Transcription
Mhm [Muzyka] Cześć, jestem Greg z Cromwell. Wiele osób źle rozumie proces wyżarzania. Myślą, że głównym celem wyżarzania jest przedłużenie żywotności mosiądzu nabojowego, i chociaż jest to prawdą i przedłużenie żywotności mosiądzu jest czymś, co może się zdarzyć, gdy wyżarzamy prawidłowo, dla strzelca precyzyjnego karabinowego prawdziwa potrzeba wyżarzania wynika z konsystencji uwalniania pocisku od strzału do strzału.
Teraz, aby przejść dalej z przesłaniem tego filmu, będziesz musiał zgodzić się z założeniem, że inna siła osadzania pocisku spowoduje inne uwalnianie pocisku. Więc jeśli osadzasz pocisk i jeden wchodzi bardzo ciężko, a następny wchodzi bardzo luźno, te dwa naboje będą strzelać inaczej. I mam na myśli, że trafią w inne miejsce na celu w stosunku do siebie. Oczywiście, nie trzeba dodawać, że bardzo wyrozumiały karabin z bardzo wyrozumiałym nabojem prawdopodobnie pokaże efekt mniej niż bardzo wybredny karabin. Ale faktem pozostaje, że niekonsekwentna siła osadzania pocisku jest bardzo realną rzeczą i powoduje efekt na dystansie.
Zatem zgadzając się z tym założeniem, wynika również, że jeśli opracowałeś ładunek dla swojego karabinu i jest on opracowany przy użyciu mosiądzu o bardzo specyficznej konsystencji i sile osadzania pocisku, i powiedzmy, że są one spójne w całej partii łusek, to również wynika, że następnym razem, gdy załadujesz te łuski, ponieważ je wystrzeliłeś i poddałeś cyklom na stole elaboracyjnym, te łuski będą inne niż po poprzednim strzelaniu.
Dlatego tak ważne jest śledzenie, ile strzałów oddano z twojego mosiądzu i dokładnie, jakie operacje wykonałeś w każdym cyklu. Tak więc fakt, że dyktuje to, że te naboje będą trafiać inaczej, jeśli są różne od siebie, jest również prawdą, że generalnie będą one trafiać inaczej od jednego cyklu do następnego.
Teraz, jako praktyczny strzelec polowy, bardzo rzadko mam drugi strzał do celu, który namierzam. Przez większość czasu mam jedną okazję i to wszystko. Dlatego lubię utrzymywać moje naboje tak spójne, jak to tylko możliwe, od strzału do strzału. I to jest dla mnie prawdziwa korzyść z wyżarzania. Dzięki temu nie muszę gonić za przesuwającym się zerem od strzału do strzału.
Dla tych z was, którzy o tym nie wiedzą, głównym problemem jest to, że gdy kurczymy i rozszerzamy szyjki łusek mosiężnych, zmienia to twardość tego materiału, zasadniczo utwardzając go przez pracę. A wyżarzanie przywraca go do pierwotnego stanu. Oznacza to, że za każdym razem, gdy przepuszczamy łuski przez matrycę do kalibrowania, utwardzamy mosiądz.
Obecność tego efektu jest dość powszechnie rozumiana. Większość ludzi zgadza się, że to istnieje i nie sądzę, żeby było tak wielu ludzi, którzy zgadzają się, że jest to zmienna, która jest w pewnym sensie nieopcjonalna. Nie możesz naprawdę brać udziału w tej dyscyplinie i nie wyżarzać swojego mosiądzu. Myślę, że to prawdopodobnie największe nieporozumienie, które chciałbym tu poruszyć w tym filmie. Tok rozumowania jest taki, że dopóki wszystkie są na tym samym strzale i wykonałem te same operacje na mosiądzu od jednego strzału do następnego, to nie powinno mieć znaczenia i wszystkie te naboje będą strzelać dobrze.
A wiele osób powie, cóż, jeśli będę musiał dostosować moje zero, aby uwzględnić nowy punkt uderzenia, który będą miały w każdym cyklu, to pójdą naprzód i to zrobią. Ale moje twierdzenie jest takie, że jest to w rzeczywistości głębsze niż to, a fakt, że mosiądz ma inną twardość, wygeneruje inny odczyt siły osadzania pocisku, a następnie twoje uwalnianie pocisku, gdy faktycznie strzelasz, również się zmieni. I po kilku strzałach dojdzie do punktu, w którym osadzanie pocisku przestanie być jednolite, nawet jeśli mosiądz technicznie może to wytrzymać, a mosiądz nie pęka ani nie ma pękniętej szyjki, ani innej katastrofalnej awarii, to nie zmienia faktu, że gdy uzyskasz pewną liczbę strzałów z mosiądzu i nie przywrócisz go do neutralnego stanu poprzez wyżarzanie za każdym razem, mosiądz dojdzie do miejsca, w którym, pomimo tego, że może to wytrzymać, nie będzie w stanie tego zrobić jednolicie na całej długości szyjki.
To jedno z miejsc, gdzie prasa AMP okaże się bardzo przydatna, ponieważ będziemy mogli zobaczyć odczyt w czasie rzeczywistym na ekranie dokładnie, jaka siła osadzania miała miejsce. Będę wykonywał moje normalne kroki ładowania na tym pojedynczym kawałku mosiądzu. Będziemy przeładowywać tę pojedynczą łuskę wiele razy, aby zademonstrować efekty. I nie będę jej bębnował za każdym razem. To jedna z rzeczy, które będę robił inaczej. Zazwyczaj po pełnym kalibrowaniu bębnowałbym łuskę, aby usunąć smar i ujednolicić wewnętrzną średnicę szyjki, usunąć cały nagromadzony węgiel i usunąć smar z wewnętrznej średnicy szyjki. Ale tego nie zrobię. Zamiast tego użyję wacika i po prostu przetrę szyjkę. Prawdopodobnie również wyszczotkuję szyjkę, aby utrzymać ten interfejs wewnętrznej średnicy między szyjką a pociskiem tak spójny, jak to możliwe przez cały test.
Zaczęliśmy od fabrycznie nowej łuski 20 bra. Więc chwyciłem kawałek mosiądzu Alpha Munitions 6bra, nowy. Zmniejszyłem szyjkę do kalibru 20 z fałszywym ramieniem, wystrzeliłem ją w karabinie, a teraz ją wyżarzyłem. Więc ta łuska byłaby reprezentatywna dla punktu wyjścia. Używam wosku do kalibrowania Imperial. Więc nałożę trochę na zewnętrzną średnicę szyjki i korpusu. I mam tutaj mój czyścik do luf i nasmaruję wewnętrzną średnicę, tak jakbym zrobił. Wyleję trochę alkoholu na tę ściereczkę z mikrofibry, upewnię się, że usunę cały smar. Przejedź tym wewnątrz szyjki. Więc po prostu wyczyszczę tę szyjkę, a następnie wezmę ją i wyszczotkuję. Nabijamy łuskę. [Muzyka]
Stan samego czubka otworu łuski w pewnym sensie dyktuje, jak będzie wyglądać ta pierwsza część. Gdybyś tylko lekko poszerzył otwór łuski i po prostu lekko go otworzył przez rozszerzenie, to w dużej mierze wyeliminowałoby to pierwszy skok. Oczywiście pominiemy ten krok dla celów tego testu, ale warto zauważyć, że ta przednia sekcja jest zazwyczaj miejscem, gdzie zobaczysz niektóre z tych wariacji wynikających z długości szyjki, sposobu obróbki otworu i tego, jaki masz fazownik, czy mocno wgryza się w pocisk, czy nie. Co ciekawe, nie widziałem, aby te skoki z przodu faktycznie powodowały jakiekolwiek wariacje w wydajności na celu. To, jak ciasno wszystko kończy się na reszcie tej ścieżki, faktycznie ma znaczenie na dystansie.
Zamierzam wystrzelić tę łuskę teraz i kiedy wrócę, nie będę jej wyżarzał i po prostu przepuszczę ją przez cykl ponownie. Dobrze, więc wystrzeliłem tę łuskę i teraz przepuścimy ją przez cykl ponownie. [Muzyka]
Robił to tak i tak przez długi czas. To było 84 lata. [Muzyka] Och, coś złego się stało podczas strzału 23. To pęknięta szyjka, drodzy państwo. Teraz, jeśli spojrzysz uważnie, możesz zobaczyć, że od góry otworu aż do połączenia szyjki z ramieniem, szyjka po prostu nie wygląda jednolicie. Technicznie rzecz biorąc, to jest przebicie, ale wiemy, że szyjka stawała się krucha, więc była to pęknięta szyjka. Sposób, w jaki te rzeczy się tworzą, może się różnić. Czasami pękają od góry, a czasami po prostu robią to, co ta tutaj. Ale wiemy, że wynikło to z nadmiernego przepracowania mosiądzu i jego kruchości. A teraz wyżarzymy nową łuskę po każdym strzale.
[Muzyka] Zauważyłem, że siła osadzania pocisku na początku była nieco wyższa, niż bym zazwyczaj chciał. I to jest wskazanie niedostatecznego wyżarzania. Nie udało mi się za pierwszym razem dobrze wyżarzyć tej łuski. Kiedy próbuję zrobić jedną pojedynczą łuskę w ten sposób, nie mam okazji odpowiednio ustawić wyżarzarki. Zauważysz tutaj, że ta jest nieco wyższa siła osadzania, niż bym chciał, ale potem faktycznie podkręciłem wyżarzarkę i ustawiłem czas przebywania nieco wyżej, a potem byłem całkiem zadowolony z wyżarzania, które miałem na tej jednej i dlatego zostawiłem wyżarzarkę w tym ustawieniu na resztę testu.
Przy pracy z łuskami, które były obrabiane na szyjce, zazwyczaj lubię widzieć około 35 funtów siły osadzania. Tutaj mamy do czynienia z łuskami, które nie były obrabiane na szyjce, więc gdy są prawidłowo wyżarzone, będziemy mieli między 40 a 50 funtów. Ogólnie rzecz biorąc.
To jest łuska, która była wyżarzana między każdym strzałem. Wyniki na wykresie z AMP są dość oczywiste, ale spójrz na połysk. Jest jakby inne wykończenie na tej łusce tutaj na szyjce niż na tej. Nawet jeśli obrócimy tę łuskę tak, aby pokazać drugą stronę, nie widzimy takiego samego wykończenia na tej łusce, jak tutaj. I tak, wyżarzanie tworzy również bardzo gładkie i jedwabiste, pożądane wykończenie powierzchni. I to dzieje się zarówno wewnątrz szyjki, jak i na zewnątrz. Zewnętrzna strona jest po prostu bardziej oczywista, ponieważ jest łatwiejsza do zobaczenia.
Pomimo tego, że obie łuski były traktowane identycznie, z wyjątkiem wyżarzania, istnieje widoczna różnica między nimi. I oczywiście widzisz, że wyżarzona łuska utrzymuje ten wypolerowany wygląd wyżarzania aż do tego miejsca. Cóż, to było zabawne i interesujące. Robiłem tego typu testy dla siebie wiele razy z wieloma różnymi kalibrami i różnymi rodzajami mosiądzu. Ten rodzaj testowania jest tym, z czego w dużej mierze pochodzi moja wiedza o tym, do czego są zdolni różni producenci mosiądzu i dokładnie, jakie rodzaje procesów stosować na stole elaboracyjnym, w rzeczywistych testach, a to oznacza strzelanie na żywo, a nie tylko hipotetyczne ekstrapolacje.
Szczerze mówiąc, byłem dość zaskoczony, że udało mi się uzyskać tyle strzałów z łuski Alpha OCD, zanim uległa awarii, ponieważ wiem, że wymiarowo moje matryce Short Action Customs są ustawione tak, aby pracować z mosiądzem około dwa do trzech razy mocniej niż praktycznie jakiekolwiek inne matryce są ustawione z wymiarów po strzale. Zmniejszam szyjkę o jakieś 10 do 15 tysięcznych. To jest ciężkie, ciężkie ściskanie, a potem powód, dla którego to robię, jest taki, że chcę wyciągnąć trzpień rozszerzający z powrotem przez niego i chcę mocnego obciążenia na tym trzpieniu. Więc ściskam te rzeczy znacznie bardziej, niż większość ludzi by to zrobiła, a mosiądz jest absolutnie torturowany.
Zamówiłem matryce Short Action Customs zgodnie z moimi specyfikacjami dotyczącymi trzpienia rozszerzającego i rozmiaru tulei, specjalnie po to, aby uwzględnić fakt, że wyżarzam każdy strzał i dzięki temu mogę utrzymać zdrowie i żywotność mojego mosiądzu niemal w nieskończoność, ponieważ wyżarzam każdy strzał. W rezultacie nie muszę się martwić o nadmierne przepracowanie mosiądzu z cyklu na cykl. Pozwala mi to na większe przemieszczanie mosiądzu niż gdybym nie wyżarzał, a jeśli mogę przemieścić mosiądz bardziej, mogę sprawić, że przemieszczanie mosiądzu będzie bardziej przewidywalne, ponieważ jeśli ciągnę przeciwko moim narzędziom z większym obciążeniem, niż byłoby to zalecane, pozwala mi to upewnić się, że materiał porusza się bardziej przewidywalnie. Podczas gdy niewielka wariacja w sposobie przemieszczania materiału nie pojawi się w procesie, ponieważ niewielka wariacja zmieni tylko niewielki procent całkowitej wykonanej pracy.
Tak więc, przemieszczając materiał bardziej, wiedząc, że mosiądz Alpha Munitions i łuski Lapua są gotowe na wyzwanie, a to prawie wszystko, czego używam w tych dniach, i wiem, że reszta sprzętu w moim procesie może poradzić sobie z pracą, o którą proszę, jestem w stanie osiągnąć znacznie bardziej spójny wynik niż to, co zazwyczaj widziałem w tradycyjnych konfiguracjach.
Zanim przejdziemy do interpretacji wyników tego testu, jest kilka problemów z testem, które chciałbym od razu przyznać. Problem numer jeden to ręczne operacje po kalibrowaniu. Jest to znaczący problem, ponieważ normalnie, gdy skończę pełne kalibrowanie, natychmiast bębnowałbym łuskę. Wielu z was widziało mój artykuł o zabawie z jedzeniem, a w tym artykule w sekcji biblioteki na stronie Primal Rights zobaczysz, jak jestem zwolennikiem używania ryżu do bębnowania moich łusek. Jednolitość i unikalna smarność powierzchni, którą to daje szyjce moich łusek, jest bardzo wyjątkowa.
Tak więc pominięcie tego kroku jest prawdziwym problemem, ponieważ jeśli nie przetwarzam moich łusek w partiach i nie wkładam ich do bębna lub jakiejś zautomatyzowanej maszyny, aby zająć się konkretną operacją, jestem zmuszony wykonać to zadanie ręcznie. Ludzie są niezwykle słabi w powtarzalności. Możemy stworzyć wszelkiego rodzaju problemy i generalnie nie potrafimy robić tego samego w ten sam sposób od cyklu do cyklu. I to jest bardzo prawdziwe w tym przypadku, gdzie, chociaż zająłbym się usuwaniem smaru z zewnętrznej i wewnętrznej średnicy mojej łuski za pomocą bębna, w tym przypadku robiłem to ręcznie.
Więc bez wątpienia wprowadziłem pewne zmienne, które nieco zaciemniły wyniki, ponieważ mówię wam, że wyniki, które zazwyczaj widzę od strzału do strzału, kiedy wykonuję mój kompletny normalny proces, są znacznie lepsze niż to, co zostało pokazane na wykresie.
Kolejnym produktem ubocznym niebębnowania jest fakt, że wnętrze moich łusek gromadzi osad po każdym strzale. I ten problem jest w pewnym sensie samonaprawiający się. Wewnątrz łusek nigdy nie zbierze się więcej osadu. Część z niego zostanie wydmuchana podczas strzału, ale gromadzi się, a jeśli nie bębnowasz, to te nierówności i nadmiar osadu po prostu nie są w żaden znaczący sposób usuwane.
Więc wewnętrzna pojemność łuski zmienia się z czasem, od cyklu do cyklu i od strzału do strzału, a to może prowadzić do wariacji ciśnienia od strzału do strzału, a ta wariacja ciśnienia prowadzi następnie do tego, że mosiądz reaguje inaczej od strzału do strzału.
Ponieważ nie przycinałem od cyklu do cyklu, mosiądz po prostu rósł, ile chciał. I interesujące jest to, że zarówno na łusce, którą wyżarzałem po każdym strzale, jak i na łusce, której nie wyżarzałem po każdym strzale, miały one prawie równe przyrosty mosiądzu. Więc doświadczyliśmy nieco poniżej 20 tysięcznych na obu. Wyżarzona łuska urosła o 2 tysięczne dłużej i była o około 18 tysięcznych. Nie wyżarzona łuska urosła o około 16 tysięcznych w ciągu strzałów.
Ważne jest jednak to, że wystrzeliliśmy nie wyżarzoną łuskę ponad dwa razy więcej niż łuskę, która była wyżarzana, ponieważ wykonaliśmy tylko 10 strzałów na wyżarzonej łusce. Ale tak, mieliśmy prawie równy przyrost mosiądzu na obu łuskach, mimo że jedna z nich została wystrzelona dwa razy więcej. Cóż, dlaczego tak jest? Powodem jest to, że utrzymaliśmy mosiądz wyżarzonej łuski w dobrym stanie, pozwoliliśmy na ten wzrost w jednolitym tempie. Zazwyczaj przycinałbym moje łuski po każdym strzale i używam przycinarki do ciągnięcia do przycinania i działa świetnie. Jest cała seria filmów, którą zrobiliśmy na temat przycinania, którą możesz obejrzeć, aby się o tym dowiedzieć.
Istnieją inne, mniej znaczące zmienne, które wchodzą w grę, gdy robisz to ręcznie i wykonujesz wszystkie operacje ręcznie, i wiesz, że po prostu nie jest normalne, aby ładować tę samą łuskę raz po raz, a więc wyniki celności na celu byłyby bałaganem wynikającym z tych zmiennych. Oczywiście prawdopodobnie moglibyśmy coś ekstrapolować, ale chciałem dokończyć ten film, a wiatr wieje 30 mil na godzinę tam na typowym południowo-Dakotańskim pustkowiu, a więc i tak nie byłoby to wykonalne.
Więc jeśli powiedziałbym, że wariacja siły osadzania, która pojawia się na wykresie, przekracza 10 funtów, prawdopodobnie zacznie pokazywać jakąś zmianę punktu uderzenia. Zmiana siły większa niż 20 funtów prawie na pewno pojawi się jako zmiana uderzenia na celu. To po prostu opiera się na moim doświadczeniu z tą prasą AMP. Nie mówię, że jest to absolutnie twarda i szybka zasada, że zawsze tak będzie, ale są to po prostu trendy, które zauważyłem w mojej obsłudze prasy AMP.
Więc wszystko poniżej 10 funtów i jesteś w zasadzie w porządku. Prawdopodobnie nie będziesz w stanie zauważyć różnicy. Cokolwiek powyżej 20 i tak, prawdopodobnie zaczniesz widzieć, że ma to wpływ. Oto strzał numer jeden przy 57 funtach. Strzał numer dwa pokazuje 70 funtów, więc już wykonaliśmy 13-funtowy skok w jednym strzale. Do strzału numer trzy mamy dodatkowy 10-funtowy skok. Teraz tutaj robi się ciekawie, ponieważ następny strzał jest praktycznie identyczny z poprzednim.
Przez następne kilka strzałów zobaczymy powtarzanie się tego wzorca, ponieważ siła będzie rosła stopniowo, a potem może sporadycznie spadać lub iść po tej samej ścieżce, a potem ponownie wzrośnie. Tutaj widzimy, że mosiądz osiąga swój limit krytycznej twardości, gdzie twardnienie niekoniecznie przełoży się na zwiększoną siłę osadzania.
Przechodząc do ostatniego strzału przed awarią, możesz zobaczyć, jak większość śladów zaczęła się skupiać w wyższym zakresie, i pomimo tego, że wszystkie są w tej samej okolicy, istnieje pewna sporadyczna wariacja między nimi, czasami nawet 10 funtów od jednego do następnego, i nigdy tak naprawdę nie wiedziałeś, gdzie wypadnie następny.
Dla porównania, łuska, która była wyżarzana po każdym strzale, była znacznie bardziej przewidywalna i utrzymywała siłę osadzania na niskim poziomie dla każdego cyklu.
Tak więc, poza wariacją, która została wprowadzona przez sposób, w jaki przeprowadziłem ten test, możesz zobaczyć, że mosiądz, który był wyżarzany w każdym cyklu, pozostał bardzo spójny.
Więc bezpośrednia odpowiedź na pytanie brzmi: czy powinieneś wyżarzać? Tak, zdecydowanie powinieneś wyżarzać i powinieneś to robić z najbardziej spójną maszyną, na jaką możesz sobie pozwolić. Jeśli możesz sobie pozwolić na wyżarzarkę AMP, zachęcam do jej zakupu. Jeśli ta maszyna nie mieści się w twoim budżecie, to zachęcam do użycia jednostki płomieniowej, której używam, czyli wyżarzarki Bench Source. Obie maszyny działają świetnie i obie dobrze wykonują swoją pracę. Głównym wnioskiem jest to, że powinniście wyżarzać, ludzie.
Następne pytanie brzmi: kiedy należy wyżarzać? A odpowiedź brzmi: należy wyżarzać po każdym strzale. Pierwszą rzeczą, która dzieje się w kolejności procesów elaboracji, którym poddawane są moje naboje, jest to, że po wystrzeleniu łusek, pierwszą rzeczą, która się dzieje, jest to, że te wystrzelone łuski są przepuszczane przez wyżarzarkę. Nie uważam za konieczne ich bębnowanie ani rozbijanie, gdy wykonuję tę operację. Oczywiście istnieją czynniki łagodzące, które zmusiłyby cię do ich rozbijania lub bębnowania. Oczywiście, jeśli twój mosiądz jest wyjątkowo brudny, to zalecałbym, abyś go bębnował.
Może być również wymagane rozbijanie, jeśli twój karabin ma słabe dopasowanie między iglicą a otworem iglicy i jest bardzo prawdopodobne, że będziesz tworzyć kratery na spłonkach. Jeśli masz mocno spłaszczoną spłonkę, która wystaje z dna łuski, możesz zauważyć, że niektóre z automatycznych urządzeń do wyżarzania będą się zaczepiać o tę małą wgłębienie. W przypadku mojej jednostki Bench Source często się to zdarza i próbuje przechylić łuskę lub gdy jest na swoim małym obrotowym ślimaku, który się kręci, będzie się chwiać i nie będzie równomiernie w płomieniu.
Na szczęście strzelam tylko z niestandardowych karabinów z naprawdę dobrymi zamkami, które mają dobre dopasowanie iglicy do otworu iglicy i nie mam fałszywych pozytywnych kraterów. Więc jeśli masz ten problem w swoim zamku, możesz chcieć wysłać ten zamek do kogoś, aby włożyć do niego tuleję, aby rozwiązać ten problem.
To wszystko na ten film i mam nadzieję, że nauczyłeś się czegoś wartościowego, co możesz dodać do swojego procesu elaboracji, aby uczynić go nieco płynniejszym w przyszłości.