📱

Get Our Mobile App

Take your business learning on the go!

Download on the App StoreGet it on Google Play

Takie są (wczesne?) objawy RAKA JELITA i co go powoduje

Dr Bartek Kulczyński18:23

Transcription

Każdego roku w Polsce stwierdza się około 20 tysięcy nowych zachorowań na raka jelita grubego. Jednocześnie choroba ta zbiera straszne żniwo, bo rocznie odbiera życie ponad 12 tysiącom osób w naszym kraju.

W tytule jednego z artykułów napisano, że rak jelita grubego to w Polsce niemal epidemia. I rzeczywiście patrząc na te dane, które Państwu podałem, należy stwierdzić, że choroba ta jest prawdziwą i zarazem wyjątkowo niebezpieczną plagą. Niemniej rak jelita grubego jest chorobą uleczalną. Choć trzeba przyznać, co myślę, że nie będzie zaskoczeniem, że im wcześniej ją wykryjemy, tym większe są szanse na wyleczenie i dłuższe życie.

Dlatego wyjaśnię teraz, w jaki sposób na wczesnym etapie wykryć raka jelita grubego, jakie objawy mogą wskazywać, że się z nim zmagamy oraz co takiego w naszym stylu życia sprawia, że w ogóle na niego chorujemy.

Zacznijmy od kwestii wczesnego wykrywania raka jelita grubego. Otóż spodziewam się, że część z Państwa chciałaby teraz usłyszeć, które z wczesnych objawów mogą wskazywać na to, że zmagamy się z tym nowotworem, czyli które oznaki powinny nas zaniepokoić i zmotywować do udania się na głębszą diagnostykę. Jednak w tej kwestii nie mam zbyt dużo do powiedzenia, ponieważ w większości przypadków nie istnieją wczesne objawy raka jelita grubego. Mam tu na myśli to, że najczęściej pierwsze stadia rozwoju przebiegają zupełnie bezobjawowo. Z kolei objawy, o których nieraz możemy przeczytać, że świadczą o raku jelita grubego, pojawiają się dopiero u chorych z zaawansowanym procesem nowotworowym. Oznacza to, że nawet jeśli nie dostrzegamy zauważalnych objawów, to i tak rak może się rozwijać w ukryciu.

Naturalnie więc pojawia się pytanie, co takiego można zrobić i kiedy, żeby wykryć raka jelita grubego na wczesnym jego etapie, co istotnie zwiększyłoby szanse na wyleczenie? Ogólnie złotym standardem w diagnostyce tego nowotworu jest kolonoskopia. Jest to jedyne badanie, które w 100% pozwala stwierdzić, czy zmagamy się z rakiem jelita grubego, czy też nie. Co więcej, na podstawie kolonoskopii jesteśmy w stanie wykryć polipy jelita grubego. Krótko tylko powiem, że są to pewne narośla, które tworzą się na wewnętrznej stronie jelita. Wyglądają jak małe guzki lub wypustki i mogą mieć różne kształty. A wspominam o nich, ponieważ niektóre polipy mogą w przyszłości przekształcić się w raka jelita grubego, dlatego też niekiedy nazywa się je potencjalnie przedrakowymi zmianami. Szczególnie dotyczy to tak zwanych polipów gruczolakowych. Choć trzeba oczywiście zaznaczyć, że nie wszystkie typy polipów zamieniają się w raka. W każdym razie chciałbym powiedzieć, że podczas kolonoskopii lekarze bardzo często usuwają właśnie polipy. Dzięki temu można istotnie zmniejszyć ryzyko rozwoju raka jelita grubego w przyszłości.

Pozostaje jednak pytanie, kiedy w takim razie wykonać kolonoskopię? Otóż w Polsce działa program badań przesiewowych raka jelita grubego, który polega właśnie na wykonaniu kolonoskopii. Jest on skierowany dla osób w wieku od 50 do 65 roku życia i w mojej ocenie, jak również wielu różnych specjalistów, będąc 50+ warto zrobić wspomnianą kolonoskopię. Dodam też, że z tego programu mogą skorzystać również osoby w wieku od 40 do 49 lat, jeśli u najbliższych krewnych rozpoznano raka jelita grubego, ponieważ może świadczyć to o pewnych predyspozycjach genetycznych. I zaznaczę, że mowa tu o osobach, które nie doświadczają żadnych niepokojących objawów. Podkreślę też, że program ten jest całkowicie bezpłatny i nie wymaga skierowania. Wystarczy zgłosić się do placówki, która go realizuje. Jako ciekawostkę też powiem, że znalazłem informację, że jeśli w najbliższej rodzinie mamy przypadek zachorowania na raka jelita grubego, to kolonoskopię powinniśmy wykonać 10 lat wcześniej niż wiek zachorowania na raka w rodzinie, czyli jeśli na przykład zdiagnozowano raka u naszego rodzica w wieku 52 lat, to dobrze jest zrobić sobie pierwszą kolonoskopię w wieku około 42 lat.

Muszę jednak przyznać, że z tego programu korzysta niewiele osób. Myślę, że wynika to z tego, że ogólnie badania profilaktyczne mają dość małe zainteresowanie w naszym kraju. Po drugie zaś wiele osób obawia się samej kolonoskopii, choćby z uwagi na ból, który może jej towarzyszyć. Tu chciałbym jednak zaznaczyć, że jeśli istnieją do tego wskazania, to badanie to można przeprowadzić w znieczuleniu miejscowym lub znieczuleniu ogólnym, czyli pod narkozą. Jeśli zaś ktoś z Państwa z jakiegoś powodu nie ma zaufania do wykonania badania w ramach NFZ, to można zrobić to również prywatnie. Wówczas trzeba jednak liczyć się z wydatkiem rzędu około tysiąca złotych, jeśli chcielibyśmy zrobić sobie to badanie w znieczuleniu ogólnym. Niemniej bez względu na sposób i miejsce wykonania kolonoskopii, na pewno warto zachęcić, aby zrobiła je każda osoba po 50 roku życia.

Niewykluczone, że zastanawiają się Państwo, czy istnieje jakaś dobra, mniej inwazyjna alternatywa dla kolonoskopii. Otóż tak jak powiedziałem, jeśli chcemy mieć 100% pewność, że rozwija się rak jelita grubego lub że jesteśmy zdrowi, to pozostaje nam wyłącznie kolonoskopia. Natomiast, jeśli ktoś z jakiegoś powodu bardzo wzbrania się przed zrobieniem kolonoskopii, to mamy jeszcze jedno badanie, które warto zrobić. Jest nim badanie na krew utajoną w kale, czyli krew, która jest niewidoczna gołym okiem, ale tu uwaga, ponieważ istnieje kilka różnych testów badających krew utajoną. Najlepszym z nich jest tak zwany test FIT, czyli test immunochemiczny. W odróżnieniu od wielu innych testów to badanie jest najbardziej precyzyjne i pozwala ocenić wyłącznie krew pochodzącą z dolnego odcinka przewodu pokarmowego, czyli na przykład z jelita grubego lub odbytnicy. Dzięki temu wynik nie jest zakłócony przez krew z innych części przewodu pokarmowego, w tym na przykład z żołądka.

Ogólnie test FIT ma kilka istotnych zalet. Po pierwsze można go samodzielnie wykonać w domu i wysłać próbkę kału do laboratorium. Po drugie jego wykonanie nie wiąże się z żadnymi powikłaniami, a do tego nie wymaga stosowania specjalnej diety ani odstawienia leków przed badaniem, w przeciwieństwie do starszych testów. Z uwagi na to, że regularne wykonywanie tego testu, czyli na przykład raz do roku pozwala zwykle w miarę wcześnie wykryć potencjalnie niepokojące zmiany, to wielu specjalistów zachęca, aby NFZ wprowadził test FIT jako właśnie badanie przesiewowe w kierunku rozpoznania raka jelita grubego. I jeśli okaże się, że wynik testu jest dodatni, czyli gdy stwierdzi się obecność krwi utajonej w kale, to żeby wówczas dopiero skierować pacjenta na kolonoskopię. Dlatego, jeśli ktoś z Państwa wzbrania się przed kolonoskopią, do której wykonania mimo wszystko i tak zachęcam, to już obowiązkowo i na poważnie warto rozważyć zrobienie sobie testu FIT. Biorąc zaś pod uwagę fakt, że w ostatnich latach obserwujemy wzrost zachorowania na raka jelita grubego wśród młodszych osób, to w niektórych pracach naukowych ich autorzy sugerują, aby test FIT cyklicznie wykonywały sobie osoby, począwszy od 35 roku życia. Mam tu na myśli zrobienie tego badania raz na rok lub na dwa lata. Osobom zainteresowanym dopowiem, że cena tego testu wynosi około 100 złotych.

Zachowując rzetelność materiału, muszę jednak zaznaczyć, że wynik dodatni nie oznacza automatycznie raka. Istnieje bowiem kilka innych przyczyn obecności niewielkich ilości krwi w stolcu, które mogą sprawić, że wynik będzie dodatni. Mam tu na myśli przede wszystkim obecność hemoroidów i polipów jelita grubego, a także choroby zapalne jelit, w tym szczególnie wrzodziejące zapalenie jelita grubego, ale również chorobę Leśniowskiego-Crohna. Jednocześnie muszę podkreślić, że brak dodatniego wyniku testu FIT nie wyklucza obecności raka jelita grubego, szczególnie we wczesnym stadium. Tak jak powiedziałem, test ten jest przydatnym narzędziem w badaniach przesiewowych, ale nie zastępuje w pełni kolonoskopii.

Tutaj przypomnę, że wartościową wiedzą dzielę się także w moim darmowym newsletterze o zdrowiu, czyli Porannym Dzienniku Zdrowia. Wysyłam go od poniedziałku do piątku o 6:00 rano do porannej kawy lub herbaty i gdyby chcieli się Państwo zapisać, to zapraszam na www.drbartek.pl/dziennik.

Skoro już wyjaśniłem, jakie są najlepsze sposoby na wczesne wykrycie raka jelita grubego, to teraz chciałbym krótko omówić, jakie objawy mogą wskazywać, że możemy zmagać się z tą chorobą. Choć tak jak wspomniałem, zwykle pojawiają się one w bardziej zaawansowanym stadium raka. Co więcej, muszę też dodać, że objawy te są dość mało specyficzne i niejednokrotnie można je przypisać również innym chorobom.

Otóż jednym z objawów mogących wskazywać na raka jelita grubego jest widoczna obecność krwi w stolcu. Może być ona zauważalna na przykład na papierze toaletowym po wypróżnieniu, jak również na zewnętrznej powierzchni stolca lub jako smuga krwi zmieszana ze śluzem. I tu podkreślam, że obecność widocznej krwi w kale jest zawsze bezwzględnym wskazaniem do wykonania dalszej diagnostyki, czyli właśnie na przykład kolonoskopii. Często jednak jest tak, że bagatelizujemy ten objaw i przypisujemy go na przykład obecności hemoroidów. Obecność krwi w kale w przebiegu raka wynika z tego, że guz rosnący w ścianie jelita niszczy błonę śluzową i uszkadza drobne naczynia krwionośne. Ponadto przemieszczanie się mas kałowych przez jelito w miejscu, gdzie znajduje się guz, może powodować dodatkowe podrażnienie i mikrouszkodzenia, które skutkują krwawieniem.

Kolejnym z kluczowych objawów mogących wskazywać na raka jelita grubego, jest zmiana rytmu wypróżnień. Szczególnie gdy problem ten występuje przez dłuższy czas i nie ma innej oczywistej przyczyny, takiej jak zmiana diety, stres czy infekcje jelitowe. Mowa tu o nawracających zaparciach czy biegunkach lub naprzemiennym występowaniu obu stanów. Krótko wytłumaczę, dlaczego tak się dzieje. Otóż guz rosnący w jelicie zwęża jego światło, utrudniając w ten sposób przesuwanie mas kałowych. Powoduje to zaparcia, które mogą być przewlekłe lub nawracające. W odpowiedzi na to organizm próbuje przepchnąć treść jelitową przez zwężone miejsce, co może prowadzić do biegunkowego charakteru wypróżnień, który wynika z nadprodukcji płynów przez błonę śluzową jelit i nasilenie ruchów perystaltycznych jelit. Utrzymująca się więc zmiana w nawykach wypróżniania, szczególnie u osób po 50 roku życia, jest sygnałem alarmowym, który wymaga dalszej diagnostyki.

Skoro mowa o wypróżnianiu, to dopowiem, że jeszcze innym objawem mogącym wskazywać na raka jelita grubego są zwężone stolce, czyli tak zwane stolce ołówkowate. Jak sama nazwa więc wskazuje, stolce stają się cienkie i przypominają kształtem wąski walec lub ołówek. Jest to spowodowane tym, o czym wcześniej już mówiłem, czyli rozrastający guz częściowo blokuje światło jelit, co powoduje znaczne zwężenie przestrzeni, przez które mogą przechodzić masy kałowe. Jelito próbując przepchnąć masy kałowe przez takie zwężone miejsce, po prostu powoduje ich kompresję. Taki objaw jest bardziej charakterystyczny dla raka, który jest zlokalizowany po lewej stronie jelita, czyli w okolicach zstępnicy i esicy.

Wśród innych objawów raka jelita grubego mamy też oczywiście ból brzucha, który zwykle jest tępy i często zlokalizowany w dolnej części brzucha. Wynika to z tego, że guz podrażnia ściany jelit, powoduje ich niedrożność lub naciska na sąsiadujące tkanki i narządy. Przy czym taki zauważalny, doskwierający ból brzucha często jest dość późnym objawem i niejednokrotnie wskazuje na zaawansowaną chorobę. Do tego mogą pojawić się wzdęcia i uczucie pełności, choć ten objaw, jak zapewne się Państwo sami domyślają, jest mało specyficzny i można go przypisać wielu innym dolegliwościom. Poza tym w przebiegu raka jelita grubego niejednokrotnie obserwujemy niezamierzoną utratę masy ciała, ponieważ guz nowotworowy aktywuje procesy prowadzące do rozpadu białek mięśniowych i tłuszczu. Do tego uwalnia on cząsteczki prozapalne, które zaburzają nasz metabolizm i co więcej, niekiedy dochodzi też do utrudnienia wchłaniania składników odżywczych z jelit do krwiobiegu.

Jeszcze inną oznaką raka jelita grubego może być anemia, czyli pojawienie się bladości skóry, przewlekłego zmęczenia, zawrotów głowy, kołatania serca i zwiększonej łamliwości paznokci oraz wypadania włosów. A to z powodów, o których już była mowa, czyli że rozrastający się guz może prowadzić do mikrokrwawień i utraty krwi, jak również może zaburzać wchłanianie składników pokarmowych, w tym żelaza, witaminy B12 i kwasu foliowego. W bardzo zaś zaawansowanych objawach raka jelita grubego może pojawić się ból w prawym podżebrzu, żółtaczka, duszności i ból w klatce piersiowej, ponieważ wspomniany nowotwór daje przerzuty najczęściej do wątroby i płuc.

Przy okazji, jeśli ktoś z Państwa chciałby dołożyć swoją cegiełkę do tego, aby nasza społeczność na tym kanale się rozwijała, to wystarczy, że klikną Państwo przycisk SUBSKRYBUJ pod filmem, a potem DZWONECZEK, który pojawi się obok.

Skoro już wiedzą Państwo, jak wcześnie wykryć raka jelita grubego i jakie objawy mogą wskazywać na jego obecność, to teraz jeszcze krótko wyjaśnię, co takiego sprawia, że jako społeczeństwo zmagamy się z tak dużym zachorowaniem na ten typ nowotworu. Wspomnę jeszcze, że według literatury fachowej poprzez odpowiedni styl życia można zapobiec około połowie wszystkich przypadków raka jelita grubego. W jeszcze innej zaś publikacji eksperci napisali, że czynniki żywieniowe są odpowiedzialne za aż 70 do 90% przypadków raka jelita grubego, czyli to, jak żyjemy na co dzień, ma ogromny wpływ na wysokość zachorowania.

Otóż jedną z ważniejszych przyczyn pojawienia się raka jelita grubego jest zbyt niskie spożycie błonnika wraz z dietą, a to dlatego, że w przypadku diety ubogiej w błonnik treść pokarmowa przemieszcza się wolniej w jelitach, co wydłuża kontakt błony śluzowej z potencjalnie szkodliwymi substancjami, które sprzyjają rozwojowi raka. Poza tym dzięki błonnikowi powstają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które działają ochronnie na jelita, w tym zapobiegają ich uszkodzeniom oraz wspomagają ich regenerację. Badania pokazały, że osoby, które spożywają dużo błonnika, mają mniejsze ryzyko rozwoju raka jelita grubego średnio o 26%.

Innym z czynników żywieniowych, który sprzyja raka jelita grubego, jest wysokoprzetworzone mięso czerwone. Według naukowców częste jego spożywanie zwiększa zachorowalność na ten nowotwór średnio o 21%. Jest to spowodowane tym, że w wyniku wysokiej temperatury, czyli na przykład w trakcie długotrwałego smażenia powstają związki kancerogenne, takie jak policykliczne węglowodory aromatyczne i heterocykliczne aminy aromatyczne. Niekorzystne jest też sięganie po niskiej jakości kiełbasy, parówki i szynki. Osobiście uważam, że nie ma potrzeby całkowitej rezygnacji na przykład ze smażonego mięsa, ale dobrze jest częściowo zastąpić je rybami i mięsem drobiowym.

W omawianym zakresie i nie tylko wrogiem dla naszego zdrowia są również produkty bogate w cukier, w tym głównie napoje słodzone. W niedawno opublikowanej pracy jej autorzy wskazali, że częste sięganie po napoje słodzone cukrem zwiększa ryzyko zachorowania na raka jelita grubego o 17%. Dalej mamy nadużywanie alkoholu. Tu z kolei badacze zauważyli, że spożywanie czterech porcji alkoholu dziennie wiąże się ze zwiększeniem zachorowalności aż o 50%. Jeśli mowa o czynnikach sprzyjających rakowi jelita grubego, to nie sposób nie wspomnieć też o nadmiernym spożywaniu żywności, które prowadzi do nadwagi i otyłości. W jednej z prac naukowych znalazłem informację, że około 11% wszystkich przypadków raka jelita grubego w Europie można przypisać nadmiernej masie ciała. Według danych epidemiologicznych otyłość zwiększa ryzyko pojawienia się tego nowotworu nawet aż o 70%.

Do tego wszystkiego rakowi jelita grubego sprzyja też palenie tytoniu, które zwiększa zachorowalność o 17%, jak również brak ruchu i siedzący tryb życia, które podnoszą wspomniane ryzyko o 21%. Poza tym do wystąpienia raka jelita grubego bardziej predysponowane są osoby w wieku 50+, pacjenci zmagający się z chorobami zapalnymi jelit, osoby, u których stwierdzono polipy, zwłaszcza w postaci gruczolaków, a także osoby, u których w najbliższej rodzinie występują przypadki raka jelita grubego.

Jako ciekawostkę też powiem, że istnieje coś takiego jak zespół Lyncha. Jest to pewna dziedziczna choroba genetyczna, która zwiększa ryzyko pojawienia się między innymi raka jelita grubego i jest związana z mutacjami w genach odpowiedzialnych za naprawę DNA, czyli materiału genetycznego. Bardzo często jest tak, że u osób z zespołem Lyncha nowotwór rozwija się przed 50 rokiem życia. Jeśli w Państwa najbliższej rodzinie stwierdzono przypadek raka przed 50., w tym głównie właśnie raka jelita grubego, ale również raka wątroby, trzustki, żołądka, prostaty, jajnika czy endometrium, to jest to wskazaniem do tego, aby zrobić sobie badanie genetyczne i sprawdzić, czy nie zmagamy się właśnie z zespołem Lyncha.

Jak Państwo widzą, rak jelita grubego to poważny problem, z którym zmaga się coraz więcej osób, w tym również ludzi młodych, dlatego jeszcze raz bardzo zachęcam do tego, aby w odpowiedniej sytuacji i czasie podjąć się badań profilaktycznych i jednocześnie, aby nie bagatelizować objawów, o których dziś powiedziałem, tym bardziej, jeśli kilka z nich występuje jednocześnie.

Korzystając ze sposobności, zachęcam do obejrzenia jeszcze materiału, w którym z kolei opowiadam o naturalnych składnikach, które chronią nas przed nowotworami. Aby się z nimi zapoznać, wystarczy kliknąć na miniaturę, która pojawiła się na ekranie. A na dziś z mojej strony to wszystko, dziękuję za uwagę i do zobaczenia w kolejnym odcinku.