📱

Get Our Mobile App

Take your business learning on the go!

Download on the App StoreGet it on Google Play

Dlaczego biedni biednieją, a bogaci się bogacą? Prawda o pieniądzu - Kamil R. Gancarz

Gancarz Research39:30

Transcription

Dzień dobry Państwu, witam wszystkich bardzo, bardzo serdecznie dzisiaj na kanale Gancarz Research i dzisiaj będziemy mówić na bardzo ciekawy temat: skąd się biorą pieniądze, czym one tak naprawdę są, dlaczego mamy temat inflacji i w jakim kierunku zmierza ten system i jak na nim zarabiać pieniądze, a także jak na tym systemie tracić pieniądze, bo większość ludzi na tym systemie traci pieniądze. Jest dzisiaj z nami Grzegorz, ale inny niż zwykle. Cześć Grzegorzu.

Cześć Kamilu, z tej strony wiralowy Grzegorz z Fabryki Wirali. Kamilu, mam wrażenie, że większość ludzi przez kilkanaście lat edukacji uczy się liczyć pieniądze, uczy się matematyki, fizyki, wielu innych przedmiotów, natomiast tak naprawdę nigdy nie uczy się, czym one w ogóle są, jak działa ten system, w którym funkcjonują one. Tak więc dzisiaj chciałbym z Tobą porozmawiać na temat podstaw.

No właśnie, czym są pieniądze, czym nie są, skąd się biorą, dlaczego z roku na rok tracą na wartości, dlaczego dzięki temu systemowi jedni budują potężne, olbrzymie majątki, a inni mimo coraz cięższej pracy stoją w miejscu albo nawet jeszcze biednieją. No i najważniejsze pytanie na samym końcu, czyli czy da się świadomie wykorzystać zasady tego systemu, zasady tej gry na swoją korzyść. Tak więc Kamilu, pierwsze pytanie na start. Chciałbym cofnąć się do momentu, kiedy sam zaczynałeś interesować się finansami, inwestowaniem, budowaniem majątku. Gdybyś mógł usiąść naprzeciwko samego siebie z tamtego okresu i właśnie powiedzieć, czym są pieniądze, a czym nie są.

Dobrze, to już odpowiem, ale zanim odpowiem, też chciałem skomentować, że powiedziałeś, że kilkanaście lat się uczymy liczyć pieniądze. Obawiam się, że się w szkole nie uczymy liczyć pieniądze, tylko dodawać patyki chyba, dodawać patyki albo liczbę jabłek czy ptaków, kolejność przypadkowa. Więc myślę, że nawet nie uczymy się liczyć pieniądze w szkole, poza jakimiś prostymi działaniami.

Czym są pieniądze? Pieniądze są po prostu środkiem wymiany, to najprościej, jakimś medium wymiany. Kiedyś to były muszelki kauri, później pojawiły się pierwsze też złote monety, było też bydło nośnikiem i było traktowane jako pieniądze. Po prostu to jest środek, medium wymiany. W związku z tym dowolną rzecz możemy uczynić i jako ludzkość, jako możemy powołać umowę społeczną w dowolny sposób, że różne rzeczy staną się pieniędzmi. Pieniądze będą miały pewne pożądane cechy, takie jak rzadkość występowania albo w przyrodzie, albo dostępu do tego, bo co do zasady pieniądze powinny być skończone, rzadkie, trudne do zdobycia, bo wtedy stanowią coś wartościowego. Pieniądze też powinny być poręczne, czyli żeby ten środek wymiany był łatwo transportowalny, można byłoby się nimi łatwo posługiwać. Tutaj krowa jest słaba. Jako pieniądze oczywiście można je w łańcuchach ciągnąć, prawie w karawanie, więc można duże transfery dokonywać, ale nadal krowy do kieszeni nie schowamy. Jest to bardzo trudne. Tutaj już łatwiejsza jest portfel z gotówką. Niektórzy powiedzą, że łatwiejsza będzie potem jeszcze bardziej karta. Ten plastikowy czy metalowa forma pieniędzy. Inni będą chcieli zapłacić telefonem. Oczywiście to ma pewne inne ograniczenia. Pieniądz też powinien być podzielny, czyli łatwo na mniejsze części. No i tutaj ze złotymi monetami już jest trochę ciężko. Z krową też bardzo ciężko, ponieważ krowa podzielona już nie złoży się w całość. Taka jest funkcja krowy, że w jedną stronę można dokonać rozbioru krowy. Ta podzielność jest istotną cechą. Więc pieniądze jako środek wymiany.

Od wynalezienia banków we Włoszech zaczęły się pojawiać właśnie formy takiego wystawienia jak takich kwitów bankerskich. Banknot, czyli banknot dzisiaj. Nazwa banknot pochodzi nawet w języku polskim od noty bankerskiej, która była formą kwitu na nasz depozyt złota na rachunku bankowym. I to było łatwiejsze przy przenoszeniu się dla kupców np. weneckich, genuńskich i innych pochodzących z Włoch handlarzy, którzy dzięki temu mogli na dużej odległości przewozić formy pieniędzy, nie będąc narażanym na taką kradzież po prostu fizycznego złota. I w taki sposób powstały banknoty. Banknoty, czyli certyfikat na złoto posiadany po prostu na rachunku bankowym, czy w skarbu bankowym. Oczywiście później tą formę emisji pieniądza przejęły państwa. No i obecna współczesna waluta rezerwowa, czyli dolar amerykański do roku 1971 była po prostu też zabezpieczona w złodzie. Od 1971 roku decyzją prezydenta Nixona wycofano tą walutę bez wymienialności. Tymczasowo zawieszono wymienialność tego dolara amerykańskiego na złoto, a jak wiemy, nie ma nic bardziej trwałego na świecie, czy we Wszechświecie niż tymczasowe decyzje polityków. WIDE 22% VAT. I w związku z tym, że od 1971 roku dolar amerykański nie jest wymieniany na złoto, a wszystkie waluty były wymieniane do dolara, powstała waluta fiducjarna, czyli oparta tylko i wyłącznie na państwowo stanowionym dekrecie i pieniądz stał się tak naprawdę narzędziem produkcji przez państwo, czy właściwie bank centralny na mocy dekretów stanowionego prawa w państwie prawa, gdzie pieniądz po prostu powstaje z powietrza. Czyli jest to dzisiaj narzędzie wymiany, które co prawda jest rzadkie dla ludzi, którzy nie mają dostępu do drukowania tych pieniędzy. Pieniądz już nie jest rzadki dla banków, które kredyty tworzą z powietrza. I pieniądz nie jest rzadki dla polityków, którzy po pierwsze ściągają pieniądze w formie opodatkowania i w ten sposób je wydają, ale wszystko gdzie brakuje, tworzą deficyt budżetowy i pozyskują pieniądze po prostu emitując obligacje. Docelowo te pieniądze pochodzą też z dodruku. Oczywiście mogą też pochodzić z banków komercyjnych, ale też pochodzą z dodruku pieniądza. A w banku komercyjnym też pieniądze są kreowane. Skrótko mówiąc, żyjemy w świecie, gdzie z jednej strony jest obfitość kreacji pieniądza, a z drugiej strony pieniądz jest limitowany, czyli ma pożądaną swoją cechę, że jest rzadko dostępny na rynku czy na świecie, w gospodarce. No bo źródłem pochodzenia pieniędzy będą tylko banki centralne i banki komercyjne. Nie wiem czy to tak na wstępie, czym jest pieniądz pokrótce.

Krótki wstęp, tak. Kamilo, w takim razie powiedz, czy w takim razie te cyferki na koncie, czy te papierki mają jakąkolwiek wartość, skoro powiedziałeś, że jest to środek wymiany?

Środek wymiany jest, więc jeżeli jest środkiem wymiany i umożliwia tą wymianę, czyli np. możemy kupić w sklepie spożywczym jedzenie, możemy kupić za to napoje różnej treści i maści, możemy za to kupić różne usługi, możemy pojechać na wakacje, to ma wartość oczywiście, ponieważ jest środkiem wymiany i samo przez to jest automatycznie wynika wartość tego pieniądza. No i w związku z tym, że ma tą wartość, no to po prostu możemy dokonać tej wymiany. Problem jest taki, że tej wartości nie utrzymuje i że ta wartość jest chwiejna, co np. widać w stosunku do znanej w Polsce problemu związany z kredytami frankowymi, że kiedyś frank kosztował poniżej 2 złotych, potem zaczął kosztować poniżej 4 złotych, czy tam prawie 4,80 czy ponad 4,80 w momencie nagrywania tego materiału. I cena się bardzo zmieniła, czyli pieniądz potrafi bardzo szybko zmienić swoją wartość względem aktywów. Najbardziej chyba taki przykład ostatnich lat, który jest mi bliski, czyli kryptowaluty i sam przykład Bitcoina, który jeszcze w 2010 roku był warty ułamki centów, nawet jednego centa dolarowego nie był warty, a dzisiaj kosztuje ponad 64 tys. dolarów. To są setki milionów procent wzrostu de facto. Więc to pokazuje, że ten pieniądz tak traci na wartości, albo przynajmniej jego wartość się zmienia w czasie.

Tak, no bo są okresy też, gdzie Bitcoin też kosztował ponad 120 tys. dolarów, a kosztuje 64. Więc tutaj możemy bardzo silnie zaobserwować, że jeżeli mamy jakieś aktywo, które staje się bardzo popularne i jednocześnie ma ograniczoną podaż, to on bardzo dobrze zaczyna pokazywać, jak pieniądz tę wartość traci w bardzo szybkim tempie. Czyli on ma wartość, ale ta wartość nie jest stała. Iluzją jest myślenie, że wartość pieniądza się nie zmienia. Nawet jest taki błąd poznawczy w finansach behawioralnych, który się nazywa iluzja pieniądza. I on wynika nie, że pieniądz w ogóle, znaczy pieniądz w pewnym sensie możemy przyjąć, że nie istnieje, bo jego wartość jest tylko chwilowa na ten moment obserwacji, który zachodzi, kiedy go albo wydajemy, albo sprawdzamy, co dzisiaj możemy za niego kupić. W długiej perspektywie dąży do swojej wewnętrznej wartości, czyli zera, tak jak mawiał Wolter. Więc tutaj musimy mieć świadomość, że to nie jest stała wartość w przyrodzie. I dzisiaj Bitcoin to dobrze pokazuje, bo niektórzy mówią, o Bitcoin to jest takie dobro spekulacyjne, że to w ogóle nie ma wartości, bo tak się zmienia wartość. Ja bym odwrócił sytuację, to może to jest opis pieniądza, bo mamy Bitcoiny, które są emitowane w jakimś tam niewielkim tempie matematycznie ograniczonym, gdzie powstanie przez najbliższe 100 lat, lekko ponad 100 lat tylko milion Bitcoinów, właściwie niecały milion Bitcoinów, aż 20 jest wydobytych. I potem więcej niż 21 milionów nie będzie. Więc tak naprawdę to nagle Bitcoin zaczął wyceniać pieniądze dostępne na rynku, a nie te pieniądze wyceniają Bitcoin. Jak odwrócimy sobie tą prawidłowość, to wszystkie te próby ataku na Bitcoina, można sprowadzić próby na ataku na walutę fiducjarną, które właśnie wyprowadzamy w ten sposób, przez taką indukcję, że nie ma wartości wewnętrznej pieniądz fiducjarny. On ma tylko tu i teraz wartość, czyli jako środek wymiany ma wartość, ale tu i teraz, a wewnętrznie w sobie nie ma żadnej wartości, bo jedni mogą dowolną ilość pieniądza stworzyć i usunąć z obiegu gospodarczego. Właśnie tak działa bank centralny i to jest sposób sterowania polityką monetarną.

To w takim razie jak to się dzieje? Co sprawia, że dzisiaj akceptujemy ten kawałek papieru, zapis cyferek na koncie? Jak to się stało, że to akceptujemy?

To jest bardzo dobre pytanie i odpowiedzią na to pytanie jest dwojakie. Pierwszą najważniejszą przyczyną jest kolejny akt stanowiony, czyli że za pieniądze te, na przykład polskie złoty, na terenie Rzeczypospolitej Polskiej musimy regulować podatki. Czyli państwo robi podaż pieniądza, czyli tworzy pieniądze, generuje pieniądze, a potem zapewnia popyt na pieniądz. W jaki sposób? Nie mogą państwo do Urzędu Skarbowego przenieść euro, franków, funtów, jenów, renibi czy dolarów amerykańskich. Tylko płatności VAT-u, podatku dochodowego, akcyzy, opłat różnych dokonywane są w polskim złotym. Czyli funkcją podatków jest utrzymanie też tego systemu. Nie zawsze chodzi tylko o finansowanie państwa. Wielu ludzi mówi tak, ha i tak się drukuje pieniądze. Dlaczego są podatki? Moglibyśmy tylko drukować pieniądze. Po co podatki? Oczywiście to jest dyskusyjny temat i raczej nie będziemy dzisiaj go rozbierać, bo to byśmy mogli zrobić odcinek, czy podatki mają sens, czy pewną funkcję pełnią. To nie o tym dzisiaj, ale są takie argumenty i niektórzy to wyśmiewają i tak dalej, ale jest w tym jakaś pewna, nie mówię, że aż taka duża mądrość, ale jest to pewien argument, dlaczego nie można drukować pieniędzy. No właśnie jednym z przyczyn, dlaczego nie można drukować pieniędzy, że żeby to drukowanie w ogóle mogło funkcjonować, to trzeba generować popyt na ten pieniądz i popyt polega na tym, jakby się państwo wszyscy umówili, że będą się regulować teraz w euro swoje zobowiązania, to i tak VAT od tych zobowiązań, podatek, który wygeneruje się przy tych operacjach gospodarczych, zdarzeniach gospodarczych, trzeba będzie zapłacić w polskim złotym. I to jest właśnie to, co utrzymuje też siłę pieniądza na terenie kraju. Naturalny wewnętrzny popyt generowany przez państwo. To jest pierwszy aspekt.

Drugi aspekt jest taki, że świadczenia socjalne, które mamy też są w tej walucie. I teraz nie powiemy ludziom, jak nie dostaniesz 200 euro plusa, to zrezygnuj z 800 plusa. O to powinno być takie hasło teraz. Kamil Gancarz na jakiś urząd i taki żarcik oczywiście nie startuje w wyborach, więc niepewnie nie chciałbym wprowadzać innej waluty tym bardziej. Ale proszę zobaczyć, że świadczenia socjalne są realizowane też w polskim złotym. Oczywiście też możemy dyskutować o zasadności świadczeń i tak dalej. Są różne poglądy polityczne na ten temat. Nieważne to, bo my rozmawiamy dzisiaj o ekonomii, czyli nie rozmawiamy teraz o zasadności świadczeń społecznych, tylko zobaczmy też funkcję tych świadczeń. Teraz nie powiemy ludziom, że mają nie brać, więc jak już mają te pieniądze, to nimi się posługują.

Kolejna sprawa oczywiście to jest regulacja prawna, że to jest legalny środek płatniczy. Polski złoty na terenie Rzeczypospolitej Polskiej jest legalnym środkiem płatniczym i musi być akceptowany. Czyli przemocą państwa, przymusem prawnym jest egzekwowane stosowanie tego pieniądza na terenie Rzeczypospolitej Polskiej.

No i jeszcze jest kolejny aspekt, kryzysy finansowe. Kryzysy finansowe, a także konflikty zbrojne są narzędziem do destrukcji bogactwa. Czyli na przykład, no załóżmy, że będzie jakiś kryzys na rynku nieruchomościowym, do tego doszły na przykład te problemy frankowe, ludzie często mogą być różnymi tymi kryzysami doprowadzeni do bankructwa. No jeżeli tracą swój majątek i aktywa, no to nagle się okazuje, że oni bardzo są łasi na pieniądze, bo potrzebują pieniądza nawet, żeby przeżyć. Więc wszystkie kryzysy, które niszczą bogactwo, właśnie wojny są po to. Właśnie po to są kryzysy gospodarcze, gdzie jest spowolnienie gospodarki, ludzie tracą pracę i to wywołuje ogromny popyt na pieniądze. No bo jak brakuje nam pieniędzy, to nie będziemy trzy razy się oglądać, zastanawiać się czy taka waluta, czy inna waluta. I proszę zobaczyć, jak łatwo będzie w przyszłości wprowadzić CBDC, Central Bank Digital Currency, gdzie wszyscy mówią tylko gotówka. Zresztą u nas też na kanale bardzo dużo osób mądrze pisze, że tylko gotówka, ale wystarczy zrobić odpowiedni kryzys i poblokować ludziom dostępy do środków, albo zniszczyć ich bogactwo i przyjmą każdą formę środka wymiany, które umożliwi im realizować ich podstawowe potrzeby. Nie jest to trudne, brutalne, ale tak funkcjonuje system dzisiejszy finansowy i będzie każde kolejne jego wydanie tak samo funkcjonować. Czyli niszczenie bogactwa jest najlepszą metodą do wypromowania tego popytu na pieniądz. Bo jak nagle się traci bogactwo, a za te pieniądze można coś kupić, bo jesteś środkiem wymiany, to w naturalny sposób mamy pożądanie tego pieniądza. Zresztą to też jest pewna forma iluzji, bo wiele ludzi tak bardzo im zależy na pieniądzach, często nawet tak chorobliwie. Jeżeli tak by nie było, to by nie było oszust w ogóle w internecie, prób manipulacji, sprzedaży garnków czy koder i innych tego typu metod. I oszust po prostu by nie było. Oszust, kradzieży. Ludzie tak bardzo pragną tych pieniędzy, nie rozumiejąc do końca, że oni pragną nie pieniędzy, tylko pragną tych rzeczy, co te pieniądze potrafią kupić. Więc też tworzy się taka iluzoryczna, budujemy sobie taką przesadną wartość pieniądza w naszym umyśle, zapominając, że to są inne wartości, które za tym stoją, na czym nam zależy i powinniśmy się raczej uwolnić od tego mitu pieniędzy. Oczywiście wiedząc i umiejętnie posługując się pieniędzmi, żeby osiągać te swoje, te prawdziwe potrzeby realizować, te prawdziwe cele i marzenia osiągać, ale żeby pieniądze były naszym niewolnikiem, a nie żebyśmy my się stawali niewolnikiem tych pieniędzy. No bo często właśnie ta iluzja tworzy to, że tak łatwo ludzie się poddają władzy pieniądza. No ale oczywiście do tego też wiadomo, bo trzeba mądrze zarządzać swoimi zasobami, mądrze zarządzać swoim majątkiem i budować ten majątek. Wtedy też jest łatwiej się uwolnić od takiego pędu za pieniędzmi, bo w pewnym momencie to po prostu nie jest potrzebne. I do tego wszystkich Państwa zachęcam.

Pięknie. Kamilu, to teraz przejdźmy do słynnej inflacji. Wszyscy słyszymy słowo inflacja, ale czym tak naprawdę ona jest?

No inflacja to jest taki ukryty podatek na posiadanie pieniędzy i też jest elementem tej formy destrukcji pieniądza i destrukcji bogactwa, o której troszkę wspomniałem, że ona generuje popyt na pieniądz. Inflacja też tym jest. No bo skoro mamy system, w którym w nieograniczony sposób, bo nie ma żadnych ograniczeń, mogą banki centralne drukować pieniądze. Skoro mamy system, w którym banki komercyjne dając ludziom kredyty, przepraszam, udzielając ludziom kredytów, drukują pieniądze z powietrza, bo one są dopisywane do systemu bankowego, po prostu jak kredyt spłacany pieniądze znikają z systemu. Jak kredyt jest uruchamiany, nowy jest stworzony, to pieniądze są stworzone. Tak działa system bankowy. To w naturalny sposób, przy jakiejś określonej tempie wzrostu gospodarczego, jeżeli głębokość gospodarki jest taka, a na przykład tempo do druku pieniądza jest większe, no to powstaje właśnie inflacja, czyli wzrost wartości cen związany z tym, że po prostu pieniądz się mocno dewaluuje. I wracam jeszcze raz do tego, że jest to środek wymiany o wartości określonej tu i teraz. Jutro już będzie inna. Za tydzień będzie inna. To jest nawet jeszcze mówimy o warunkach normalnej inflacji, bo jest jeszcze zjawisko hiperinflacji. W Wenezueli ceny potrafiły się w sklepach zmieniać co 30 minut, co godzinę. Nawet nie było takich na regałach cen, tylko były elektroniczne takie formy, żeby zeskanować aplikację, żeby zobaczyć jaka jest cena. Czyli weszliśmy do sklepu, włożyliśmy do koszyka, przy kasie, że mogła być inna cena. Nie wolno było długo robić zakupów, więc są takie zjawiska inflacyjne jak hiperinflacja, że inflacja może osiągnąć kilkaset tysięcy procent rocznie, no i wtedy właśnie mamy tak, że wchodząc do sklepu mogą być inne ceny jak z niego wychodzimy. Więc inflacja po prostu okrada wszystkich oszczędzających i wszystkich posiadaczy pieniędzy. Dlatego ważne jest inwestowanie pieniędzy i wyłączanie się jakby z puli ile mam pieniędzy i ile procent na nich zarobię tylko, a przełączanie się na model mam aktywa, które po prostu są rzadkie i w tym systemie docelowo urosną. Więc w pewnym sensie inflacja dla jednych to jest, czyli dla tych oszczędzających to jest taka kula u nogi i wręcz taka forma podtapiania ludzi ciężko pracujących, oszczędzających i jest to system transferu bogactwa do ludzi bogatych, którzy mają aktywa i którzy są potem beneficjentem tej całej energii pracy twórczej ludzi, którzy ciężko pracują, a nie mają aktywów, nie mają tych środków produkcji, nie mają majątku i oni pracując dają tą energię, transferują do właścicieli po prostu mas majątkowych, tylko nie pieniędzy, tylko właśnie konkretnych aktywów i właśnie zostawanie w tej grze takiej o pieniądze powoduje, że się jest przegranym. Więc tam gdzie się pracuje za pieniądze to niestety docelowo się na tym traci, dlatego biedni biednieją, a bogaci się bogacą, a tam gdzie nie chodzi o pieniądze, tylko chodzi o własność, chodzi o posiadanie jak największej ilości aktywów albo wzrostu wartości tych aktywów, tam ta energia gospodarcza jest kumulowana. To jest też właśnie przez ten system obecny finansowy i teraz ja go nie oceniam, żeby też była jasność, no bo wielokrotnie jakby to posłuchamy to można powiedzieć, że to jest bardzo niesprawiedliwe, no ale oczywiście to nie jest też tak, że osoby, które inwestują nie ponoszą żadnego ryzyka, ponoszą duże ryzyko. Przedsiębiorcy, właściciele kapitału ryzykują bardzo dużo, z kolei te pensje muszą zapłacić i jest też druga strona medalu, że ta dola nazwijmy tego przedsiębiorcy to też jest inny poziom stresu, ryzyka, bankructwa, które się zdarzają, więc to też nie jest jakby za darmo, żebyśmy to nie było tak jednostronnie, to nie patrzmy proszę, no bo z tej mojej poprzedniej wypowiedzi można by taki wniosek szybko wyciągnąć, ale oczywiście pokazuje, że żeby wygrać dużo w tym świecie, w tej grze trzeba podjąć ryzyko, trzeba podjąć ryzyko tego, że się potkniemy, ale potem możemy być beneficjentem tego systemu, czyli to są trade offy, to jest coś za coś i no i po prostu system jest tak ułożony, że dzisiaj największym gwarantem przegranej jest brak podejmowania ryzyka i dzisiaj największym ryzykiem jest brak brania ryzyka, po prostu.

Kamilu, to w takim razie powiedz jeszcze w temacie długu, długu inflacji, czy ten dług z natury jest czymś złym w tym kontekście, no właśnie, systemu finansowego, który działa w taki sposób?

No widzisz, jeżeli mając określone, skończone zdolności zarobkowe, czyli na przykład taka praca na etacie, gdzie nie ma bonusów dostępnych, gdzie nie prowadzimy tego swojego biznesu i bierzemy taki kredyt, który jest konsumpcyjny, oczywiście można też dyskutować, że wzięcie kredytu na dom czy na mieszkanie, no to jest jakaś potrzeba bardzo ważna podstawowa, więc tutaj można dwojako do tego tematu podejść, bo uważam, że się powinno mieć pewna aktywa na to, żeby zaciągać takie zobowiązania, no ale część osób powie, no ale to jak, to mają zawsze wynajmować i tak dalej, no wynajmowanie też nie jest takie złe, ale oczywiście rozumiem, że tutaj są różne strony medalu podejścia do tego tematu, ja uważam, że warto mieć pewne pokrycie i poduszkę finansową, jeżeli chcemy się zadłużać i brać kredyt nieruchomościowy, ale jak wracamy do osób właśnie na etacie, ze skończoną możliwością generowania dochodów, oczywiście to też nie jest taka prawda, że jest skończona, bo można się rozwijać, można zmieniać pracę, można znaleźć organizację, w której można osiągać większe zarobki czy właśnie bonusy generować albo można zacząć swój biznes, ale w sytuacji, kiedy nasze zarobki są ograniczone, a my elewarujemy się tylko, żeby podnosić inflację, robić stylu naszego życia, no to dług jest pętlą u szyi, która po prostu pogrąża bardzo dużo ludzi, pogrąża wręcz, tak, a na pewno stanowi wielki stoper w budowie bogactwa, no bo budują dług, a nie bogactwo, tak, budują ujemne wartość majątku netto, a nie dodatnią, więc jeżeli to jest właśnie konsumpcyjne, no mówię, pewna gwiazdka, pewne wyłączenie będzie z tą nieruchomością, ale też to trzeba ostrożnie traktować, trzeba pamiętać też, że ceny nieruchomości potrafią okresowo spadać nawet kilka lat, więc nie zawsze tylko rośnie, żeby o tym nie zapominać, więc jeżeli nasz dług jest narzędziem do rozbudowy biznesu, oczywiście tu też trzeba racjonalnie do tego tematu podchodzić, albo jeżeli jest narzędziem do tego, żeby kupować więcej aktywów inwestycyjnych, albo jest narzędziem, żeby nie sprzedawać aktywów inwestycyjnych, tylko z tego akurat finansować konsumpcję, ale dzięki temu nie sprzedaję i mam więcej aktywów inwestycyjnych, no to to już jest inna strona metalu, bo proszę zobaczyć, skoro mam inflację, to dług się dewaluuje, czyli tak naprawdę wiedząc, że ten system tak działa i to wszystko, co powiedzieliśmy wcześniej w tym materiale, to jest naturalne, że powinniśmy mieć dług, bo ten dług za pięć, dziesięć lat będzie dużo mniej warty, czyli jak my go spłacimy, to spłacimy go za jedną na przykład czwartą wartości, albo jedną trzecią wartości, albo nawet jedną drugą wartości. Spłacimy za sześćdziesiąt procent wartości, prawda, to mamy te czterdzieści w kieszeni, bo dzisiaj ta użyteczność ekonomiczna pieniądza jest inna, a potem będzie dużo niższa, więc jeżeli my tą dużo niższą możemy spłacić w przyszłości, to nawet często przy kosztach odsetkowych i tak ta dewaluacja jest dużo szybsza, ale teraz pytanie, co z tym długiem pozyskanym zrobimy? Musimy mieć aktywa, które rosną tak szybko, żeby rzeczywiście ta dewaluacja pieniądza była tam widoczna. No ale jeżeli z kolei też robimy dług pod aktywa, to też nie może to być jedyna forma inwestowania, bo też jestem przeciwny, żeby inwestować za kredyt, więc to raczej powinna być forma, kiedy my już kupiliśmy te pieniądze i są one w naszym majątku osobistym, to żeby nie sprzedawać tych inwestycji, za niewielki procent całości wartości portfela można prowadzić konsumpcję z długu, a w takich już w ogóle bardziej zaawansowanych strukturach, przy większych majątkach, no to już się często w ogóle nie sprzedaje rzeczy, tylko się zadłuża, bo wtedy często tego długu się nigdy nie spłaca. Także mówię przy rozmowach na już Ultra High Net Worth Individuals, czyli majątki położone 30 milionów dolarów, to często tam się, oczywiście sprzedaje się, żeby kupić jakieś inne aktywa, ale żeby konsumpcyjnie poza strukturę, masę, majątką wypłacać pieniądze, to często się tego nie robi, tylko właśnie wykorzystuje się kredyt bankowy, który jest tak zwaną pożyczką lombardową pod zastaw tych aktywów i wtedy nie myli z pożyczką lombardową za ten, za komputer, prawda? Ta pożyczka lombardowa po prostu często nigdy nie jest spłacana. Taka amerykańska strategia, buy, czyli kup aktywa, borrow, czyli pożycz pod nie, pod zastaw i daj, umrzyj, żeby nigdy nie płacić podatku, no bo jak się nie sprzedaje, to się nie ma przychodu, jak się nie ma przychodu, to się nie płaci podatku. No więc kolejny, taka iluzja tych dużych podatków, że tam opodatkujmy tych bogatych, no właśnie ci bogaci nie będą płacić podatków, bo mają tyle narzędzi, żeby ich nie zapłacić, szczególnie jak są inwestorami, ale tu nie chodzi tylko o podatki, tu chodzi przede wszystkim o to, że sprzedając pozbawiamy się zdolności do wzrostu wartości tego kapitału, a sprzedajemy często właśnie po coś, żeby coś sobie kupić, tak? Czyli żeby prowadzić lifestyle, bo przecież nie chodzi o to, że budujemy ten cały majątek, to całe bogactwo, te miliony czy miliardy po to, żeby nie wydawać w ogóle. Oczywiście, że to ma służyć ludziom, tak? Pieniądze mają być naszym niewolnikiem, więc one mają dawać nam styl życia, jakość życia, którą pragniemy, o której marzymy, którą chcemy, bo mamy prawo dążyć do dowolnych ilości rzeczy, które czujemy, że chcemy, że nasze serce tego pragnie, tak? Jeżeli nie czynimy nikomu krzywdy, to nie ma problemu, żeby dowolne potrzeby realizować. Warunek tego niekrzywdzenia innych, prawda? Tutaj powinien być, bo to jest szczerze bardzo dobra zasada do każdego aspektu, nie tylko finansowego. Czyli żebyśmy po prostu swoją wolność realizowali w granicach, nie naruszając niczyjej innej wolności. I tak możemy realizować dowolne cele, marzenia i potrzeby pod warunkiem, że ten kapitał jest odpowiednio duży. I to jest też bardzo ważna zasada. I wtedy tak, rzeczywiście, przy posiadanych dużych aktywach dług potrafi być narzędziem do tego, żeby po prostu nigdy nie sprzedawać. Np. przykład firmy Apple, która żeby nie sprowadzać kapitału z Irlandii, z irlandzkiej spółki firmy Apple do Stanów Zjednoczonych, żeby nie generować ogromnych podatków w Stanach Zjednoczonych, emitowała ogromną liczbę długów w Stanach, gdzie miała ogromne pozycje gotówkowe w Irlandii. Czyli czasem emisja długu jest elementem tego, żeby nawet nie zapłacić podatku. Czasem się lepiej zapożyczyć, niż przesunąć między krajami środki finansowe. Więc to też potrafi być kuryzowane. Czyli dług jest narzędziem wielowymiarowym, elementem inżynierii finansowej, który umożliwia po prostu oszczędzanie pieniędzy. I jeżeli tak będziemy do tego narzędzia podchodzić, no to super. A jeżeli to jest narzędzie, że inaczej czegoś sobie nie kupimy, to znaczy, że nas nie stać prawdopodobnie na to, żeby to kupić.

Jak zmieniło się Twoje patrzenie na pieniądze na samym początku Twojej drogi z finansami, inwestowaniem? A jak na nie patrzysz teraz?

Na początku wydaje mi się, że człowiek chciał zarobić te pieniądze. Strasznie mu zależało, żeby się szybko wzbogacić. I to nie jest do końca dobre patrzenie. Nie czy, żeby szybko urosło, albo szybko móc temu coś zrealizować, jakieś cele. I to nie jest dobre. Przypominam, że ja zaczynałem jak miałem 19 lat. Więc to presja i chęć tego, żeby coś było szybko, presja samemu sobie tworzona w głowie oczywiście, żeby była jasność. Często sobie tak robimy. Za dużo sobie tworzymy presji w głowie. To nie jest bardzo dobre. Znaczy wręcz to jest szkodliwe. Bardzo wybitnie szkodliwe. Czyli chodzi o to, że jeżeli sobie naprawdę jakiś cel założymy, to my wszystkie te cele możemy zrealizować pod warunkiem, że nie będziemy sobie dorabiać za dużo takiego obciążenia tym, że takiej konieczności, o muszę to zrobić, bo coś tam. I sobie projektujemy takie za dużą ważność do czegoś. To jest bardzo niedobre w procesie inwestycyjnym, czy w procesie w ogóle zarabiania pieniędzy, czy budowy majątku, czy to będzie biznes, czy inwestowanie. Trzeba mieć po prostu pewien inny rodzaj luzu i decyzji, że się po to idzie, bo każdy największy sportowiec, przedsiębiorca po prostu osiąga sukcesy, bo podejmuje decyzję, że ją osiągnie i po prostu to robi każdego dnia. Czy jest dobrze, czy jest źle, czy jest trudno, czy jest łatwo, czy się wiedzie i wszystko jest fajnie, czy po prostu jakieś tam kłody pod nogami są. To po prostu przedsiębiorcy, sportowcy, artyści osiągają sukces, bo po prostu podejmują decyzję, że go podejmą, osiągną ten sukces. No i to realizują każdego dnia. Więc nie ma co się spinać o ten czas. Tego czasu naprawdę mamy dużo. Nie doceniamy, co możemy w długim okresie czasu zrobić, a za to przeceniamy, co możemy w krótkim czasie zrobić. I tak jest i czy z technologią, czy z naszymi zdolnościami zarobkowymi, czy z naszymi zdolnościami budowy majątku, czy wykorzystaniem nawet rynku. Nawet ta cykliczność na rynkach, że ludzie tak szybko chcą tam idealnie wszystko rozegrać, to też jest iluzja, nie rozumiejąc ile czasu, jak długi termin może im pomóc zbudować majątek. No i tutaj przykład Warrena Buffetta, który od dziesiątego roku życia kupował akcje i zarabiał mniej niż Jim Simmons, a jednak stał się najbogatszym inwestorem. 85 lat inwestowania robi swoje. Więc czas, horyzont, wiedza, że się tam będzie, decyzja, że się chce tam być, no i niespinanie się. W sensie trzeba robić robotę. Po prostu musimy wywiązywać się z naszych zobowiązań, wywiązywać się z naszej odpowiedzialności i obowiązków, robić naszą robotę dobrze i się nie oglądać. Za bardzo się spinamy o te pieniądze. Za bardzo. Czyli pieniądze są środkiem wymiany. Też nie zapominajmy, tym wirtualnym takim bytem, który nie istnieje. Powinniśmy raczej się zastanowić, co my chcemy osiągnąć, nawet co chcemy sobie kupić. To już prędzej to auto, jak ktoś ma jakieś marzenie, żeby mieć auto, dom i tak dalej, to na tym się powinni skupić, a nie na tych pieniądzach. Czyli pieniądze są tylko narzędziem i oczywiście jak nimi inwestujemy, to też pamiętajmy, że coś kupujemy wartościowego za nie. Czyli żeby ten środek wymiany był środkiem wymiany, a nie gloryfikowanym bożkiem. Bo nawet w Biblii był złoty cielec. A Bóg się wtedy wkłócił.

To szanowni Państwo, myślę, że to była bardzo dobra puenta dla dzisiejszego odcinka. Cieszę się, że Państwo tutaj są. Jeżeli są już Państwo gotowi, żeby odebrać ten klucz do budowy tego bogactwa, ten Państwa klucz do bogactwa, zapraszam na www.gancasresearch.com. Tam się Państwo mogą dowiedzieć więcej, jak my pomagamy budować majątki. Już budujemy majątki setką osób w tym kraju i za granicą, więc zapraszam do nas. Proszę obserwować ten kanał, komentować, a my wszyscy razem widzimy się po drugiej stronie bogactwa. Dziękuję Państwu.