know-how. Ja nie uczę, jak robić MLM. Ja uczę, właśnie daję im narzędzia do tego, żeby przeszły właśnie tą transformację mentalną z etatu na przedsiębiorczość. To jest klucz. No i przede wszystkim szlifujemy sprzedaż i marketing, czyli jak postować, jaki robić content, żeby ludzie sami do ciebie przychodzili i się zgłaszali. Między nami tak się też zadziało, czyli ty zrobiłeś jakiś content, ktoś wypełnia formularz i tak dalej, doprowadzasz do rozmowy.
[śmiech] Tak?
I może masz coś do sprzedania. No i wtedy i i to trzeba przełożyć, można przełożyć na każdy biznes tak naprawdę, czy to jest stacjonarny, czy to jest online. Zrozumienie, jak działa marketing i dlaczego ludzie mają nas słuchać, to jest klucz, bo ludzi wracając do twojego kolegi z autem, no też mam takich znajomych, ale ludzi, którzy oglądają i scrollują, to raczej nie przyciągnie to, że ktoś jeździ super autem, tylko pomyśli: "Ja nie jestem taka jak ona, on jej się tam no super, fajnie, dalej lecę". Ale to już wtrącę, bo widzę teraz to już bardziej rozumiem, czyli to nie jest jako tako, ty nie jesteś wyspecjalizowana tylko i wyłącznie w marketingu sieciowym, w MLMie i nie edukujesz ludzi tylko w tym obszarze. Jest to pewnego rodzaju nisza, którą tworzysz, ale ty mówisz o normalnych takich schematach, które przełożyłyby się na każdy inny, nawet stacjonarnie prowadzony biznes, na firmę produkcyjną, która robi te kosmetyki i sprzedaje jakby ze swojego poziomu, to te same możliwości i schematy mogłaby wykorzystać, żeby to było skuteczne, żeby to działało. Ja mam dzisiaj na tyle zrozumienie, jak działa marketing, uczę się, staram się uczyć od najlepszych i interesuję się mocno tym, że byłabym w stanie pomóc każdemu, kto chce wejść w online.
Okej.
Ja nie, ja nie tworzę planu contentu, to nie jest mój temat. Są od tego inni specjaliści, ale ja nauczę rozumieć, dlaczego ludzie mieliby się do ciebie zgłaszać, bo dlaczego mają cię słuchać, bo masz rozwiązanie na ich palący ból. I mając te dane i teraz zobacz, żeby stworzyć ofertę, musimy spełnić cztery warunki. Pierwsze: klient myśli, co ja osiągnę. Drugie: jak bardzo w to wierzę. Trzecie: jak szybko będę miał rezultat i ostatnie: jak dużo czasu i energii muszę w to poświęcić. Tak, dlatego i ludzie nie chcą poświęcać dużo czasu i energii, że i chcą mieć szybko ten rezultat. Muszą w to wierzyć i chcą wiedzieć, co oni będą z tego mieli, jak to osiągnę. I to jest wartość. I to nie jest moje, tylko to jest Aleksa Hormoz.
No ale właśnie, jak się wgłębimy w ten temat i zaczniemy uczyć się od ludzi, którzy mają te rezultaty, na których nam zależy, to będziemy mogli sobie te kropki łączyć. No, więc jak to przełożyć na twój biznes, na mój biznes? No to jest proste. Dać pokazać ludziom, co osiągną, udowodnić, że to działa, że te rezultaty nie będą musieli długo czekać, ani nic skomplikowanego robić. I oni wtedy tego chcą. Czyli w momencie, kiedy my to umieszczamy w postach, w czymkolwiek, w rozmowie, no to to tworzy, to jest oferta.
No dobra, to uprość mi to na jakimś konkretnym przykładzie, jakbyś miała napisać taki post, czyli mamy ten produkt i na tych czterech punktach oferty, jak on powinien wyglądać, co zawierać, żeby przekonać kogoś do, bo to to szczerze mówiąc, chciałem powiedzieć, wciągnęłaś mnie w tą grę teraz.
No. Dobra, dobra. To zróbmy, bo zobacz, y, zobacz, dlaczego liposukcja jest taka popularna?
Bo ludzie zamiast robić dietę jakieś, wiecie, tam trzy miesiące się odchudzać, to idą sobie wyciąć brzuch i w kilka godzin mają płaski brzuch.
Dlaczego? I to jest fascynujące, dlaczego się na coś takiego decydują. Im bardziej my zaczynamy myśleć jak klient, czyli wchodzić w jego buty i rozumieć ten ból, no to jest nam łatwiej ten post napisać i to jest proste. I ja piszę posty praktycznie zawsze takie same. I podam ci dwa przykłady. M w ogóle tak, jeżeli my zaczniemy pisać, jakich nie pisać. Powiem: "Najlepszy produkt na świecie, ma badania kliniczne, 17 oscylatorów i to ma to, to, to, to, to, to, to, to, to". No to kogo to obchodzi? I i taki klient myśli: "A co jest z tym dla mnie? O co tu chodzi? Ja nie rozumiem". Tak, bo my musimy nauczyć się mówić do ludzi jak do pięciolatków. Tak? I fajny jest przykład na to. Dobra, to inaczej, na aparacie ortodontycznym ci to wytłumaczę. "Najlepszy aparat ortodontyczny na świecie. 17 naukowców tworzyło ten aparat. Przyjdź do naszej najlepszej kliniki, my ci tutaj go damy". Co tam coś tam coś, coś tam. Nie. Ale jak napiszemy to odwrotnie, czy: "Wstydzisz się swojego uśmiechu i krępujesz się, kiedy ktoś robi ci zdjęcie, bo masz tak krzywe zęby, że to po prostu cię frustruje?". Widzisz, nazwaliśmy emocje i od razu człowiek sobie to wyobraża. No tak, to ja. Ojej, a skąd oni wiedzą, jak ja się czuję? Oni mnie rozumieją. "Nasz trzystopniowy, bezbolesny aparat ortodontyczny, który założymy ci tam, nie wiem, godzinę czasu, w ciągu tam, nie wiem, 30 dni spowoduje, że będziesz miała piękny uśmiech". No to którą, gdzie byś się zatrzymał? Przy której ofercie?
Wiadomo, że przy tej drugiej.
No właśnie. I teraz ta komunikacja, jak ja zaczęłam właśnie to rozumieć, przełożyłam to najpierw na sprzedaż kosmetyków i teraz przekładam to na sprzedaż moich szkoleń. Czyli: "Czy jesteś kobietą, która patrząc w lustro widzi, czuje się zła lub smutna, że widzi coraz więcej zmarszczek i wiotką skórę, suchą, szarą, powieka ci opada i po prostu nie masz ochoty patrzeć na siebie w tym lustrze?".
Kompletnie cię rozumiem, bo też tak miałam. Patrzyłam rano na siebie, widziałam całe zmarszczki na twarzy i pomyślałam: "No, starzeję się, po prostu nie chcę". My kobiety wiemy, o co chodzi, że chcemy czuć się piękne, ładne, ale nie mamy czasu na skomplikowane jakieś zabiegi, chodzenie do kosmetyczek. Może nie stać kogoś na jakieś tam botoksy, albo może nie chcą tych igieł. Może nie chcesz tych igieł? Może chciałabyś prosto, przyjemnie w swoim domu yyy odmłodzić się 10 lat. O, jeśli tak, to mam dla ciebie rozwiązanie, które ja przetestowałam i zobacz, jakie mam efekty". Czyli pokazuję rezultat, czyli dowód, bo to musisz mieć niepodważalny dowód, że podajesz się za, że to, za kogo się podajesz, tak jest, nie? "Urządzenia, które w 4 minuty dziennie, w 30 dni zrobią ci to. Porozmawiajmy". Właśnie, jakie proste.
Zamiast "najlepsze urządzenie, kup mnie w ogóle" albo jeszcze co gorsza "super biznes, wolność finansowa". To nie sprzeda produktu. To jest wiesz, męka, droga przez mękę, a tu jest prostsza droga.
Mam trochę przemyśleń na ten temat. Ale chyba jakby te przemyślenia wyciągnę później, jak przejdziemy jeszcze, no bo to mamy fragment ten do budowania oferty, do postowania, które.
Który ma powodować zgłoszenie.
Tak? Który ma powodować zgłoszenia. Zgłoszenia nam zaczynają wpadać.
No i teraz przechodzimy do tego procesu.
Jeszcze raz potwierdzenia wartości tej oferty. No bo zakładam, że część ludzi może chcieć od razu kupić. No ale niektóre produkty, jakbyś chciała maszynę jakąś sprzedać, czy mówisz, technologię nazywałaś to, no to pewnie ona jest droższa i potrzeba no faktycznie przejść ten proces sprzedaży w taki bardziej wyżej, powyżej 1000 zł.
Takie produkty. Okej, no to one będą wymagały większego zastanowienia prawdopodobnie u większości zgłoszeń, które które się pojawią. Przejdźmy ten proces dalej.
Świetne, świetne, bo to jest właśnie to są takie cztery kroki, które musimy przejść, czyli post, dobry post, tak? Potem zgłoszenie. No to już mamy, tak? Ktoś się zgłasza: "Co to za urządzenie, powiedz mi więcej".
Mhm.
No i potem jest trzeci etap. Doprowadź do rozmowy.
Mhm.
I tutaj to trzeba też wyćwiczyć, tak? Czyli jest specjalny, ja stworzyłam taki specjalny skrypt na to, jak rozmawiać z tą osobą przez Messenger czy w ogóle w DMach, żeby ta osoba ci zaufała i chciała z tobą rozmawiać, bo jakby nie patrzeć, jestem obcą babą z internetu dla niej. Tak. Dlaczego ma mi ufać? I to jest to pytanie, które musimy sobie zadać. Dlaczego ona ma mi ufać? Im szybciej damy jej poczucie bezpieczeństwa, że można nam ufać, czyli ta budowa marki osobistej też jest ważna, wcześniej przygotować się do tego.
No to ta osoba będzie otwarta. No i teraz, żeby ta osoba zgodziła się z nami rozmawiać, bo nie sprzedamy, nie widziałam nigdy, żeby ktoś sprzedał coś za 1000 czy dwa 200, 3000 zł przez Messenger. No chyba, że jest to właśnie Thermomix, Hizero i ktoś się zgłasza: "Gotowy, chcę kupić ten odkurzacz, wyślij mi link i kupuję". No to nie mówimy o tym, mówimy o tym, że ktoś nie wie o co chodzi.
No to trzeba otworzyć tą osobę na Messengerze, czyli znowu zacząć zadawać jej pytania. To już jest rozpoczęcie procesu sprzedaży. Tak. A co spowodowało, że się zainteresowałaś? Co w tym poście było takiego? Czy to, czy temat dotyczy ciebie? Przebarwienia masz? A skąd te przebarwienia? A jak długo? A jak się z tym czujesz? Czy możesz powiedzieć mi więcej? A czego do tej pory już próbowałaś? Normalnie rozmawiasz. Po prostu zbierasz informacje, na które możesz się oprzeć. No i wtedy, jak ta osoba często jest tak, że to są elaboraty napisane: "Już tak długo się męczę, nie mogę się tego pozbyć, czuję się okropnie, wydałam masę pieniędzy gdzieś tam". Okej, kochana, czy możemy się zadzwonić i porozmawiać, żebym mogła sprawdzić, czy to, co mam, na pewno będzie w stanie ci pomóc? Bo to jest to, to jest to, co musimy wiedzieć. Intencja pomocy jest ważna, nie zarabiania. Dopóki ludzie nie porzucą tego: "Zarobić, zarobić", no to nie będą zarabiać. Zaraz ci powiem też dlaczego. Ale musimy naprawdę chcieć pomóc tej osobie yyy i mieć poczucie: "Ona zasługuje, żeby to mieć, żeby mieć tą piękną skórę. Ja chcę jej to dać". Im bardziej będziemy serdeczni, dobrzy i i mieli otwarte serce, że to jest człowiek, który też ma prawo się bać, mieć obiekcje, mieć wątpliwości, zastrzeżenia i my to zrozumiemy i damy jej to wsparcie, tym szybciej ona się poczuje bezpieczniej i będziemy mogły współpracować, bo sprzedaż zaczyna się po transakcji. No nie, to nie jest tak, że sprzedam i zapominam, tylko wiesz, no jeżeli sprzedajemy, no to potem prowadzimy w procesie pielęgnacji. No i wtedy, jeżeli my spełnimy te warunki, nazwijmy, to raczej się umawiają. No i na tej rozmowie, czyli to jest ten trzeci etap, doprowadziliśmy do rozmowy, na tej rozmowie już umiejętności sprzedażowe, ale najczęściej wiara w produkt i twoja chęć pomocy wystarczy, żeby sprzedać. Wystarczy wtedy porozmawiać, naprawdę być szczerym, uczciwym, mówić jak jest, dlaczego to jest dobre, pokazać, jak to działało na innych i te osoby się decydują, bo bo autentyczność sprzedaje. Autentyczność sprzedaje, a nie moim zdaniem takie, no właśnie, to takie: "Muszę zarobić". Jakby nie używajmy ludzi do robienia pieniędzy, tylko pieniędzy do rozwoju ludzi. Okej. Wielce dziurę w brzuchu.
Dobra.
Słuchaj. No wydaje się to, jak mówisz, takie bardzo proste, usystematyzowane. Spełnisz te kroki i odniesiesz sukces.
Tak, to trochę brzmi.
Tak. No, bo tak jest. To, co powodowało i co powoduje w tych 95% osób uczestniczących w marketingu sieciowym, że nie odnoszą tego sukcesu. Na którym etapie najwięcej zawala i co jest jakby powodem tego?
Po pierwsze, mój sposób jest świeży. Ja nie przebiłam się jeszcze do większej grupy ludzi i też dlatego tu jestem, żeby jakby pokazać: "Ja jestem i mogę ci pomóc". Tak. Po drugie, dla wielu osób jest to nielogiczne, co ja mówię, no bo przecież uczono inaczej. Weźmiesz pierwszą lepszą książkę Erica War GoPro, która jest biblią networkerów i tam nie ma tego sposobu.
No, więc kto ma? Dlaczego mamy słuchać Kingi Ryś, skoro Erik mówi inaczej?
Nie, no dobrze, tylko, że to były metody 15 lat temu.
I takie bardzo amerykańskie chyba.
No i tak. No.
Bo to też jest ta ta różnica, mam wrażenie, nawet kilka, znaczy raz na jakiś czas wyświetlają mi się takie posty właśnie z tych eventów, które są bardzo pompatyczne, bym powiedział. To to jest to właśnie takie bardzo amerykańskie, nie? Ale to się dopiero u nas jakby adaptujemy chyba w tym, bo no bo wcześniej to tak aż nie wyglądało chyba, nie? Albo ja po prostu nie mam takiej wiedzy w razie co. Wyprowadź mnie.
Wiesz co, Erik kiedyś a propos, skoro już przy nim jesteśmy, on wie co mówi, wie co robi i ma swoje sukcesy i jest świetny w to, jakby tak tylko, że i on na przykład mówił, że y jak zaczynali, to nie było online, więc oni mieli na dyskietkach nagrane prezentacje i stali na ulicy i musieli targety wyrobić i rozdać ileś tam 200 dyskietek dziennie. Tak.
No, ale to nadal, jeśli komuś to działa, to niech tego nie zmienia, niech sobie robi co chce. Natomiast ja mówię do ludzi, którzy właśnie im to nie wychodzi. Yyy, to jest to, to jest przesiewanie ludzi.
Mówisz też do takiego nowego pokolenia, bym powiedział, nie? Do pokolenia nowego albo takie, które chce dokonać transformacji. Bo teraz powiedz mi, jak przychodzą do ciebie takie klientki, bo kto jest głównie do ciebie przychodzi na szkolenia, na mentoring?
Networkerzy.
Networkerzy. Ale kobiety czy faceci?
Ja jakby tylko kobiety przyjmuję.
Okej.
Faceci też chcą, ale może w przyszłości. M, spoko. No, ale to dobra, to jeszcze bardziej mi się to spina. A w jakim wieku są mniej więcej?
Różnym. Oj, od 20 paru do 50.
No właśnie. I uważam, że ty fajnie trafiasz raz, że do tych młodszych, do tej generacji Z i powiedzmy tam Millenialsów, którzy są już onlineowi, ale potrzebują ułożenia, ale jednocześnie jak trafiają te 40 paro, 50 paroletnie kobiety, no to one przechodzą transformację wejścia w online bardziej, nie? Bo one nie miały wcześniej styczności z mediami społecznościowymi, od których między innymi trzeba zacząć. Tak.
No mogą sobie offline to robić, to jest ta sama zasada. Natomiast ja nie wybieram się z domu i ja to robię 100% online.
Okej.
No, bo chcę, bo nie chcę już jeździć, bo 20 lat jeździłam i się już nie chcę jeździć.
Tak, sobie mogę do ciebie przyjechać. Atrakcje mam. Natomiast ja pracuję online i to też powoduje, że jak one mają zrozumieć, bo tu chodzi o zrozumienie drugiego człowieka, jak my rozumiemy, jak czuje, myśli drugi człowiek. Oczywiście, żeby zrozumieć drugiego człowieka, najpierw musimy siebie rozumieć. Dlatego te szkolenia mentalne też u mnie dostaną.
To tylko wtedy zrozumiemy sprzedaż. Takie są fakty, bo sprzedaż to stan umysłu. To to się zaczyna w głowie. To nie jest to nie jest talent ani umiejętność. To musimy przepracować sobie przekonania, bo jeżeli nam się wydaje, że wciskamy albo tam nie wiem, namawiamy, nagabujemy, zarabiamy na kimś, co nie, no to to jest do przepracowania. Są na to metody różne. I teraz wracając, dlaczego 95% osób nie zarabia i wiele osób mówi: "Bądź".
"Nie, odwróćmy to. Niech 95% zarabia, nauczmy tych ludzi. Dlaczego? Dlaczego w tą stronę?" Że bądź w 5%, czyli szukajmy tylko tych powiedzmy, gwiazd, które się wybiją. A co jest pozosta? Ja po prostu nie akceptuję tego. Nie podoba mi się to.
Dwa, >> że ludzie tak są traktowani. >> A jaki potencjał jest do zagospodarowania jeszcze? Jeżeli masz metodę, która faktycznie działa i utrzymywane jest to w tej strukturze, no to nie dziwię się, że zbijasz kokosy, tak w danym momencie. Słuchaj, bardzo mnie zainteresował ten trening mentalny i przepracowywanie tego. Y, ja potem potem na koniec sobie zrobimy taką serię pytań krótkich, to to powrzucasz mi odpowiedzi. A teraz zastanówmy się nad tym, bo to co ci wcześniej powiedziałem, nie wiem czy to było już jak włączyłem kamerę czy nie, tak mówiłem to to było nagrane.
Ja uważam siebie za dobrego sprzedawcę, ale właśnie w formule, gdzie zachodzi ta konieczność zagadania do kogoś, nawet w formie online, bo przecież są teraz takie metody, że jak ktoś polubi, zaobserwuje twój post czy coś, to zagadujemy, co cię tam zainteresowało i tak dalej, i tak dalej. Tych metod powiedzmy pozyskiwania kontaktów, pozyskiwania sprzedaży jest dużo. Ja być może starej daty, być może uczony w stary sposób, y mam z tym ogromny problem, bo czuję się właśnie tak jak mówisz, że nagabuję, że wciskam, że zarabiam na kimś.
Dużo łatwiej jest mi tak jak prowadzę biznes, czy robimy to w formie takich podcastów, tak jak tutaj, bo to jest odnoga mojego biznesu, ale też background biznesowy mam zupełnie inne. No i tam ta firma stała klientami m ale fakt pozyskiwanymi w zupełnie inny sposób. Czyli do nas przychodzili klienci, którzy już znali swój problem, wiedzieli, że Jerzy ma na niego rozwiązanie i wtedy ja wchodziłem z pozycji siły, wierząc w to, co robię, wiedząc co robię, wiedząc, że to zadziała. No i ci klienci byli skłonni zapłacić więcej niż inni, bo to akurat w przypadku, no to były usługi, więc one są różnie wyceniane w zależności od tego, jak tam sobie kto to wylicza. No i tutaj byłem gościem, nie? Gdybym miał dzisiaj zmienić model, to miałbym z tym ogromny problem właśnie, nie, żeby wejść, żeby się odblokować. Jak to robisz?
Też >> ja nie dzwonię do ludzi, nie mówię, nie jakby nie nie telefonuję, o ja dzwonię do ludzi z followupem, >> czyli na przykład ktoś się nie wiem, proponujesz komuś podcast, ktoś się nie decyduje na warunki i tak dalej, no i potem możesz zadzwonić do niego z followupem. I dlaczego warto to robić? Bo jeżeli nie sprzedasz tego, co masz swoim klientom, to im nie pomagasz. Zabierasz im szansę na transformację jakąś. >> Okej. To jaki followup byś tutaj zrobiła? >> Gdybym dzwoniła do siebie, [śmiech] nawet w formie podcastu, tak jak teraz. To jest fajny przykład case dla mnie. >> Zadzwoniłabym i powiedziałabym: "Cześć, z tej strony Jerzy. Yyy, ostatnio rozmawialiśmy na temat twojego udziału w podcaście i chciałabym się zapytać, czy znalazłaś już rozwiązanie na wypromowanie swojego programu? >> Okej. >> Tak albo nie. No tak, znalazłam. A opowiedz mi, jak sobie tam dalej radzisz, w którą stronę idziesz z Czyli widzisz pytania od o mnie, czyli spraw, bym czuła się ważna, bym czuła się zauważona, bym czuła się zrozumiana i wysłuchana. To wystarczy. jakbyś zadzwonił, dał mi swoją uwagę, czas wysłuchał mnie. Ludzie gadają, bo ludzie gadają o swoim produkcie, swoich usługach, o sobie, zamiast o drugiej osobie, zamiast właśnie milczeć i słuchać aktywnie, zadawać pytania i sprzedaj emocje, jakie klient otrzyma po podcaście. Czyli wiesz, zobacz, jak już nagramy to i to pójdzie w sieć i ty dotrzesz do tysięcy ludzi, którym możesz pomóc swoim klientom, to raz gdzie będziesz ze swoim biznesem, czyli korzyść. I dwa, jak będziesz się czuła, jak jak osiągniemy te co chcemy. >> To jest to, co trzeba sprzedać, a nie jakby, bo ludzie nie chcą kupować podróży samolotem. Oni chcą kupić wakacje, a nie męczącą podróż. >> Mhm. No to tutaj przyjdziesz, usiądziemy, będziesz siedzieć, dostaniesz herbatę, będziesz miała mikrofon, no i będziemy tutaj rozmawiać i i będziemy to, to to, to robić. Nie no, nie chcę tego wiedzieć. Chcę wiedzieć, co się wydarzy, jak my to super nagramy, jak ten podcast się wybije, jak z różnych kont będziemy go promować i jakie ile ludzi się dowie o tym. To jest ten, to jest to >> super to jakby wytłumaczyłaś. A teraz przejdźmy do tego przepracowania, bo ja tu rozumiem. Natomiast nadal, żeby to zaszło, musi być ta pierwsza interakcja, nie musi być ten post, musi być to zgłoszenie. Natomiast i i jesteśmy w tym miejscu przed pierwszym krokiem, czyli boimy się podjąć tej inicjatywy. Post jest bardziej anonimowy, czy to anonimowy czy nie, w zależności jak to tam promujemy, nie? No ale załóżmy jest Ania, która nagle musi pokazać swoją twarz, pokazać, że to zadziałało, chce pozyskać, uzyskać to tak jak pokazałaś u siebie. Przebijemy kamerę cały szczęście. >> To jest niekomfortowe. >> Tak, to jest niekomfortowe. No i znowu ta myśl, kurczę, teraz mam do kogoś zagadać? >> Narzucam się. >> Tak. >> A co sobie o mnie pomyślą? A co pomyślą o mnie inni ludzie? To jest problem. >> Mm.
I w ogóle powiem ci tak, w tamtym roku, cały tamten rok prowadziłam szkolenia ze sprzedaży dla beauty, bo ja jestem z Beauty, więc ja szkoliłam właścicielki salonu Beauty i cały rok pięknie nam to funkcjonowało. Taki klub sprzedażowy miałyśmy i one pięknie urosły jako sprzedawcy. Zaczęły naprawdę sprzedawać i zarabiać. Teraz ci wrócę do tych przekonań. I po roku czasu, kiedy ja sobie przeanalizowałam mój biznes, że tak powiem, no bo planuj, rób, analizuj, ja się tego trzymam. zobaczyłam, że co tu się wydarzyło, że nie one nie poszły lidersko, nie? Czyli tu nie chodzi o to, żeby tylko ciągle sprzedawać w pewnym momencie, tylko my do czegoś innego dążymy w tym biznesie. No więc co ja mogę zrobić dla ludzi, dla mojego zespołu, żeby one urosły jeszcze bardziej? To był mój fokus, nie co ja mam zarobić, tylko ja zawsze na ludzi. I to jest ciekawe. Jeżeli jesteś liderem w networku, to nie ty masz stać na scenie, tylko właśnie twój zespół. To taki case. No i jak ja sobie te wnioski wyciągnęłam, to stwierdziłam, że one muszą dostać proces ten mentalny, bo bez tego nie pójdą. Czyli muszą mieć te dziewczyny cel odkryty, prawdziwy, why, dlaczego? Czyli te współrzędne na mapie, trzymać ster i wiesz płynąć do konkretnego portu, bo nie da się do dwóch portów na raz dopłynąć. Muszą mieć jeden. Dlaczego tam chcą, ile chcą zarabiać? To wszystko musimy uporządkować. Następnie odkryć jakie mają przekonania na temat no sprzedaży, marketingu, w ogóle tego modelu, bo musimy spełnić cztery warunki. być 10 na 10 na firmę, 10 na 10 na produkt, 10 na 10 na model biznesowy i 10 na 10 na siebie. Wierzyć w siebie. No i teraz co myślę o sprzedaży? Tak, no że ja przeszkadzam komuś. Jak dzwonię to na pewno ludzie ode mnie nie odbierają i w ogóle myślą o mnie, że ja tam jestem jakaś nachalna. I teraz zadajmy sobie pytanie, czy to przekonanie mnie wspiera i mi pomaga w biznesie? Absolutnie. >> Czy chcę to zmienić? >> Tak. >> Tak. >> Dlaczego chcę to zmienić? No bo jak zmienię na takie, które będzie mi pomagało, no to mój biznes urośnie, nie? Proste wnioski. To są pytania coachingowe. No to żeby zmienić, no to trzeba zastosować pewne pewne narzędzia, które ci będą i są różne metody. My pracujemy głównie z z afirmacjami, z pracą z lustrem, z autosugestią, powtarzaniem, powtarzaniem powtarzaniem nowej informacji do swojego umysłu. No i wtedy zaczynamy działać pokonując bariery strachu po prostu. Nie, bo nie da się w komfortowych warunkach osiągnąć tego, czego chcemy, czego jeszcze nie mieliśmy. No musimy rosnąć, tak? Musimy z tej strefy komfortu wychodzić. No bo jeżeli będziemy tu i będziemy robić to samo, będziemy mieli takie same rezultaty. No jeżeli ja chcę zarabiać milion na przykład, no to nie mogę zostać tu. Muszę robić coś, czego nigdy nie robiłam, prawda? I się nauczyć i tak dalej. No i to to ta zmiana paradygmaty to się nazywa, tak? Ta zmiana paradygmatów jest kluczem i u mnie to zadziałało perfekcyjnie. Po prostu jak ja się nauczyłam zmieniać te te programy, no to jeden za drugim sobie zmieniałam, tylko że ja z odwagą działałam. To też ja miałam od razu w sobie tą odwagę, tak? I się nie przejmowałam co tam ludzie powiedzą, bo nie zapłacą moich rachunków. >> Nie miałam. >> Ale tak myślałaś. To była faktycznie taka myśl, czy ta energia, bo od ciebie czuć tą energię. Teraz nawet jak rozmawiamy, ciebie, nie przejmowałam się. Nie przejmowałaś się, bo to też jest bardzo ważna cecha, taka wyróżniająca te osoby, które odnoszą sukcesy, nie przejmują się, cokolwiek tam gadają, wpuszczam jednym, wypuszczam drugim, albo w ogóle mnie to omija. I nauczenie się tego jest bardzo trudne, bo jednak większość z nas będzie się tym przejmowała, będzie się orała, będzie to blokujące, >> wiesz. No może coś mnie tam dotykało, może tam były jakieś komentarze, że było mi przykro, no ale ja szłam dalej. O tak, to bym powiedziała. No trudno, no nie podoba się komuś. No trudno. >> Idę dalej. Idę robię, bo wiem dlaczego. Czyli to połączenie z moim silnym why? Czyli to, że każde moje nagranie, każdy mój post, wartościowa treść, każdy mój Zoom nagrany to jest narzędzie dla moich dzieci, że ja będę żyć po śmierci, wiesz? Bo bo bo one będą miały się z czego uczyć. >> To było dla mnie bardzo silna łaj. Poza tym bardzo chciałam kupić sobie dom, żeby moje dzieci miały wielki ogród, że żeby było najlepiej. I ja wstając rano z łóżka włączałam sobie ekspres do kawy. To jest mój w ogóle nawyk taki i zadaję sobie dwa pytania. Co ja chcę? Czy ja czy ja tego nadal chcę? Czy czy ten cel jest na pewno to jest to, co ja chcę i dlaczego ja tego chcę i dopiero zaczynam dzień. Bez tych nie ma dalej w ogóle. Yyy, powiem coś yyy tak głośno, głównie do oglądających. Wiecie to może dla was brzmieć, ja stanę przez moment byłem w tej grupie, że brzmi to za bardzo amerykańsko, że to afirmować mamy teraz sobie patrzeć w lustro, metoda lustra i tak dalej. >> To działa, >> ale to działa. To to jest jedno i zaskakuje mnie to. illekroć prowadzę rozmowy, przychodzą przeróżni goście, rozmawiamy o przeróżnych rzeczach i była ostatnio u mnie pani psychodietetek, specjalistka taka od diet, od żywienia, od holistycznego życia i mówiła dokładnie to samo, >> żeby dzień zaczynać od zadawania sobie pytań, które spowodują, że my mamy jakąś lepszą intencję do przeżycia tego, do jakiś cel czy cokolwiek, że rozmawianie samemu ze sobą powoduje, że faktycznie idziemy do do przodu. I to jest moja też refleksja. Ja mam 33 lata, też często to powtarzam. Ja mam wrażenie, że dopiero moja głowa zaczęła się otwierać po 30est, że ja zacząłem analizować co myślę albo sam sobie zadawałem pytania, uczciwie na nie odpowiadałem i wiedziałem, że coś mi nie pasuje i że należałoby to zmienić. Nie może wtedy też jakiś taki największy skok zrobiłem swój rozwojowy nawiązując do dzieci, bo też jestem ojcem. To jest nastawienie. Ty mów, my mówimy tu o nastawieniu. Ono jest nastawienie jest kluczem, a sekretem jest czucie. I nie pamiętam kto teraz to powiedział, chyba Bob Proktor, ale to mi też utkwiło. Nastawienie jest kluczem, a sekretem jest czucie, bo ludzie właśnie z tym czuciem mają problem, >> zwłaszcza te osoby logiczne, takie >> i dobić się do tych ich serduszek, no jest wyzwanie, ale jak to zrobią, to im idzie szybciej. No i to nastawienie. Możemy mieć nastawienie, ale beznadziejna pogoda, pada deszcz w ogóle zmokne i tak dalej, a możemy mieć nastawienie, ale fantastyczna pogoda. Dzięki temu zapalę sobie świeczkę, zrobię herbatkę, kocyk, książka, wiesz. No to jest podejście. >> Mhm. I wypracowałaś to w sobie, czy też tak >> wypracowałam? Nie, nie miałam takiego. >> Czyli miałaś takie dni depresji, w których po prostu >> Ja nie myślałam. Ja prowadziłam dialog mentalny, jak nauczyłam się myśleć prawidłowo, czyli to pilnować tej głowy. No bo myśli to też jest energia, nie? No tu naprawdę wchodzimy już, ale myśl to jest energia, która będzie przyciągała taką samą energię. Więc jeżeli my będziemy narzekać, no to będziemy mieli więcej tego samego, będziemy to przyciągać. No więc nie opłaca nam się myśleć. Ja nie mówię o pozytywnym myśleniu i tak dalej, tylko o prawidłowym. Czyli nie opłaca nam się myśleć: "Nie uda się, mam długi, to jest najgorsze, co możemy zrobić". >> Bo to już też mówimy o podświad o podświadomości, że tam jest taki łącznik GPS. To co my myślimy, to jest jak i i czujemy to, czyli przejmujemy się, martwimy. To jest taki włącznik yyy twoje życzenie jest dla mnie rozkazem, nie? Więc jak mamy fokus na tym celu, mamy fokus na tym, why cały czas w tym umyśle utrzymujemy to, co my chcemy zrobić, no to to jest ja jestem dowodem na jezy od zera, od kompletnego zera biznes do sześciocyfrowych kwot i tu nie chodzi o to, że ja się chwalę, >> ale możesz >> tylko chodzi o to, że to jest dowód, że i to zrobiłam w kilka miesięcy, że to po prostu działa i nie tylko na mnie, tylko na innych ludzi. Oczywiście, jeżeli zadasz mi pytanie, no dobrze, to jak wygląda twoja struktura i czy wszyscy tam super zarabiają? Nie, oczywiście, że nie. Tylko z tą różnicą, że to nie ja im obiecywałam super biznes i oni zostali jakby no stracili czas. Tylko to są moje klientki, które kochają produkty i może nie chcą robić biznesu, sobie coś tam zamawiają, są konsumentami, natomiast nie mają poczucia, że ja ich oszukałam, że nie obrażają się na firmę, na model. Nie, nie ma tej energii. I to jest dokładnie o to, to jest dokładnie to, czym ja chcę zainspirować. Powiem ci, że nie spodziewałem się, że nam się ta rozmowa tak potoczy i nawet jak powiedziałaś, że już wchodzimy bardzo głęboko, ale ja uważam, że teraz odchodząc trochę od MLMU, a trzymając się wygranych tych ludzi sukcesu, nie, to jest cecha, to skoncentrowanie na fokusie, to inspirowanie takie, jak robisz, jak jak to jak szkolisz, jak mówisz teraz i i to nawet nawet to jest umniejszające słowo i to mnie teraz nas inspiruje, bo ja się z tym absolutnie zgadzam i bardzo często niestety o tym zapominamy, nie? Wypracowanie takiego nawyku jak ten twój przy odpalaniu ekspresu do kawy jest świetne, nie? I większuje, że masz ułożony w taki sposób i ten dom i to, że pracujesz online, że chciałabyś chciałaś być przy tych dzieciakach i jesteś przy tych dzieciakach i to jest super, bo ja wiem jak czasami mój poranek wygląda. M dlatego tak czasami [śmiech] powtarzam to czasami. Dlatego ja tak się zaśmiałem wcześniej z tym z tą metodą ludz afirmacjami nawiązałem do tej pani psychodietetek, bo mój poranek często wygląda po prostu jakby ktoś rzucił granat i ja muszę właśnie gdzieś wiesz z okopów wybiegać, bo bo tam na froncie mnie potrzebują i i wtedy nie mam tego momentu na na ten ekspres do kawy, czy na złapanie myśli, czy jakiegokolwiek takiego spokojnego momentu. A to jest bardzo ważne. >> Trzeba wstać chwilę wcześniej. M ja ja próbuję próbuję, ale tak mi średnio wychodzi. Słuchaj, mamy 52 minuty nagrania. Uważam już był moment, w którym ja chciałem to puęć, bo zajebista rozmowa. Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem. Ty byś tam się nadawała do gazety. Yyy, bo kolejne wydanie będzie a propos, wiesz, kolejne wydanie wychodzi nam w grudniu, będzie a propos właśnie przekonań, nawyków, nowego startu. I uważam, że może nie o MLMie, ale jeżeli byś chciała na przykład yyy zrobilibyśmy artykuł na przykład o tym, jak budować ten trening mentalny, jakie pytania sobie zadać i tak dalej, to uważam, że to też by było takim fajnym przybiciem twojego autorytetu, >> bo to nie tylko się składa w sprzedaży, to się składa wszędzie. A >> w życie, w biznes, w relacje domowe, w dzieci, bo tu chodzi o to, żeby właśnie szukaj we wszystkim dobra. Ja się tego nauczyłam, cokolwiek się nie dzieje w życiu, nawet tragedie, gdzie jest w tym dobro i jak odwracamy wtedy y perspektywę, >> to jest nam w ogóle to to czujemy spokój po prostu. A w biznesie, jak chcemy zarabiać pieniądze, y o pieniądzach to jest też ludzie mają często takie brak świadomości, co to są pieniądze, jak się je zarabia. Ja też nie miałam, musiałam się nauczyć i yyy i to też są paradygmaty różne. I teraz taki tip na koniec. Y musimy spełnić trzy warunki, żeby zarabiać bardzo dużo pieniędzy. I jak ja to zrozumiałam, to zaczęłam zarabiać bardzo dużo pieniędzy. Pierwszy to jest taki, jak bardzo potrzebuje rynek tego, co tworzymy. Czyli na przykładzie twojego podcastu jest duża jest duża potrzeba, tak, żeby profesjonalnie się nagrać i wypowiedzieć. Druga, jaką ty jesteś wartością dla świata, czyli czym się wyróżniasz, czym jesteś dobry albo lepszy może od innych w tym, co robisz. I trzecia, jak trudno ciebie zastąpić. I teraz na przykładzie mam możemy mieć operatora windy i możemy mieć neurochirurga. No to czego potrzebuje rynek? No operatora windy dosyć mało rynek tego potrzebuje, a neurochirurga bardzo. W związku z czym operator będzie zarabiał 2000 zł, a neurochirurg 50. Nie, jak dobry byłby, nie? jakby najlepszy nie był operator windy. To jest jakby nie umniejza, nie chodzi o to jakim jest człowiekiem, tylko samo wykonywanie tej pracy, to nadal będzie zarabiał 2000 zł, ale jeżeli będzie wybitny neurochirurg, no to będzie zarabiał dużo więcej niż przeciętny neurochirurg, nie? >> I jak trudno go zastąpić? Operatora windy każdy może zastąpić, a neurochirurga no nie każdy, mało kto. >> I przekładamy to na biznes nasz, ty na swój, ja na swój. I mamy to zrozumienie jak bardzo potrzebuje rynek. Moich produktów bardzo potrzebuje rynek, twoich obecnie też. Pewnie to się zmieni niedługo, ale na razie jest, więc trzeba to >> Czemu się zmieni? Uważasz? >> No wiesz, a ja i tak dalej. To jakby ludzie mają mikrofony sobie sami te podcasty nagrają, czy nie? No to już to, >> ale dziennikarza i i tu jest ten drugi punkt już, żeby fajnie dał atmosferę, dobrze zadał pytania, pomógł, poprowadził tą rozmowę. Tym bardziej, że nie każdy ma swobodę w tym, tylko niektórzy może, że tam są zestresowani czy coś. Więc jak jaką my jesteśmy wartością, czyli nie działajmy tylko na tym, żeby spełnić to, co trzeba, ale dajmy więcej, wartość dodaną. Tak jak ty mi o tej gazecie powiedziałeś, to już jest coś fajnego już dla mnie, coś więcej. I jak trudno cię zastąpić? No yyy ciebie trudno zastąpić. Jak jesteś wybitnym dziennikarzem, to będzie cię trudno zastąpić, ale jak będziesz zwykłym, no to wiesz, każdy może zadać komuś pytanie. Może nie każdy, no ale wiesz, tak samo u nas dystrybutor czy sprzedawca. Jak będziesz tylko sprzedawcą, no to każdy sobie może no próbować sprzedawać, ale jak będziesz wybitnym sprzedawcą, który się wyróżnia czymś, robi coś ponad ponad to, za co mu płacą, będzie zarabiał giga pieniądze i to jest to, co warto przełożyć na każdy biznes. >> Super. Słuchaj, rozumiem, ale ja chcę to jeszcze bardziej zrozumieć. Weźmy to na przykładzie tego mojego podcastu. Okej, mamy coś, na co jest zapotrzebowanie. Mamy podcast wartość. Drugi punkt jaki był >> twoja. Jak dobry jesteś w to co robisz? >> Dobry jestem. >> No dob, >> dobry jestem. >> Dobry jest. >> Dzięki. [śmiech] I trzecie co było? >> Dlatego będziesz miał wyższą stawkę niż ktoś, kto nie jest tak dobry jak ty. >> Tak. To to to rozumiem. I >> z tego wynika twoja wypłata, nie? >> Tak. A trzeci punkt, żeby z >> Trudno ciebie zastąpić. >> No i tu też jest trudno mnie zastąpić. >> Trudno. >> Okej. Im bardziej będziesz wybitny, czyli chodzi o to, że dopóki my nie będziemy podnosić naszej wartości, siebie rozwijać, dawać, dawać, a nie tylko brać, nie, im bardziej będziemy rosnąć w tym, uczyć się. Wiedza, wiedza daje pewność siebie, wiedza to potęga naprawdę. I będziemy mądrzejsi, ten intelekt rozwijać i tak dalej, będziemy zarabiać więcej pieniędzy. I to jest płęta, do której chciałem dojść, bo cieszę się, że zapytałem i może tutaj trochę wyszedłem na niedołeka dopytując i przekładając na moje naboje buty, ale fantastycznie to spuentowałaś i to tyczy się każdego w każdej branży i poza branżą też. To tak jak wspomniałaś to jest pewnego rodzaju mindset, który jak będzie nam towarzyszył w życiu spowoduje, że będzie ono lepsze i będziemy odnosili więcej sukcesów, mieli więcej szczęścia, jeżeli one nam dają to właśnie te sukcesy. >> Bardzo ci dziękuję. >> Ja też dziękuję pięknie. >> Moim gościem była Kingaryś. Dziękuję. Super.