Transcription
Dzień dobry. Dzień dobry. Z tej strony Paweł Albrecht. Jest ze mną Jakub Mauricz. A w tym odcinku będziemy mówili o Hashimoto. Kuba, czym jest ten problem i jak to wygląda?
Przede wszystkim Hashimoto jest chorobą autoimmunologiczną i tutaj chyba leży największy problem, bo mam wrażenie, że zbyt wiele osób patrzy na Hashimoto jako na zwykłą niedoczynność tarczycy, którą mamy, którą będziemy leczyć do końca życia, bo jest to choroba nieuleczalna. No z całym szacunkiem, ale stan wiedzy na 2025 rok nie może się z tym zgodzić. Dlatego że każda choroba autoimmunologiczna jest niczym innym jak błędem układu odpornościowego. Mówiąc po ludzku, nasz organizm prowadzi sobie wojnę domową. Znalazł sobie państwo w państwie, stwierdził, dobra, tu będzie inaczej i trzeba to po prostu ukrócić.
Dlatego w przypadku chorób autoimmunologicznych mówimy, że zawsze jest jakaś przyczyna i to wcale nie jest szukanie igły w stogu siana, tylko jest po prostu przejście się po kilku podstawowych parametrach, która y, które pani Palmer Kippola nawet opisała w protokole fights. Fights, tak jak walka z S na końcu. Zaraz do tego sobie dojdziemy. Natomiast dla mnie osobiście przykre jest to, że zbyt wielu pacjentów słyszę od lekarza taką diagnozę. Ma pan pani Hashimoto, proszę bardzo. Tu jest eutyrok, letroks czy nowotyral, czyli któryś z leków, które zawierają albo samą lewotyksynę, czyli T4, jeden z hormonów wytwarzanych przez tarczycę, albo mieszankę T4 i T3 i wszelkie formy dotyczące tego, no dobrze, ale może jak diagnozować, a skąd to przyszło do mnie, a jak to będziemy monitorować, a może jakaś suplementacja, może dieta, może styl życia, nie, po co to nic nie daje i tak dalej. I to jest naprawdę przykre.
Okej, no to zacznijmy może od objawów. Skąd wiedzieć, że mamy Hashimoto? Jak to wygląda?
Mhm. Generalnie, jeżeli chodzi o Hashimoto, to powinno to wyjść w badaniu USG, czyli robimy sobie badanie ultrasonografem i tam w badaniu będzie napisane, że jest nie ma tam eutyrozy, czyli nie ma tego stanu, gdzie tarczyca nie ma żadnych zaburzeń, tylko jest hypochogeniczność, są jakieś guzki, stany zapalne, nacieki charakterystyczne dla choroby autoimmunologicznej. Jeżeli zobaczymy taki wynik USG, czyli po pierwsze ta echogeniczność jest obniżona, tak? Czy jest hypocheść, są jakieś guzki i zmiany zapalne, to tak naprawdę powinniśmy już pójść sobie na badanie krwi i sprawdzić poziomy przeciwciał, takie jak antytpo i antyteg. Jeżeli to jest Hashimoto, to będą one podwyższone, ale to, że nie będą one podwyższone wcale nie musi oznaczać, że my tej autoimmunologicznej choroby tarczycy nie mamy, dlatego że mamy też coś takiego jak Hashimoto seronegatywne, czyli to też jest Hashimoto, ale które jest na tyle podstępne, że nie daje podwyższonego poziomu przeciwciał antytpo i antyteg. Jest też coś takiego jak choroba orda, czyli zanikowe zapalenie tarczycy, które można by nazwać taką bliską kuzynką Hashimoto. No bo sens jest ten sam. Tarczyca przez te wszystkie lata będzie zjadana przez nasz układ odpornościowy, czyli będzie maleć i maleć i maleć. A tak naprawdę te objawy dotyczące Hashimoto są również dosyć swoiste z wszystkimi formami niedoczynności tarczycy, o których zaraz opowiem. Dlatego dobry specjalista, jeżeli widzi taki wynik USG, to każdą formę niedoczynności tarczycy potraktuje jako autoimmunologię. Chyba, że po czasie stwierdzi, że jest inaczej. Że wynikało to z jakiegoś krytycznego niedoboru jodu i tak dalej, jakiś pozostałych problemów zdrowotnych.
Natomiast jeżeli chodzi o te objawy, to bardzo często Hashimoto idzie w parze z uczuciem czy ogólnie niedoczynność tarczycy wszelka idzie w parze z uczuciem zimna. Bierze się to z tego powodu, że tarczyca jest zaangażowana w produkcję energii w naszym organizmie. Czyli jeżeli nasza mitochondria, nasze piecy komórkowe śpią tak naprawdę pod wpływem niedoczynności tarczycy, no to wszyscy sobie są na krótkim ręgawku, na koszuli, rozpinają guziki w koszulach, a my tak naprawdę widzimy to i już nam się robi zimno, chcielibyśmy się okryć jakimś sweterkiem. Po drugie, jeżeli mamy niską ciepłotę ciała, to też kuleje nasza przemiana materii. To znaczy, że łatwiej jest nam osiągnąć insulinoporność i nadmierną masę ciała. To tłumaczy, dlaczego osoby borykające się z niedoczynnością tarczycy Hashimoto, chorobą orda i tak dalej tyją. I oczywiście potem trudniej jest im schudnąć. Pamiętajmy, że to nie jest taka super wymówka, bo ja w swojej karierze spotkałem niestety zbyt dużo osób, które stwierdziły, że one sobie teraz przegrają etykietkę, czyli ja mam Hashimoto, ja mam insulinoporność i ja nie chudnę. Tylko jak potem spędzimy z tymi osobami trochę czasu i zobaczymy w jaki sposób one się odżywiają, co one jedzą, co one piją, jak często jedzą, jak często piją, jakie porcje, no to potem się okazuje, okej, dobra, czyli to twoje Hashimoto czy insulinoporność to jest twoje usprawiedliwienie do po prostu nafutrowania się pod korek i tyle. I wiem, że to ciężko spojrzeć prawdzie w oczy, ale niestety tak bardzo często jest.
Osoby, które mają niedoczynność tarczycy też bardzo często borykają się z wypadaniem włosów. Również w przypadku nie problemów z tarczycą bardzo charakterystyczne jest łysienie brwi. Czyli jeżeli ktoś miał kiedyś naprawdę bardzo ładną oprawę oka, te brwi były bardzo gęste, a teraz zostały tam nie wiem pięć kłaczków na krzyż i teraz trzeba malować ołówkiem kreskę, no to prawdopodobnie to też może być związane z niedoczynnością tarczycy. Wypadanie włosów nie zawsze musi być na tle androgenowym, nie musi być to telogenowe, czyli w obliczu stresu. To może być też powiązane z niedoborami hormonów tarczycy. Bardzo charakterystyczny objaw to jest efekt brudnych łokci, brudnych kolan. Gdybyśmy teraz wzięli ołówek i sobie porysowali tutaj rysikiem, to mielibyśmy takie właśnie wrażenie, że mamy taką szaro brunatną, lekko świecącą skórę na naszych kolanach i na łokciach, co też jest właśnie często związane z niedoczynnością tarczycy. No i u kobiet są to także bardzo często zaburzenia miesiączkowania, bo dobrzy ginekolodzy czy też endokrynolodzy mówią, że tarczyca to trzeci jajnik. Faktycznie funkcja tarczycy, jeżeli chodzi o hormony płciowe tak jak testosteron, estradiol czy progesteron jest naprawdę bardzo, bardzo mocno zaznaczona i wydaje mi się, że to są chyba takie najbardziej swoiste objawy. Jeśli jeszcze chodzi o Hashimoto, to w ramach tego limfocytowego zapalenia naszej tarczycy bardzo dużo osób uważa, że ma taką kulkę w gardle, globus w gardle, takie uczucie odchrząkiwania, że to gardło boli pomimo faktu, że nie ma infekcji. Lekarz nam zagląda patyczkiem do ust, świeci latarką, a tam wszystko pięknie różowe, bez jakiś takich czerwonych zmian zapalnych, a my mówimy: "No panie doktorze, ale mnie tu boli gardło, nie?" I to często właśnie jest obiad Hashimoto.
Czy Hashimoto to jest żeńska domena, czy mężczyźni też mają ten problem?
Mężczyźni też mają ten problem, natomiast kobiety faktycznie chorują 10ciokrotnie częściej. Czyli powiedzmy na każde 10 kobiet mamy jednego, na każde 10 kobiet z Hashimoto przypada jeden mężczyzna.
Okej. To Hashimoto się nabywa w trakcie życia poprzez nasze błędy żywieniowe, styl życia. Czy to się dzieje samo? Jaka tutaj jest teoria?
Zależy kogo zapytasz. E, jeżeli byś dowiedział się, powiedzmy to od większości lekarzy czy badaczy, dietetyków i tak dalej, to ci powiedzą, że nie, nieprawda, nieprawdą jest, że można dostać to Hashimoto, bo ono jest tak naprawdę genetyczne, czyli jak twoja babcia czy mama miała Hashimoto, to ty też możesz mieć Hashimoto. No to jest troszeczkę bzdura, dlatego że po pierwsze zastanówmy się jak często ludzie badali się powiedzmy te 50, 30 czy 70 lat temu, bo zobacz, że każdy mógł mieć tak, że no faktycznie po urodzeniu dzieci ja zaczęłam tyć i od tej pory już nie schudłam, byłam taka korpulentna. No to jak dla mnie może być to związane z tym, że właśnie w ramach tych wszystkich hormonów łożyska, w ramach zmian hormonalnych i tak dalej, które zachodzą w trakcie ciąży, może być tak właśnie, że u tej kobiety rozpoczęły się procesy autoimmunologii i rozpoczęła się właśnie insulinoporność, hashimoto, tycie, puchnięcie i tak dalej, i tak dalej. Tylko nikt wtedy nie miał pomysłu, że wie pani co, to może być Hashimoto, więc proszę zbadać antytpo antyTG. No nie było tak internetu te 30 czy 50 lat temu, nie było YouTubea po polsku, nie było wielu tak naprawdę udogodnień, które mamy teraz, nie było też takiego stanu wiedzy medycznej. Więc takie gadanie, że a bo twojej babci nie było Hashimoto. No skąd wiesz, że nie było? A może było tylko nikt tego nie wykrył i po prostu było, że Stefania tak ma, nie.
Chorby autoimmunologiczne wiążą się z wieloma czynnikami środowiskowymi. Jednym z nich jest zwiększona przypuszczalność bariery jelita cienkiego, mówiąc popularnie, to dziurawe, cieknące czy nieszczelne jelito, które jest powodowane przez multum rzeczy od tak naprawdę nadmiernej terapii z wykorzystaniem antybiotyków. A wiemy, że od 20, 30 lat to jest naprawdę duży problem, bo wpadasz niekiedy z przeziębieniem, z infekcją wirusową, a dostajesz lek na bakterie, nie? Czyli dostajesz jakiś augumentin czy pozostały antybiotyk o szerokim spektrum działania, który niszczy twój mikrobiom w udziale od czterech miesięcy do czterech lat po jednej 10dniowej terapii. E, ile razy słyszałeś od lekarza hasło, że wie pan co, teraz jesteśmy po antybiotyku, więc proszę stosować taką dobrą wieloszczypową terapię probiotyczną przez okres od trzech do pięciu miesięcy. No pewnie zero, nie? Albo może gdzieś tam raz czy dwa od jakiegoś ogarniętego lekarza. Więc my tak naprawdę nie dokonujemy napraw w tym mikrobiomie. A tak się składa, że gald, czyli tkanka limfatyczna występująca w obrębie jelit i bakterie probiotyczne, czyli ten mikrobiom jako doskonali trenerzy odporności, to jest około 60-70% pracy układu odpornościowego. Zatem jeżeli my mamy chorobę autoimmunologiczną, wojnę domową, zaburzenie pracy układu odpornościowego, który już nie wie gdzie jest gdzie wróg, głupieje, no to probiotyki i składanie tego jelita do kupy to jest jeden z podstawowych elementów, który powinien zaistnieć w ramach tak zwanej dietoterapii w takich chorobach autoimmunologicznych. E, no ale to też nie jest takie proste, bo pacjent powie: "Aha, dobra, to ja wezmę ten". No i weźmy sobie na przykład samrobi IBS i z całym szacunkiem Sprbi IBS, czyli szczep LP299V, jest super produktem, super szczepem, który pomaga nas uwolnić od takich zaburzeń jak jelito nadwrażliwe, czyli, czyli IBS. Pomaga nam zwiększać przyswajalność żelaza, pomaga nam przyspieszyć uzyskanie odpowiedniego poziomu witaminy D3. Jak się okazało chyba cter pi lat temu jest też całkiem fajnym psychobiotykiem który dba o odpowiedni poziom serotoniny z ograniczeniem produktów kinurenowych super nie czy jak ktoś ma zespół serotoninowy czyli łyka bananka albo dostaje suplementację 5HTP czy serotoniną tryptofanem i tak dalej i zaczyna głupieć czyli zamiast być taki wiesz fajny i pluszowy to nagle robi sobie jakieś ataki paniki czy nerwice czy bezsenność czy tam wiesz gonwe myśli to to jest zespół serotoninowy i na to pomaga właśnie sam probi ale to nie jest produkt, który załata nam tą całą barierę jelitową, wspomoże układ odpornościowy i tak dalej. Od tego są takie wieloszczepowe preparaty probiotyczne jak na przykład Best Biotic. I to naprawdę byłby preparat, który można by dedykować ze względu na takie szczepy jak BS01, jak szczep LG i pozostałe takie jak LP101 i pozostałe, które można by tutaj dedykować poprawie układu odpornościowego. No ponadto mamy też witaminę D i tak dalej i tak dalej, nie? Ale chodzi o to, że my generalnie musimy wyrzucić do kosza to pojęcie, że autoimmunologia to jest choroba nieuleczalna i nie wiemy skąd ona jest. No bo wiemy od dawien dawna, że właśnie jednymi z tymi z tych czynników środowiskowych, które predysponują nas do rozwoju tej choroby jest nie tylko linia genetyczna, czyli wiesz, przodkowie, babcia, mama i tak dalej, ale też to właśnie co się działo z nami pod kątem leków. Jeżeli my co róz mieliśmy antybiotyk o szerokim spektrum działania augumentin po raz pierwszy, drugi, trzeci, bo tuangina, zapalenie płuc, krtani i tak dalej, to może to być jeden z elementów, który niszczy mikrobiom i powoduje, że ten układ odpornościowy świruje.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że jest to także stres przewlekły, tak, psychiczny czy fizyczny, no to jak mamy, nie wiem, alkoholika w domu albo mamy jakąś sytuację, że dzieci nam nie chcą się uczyć, nie wiem, wpadają w dziwne towarzystwo, w pracy, co chwilę jest mobbing, albo jakiś awans, z którym sobie nie dajemy rady i tak dalej, to to też będzie kłopot. Nawet jak mamy stan zapalny, czyli zęba do wyrwania, albo mamy kłopot z łokciem tenisisty, łokciem golfisty, zapaleniem stożka rotatorów, jakieś dolegliwości bólowe, zwyrodnienia, to też jest stan zapalny, który będzie u nas powodował wzmożone wydzielanie kortyzolu, rozszelanie bariery ilelitowej i znowu głupienie tego układu odpornościowego. No są też inne rzeczy, tak? Dlatego właśnie jest ten cały protokół fights opracowany przez palmerk pole, czyli f jak food, czyli żywność. To wszystko, co tak naprawdę wkładamy do ust, ma wpływ na nasze zdrowie. Albo je buduje, albo je podkopuje. I teraz w ramach budowania tego zdrowia fajnie byłoby przede wszystkim, żebyśmy jedli żywność, która nas realnie odżywia, która zawiera dużo białka, dużo tłuszczów, dużo węglowodanów, dużo antyoksydantów, bo te warzywa i owoce to taki parasol ochronny, tak? Zawierają też błnik, który jest niezbędny do odpowiedniego rozwoju i pełnienia funkcji mikrobiomu, czyli tego ogromnego człon układu odpornościowego, który najczęściej właśnie jest mocno zwichrowany, co mnie wkurza, bo bardzo często ludzie wiesz piszą czy to na Instagramie, czy na YouTubie w komentarzach pod właśnie takimi filmikami, no bo u mnie na kanale też jest kilka tych filmów o autoimmunologiach w tym Hashimoto, że a mi lekarz powiedział, że w autoimmunologii ten układ odpornościowy jest już tak zwichrowany, że tam lepiej nic nie ruszać. Mówię: "No jasne, pali się chata, po prostu dym idzie w chmury, nie gaśmy na wszelki wypadek". Nie, więc absurd. Natomiast jeżeli my będziemy w stanie właśnie delikatnymi ruchami w stanie zadbać o tą tak zwaną tolerancję immunologiczną, to w końcu ktoś pomacha do tego układu odpornościowego i powie: "Ej, walicie do swoich, prowadzicie wojnę domową, proszę zaprzestać". I właśnie na tym nam zależy, żeby ten poziom przeciwciał antyt antytyg spadł, żeby w USG nie mieć już właśnie tej obniżonej echogeniczności, nie mieć gusków, nacieków, zmian zapalnych charakterystycznych dla autoimmunologii, czyli żeby wejść z tą chorobą, z tą chorobą w remisję, czyli tak jakby mamy Hashimoto, które może się uaktywnić, ale w tej chwili ono śpi i oby spało jak najdalej.
No właśnie tu chciałbym, żeby to wybrzmiało, czy osoby, które zdiagnozowały u siebie Hashimoto mogą liczyć na to, że to Hashimoto zniknie czy że będzie uśpione. Jak to wygląda, jaka ilość przypadków, jak to jest w statystyce.
Tak generalnie jeżeli utrafimy w przyczynę naszej choroby autoimmunologicznej to bez problemu możemy sobie zapewnić remisję, czyli położyć to Hashimoto spać. I teraz ten protokół Fights według Palmerki Poly propos właśnie F jak food mówi o tym żeby przede wszystkim wykluczyć te produkty prozapalne które nas mocno stymulują czyli przede wszystkim chodzi tutaj o pszenicę cukier w jakiejkolwiek formie czy to jest cukier biały brązowy, trzcinowy czy buraczany czy to jest syrop glukozowo-fruktozowy i kwasy tłuszczowe typu trans, czyli mówiąc po ludzku olej palmowy czy olej roślinny częściowo owodorniony który znajdziemy nie tylko w jakiś tam crossantach i innych rogalikach czy produktach półcukierniczych ale także znajdziemy będziemy go nawet w maśle orzechowym. Więc jak patrzymy na masło orzechowe, to radzę zerknąć, czy tam przypadkiem w składzie nie ma właśnie napisane olej palmowy częściowo uwodorniony, czy tłuszcz roślinny częściowo uwodorniony, bo to jest właśnie ten kwas tłuszczowy typu trans. Te trzy składniki, czyli pszenica, cukier i tłuszcze trans, one najmocniej stymulują citokiny prozapalne, czyli jeszcze bardziej dolewają tej oliwy do ognia. Więc jak to wykluczymy i zajmiemy się żywą żywnością, to będzie super. Natomiast mnie boli to, że jak kręcę rolki na temat Hashimoto i wiesz, ona pójdzie wiralowo tam na pół miliona, milion, 2 miliony wyświetleń, tak czytam komentarze, to po prostu kurtyna spada. Nie typu o, czyli nie wolno pszenicy, tego tego, tego, to już tylko chyba ślinę zostało przyłykać. Mówię: "No ludzie, jeżeli dla kogoś ograniczenie pszenicy, cukrów i tłuszczów trans oznacza, że już nic nie jemy, to ja się pytam, gdzie są jajka, gdzie są mięsa, gdzie są ryby, gdzie są podroby, gdzie są warzywa, gdzie są kasze, gdzie są bulwy, gdzie jest chleb dobry jakościowo i tak dalej". Wiesz, wiadomo, embargo czasami możemy też nałożyć na na biały, zwłaszcza dla osób, które faktycznie mają tą gulę w gardle, to u nich odstawienie kazeiny, czyli jednego z tych białek, które jest obecne w mleku, w serze, w jogurcie, w kefirze, w twarogu i tak dalej, faktycznie powoduje, że ten efekt guli w gardle bardzo szybko mija i również potrafią spaść szybko poziomem przeciwciał antytpo i antyteg. Natomiast no tej żywności poza wykluczeniem pszenicy, cukrów i tłuszczów trans zostaje nam naprawdę bardzo dużo, więc radziłbym rozszerzyć swoje horyzonty myślowe, a nie myśląc o tym, że świat zaczyna się na Coca-Coli, a kończy się na pączku czy na drożdżówce.
Potem mamy i jak infections, czyli infekcje. Więc fajnie by było, gdybyśmy nie mieli jakiejś bieżącej infekcji albo też jakiejś przewlekłej. No bo czasem tak jest, że ktoś ma infekcję zatok i tak wydaje mu się, że sobie z tym poradził, ale jednak potem pierwszy jakiś tam wiesz październikowy, zimny weekend, trochę deszczu, trochę wiatru i ktoś nagle znowu zielone gil ma z nosa. No więc jeżeli taka sytuacja ma charakter nawracający, to prawdopodobnie gdzieś tam w tych zatokach, tak, czyli w tych jaskiniach w naszej czaszce, gdzieś dalej te bakterie sobie śpią i one na tyle mogą irytować ten układ odpornościowy, że w końcu my wpadamy w autoimmunologię. Możemy też powiedzieć o infekcjach cięższych takich jak babesioza, jersinioza, shigeloza, borelioza. Więc tych wektorów odkleszczowych i pozostałych takich ciężkich rzeczy no jest troszeczkę. Czasami jest to nawet wirus epsteina bara, czyli EBV. Więc tutaj warto jest wiedzieć, że wszelkie infekcje my powinniśmy mieć wyleczone. Nie zaleczone, tylko wyleczone.
[Muzyka] Co, co my mamy tam dalej? Protokł G jak gat. No czyli ta bariera jelita cienkiego. Wydaje mi się, że o tym już dużo powiedzieliśmy, nie? Czyli jelito jest nadmiernie przypuszczalne, a ma być szczelne. Czyli tutaj przede wszystkim takie preparaty probiotyczne jak bestotic, jak maślany mikronizowane, czy też maślan sodu, zwał jak zwał. Więc jakiś preparat, który będzie nam w sumie dawał około 600 mg dziennie. Kwasu masłowego jak najbardziej warto jest wprowadzić. Kolostrum, jeżeli nie mamy alergii na białka mleka, to też możemy sobie wprowadzić jako dobry element probiotyczny, który zwiększa nam wypasanie bifi do bakteriów, czyli tych bakterii, które są bardzo ważne dla regulacji układu odpornościowego, ale także bardzo ładnie doszczelnia barierę jelita cienkiego, czyli znowu jelito było nieszczelne, to jest teraz doszczelnione. No i tematy dotyczące błnika. Pamiętajmy, że tutaj też musimy wziąć pod uwagę to, żeby tego błonnika było tak ze 20, 30 g na dobę, czyli bardziej owsianka z malinami i jakimiś orzechami, a nie żeby iść w jakiś temat bułki, kajzerki z serem i szynką i majonezem, no bo wtedy tego błodnika jest zdecydowanie mniej w tym posiłku.
Y H jak hormony w tym przypadku, jeżeli chodzi o Hashimoto, no to bardzo często mamy kłopot z wysokim poziomem TSH i niskim poziomem FT3 i FT4. Zatem to wszystko, co się dzieje doprowadza nas faktycznie do niedoczynności. Ta tarczyca zwalczana przez nasz własny układ odpornościowy z roku na rok, z dekady na dekadę jest coraz mniejsza, więc produkuje coraz mniejszej ilości hormonów. I to tłumaczy dlaczego zaczynamy od dawki eutyroksu, na przykład 25, a potem po 10 latach mamy setkę i 150. No więc wolałbym się w odpowiednim punkcie zatrzymać i tą równie pochyłą po prostu odwrócić, żeby można było tą tarczycę odbudowywać.
Toksyny, te jak toksins, czyli toksyny, tutaj możemy powiedzieć z jednej strony o takich rzeczach jak Ramdab, czy glifosat, albo też pozostałe toksyny jak pleśnie. Być może ktoś w domu ma pleśń czarną i nawet o tym nie wie. A z drugiej strony też warto jest powiedzieć o toksynach jako metalach ciężkich, bo metale ciężkie nie tylko często wiążą się z autoimmunologią, ale też są podłączone pod taki związek przyczynowos-skutkowy, jeżeli chodzi o choroby nowotworowe. Y profesor Lubiński m chyba pokazywał, że 8u na 10 pacjentów z nowotworami miało toksyczny poziom metali ciężkich w organizmie i czasami trzeba pozbyć się tej rtęci, kadmu, ołowiu czy pozostałych metali ciężkich i nagle to Hashimoto nas zostawia.
No i stres, o którym też już trochę powiedzieliśmy. Stresory psychiczne, czyli to co w domu i w pracy, tak? Życie prywatne i zawodowe i stresory fizyczne, czyli od stanów zapalnych przez pracę w charakterze zmianowym, czyli 8,1, potem 16:00 północ i tak dalej, przez jakieś różne też tematy dotyczące stanu zapalnego albo nawet hipoglikemii reaktywnej poposiłkowej, czyli takiego roller coastera, gdzie bardzo często po zjedzonym posiłku mamy taką urwaną wtyczkę z prądu. Czyli osoby, które zdiagnozowały u siebie Hashimoto, nie poddają się, tylko walczą, robią swoje zgodnie z tym protokołem i jak najbardziej można doprowadzić do remisji. Więc rozumiem, że ty też na swoim kanale nagrałeś odcinki o Hashimoto, tak więc zachęcam do tego, żeby przejść na kanał Kuby i rozszerzyć sobie tę wiedzę na ten temat. Tak jak zawsze też polecam wpisać nazwę, tą jednostkę chorobową, tak amerykańskiego YouTubea i z polskimi napisami, z translatorem przejrzeć to, co mamy tam do zaoferowania, co ci twórcy mają do zaoferowania. Z racji tego, że na tym amerykańskim YouTubie jednak no te treści są z goła inne niż to, co dowiecie się w poradni lekarskiej. No ale to jak oglądacie ten kanał, no to to macie tego świadomość. Więc bardzo tobie dziękuję. Bardzo dziękuję. Słuchaczom. Zachęcam do tego, żeby zostawić subskrypcję na moim kanale, zostawić subskrypcję na kanale Kuby. Więcej odcinków na temat zdrowego odżywiania, szczególnie tej nieszczelnej bariery jelitowej, którą wspomniałeś, znajdziecie w opisie tego odcinka. Więc dziękuję wszystkim. Do usłyszenia w kolejnych odcinkach. Pozdrawiam. Paweł Albrecht.
Cześć.
Cześć. Yeah.