📱

Get Our Mobile App

Take your business learning on the go!

Download on the App StoreGet it on Google Play

Something Just Broke in the Financial System...

Bravos Research9:05

Transcription

Coś bardzo dziwnego dzieje się na rynku ropy naftowej. Cena baryłki ropy spadła o prawie 40% w ciągu ostatnich kilku tygodni, sprowadzając cenę ropy poniżej poziomu, na którym była, gdy wybuchła wojna w Iranie. Można by pomyśleć, że oznacza to, iż Cieśnina Ormuz została całkowicie otwarta i że faktycznie osiągnięto trwałe zawieszenie broni. Ale dane tego nie potwierdzają. Ruch przez Cieśninę Ormuz pozostaje zauważalnie niższy niż przed wybuchem wojny. Spadek ruchu na początku wojny był głównym powodem, dla którego ceny ropy naftowej gwałtownie wzrosły, ale to nie zostało rozwiązane. Widzieliśmy tymczasową poprawę w czerwcu, kiedy ruch przez cieśninę nieco się ożywił, ale od tego czasu już powrócił do niemal całkowitego zastoju. A jednak ceny ropy pozostają na niskim poziomie. I to nie jedyna niezwykła rzecz, która się dzieje. Zwykle można by oczekiwać, że gwałtowny spadek ceny ropy naftowej będzie dużym plusem dla rynku akcji. Można by oczekiwać, że wraz ze zniknięciem obaw o szok energetyczny, rynek akcji zareaguje wzrostem. Ale jeśli nałożymy indeks najlepszych amerykańskich akcji, w tym Nvidii, Meta i Apple, które były jednymi z najsilniejszych amerykańskich akcji w ciągu ostatnich kilku lat, cóż, faktycznie spadły one ostatnio wraz z ceną ropy, robiąc dokładnie odwrotnie do tego, czego można by się spodziewać. Prawda jest taka, że ten spadek ceny ropy naftowej nie jest tym, czym większość ludzi myśli. Jest on napędzany przez znacznie inne siły niż te, o których informują media. I mamy wrażenie, że tuż za rogiem dla inwestorów otwiera się duża okazja. Ale zobaczycie ją tylko wtedy, gdy zrozumiecie, co naprawdę dzieje się teraz z ropą naftową. Ponieważ to nie tylko akcje i ropa. W ciągu ostatnich kilku miesięcy, podczas gdy ropa spadła o 20%, złoto i aluminium również spadły o około 10%, srebro o 20%, nie wspominając o Bitcoinie, który również spadł o kolejne 20% w tym samym okresie. Każda klasa aktywów była pod presją w ostatnich tygodniach. Niezależnie więc od tego, czy posiadasz akcje, Bitcoin, złoto, to, co dzieje się teraz, wpłynie na Ciebie.

Teraz wielu pospieszy z wnioskiem, że tego rodzaju powszechna wyprzedaż jest oznaką zbliżającej się recesji gospodarczej. I rzeczywiście, jest w tym pewna logika. Kiedy gospodarka wchodzi w recesję, a wzrost spowalnia, może to wywierać presję spadkową na cenę ropy naftowej z powodu niższego popytu na energię, jednocześnie powodując presję sprzedażową na inne aktywa, takie jak akcje i Bitcoin, które mają tendencję do wpadania w kłopoty, gdy wzrost spowalnia. Chociaż jest to prawdopodobne, uważamy, że to, co dzieje się dzisiaj, jest napędzane przez coś zupełnie innego, a mianowicie przez dolara amerykańskiego. To dosłownie jedyny wspólny mianownik wszystkich tych aktywów. Złoto, ropa, amerykańskie akcje, Bitcoin. Wszystkie są wyceniane głównie w dolarach amerykańskich na całym świecie. A ponad 90% wolumenu transakcji tych aktywów odbywa się w dolarach amerykańskich. Można myśleć o dolarze amerykańskim jak o miarce, która jest używana do wyceny tych aktywów. Jedyna różnica polega na tym, że sama miarka, czyli dolar amerykański, może faktycznie stawać się dłuższa lub krótsza. Na przykład, jeśli mierzymy zyski indeksu S&P 500, które są wyceniane w dolarach amerykańskich, silniejszy dolar amerykański może sprawić, że zyski będą wyglądać na mniejsze. I właśnie to zaczęło się dziać dzisiaj. Dolar amerykański stał się znacznie silniejszy. A zatem miarka stała się dłuższa. To jest prawdziwa historia, na którą inwestorzy powinni dzisiaj zwracać uwagę, a nie na Cieśninę Ormuz.

To jest indeks dolara amerykańskiego sięgający wczesnych lat 2000. A jeśli nałożymy na to indeks surowców, który obejmuje takie rzeczy jak ropa naftowa, złoto, srebro, aluminium, cóż, możemy zobaczyć, że ma on doskonałą odwrotną zależność z dolarem amerykańskim: kiedy dolar słabnie, ceny surowców rosną. Kiedy dolar umacnia się, ceny surowców spadają. Możemy to zobaczyć jeszcze wyraźniej, po prostu odwracając wykres surowców. Prawda jest taka, że przez 90% czasu to dolar napędza te ceny, a nie szoki podażowe, nie recesje, dolar amerykański. I to samo można powiedzieć o rynku akcji, nawiasem mówiąc. Kiedy dolar słabnie, akcje radzą sobie dobrze. Kiedy dolar umacnia się, nie radzą sobie dobrze, a prawie wszystkie poważne spadki na rynku miały miejsce w okresach, gdy dolar się umacniał, jak w latach 2008, 2015, 2020 i 2022.

Jak wspomniano wcześniej, dolar amerykański zaczął ostatnio rosnąć. Na razie może to nie wyglądać na wiele, ale możemy argumentować, że ta siła dolara amerykańskiego była samodzielnie odpowiedzialna za spadek cen ropy naftowej, złota i srebra. Kiedy dolar osiągał nowe minima na początku 2026 roku, inwestorzy masowo spekulowali na wszelkiego rodzaju aktywach, które skorzystałyby na słabym dolarze. Właśnie wtedy złoto i srebro odnotowały swój euforystyczny wzrost. Wzrost cen ropy nastąpił krótko potem. Ale teraz, gdy dolar się umocnił, wszystko to gwałtownie spadło. To jest klucz do zrozumienia, co dalej wydarzy się nie tylko z surowcami, ale ze wszystkimi aktywami w całym systemie finansowym. I ostatecznie sprowadza się to do Rezerwy Federalnej. Fed był odpowiedzialny za tę niedawną siłę dolara i to oni zdecydują, dokąd dolar pójdzie dalej. Możemy to zobaczyć, dodając coś, co nazywa się realną 2-letnią stopą zwrotu na wykresie dolara amerykańskiego. To zasadniczo mówi nam, czego rynek oczekuje od Rezerwy Federalnej w kwestii stóp procentowych. I wracając do 2020 roku, jest dość oczywiste, że jest to największy wpływ na to, dokąd zmierza dolar w danym momencie. Kiedy Rezerwa Federalna podnosi swoje stopy procentowe, jak na przykład tutaj w 2022 roku, zaostrza to warunki finansowe, a tym samym umacnia dolara, co wywiera presję spadkową na wszystko, co jest mierzone w dolarach amerykańskich. Jeśli nieco przybliżymy obraz i nałożymy na to indeks NASDAQ 100, możemy zobaczyć, że niedawny okres zmienności na amerykańskim rynku akcji zbiegł się dokładnie z momentem, gdy stopy procentowe zaczęły rosnąć. Ale może to być znacznie więcej. Prawda jest taka, że cały rynek byka, który mieliśmy na akcjach od 2023 roku, był w dużej mierze napędzany przez Rezerwę Federalną obniżającą swoje stopy procentowe i osłabiającą się dolara amerykańskiego. Jeśli Rezerwa Federalna faktycznie zacznie podnosić stopy procentowe od teraz, może to zacząć wyglądać bardziej jak 2022 rok, gdzie wyższe stopy procentowe wywierały znaczną presję spadkową na amerykański rynek akcji. Jeśli natomiast Rezerwa Federalna odwróci się z powrotem, położy to kres sile dolara amerykańskiego, a naszym zdaniem mogłoby to sprawić, że wzrosty na akcjach, które mieliśmy, faktycznie będą kontynuowane w dającej się przewidzieć przyszłości, a nawet przyspieszą.

Ostatecznie największym powodem, dla którego Rezerwa Federalna może podnieść swoje stopy procentowe w danym momencie, jest inflacja. I możemy to zobaczyć, po prostu nakładając oczekiwania inflacyjne. Ta linia zasadniczo mówi nam, jak rynek obligacji wycenia inflację. I można zobaczyć, że te oczekiwania inflacyjne zostały przesunięte o 6 miesięcy na tym wykresie. Zasadniczo mówią nam, co Rezerwa Federalna zrobi dalej. Kiedy inflacja spada, daje to Rezerwie Federalnej pole do obniżenia stóp procentowych, co osłabia dolara i podnosi ceny aktywów i surowców. Kiedy inflacja rośnie, zmusza to Rezerwę Federalną do podniesienia stóp procentowych, co prowadzi do odwrotnego skutku. Chociaż Rezerwa Federalna była ostatnio zaniepokojona szokiem energetycznym, co spowodowało wzrost oczekiwań na wyższe stopy procentowe, rzeczywistość jest taka, że rynek obligacji tego nie potwierdza. Oczekiwania inflacyjne nie wzrosły na tyle, abyśmy mogli faktycznie oczekiwać, że Rezerwa Federalna podniesie stopy procentowe. W rzeczywistości, wręcz przeciwnie, oczekiwania inflacyjne pozostały niezwykle stabilne pomimo niedawnego szoku energetycznego. Jest to bardzo odmienne, na przykład, od tego, co widzieliśmy w przypadku inwazji Rosji na Ukrainę, która spowodowała znaczny wzrost oczekiwań inflacyjnych. Tego nie widzimy teraz, co dla nas oznacza, że Rezerwa Federalna nie będzie podnosić stóp procentowych z tego poziomu, jeśli w ogóle. Oznacza to więc, że spektakularny wzrost, który mieliśmy na rynku akcji w ciągu ostatnich kilku lat w wyniku luźniejszej polityki Fed i słabszego dolara amerykańskiego, może mieć więcej miejsca na rozwój. Uważamy, że wszelka konsolidacja lub korekta, która ma miejsce na akcjach w tej chwili z powodu silniejszego dolara, jest faktycznie okazją do kupna, zanim wznowią swój wzrost. Spektakularny rynek byka na złocie był napędzany perspektywą obniżenia stóp procentowych przez Rezerwę Federalną i osłabienia dolara amerykańskiego. Możemy to zobaczyć jeszcze wyraźniej, odwracając wykres złota. W momencie, gdy te oczekiwania na niższe stopy procentowe zaczęły się odwracać, złoto osiągnęło szczyt i rozpoczęło bardzo agresywną wyprzedaż, którą mieliśmy od tego czasu. Więc jeśli Rezerwa Federalna odwróci swoje oczekiwania z powrotem na niższe, cóż, to mogłoby ponownie ożywić złoto.

Mówiąc o złocie, mamy dla Was duży prezent, nad którym pracowaliśmy i który chcielibyśmy dać każdemu z Was oglądających ten kanał za darmo. Pracowaliśmy nad dłuższym modelem ilościowym, który automatycznie alokuje środki do S&P 500, złota lub gotówki w zależności od otoczenia rynkowego. Jest to model zaprojektowany wyłącznie po to, aby zamienić Twoją krzywą kapitału z serii dzikich wahań w górę i w dół na coś znacznie płynniejszego w czasie. Jest on naprawdę zaprojektowany, aby pomóc Ci uniknąć dzikich wahań w Twoim portfelu z powodu recesji, kryzysów zadłużeniowych, wojen, czy czegokolwiek, co może nadejść. Udostępnimy ten model całkowicie za darmo podczas wydarzenia na żywo, które odbędzie się 14 lipca. Jeśli chcesz wziąć udział i uzyskać dostęp do modelu, wystarczy kliknąć poniższy link, aby zarezerwować swoje miejsce. Czekam na Was tam.