Transcription
Od handlu w terenie na giełdzie przez długi na 2 miliony po jednego z największych graczy na świecie. Moim gościem jest Piotr Janisi, przedsiębiorca, który udowodnił, że upór, innowacja i zimna kalkulacja finansowa potrafią wyprowadzić firmę z największego kryzysu. Porozmawiamy o tym, jak po kilku miesiącach handlu kupił mieszkanie za gotówkę, jak przeżył załamanie kursu walut i uratował firmę zadłużoną na 2 miliony złotych. Dlaczego w kluczowym momencie zamknął biuro w Hongkongu? Jak buduje technologiczną przewagę w airsofcie, wprowadzając rozwiązania, których nie ma nikt na świecie i dlaczego dziś 80% jego biznesu to eksport B2B do ponad 50 krajów? Jego zdaniem kryzysy to tylko test, a innowacja to coś, co daje przewagę. To rozmowa o pieniądzach, decyzjach i budowie firmy, która wygrywa w każdej sytuacji. Zapraszam.
Ponad 100 milionów przychodu i obecność w ponad 50 krajach. Te liczby, między innymi, opisują twoją firmę, która zrodziła się z totalnego przypadku.
Dokładnie. przypadku. Dokładnie. No to teraz proszę rozwiń tą myśl. Jak to się stało, że na przestrzeni lat zbudowałeś taki organizm wraz z zespołem?
Oczywiście. No więc wszystko się zaczęło od tego, jak w wieku lat ojciec dawał mi rulony z pieniędzmi do liczenia. No i tak się śmieję, że że trochę mi wyrządził taką krzywdę albo błogosławieństwo, albo błogosławieństwo, bo całe życie później skupiałem się na tym, jak te pieniądze pomnażać.
Tak. E, no i cała przygoda z handlem zaczęła się w 99 roku, jak miałem 17 lat, to to były giełdy przede wszystkim. Już gdzieś tam czułem, że że ciągnę, że chcę sprzedawać produkty z Chin.
I Ale poczekaj, poczekaj, jakby skąd pojawiła się myśl w tak na tak wczesnym etapie, w tak młodym wieku, że chcesz produkty z Chin?
Narzut, tak duże narzuty, kilkuset procentowe narzuty. Natomiast ojciec latał do Tajlandii, ojciec latał do Indii, do Chin nigdy nie doleciał, natomiast gdzieś tam ta Azja i import był w tle, więc zaczęło się od tego, jak w młodzieńszym wieku młodzieńszym wieku obserwowałem w zasadzie działalność handlowo-ojca, więc gdzieś tam w genach stwierdziłem, że że to jest ten kierunek, tak? No i rok 99 giełdy, początek początek Allegro. Masę tematów tak naprawdę wysokomarżowych przez te kilka lat wrzucałem na na Allegro, aż w roku 2003 trafiłem na temat właśnie replik broni.
Mhm. I zanim rozwiążesz repliki, to w którym momencie były żółwie?
O, żółwie to były gdzieś w 98, jak były początki giełd.
Tak. 16 lat i i próby zarobienia pierwszych pieniędzy. No to rzeczywiście był temat żółwi Ameryki Południowej, czyli 1000 żółwi w wannie, w mieszkaniu, giełda zoologiczna w niedzielę i i jako dorobienie pieniędzy do jako takich kieszonkowych, powiedzmy, nie?
W jaki sposób rodzice patrzyli na to, że masz tyle żółwi w wannie?
No to było nowe mieszkanie, które kupiliśmy. Trwał remont w tym mieszkaniu, więc pewnego pewnego razu mama przyjechała i i zobaczyła, że jest 1000 żółwi gdzieś tam w wannie. Tato, tato od razu wiedział, że mam gen przedsiębiorczy.
Tak, przedsiębiorcy także z przymrużeniem oka na to patrzył. No, no ciężko, ciężko było ze mną negocjować, bo już w szkole średniej potrafiłem wrócić gdzieś tam z takich dodatkowych prac jak plakatowanie miasto o 7:00 rano, zamiast na egzamin to y to po prostu gdzieś tam zawalałem szkołę, a a ciągle mnie ciągnęła robota.
Mhm. No i teraz przenieśmy się z powrotem do tych właśnie replik. No i w takim nastroju od czterech lat handlowania na Allegro między innymi w innych w 2003 poznałem człowieka, który sprzedawał takie plastikowe atrapy i reklamował to, że że są to repliki na kulki z farbą, nie? ponieważ narzuty były wysokie, kilkuset procentowe, mnie takie rzeczy interesowały, więc od razu stworzyliśmy sklep internetowy, ruszyliśmy ze sprzedażą na Allegro. Pierwszy sklep to było było airsoftguns.pl. No i się okazało, że że to jest mega mega dochodowy biznes, ale po kilku miesiącach źródło wyschło, tak? Czyli gość, który nam dostarczał te sprzęty, niestety powiedział, że więcej nam tego nie będzie woził. No i i wtedy zaczęły się pomysły na to, jak pozyskać ten towar. Więc generalnie biznes, który dzisiaj jest wart, którego przychody są ponad 100 milionów złotych, został wtedy wyceniony na 1000 € kontakt.
Mhm. No i za ten 1000 € Marcin zawiózł mnie do do takich wietnamskich składów do Pragi, do Czech. Zrobił mi przepustkę i okazało się, że tam jest całe źródło tych replik broni. Oczywiście masa innych rzeczy importowanych z importowanych z Chin. No i i y oczywiście były negocjacje tego kontaktu, tak że że można za 500 € Marcin mówi: "Słuchaj, na tym są tak duże narzuty, że że w ciągu tygodnia to ci się zwróci". E po czym załadowaliśmy dwa busy. Ja myślałem, że rzeczywiście raz na miesiąc wystarczy, że że odwiedzę te magazyny. Okazało się, że później jeździłem co tydzień. Bo tak żarło, tak żarło, że że po pół roku kupiłem mieszkanie za gotówkę i czyli polski rynek był tak chłonnym rynkiem, czy sprzedawałeś już za granicę też od razu?
To było tylko Allegro i i pierwszy sklep internetowy. Zero za granicę, czyli tylko Polska.
Tylko Polska, bo trzeba trzeba trochę wrócić do yyy do początków airsoftu. Yyy airsoft tak naprawdę yyy to jest sport, który powstał po II wojnie światowej w Japonii. Yyy fabryki, które produkowały broń miały wolne zasoby i i zaczęli wymyślono taki sport, y repliki, które strzelają na kule 6-milimetrowe.
Tak, myśmy, myśmy kompletnie byli nieświadomi tego, co to jest. A te początki w 2003 roku to było takie naśladownictwo przez fabryki fabryki chińskie. Chińczycy zaczęli kopiować te repliki japońskie i i to były jakieś śmieszne bazarowe atrapy. No ja postrzegałem to w kategorii dużych narzutów i w ogóle nie miałem żadnego przywiązania do do tego produktu. Natomiast tak żarło i się okazało, że tych modeli, tych tych replik broni jest tak dużo, że myśmy to zaczęli wozić na kontenery z tej z tych czeskich wietnamskich składów, nie? Więc powstał pierwszy sklep internetowy w 2004 airsoftguns.pl, gdzie już wiedzieliśmy co to jest airsoft, więc nazwaliśmy sklep airsoftguns.pl. airsoftguns.pl. Natomiast ludzie się z nas pośmiechywali, bo, bo my na początku ładowaliśmy do tych plastikowych atrap kule z farbą, tak jak w paintballu, tylko sześciomilimetrowe, a to nie o to chodzi, bo bo bo strzela się amunicją plastikową plastikową sześciomilimetrową. Natomiast no człowiek nieświadomy na zasadzie wysokie narzuty robimy na tym biznes, sprzedajemy jak każdy inny produkt.
Tak. No ale zobaczyliśmy, zobaczyliśmy, że że rynek tak żre i zaczęliśmy grzebać i mówimy: "Kurczę, tam jest jakaś brać cała airsoftowa, że tych ludzi tam jest gdzieś kilkadziesiąt tysięcy, oni się gdzieś jednoczą, strzelają i powoli zaczęliśmy rozumieć czym co my sprzedajemy, nie?
Sprzedajemy, nie? I i tak powstał dużo bardziej świadomy sklep Gunfire w 2005.
Czemu powstał kolejny sklep osobny? Czemu nie mówić na pierwszy?
Wtedy już zrozumieliśmy, że nie chodzi tylko o atrapy plastikowe na te kule, tylko że są sprzęty, które potrafią kosztować po 1000 dolarów i nie produkują je tylko Chińczycy, czyli ten nasz model biznesowy się cały zmienił, tylko są takie sprzęty w Japonii, są takie sprzęty na Tajwanie, więc jest coś dużo poważniejszego niż te plastikowe atrapy, więc stwierdziliśmy, że że ten okej, ten sklep zabawkowy airsoftguns.pl wystarczy dla tych tanich rzeczy, ale już wyczuliliśmy, że tu jest jakaś bardzo ciekawa branża, więc powstał w 2005 gunfire.pl. Jednak dalej jeździłem co tydzień tym busem do tych wietnamskich wietnamskich magazynów do Pragi i w taki januszowy sposób woziłem ten towar.
Jak bardzo byłeś wtedy szczęśliwy?
Oj, byłem, byłem byłem przeszczęśliwy, bo narzut był około 300%.
Tak, czyli ja zarabiałem w tydzień może 50 000.
Mhm. Więc miałem wtedy 23 lata. Tak więc dla mnie y był okres studiów, więc więc studia generalnie tylko żeby zaliczyć, jakaś laborka minimum, bo kasa się po prostu drukowała. No ale to były początki. Ja byłem zupełnie nieświadomy tego, co mnie czeka.
Tak. Yyy i w pewnym momencie te te wietnamskie magazyny w tych yyy ten w tych Czechach i ten cały model yyy mój prosty zakupowy, on przestał działać, bo bo ja już nie dawałem rady jeździć no więcej niż niż niż raz w tygodniu, a jeździłem sam. Yyy bo też yyy no nie chciałem nikomu sprzedać tego kontaktu. Słuchaj, no to można było wrzucić na Allegro i każdy mógł robić na tym biznes, kto kto po miesiącu, dwóch był mniej lub bardziej świadomy. Więc
A nie było nie było żadnych naśladowców, którzy próbowali jakkolwiek na ten rynek również wejść?
No bo zakładam, że jakieś echa twojego sukcesu musiały, te kręgi po wodzie musiały iść. Pomimo, że nie było mediów społecznościowych i zakładam, że nie chwaliły się tym jakoś szczególnie mocno, tylko żeby być troszeczkę poniżej radaru, no to jednak jeżeli jest tego typu sprzedaż, jest ta brać kilkudziesięciotysięczna, no to nie wierzę w to, że ta informacja nie zaczęła krążyć, że tam gdzieś jest taki gość, który robi takie wyniki.
No tak się składa, że równolegle w tym samym czasie, w 2004 roku, jeszcze jedna firma w Polsce weszła w ten temat, tylko trochę bardziej profesjonalny sposób, bo oni już importowali od 10 lat zabawki z Chin i ktoś im ten temat sprzedał, nie? Do tej pory walczymy, do tej pory powstały dwie potężne firmy w Polsce, które no później opowiem, zawojowały na całym rynku europejskim. Ale wracając do tego 2006 roku, zacząłem negocjować z tymi Wietnamczykami. Myśmy w ogóle mówili po po takim łamanym polsko-czeskim polsko-czeskim języku, że tak naprawdę brakuje towaru i i mówię już jesteście na tyle zarobieni, ja potrzebuję jechać do Chin. A wszyscy mnie blokowali, każdy opowiadał mi, jak to jest w tych Chinach ciężko, nie?
Mm. Yyy, nie chcieli, żebyś ich pominął.
Tak. Natomiast oni już mieli takich zbyt w Niemczech na ten towar, że że towar w zasadzie sprzedawał się na pniu. No i wreszcie w jakiś sposób udało mi się uzyskać informacje, gdzie ja w Chinach to mogę kupić.
Tak. Plus później zapuszczono Alibaba, y, wyjazd do Chin w 2006 i bo byłem w takim momencie, że zacząłem z tych trzech wozić już pełne kontenery tego towaru do Polski, nie? i i i stwierdziłem, że to już jest takie wąskie gardło, wyłączyłem wszystkie inne biznesy i mówię: "Muszę pojechać do Chin".
Tak. Yyy to były też yyy taki okres, gdzie gdzie pamiętam był maj, zaraz miała być obrona. No i pojechałem raz do tych Chin, obrona yyy magisterki, więc pojechałem do tych Chin y i i na drugi dzień się obudziłem, pamiętam, mówię: "Kurczę, to jest wszystko tak proste jak w Polsce. Jest tłumaczka, są dostawcy, są agenci, jest ten towar. 20 minut zamówiłem pierwszy kontener. Y, później poleciałem do Australii na kilka dni odpocząć, bo byłem tydzień w Chinach. Wróciłem do Polski i mówię: "To jest kolejny, kolejny szok, nie? Bo już już dobrze zarabiałem przez te przez te dwa lata, a tutaj otworzyłem po prostu jakieś wrota do takiego świata, gdzie gdzie mówię teraz dopiero będzie żarło, nie?"
Mhm. No i akurat miałem obronę magisterki, więc poszedłem do do profesora i mówię: "Co robić? Tak, mam takie możliwości w tej chwili, żeby rozwinąć biznes importując to wszystko, cały airsoft z Chin. Czy mam się bronić?" No i profesor mówi: "Jedź do Chin". No to wsiadłem wsiadłem w samolot i pojechałem do Chin. Oczywiście odłożyłem tam obronę magisterki na rok.
No i 2008 już ściągaliśmy 50 kontenerów, także y rozwinęło się to strasznie. Do tego momentu historia jest jak z bajki. No ale w każdej historii jest zawsze łyżka dziekciu. No więc idziemy na całość. Tak jest te 50 kontenerów, jest rok rok 2008. Mówię trzeba iść dalej, więc lecę do Chin. Spędzam trzy miesiące w Chinach. Chinach. Zdążyłem wcześniej tą pracę obronić trochę z opóźnieniem magisterkę, więc siedzę w Chinach, otwieram pierwsze biuro w Hongkongu, mówię: "Będziemy składać repliki."
Składać repliki." Tak więc petarda cały czas do przodu cię składać, czyli chciałeś uruchomić własną produkcję?
Montownię, montownię w Hongkongu, więc przyszła pierwsza dostawa, zatrudniliśmy dostawa, zatrudniliśmy Hongkongczyków. No i powoli mnie to przyrosło. Mówię: "Kurczę, nie dam rady". Nie, nie dam rady tam siedzieć w tym Hongkongu. Mówię, jest gorąco. Mówię, jak ja mam się z nimi komunikować? Wszystko co się wydawało takie proste. Później się okazało, że pomysły były dobre, ale za szybko. Cały czas jest cały czas gdzieś tam za szybko, nie? Y no i równolegle y przyszedł y przyszedł przyszedł kryzys, który kryzys walutowy, który zaczął się w 2009 roku.
Mhm. Myśmy trochę poszaleli w sierpniu 2008 i zamówiliśmy za całą kasę chyba z 20 kontenerów, bo dolar spadł do 2 zł, więc idziemy na całość.
Cały czas cała kasa to było ile?
No myślę, No myślę, że kilka milionów pociągniętych z kredytu.
Okej. Więc y było tak dużo zamówień, że te ta produkcja trwała dwa razy dłużej. Y i towar odebraliśmy jak dolar nam skoczył na 3,80.
Tak. I skończyło się minus 2 miliony w kasie.
Mm. Na dwóch działalnościach jednoosobowych byliśmy zadłużeni na minus 2 miliony.
Krótkie słowo, komentarze ode mnie. Szanowni widzowie i słuchacze, jeżeli wciąż prowadzicie firmę na jednoosobowej działalności gospodarczej, to prawdopodobnie jesteście wystawieni na szereg różnych ryzyk, o których warto, żebyście wiedzieli. Więc jeżeli chcielibyście prowadzić biznes w możliwie bezpieczny sposób, to koniecznie wejdźcie w link w opisie.
No i pierwszy raz zacząłem się budzić, bo bo wcześniej żarło tak, że że oczywiście zawsze będzie będzie super, nie? Yyy, mieliśmy wtedy 50 osób zatrudnionych. Wróciłem do yyy do kraju, zaczęliśmy zwalniać ludzi. Yyy w ciągu pół roku z 50 osób zostało 15. Yyy równolegle oczywiście zamknąłem to biuro w Hongkongu, alternatywnie otworzyłem biuro w Guanżu w Chinach, takie niskokosztowe. Zatrudniłem tam ludzi i zacząłem ten biznes przebudowywać, nie? I wtedy tak naprawdę dopiero zacząłem się uczyć takiego biznesu poważnego, że to już nie jest zabawa, gdzie gdzie takie proste proste szybkie decyzje mogą mogą doprowadzić do bankructwa. Natomiast na tyle nam się udało udźwignąć ten biznes w 2009.
A co zrobiliście właśnie, żeby go udźwignąć?
Dzwoniliśmy Dzwoniliśmy ludzi, odrobiliśmy pomar, narzuty były cały czas duże, nie? Więc odrobiliśmy ten kapitał. Nie polegliśmy w stosunku do banków, nie na tym zadłużeniu. Yyy, no i ja wróciłem w 2010 do Chin i zacząłem dalej realizować ten plan, tylko już nie montowania montowni replik, tylko takiej dywersyfikacji zaopatrzenia, tak? Czyli mieliśmy swoich Chińczyków, przynieśliśmy biuro do Guanżu i zaczęliśmy jeździć po tych wszystkich fabrykach.
Wszystkich fabrykach. E, no i przyszedł kolejna, przyszła kolejna kolejna bomba. Y, gdzieś w Tybecie y zaczęli strzelać z replik airsoftowych do do policji, ładując jakieś kule metalowe i nagle wszystkie fabryki w Chinach zostały zamknięte, nie?
Mhm. No i i kolejny kryzys, nie ma towaru przez pół roku, nie? A te linie kredytowe dalej gdzieś tam wiszą, więc znowu stres. E, i to takie drugi moment, gdzie byłem wystawiony mega na na ryzyko, znowu stres. Y, i zacząłem wymyślać co, jak generalnie w Chinach możemy ogarnąć temat tych licencji. Okazało się, że jest 17 takich zagłębi, gdzie produkują wiatrówki i trzeba połączyć tych ludzi od tych zagłębi wiatrówkowych z tymi nielegalnymi producentami zabawek. Więc zacząłem z nimi jeździć i gdzieś tam łączyć, tak? Bo ciągle czułem taki wątek w tych Chinach. Mówię, to jest mój jak drugi dom tam się czuję, nie? Więc jakby więcej czasu tam spędzałem. No i wreszcie minęło sześć miesięcy. E, i okazało się, że cała produkcja tego airsoftu została przeniesiona do tych zagłębi zagłębi wiatrówkowych i nagle rynek się odrodził na nowo, czyli 2011 rok, produkcja wróciła do normy i i a się dalej zaczął rozwijać.
Tak. Rozwijać. Tak. No ale te długi były ciążące, bo bo te dwa lata nas tak skopały po po tyłku, że że odrabialiśmy przez kilka lat te tematy. No i doszliśmy tak gdzieś do do roku 2015, kiedy kiedy pojawiły się zyski, kiedy już było 70 osób w firmie, ponad 200 dostawców w Chinach i i wtedy było dobrze.
Te trudne momenty, czego one cię nauczyły pod kątem wypatrywania zawczasu potencjalnych ryzyk w biznesie? Chodzi mi o takie być może uniwersalne jakieś schematy myślenia, podpowiedzi, które nasi widzowie i słuchacze mogliby wziąć do swoich biznesów. Da się tak patrzeć w przód bardzo, czy czasami po prostu trzeba reagować na bieżąco?
No w biznesie z Chinami to to niespodzianki są cały czas, ale przede wszystkim moja branża jest na tyle niszowa i ryzykowna, że że repliki broni to są ograniczenia prawne i to przy transporcie i przy produkcji. Więc no trochę jest jazda bez trzymanki i trochę zakładam takie ryzyko, ryzyko, że że to zawsze się gdzieś tam może zmienić i na tyle skomplikować, bo bo czasami gdzieś są kontenery zatrzymane w Hamburgu, czy czasami y coś nie dotrze do klienta za granicą, y czy jakaś fabryka ma problem. E no staramy się tym zarządzać, tak? Staramy się tym zarządzać, mając ludzi w Chinach, mając ludzi na miejscu i [Muzyka] [Muzyka] eś, nie?
Jak czas pandemii przeżyliście?
No w pandemii biznes już był był dobrze naoliwiony. Myślę, że 2015-2018 rok wypracowaliśmy już sobie taki taki model, gdzie w pandemii to wszystko samo działało.
A działało. A hobby, ludzie, ludzie tak dużo poświęcali czasu na hobby, gdzie rok nasz rok w naszym biznesie 2022 był najwyższym chyba, jeśli chodzi o przychody, 140 milionów bodajże.
Mhm. Także pandemia była super, ale po tam po pandemii było bardzo źle.
Dlaczego?
W trakcie pandemii bardzo dużo średnich firm upadło, tak jak w różnych branżach, to tak samo w airsofcie i wszyscy się przygotowali na to, że że ze 140 milionów na przykład w naszym przypadku pójdziemy na 200, 300, już zostaniemy takim liderem, więc myśmy przeinwestowali i i po pandemii mocno sprzedaż siadła. Chiny się na nowo odrodziły. Okazało się, że Chiny też przez całą pandemię pracowały nad technologią.
Technologią. No i my pierwszy rok po pandemii mieliśmy bardzo kiepski, taki który mógłby być kolejnym kryzysem. No ale wpadliśmy na fajny jeden pomysł, jaki?
Że musimy przestać być firmą handlową. O, musimy zacząć tworzyć produkt. Tak więc zbudowaliśmy własne działo R&D, zaczęliśmy projektować repliki broni na podstawie broni palnych, yyy zaczęliśmy doskonalić technologię yyy i to nas de facto uratowało, bo yyy rzeczywiście okazało się, że kilku graczy w ciągu pandemii mocno pracowało nad R&D i tak odjechali do przodu, że że gdybyśmy się nie połapali przy tej skali stumilionowej, to to zaraz by nam obroty spadły do 50 milionów i i straty na przykład.
Mhm. Więc yyy tak jak w 2008-2010 nie byłem w stanie pewnych rzeczy przewidzieć. Y tak po pandemii zrozumiałem na po pierwszych wizytach w Chinach, że że musimy całkowicie przebudować model biznesowy i musimy zacząć projektować, tak? Czyli musimy być firmą produkcyjną.
Mhm. No i i do tej pory ten kierunek daje nam takiego powera, że w tej chwili tworzymy produkty, no topkę światową, nie? Myślę, że to jest dobry moment, żebyśmy w ogóle pokazali dzieło waszych projektantów, waszego działu R&D. Jakby kamera już pokazuje. Powiedz coś więcej o tym, co trzymasz w tej chwili w ręce.
Karabin AR-15 seria Prime, czyli na bezszczotkowych silnikach, na licencji Daniel Defense, e, optyka Specna Arms, no to jest nasze dzieło, które jest taką topką światową. Y, strzelamy nawet do 100 m, poprawiona pneumatyka. E, nie wiem czy chciałbyś zobaczyć pewnie, pewnie, pewnie jak to wygląda. Jezu, jakie to jest w ogóle takie też konstrukcja full metal. Oczywiście takie jakby ciężkie jakbyś dosłownie trzymał prawdziwą prawdziwy karabin, a nie replikę.
Rewelacja. Rewelacja. To była jedna z tych dobrych decyzji, które były przełomowe. Czy było coś jeszcze?
No należy powiedzieć, że jeszcze wracając do początku 2009 rok to rok to jest próba rozwinięcia B2B, h pierwsze marki pierwsze marki własne. Już taka pełna świadomość wejścia w airsoft, czyli we wszystkie części, komponenty. Bardzo profesjonalnie, bardzo świadomi byliśmy tego, o co w tym wszystkim chodzi. Kilka tysięcy SKU.
Więc czym jest SKU? Dla osób, które nie wiedzą.
SKU to jest tak naprawdę model produktu, tak? Po po numerze po kodzie produktu, czyli mieście kilka tysięcy produktów w ofercie.
Kilka tysięcy unikalnych produktów w ofercie.
Tak. To oczywiście każdy kolor też dowolnym kolorze też ma swoje SKU. Więc y no była taka rozkminka w 2008, czy wejść w to głębiej po tych 50 kontenerach. Długo nad tym myślałem, bo na początku sprzedawaliśmy tylko repliki. Tak okazało się, że trzeba parę milionów zainwestować w części. Myśmy na początku nie rozumieli do końca, o co z tymi częściami chodzi, bo jest w replice gearbox, tam jest pneumatyka, trzeba to serwisować, serwisować, więc stwierdziliśmy, że w roku, od roku 2009 zaczniemy robić własne marki, tak? I przez te kilkanaście lat mamy ponad 20 marek własnych.
Marek własnych. E, no i okazało się, że biznes ze sklepu internetowego B2C zamienił się w biznes B2B. Dzisiaj 80% to jest B2B i dystrybucja do ponad 50 krajów.
Mhm. Jak się buduje taką dystrybucję? Co jest jakby kluczowe, żeby eksportować do 50 krajów świata?
Początki to są targi branżowe, czyli targi broni w Niemczech, w Las Vegas, na Tajwanie. Powolutku docieranie do do tych mediów, które mają koneksję z tą całą airsoftową społecznością globalną, także później influencerzy. No ale przede wszystkim dobry produkt. My mieliśmy takie szczęście, że trzy razy w ciągu 10 lat wprowadziliśmy nowe technologie w produkcie unikalne na skalę światową typu typu na przykład wymiana szybka wymiana sprężyny w gearboxie. Dotychczas trzeba było poświęcić prawie godzinę na to, żeby rozebrać replikę i zmniejszyć jej moc.
Tak, bo strzelamy w lesie na przykład na dłuższym dystansie, jest potrzebna większa moc, strzelamy w budynkach na krótkim dystansie, żeby żeby tam powiedzmy nie było dużych obrażeń, to strzelamy z krótszej sprężyny, więc myśmy opracowali takie rozwiązanie, które dało możliwość wymiany sprężyny w 30 sekund. To jest to jest pierwsza innowacja. Druga innowacja, elektronika montowana seryjnie w replikach, czyli obsługa repliki z telefonu, kontrola czułości spustu, czyli czyli replika stała się smart. A w zeszłym roku wsadziliśmy silniki bezszczotkowe do repliki, które powodują, że repliki, w zasadzie tych repliki nie trzeba tuningować, tak? Tam są jeszcze niektóre inne komponenty pneumatyczne zoptymalizowane. Natomiast dzisiaj taka nasza replika z pudełka Prime to jest mniej więcej 1500 zł i nie musimy tam nic optymalizować. Yyy, w zasadzie z pudełka strzela tip top, gdzie początki airsoftu 2004 rok Japonia to jest replika częściowo polimerowa 1000 dolarów drugi 1000 to jest tuning. Myśmy to dzisiaj w zasadzie zaczęli serwować z pudełka.
Mhm. Więc yyy tu ci przerwę. Skąd się brały bądź skąd się biorą pomysły na innowacje? Jak ten proces wygląda?
To jest po prostu obserwowanie tego, co mówią klienci, a następnie opracowywanie tego w dziale R&D. Czy ten proces może wygląda w jakiś sposób inaczej?
Trzeba powiedzieć, że gracze airsoftowi oprócz tego, że strzelają na strzelankach, oni wieczorami siadają do stołu i oni te repliki tuningują, optymalizują, więc to jest całe jakby zagłębie tuningu, zabawy w optymalizację tego, jak ta replika strzela, jak ona szybko strzela, na jaki dystans dystans strzela. Nad tym pracują fabryki w Chinach, ale one są trochę mniej świadome z racji tego, że airsoft w Chinach jest zakazany.
Dlaczego? Więc y no z uwagi na to, że jest to państwo komunistyczne, z
Uwagi na to, że te zamieszki, które były w Tybecie, mogą się powtórzyć. Także fabryki dostały zgodę na produkcję tylko pod eksport, tak? Czyli, czyli na rynku wewnętrznym replik softowych nie ma, więc tam jest dosyć trudno pracować nad tą technologią. Yyy, no ale u nas w firmie 50% yyy pracowników to są, to są gracze airsoftowi. Często to są fanatycy. No, już oczywiście dział R&D, to, to mamy takich magików, którzy wymyślają pewne rozwiązania, których albo na rynku nie ma, albo yy, no nikt jeszcze na to nie wpadł. Y początkowo Japonia bardzo dobrze sobie radziła, jeśli chodzi o te technologie. Technologie. Yyy, no a dzisiaj jest tak, że jest kilka firm na świecie, które, które to wszystko rozwijają. Jest taki trochę wyścig technologii. Yhm.
To właśnie kim wy jesteście w skali świata, jakby wasza firma, jak się plasujecie? To jest, jesteście w czołówce, średniakiem czy jakimś takim aspirującym? Jak, jak na was patrzeć? My jesteśmy w takiej top pięć, powiedzmy, producentów, biorąc pod uwagę, no nasza jedna z 20 marek, główna marka Spear Arms, e, jest postrzegana już jako taki, można powiedzieć, Mercedes, nie? Mhm. A zaczynaliśmy od Skody, czyli yyy te skoki technologiczne yyy na początku proste zabiegi jak ta wymiana sprężyny czy elektronika yyy w produkcji masowej. Natomiast od trzech lat tak zoptymalizowaliśmy ten układ, pneumatykę i takie rozwiązania wprowadziliśmy, że de facto wszyscy inni producenci chińscy gdzieś tam są w tyle. Mhm.
Jak wygląda od kulis praca takiego działu R&D? Oni dostają jakiś po prostu budżet na rok i mówicie im: „Wyczarujcie z tego coś dobrego”, czy jak ten proces wygląda, właśnie poszukiwania czegoś, takich właśnie rozwiązań, które mogą być w skali rynku przełomowe? No dzisiaj, dzisiaj mamy 42 otwarte projekty R&D. Projekty R&D dzielimy na takie projekty, gdzie obserwujemy broń palną, albo ją skanujemy, albo rysujemy, odwzorowujemy na nowo. Więc z jednej strony tworzymy repliki airsoftowe bazujące na replikach broni palnej. To się trochę wyczerpuje, bo już tych modeli jest około 2000 na rynku. A z drugiej strony to jest grzebanie w technologii w gearboxie. Czym jest gearbox? Dla osób, które nie wiedzą, Gearbox – yyy napęd pneumatyczny yyy w którym jest sprężyna, tłok yyy zębatki, y w ogóle trzeba powiedzieć, że, że repliki są napędzane albo gazem, albo prądem. Tak, w tym przypadku w Gearboxie mamy, mamy jeszcze silnik. E, i ten cały układ pneumatyczny, układ pneumatyczny powoduje, że replika strzela z określoną energią. Jest komora hop, która podkręca jeszcze lotu tej, tej repliki, więc to wszystko to jest taki układ jak silnik i skrzynia biegów w samochodzie, więc to cały czas można optymalizować. No i, i tutaj jest najwięcej do zrobienia, takhm, więc myśmy to, można, można powiedzieć, doprowadzili do perfekcji.
Dlaczego, dlaczego, dlaczego nam się to udało? To jest połączenie rozwiązań y kilku różnych producentów na świecie. No i chyba jednak Polacy potrafią, tak? Bo, bo yyy mamy yyy mamy takich zajawkowiczów w zespole yyy R&D, którzy po prostu kochają tą robotę, kochają strzelać, yyy są w terenie, testują cały czas, optymalizują i yyy ostatnio mieliśmy takie spotkanie właśnie z, z firmą z Kalifornii y i mówią: „No to macie geniuszy w dziale R&D”. Więc, więc trochę mamy dużo szczęścia, że mamy fajnych ludzi. E, no i chyba Polacy potrafią. Mhm.
Jak ty się zmieniłeś jako lider, założyciel, founder tego projektu na przestrzeni lat? Kim byłeś 20 lat temu, 10 lat temu, a kim jesteś teraz, jeżeli chodzi o sposób myślenia? Patrząc na ten biznes. No wydaje mi się, że nauczyłem się prowadzić biznes przede wszystkim globalny. Y nauczyłem się zarządzać ponad stuosobowym, ponad stuosobowym zespołem. E, nauczyłem się przewidywać ryzyka. Y doprowadziłem, można powiedzieć, do perfekcji współpracę z Chińczykami. Nauczyłem się chińskiego gdzieś tam po drodze, więc na tyle, na ile mi jest to potrzebne, takie komunikacje jak negocjacje i, i rozmowa o produktach. Mhm. Więc z takiego giełdowego handlarza, poprzez tych pierwszych latach 2000, alegrowicza, takiego Allegrowego handlarza, tak, poprzez studenta, który pojechał do Chin i, i nic nie wiedział, tak? I tylko zwracał uwagę na to, ile na czym zarobi. Poznałem ten cały airsoft. Yyy, później, na w zasadzie nauczyłem się budować zespoły. Mamy, mamy 12 działów w całej organizacji. No i teraz to jest, teraz to już jest mała korporacja. Tak patrzę na to jak na taki biznes dojrzały, jak yyy jak każda inna branża. Natomiast ta branża nam daje ogromny fun. Yyy ja dzisiaj się zajmuję głównie produktem, głównie produkcją w Chinach. Jest osobny zarząd w Polsce, który zarządza. Te operacje odsunąłem, gdzieś tam zrobiłem taki exit operacyjny. Natomiast to jest niekończąca się przygoda, jeśli chodzi o produkt. Hm, powiedz coś więcej. Na czym polega praca nad produktem? Jakby co ty dokładnie robisz w tej chwili?
Odwiedzam fabryki. Mhm. Raz w miesiącu jestem w, jestem w Chinach. Mniej więcej tydzień do 10 dni, to jest około 20, 30 wizyt. Negocjujemy produkty, które Chińczycy sami doskonalą. Głównie brendujemy to pod marką Specnarms. Wybieramy produkty, które chcemy doskonalić. Poprawiamy technologię. Poprawiamy technologię w Chinach. Walczymy z bardzo agresywnym zjawiskiem typu AliExpress, temu, bo rynek jest zalewany chińskimi produktami i, i to nie jest tak prosty biznes jak kiedyś. Jak w tej walce sobie radzicie? Przede wszystkim wybieramy produkty jakościowe i brendujemy naszym logo. Tak. Tam gdzie jest sens, to je poprawiamy, dodajemy jakieś dodatkowe funkcje, a tam gdzie nie ma potrzeby, to po prostu wybieramy coś, co jest lepszej jakości i wrzucamy to pod swoje marki. To jest jedyna szansa na, na to, żeby e zachować zdrowe marże przy tej skali, bo biznes obecnie z Chińczykami robi się coraz trudniej. Dlaczego? Fabryki zaczynają wchodzić w rynek detaliczny. Y fabryki poprzez marketplace’y zalewają rynki właśnie europejskie czy amerykańskie i, i marże na jakich pracują są na tyle niskie, że utrzymanie stuosobowej załogi, utrzymanie dużego magazynu, e, czyli funkcjonowanie jako taka zwykła firma handlowa, no ten model się prawie wyczerpał, tak? Także od trzech lat, jak zaczęliśmy robić R&D, staliśmy się firmą bardziej produkcyjną, zaczęliśmy zlecać nasze, nasze formy w Chinach, no to w jakiś sposób nas to zabezpiecza długoterminowo. Ale no, no sytuacja na rynkach nie jest za korzystna dla firm, które 20 lat temu zaczęły biznes z Chinami w taki sposób, że kup, sprzedaj i, i to wystarczyło. Kiedyś nie było produktów na rynkach. W tej chwili rynki są, są zalewane przez, przez produkty chińskie, a w Chinach jest, jest cały czas takie agresywne podejście dominacji światowej, czyli było wcześniej na przykład 100 producentów danych rzeczy, w tej chwili jest 200 i, i tam się nie kończy ta historia i, no dzisiaj z tym walczymy. Tak.
Czy przewidujesz coś takiego, że właśnie sprzedawcy w Polsce czy w innych częściach świata, którzy dotychczas byli powiedzmy trochę pośrednikami, że oni w pewnym momencie mogą całkowicie zniknąć z powodu tego właśnie, że fabryki wchodzą w rynek detaliczny za pomocą marketplace’ów, tak? Będą, będą znikać i, i tacy typowi sprzedawcy, którzy bazują na obcych markach, które są powiązane właśnie z Chinami, oni ze względu na to, że, że nie będzie przestrzeni na marżę, będą padać i to, i to to jest takie zjawisko, które, które nas czeka w najbliższych latach. Czy dropshipping umrze? Umrze? To, to zależy. To zależy, bo m tam gdzie, tak jak na przykład my dbamy o biznes dealerski, tak? Czyli u nas dealer zarabia 30%, my sobie zostawiamy powiedzmy 20%. Powiedzmy 20%. E, więc takiej sytuacji nie, ale jeżeli to będą produkty chińskie, gdzie, gdzie, gdzieś tam, gdzieś tam y pośrednik nie zabezpieczy marży, no to zostaną tylko duzi. Mhm. O dropshipping zapytałem. Teraz zapytam znacznie, znacznie szerzej. W czym Chiny przodują nad Europą? To jest pytanie, na które ja bzie mogłem sobie sam częściowo odpowiedzieć, ale z racji tego, że ty tam, no sam powiedziałeś, że to jest dla ciebie drugi dom, no to zakładam, że z bliska widzisz pewne rzeczy. No i pytanie, czy Europa się kończy. No ja, ja czasami jak się na przykład budzę w Chinach o 3:00 nad ranem i obserwuję te miasta, które się całe świecą, tam świecą, tam, tam sygnalizacja świetlna w nocy nie jest wyłączana, wyłączana, czyli wydaje mi się, że jestem w jakimś kosmosie. Tak, jeszcze brakuje mi tylko latających samochodów, czyli te 20-milionowe metropolie yyy, które są zarządzane przez AI, y, wszystkie samochody elektryczne, wszędzie na przykład nie ma taksówek y spalinowych, tylko, tylko jeżdżą same samochody elektryczne, w które gdzieś tam w ciągu 5 minut są wymieniane baterie w tych stacjach ładujących. Yyy brak yyy obrotu gotówką. Wszystko jest na QR kodach, parkingi są na QR-kodach, wszystko jest zautomatyzowane. Yyy teraz y w Guanzo yyy uruchamiają taksówki, takie drony latające, które będą między, między Guanzo a, a Hong Kongiem, gdzie można dolecieć w 20 minut. Koleje szybkiej prędkości 300, prędkości 300 km/h. W 2007 jak byłem pierwszy raz w Chinach, no nie było smartfonów. Tak robiłem zdjęcie w przewodniku, jakieś znaczki fotografowałem, pokazywałem na dworcach, że to jest jakieś miasto, gdzieś chcę dojechać, tak na zasadzie dwa bilety. Dzisiaj tak naprawdę technologia jest taka, że, że wszystko z komórki w Chinach możemy bukować te pociągi. W pół godziny się przejeżdża 200, 200, 200, 200 km. W 2007 nie było żadnych kolei szybkich prędkości. Tak, były jakieś stare pociągi, autobusy. Dzisiaj tam jest, całe Chiny są w tej chwili yyy w Gaotie. No państwo się tak niesamowicie rozwija, rozwija, i według mnie Europa powinna korzystać na tym, tak, na tej technologii chińskiej, czyli y jeżeli takie koleje by powstały w Polsce, to byśmy przejechali Polskę w dwie godziny na przykład, o, w półtorej. Tam, wzdłuż i wszerz. Te rzeczy, które obserwuję teraz – byłem na targach w Szanghaju, ponad 200 modeli samochodów elektrycznych, hybryd, wszystkie w standardzie Mercedesa, Audi, w środku obszyte. No wszystko jest na maksa robione, tak? I ceny się zaczynają od 60 000 zł. Także no Chiny przez 20 lat, tak jak jeżdżę, dla mnie rozwinęły się 10-krotnie. Tak i, i wygląda na to, że nic ich nie jest w stanie zatrzymać. Jest mega bezpiecznie. Tak jak ktoś kogoś pobije na ulicy, to od razu idzie na 5 lat do więzienia. Od kilku lat nie można jeździć po alkoholu, czyli jednego piwa nawet nie można wypić. Jest, nie ma broni w Chinach. Chińczycy mówią y, że, że to jest najbezpieczniejszy kraj na świecie. Niestety żyje się jak w pudełku, tak? Czyli czuje się ograniczenia tego systemu, no trzeba pracować na VPNach i jednak tydzień, 10 dni w Chinach człowiek czuje się trochę zduszony, tak? Natomiast ci Chińczycy, te 95%, które nie wyjeżdża, oni w tym świecie, no, no funkcjonują i tak naprawdę tam, tam wszystko jest i jest ta technologia na najwyższym poziomie. Także niesamowicie, niesamowicie ciekawe miejsce, żeby pojechać, zobaczyć. Yyy myślę, że wiele, wiele lat w Europie jeszcze pewne rzeczy nie, nie zauważymy. Chiny przeskoczą USA. Czy Chiny przeskoczą USA? Kwestia co będzie z dolarem? Tak, bo, bo Chiny dążą do tego, żeby rozliczać się w juanach, na przykład zarabiając saudyjską ropę i gdzieś tam robią rezerwę, rezerwę złota. Myślę, że technologicznie, jeśli chodzi o komunikację, to już dawno przeskoczyły, przeskoczyły USA. No Chiny są fabryką świata. Jeśli chodzi na przykład o produkcję statków, to tego przemysłu w Stanach nie ma. E, według mnie Ameryka się starzeje bardzo, a, a Chiny już są tak nowoczesne, że, że w zasadzie, e, nikt ich nie dogoni, a, a pozostałe kraje, no powinny się tego uczyć i, i powinni z tego korzystać. Mhm.
Jeżeli teraz jako przedsiębiorca chciałbym jakkolwiek nawiązać relację handlową z Chinami, to jak do tego podejść? To ma nadal sens, czy jakby w wyniku właśnie tego, że fabryki wchodzą na rynek detaliczny, to, to już za bardzo sensu nie ma? Największy sens to mieć pomysł na, na produkt i ten pomysł jest najcenniejszy, tak? Czyli mamy, jeżeli mamy pomysł na, na zbudowanie jakiegoś produktu od zera albo przeprojektowanie czegoś, to tak. Jeśli chodzi o wycieczkę do Chin na zakupy i zabawę w dystrybucję, no to, to tak trudno jeszcze nie było, żeby wejść na rynek z produktem, który jest ogólnie dostępny. No te, te produkty są wszędzie i, i agresywność Chińczyków, którzy dominują rynki, którzy się wszędzie pojawiają, agenci. Na przykład Chińczycy w tej chwili wchodzą w magazyny energii, no to są same firmy chińskie, które, które dystrybuują te produkty w Europie. Chińczycy – to wszędzie. Mhm. Ale jeżeli mamy dobry pomysł na produkt, to bardzo łatwo można, można wytworzyć produkt w Chinach i da się też zabezpieczyć, żebyśmy nie byli łatwo kopiowani. Mhm. To jak to zrobić? Właśnie jakby to, to miało być moje kolejne pytanie, że no pomysł to jedno, no ale też wielokrotnie słyszało się historię w kontekście Chin, że to kopiowanie własności intelektualnej jest podobno na dość dużą skalę. To jest prawda czy mit? No w naszym, no może w naszym przypadku tak. Mamy firmę zarejestrowaną w Przę, więc wszelkie wzory projektów, wszelkie wzory, patenty, które my tworzymy w Europie i, i rejestrujemy na rynek amerykański, to samo robimy w Chinach, czyli rejestrujemy na naszą firmę wszędzie. Są prawnicy, jeżeli wiemy, która fabryka kopiuje nasze produkty, tak, to jest czasami zabawa w kotka i myszkę. Jeżeli to są takie branże yyy gdzie warto wszystko, wszystko kopiować i, i konsumenci kupują to na potęgę, no to y, to, to jest trudne. Ale w naszej, w naszej branży na przykład jesteśmy w stanie yyy, no gdzieś tam wjechać na fabrykę z prawnikami i, i zatrzymać produkcję. Są jakieś pozwy sądowe, to, to się dzieje, tak, to można uzyskać. Natomiast potrzebujemy do tego placówki, potrzebujemy jakiegoś wsparcia na miejscu, bo rzeczywiście jeżeli jesteśmy firmą polską na przykład i pojedziemy do Chin, gdzieś tam zlecimy produkcję, trafimy na, na fajny pomysł, no to nie mamy żadnych gwarancji na to, jak długo będziemy jedyni w tym, tak? Bo, bo Chińczycy nawet jeżeli ta firma nas nie skopiuje, to, to jakiś menedżer, który w tej firmie pracuje, on się zwolni i on za chwilę zbuduje swoją firmę i okaże się, że jakiś podobny produkt się pojawia.
Jeszcze jedno pytanie a propos Chin, bo zahaczyłeś delikatnie o motoryzację. Czy rozkwit motoryzacji chińskiej to jest schyłek motoryzacji europejskiej? Jeżeli marki europejskie nie zaczną walczyć tak agresywnie z markami chińskimi, na przykładzie Volkswagena, tak, byłem na targach, w tej chwili tych samochodów elektrycznych. Volkswagen powiedział, że na rynku chińskim do 2030 roku wypuści 30 modeli samochodów elektrycznych. Elektrycznych. I tylko takie działanie agresywne jest w stanie, no tak oddziałowywać, że te marki europejskie się utrzymają. Inaczej, inaczej marki chińskie zaleją nas i, i według mnie jedyną szansą na to, żeby gdzieś tam powstrzymać, jest podnoszenie tych taryf celnych, bo no te produkty są tak dobrej jakości, z tak dobrym wyposażeniem, ta technologia często już jest wyższa niż w markach europejskich. Audi na przykład w Chinach używa systemu zarządzania pojazdem, zarządzania pojazdem Huawei, co też jest ciekawe. Więc na razie widzę ruch Volkswagena na zasadzie: „Nie damy się, będziemy tak dużo wypuszczać nowych modeli jak wy na waszym rynku i będziemy walczyć”. Tak. Natomiast Mercedes, Mercedes, y Audi, na przykład Porsche, to, no były te samochody na targach, natomiast nie było żadnych nowych modeli i rzeczywiście, rzeczywiście widać, że, że ta dominacja Chin jest bardzo niebezpieczna. Także m na pewno będzie problem y utrzymać taką sprzedaż, jaka była do tej pory i te chińskie marki, które mają równie dobre wyposażenie, a kosztują 1/3 ceny, no będą, będą podgryzać ten rynek w ciągu 10 lat. Nie wiem co się wydarzy, ale jest to ogromne ryzyko.
Wiem też, że bardzo mocno angażujecie się w działania edukacyjne, jeżeli chodzi o airsoft. Co to znaczy i co dokładnie robicie? Mamy taką misję, ponieważ trochę dotykamy sufitu, jeśli chodzi o, o sprzedaż naszych replik i rzeczywiście te rynki już tak nie rosną jak na początku, a wiemy, że od co najmniej 10 lat niektóre wojska się szkolą używając replik broni. Dużo sprzedajemy tego na Ukrainę, właśnie do takich jednostek paramilitarnych. Jednostek paramilitarnych. Więc padliśmy na pomysł, że żeby wprowadzić airsoft do szkół w miejsce na przykład przysposobienia obronnego, tak? Czyli jakiś przedmiot, jakieś strzelnice wirtualne, laserowe, gdzie moglibyśmy uczyć nauczycieli i też uczniów obsługi broni na podstawie replik airsoftowych. Mamy taki program pilotażowy w podrzeszowskiej szkole. Właśnie we wrześniu będziemy, będziemy to uruchamiać, żeby pobudzić tą, tą taką świadomość airsoftu. Z drugiej strony pracujemy, strony pracujemy nad takim systemem strzelnic wirtualnych, laserowych, gdzie używa się replik airsoftowych, jako alternatywę dla broni palnej. Strzelamy do, do statycznych, do dynamicznych różnych celów, na wyświetlanych na, na tej strzelnicy, strzelnicy laserowej. I tak naprawdę trening jest alternatywny dla strzelnicy z bronią, z bronią palną, gdyż pewnie jest dużo tańszy. No kilogram amunicji airsoftowej to jest około 10 €. Tak, 40 zł to jest paczka takich kulek. Mamy 4000 sztuk. Wow, a wiemy ile kosztuje amunicja. Dążymy do tego, żeby repliki były z odrzutem, z blowbackiem, tak? Czyli żeby przypominały, przypominały właśnie takie same zachowanie jak broń palna. Nad tym dział R&D was pracuje, zakładam, tak, to jest jeden z tych 42 projektów.
Dokładnie. Tak, po replikach elektrycznych będziemy mieli w przyszłym roku właśnie model z blowbackiem, który będzie takim, będzie takim hitem i, i to chcemy właśnie wykorzystać przy tych systemach, tych strzelnic laserowych. Mhm. Jeżeli jestem osobą, która nigdy o airsofcie nie słyszała albo słyszałem, słyszałam, ale nigdy nie miałem z tym styczności, to jakie ty widzisz powody, że warto się tym zainteresować? No ja myślę, że ludzie, którzy się interesują airsoftem, mają zainteresowania jakieś historyczne, zainteresowania związane z bronią i, i to są tacy świadomi airsoftowcy. Natomiast airsoftowcy, których możemy złapać na ulicy i nauczyć airsoftu, no to, to jest pewnego rodzaju sport, pewnego rodzaju rozrywka, pewnego rodzaju budowanie społeczności, hobby inne niż gra na komputerze, w gry komputerowej, bo tutaj mamy fizycznie te repliki airsoftowe, więc my też strzelamy do siebie w lesie. Szkolenie na przykład czarnej taktyki. Dużo airsoftowców, którzy, którzy zaczęli od replik airsoftowych, zaczęło później strzelać z broni palnej, tak? I są bardzo dobrymi strzelcami, bo, bo te wszystkie nawyki są, są tego typu, są bardzo podobne. Natomiast są niektóre, są takie państwa na świecie, gdzie nie ma dostępu do broni palnej, więc airsoft jest taką alternatywą dla tego typu działań, działań właśnie jakiś taktycznych i, i masa osób ćwiczy po prostu na airsofcie, bo, bo nie ma innych możliwości. No i budujemy społeczność też tych ludzi, którzy, którzy, którzy się pasjonują, pasjonują się bronią. Interesują się historią, ale też jest ogromna, ogromna rywalizacja. No warto też wspomnieć o takich rozgrywkach różnych airsoftowych, które nawet jednoczą po kilka tysięcy graczy w jednym miejscu, które trwają trzy dni. Yyy są pojazdy militarne. Yyy, yyy tam są różne scenariusze. Ludzie siedzą w lesie czasami dwa dni pochowani. Yyy są snajperzy, są, są różne jakieś misje. Yyy, no, no to jest niesamowite. Tak, to jest, to jest i to jest, i to jest ten fun.
Dla osób, które nas oglądają na YouTubie, to wszystkie linki są oczywiście w opisie tego filmu. Natomiast osoby, które nas słuchają na podcaście, to gdzie oni mogą dowiedzieć się więcej a propos tego, co robisz, co robicie? Robicie? No przede wszystkim gunfire.com, tak, czyli, czyli nasz marketplace, strona producenta na specna-arms.com, no i witryna maniaków ASG, wmag.com, czyli, czyli taki polski portal jednoczący wszystkich airsoftowców, plus różne grupy na Facebooku i tu stawiamy kropkę. Wielkie dzięki za niezwykle interesującą rozmowę. No jakby ta historia, to jest, to jest kosmos, naprawdę kosmos. Ja, ja się bawiłem świetnie podczas tej rozmowy. Wielkie dzięki. Dzięki.