Transcription
Bogactwo to nie są aktywa, które tracą na wartości. Bogactwo to są aktywa, które przenoszą naszą siłę nabywczą w przyszłość.
Porównywanie się z innymi ludźmi to jest gra przegrana, bo zawsze znajdziemy biedniejszych, bogatszych od siebie, lepszych, gorszych od siebie. To jest niekończąca się opowieść. Najlepszy sposób to porównywać się z samym sobą.
My dzisiaj podejmujemy działania i decyzje, których skutki będą w przyszłości, której zupełnie nie znamy. My nie jesteśmy w stanie przewidzieć, który z tych scenariuszy się zrealizuje, ale podejmując konkretne decyzje i działania, my zwiększamy prawdopodobieństwo na to, że to będzie jeden z tych pozytywnych dla nas scenariuszy, a niektóry z tych negatywnych.
Kiedy wybieramy na przykład pracę, zwłaszcza na początku, to nie wysokość zarobków powinna decydować o tym, jaką pracę wybierzemy, tylko to, jak szybko będziemy się rozwijać.
Jak znajomi mnie się pytają, że ja nagrywam tyle programów o finansach, czy jak dzieci mnie się pytają, czy pieniądze są w życiu najważniejsze, to im mówię, że tak. A ja mówię: "Nie, nie córeczko. Ważne są jeszcze akcje, obligacje, nieruchomości". Nie, oczywiście z przymróżeniem oka.
>> Nie jutra inwestowania na emeryturę z mBankkiem. Kiedy zainwestujesz na IKE lub XZE, możesz zyskać 5,5% na koncie oszczędnościowym w promocji. MbBank. Dzień dobry. Patrycjusz Wyżga. Witam i zapraszam na kolejne horyzonty. Zawsze mam wielką przyjemność, kiedy mogę gościć w studiu kogoś z fantastycznej inicjatywy Finansów bardzo osobiste. Marcin Iwóźć razem z nami. Dzień dobry Marcinie.
>> Dzień dobry. Cześć. Dziękuję za zaproszenie.
Marcin Iwódź jest y autorem książki, którą być może myślę, że wielu akurat widzów programu Horyzonty Ma już na swoich półkach. Jest po lekturze, chociaż książka spora. Jeśli nie, to zachęcam. Finansowa forteca, jak inwestować skutecznie i mieć święty spokój, czyli taka, no trochę powiedziałbym Biblia, może podręcznik finansów osobistych, wszystko co państwo muszą wiedzieć. Jeśli przeczytają to wiedzą jak się w tym wszystkim poruszać i potem już pozostaje, nie pozostaje nic innego jak tylko realizować pewne założenia, strategia i zwyczajne takie działanie, prawda? Jak się takie zasady zasady wprowadzi? 100 kilkadziesiąt tysięcy sprzedanych egzemplarzy już w tej chwili.
>> No już mówimy, że 160 000 Polaków buduje swoje finansowe fortece. No to jest taki elementarz. Po jego przeczytaniu zupełnie inaczej patrzy się na to, co się dzieje w finansach. Zupełnie inaczej podchodzi się do inwestowania, a każda następna lektura jest dużo prostsza.
>> To o czym Marcin opowiada, to na czym nam też w horyzontach zależy, to to na takim poczuciu wolności. i to by państwo czuli się swobodnie w realizując różne swoje plany. No i finanse osobiste są taką dźwigą, która coś takiego rzeczywiście potrafi dać. Dzisiaj Marcin chciałbym z tobą porozmawiać o tym jak jak nie przegrać najbliższych 10 lat. Co zrobić w ciągu najbliższej dekady i na co mamy wpływ, a na co nie, by te najbliższych by tych najbliższych 10 lat yyy byśmy mieli poczucie jak spojrzymy sobie za 10 lat wstecz, że to są lata no przynajmniej nieprzegrane. Yyy są takie sfery, na które warto zwrócić uwagę, kiedy się coś takiego planuje.
>> No zdecydowanie zróbmy tylko na początek ważne zastrzeżenie, że będziemy rozmawiali w kontekście finansowym. Horyzonty to kanał o pieniądzach. Ja też zajmuję się tym, żeby ludzie mieli jak najwięcej pieniędzy, więc y to, że będziemy mówić to, odmawiać te rzeczy pod kątem finansowym nie znaczy, że uważamy, że pieniądze są w życiu najważniejsze,
>> bo tych sfer, o których można byłoby powiedzieć jest dużo więcej, ale akurat tutaj pochylamy się nad tą wiedzą.
>> Absolutnie. Ja często już mam takie anegdoty, jak znajomi mnie się pytają, że ja nagrywam tyle programów o finansach, czy jak dzieci mnie się pytają, czy pieniądze są w życiu najważniejsze, to im mówię, że tak. Ja mówię: "Nie, nie córeczko, ważne są jeszcze akcje, obligacje, nieruchomości, nie, oczywiście z przymróżeniem oka. Pieniądze pozwalają po prostu na realizację marzeń i pasji, dają nam wolność, pozwalają działać na większą skalę. Dlatego to jest temat bardzo ważny. No więc dzisiaj, kiedy będziemy rozmawiać o tych 10 latach, no to z tej perspektywy finansowej, co zrobić, żeby za 10 lat być w dużo lepszej sytuacji finansowej niż jesteśmy dzisiaj. I te 10 lat to jest bardzo fajny okres, bo on z jednej strony nie jest wcale długi, zleci nam tak i to się zorientujemy z zaskoczeniem za 10 lat, ale z drugiej strony wystarczająco długi, żeby naprawdę zrobić bardzo duży postęp i na tej naszej finansowej drodze zajść daleko. Ale żeby to zrobić to trzeba mieć dobrą mapę.
>> No właśnie. I rzeczywiście to jest tak, że te 10 lat jak sobie wyobrażam 2016 10 lat temu, przecież to było przed chwilą. To jest tak naprawdę przed chwilą jeszcze byłem w tym momencie jak to się stało, że już mamy 2026, ale rzeczywiście dużo się przez ten czas w moim życiu zmieniło, więc to jest taka faktycznie taka perspektywa, która już nam sporo sporo daje, sporo może się wydarzyć, chociaż czas rzeczywiście szybko ucieka. Powiedz proszę, czy są takie rzeczy, na które my w tej perspektywie 10 lat mamy wpływ i takie, na które nie mamy wpływu?
>> Absolutnie tak. I yyy w ogóle jako ludzie musimy działać i to jest też niesamowite w finansach, ale też w całym życiu, że my dzisiaj podejmujemy działania i decyzje, których skutki będą w przyszłości, której zupełnie nie znamy. I gdy patrzymy na przeszłość to my widzimy taką prostą linię, która wydaje nam się logiczna, że
>> wszystko było oczywiste, to musiało tak być, prawda? Jedno wydarzenie wynika z drugiego, ale absolutnie nie. W każdym punkcie historii, tak jak jesteśmy dzisiaj tutaj, mamy nieskończenie wiele różnych scenariuszy. I to co będziemy robić, no my nie jesteśmy w stanie przewidzieć, który z tych scenariuszy się zrealizuje, ale podejmując konkretne decyzje i działania my zwiększamy prawdopodobieństwo na to, że to będzie jeden z tych pozytywnych dla nas scenariuszy, a niektóry z tych negatywnych. Możemy tu tylko mówić o tym, o zwiększaniu lub zmniejszaniu prawdopodobieństwa. I wspomniałem o mapie, że żeby dojść, no to trzeba mieć dobrą mapę, więc no musimy sobie stworzyć taką prostą, mentalną mapę i zastanowić się nad tym, co nam będzie potrzebne, żeby ten sukces w ciągu 10 lat odnieść. Co będzie miało na to wpływ? No tak naprawdę trzy grupy czynników. Pierwsze to nasze otoczenie, drugie to nasze decyzje i to nie tylko takie finansowe. No i trzecie wreszcie nasze działanie, czyli to co konkretnie będziemy robili w każdym dniu. I zacznijmy sobie od tego otoczenia, bo to jest ten temat, który przykuwa naszą uwagę, który codziennie w mediach jest relacjonowany. Dobrze jest wiedzieć oczywiście, co się dzieje w naszym otoczeniu, ale my spędzamy nieproporcjonalnie dużo czasu i energii na tym. żeby to analizować i trawić, a jednocześnie to jest ten aspekt naszego życia, na który mamy najmniejszy wpływ. I no co tutaj się mieści? No geopolityka, polityka wewnętrzna w następnych latach. Są po prostu pewne trendy, tak, które warto obserwować. yyy to co się dzieje jeżeli chodzi o pogarszającą się sytuację fiskalną Polski y presja inflacyjna starzejące się społeczeństwo, mamy cały AI, a w perspektywie 10 lat być może też quantum computing, no i wiele innych, tak? Klimat, epidemię czy coś, co sobie wprost nazwiemy szczęściem albo pechem. Więc to jest taki katalog tych najważniejszych rzeczy, które w naszym otoczeniu się dzieją i o którym my lubimy często rozmawiać. Zresztą też jeżeli tylko masz ochotę to któryś z nich możemy poruszyć, ale te pozostałe elementy są znacznie ważniejsze, czyli nasze decyzje i nasze działania.
>> No wy to nieźle pokazujecie na finansach bardzo osobistych, kiedy na przykład zbieracie raz w roku prognozy bardzo ważnych, cenionych instytucji, które których opinie brane są pod uwagę. Tyle, że wy to robicie tak zbiorczo, prawda? zbieracie to różne analizy i pokazujecie, że no analitycy spodziewają się, że w nowym tam 2026 roku to czy to będzie ważne, ale też często podkreślasz, że nie robisz tego po to, żeby na tej bazie podejmować decyzj, tylko że po prostu wiedzieć czym się poruszasz. Czyli dobrze jest wiedzieć, ale to jest też takie otoczenie, no które i być może, nie wiem, ja mógłbym z tego wyłuskać coś takiego, jakiegoś niezwykle ważnego, wyjątkowo ciężkiego gatunkowo, żeby, żeby to wziąć pod uwagę czy obserwować, ale tak jak powiedziałeś, no to są rzeczy z naszego otoczenia, na które no my najczęściej na geopolitykę na przykład nie mamy wpływu, prawda?
>> Oczywiście 99% rzeczy, którymi się zajmujemy, tak naprawdę nie ma wpyłu. One się nie wydarzą. To jest taki medialny szum, który się przelewa i który tylko tę naszą energię pochłania. Więc naszą uwagę zdecydowanie warto jest przekierować gdzie indziej. I to co wspomniałeś o tych analitykach, no oni też ekstrapolują pewne trendy, robią analizy, a jednocześnie my kiedy zawsze na początku roku robimy to podsumowanie też często żartujemy, że no i ponownie przynajmniej połowa czy 3/4 tych prognoz się nie sprawdziły. Tak to właśnie jest. Ale warto sobie zdawać z z tych trendów yyy yyy warto sobie zdawać sprawę z tych trendów, dlatego że no możemy wtedy się przygotować. Nie możemy przewidzieć, ale możemy się przygotować. No nie wiem, starzające się społeczeństwo i to, że dostaniemy emerytury w wysokości 30% ostatniej pensji, no to już jest bardzo ważny sygnał, że dobrze, czyli muszę coś z tym zrobić, nie mogę się tutaj zatrzymać i tak dalej. W każdym tym elemencie możemy sobie to omówić. Natomiast tam, gdzie ja staram się przykuć uwagę moich widzów, to są te inne obszary, które z naszego, z punktu widzenia naszych finansów, ale również z punktu widzenia jakości naszego życia mają o wiele większy wpływ. Tam jest dużo mniejszy wpływ tej losowości. Ciągle jest, ale mniejszy. No i one mają dużo większe potencjalne dla nas konsekwencje. I co mam na myśli? No to na przykład jakie są decyzje takie nawet nie finansowe, które mają potężne finansowe konsekwencje? Jeśli przechodzimy do tego drugiego bloku. Pierwszy powiedziałeś otoczenie to mówimy, że na poświęcamy dużo czasu, ale nie wied możemy z tym zrobić. Drugie to są decyzje. Trzecie to to jest działanie i przechodzimy do tego na co mamy wpływ, czyli nasze decyzje.
>> Tak. No oczywiście zależy od tego kto jest na jakim etapie życia, ale kiedy spojrzymy przez pryzmat tego naszego całego życia, no to te sprawy, które mają największy wpływ na to, czy będziemy w przyszłości mieć dużo pieniędzy, czy mało, to jest tak. Po pierwsze wybór partnera, partnerki. Tak. Wybór czy też ta osoba, z którą jesteśmy, decyzja o tym, czy trwamy w tym związku. Bardzo nieuicyjne, niezwykle ważne. Myślę, że każdy kto się rozwiódł wie o czym mówię.
>> No tak, ale wiesz, no oczywiście, że tak. Znaczy każdy nawet w ogóle nie rozpatrując tego w tych kategoriach finansowych, no moje życie mogłoby wyglądać inaczej, gdybym wybrał Wojtka, a nie Mariana na przykład, czy Zofię, a nie, a nie, a nie Krysię, prawda? No często sobie o czymś takim myślimy i domyślamy się, że że to jest taki taki taki miejsce, gdzie te drogi się rozchodzą i życie mogłoby się zupełnie zupełnie inaczej potoczyć, więc to jest naturalne.
>> Absolutnie. W Polsce w ubiegłym roku było około 57 000 rozwodów i w ogóle tak jak sprawdzałem statystyki to co roku około 50 000 par się rozwodzi. Czyli na każde 100 małżeństw 42 małżeństwa zawarte 10 lat wcześniej się rozpadają.
>> Bardzo dużo odsetek
>> oczywiście. No i rozwód absolutnie demoluje nasze finanse. Badań jest mnóstwo. Takie amerykańskie pokazują, że człowiek po rozwodzie ma mniej więcej 77% mniej majątku niż człowiek, którego życie wyglądało podobnie, ale był singlem. Ale jest też druga strona medalu, że człowiek, który żyje w małżeństwie i wspólnie się buduje ten majątek, ma niemal dwukrotnie więcej pieniędzy niż ten singel. Więc widzimy tutaj tę wyraźną dysproporcję. I tak, dobre małżeństwo, dobry związek zdecydowanie sprzyja temu, żebyśmy po prostu się bogacili. Oczywiście w zależności od tego, kto jest na jakim etapie życia, no to ktoś musi dopiero wybrać. No i to jest dla niego dobra wiadomość, że to jest jeden z elementów, który warto brać pod uwagę. Ktoś kto jest w małżeństwie, no to tu też może się myśleć o tym, że najważniejszą decyzją finansową jest to, czy otworzyć IKE albo który ETF wybrać. A być może tą najważniejszą decyzją finansową jest poprawa relacji z partnerem czy z partnerką, bo tutaj
>> żeby się dogadać i żeby żyć w zgodzie. No stare powiedzenie, zgoda buduje, no wciąż się sprawdza.
>> Absolutnie.
>> Dokadnie. Oczywiście łatwiej powiedzieć niż zrobić, no ale mój kolega, który studiował w Stanach Zjednoczonych i między innymi miał tam na uniwersytecie przedmiot finanse osobiste, powiedział, że jego profesor wypisał im takich 10 najważniejszych zasad. I zasada numer jeden finansowa brzmiała: "If you are married, stay married." Jeżeli jesteś tak, jeżeli jesteś w związku małżeńskim, to zostaw związku małżeńskim z finansowego punktu widzenia. No bo oczywiście absolutnie nie zalecamy nikomu trwania w toksycznych związkach z osobami, z którymi jest nas po prostu jest nam gorzej niż osobno. Więc jeżeli jesteśmy w związku, no to pytanie, co możemy zrobić? Jeżeli nic nie możemy zrobić, no to jest kolejny etap, czyli rozejść się z klasą, tak? Rozejść się w zgodzie bez walki o majątek. To też oczywiście wymaga no dużej pracy, mediacji, inteligencji emocjonalnej i tak dalej. Natomiast najgorszy jest taki właśnie rozwód
>> yyy niepoukładany yyy który absolutnie demoluje finanse i to zarówno jednej strony yyy jak i drugiej. I też są takie amerykańskie badania, które pokazują, że jeszcze 5 lat po rozwodzie te osoby, które się rozwiodły są w naprawdę ciężkiej sytuacji finansowej.
>> Więc absolutnie to z wielu różnych powodów warto nad tym pracować. To jest dodatkowy element, na który warto zwrócić uwagę, czyli finansowe osobiste, co zbadali amerykańscy naukowcy. Kolejny punkt, co byśmy mogli jeszcze tam dorzucić do tych decyzji życiowych?
>> No oczywiście decyzja o tym, ile mamy dzieci i kiedy mamy te dzieci. Nie da się ukryć, że dzieci kosztują. I znów nie chciałbym wyjść na tego potwora, który na wszystko patrzy przez pryzmat pieniędzy. To działa inaczej. Ja się zajmuję pieniędzmi, więc lubię sobie zadawać takie pytania. Dobrze, jak liczba dzieci wpływa na nas stan majątkowy? To nie znaczy, że to jest w twoim życiu najważniejsze i nic innego nie robisz jak tylko to liczysz, prawda?
>> Absolutnie, absolutnie nie. Ja mam bardzo jasną hierarchię wartości. Pieniądze są tam na miejscu piątym, pomagają mi realizować te wszystkie inne moje życiowe cele i marzenia. Ale nie da się ukryć, że liczba dzieci ma ogromny wpływ na to, jak będziemy pod względem finansowym wyglądać. Więc jeżeli ktoś podchodzi do tego na zasadzie, a tam zróbmy jakoś to będzie, no to prawdopodobnie będzie biednie, jeżeli się do tego odpowiednio nie przygotujemy. Centrum imienia Adama Smiffa. Możemy dyskutować o metodzie, ale szacuje, że wychowanie jednego dziecka, same koszty do 18 roku życia, to jest około 360 000 zł. Ale tam nie są uwzględnione jeszcze takie elementy jak coś, co nazywa się w badaniach child penalty, czyli taka kara dla matki za urodzenie dziecka. Kara rozumiana przez spadek dochodów w długim terminie. I szacuje się, że w zależności od kraju to jest od 20, 30 do nawet 60%. W Polsce podobno w okolicach około 20 30% kobieta traci przez to, że nie ma jej przez jakiś czas pracy przy dziecku. No i przez to, że po powrocie zwykle trafia jednak, no jej zarobki nie są tak wysokie jak porównywalne zarobki osoby, która dziecka nie urodziła. No i znowu oczywiście nie możemy tutaj tego wartościować, tak? Bo to jest świadoma decyzja, każdy musi się zdecydować, ale to ma wpływ. Więc jedno dziecko to jest jakieś 550, może nawet do 600 000 zł uśredniając. drugie jest 83% pierwszego, średnio trzecie 73%, ale to wszystko będzie również kosztować, więc to jest też ważna decyzja yyy, którą warto również pod tym kątem yyy przeanalizować.
>> Tak. Y czy czy podkreślamy i uprzedzając państwa komentarze, to jest tak, że my tego nie przeliczamy na pieniądze. My się po prostu pieniędzmi, różnymi elementami naszej codzienności, naszej rzeczywistości, naszego życia zajmujemy przez pryzmat pieniędzy. Dlatego o tym opowiadamy. To nie znaczy, żebyśmy zachęcali by to kalkulować i pod jakby ze względu na pieniądze podejmować tego rodzaju decyzje. Absolutnie nie. Po prostu chodzi o to, żeby wiedzieć o taką świadomość, żeby, żebyśmy wiedzieli z czym to się wiąże. A czy ty coś wiesz na temat tego i czy to w ogóle jest brane pod uwagę ktokolwiek to liczy i czy to ma sens, żeby myśleć o dzieciach w jakiejś dużo dłuższej perspektywie takiej, że nie będą, że nie będą nas kosztowały, ale że to jest jakiś, no często się mówi, że to jest moja inwestycja, prawda? że to jest inwestycja, która mi się kiedyś zwróci. Czy można też na tym tle finansowym o dzieciakach w taki sposób rozmawiać?
>> Jak najbardziej. I przed systemem emerytalnym, to dzieci były naszym systemem emerytalnym i nas utrzymywały. Różnica była taka, że żyliśmy dużo krócej. I w tej chwili nawet jest coś, co czasem się określa takim problemem pokolenia kanapki, czyli że mamy tych takich 35olatków, którzy z jednej strony mają swoje dzieci, którymi muszą się zajmować i bardzo ciężko na nie pracują, a z drugiej strony ich rodzice zaczynają wymagać pomocy finansowej. No i to niestety bardzo mocno obniża drobstan tej rodziny w Polsce. Nawet jak ktoś nie chciałby się zajmować rodzicami, jest obowiązek alimentacyjny, to jest nasz święty obowiązek, musimy, musimy to po prostu zrobić. Więc nawet coś takiego jak porozmawianie z naszymi rodzicami o tym jak faktycznie wyglądają ich finanse, żeby na przykład nie odziedziczyć jakichś długów, żeby już teraz się przygotowywać na to, w jaki sposób będziemy mogli naszym rodzicom w przyszłości pomóc, to jest bardzo ważna sprawa. No można wszystko puścić po prostu na hur, mówić: "Dobra, miejmy dziesiątkę dzieci i nie przejmujmy się, jakoś to będzie". Ale musimy wtedy brać pod uwagę, że będzie to bardzo trudne do pogodzenia z celem pod tytułem: "Chciałbym być w dobrej sytuacji finansowej, czuć się bezpiecznie pod kątem finansowym." Raczej to jednak będzie no takie ciężkie ciężka walka o przetrwanie. A dzisiaj y dzisiaj akurat o tym finansowym aspekcie rozmawiamy, więc yyy tyle miejsca temu poświęcamy co zrozumiałe. Ja tylko, ponieważ mi się przypomniało ten wątek, który dotyczy potencjalnych yyy potencjalnego spadku czy potencjalnych długów, żeby mieć świadomość tego, w jakiej sytuacji są nasi rodzice, to jest rzeczywiście bardzo ważne. Myślę, że jeśli państwo poszukają na finansach bardzo osobistych odcinków związanych z czerwoną teczką, bo będzie niezły trop i tam prawdopodobnie trafią na takie wątki, o których mówisz, prawda? żeby nie niech to będzie zresztą tak też interpretuję twoje opowieści już sprzed wielu lat o czerwonej teczce, żeby to była zachęta do rozmowy po prostu i takiej świadomości tego, szczególnie na poziomie małżeństwa, na poziomie relacji, partnerstwa, żeby moja żona, mój mąż wiedział co ja mam, gdzie jakie konto, ale także moi rodzice, prawda? Bo często może być też tak, że ja pokażę swoim przykładem, tato, to nie chodzi o to, że ja chcę po tobie spadek, żebyśmy o tym teraz gadali, tylko zobacz, ja sobie coś takiego zrobiłem, założyłem sobie czerwoną teczkę, gdzie są moje dokumenty finansowe. Chcę, żebyś też ty wiedział. Może to tobie się też kiedyś przyda, kto wie, żebyś to wiedział. A być może tata potraktuje to jako rodzaj inspiracji, sam coś takiego zrobi.
>> Tak jest. Czerwona teczka to jest taki zestaw niezbędnych informacji i dokumentów na wypadek wtedy gdyby mnie dzisiaj zabrakło to żeby moja żona dokładnie wiedziała co powinna zrobić, gdzie są nasze pieniądze, gdzie są rachunki, jak krok po kroku sobie z tym poradzić. Dokładnie to pod tym hasłem czerwona teczka opisujemy. Natomiast kiedy mówisz o tych rozmowach, no właśnie to jest wiesz taki typowy moment, gdzie pojawiają się ogromne trudności. Yyy, czytałem takie bardzo ciekawe badania. Był baromet jęier, że około 48 Polaków% Polaków kłóci się w małżeństwie o pieniądze, czyli ze swoją drugą drogą drugą połową. I to był najwyższy wynik w całej Europie. A druga sprawa, że 64, to już inne badanie, 64% Polaków w ogóle kłóci się ze swoją rodziną o finanse. Więc no te rozmowy mogą być niestety bardzo, bardzo trudne i oczywiście są różne sposoby, żeby sobie z tym radzić. Myślę, że jednym, który osobiście miałem okazję przetestować, no my z Kasią też mieliśmy trudne rozmowy o finansach. To jest rozmowa na neutralnym gruncie, czyli po prostu kiedy chcemy rozmawiać o finansach, wiemy, że będą emocje. Idziemy do kawiarni, tam w zewnętrznym otoczeniu wiadomo, że nie będzie kłótli, trzeba się zachowywać z klasą. Zupełnie inaczej człowiek to robi. Więc to jest takie miejsce, gdzie można o tym porozmawiać. Yyy, inna sprawa, no to też jak prowadzimy już tę rozmowę, to żeby to nie była rozmowa, bo musimy koniecznie wyciąć wydatki, tylko bardziej rozmowa o takich bardziej aspiracyjnych celach, czy na przykład odłóżmy razem na remont, co możemy zrobić, żeby to się to się wydarzyło. Jeżeli w jakimś związku ludzie są w stanie dogadać się o pieniądzach, to o dużo o pozostałych rzeczach też są w stanie się dogadać i to też znajduje potwierdzenie w badaniach, bo to właśnie kłótnie o pieniądze są jedną z tych najczęstszych przyczyn rozwodu w wielu krajach oficjalnie. W Polsce na pierwszym miejscu jest różnica charakteru, ale możemy się domyślać, co się pod nią kryje.
>> Tak, pewnie finanse tam by się spokojnie w dużej części znalazły. To ma, mamy na to wpływ. Mamy wpływ na to, co kto będzie, kogo w sobie wybierzemy za partnera do do podążania tą drogą życiową. Mamy wpływ na to, kiedy będziemy mieli dzieci i i ile dzieci będzie. Podkreślam, mówimy o dzieciach w kontekście finansowym. Broń boże nie traktujemy ich jakiego jako jakiegoś ciężaru. Jest dokładnie inaczej. Zresztą ojciec czworga, ty dwójka, razem mamy sześcioro. Absolutnie byśmy inaczej o dzieciakach niż pozytywnie myśleć nie potrafili. Mamy wpływ także na nasze otoczenie, prawda? To byłby chyba taki trzeci punkt. na co, z kim się spotykamy, z kim spędzamy czas, z kim się otaczamy. To też to to po pierwsze zależy od nas. Po drugie mocno może na na naszą sytuację, na to, gdzie będziemy za 10 lat wpłynąć. Jak najbardziej już przechodzę do otoczenia. Tylko kiedy mówiłeś o tych dzieciach, jeszcze przypomniała mi się jedna ważna rzecz, bo znów patrzymy się na ten aspekt finansowy. On może brzmieć tak bardzo bezdusznie. Natomiast wiele kobiet na przykład opóźnia moment zajścia w ciążę również z tych powodów finansowych. No to musimy te wziąć pod uwagę to, że to też ma swój koszt nie tylko emocjonalny, ale też finansowy. No po 35 rok życia rośnie dużo bardziej prawdopodobieństwo, że tego dziecka nie będzie. Zaczynają się bardzo drogie procedury invitro i tak dalej, i tak dalej. Więc no trzeba to po prostu naprawdę mądrze zbilansować. Chodzi o to, żeby no zależy nam na tym, żeby zwiększać dobrostan naszego życia.
>> Tak
>> nawet naukowcy wpływali, to to mnie bardzo zaskoczyło, że badali jak dziecko wpływa na na szczęście. I okazuje się, że pierwsze bardzo pozytywnie, drugie neutralnie, od trzeciego wzwyż ten nasze subiektywne odczucie szczęścia zaczyna spadać. Tak przynajmniej było to w tej w tej metanalizie, którą czytałem. Ale kluczowa kluczowa sprawa jest taka, żeby to nie były decyzje spontaniczne, żebyśmy dali sobie mimo wszystko moment na zastanowienie się nad tym, czy na pewno to ma być to, co mamy w głowie, to się to się wszystko nam zepnie. Czy czy jesteśmy gotowi do poniesienia po prostu skutków y tego, że tych dzieci będzie mniej albo że na przykład będziemy więcej lub mniej.
>> Tak, bo to są rzeczy, które możemy przewidzieć. No i my zachęcamy do tego, żeby żeby te horyzonty były, proszę państwa, naszkicowane dość precyzyjnie, żebyśmy, y, no mówiąc krótko, panowali nad naszym życiem. Y, co z tym otoczeniem? Czy czy czy to ma wpływ? Wydaje mi się, że to nawet pewnie można by znaleźć jakieś badania, które by powiedziały, że jeżeli no w jakimś sensie zresztą czy badania są potrzebne, mamy przysłowia, które mówią kto kto z kim przestaje, takim się staje
>> i te przysłowia absolutnie znajdują potwierdzenie w badaniach. Rzeczywiście może nie jesteśmy sumą pięciu osób, z którymi się spotykamy, jak mawiał kiedyś Jimron, ale nie był wcale tak daleko i i szereg badań pokazuje, że my rzeczywiście zaczynamy przejmować od naszego otoczenia pewne schematy zachowań. Jeżeli yyy jesteśmy otoczeni osobami, które nie wiem ciągną nas w dół, narzekają, yyy, które mówią, że nie warto, no jest kwestią czasu, że my również przejmiemy te schematy myślowe. Więc bardzo ważne jest to, żeby od takich osób się odcinać, a starać się otaczać ludźmi, którzy ciągną nas do góry, którzy pomagają, którzy mają aspiracje. I tu też nie można przesadzić, bo okazuje się, że jest coś takiego jak zniechęcenie się przy porównywaniu sukcesu. Czyli jeżeli >> nasze bezpośrednie otoczenie, znajomi, którymi się otaczamy są w nieco lepszej sytuacji od nas, nie tylko finansowej, albo na przykład odnieśli większy od nas sukces zawodowy, ale tak nieznacznie, jeden, dwa szczebel, to to jest dla większości takie motywujące, to ja też chcę, ja też dam radę, ale kiedy to się powiększa bardzo mocno, no to my się zniechęcamy, to mówimy nie, to w życiu ja nie doskoczę,
>> to nie dam rady, nie będę się tutaj porównywał. Natomiast musimy tutaj pamiętać o tej pułapce inflacji stylu życia.
>> Mhm. W ogóle porównywanie się z innymi ludźmi to jest gra przegrana, bo zawsze znajdziemy biedniejszych, bogatszych od siebie, lepszych, gorszych od siebie. To jest niekończąca się opowieść. Najlepszy sposób to porównywać się z samym sobą. Czy ja dzisiaj jestem lepszy niż Marcin i Wódź rok temu pod różny pod względem różnych kryteriów. W porównywaniu się z innymi bardzo groźne jest to, że my zaczynamy wydawać pieniądze na symbole statusu, na lepszy samochód, na lepsze wyposażenie naszego mieszkania, na markowe ubrania. pomimo tego, że nasza sytuacja finansowa na to nie pozwala i robimy to po to, żeby, jak to mówią Amerykanie, keep up with thees, czyli mieć tak jak Kowalski obok. To jest absolutnie błędne. Na szczęście w Polsce wydaje mi się nie jest to przynajmniej dane tutaj pokazują aż tak mocno posunięte. Polacy coraz więcej oszczędzają, coraz bardziej odpowiedzialnie do tego podchodzą. Ale jest jeden segment bardzo ciekawy. To są nowe samochody. Mniej więcej 1/4 nowych samochodów w Polsce to są samochody marki Premium. Średnia cena 222 000 zł. No przecież to jest kawał wkładu własnego na super mieszkanie, tak? I wydajemy takie pieniądze na rzeczy, które które tracą na wartości. Więc jednak gdzieś te symbole statusu się pojawiają.
>> Tak. Tak. Trudno, żeby Trudno, żeby Ile mówisz procent samochodów?
>> Około 24%. I teraz trudno, żeby żeby y
>> są marki premium, czyli te najdroższe.
>> No właśnie i trudno pewnie trudno przełożyć to w taki sposób jeden do jednego, że mniej więcej 25% 1/4 z nas ma dochody na poziomie premium, prawda? Czyli to prawdopodobnie nie odpowiada, więc my rzeczywiście troszeczkę to zawyżamy. Akurat nie w tym miejscu, w którym powinniśmy. Znaczy nie tu akurat te pieniądze powinny płynąć. Bogactwo to nie są aktywa, które tracą na wartości. Bogactwo to są aktywa, które przenoszą naszą siłę nabywczą w przyszłość i pozwolą nam w przyszłości po prostu konsumować wtedy, kiedy nie będziemy już mogli zarabiać. samochód na pewno tego bogactwa nie buduje. Maciek zrobił na naszym kanale taki bardzo analityczny film, gdzie pokazał ile kosztuje samochód, jakaż tam była burza, jakie emocje, jak bardzo ludzie są przywiązani do tego, że jednak ja mam tę przyjemność i i ten moment, kiedy włączę sobie radio, ta skóra mi pachnie w samochodzie, a ja zrobię chłodny łokieć i myślę o tym, że osoba z zewnątrz będzie mnie podziwiać, że to jest jednak tak bardzo, bardzo istotne, że wolę ten najnowszy z salonu, bo tamte to się wszystkie psują. Oczywiście nie można wpadać ze sklejności skrajność. Ja może jestem złym przypadkiem, bo jeżdżę faktycznie starym samochodem, ale kiedy podejmujemy takie decyzje, musimy wiedzieć, dobra, to ma swój koszt. Jeżeli ja kupię ten samochód, pomimo tego, że mnie nie stać, owszem, pewnie się przez jakiś czas pocieszę. Badania raczej wskazują, że ta ta nasza satysfakcja trwa krótko, kilka tygodni do kilku miesięcy. Potem to jest po prostu samochód, którym którym jeździmy. Natomiast raty leasingu czy kredytu albo po prostu utracone korzyści z tego, że części tych pieniędzy nie zainwestowaliśmy, jednak y jednak pozostałą. Wic jeżeli już chcemy w coś inwestować, to lepiej w doświadczenia, nie wiem, w podróże, w fajne rzeczy, ale też nie po to, żeby pokazywać się innym. Także nie porównujmy się z innymi, porównujmy się z tym, czy my robimy postęp, czy z roku na rok jesteśmy w lepszej sytuacji finansowej, czy jesteś czy się rozwijamy, czy poszerzamy nasze nomen horyzonty.
>> Tak jest. Jeszcze bym chciał na chwilę wrócić do tych znajomych, do tego otoczenia. Rzeczywiście warto sobie gdzieś aspiracyjnie do tego podejść, ale chyba to nie musi oznaczać tego, by zrywać relacje z kimś, na przykład, nie wiem, z biednym kolegą, któremu się nie udało, który nie ma takich sukcesów zawodowych jak ja. Wyobrażam sobie, że ja mógłbym być nawet kimś takim, kto kto jest jakby takim ogniwem i kimś y podnoszącym yyy pewne perspektywy tego właśnie kolegi. To znaczy okej, otaczam się ludźmi, do których ja trochę aspiruję, nie zrywam z przyjacielem, który który do tego okręgu nie należy. No po prostu lubię gościa i chcę dalej z nim utrzymywać kontakt. Ja mogę być dla niego kimś takim, kto pokazuje mu, zobacz, może przeczytaj tę książkę, może pomyśl nad zmianą pracy. Trochę inspirująca dla tego kumpla.
>> Absolutnie. Tutaj nie chodzi o różnicę w dochodach, o różnicę w majątku. To chodzi o charakter i nastawienie tej osoby, z którą jesteś. Bo kimś innym jest kolega, który mówi: "Stary, wow, ale odniosłeś sukces, pomóż mi doraź, może też uda mi się coś zrobić, chcę z tego skorzystać." A kimś innym jest ktoś, kto będzie cię drenował z energii, mówił ci, że pewnie ukradłeś, miałeś szczęście, u mnie się nie uda, wszystko jest źle, porozmawiajmy o moich problemach. To chodzi dokładnie o to. Jeżeli są jakieś osoby, które niestety no wiążą się dla nas z bardzo wysokim takim kosztem emocjonalnym i czujemy, że ta relacja nie wnosi nic do naszego związku, albo inaczej, że kosztuje nas bardzo dużo, no to nie jest złym wyborem jednak poszukanie innych po prostu osób, z którymi się spotykamy. Mamy 24 godziny tak, każdej doby i to z kim spędzamy nasz czas będzie miało ogromny wpływ na to jak będziemy myśleć, co będziemy robić. Więc jeżeli mamy taki wybór, a wybór mamy zawsze, to zdecydowanie niech to będą osoby, które nas inspirują, pomagają nam się rozwijać i poszerzajmy tę swoją listę znajomych. Absolutnie utrzymujmy znajomości z tymi, z którymi jest nam po prostu dobrze po najzwyczajniej w świecie. Ale jeżeli są, a jest wiele takich toksycznych relacji, no to jaki jest sens ich trzymania? My nie zmienimy tych osób.
>> Jasne. Bardzo ważnym odszukamy, proszę państwa, wskazówek, próby odpowiedzi na pytanie, jak nie przegrać najbliższych 10 lat. Skupiamy się na finansach jak najlepszą w najlepszy możliwy sposób, najbliższą dekadę, tę, która przed każdym z nas, jak to najlepiej wykorzystać. Myślę, że takim istotnym elementem, na szczęście takim na który chyba mamy coraz więcej wpływu, ale też który dużo waży, szczególnie w wydatkach jest to gdzie i jak żyjemy. Myślę sobie i mówię, że że mamy na szczęście coraz więcej na to wpływu, bo kiedy patrzymy ostatnie na ostatnie lata, w jaki sposób y rozluźniły się te więzy między tym, gdzie pracujesz, a gdzie jest, nie wiem, twój zakład pracy, czy twój pracodawca ma siedzibę. No kiedyś to było ściśle związane, prawda, że ten zakład pracy, dosłownie zakład pracy, prawie mógłbym powiedzieć fabryka, no to gdzieś dobrze było mieszkać, nie wiem, w tym samym mieście, w którym pracujesz. Dzisiaj to już nie jest takie oczywiste. Dzisiaj możesz pracować w jednym miejscu, w zupełnie innym mieszkać. Możesz sobie nawet wybrać, jeśli się uda, pracodawcę, który dużo płaci z dużego miasta, a samemu się przeprowadzić, nie wiem, do dużo mniejszej miejscowości, w której koszty życia są dużo niższe.
>> Tak, to się nawet tak określa takim geoarbitrażem, czy tam geoarbitrażem lokalnym, jeżeli mówimy tutaj w skali Polski. Fajnie to brzmi, ale w praktyka nie bardzo to potwierdza. To znaczy mieliśmy oczywiście eksplozję pracy zdalnej w związku z epidemią COVID. To bez dwóch zdań. I wtedy bardzo wiele osób po prostu pracowało zdalnie. Okazało się, że owszem, do pewnego stopnia się da. Widzimy, że coraz więcej firm z tego y rezygnuje. Mam to myślę na przykład duże amerykańskie korporacje, które w Stanach też na siłę każą wracać już pracownikom do pracy. Co się okazuje, że no w praktyce z tej pracy
Zdalnej mogą skorzystać relatywnie nielicznie, nie? To bardziej najbardziej pewnie nam przychodzi do głowy teraz branża IT. Oni faktycznie mogą pracować z Polski w dowolnym miejscu na świecie. No ale pielęgniarka choćby bardzo chciała, tego nie zrobi i z tej perspektywy tego wybór miejsca do życia ciągle ma bardzo duży wpływ. To, czy mieszkamy w dużym, rozwijającym się mieście, czy w małej miejscowości, będzie niestety albo pomagało nam szybko rosnąć pod względem finansowym, albo jednak będzie ogromną przeszkodą. I nawet jak patrzyłem się na statystyki pracy zdalnej, no to większość osób, które pracuje zdalnie, mieszka w dużych miastach.
Mhm. A 40, a 40% z nich to są osoby z województwa mazowieckiego. No więc to nie jest aż tak popularne, jakby się na pierwszy rzut oka mogło wydawać. To jest bardziej taki dowód anegdotyczny. Natomiast, jeżeli faktycznie jesteśmy młodym człowiekiem, który chce się rozwijać i mieszka w miejscowości takiej, w której tych perspektyw nie ma, to naprawdę to jest decyzja, od której będzie bardzo mocno zależała jakość naszego życia. Więc trzeba zastanowić się nad tym, żeby się jednak przeprowadzić.
W Polsce jest bardziej teraz ostatnio taki taki trend, że ludzie się wyprowadzają z dużych miast, ale nie na wieś, tylko jest taka suburbanizacja, czyli po prostu do tych gmin ważanki, takie, gminy ościenne robią się takie obważanki. To są często też spontaniczne decyzje o tym, że a nie będę tutaj dusił się w ciasnym mieście, wybuduję dom na przedmieściu, ale to też ma ogromne koszty, tak? To są koszty dojazdu, stracony czas, kilkadziesiąt godzin, y, kilkaset godzin w roku, jak to dokładnie dokładnie policzymy. Więc też po prostu kolejny element, gdzie zamiast właśnie poświęcać czas na to, co tam się dzieje w geopolityce, zastanówmy się nad tym, czy my być może nie powinniśmy się, czy nie będzie miało większego wpływu na nasze finanse to, jeżeli zmienimy miejsce zamieszkania, albo być może poszukamy pracodawcy z z innego miejsca i popracujemy zdalnie. No tu już oczywiście wszystko zależy od indywidualnej sytuacji, ale ja bardzo zachęcam do tego, żeby wiedząc o tych rzeczach, które wpływają na nasze finanse, te decyzje sobie po prostu dobrze przemyśleć.
Jasne. Wiesz, ja ja też myślałem sobie kiedyś o sobie, ale to jest dość ekstremalny przykład. Zaraz państwu pokażę, dlaczego to jest dość trudne, bo myślałem sobie o takim arbitrażu, o takim geoarbitrażu w kontekście swojej emerytury. Bo skoro mówi się tyle o tym, że nasze pokolenie już tak niewiele będzie tej emerytury dostawało, głównie z powodów demograficznych, czemu próbujemy przeciwdziałać odkładając i namawiając też państwa do tego, żeby się na własną rękę zajęli tą przyszłością, odkładając na emeryturę na przykład na IKE czy XZE, że może życie zawodowe tak przyszło, spędzam w Polsce, aktualnie w wielkim pięknym mieście Warszawa, ale emeryturę to może ja bym mógł spędzać nawet nie na jakieś wiesz dużo tańszej polskiej wsi, tylko w ogóle wyjechać gdzieś na drugą półkulę, gdzieś do jakiegoś kraju, w którym gdzieś do jakiejś dalekiej Azji, gdzie gdzie nawet polska emerytura, co co brzmi przedziwnie i trochę śmiesznie, że polska emerytura, przeciętna polska emerytura będzie się wydawała majątkiem, prawda? Mieć taką kasę co miesiąc do dyspozycji gdzieś w jakimś niezbyt zamożnym azjatyckim kraju. Tylko to jest takie gadanie, no bo miałbym teraz, nie wiem, zostawić całą rodzinę, wszystkie moje interesy życiowe, całą moją przeszłość przyjaciół. Żona musiałaby się zgodzić, żeby żeby ze mną wyjechać, ale co czworo dzieci też i wnuki zostawić. To się tak fajnie opowiada i pewnie to by się ekonomicznie nieźle złożyło. Taki arbitraż związany z tym, że tutaj całe życie zarabiałem, a gdzie indziej wydaję. Tylko, że to są trochę takie mrzonki, pewnie trudne trudne do do zrealizowania w życiu.
No tak. Żeby się przenieść, to trzeba tak przesadzić to nasze życie z korzeniami. A te korzenie niestety są bardzo kruche i wiele z nich może przy tym ucierpieć. Dodatkowo, no nie wiem, będziesz na emeryturze pewnie za jakieś 30 lat, więc do tego czasu być może to ci z biednych krajów dzisiaj azjatyckich będą przyjeżdżać na tanią emeryturę do Polski, bo to się może bardzo bardzo mocno zmienić, ale fajnie jest mieć też takie plany i takie aspiracje. Ja mogę tu dodać tylko jedno, wszystko jedno, czy będziesz chciał pojechać do kraju, w którym będziesz chciał żyć z polskiej emerytury, czy kraju o lepszym klimacie, czy gorszym. Im lepiej się do tego przygotujesz finansowo, im bardziej zależ swoje finanse, to ten wachlarz możliwości zawsze się yyy poszerza.
Jasne. Yyy, co jeszcze dodajemy do tego, co w ciągu najbliższych 10 lat mogę zrobić, co ode mnie zależy, czyli w w gronie tego zespołu różnych decyzji, y na co ja mam wpływ i co może rzeczywiście wpłynąć na na mój na mój status? No oczywiście wybór wykształcenia i zawodu i to wcale nie jest decyzja, którą podejmujemy raz w życiu. W momencie rozmawialiśmy przed programem, że nasze córki zdają maturę w tym roku. To nie jest decyzja, od której będzie zależało ich całe życie. Yyy, po pierwsze ponad 70% Polaków już dziś pracuje w zawodach zupełnie innych niż wskazywałoby to na nich yyy yyy ich wykształcenie formalne. Po drugie, nasze dzisiejsze wykształcenie prawdopodobnie będzie się nijak miało do tego, jak będzie wyglądał świat za tych 10, 15 czy 20 lat.
Lubię przy tej okazji to powiedzenie, że że nasze dzieciaki będą wykonywały zawody, które jeszcze nie istnieją. Jest to bardzo wysoce, wysoce prawdopodobne. No więc to, co my możemy po prostu teraz możemy sobie sprawdzić, są takie badania ekonomiczne losy absolwentów. Jest taki system Ela i on wskazuje dzisiaj, że cały czas jest taka premia za wyższe wykształcenie, że osoby z wyższym wykształceniem mniej więcej o 50% zarabiają więcej. Oczywiście na początku mniej, no bo później rozpoczynają pracę, ale potem ten wzrost ich wynagrodzeń zwiększy. Tylko, że no tu jednak patrzymy już na pewną historię. Bardzo świadome podejście do wyboru studiów w tym sensie, że no zamiast płacić, przepraszam, tracić 5 lat na jakiś bardzo tak czasochłonny kierunek, który niestety na który nie ma zapotrzebowania, warto zastanowić się, czy być może nie lepiej będzie zrobić półroczny bootcamp z jakiejś dziedziny i po prostu od razu dostać pracę i rozwijać się już w trakcie pracy, czyli rozważać różne opcje, nie iść tą tradycyjną drogą, do której jesteśmy przyzwyczajeni. I kolejna sprawa, gotowość do ciągłej nauki. To jest niezwykle ważne, bo nasze kompetencje w dzisiejszych czasach przeterminowują się błyskawicznie i to, co ja ci powiedziałem na początku, że spędzam teraz mnóstwo czasu, żeby nadrobić brak mojej wiedzy informatycznej i rzeczywiście po kilka godzin dziennie od od paru miesięcy to robię. I jest to niesamowite, jak potem i jak szybko można te umiejętności wykorzystać do tego, żeby yyy lepiej pracować yyy już dzisiaj. I powiedziałem, że te decyzje nie dotyczą tylko osób, które wybierają teraz studia, tylko my tak naprawdę co trzy lata powinniśmy sobie zadać pytanie, gdyby dzisiaj nie zwolnili, to za ile, za jaką kasę i kto by mnie zatrudnił z tymi umiejętnościami, które mam i jednak te umiejętności cały czas rozwijać, cały czas się budować. No niestety, kiedy mówimy w kategoriach finansowych, taka szybka ewolucja, szybki rozwój naszych umiejętności są absolutnie niezbędne, żeby odnosić sukces.
Jasne, bez dwóch zdań. Cudownie byłoby, gdyby te nasze dzieciaki, które teraz dają maturę, poszły na studia, które nazywałyby się nauka uczenia albo gotowość do zmiany, prawda? Bo to właściwie jest coś takiego, co na pewno się przyda. A co konkretnego mogłyby dzisiaj studiować, tego jeszcze nie wiemy w tym sensie, że nie wiemy czy jeśli się rzucą, nawet nie wiemy czy ta informatyka, czy to kodowanie tak bardzo popularne na pewno będzie miało przyszłość, czy zaraz nie zostanie w jakiś sposób zastąpione przez przez sztuczną inteligencję. Więc niewątpliwie ta gotowość do nauki i gotowość do zmiany to jest taka być może najcenniejsza umiejętność, którą warto by dzisiaj posiąść, by się przygotować na tak bardzo niepewne czasy i zmieniające się, bo to się na pewno coś na pewno się wydarzy. Dotyczy to ciebie, dotyczy to mnie, a naszych dzieciaków już na pewno.
Tak. W przypadku dzieci bardzo ważne jest też to, żeby kiedy rozpoczynają swoją przygodę zawodową, swoją pracę, to żeby jednak eksperymentowały, bo one jeszcze nie wiedzą tak naprawdę w czym będą dobre, co sprawia im przyjemność, żeby wypróbować trzy, cztery różne kierunki, od razu nie nastawiać się na to, że do końca życia będę pracował w jednej branży. No chyba, że mają co do tego pełną jasność, bo to już dużo wcześniej się u nich wykształciło i wiedzą, co to ma być. Yyy, no i kolejna sprawa, kiedy wybieramy na przykład pracę, to zwłaszcza na początku, to nie wysokość zarobków powinna decydować o tym, jaką pracę wybierzemy, tylko to, jak szybko będziemy się rozwijać. Tych pierwszych 5 10 lat pracy to jest kluczowy moment z punktu widzenia budowy naszych kompetencji, naszej sieci znajomości i naszej zdolności do przyszłego zarobkowania, bo później w tej dekadzie 35 przychodzą wreszcie te porządne, duże, wysokie pieniądze. I teraz pytanie, co to będzie? Czy to będzie średnia krajowa, czy to będzie 10 średnich krajowych? I tych pierwszych 10 lat jest bardzo, bardzo ważnych, więc warto się kierować po prostu tym, gdzie my się w szybki sposób będziemy rozwijać. No a w przypadku osób, które gdzieś utknęły, no to nie ma wyjścia, tak? Trzeba po prostu jednak z takiej pracy pułapki wyjść. I tutaj też ta inflacja stylu życia jest bardzo ważna. No bo jeżeli żyjemy ponad stan, mamy dużo kredytów, no to my nie zmienimy tej naszej pracy. Będziemy siedzieć, choćby wiązało się to dla nas z wypaleniem i z wieloma innymi przykrymi sprawami. Jak widać to wszystko jest ze sobą powiązane.
Jasne. No dobrze, to co, moglibyśmy domknąć ten zestaw decyzji, które które wpływają na to, jacy możemy być, gdzie możemy być za 10 lat, by tej dekady nie zmarnować? Czymś dość nieoczywistym, wydaje mi się, nasze decyzje zdrowotne.
Yyy, no absolutnie to, w jaki sposób dbamy o zdrowie, znów z ekonomicznego punktu widzenia nasze zdrowie to jest nasza zdolność do zarabiania. Kiedy chorujemy, no to wtedy nie pracujemy, ale to wiadomo, że nie chodzi o to, żeby dbać o zdrowie, o to, żeby więcej pracować, więc przeciwnie, jak będziemy za dużo pracować, to to wpłynie na stan naszego zdrowia. Ale chodzi o to, żeby nie nie robić głupot z naszym zdrowiem. Yyy, co mam na myśli mówiąc głupoty? Rzadko kiedy używam tego słowa, no ale na przykład palenie papierosów czy nadużywanie alkoholu, no nie ma już co do tego żadnych wątpliwości, że to jest szkodliwe i nie tylko z finansowego punktu widzenia, ale że to po prostu drastycznie. Yyy, to nie tylko skraca długość naszego życia, bo ludzie myślą: "A najwyżej tam będę na emeryturze żył lat 12, a nie 22". To nie o to zupełnie chodzi. To chodzi o to, że ty w wieku 40, 50 lat będziesz po prostu zamiast się rozwijać, zamiast mieć najlepszy okres w swoim życiu, bo będziesz mieć dużo pieniędzy, duże możliwości, to będziesz te pieniądze przeznaczać na y naprawę swojego zdrowia. No i jest taką klasyczną też pułapką dla osób, które zbyt dużo pracują y lub yyy za bardzo się temu poświęcają, że najpierw tak pół życia tracimy, żeby zdobyć. Pół życia tracimy pracując, żeby zdobyć pieniądze, a kolejne pół życia tracimy te pieniądze, żeby odzyskać stracone po drodze zdrowie.
Tak jest.
Tutaj akurat w przypadku zdrowia to mamy co robić, to jest dość jasne, tak? Jeść, zdrowo się odżywiać i ćwiczyć, nie? Trzy rzeczy możemy wchodzić dokładnie. Ja na swoje potrzeby każdą z nich bardzo dokładnie sobie yyy rozkminiłem, rozpisałem i po prostu wpisałem w taki zestaw codziennych nawyków, żeby nie było wątpliwości, że to dbanie o zdrowie jest absolutnie y jedną z najważniejszych rzeczy. To jeśli mógłbym coś państwu osobiście rekomendować, zalecić, jakkolwiek żadnego doświadczenia ani przygotowania medycznego nie mam, to jeśli państwo słuchają kolejnego podcastu Marcina i Wucia, jego świetnej ekipy finansów bardzo osobistych, albo jeśli państwo słuchają kolejnego podcastu Horyzonty, to proszę zrobić to na spacerze. Najlepiej na spacerze gdzieś w lesie czy w parku, obcując z naturą dwa w jednym, prawda? Dbam o zdrowie, naliczam te kroki, spaceruję. Może to być szybszy marsz, żeby ten puls był trochę wyższy. A najlepiej jeszcze właśnie kiedy czuję otoczenie przyrody, zerkam na zielone liście, poszerzam swoją wiedzę o finansach osobistych i nie tylko, a jednocześnie po prostu pracuję nad zdrowiem. Takie dwa, dwa w jednym takie idealne połączenie. To jest doskonała, doskonała rada. I widzisz, przeszliśmy przez te takie rzeczy, które na które nie mamy tak naprawdę wpływu, na które poświęcamy dużo czasu. Przeszliśmy przez decyzje, które kiedy słyszymy o tym, że warto na nie spojrzeć też z takiego finansowego punktu widzenia, no to my kulturowo tutaj czujemy taką dyskomfort, tak? No bo jak to mam, jak ja mam rozmawiać o partnerze, o pieniądzach? Przecież nie wiem, poznaję nową nową osobę. W jaki sposób? to robić, gdzie, jak i kiedy. No to to są trudne, >> trudne rzeczy, tak, >> ale one, czy nam się to podoba, czy nie, będą miały bardzo duży wpływ na to, w jakim stanie będą nasze finanse. I ja nazwałem mój blog finanse bardzo osobiste właśnie z tego powodu, że pieniądze wpływają na każdy aspekt naszego życia. Z drugiej strony te decyzje życiowe, które podejmujemy wpływają na to, ile mamy ostatecznie pieniędzy. I no trudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której posiadanie większej ilości pieniędzy by tę sytuację pogorszyło, a nie polepszyło.
Jasne.
Każda, każdy z tych elementów, o których rozmawiamy, w sytuacji, kiedy my jesteśmy zabezpieczeni finansowo, będzie nam dużo łatwiej. I to jest ten powód, dla którego my całą ekipą tak bardzo staramy się pomóc ludziom w tym, żeby mieli tyle pieniędzy, żeby mogły, mogli realizować swoje marzenia i pasje, żeby pieniądze nie były dla nich ograniczeniem, tylko były tą otwartą tą tą tym kluczem do bramy różnych możliwości, które które przed nami stoją.
Jasne. No dobrze, słuchaj, no to to tak yyy na otoczenie nie mamy wpływu. Tutaj warto ograniczyć czas i energię, jaki wkładamy na przykład w ocenianie z różnymi informacjami, żeby skupić się bardziej na rzeczach, które od nas zależą. O tych decyzjach powiedziałeś, to skupmy się teraz na działaniach. Co moglibyśmy robić, jakie działania podejmować, żeby to, o czym powiedzieliśmy, rzeczywiście wdrażać w życie, żeby ta dekada przed nami nie została zmarnowana. No i właśnie te działania to jest to, na co mamy największy wpływ. Czynników losowych jest tutaj najmniej i one tak naprawdę ostatecznie zdecydują o tym, czy nam się uda nasze finansowe cele osiągnąć, czy nie. Te działania czy też nawyki to jest nic innego jak to, co my przez kolejnych tam 3650 tam chyba są lata przestępne. Na tym za 10 lat to będzie 3653 dokładnie dni. powtórzymy. No i teraz dochodzimy do tego, co my na naszych materiałach mówimy regularnie. To wszystko ma związek z tymi wcześniejszymi rzeczami i trzy rzeczy, na które musimy zwracać uwagę. Nasze wydatki, nasze zarobki i pomnażanie naszych oszczędności. No i tutaj możemy już sobie wchodzić głęboko. Jestem ciekawy, co najbardziej cię interesuje.
Możemy drążyć. Mi się podoba wiesz to, że te finanse, że że to inwestowanie, te inwestycje są wymieniane przez was na miejscu trzecim. To znaczy podoba mi się, że ty często i właściwie od zawsze podkreślasz to inwestowanie jako taki dodatek, to pomnażanie pieniędzy jest dodatkiem właściwie takim rzeczywiście trzecim, dosłownie trzecim w kolejności etapem. Jak ja zadbam o te dwa poprzednie, że ja muszę ogarnąć wydatki, żeby te pieniądze mi nie uciekały przez palce. Jeśli mi się to uda, to powinienem się skupić na pomnażaniu po prostu. Przepraszam, nie pomnażaniu, pomnażaniu to jest dobre słowo do inwestowania, na zwiększaniu swoich przychodów po prostu na tej najlepiej po prostu na na swojej pracy, żeby ją wykonywać jak najlepiej, żeby z niej czerpać jak najwięcej pieniędzy. To też jest coś takiego, czemu my po prostu strasznie dużo czasu poświęcamy. Dla nas najbardziej naturalne jest to, by chodzimy do pracy, poświęcamy się tej pracy cudownie, kiedy to jest praca, która łączy się u nas z pasją, najlepiej byłoby po prostu się temu oddać i w jakiś sposób w tym coraz bardziej ulepszać, żeby z tego było jak najwięcej przychodu. No i ta nadwyżka, która nam zostaje, to wtedy inwestować. Wiesz dlaczego to jest wyjątkowe? Dlatego, że bardzo na bardzo łatwo trafić y na takie treści, które mówią: "E tam słuchaj, rzuć robotę, nie przejmuj się tym zarabianiem, wcale się na tym nie skupiaj i przestań oszczędzać, bo to nie jest takie ważne." My ci tutaj zaraz pokażemy mnóstwo sposobów na to, jak w krótkim czasie na giełdzie pomnożyć swoje oszczędności razy 1000, prawda? Jakiś super sposób, bo giełda, bo bo kryptowaluty, bo Forex są takie pomysły, które ci po prostu włożysz mało, a wyciągniesz dużo. No to jest niestety fikcja. To jest bardzo niebezpieczna fikcja, bo ona sprzedaje nam fałszywą rzeczywistość. Absolutnie nie znajduje to żadnego potwierdzenia w faktach. Ale spójrzmy na to czysto matematycznie. Jeżeli masz dzisiaj odłożone 5000 czy 10 000, no to nawet jak zarobisz 100%, no to podwoisz stosunkowo niewielki kapitał ogromnym kosztem, ogromnym wysiłkiem przy dużym ryzyku. Dlatego w pierwszym etapie naszego życia, gdy zaczynamy, zaczynamy dopiero zarabiać, bardzo ważne jest to, żeby już inwestować, już odkładać, jak najbardziej. Ale naszą energię, nasz wysiłek, naszą uwagę powinniśmy skupiać w to po pierwsze, żeby te pieniądze nam nie uciekały przez palce. Przecież yyy 500 zł, które zaoszczędzimy w danym miesiącu razy 12 miesięcy, to jest 6000 czystego zysku w roku. Nie ma znaczenia czy my 6000 zarobimy w pocie czoła na inwestycjach czy po prostu ich nie wydamy na pierdoły. Te pieniądze nam zostaną. I trzeba zacząć od tych wydatków dlatego, że nie ma takiej kasy, której nie da się przepuścić. No jest mnóstwo przypadków tam zwycięzców loterii, sportowców. Wszystkie pieniądze wydamy, jeżeli nie nauczymy się najpierw z nimi po prostu postępować. To jest jak yyy zalepienie dziury w wannie, która nam przecieka. Od tego trzeba zacząć. Więc te wydatki, nie wycinanie ich do kości, ale dbanie o to, żeby nie przekraczały wysokości naszych zarobków. Jak tym potrafimy zarządzać i to naprawdę moim zdaniem każdy raz w życiu powinien zrobić sobie budżet domowy. Jak zrobi go jeden raz, to będzie mniej więcej miał pojęcie, jak wyglądają faktycznie jego miesięczne potrzeby. Jak zrobi go trzy razy przez trzy miesiące, to to pojęcie będzie jeszcze lepsze. Jak zrobi to przez cały rok, to już w ogóle do końca życia nie musi robić budżetu, bo będzie dokładnie wiedział tyle potrzebuję na życie. Całą resztę mogę odkładać. Dlaczego ja tak bardzo do tego zachęcam? Bo jak my wiemy ile możemy na życie, ile potrzebujemy wydawać na to życie, ale potrzebujemy, nie chcemy tylko potrzebujemy, to możemy sobie zdecydować, że tą resztę odkładamy i odkładamy ją w sposób automatyczny. Każdy moment, w którym musimy podjąć jakąś świadomą decyzję, podjąć trud, podjąć wysiłek, czyli na przykład zdecydować ile ja muszę odłożyć, zwiększa prawdopodobieństwo, że my nigdy nie odłożymy. Tu trzeba włączyć automat, czyli to, że pierwszy przelew z mojego konta idzie na inwestycję, ale my nie możemy tracić czasu na to inwestowanie. My musimy zrobić wszystko, żeby te przelewy, które będą odkładane, będą jak największe, bo jak sobie to policzymy właśnie matematycznie, to w tym pierwszym etapie nie powinniśmy się skupiać na tym, żeby mieć idealną, perfekcyjną, najlepszą na świecie strategię inwestycyjną. Taka zresztą nie istnieje. Wystarczy, że będzie good enough, wystarczająco dobra, żeby ten kapitał sobie spokojnie pracował, a my puszczamy całą parę w to, żeby zwiększyć nasze dochody, żeby zwiększyć nasze możliwości pozyskiwania tych pieniędzy. Bo co się dzieje wtedy? Wtedy na pewnym etapie życia najpierw te pieniądze z inwestycji dokładają nam niewielkie jakieś tam grosiki i zarabiają dla nas 5 7 10 15 zł, ale potem to się robi 5 7 10 15 000 i w tym drugim etapie życia, kiedy my mamy duży kapitał, czujemy się bezpiecznie, kiedy mamy stabilne zarobki, możemy się zacząć bawić w optymalizowanie portfela, w podnoszenie stopy zwrotu. To jest wtedy takie przyjemne zajęcie i hobby, ale dopiero wtedy. Wcześniej strata czasu na to ciągłe optymalizowanie. No jest niczym więcej jak to, o czym mówię, czyli właśnie stratą czasu, ale oczywiście warto to zrobić od początku z głową. Czy czy zgadzasz się z tym, że m ważne jest trzymanie się mniej więcej tej samej yyy stopy oszczędności co miesiąc przez pryzmat? No niech to będzie te 10 lat, o których dzisiaj rozmawiamy. To znaczy, bo ja przez te 10 lat będę prawdopodobnie zarabiał coraz więcej. Będą też rosły różne moje potrzeby, będzie się zmieniała moja sytuacja życiowa. To zrozumiałe. Być może będą się też zwiększały te pokusy i ryzyko tej tej tej inflacji stylu życia. Czy w związku z tym ja się powinienem zafiksować na jakieś określonej na jakimś określonym procencie jaki ja będę przeznaczał w pierwszym roku tej dekady, jaki w ostatnim roku tej dekady, bo to wciąż było tyle samo, nawet jeśli czy szczególnie jeśli ta pensja będzie rosła, które będę przeznaczał na na oszczędzanie i ile to powinno być, czy jest jakiś złoty procent, złota stopa inwestycji to zacznijmy w takim razie od końca. Powiedzieliśmy sobie, że ty będziesz miał jeszcze 30 lat, powiedzmy, do emerytury. No i na emeryturze potem spędzisz kolejnych 25, 30 lat. No to już jakbyśmy odkładając te pieniądze, odkładali połowę naszej emerytury, no to przy zachowaniu jej realnej wartości, czy jak odrobimy inflację, to trzeba by było przynajmniej połowę naszych zarobków odkładać. To już nam pokazuje, że to nie są małe sumy, to nie jest 100 zł miesięcznie czy 200 zł miesięcznie. To będą musiały być wyższe kwoty, większy procent naszych zarobków. Jak będziemy odkładać 1/3 zarobków, to odpowiednio wyższą stopę zwrotu potrzebujemy, żeby potem przez tych 25 czy 30 lat się utrzymać. No to jest prosta matematyka. Natomiast trzeba od czegoś zacząć i jeżeli nigdy jeszcze ktoś nie oszczędzał, ja mówię zacznij od 1% twoich oszczędności. Złóż stałe zlecenie na 1% twojej wypłaty, bo gdyby rząd dzisiaj podniósł ci podatki o 1%, to byś jęczał, płakał, ale byś odłożył. I dokładnie tak samo trzeba opodatkować samych siebie. Jeżeli udaje nam się przez trzy miesiące z 1%em, podnieśmy to do 2%, do trzech. To jest jeden ze sposobów takich prostych, intuicyjnych na to, żeby tę kwotę odkładaną zwiększać. Ale to ta odkładana kwota zdecyduje o tym, ile my będziemy mieć pieniędzy, nie? Podkręcanie na maksa stopy zwrotu z inwestycji przez pierwsze lata. To jest to, ile my tak naprawdę odłożymy. To jest kluczowe, to jest najważniejsze. Teraz powiedziałem o tym budżecie domowym. Jak się zrobi budżet domowy, to on pozwala to dość precyzyjnie oszacować. Bardzo wiele osób, które zrobi budżet domowy, czuje się jakby sobie same dały podwyżkę, nie? Bo się okazuje, że jak to skończyłem wypisywać wszystkie rzeczy, na które potrzebuję pieniędzy w przyszłym miesiącu i się okazuje, że jest jeszcze nadwyżka. To, co się z nią działo w poprzednich w poprzednich miesiącach. Ale jeśli budżet namówi coś innego, że wypisałem wszystkie potrzebne rzeczy i tego jest więcej niż ja zarabiam, no to mamy bardzo jasny sygnał. To my musimy absolutnie zrobić coś, żeby te nasze zarobki zwiększyć, bo nie wolno skupiać się tylko na wycinaniu wydatków. Trzeba absolutnie zwiększać cały czas te zarobki. Stałe określenie kwoty, którą przelewamy co miesiąc jest bardzo wygodne i uważam, że na początek jest super. Zresztą, bo, bo ono nam wprowadza taki automat, tylko to to nie będzie 1%, to nie będzie 5%, czy to nie będzie tak 5%, czyli 4,5 z PPK nie wystarczy. Yyy, to będzie raczej docelowo bliżej 20% i więcej.
Mhm.
Więc warto mieć tego świadomość. I teraz im więcej zarabiamy, tym łatwiej nam będzie do takiego procentu odkładanych naszych oszczędności dojść. To dlatego ja tak bardzo podkreślam, nie zastanawiaj się, czy twój ETF jest o 0,01 punktu procentowego tańszy czy droższy. Zastanów się, co zrobić, żeby dostać 1000 zł podwyżki, bo 1000 zł podwyżki to jest 12 000 rocznie. To jest 120 000 w skali tych 10 lat. Ba, to będzie twoja nowa baza do kolejnych podwyżek. To jest ten mechanizm, który naprawdę działa, a nie ten sen, że będziesz drugim Warrenem Buffetem. Bo jednym z przyczyn, dla którego wszyscy mówią Warren Buffett jest to, że takich inwestorów jest tylu, że na palcach jednej ręki można ich policzyć. Tak. Warren Buffett, człowiek, który osiągnął taki sukces, jest dokładnie jeden. Nazywa się Warren Buffett i drugiego takiego nie ma. Podoba mi się też to powiedzenie, że my często narzekamy, że będziemy oszczędzać, będziemy odkładać, będziemy inwestować. Kiedy będziemy bogaci? Nie jest dokładnie odwrotnie. Odkładaj, inwestuj dzisiaj po to, żeby kiedyś być bogatym. To odwrócenie kolejności bardzo do mnie przemawia. Kiedy ty mówiłeś o tym, niech to będzie 1% na początku miesięcznej pensji, ja się zmuszę, żeby odkładać. Y tutaj wchodzi fantastyczny dodatkowy efekt psychologiczny, jak ja po kilku miesiącach widzę, że to już się uzbierała kupka, a jeszcze w dodatku ona tam zaczyna chociaż delikatnie sama z siebie procentować, bo to się tam minimalnie chociaż zaczyna nrażać. Jaka to jest frajda? Jakie to jest niesamowicie motywujące poczucie, że sam jestem wdzięczny sobie, że zrobiłem to 6 miesięcy temu czy rok temu się na to zdecydowałem, już się uzbierało i jaka to jest motywacja, żeby było dalej, prawda? To to to jakby trochę się samo napędza. Już zrobiłem, jestem cieszę się, daje mi frajdę i to mnie jeszcze bardziej napędza. Właśnie może ja wtedy z tego 1% zrobię dwa, zrobię 2%. Jeszcze szybciej to się będzie budowało. Na głowę to działa niesamowicie pozytywnie. Tak w ogóle warto jest sobie zrobić takie takie przeformatowanie tego naszego myślenia, bo ja nie myślę odkładając pieniądze, że tracę coś, bo odłożyłem pieniądze. Nie wiem, załóżmy, że jeden dzień mojego życia kosztuje 300 zł. To znaczy, że każde odłożone 300 zł to jest jeden dzień wolności w przyszłości. Bez potrzeby pracy, bez potrzeby zarabiania będę w stanie utrzymać utrzymać się z tych pieniędzy. Czyli ja buduję swoją wolność, ja buduję swoj swoją skalę działania, swoje możliwości, będę mógł realizować swoje marzenia. Każde te pieniądze odkładane wtedy cieszą, ale nie wolno też popadać w taką skrajność, wydawać wszystkiego, tak wycinać wszystko do kości i wszystko inwestować, no bo pieniądze mają nam też pomóc cieszyć się po prostu życiem. Dlatego tutaj naprawdę zachęcam do znów prostej metody fifty fifty. Pół na pół z każdej podwyżki, którą dostaję. Połowę przeznaczam na zwiększenie mojego stylu życia, bo chcę żyć fajnie, chcę sobie wydawać te pieniądze, chcę się nimi cieszyć, a o drugą połowę zwiększam sobie moje inwestycje i odkładam po prostu więcej. I wtedy i to jest automat. Znów zwalnia nas to z konieczności podejmowania kolejnej kolejnej decyzji.
Tak, bo to mi przyniesie szczęście tu i teraz. i tego Patrycjusza aktualnego zadowoli, ale też zadowoli tego Patrycjusza za 10 lat, który będzie sobie wdzięczny sam sobie, że że się zdecydował odkładać. Proszę państwa, dużo więcej takich fantastycznych wskazówek, porad. No chciałoby się powiedzieć złotych myśli, ale nie no to są też bardzo konkretne, praktyczne podpowiedzi, jak z takimi złotymi myślami żyć, jak je wdrażać w życie, jak jak to nasze codzienne życie poprawiać. Dużo więcej tego finansowej fortecy w książce Marcina i Wucia jak inwestować skutecznie i mieć święty spokój. A proszę potraktować tę rozmowę w horyzontach z Marcinem jako taką zajawkę, zachętę, takie zrobienie państwu smaka na dużo więcej tego rodzaju treści na blogu. Finanse bardzo osobiste. Można oglądać Marcina, jego ekipę fantastyczną na Facebooku. Można słuchać na przykład w różnych miejscach, gdzie są podcasty. Bardzo dziękuję za wizytę.
Dziękuję serdecznie. Marcin i Wójt z Finansów Bardzo Osobistych. To były Horyzonty Patrycjusz Wyżga. Kłaniam się, pozdrawiam i do zobaczenia. Nie jutra inwestowania na emeryturę z mBankiem. Kiedy zainwestujesz na IKE lub XZE, możesz zyskać 5,5% na koncie oszczędnościowym w promocji. mBank.