Transcription
Witamy w deszczowym wczesnym poranku ze mną i moim Volvo 240 kombi z 1993 roku. Od kiedy tylko pamiętam, życie w taki czy inny sposób jest ciągłym dążeniem do następnego poziomu, następnej modernizacji, następnego samochodu, następnej rzeczy. Ale co, jeśli obniżenie standardu poprawiłoby szczęście bardziej niż jego podniesienie? Myślę, że jest ku temu dobry powód. Czasami bywa tak, jakbyśmy wspinali się na górę z oczami utkwionymi w szczycie. Szczyt to miejsce, gdzie myślimy, że musimy być, lub co musimy mieć, aby być szczęśliwymi. Jesteśmy tak skupieni na szczycie, że przegapiamy piękno znalezione tam, gdzie aktualnie jesteśmy na górze. Chcę rozłożyć tę analogię na pięć głównych punktów, nad którymi się zastanawiałem. Pierwszy to pułapka. To wtedy, gdy jesteśmy tak zajęci wpatrywaniem się w szczyt, obsesyjnie myśląc, że to nas uszczęśliwi. Tak więc przegapiamy niesamowity widok tam, gdzie stoimy na górze, o czym mówiłem. To jest pułapka. Po drugie, mamy wiele gór. Lubię myśleć, że przed nami jest wiele gór. Może to być szybki samochód, większy dom, wyższa pensja. Lista jest długa. Trzeci jest ważny. To siła zatrzymania się. Życie to nie tylko osiągnięcie następnej modernizacji na szczycie góry. Najprawdziwsza radość znajduje się w zatrzymaniu się, rozejrzeniu i docenieniu obecnego widoku. Czy to napędza twoją dalszą wspinaczkę na górę, czy też dzięki temu uczysz się, że to już nie jest góra, na którą musisz się wspinać. I tu dochodzimy do czwartego punktu. Prawdziwe zadowolenie napędza lepszy postęp. Czy to jest synonim lenistwa? Nie. Czy to oznacza, że nigdy nie osiągniesz tego celu? Cóż, ponownie, być może znalezienie piękna przed osiągnięciem szczytu pokaże ci, że szczęście nie jest osiągane przez rzecz na tym szczycie. Z drugiej strony, możesz mieć samoświadomość, aby być zadowolonym i świadomym tego, gdzie jesteś, a tym samym osiągnąć ten cel skuteczniej i spokojniej, wspinając się na niego. Teraz piąty i ostatni punkt w tym analogicznym procesie to niezadowolenie na niektórych szczytach. Wspinacz się na niego, opętany ideą dotarcia do tego szczytu. Myślisz o tym, jak szczęśliwy będziesz, gdy tam będziesz, i mówisz sobie, że to ostatnia rzecz, na którą będziesz musiał się wspinać. Ale dopiero gdy tam dotrzesz, zdajesz sobie sprawę, że jesteś teraz na szczycie i po prostu przegapiłeś całe piękno po drodze. I zanim zdążysz przemyśleć swoje działania, jeszcze bardziej kuszący szczyt czai się w chmurach i pogoń zaczyna się od nowa. Podoba mi się ta analogia, ponieważ pułapka niekoniecznie jest szczytem góry, czyli samym celem lub pragnieniem. Ponieważ jest wiele fantastycznych celów, rzeczy i osiągnięć, dla których warto ciężko pracować. Pułapką jest trzymanie oczu przyklejonych do szczytu przez całą wspinaczkę, ignorowanie przygody, ponieważ myślisz, że pełne spełnienie leży w samym szczycie. Zadowolenie nie zabija ambicji. I to nie jest lenistwo. Każdy z nas stał na kilku z tych szczytów tylko po to, by poczuć pustkę, ponieważ przegapiliśmy całą drogę, która do nich prowadziła. I częściej mieliśmy fałszywe wyobrażenie o tym, co ten szczyt dla nas zrobi. Marketing i reklamy często sprzedają nam przewartościowaną percepcję tego, co jest sprzedawane, ponieważ sprzedają nam uwielbiony szczyt, podczas gdy rzeczywistość często dostarcza pustego lub niespełniającego widoku, gdy tam dotrzemy. I nie ma wątpliwości, że nasza ludzka natura jest strategicznie wykorzystywana we wszystkim, co konsumujemy, jedzeniu, rozrywce, produktach, ale to inna historia. Więc góra reprezentuje każdą modernizację w życiu. Dlaczego więc obniżenie standardu może poprawić szczęście bardziej niż jego podniesienie? Obniżenie standardu nie oznacza braku motywacji ani zadowolenia z mniejszej ilości. To odmowa pozwolenia, aby szczyt po szczycie kontrolowały twoje życie i twój postęp. Uwalnia cię od zwodniczej wysokości i stresu, które tkwią w obietnicy szczęścia z rzeczy. Brzmi to banalnie, ale szczęście pochodzi z wnętrza. I nie zawsze możemy być w stanie czystego szczęścia, ale możemy być świadomi i zadowoleni. Zazwyczaj to, czego gonimy, to dopamina i dobre samopoczucie. A te rzeczy naturalnie po prostu nie trwają. Służą celowi. A jeśli te hormony dobrego samopoczucia są nadużywane, a nie wykorzystywane, efekt jest przeciwny do pokoju. Czasami obniżenie standardu czegoś, takiego jak twoje pragnienia dotyczące pojazdów lub cokolwiek innego, usuwa zasłonę, przez którą w końcu widzisz, co jest ważne. Kiedy obniżyłem standard moich samochodów i stylu życia, cała góra wydawała się łatwiejsza i przyjemniejsza. Modernizacja po modernizacji utrzymuje cię w pogoni za szczytem. I to jest pogoń, a nie podróż. Pogoń, której tak naprawdę nie można wygrać. Natomiast obniżenie standardu pozwala docenić podróż i nadal robić postępy w najlepszy sposób, jaki potrafię to ująć. Usuwa ciężar z twojego plecaka, abyś mógł cieszyć się wędrówką. Obniżenie standardu jest antidotum na pułapkę, o której tu mówiłem. Może przywrócić cię do obecnego widoku. Mówiłem w sposób metaforyczny, ale jest wiele praktycznych efektów. Obniżenie standardu twojego codziennego kierowcy lub niepotrzebnych wydatków uwalnia gotówkę na inne doświadczenia, zdrowie i bardziej znaczące projekty niż luksusy. Prostota to wolność, a pogoń za symbolami statusu i modernizacjami często prowadzi do niepokoju, podczas gdy alternatywa przynosi coś przeciwnego. Obniżenie standardu bardziej buduje stabilną serotoninę i spokojne, zadowolone, długoterminowe szczęście. Podczas gdy skoki dopaminy z nowych rzeczy, drogich zakupów po prostu nie są zrównoważone. Jeden z najbardziej wpływowych filozofów stoickich, Epiktet, nauczał, że pragnienie więcej czyni cię biednym niezależnie od twoich posiadłości. Najsłynniejsze powiedzenie brzmi: bogactwo polega nie na posiadaniu wielkich dóbr, ale na posiadaniu niewielu pragnień. Można to nauczyć, aby uznać, że bogaty człowiek z wielkimi potrzebami i pragnieniami jest biedniejszy niż ktoś zadowolony ze swojego b, gdy jego podstawowe potrzeby są zaspokojone. Jeśli jesteś zadowolony ze swojego starego Toyoty Camry, jesteś bogatszy w sposób, który ma większe znaczenie niż ktoś niezadowolony lub nieszczęśliwy w swoim Ferrari. Dotyczy to prawie wszystkiego w życiu. Można powiedzieć: "Ale oni nadal są w Ferrari." Ale jeśli jesteś z tego niezadowolony, materiał, marka i wizerunek nie tworzą szczęścia. Ferrari, w którym jesteś niezadowolony lub z którego wyrosłeś, to tylko drogie, wymagające konserwacji źródło stresu. Jest jedna rzecz, którą gdy zrozumiesz, może zmienić sposób, w jaki myślisz. To, że rzeczy materialne nie mają wrodzonego szczęścia, a my po prostu przypisujemy je poprzez nasz sposób myślenia. Właściciel Camry, który uśmiecha się prawie podczas każdej jazdy i z wolnym od długów spokojem ducha, wygrywa grę, a nie osoba dźwigająca ciężar ryzyka, ubezpieczenia i płatności za drogi pojazd lub inne rzeczy. Psychologia pokazuje, że zewnętrzny status daje tylko tymczasowe zadowolenie, a nowe zakupy zawsze z czasem staną się normalne, niezależnie od tego, czym są, ponieważ twój umysł zawsze powróci do swojego bazowego poziomu, tak jak został naturalnie zaprojektowany. Czy te rzeczy mogą wnieść do twojego życia dodatkowy komfort, ekscytację i możliwości? Absolutnie. Dlatego uważam za tak cenne próbowanie zrozumienia sposobów, w jakie działa nasze zadowolenie. Jeśli jesteś świadomy rzeczy, o których mówiliśmy, jesteś lepiej przygotowany do zarządzania tym, co masz, tym, co chcesz mieć, lub może tym, czego nie masz. Obniżenie standardu lub po prostu niepodnoszenie go to zastosowana oszczędność. Ponieważ za każdym razem, gdy zdecydujesz się nie modernizować swojego samochodu, swoich posiadłości lub swojego stylu życia, zachowujesz więcej pieniędzy i pozostajesz prostszy. A prostota niekoniecznie jest nudna, ponieważ odkryłem, że kiedy to stosuję, dodaje więcej wolności, aby skupić się na sobie, a nie na zewnętrznych posiadłościach. Dopamina zawsze przemija, a potem zostajesz z większym długiem, mniejszymi oszczędnościami i większą ilością rzeczy. Nowoczesne algorytmy i marketing żywią się tymi uderzeniami dopaminy w wielu przypadkach, ale nie dlatego mamy te hormony lub substancje chemiczne dobrego samopoczucia. Dopamina jest przeznaczona do motywacji i nagrody. I jest nadal cenna w dzisiejszych czasach. Czujemy ją po ukończeniu projektów, treningu, przyjemnej przejażdżki lub spędzaniu czasu z rodziną, a nie nadmiernej konsumpcji. Marketing i szkodliwe rzeczy wykorzystują tę dopaminę, aby utrzymać nas w pogoni, ale pozostawiają nas bardziej pustymi w dłuższej perspektywie, gdy mylimy te wzloty z niezawodnym szczęściem. Obniżenie standardu tych rzeczy to sposób na odzyskanie mózgu i systemu nagród oraz życie prostsze i bardziej zadowolone. Ponieważ czy substancje chemiczne, które sprawiają, że czujemy się dobrze, ewoluowały dla przetrwania i połączenia, czy do kupowania nowych ciężarówek i iPhone'ów każdego roku? Nie chodzi o to, że nie możemy mieć motywacyjnych celów, ale nowoczesne życie daje nam tak wiele skrótów i wyjść, łatwy dług, natychmiastową gratyfikację, szybkie rozwiązania i fałszywe nagrody, które teraz dobrze się czują, ale kosztują nas więcej w przyszłości. Marketing tworzy sztuczne potrzeby. Na przykład, dostaję reklamy Amazon na Facebooku, które są idealnie dopasowane, aby pokazać mi produkty, narzędzia i przedmioty, które do mnie przemawiają i mogą być dla mnie użyteczne. A potem mogę kliknąć na przedmiot i w tym zakupowym szale, dopóki nie zwolnię i nie pomyślę o wartości. Jaką wartość to przynosi, do której nie mam już dostępu? Albo jeśli to narzędzie, co ono osiąga, czego jedno z moich narzędzi już nie potrafi? I przez większość czasu nie chodzi o to, że potrzebuję więcej lub czegoś innego, ale o to, że potrzebuję mniej. Obniżenie standardu ujawnia, czego naprawdę potrzebujesz, gdy masz za dużo tego, czego nie potrzebujesz. I ogólnie rzecz biorąc, badania konsekwentnie pokazują, że poza podstawowymi potrzebami, dodatkowe posiadłości i symbole statusu nie zwiększają długoterminowego szczęścia. Prawdą jest, że doświadczenia, relacje i przestrzeń finansowa, które mogą być wzmocnione przez obniżenie standardu, tak. Wolność i szczęście, które pochodzą z obniżenia standardu i niepodnoszenia go niepotrzebnie, oznaczają, że cieszysz się samochodem. projektem, celami, pogonią bardziej, nie będąc przez te rzeczy posiadany. Ale oczywiście, co najważniejsze, chciałbym usłyszeć twoje przemyślenia i opinie w komentarzach poniżej. Dziękuję bardzo za oglądanie i dajcie mi znać, co myślicie o tym stylu wideo. Robię trochę więcej przejażdżek i rozmów, więc z niecierpliwością czekam na wasze opinie.