Transcription
Czy następuje, można powiedzieć, rękami innych ludzi, zakończenie świata gotówkowego? Zapytałeś, czy ten kryzys będzie większy od poprzedniego. Moim zdaniem tak, dlatego, że jesteśmy w fazie zmiany reżimu monetarnego. I teraz zobaczcie, co się stało. 20 lat, tylko wezmę pod uwagę. Nie wiecie, ile stracił dolar w tym czasie względem złota? 85%. 87% straciło euro. To będzie szok spowodowany transformacją na rynku pracy i to będzie szok, który objawi się niestety załamaniem psychiki wielu społeczeństw, wielu ludzi. Rodzice żyli z taką myślą, że następnym pokoleniom będzie się żyło lepiej niż im. I myślę, że po raz pierwszy w historii, możemy w historii takiej naszej świadomego życia, że po raz pierwszy możemy powiedzieć, że dzieciom, czyli kolejnym pokoleniom, może żyć się trudniej niż nam.
Tak, w roku 2007 jeszcze były wysłane ludziom pocztą w Stanach Zjednoczonych kasety DVD. To tak a propos tego, co tylko za naszego życia przeszło rewolucję. W 2007 roku sprawdzałam, złoto kosztowało 670 dolarów za uncję, a srebro wahało się między 13 a 15. Jesteśmy w złotej dekadzie, która została zapoczątkowana w roku 2020. Czyli możemy powiedzieć, że jesteśmy w połowie. Żebyśmy sobie znowu zajrzeli do notatek i powiedzieli: "Hm, dobrze, czy tu przypadkiem nie ma jakiejś analogii, że to już było? To grali. Czemu ja teraz mam panikować?" Powiedziałam wcześniej, że jest kryzys płynnościowy, bo instytucje finansowe nie ufają sobie, że kapitał zostanie oddany.
A biznes misję zaprasza Lancerto. Moda premium dla mężczyzn i kobiet. Podczas wywiadu wodę serwuje Cini Muszyna. Partner biznes M. A czy ty masz dobre wycieraczki? Lepiej sprawdź. Tu chodzi o twoje bezpieczeństwo. Wejdź na oximo.info i dobierz je w 30 sekund. 4, 5 września Warszawa. Zapraszam na konferencję biznesową, w której poruszymy trendy na temat inwestowania, biznesu i rozwoju. Do zobaczenia.
No dobrze, Kasia, to mówimy o tej cykliczności. To jestem ciekawy, gdzie jesteśmy dzisiaj w tym cyklu. Na pewno widzowie by pytali, czy złoto będzie za 1000 dolarów, czy upadnie, czy za dolara, czy za 3000. Więc pewnie kryształów wiek nie masz, ale mówię już głosem widzów i tak całkiem realnie, gdzie dzisiaj jesteśmy, jeśli chodzi o ten cykl. Mhm. Yyy, no to właśnie warto sobie znowu yyy jakby zrobić taką historyczną retrospekcję. Yyy, ja przypomnę, w innych naszych wystąpieniach, ja częstokroć nawiązywałam do takiego raportu Inkrementum i dzisiaj te słowa, które do was wypowiadam, to słowa, które współdzielę z, że tak powiem, z autorami tego opracowania. I te opracowania oni zaczęli tworzyć od roku 2007. I ja tylko zrobię taką krótką, taki krótki preludium do tego, do odpowiedzi na to pytanie, żebyśmy sobie zobaczyli szerszą perspektywę. Inkrementum zaczęło te opracowania in with Trust robić w 2007 roku. To jest tak de facto nie aż tak dawno temu, nie? To jest 19 lat wstecz. Wiele osób no proszę, żeby sobie tam notatki odświeżyło, co było w 2007 roku, w jakim etapie, na jakim etapie życia się znajdowali. Ale żebyśmy sobie zobaczyli, jaki skok nastąpił kwantowy, to przypomnę, że w roku 2007, tak jak dzisiaj każdy z nas odpala telewizor, włączył pilota i sobie tam buszuje po Netflixie, Amazonie, YouTubie, YouTubie, no różnych takich platformach do oglądania różnych programów, filmów. Tak, w roku 2007 jeszcze były wysłane ludziom pocztą w Stanach Zjednoczonych kasety DVD. To tak a propos tego, jak się zmieniła. Ja pamiętam to dziecko, była wypożyczalnia kaset, że się szło. Ja specjalnie chcę to przypomnieć, żebyśmy sobie zobaczyli tą zmianę, która się dzieje za naszego życia i która jest omen. Cały czas będzie o złocie, także don't worry, no nie, nie odpłynęłam teraz. Yyy, wielu z nas posiada iPhone'a, tak? Nie wiem, jaka teraz jest najnowsza wersja, 17, 18, nieważne. Ale wyobraźcie sobie, że w 2007 roku Steve Jobs, jeszcze wtedy żyjący, zrobił pierwszą prezentację iPhone'a, którego się nie dało jeszcze kupić. 19 lat. To tak a propos tego, co tylko za naszego życia przeszło rewolucję i pewnie wiecie, każdy w swojej branży też by mógł takie ciekawostki teraz przytoczyć. Jak macie ochotę, to przytoczcie, bo to będzie też bardzo ciekawe, bo bardzo szybko zapominamy. Jest taki natłok informacji.
Więc teraz wracając do tych informacji o złocie. W 2007 roku sprawdzałam, złoto kosztowało 670 dolarów za uncję, a srebro wahało się między 13 a 15. I teraz uwaga, dług amerykański, bo to jest też ciekawe. Amerykański dług wynosił 9 bilionów dolarów i stanowił 60% PKB. Teraz pozwólcie, że właśnie to jest to nasze tło. Czy inaczej, to jest nasz taki punkt odniesienia. Powiedziałam wam, że niczego nie patrzcie na nic nie patrzcie bezwzględnie. To jest nasz punkt odniesienia. Więc złoto dzisiaj kosztuje, no powiedzmy tam 4100, 4200 dolarów za uncję, wobec tych 670 w 2007 roku. Srebro, 65 w takich granicach, wobec 13-15. I dług amerykański, no ten to ma, że tak powiem, rozpęd z 9 do 30, ponad 39 bilionów dolarów, czyli z 60% PKB, bo znowu, nie patrzymy tylko bezwzględnie, do ponad 123% PKB. Jest to zmiana ogromna, gigantyczna, tak? Czyli można powiedzieć, że złoto wzrosło ile wzrosło? Ośmiokrotnie. Srebro sześciokrotnie. Ale dług amerykański wzrósł czterokrotnie. Więc zobaczcie, jaki mamy świat, tak? Jak się wszystko zmienia, jak się poziom wody, jak ja to mówię, w zbiorniku podnosi. Nie podnosi, ale spada trochę PKB, jak się słabnie. No bo wiesz, PKB jest nominalne, to jest cała długa historia. To jest historia o tym, nie chcę tutaj dygresji robić, ale o tym, jak inflacja zaburza nam perspektywę widzenia. Poziom cen się podnosi. PKB jest liczone w tych cenach nominalnych. Ja nie patrzę nigdy na cenę, ja zawsze patrzę na wartość. Czyli ile jednostkowo za złoto, za jednego dolara czy tam 100 dolarów, ile możesz kupić towaru? Przecież ja nie będę konsumowała, nie wiem, papierków, zapisów na koncie. Chodzi nam o realne życie. Po to to robimy. Tak. Tak. Ile zarabiamy, ile za to kupimy. De facto. Dokładnie. No co z tego, że yyy ludzie w latach yyy świetności naszej tu komunistycznej byli milionerami, a biedni jak mysz kościelna, tak? Mhm. Bo panowała taka inflacja.
Więc yyy odnosząc się do raportu Inkrementum, jesteśmy uwaga, jesteśmy w złotej dekadzie, która została zapoczątkowana w roku 2020, czyli możemy powiedzieć, że jesteśmy w połowie i teraz tego cyklu, tak? W połowie tego cyklu, w połowie drogi na szczyt. I dzisiaj możemy w tej analogii zobaczyć rynek złota. Na tym rynku złota właśnie minęła pierwsza połowa, ona była doskonała. Teraz jest przerwa, jest odsunięcie wody, tak? Jest oddech. I znowu przypominam jeszcze raz, co powiedziałam w tym w poprzedniej wersji. Słuchajcie, żaden wzrost nie jest liniowy. Nikt nie rozciąga sznurka i ciągnie go stąd tu. Kardiogram. Tak. Wycofanie rynku ceny o 20, 30% to wszystko już było. Dlatego wam pokazuję, jakie ceny były w roku 2007. Dlatego wam mówiłam o tym, jaki odpływ był z rynku złota w czasie najsłynniejszej choroby świata, w czasie kryzysu finansowego Lehman Brothers i tak dalej. Żebyśmy sobie znowu zajrzeli do notatek i powiedzieli: "Dobrze, czy tu przypadkiem nie ma jakiejś analogii, że to już było? To grali. Czemu ja teraz mam panikować?" Fundamentalnie muszę sprawdzić, czy się wszystko zgadza. To nie chodzi o to, że ja tylko żywię nadzieję, nie?
Także powiedziałam już to przed chwilą, tak? Bo się zapytałeś, czy ten kryzys będzie większy od poprzedniego. Moim zdaniem tak, dlatego, że jesteśmy w fazie zmiany reżimu monetarnego. Mhm. No ale czym się może objawić, że więcej, czyli że de facto jak mieliśmy takie spadki tego wszystkiego, to będą jeszcze większe przeceny, jeszcze bardziej zbiedniejemy. Wiecie, to wszystko w ekonomii to jest zawsze starcie sił. Mhm. No ale w twojej ocenie, bo co znaczy, że będzie większy, czyli jak to się przy takiego kowskiego? Znaczy, że żyliśmy przez ostatnie kilkanaście lat, w szczególności my tu w Polsce, nawet bym powiedziała ostatnie 30 lat, żyło nam się bardzo dobrze i to odnoszę również do wszystkich, którzy mają dzieci. Tak, rodzice żyli z taką myślą, że następnym pokoleniom będzie się żyło lepiej niż im. I myślę, że po raz pierwszy w historii, możemy w historii takiej naszej świadomego życia, że po raz pierwszy możemy powiedzieć, że dzieciom, czyli kolejnym pokoleniom, może żyć się trudniej niż nam. Ze względu na wiele czynników, jednym z nich będzie inflacja, bezrobocie. Dokładnie. O tym się też mówi. I niestety coś, co też będę chciała poruszyć, tylko mówię, gdzieś tam nie chcę nam tutaj tych wątków tyle narzucać w jednym momencie. Powiedzieliśmy sobie, że był, że szok naftowy, szok inflacyjny, będzie szok na rynkach pracy. Natomiast coś, co będzie najtrudniejsze w moim przekonaniu, ja nie wiem, czy ja mówię tylko o Polsce, myślę, że mówię globalnie, to będzie szok spowodowany transformacją na rynku pracy i to będzie szok, który objawi się niestety załamaniem psychiki wielu społeczeństw, wielu ludzi. I to nie jest tak, że z tego się wychodzi w ciągu tygodnia, miesiąca, a nawet roku. To się może rozłożyć na pokolenie.
Więc tutaj wracając do tego zmiany reżimu monetarnego i już to powiedziałam, że system, w którym od 71 roku żyjemy, jest systemem opartym na zaufaniu. No bo jak wyjmiesz jakikolwiek banknot z twojego portfela, no to jeżeli nawet to jest banknot, nie wiem, 100-złotowy, no to tego jego wartość to nie jest 100 zł, tylko my ufamy, że za te 100 zł powiedzmy kupię 10 bochenków chleba i jak ja idę do piekarni i wydaję te 100 zł na te 10 bochenków chleba, tak mówiąc przykładowo, to pani Krysia z piekarni wierzy, że jak ona pójdzie do warzywniaka, to ona też tam kupi za te 100 zł jakąś ilość tych warzyw, tak i tak dalej, i tak dalej. I ten pieniądz cyrkuluje, bo wszyscy wierzą, że ma taką i taką wartość. Mhm. Ale ta wartość jest oparta o zaufanie do emitenta, czyli tego, który ten tą walutę produkuje. I widzimy na świecie, że że podkopanie tego zaufania jest bardzo łatwe, bardzo łatwe. Zaufanie to ja nie muszę tego tłumaczyć, że zaufanie buduje się latami, a można je zdeprecjonować, zniszczyć w relacjach jednym gestem, słowem, czynem, yyy w sytuacjach związanych z rynkiem finansowym, jednym dekretem, jednym podpisem albo jednym naciśnięciem guzika. Yyy Iran, waluta Iranu dzisiaj w przeliczeniu na dolary jest nieobliczalna. Jeżeli weźmiemy jakikolwiek kalkulator czy kantor wymiany, to pokaże nam się 0,00. Dlatego, że nie da się dzisiaj wycenić, nie ma tylu miejsc po przecinku, żeby wycenić walutę irańską w dolarze. Musimy odwrócić sytuację. Czyli jeden dolar to jest milion 600 000 irańskich jednostek. Kosmos się zdawał. Dlaczego? Dlaczego? No to samo dotyczyło Ukrainy, dlatego, że kraj, który ulega destrukcji na skutek wojny, traci, no naród, społeczeństwo traci zaufanie do waluty. No i bez zaufania, zobaczcie, bo to musimy sobie poszerzyć znowu kontekst. Bez zaufania nie ma relacji. Bez zaufania nie ma handlu. Jeżeli ja zamawiam, ty zamawiasz coś, dajmy na to z Allegro, to ty ufasz, że ten opis, który został tam wystawiony przez sprzedawcę będzie zgodny z tym, co dostaniesz. Co się stanie, jeżeli przyjdzie coś niezgodnego? Oddajesz, składasz reklamacje, więcej nie kupujesz u tego dostawcy. Tak, to samo się dzieje w kredytach. Mhm. Jeżeli yyy ja tobie pożyczam pieniądze, to ja ufam, że ty mi oddasz. I o ile my tutaj mówimy tutaj personalnie o na takim poziomie y jednostek, to zobaczcie teraz w skali globalnej. Powiedziałam wcześniej, że jest kryzys płynnościowy, bo instytucje finansowe nie ufają sobie, że kapitał zostanie oddany. Mhm. Tak się zaczął kryzys. Yyy, no właśnie 2008 roku. Instytucje sobie przestały pożyczać pieniądze, instytucje finansowe. Mhm. I się silnik zatarł. Zaufanie to jest także to już powiedziałam, to jest zaufanie do waluty, czyli zaufanie do emitenta, że zaufanie do systemu bankowego. Zobaczcie, ile osób dzisiaj zaczyna myśleć w kategoriach, których jeszcze 10 lat temu nie myśleli. No zanoszę pieniądze do banku i coraz więcej ludzi się zastanawia, czy na pewno dostanie je z powrotem. Tak, boimy się w ogóle gdziekolwiek dawać, że zaraz nie będzie nie będzie dostępu, jest ta kontrola. No tracimy zaufanie. Tutaj jeszcze tutaj to zaufanie jest można powiedzieć eroduje podwójnie, jeżeli chodzi o system finansowy. Tak, bo jeszcze te regulacje, bo mamy inflację, a z drugiej strony te regulacje nieszczęsne, które powodują, że teraz obywatel europejski czuje się jak przestępca. Tak. Nie wybierzesz pieniędzy, bo są limity, jak chcesz szybko, musisz zgłaszać. Tak, wiemy już doskonale. Tutaj też taka dygresja, ale sobie tam odnotujcie, że od przyszłego roku, od lipca wchodzi zaostrzona zaostrzona ustawa AML, czyli o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy. Tylko, że no dochodzi do kuriozalnych sytuacji, że nie możemy operować gotówką. Możesz powiedzieć, na czym będzie polegała ta ustawa, tak dla przeciętnego Kowalskiego? Limity gotówkowe do 10 000 EUR. A limity, bym powiedziała, które powodują, że nie muszę się wylegitymować z dowodu osobistego, PSL-u i tak dalej, 3000 €. Czyli wszyscy dystrybutorzy, dealerzy samochodowi, mało tego, adwokaci, notariusze, yyy, nie wiem, osoby handlujące dziełami sztuki, dobrami luksusowymi, wszyscy zostają bardzo doregulowani tą ustawą. Wiecie, czym to się będzie, z czym to się będzie wiązało? Yyy, my jesteśmy jako firma zajmująca się dystrybucją metali szlachetnych i kryptowalut, jakby przyzwyczajeni do tego. Yyy, my y spędzamy noce, żeby te ustawy ogarniać i wszystkie przepisy, że tak powiem, yyy, być korekt, tak, co do nich. Yyy, więc co się stanie? Wszystkie te instytucje, te firmy, które wymieniłam, powiedzą: "No cash". Dzięki temu nie będą miały tego problemu. Czyli następuje, można powiedzieć, rękami innych ludzi, zakończenie świata gotówkowego. Przecież to będzie, to nie my, Unia Europejska, to nie my. Przecież my tylko daliśmy ustawę, wy możecie dalej operować gotówką. No tak, tylko ta operacja tą gotówką będzie obarczona. Yyy, tak jak yyy już to wielokrotnie yyy w historii znaliśmy, tak? Karami więzienia, karami grzywny i tak dalej. No to każdy powie: "No to już wolę, żeby nie było tej gotówki". Tak, będzie to karkołomne i cały taki żmudny proces, żeby coś zrobić. Więc i jeszcze jak dostaniesz kontrolę raz czy drugi, to powiesz: "No to wolę tego kontroli będzie ochilka, kilka na tydzień". Żartuję oczywiście. Ale już dzisiaj, żeby wybrać pieniądze, ja w jednym banku mam 400 zł limitu, jak się ostatnio dowiedziałem. Znikają te bankomaty i tak już tak naturalnie ten proces, jak dawniej wszędzie były te, nie wiem, oddziały banków, to dzisiaj się one zamykają, są się robi utrudnienia, tak? Ale tutaj chciałbym, żebyśmy wrócili do tego, gdzie my jesteśmy w tym złocie. Tak, powiedziałam, że jesteśmy w połowie meczu i powiedziałam, że system, który my dzisiaj znamy, bo większość z nas to są pewnie słuchacze, to są osoby, które się gdzieś tam 70 po 70, 1970 roku urodziły. Tak. No to co mam pan powiedzieć? No to jest system oparty o zaufanie. I kiedy co się dzieje, kiedy nie ma zaufania? Co się dzieje z walutą na świecie, kiedy nie ma zaufania? Upada. No ale jak to na początku się dzieje? Na początku się dzieje, że zaczyna krążyć coraz szybciej. Mhm. Bo yy jest jak gorący kamień. Tak. Ona może być za chwilę mniej warta, no to ja ci ją przerzucam. Tak, ty ją dalej przerzucasz. Inflacja to nie jest tylko większy dodruk pieniądza, ale to jest również szybsza cyrkulacja pieniądza. Więc mamy pierwszy objaw braku zaufania do waluty, czyli podkopania systemu, tego fundamentu systemu finansowego. To jest wyższa inflacja. Drugie to jest ucieczka do trwałych aktywów. Czyli jeżeli ktoś ma nadwyżki finansowe, to zaczyna się zastanawiać, czy nie lepiej kupić właśnie coś, czego się nie da dodrukować, coś, co wie, że ma, czego jest naprawdę właścicielem. Czytaj: Bitcoin odpowiednio przechowywany, czyli posiadaniu własnych kluczy prywatnych, złoto, srebro, bo jestem jedynym właścicielem. Mhm. I następna rzecz, która się wydarza, to się dzieje na rynkach kredytowych, to się dzieje na rynku obligacji. To jest presja na to, żeby dostawać większą nagrodę za pożyczkę. W świecie finansów to jest podnoszenie rentowności obligacji. To oznacza, że w świecie, w którym my dzisiaj żyjemy, w tym świecie systemie monetarnym, długi rządowe, to to nie było naturalne. Długi rządowe są wyższe niż długi konsumpcyjne, niż długi prywatne. Naturalnie było tak. I teraz, jeżeli podnoszone są stopy procentowe, historycznie kiedy były podnoszone stopy procentowe i tutaj były długi konsumpcyjne, tutaj były kredyty przedsiębiorców, ludzi indywidualnych, to jak były podnoszone stopy procentowe, to każdy obracał tą pożyczoną złotówkę, dolara czy euro pięć razy, żeby się zastanowić, czy na pewno ja chcę wejść w tą inwestycję, bo ja muszę mieć niemal pewność wykalkulowaną, że ta ten zwrot tej pożyczonej waluty będzie wyższy niż odsetki od tego kredytu, który muszę spłacić. Mało tego, dla większości takich, powiedziałabym kowalskich, jeżeli są wyższe stopy procentowe, to ja idę zanieść moje oszczędności do banku na lokatę i ja nie powoduję, że następuje szybsza cyrkulacja tych pieniędzy, nie? Czyli ja obniżam inflację i tak było, ale teraz się to odwróciło. Tu są długi rządowe, moi drodzy, tu są długi prywatne i to powoduje, że wzrost stóp procentowych, popatrzcie na to, bo to ja to nazywam, że przeszliśmy przez lustro w Alicję w krainie czarów. Wszystko, co miało maleć, rośnie, a co miało rosnąć, maleje. Czyli następuje odwrócenie. Podniesienie stóp procentowych, pamiętajcie, wcześniej powodowało, że obniża się inflacja. Obniża się kredyt. Odsetki od tego długu rządowego rosną, czyli one się jeszcze bardziej doklejają do tego długu, czyli ten dług jeszcze bardziej rośnie. Czyli zamiast zmniejszać dług, następuje odwrócenie sytuacji i zaczyna się wszystko, wszystko napędzać. I teraz zobaczcie, jesteśmy na etapie gigantycznego niszczenia walut, nie tylko w Stanach Zjednoczonych, na całym świecie. Dlatego, że to jest tak, że yyy to jest jeden wielki zbiornik wodny. Jeżeli moja waluta jest droga, no to ja jestem droga dla innych. Czy jak ja produkuję drogo, tak? Mhm. Nie jesteś konkurencyjna? Nie jestem konkurencyjna, więc muszę obniżać. Więc jest wojna tak naprawdę walutowa o to, żeby deprecjonować waluty. Tylko, że co to znaczy dla nas? Że jeżeli my przechowujemy nasze oszczędności i majątki właśnie w tejże walucie, no to niestety, ale tak jak moje porównanie, które lubię, przechowujemy w naszym sejfie bryłki lodu, a za oknem za chwilę lato, te bryłeczki są coraz mniejsze, tak? Ta woda już wycieka. Więc jak się niszczy waluty? Poprzez dodruk. Klikają Enter. Tak, to już wielokrotnie powtarzałam. Jeszcze raz to powtórzę. Dzisiaj to nie jest tak do końca, że prezesi banków narodowych tak podejmują suwerenne decyzje. Pomyślcie, że w dobie najsłynniejszej choroby świata, no można powiedzieć, oczywiście to jest wielka przenośnia, ale prezesi wielkich korporacji farmaceutycznych trzymali tą rękę prezesów na guziku Enter, żeby stworzyli nową walutę. Tak. Kto dzisiaj trzyma tą rękę tych prezesów? Lobby zbrojeniowe. I teraz zobaczcie, co się stało. 20 lat, tylko wezmę pod uwagę. Nie wiecie, ile stracił dolar w tym czasie względem złota? 85%. 87% straciło euro. Bo zobaczmy, jak jesteśmy nauczeni myśleć, że wyceniamy złoto w dolarach, w euro. I teraz zatrzymajmy się dosłownie na chwilę. Co my wyczyniamy, czego nas tu nauczono, na co w ogóle nie zwracamy uwagi. My wyceniamy trwałą wartość w mierniku, który jest nieustająco tworzony. Nierówna gra, bo tutaj nierówna gra to jest w ogóle jakaś aberracja. Idziesz do sklepu, upraszczając bardzo, chcesz kupić kilogram jabłek, wiesz, że te cztery jabłka tam sobie zważyłeś na swojej wadze, to jest kilogram, a pani ci mówi: "Kilo 200" i każe ci zapłacić za więcej. Zgadzasz się? No kłócisz się, mówisz: "Ale proszę panią, ale to jest kilogram, a nie kilo 200". I yyy mówisz tej pani: "Pani ma zepsutą wagę", a ona ci mówi: "Ale co mnie to obchodzi? Mi ona tyle pokazuje i tyle". Czyli zobaczcie, albo inaczej, jedziemy samochodem i mamy zepsuty miernik, licznik prędkości. Jedziemy w mieście, tam jest, nie wiem, dajmy 50, tak? Jedziesz 80, zatrzymuje cię policja, a ty mówisz: "No ale ja tu mam 50 na liczniku, no nie dostaniesz mandatu". No sorry. No czyli mylimy yyy miernik z wartością mierzoną. Tak. Mhm. Czyli zobaczcie, co się wydarzy, jeżeli odwrócicie miarę, czyli czymś stabilnym, trwałym, jak metal, jak złoto, zaczniemy wyceniać, obojętnie, ja teraz dałam na przykład waluty. Możecie tak wyceniać indeksy giełdowe, możecie wyceniać cokolwiek wymyślicie. Okaże się, że wykresy przestają wyglądać tak, zaczynają wyglądać tak. Tylko 20 lat. 85 albo 87% w zależności, czy dolar czy euro. No tak, złoto jakby rośnie nawet na GPW, no to masz też wahania i albo był góra albo minus i cena na przykład, nie wiem, KGHM kosztował teraz 300, ale był 100 i tak sobie waha, nie? Rzeczywiście nie rośnie, nie wyszedł na 1200, 1500 i tak jak złoto. Znowu patrzymy bezwzględnie, Łukasz, znowu to jest wartość bezwzględna. Do czego go porównujesz? Porównaj indeksy giełdowe do, nie wiem, do aktywów, które możesz kupić. Ile za jednostkę Dow Jones WIG-u możesz kupić uncji złota? Ile możesz kupić metrów kwadratowych mieszkania w Warszawie? Ile możesz kupić bochenków chleba? Jasne. My jesteśmy tak nauczeni tych wskaźników, że po prostu hipnoza nastąpiła. Tak nam chyba tak nas nauczono chyba specjalnie, żeby to porównywać, nie? Bo nie widzimy tego rzeczywiście prawdziwego, bo nie mamy punktu odniesienia. Powiedziałam, jak nie masz punktu odniesienia, nie masz tła, nie masz relacji, to nie wiesz, nie masz pojęcia.
Następna rzecz, która niszczy walutę, to jest nierówna dystrybucja. To się nazywa efekt Cantillona. I zobaczcie, to jest też bardzo ważne, żebyśmy to zobaczyli, że jeżeli wy myślicie, my myślimy częstokroć, że nie wiem, system, rządy, że oni, oni tak naprawdę skoro mówią, że oni walczą z inflacją, to oni tak bardzo walczą z naszą z inflacją, czyli z utratą siły nabywczej naszych oszczędności, pensji i tak dalej. Popatrzcie, działa to tak, ta nierówna dystrybucja, że w momencie, gdy bank centralny naciska Enter i tworzy nową walutę, ona oczywiście jest potem pogłębiana przez efekt, tam już nie będziemy tego rozwijać, efekt rezerwy cząstkowej przez banki komercyjne, bla, bla, bla, to te pieniądze w pierwszej kolejności trafiają do banków, trafiają do dużych instytucji finansowych, trafiają do rządu i trafiają do ogromnych firm, czyli tej korporacji. I za te nowo wydrukowane świeże pieniądze, środki płatnicze, dla jasności mówiąc językiem poprawnym, oni są w stanie nabywać aktywa po starych cenach. To jest najważniejsze. Po starych cenach. W momencie, gdy zaczyna się ten te zakupy zaczynają się powiększać, zaczyna ich być coraz więcej, bo ci, którzy zostali, tymi, którzy sprzedali, znowu też mają te środki, idą dalej i zaczyna się ten pieniądz rozlewać w dół. Tylko, że im niżej idzie, tym więcej ludzi się orientuje, że trzeba podnieść cenę, bo te środki już nie są tyle samo warte. I to jest ten efekt tej złej dystrybucji. To jest to, do czego wracamy, o czym też mówiliśmy, o tym, że dlaczego też rządy mają w jakimś stopniu interes w inflacji, nie jakieś gigantycznej do hiperinflacji, tylko taki, że zobaczcie, jeżeli rośnie inflacja, czyli rośnie poziom cen, to PKB nominalne, czyli te cyferki, które nam tam przelatują i nam pokazują, którymi się chwalą, rosną. Mhm. Dług zostaje na tym samym poziomie. Co to powoduje? Że udział długu w rosnącym PKB jest coraz mniejszy. Mogę powiedzieć: "Zobaczcie, co my jesteśmy dobrzy". Spadł dług względem PKB. No tylko ja się pytam: "No ale jak dług jest ten sam? PKB w sile nabywczej też się nie zmieniło, wręcz może spadło poprzez tą inflację". Więc mamy z dwóch stron różne interesy. Już to też wymieniliśmy, jak niszczyć walutę. Kontrola przepływu, która zaczyna narastać. Powiedzieliśmy ustawa AML-a, no zaczyna KSEW, tak? No wszystko sprawia, że powolutku każdy jeden transfer finansowy już nie wystarczy, że ja z mojego konta kliknę i przeleję na twoje. Bank zapyta mnie o PESEL, o źródło pochodzenia środków, etcetera. Nawet absorb, nie wiem, czy wiesz, jak buty przewozisz, była ustawa w Polsce, weszło, że ileś powyżej par, tu też musisz zgłosić. Nie możesz wozić nawet tej odzieży, nie? Że tak rzeczywiście pytanie, czy kiedyś ktoś zobaczy, że no przegięliśmy z absurdami, zaczniemy to odwracać. No nie wiem. No może musi się jeszcze dużo wydarzyć, żebyśmy zobaczyli, że idziemy po prostu na zderzenie ze ścianą. No bo Szwajcaria znowu dała konstytucyjny zapis o tej gotówce. Tak. I to jest właśnie coś, co jest bardzo ważne, żeby Polacy zrozumieli, że referenda to jest droga do tak naprawdę również naszej decyzyjności. Tylko, żebyśmy dobre decyzje podejmowali, to musimy trochę być bardziej świadomi, tak? Bo Szwajcarzy, jak widać, chcą mieć gotówkę, rozumiejąc to znaczy wycofanie całkowite wycofanie gotówki. Dokładnie tak. Bogaty kraj, z którego powinniśmy czerpać. Skoro taki kraj to robi, to powinniśmy się wzorować, oczywiście. Ale no edukacja na innym poziomie. Co jeszcze niszczy walutę? Długi. I tutaj wracamy do czegoś, co o czym oprę powód, dla którego ja widzę, że nastąpią wzrosty cen złota. A mianowicie idziemy do rynku długu, czyli zobaczcie, Stany Zjednoczone 123% PKB, Japonia 240% PKB, świat jest zadłużony, uwaga, na 330 do 360% PKB światowego. Długi przekraczają to, co świat produkuje. Czyli możemy powiedzieć, że produkcja dzisiaj ta, można jakby to powiedzieć, yyy żyjemy ponad standard, wszyscy żyjemy na kredyt, a kredyt opiera się jeszcze raz w roku o zaufanie. I dzisiaj, kiedy przyjrzymy się temu, jak wygląda kredyt, bo kredyt to nie jest tylko pożyczka w banku. Światowy kredyt, moi drodzy, to jest przede wszystkim rynek obligacji i rynek obligacji światowy to jest równowartość na dzisiaj 140 bilionów dolarów. Jak ten dług działa? No wiecie, obligacja ma jakiś termin zapadalności i teraz jest presja na tym rynku obligacji. W szczególności dotyczy to Stanów Zjednoczonych. Dawno już dotyczyła Japonii. O co mi chodzi? To jest moment, w którym yyy wyciągnąć y należy zeszyty i zacząć notatki. Obligacja to jest kredyt. Ja, jeżeli jestem emitentem obligacji, pożyczam od ciebie kapitał, obiecując ci, że oddam ci po czasie ten kapitał, a w międzyczasie, bądź w zależności, jak ustaliliśmy, odsetki, które są jakby nagrodą za to, że ty dzisiaj nie konsumujesz tych pieniędzy, tylko mi je dajesz. Mhm. I w dobie, kiedy te długi rosną, to jest tak, że jeżeli pożyczasz na przykład sąsiadowi 1000 zł, no okej, pożyczyłeś mu już 10 000, pożyczyłeś mu 100 000 i widzisz, że ani tych, ani tego 1000, ani 10 jeszcze nie oddał, ale zobaczyłeś, że tam patrzysz, podjechał nowym autem, nie patrzysz ciemno za oknem i kurczę, oni chyba wyjechali na wakacje, nie? Przychodzą i się chwalą, a wiesz, byliśmy tam i tam, tutaj pozdrowienia ze Sri Lanki. No i zaczynasz się zastanawiać, tak, o co tu chodzi i gdzie są moje pieniądze? Gdzie są moje pieniądze? I zaczynasz się zastanawiać, czy on aby na pewno ci odda. I teraz zobaczcie, na świecie jest ogromna presja, ale ona nie jest trochę inna niż w naszym świecie takich kowalskich, to nazwijmy, nie? Bo tu się zastanawiasz, czy on cię odda. I teraz co się dzieje? Chiny, mówimy teraz o Ameryce, tak? Bo mówimy, że Ameryka tu rozdaje na razie karty i tak dalej. Stany Zjednoczone od tego 44 roku żyją praktycznie na kredyt i na koszt świata. Mhm. Drukują dolary. To jest ten efekt, wam powiedziałam, nierównej dystrybucji. Świeżymi wydrukowanymi dolarami kupują realne aktywa na świecie, pracę, surowce, czyli innymi słowy wydają te bryłki lodu, tak swoim kontrahentom, którzy zaczęli się orientować, że to jednak są bryłki lodu i ta wartość tego dolara trochę spada, a nawet więcej niż trochę i my może jednak nie chcemy na tych zasadach dalej współpracować. Oczywiście Ameryka ku temu zrobiła odpowiednie umowy, stąd petrodolar i tak dalej, to dygresja. Chiny w przeciągu ostatnich 10 lat, wyobraźcie sobie, zmniejszyły ilość obligacji amerykańskich o połowę.
4, 5 września Warszawa. Zapraszam na konferencję biznesową, w której poruszymy trendy na temat inwestowania, biznesu i rozwoju. Do zobaczenia.