📱

Get Our Mobile App

Take your business learning on the go!

Download on the App StoreGet it on Google Play

Egzorcysta o klątwach w mediach i 7 formach diabolicznego ataku (cz.2)

Tłumaczę Świadectwa36:20

Transcription

Bo tematy poruszane w tej rozmowie bardzo nie są w smak siłą zła. Dlatego zachęcam, by odrzucać wszystko, co mogłoby przysłonić sen z przekazu, a co bardzo prawdopodobnie poczujecie. Wszelkie ciche szepty rozdrażnione widokiem sutanny, takim czy innym spojrzeniem na matkę Chrystusa, widocznymi elementami scenografii czy czymkolwiek innym, odrzucajcie proszę w imię Jezusa, tego, o którym jest każda z tych tłumaczonych historii.

Pamiętajcie, że o różnicach możemy i powinniśmy rozmawiać spokojnie, nie zamykając umysłu, nie chwytając pochopnie za kamień. Tak postępowali faryzeusze. My nie mamy być jak oni. Nie taki sen spłynie z pisma. Nie po to by dzielić jest ten wywiad. Oryginalne nagranie ma ponad 4 godziny, dlatego publikuję je w kilku częściach. Nie przedłużam już, lecimy do materiału.

Przejdźmy do tematu, który chciałem omówić. Zacznijmy od siedmiu form diabolicznej aktywności. Proponuję ten temat, bo myślę, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że istnieje siedem różnych rodzajów diabolicznego wpływu.

Pierwszy to infestacja, gdy demony opanowują domy, miejsca, przedmioty nieożywione, zwierzęta, jak widzimy w Piśmie Świętym. Zwierzęta? Tak, zwierzęta. Widzimy to w scenie, gdy Chrystus ma wypędzić demony z opętanego i one mówią: "Pozwól nam wejść w te świnie". wchodzą w nie, opętują je, a potem pędzą je ku morzu, bo one oczywiście nie potrafią powstrzymać się od niszczenia. Mogą więc opętywać przedmioty nieożywione i tym podobne rzeczy. To dość powszechne zjawisko. Spora część mojej pracy polega właśnie na oczyszczaniu miejsc, gdzie wydarzyło się coś złego i demony zyskały tam przyczułek. Trzeba takie miejsca egzorcyzmować i oczyścić. To ni mała część tego, co faktycznie robimy.

Kolejny rodzaj to zwykły wpływ diaboliczny i to dotyczy wszystkich. Jest to po prostu zwykłe kuszenie. Podstawowym sposobem, w jaki nas kuszą jest podsuwanie obrazów do wyobraźni. nie tylko samego obrazu, ale też perspektywy, przez jaką go postrzegamy. Przykład, który często podaje. Żona chce zrobić mężowi śniadanie do łóżka na urodziny. Wchodzi do sypialni o 7:00 rano i pyta: "Kochanie, o której wstaniesz? Próbuję po prostu przez to zaplanować czas. A demony natychmiast wypaczają jego odbiór. Tej chwili mogą zniekształcać nasze postrzeganie ludzi i sytuacji. W efekcie mąż słyszy lub myśli, że słyszy. Ona uważa cię za leniwego i właśnie w ten sposób mogą niszczyć związki. To jeden z mechanizmów ataku na rodziny, o którym rozmawialiśmy. To zawsze jest ich pierwszy cel. Najpierw muszą ludzi od siebie psychicznie oddzielić, zanim doprowadzą do rozwodu. Psychiczne rozdzielenie następuje właśnie przez zniekształcenie percepcji. Mogą też wpłynąć na nasze emocje, wzmacniać reakcje emocjonalne lub wywoływać emocje, które następnie zaburzają nasz osąd. Na tym polega zwykłe kuszenie.

Wróćmy na chwilę do diabolicznej infestacji. Mówiliśmy o wpływie na zwierzęta i ludzi. A co z domami i budynkami? Tak, domy sporo egzorcyzmuje budynki. Ostatnio coraz częściej są to budynki biurowe, szczególnie te, gdzie prowadzi się działalność charytatywną, gdzie ludzie są dosłownie atakowani. Na przykład miejsca prowadzące działalność przeciwko aborcji. Jest jedno, którym zajmuje się od czasu do czasu. Próbują tam stworzyć katolicką wersję hospicjum, gdzie się nie uśmierca pacjentów przez przedawkowanie leków, lecz pozwala się im przejść naturalny proces umierania i są atakowani. Zazwyczaj w danym miejscu lub budynku wydarzyło się coś złego, co dało demonom przyczółek. I wtedy zaczynają się dziać rzeczy, przedmioty się przesuwają i tym podobne. Trzeba wtedy wejść i egzorcyzmować to miejsce.

Czyli otwarcie dla demona, czy to w człowieku, budynku, domu, czy zwierzęciu, tym otwarciem jest grzech. Tak. Tak. to albo grzech konkretnej osoby. Mniej więcej 50% przypadków opętania, z którymi się spotykamy, wynika z grzechu popełnionego przez samą osobę, albo grzech popełniony przeciwko niej, co stanowi pozostałe 50%. W przypadku miejsc ktoś zrobił tam coś szczególnie złego i demony zyskały przyczułek. Trzeba wtedy wejść i egzorcyzmować miejsce, a poznanie historii domu bywa przy tym bardzo pomocne.

Jakie grzechy najczęściej stanowią wejście? Przede wszystkim działalność okultystyczna, której przybywa, praktykowanie czarów, satanizmu i tym podobnych rzeczy w danym miejscu. Czasem może to być coś prostszego. Jedno miejsce, którym musiałem się zająć, było dawnym ośrodkiem zamkniętym dla nastolatków. Dosłownie odurzano ich tam i przetrzymywano. Zamieszkał tam demon ucieczki. Wchodzisz i natychmiast czujesz: "Muszę stąd wyjść". Ludzie opisywali to dokładnie tak: "Muszę stąd wyjść". Miejscowy biskup oczyścił to miejsce dość szybko i bez większych komplikacji. W innym budynku zagnieździł się demon gniewu powiązany z intensywnym używaniem pornografii w tym miejscu. Sprawa była trudniejsza. Ten przypadek był też pierwszym, gdy zetknąłem się z tym, co nazywamy tymczasowym opętaniem. Infestacja była na tyle silna, że demon mógł atakować ludzi i niemal manifestować się przez poszczególne osoby. Dosłownie jeśli wszyscy siedzieli w tym samym pomieszczeniu, można było patrzeć po sali i widzieć. Oto on. A 10 minut później atakował już kogoś innego. To był czysty gniew. Zmiana wyrazu twarzy, zmiana cery, wszystko widoczne gołym okiem. Można było obserwować jak przemieszcza się z miejsca na miejsce, z osoby na osobę. To był jeden ze sposobów, w jaki go wykryliśmy. Zrobiłem kłas i diagnostykę, ale nigdy oficjalnie nie byłem przydzielony do tej sprawy i nie wiem, czy w końcu go stamtąd wygnano.

Zatrzymałem się kiedyś też w hotelu, gdzie początkowo nic nie czułem, ale gdy szedłem spać, poziom ataku był identyczny jak w tamtym budynku z demonem gniewu i ucieczki. Atak był tak intensywny, że odmówiłem odpowiednie modlitwy, by chronić własny pokój. Przespałem noc, ale skoro nie znam właścicieli, nie mogłem przeprowadzić egzorcyzmu całego obiektu. Problem polega na tym, że im silniejszy demon, tym bardziej trzeba przejść pokój po pokoju i oczyścić każdy zakątek z osobna. To samo zresztą robiłem na plebaniach, gdzie wydarzyły się złe rzeczy. Trzeba wejść i wszystko oczyścić.

Czy są jakieś konkretne grzechy, przez które demony wchodzą najczęściej? Demony najchętniej sięgają po grzechy, do których najłatwiej skłonić człowieka, czyli grzechy przeciwko szóstemu przykazaniu. Nierząd, masturbacja, pornografia i tym podobne. Chętnie je wykorzystują, bo tak łatwo nam w nie wpaść, a stamtąd prowadzą człowieka dalej do coraz bardziej nieuporządkowanych grzechów.

A co z kłamstwem? Widzę ludzi, którzy kłamią. Sam kłamałem. Myślę, że każdy kłamał w pewnym momencie. Ale zawsze w końcu mówię prawdę i zawsze czuję się lepiej, kiedy to robię. Tu w moim programie opowiadam ludziom o wszystkich absurdalnych i wstydliwych rzeczach, które zrobiłem. To dla mnie coś w rodzaju wyznania grzechów. W pewnym momencie czuję ulgę większą niż po prawdziwej spowiedzi, bo nikt nie może mi tego wytknąć, skoro sam to wyznałem publicznie. Tak to czuję. Powiedziałem: "Zrobiłem to, jestem popsuty i teraz jest mi lepiej". Znam natomiast ludzi, niekoniecznie przyjaciół, ale takich, z którymi mam do czynienia, którzy żyją w kłamstwie. Niektórzy mają ogromne publiczności, ogromne zasięgi i po prostu trwają w tym kłamstwie. I czuć tę nędzę, widać ją, widać ją, czuć. Wiadomo, że ich całe życie jest nędzą. Tak, właśnie tak to wygląda. Demony naprawdę napędzają ten rodzaj rzeczy. Jest taki werset w piśmie. W moim przestrachu powiedziałem: "Wszyscy ludzie kłamią. Nie wszyscy okłamują, ale widzimy to wyraźnie w naszej kulturze. Nie da się oglądać pięciu minut głównych mediów bez poczucia, że jest się okłamywanym. Mówię ludziom wprost. Mainstreamowe media kłamią tak nałogowo, że nie można ufać dosłownie niczemu, co mówią, ani dobremu, ani złemu. Gdy coś relacjonują, może się tam kryć jakieś zdarzenie, ale sposób przedstawienia niemal na pewno jest zniekształcony.

Przez wszystkie lata egzorcyzmowania naprawdę rzadko trafia się autentyczne opętanie przez szatana. Są demony, które się za niego podają i tak się nazywają, ale to nie jest on. Miałem tylko jeden przypadek. Gdy naprawdę pomyślałem, to jest szatan, bo przez trzy dni bezlitośnie go naciskałem podczas sesji i ani razu nie powiedział prawdy, nawet gdy prawda była dla niego korzystna. Widzimy to zresztą i u ludzi. Kłam nawet wtedy, gdy prawda brzmiałaby lepiej, ale ten był całkowicie oddany kłamstwu. Chrystus powiedział przecież, że był kłamcą i mordercą od początku. Kłamcą od początku, bo skłamał aniołom: "Chodźcie za mną, a dam wam to i tamto". Wiedział, że nie może im nic dać, absolutnie nic. A morderstwo, bo chciał unicestwić naszego Pana i Matkę Boską, by udaremnić Boży plan odkupienia. Im bardziej diaboliczny staje się świat, tym bardziej ludzie stają się kłamliwi. Kłamią nałogowo i konsekwentnie. Widzimy to choćby w zjawisku fałszywych zasług wojennych. ludzi, którzy twierdzą, że mają doświadczenia, których nigdy nie mieli. Ale jak się ich pozbyć? Jeśli kłamiesz, żyjesz w kłamstwie i przez to demon wchodzi. Albo jesteś uzależniony od pornografii, masturbacji czy czegokolwiek innego i tamtędy demon wchodzi. Jeśli to zatrzymasz, jeśli wyznasz kłamstwo i się wyspowiadasz, jeśli przestaniesz, czy samo to cię oczyści?

To zależy od poziomu. Wpływ demona jest kwestią stopnia. Dlatego istnieją różne rodzaje opętania, głębokie, wymagające długiej walki, ale też takie, gdzie opętanie jest powierzchowne i można go dość szybko wygnać. Podobnie jest tutaj. Czasem wystarczy, że ktoś po prostu zaprzestanie danej aktywności i demon nie ma już niczego, czym mógłby operować. Widać to bardzo wyraźnie w rodzinach. Na przykład mówimy mężczyźnie, żeby przestał być zniewieściały i stanął na czele swojej rodziny, a kobiecie, żeby podlegała mężowi w sposób właściwie uporządkowany i miłosny, tak jak Chrystus tego zamierzył. Wystarczy przywrócić ten właściwy porządek. Ona rezygnuje z uzurpowania sobie władzy, a on przestaje z niej rezygnować. W 80% przypadków to po prostu oczyszcza dom z demonów, bo nie mają już niczego do wykorzystania. To samo dotyczy naszego życia osobistego.

Jeśli chodzi o kłamstwo, samo zaprzestanie bardzo pomoże. Pomocne jest też wyrzeczenie: "Wyrzekam się demona kłamstwa. Wyrzekam się demona X i Y". Gdy ludzie to robią, a demol nadal ma w danym obszarze jakiś wpływ, bardzo często albo w ogóle nie są w stanie wypowiedzieć wyrzeczenia, albo sprawia im to ogromną trudność. Gdy jednak w końcu je wypowiedzą, łamie to kręgosłup jego władzy nad nimi. Od tamtej chwili mogą go zwalczać, rozwijając cnotę prawdomówności i w końcu go z siebie wygnają.

Czy ludzie dochodzą do tego sami, czy są prowadzeni ku wyrzeczeniu? Do wyrzeczenia zwykle trzeba ich poprowadzić. Rzadko zdarza się, że ktoś sam do tego dochodzi. Od czasu do czasu trafi się ktoś, kto mówi: "Dość, nie chcę tego w swoim życiu" i wtedy to po prostu ustaje są jednak sytuacje, gdy demon tak głęboko zakorzenił się w życiu człowieka przez jego grzechy, że konieczna jest pomoc egzorcysty. To kwestia stopnia. Czasem wystarczy też wypracowanie określonej dyscypliny w danym obszarze i to łamie demonowi kark.

W tradycji katolickiej mamy spowiedź. Gdy ktoś wyznaje grzech, który dał demonowi władzę nad nim i kapłan udziela rozgrzeszenia, prawne związanie grzechu zostaje zerwane. Dlatego Chrystus powiedział: "Komu odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a komu zatrzymacie, są im zatrzymane." Rozgrzeszenie kapłana przerywa prawne związanie, jakie demon ma z osobą przez grzech. Mieliśmy przypadki wyzwolenia z opętania wyłącznie przez spowiedź i rozgrzeszenie. Bywało też, że egzorcyzm się przedłużał i nie mogliśmy wygnać demona. Aż w końcu pytaliśmy go, co go tu zatrzymuje. Odpowiadał: "Ten jeden niewyznany grzech". Osoba mówiła: "Kompletnie o tym zapomniałam". Szła do spowiedzi, kapłan dawał rozgrzeszenie i następowało wyzwolenie. Wszystko zależy od stopnia diabolicznego wpływu.

Kolejna forma to dolor. Słowo łacińskie oznaczające ból. Chodzi o fizyczne atakowanie ludzi przez demony. Doświadczają go dwie grupy. Opętani lub udręczeni o tym za chwilę, u których w życiu jest coś do naprawienia. Ale dolor w ścisłym sensie dotyka wyłącznie ludzi bardzo świętych. Ojciec Pio był fizycznie bity przez szatana i rzucany po pokoju. To samo spotykało świętego Jana w Janeja. Pawła od krzyża. Niektórzy autorzy uważają, że właśnie o tym mówił święty Paweł, gdy trzy razy prosił Boga, by zabrał od niego tego demona. A Chrystus odpowiedział: "Wystarczy ci mojej łaski". To ważne, egzorcyzm tym osobom nie pomoże. Wystarczy, że modlą się i opierają na Bożej łasce w tych chwilach. Bóg dopuszcza to dla upokorzenia demona. Choć demon chce jedynie się wyżyć na osobie, której nienawidzi za jej świętość, Bóg pozwala na to, by demon poniżył się wobec wierności tej osoby. Używa też tego dla jej wzrostu w świętości i oderwaniu od siebie. To zjawisko rzadkie. Sam nigdy nie widziałem autentycznego przypadku. Znam je jedynie z lektury.

Kolejna forma to opresja. Atakowanie człowieka od zewnątrz przez to, co go otacza. obejmuje niszczenie finansów, zablokowanie wpływów, opóźnianie wypłat, szkody w majątku. Człowiek dosłownie traci pieniądze bez żadnego racjonalnego powodu. Demony mogą też niszczyć mienie. Znam rodzinę, z którą pracowałem. Dopiero gdy odkryliśmy demona obecnego w nieruchomości, wszystko stało się jasne. To on niszczył wszystkie sprzęty. Nowa lodówka po miesiącu zepsuta, kuchenka rozwalona, pralki niszczone jedna po drugiej. Opresja może też uderzać w relacje. Ktoś ma wspaniałe małżeństwo, a potem zostaje przeklęty przez kogoś i nagle wszystko się psuje. Oboje nie potrafią wskazać żadnej konkretnej przyczyny, a relacja rozsypuje się.

Co masz na myśli mówiąc o klątwie? Ktoś może odprawić rytuał. Rodzaj ofiary dla szatana, by dać demonom moc uderzenia w konkretną osobę. Człowiek może to zrobić. Tak, może. Czy jest to powszechne? Na tyle powszechne, że widzę takie przypadki trzy, cztery razy w roku. I staje się to coraz częstsze, bo coraz więcej ludzi angażuje się w satanizm i czary. Prowadzimy statystyki. Poziom opresji drastycznie rośnie wraz ze wzrostem zaangażowania w okultyzm.

Jak się przed tym bronić? Czy można w ogóle wiedzieć, że ktoś nas przeklął? Zwykle można to rozpoznać po tym, że nikt w rodzinie nie popełnił żadnego grzechu, który mógłby opresję sprowadzić, bo opresja może też wynikać z grzesznego postępowania. Jednym z najczęstszych powodów wzrostu opresji jest oglądanie przez mężczyzn przeklętej pornografii. Przynoszą to do domu i cała rodzina cierpi przez to, co obejrzeli.

Ale w jaki sposób? Chwilę, przepraszam, mówisz, że ktoś faktycznie przeklina treści, które oglądamy? Tak. W latach 30, 40 i 50. Sataniści nauczyli ludzi w Hollywood, że jeżeli przeklnie się kopię wzorcową, wszystkie kolejne kopie będą nosić klątwę i mogą wpływać na oglądających. Potem tę wiedzę przekazano przemysłowi muzycznemu, żeby wzmocnić uzależniający efekt muzyki. Właśnie dlatego, nie wiem czy to odczułeś, wchodzisz do jakiegoś sklepu, leci jakaś melodia, wychodzisz i nie możesz jej wyrzucić z głowy. Gdy to zauważam, mówię krótką modlitwę wiążącą przeciwko demonowi to wywołującemu i natychmiast ustaję. Tę wiedzę przekazano też ludziom z branży pornograficznej, której jednym z ośrodków jest Kalifornia. Sataniści nauczyli ich: "Przeklnijcie to, a pornografia stanie się bardziej uzależniająca". Stąd częściowo ten wzrost uzależnień. Klątwa może mieć różny stopień wpływu w zależności od konkretnej osoby. Widzimy wielu ludzi cierpiących z powodu opresji po oglądaniu przeklętej pornografii. Widujemy też obsesję. Za chwilę o tym. Od czasu do czasu zdarza się nawet opętanie. Znam jeden przypadek, nie mój. Konsultuje się z wieloma egzorcystami, gdzie mężczyzna obejrzał fragment pornografii i został opętany. Zapytał mężczyznę, czy oglądał. Powiedział, że tak. Zapytał co się stało. Mężczyzna odpowiedział: "Nie wiem. Wiem tylko, że od chwili, gdy to obejrzałem, stałem się kompletnie obsesyjnie zafascynowany kobietą z tego nagrania. Spędzałem cały czas szukając jej w każdej innej pornografii, w której zagrała. W ten sposób doszło do opętania. Klątwa może więc faktycznie zadziałać.

Klątwy zwykle wymagają pewnej słabości po naszej stronie, by mogły się urzeczywistnić. Może to być poważny grzech jako otwarte drzwi, ale też jakiś drobny defekt czy upadek. Mówiąc o klątwach, jeden z egzorcystów, który mnie szkolił, poprosił mnie kiedyś, żebym spojrzał na pewną sprawę. powiedział, że kobieta jest opętana. Pojechałem, porozmawiałem z nią. Rzeczywiście opętanie było wyraźne. Miała też wiedzę okultystyczną i chciała jej. Powiedziałem jej wprost: "Nie mogę ci pomóc, jeśli nie zdecydujesz się odciąć od tych wszystkich demonów". Odpowiedziała, że nie chcę. Powiedziałem więc, gdy zmienisz zdanie, jestem do dyspozycji. I wyszedłem. Następnego dnia dostałem najgorszy atak dny moczanowej w całym swoim życiu. Normalnie, gdy w młodości zdarzał mi się atak, wystarczyło odstawić nabiał i po kilku dniach przechodziło. Tym razem żadnej zmiany. Nawet tabletki na kwas moczowy nie pomagały. A potem nagle dotarło do mnie: "Czy ta kobieta nie rzuciła na mnie klątwy? Zrobiłem nad sobą mały egzorcyzm i ból zaczął ustępować. Zadzwoniłem do egzorcysty, który mnie szkolił, nie odebrał". Dwa tygodnie później dzwoni i mówi: "Przepraszam, że nie oddzwoniłem wcześniej, ale miałem najgorszy atak dny moczonowej w całym swoim życiu." Powiedziałem: "Niech zgadnę. Prawa noga, duży paluch". A on na to: "Skąd wiesz?" Mówię: "Stary, zostałeś przeklęty. Gdzie była moja słabość? Przed każdą tego rodzaju pracą zawsze odmawiam modlitwę ochronną. A tamtym razem tego nie zrobiłem. Wszedłem myśląc, że tylko porozmawiam i ocenię sytuację bez potrzeby opierania się na Chrystusie. Nie myślałem o tym świadomie, ale taki był tego skutek.

Rok później inny kapłan zadzwonił z informacją, że kobieta zdaje się zmieniła zdanie. Zgodziłem się porozmawiać. Tym razem odmówiłem jednak modlitwę ochronną. Poprosiłem świętego Michała o ochronę, a potem wypowiedziałem modlitwę, której nauczył mnie pewien egzorcysta. Jezu, jeśli ta osoba spróbuje mnie przekląć, proszę, jeśli taka jest twoja święta wola, by klątwa wróciła tam, skąd przyszła. W każdym razie chroń mnie. Wszedłem, porozmawiałem, ale ona nadal chciała wiedzy okultystycznej. Powiedziałem to samo. Nie mogę pomóc. Jak zmienisz zdanie, wiesz gdzie jestem. Wyszedłem. Tydzień później nic. Zadzwoniłem do kapłana z pytaniem co się dzieje. Powiedział: "Zaraz po twoim wyjściu trafiła do szpitala". To mówi nam dwie rzeczy. Po pierwsze dlatego właśnie osoby wysoko wtajemniczone w okultyzm zazwyczaj unikają rzucania klątw na innych, bo wiedzą, że sami mogą stać się jej ofiarą. Po drugie, Chrystus słyszy nasze modlitwy. Wysłuchał tej modlitwy.

Gdy mówisz okultyzm, czy jest różnica między okultyzmem a satanizmem? Okultyzm to pojęcie nadrzędne. Satanizm czy konkretne formy czarów to jego poszczególne odmiany. Rozumiem. wspomniałeś o latach 30. 40. 50 w Hollywood i o przeklinaniu treści, a potem o tym, że tę wiedzę przekazywano przemysłowi muzycznemu i pornograficznemu. Od razu pomyślałem o Disneyu. Przecież niemal każde dziecko w kraju oglądało Disney. sam na nim dorastałem i pamiętam chyba miałem ze 20 lat, gdy wszyscy zaczęli mówić o okładce małej syrenki, że jedna z wierz wygląda jak penis. Tak, pamiętam to. I coś w Aladynie układało się w słowo seks i chłopak dostawał erekcji. We wszystkich tych filmach są takie małe elementy z jakimś rodzajem perwersji. Czy to jest klątwa?

Właściwie techniczny termin, którego używamy na to zjawisko, to ujawnienie metody. Nie wiem, czy słyszałeś. Może być ono powiązane z klątwą. mogli przekląć materiał, by był szerzej dystrybuowany i oglądany przez więcej ludzi. Ale często chodzi o coś innego. Przy satanizmie jest pewien aspekt diabolicznej psychologii. Mimo że chcą pozostać w ukryciu, bo to okultyzm, częściowo mają potrzebę ujawnienia się. Sataniści, mimo że działają w ukryciu, mają w sobie pewien impuls do ujawniania się. Nie mogą się powstrzymać. Widzimy to u satanistów, u wolnomularzy zaangażowanych w pewne działania. Wszędzie w tych środowiskach. Po prostu muszą coś zdradzić. Liczą jednak na to, że nawet gdy to zrobią, nie zorientujesz się. Czerpią sadystyczną przyjemność z tego, że mogą ci to robić, a ty nawet o tym nie wiesz.

Jak duża część społeczeństwa czy świata jest przez to dotknięta? Tyle osób to ogląda. Myślę, że dotyka to naprawdę dużej części społeczeństwa. Kiedyś ktoś zapytał mnie, jaki procent dorosłych jest diabolicznie opętanych obsesją. Zastanowiłem się i doszedłem do wniosku, że około 25% dorosłych w tym kraju. Zapytałem potem kilku innych egzorcystów, nie podając swojej liczby i wszyscy podali tę samą, około 25%. To ogromny wpływ.

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z czegoś ważnego. Jeśli coś zostało przeklęte, albo jeśli w filmie, nagraniu, czy nawet w dźwięku jest coś złego, każde jego odtworzenie obraża Boga. A demony czerpią z tego siłę. Scena seksualna w filmie odtwarzana na milionie ekranów. A Bóg jest obrażany za każdym razem, gdy pojawia się na którymkolwiek ekranie. To naprawdę wzmacnia demony. Dlatego robią wszystko, by utrzymać niemoralność w pewnych obszarach, szczególnie w obszarze szóstego przykazania, albo jak rozmawialiśmy pedofilii, która daje demonom szczególną moc. Zwłaszcza gdy pedofilia łączy się z zabójstwem dziecka i rytualną ofiarą. Wtedy demony zyskują naprawdę wielką siłę.

Wspomniałeś o tej kobiecie, z którą rozmawiałeś. Miała wiedzę okultystyczną, która jak to opisałeś po prostu pojawiła się w jej umyśle jak pobranie pliku. Czym jest wiedza okultystyczna? Demony mogą przekazywać ludziom dwa rodzaje informacji. Pierwszy, mogą umieścić w wyobraźni człowieka obraz tego, co dzieje się w innym miejscu. Mogą też powiedzieć danej osobie, co myśli ktoś inny, bo jeśli demon wkłada myśl w czyjąś głowę, może jednocześnie powiedzieć komu innemu: "Oo, co ten człowiek myśli." To dość częste zjawisko. Mogą więc dawać konkretną wiedzę o rzeczach, które naprawdę się dzieją, nawet o historii danej osoby. Gdy wchodzisz na sesję z kimś opętanym, demony mogą zacząć mówić o zdarzeniach z twojego życia, choć nigdy wcześniej nie spotkałeś się z tą osobą. To wiedza szczegółowa i konkretna. Drugi rodzaj to coś w rodzaju uogólnionej wiedzy naukowej. Demony mogą uczyć ludzi jak działają rzeczy fizyczne. Jestem osobiście przekonany, że właśnie tak było w przypadku Tesli. Kiedy wymyślał swoje wynalazki, sam opisywał, że projekty pojawiły się w jego umyśle całkowicie gotowe naraz w jednej chwili. Nie jako wynik stopniowego rozumowania. Naraz, w jednej chwili. Właśnie tak demony przekazują wiedzę. Istnieją też doniesienia, wciąż staram się zweryfikować ich wiarygodność, że Tesla angażował się w spirytyzm, który jest formą okultyzmu. W każdym razie, gdy obserwujesz to podczas sesji, osoby bez żadnego teologicznego wykształcenia wypowiadają przez demony rozróżnienia teologiczne, które zna ktoś z moim poziomem studiów. A ta osoba opętana nie ma pojęcia co to znaczy. Czasem po sesji pytają co to w ogóle było. Ale jest to precyzyjne, jasne i wypowiedziane w sposób, który nie pozostawia wątpliwości. To ktoś, kto ma wiedzę okultystyczną. To nie jest człowiek.

Czy po dobrej stronie może być podobnie? Czy Bóg może kogoś posłać, by czytał twoje myśli? Tak, przez to, co nazywamy objawieniem Bożym, ale jest to niezwykle rzadkie. Tak jak demony mogą wkładać rzeczy w nasze umysły, tak aniołowie stróże i aniołowie mogą wkładać w nie rzeczy dla naszego dobra, podpowiadać nam, nakierowywać.

Wracając do obsesji. Obsesja to atak na wewnętrzne władze człowieka, wyobraźnię i emocje, ale w odróżnieniu od zwykłego kuszenia jest nadzwyczajna. bardzo potężna i silna. Charakterystyczny wzorzec jest taki, że obsesja po prostu się włącza i wyłącza. Przy zaburzeniu psychicznym coś zewnętrznego wywołuje reakcje. Albo z powodu nawyków myślowych typowych dla chorób psychicznych ten stan jest stały i konsekwentny. Przy obsesji diabolicznej nagle bez żadnej przyczyny myśl pojawia się i człowiek nie może jej odgonić. Potem się modli albo robi coś innego i nagle wyłącza się. Taki jest typowy wzorzec. Demon zawęża wyobraźnię człowieka, który dostaje swoistego tunelu widzenia. Wszystko postrzega przez jeden pryzmat. Demony mogą też poruszać emocjami niezależnie od wyobraźni, bo z psychologicznego punktu widzenia emocje są poruszane przez perspektywę, taką jaką przyjmujemy wobec obrazów w wyobraźni. Na początku małżeństwa mężczyzna patrzy na żonę przez pryzmat. Jest kochana, miła, dobra dla mnie. 10 lat i wiele kłótni później ona się nie zmieniła, ale perspektywa tak. I reakcja emocjonalna jest zupełnie inna. Demony mogą tę perspektywę narzucić, co często robią w obsesji diabolicznej. Nazywamy to ciągłym komentarzem. Bez względu na to, jak człowiek próbuje myśleć racjonalnie, demon nieustannie przeciąga go z powrotem do tej samej perspektywy. Mogą też poruszać emocjami bez żadnego obrazu w wyobraźni. Człowiek nagle jest po prostu wściekły. Pytasz: "Dlaczego jesteś zły?" On odpowiada: "Nie wiem, po prostu jestem". I równie szybko to mija.

Gdy modlisz się nad kimś diabolicznie opętanym obsesją, często czuje on jak ten ciężar perspektywy i stanu emocjonalnego dosłownie się unosi. Czuję się wyzwolony. Potem to zwykle powraca. Jak długo trwa ten okres jasności zależy od siły obsesji. Jeśli po modlitwie przez pół dnia człowiek czuje się świetnie, a potem obsesja powoli wraca, to znak, że jest silna. Jeśli jasność trwa tydzień czy dwa, obsesja jest słabsza i można ją stosunkowo łatwo usunąć.

Czy to znaczy, że demon odchodzi i wraca, czy cały czas jest w środku? W obsesji mamy do czynienia z tak zwanym okresem kryzysu i okresem jasności. Bez konkretnych działań duchowych obsesja będzie trwać. Okresy kryzysu, gdy człowiek obsesyjnie myśli o czymś i nie może tego odgonić, mogą dotyczyć gniewu, lęku, nienawiści do siebie, czegokolwiek. Właśnie dlatego, gdy mówię ludziom o nienawiści do siebie, zatrzymajcie to, bo to właśnie robią demony. Następują po nich okresy jasności. Dzień, dwa, gdy człowiek czuje się dobrze, potem wszystko wraca. Im dłużej to trwa, tym spirala jest głębsza i sytuacja się pogarsza. Aż w końcu prawie nie ma już okresów jasności. Zazwyczaj właśnie wtedy demony popychają człowieka do działania zgodnego z obsesją. Człowiek staje się coraz słabszy, bo za każdym razem, gdy poddaje się myśli i przy niej trwa, wzmacnia demona. Z czasem dochodzi do punktu, w którym demon przekona go do popełnienia poważnego grzechu, a to otwiera drzwi do opętania. I właśnie o to im chodzi.

Opętanie to stan, w którym demony faktycznie przejmują kontrolę nad częścią lub całością ciała. Istnieją dwa rodzaje. Pierwszy to opętanie doskonałe, gdy osoba całkowicie oddała się demonowi, który opanowuje całe ciało i manifestuje się bez przerwy. Nie zawsze to widać. Poznaje się to po tak zwanych wtórnych oznakach opętania. Skrajna złośliwość, kłamliwość, animus delendi, pęd do niszczenia. Znam polityka, na którego patrząc myślałem, ten musi być opętany, bo w każdej sytuacji na tyle na ile miał możliwości maksymalizował wyrządzone szkody. Takie przypadki nie manifestują się spektakularnie. Nie dochodzi do morfowania, nie pojawia się wiedza okultystyczna w każdej sytuacji po prostu wszędzie sieje niszczenie i trudności. Opętanie doskonałe jest rzadkie, a egzorcyści nigdy z nim nie mają do czynienia, bo takie osoby nie chcą wyzwolenia. Lubią swój stan, bo demon coś im w zamian daje. Wiedzą, że są opętane. W jakimś momencie demon ujawnia się im i mówi: "Oddaj mi się, a ja dam ci to i to". Do opętania doskonałego nie dochodzi jednak, dopóki osoba nie tkwi już jakiś czas w zwykłym opętaniu.

Drugi rodzaj to opętanie częściowe. Demon opanowuje tylko część ciała i manifestuje się tylko przez część czasu. Nie jest stale za kierownicą. Tutaj też występują okresy kryzysu i jasności. W jednym przypadku może być wielu opętujących. Czasem jeden demon, czasem legion. Miałem kiedyś przypadek, który był właśnie legionem. Widziałem to wyraźnie. Ta kobieta była jak chodząca próżnia. Cokolwiek ktoś przy niej wnosił diabolicznego, od razu to przyciągała. Opętującymi mogą być różni. Szatan, Lucyfer, Belzebup, Baal, generałowie, wielu różnych. Opętanie jest też kwestią stopnia. Ktoś może być opętany przez sporo demonów, a da się je stosunkowo szybko wygnać, podczas gdy inny przypadek z jednym lub dwoma opętującymi może wymagać długiej, żmudnej walki.